![]() |
Cytat:
4. Jaka jest Twoja propozycja? |
Cytat:
ad.1. Zabawne że do tej pory nie zauważyłeś że dyskutujemy nie o systemie podatkowym ale emerytalnym. Rozumiem że dla Ciebie to jeden pieron. Nawet nie sugeruję abyś sprawdził na czym polega różnica. 2. "chyba nie będzie nadużyciem gdy napiszę że każdy rząd (jakikolwiek by on nie był) będzie musiał "podjąć problematykę tego problemu"", "możemy rozmawiać o zakresie działań jakie zostaną podjęte (bo jakieś działania podjęte być muszą) w sprawie reformy/zmiany systemu emerytalnego" to tylko dwa cytaty z moich wcześniejszych wypowiedzi, do których byłeś uprzejmy się odnieść, wyciągając z nich wniosek że: "myślę podobnie do tych co chcą odwlekać problem". W takim razie myślę że możesz spokojnie oddawać się swojemu ulubionemu hobby: bełkotaniu bez sensu. 3. W swojej niczym nie ograniczone bystrości nie zauważyłeś jednak że dyskusja nie toczy się wokół tego czy "wycinać raka" ale jak to zrobić. Pozwolę sobie jeszcze raz zacytować zaproponowany przez Ciebie sposób: "A rozwiązanie jest tylko jedno. Trzeba przez najbliższe kilkadziesiąt lat cierpieć i jakoś spłacać te emerytury ludziom. Lepiej żeby Polska i każdy z osobna cierpiał "trochę" niż żeby za x lat wszyscy cierpieli bardzo mocno, a Polska stała się drugą Grecją." i postawione przeze mnie pytanie: " jeśli obecnie pracujący mają się składać i "jakoś spłacać te emerytury ludziom" względnie " składać się na nich musielibyśmy jeszcze przez pewien czas wszyscy ale stopniowo coraz mniej" to z czego mają zostać wypłacone (za kilkadziesiąt lat) emerytury ludziom obecnie płacącym składki? Bo jeśli ich składki pójdą na spłatę zobowiązań wobec obecnych emerytów a ich dzieci mają opłacać składki na swoje własne emerytury (a więc zaprzestaną finansować istniejący system), to nie będzie z czego zapłacić emerytur dla osób obecnie pracujących. Nie ma wyjścia: ktoś będzie musiał zapłacić za odejście od "systemu solidaryzmu pokoleń". Albo będą to obecni emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników, zamiast być przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, zostaną przeznaczone na zasilenie kont emerytalnych osób obecnie pracujących) albo będą to obecni pracownicy a przyszli emeryci (gdy składki płacone obecnie przez pracowników będą przeznaczane na wypłaty dla obecnych emerytów, a ich konta emerytalne nie zostaną zasilone wpływami ze składek następnego pokolenia). Tak czy inaczej jedną z tych grup skazuje się w ten sposób na biologiczną eksterminację. Wskażcie Panowie proszę którą" Konstatuje że walnąłeś posta na pół strony i ,poza bełkotem o jakieś Grecji czy POPISowskim myśleniu nawet jednym słowem nie zająknąłeś się na temat tego, którą grupę wybierasz jako ofiarę proponowanej przez Ciebie reformy. Ja rozumiem że miło jest tak posiedzieć sobie w fotelu ratując cały świat swoimi "przemyśleniami", ale od czasu do czasu warto złapać jakiś kontakt z rzeczywistością. 4. O "przeciąganiu" i "gównosprawach" było już w punkcie 2. Jeśli chodzi "myślenie POPISowskie" to, wchodząc w zaproponowaną retorykę, spuentuję że osoba taka jak Ty, reprezentująca konstrukcję umysłową "wojującego maoisty" nie rozumie różnic ideologicznych, zrozumiałych tylko dla ludzi wychowanych w tradycji zachodnioeuropejskiej. 5. W zasadzie omówione w punkcie 2 i 4. Natomiast to: "A gdyby z kolei ograniczyć ten dług publiczny to już by parę mld było na ZUS" to prawdziwa perełka. Rozumiem że pomysł sprowadza się do tego aby to budżet sfinansował dziurę w ZUS. W takim razie gdyby jeszcze kolega zechciał napisać czy w związku z tym proponuje podwyżkę podatków czy cięcie wydatków (jeśli to drugie to gdzie). |
Cytat:
"To jest właśnie PO-PiSowskie myślenie i ich rządy. O sprawach ważnych nie mówią wcale, przeciągają tylko linę w jakichś gównosprawach. Przez 26 lat żaden z tych debili nie pomyślał pewnie nawet o ZUSie, a gdyby to zrobić kiedyś to problem by nie istniał. Ich rządy to jest dla Polski droga prosto w przepaść. Raz rządzą ci, raz ci, najważniejsze problemy nawet nie są poruszane a latka lecą. Jeszcze kilka kadencji takich rządów i już się możemy oficjalnie żegnać z Ojczyzną." Dodam jeszcze że jest ona nierealna. Ze względu na wzrastającą kwotę wymaganych dotacji do systemu emerytalnego (dłuższy okres życia, spadająca liczba osób opłacających składki) w przeciągu kilku następnych lat kwoty wymagane do utrzymania systemu ZUS przed budżet wzrosłyby do takich rozmiarów, że aby go utrzymać, musielibyśmy zlikwidować wojsko, policję, sądy itp. 4. Mam wrażenie że cały czas nie wyczerpaliśmy jeszcze tematu z punktu numer 2 |
Cytat:
Cytat:
Dlaczego likwidować wojsko, policje, sądy a nie szukać oszczędności w wydatkach biurokracji? Same pensje urzędników kosztują nas rocznie ok 70 mld zł, same trzynaste pensje to kilka mld. w 2014 roku inwestycje budowlane i zakupy dla urzędów to koszt 8 mld złotych. Nie mówię, że trzeba przejąc całe te fundusze ale te wydatki nie są strategiczne z punktu widzenia państwa. W Honkgonu wydatki publiczne są rzędu 20% PKB. Wiesz ile jest u nas? Państwo ma pieniądze, problem jest taki, że wydaje je w sposób mało przemyślany. To jest mój pomysł, oczywiście słowo "pomysł" jest tutaj kluczowe. Nie jestem osobą na tyle kompetentną, aby opracowywać wielki plan i podpierać go szczegółowymi wyliczeniami bo nie moja to branża. ad. 4 Czekam. |
|
Cytat:
Cytat:
To jest właśnie takie apartczykowe, polityczne myślenie, że jak jest podatek X to kasa z niego idzie na sprawy x', jak podatek Y to kasa z niego idzie na wydatki Y' lub składka A, z której kasa idzie na wydatki A'. Jak będzie brakowało do ZUSu kolejne 10 mld za rok to nikt nie będzie myślał czy zabić emerytów bo kasy brakuje tylko pójdą one z innych podatków. Mianowicie nieważne skąd wpływa kasa, ważne, że jest jeden budżet, tak jak w rodzinie i on musi wykarmić wszystkie dzieci. Oczywiście sprawa jest bardziej zaawansowana niż wydatki z budżetu domowego ale mniej więcej na logikę tak to wygląda i żadne .......enie takich polityczków jak ty tego nie zmieni. Myślisz, że kogoś obchodzi czy płaci 500 zł VATu na miesiąc czy zamiast tego by płacił 500 zł składki ZUSowskiej? Myślisz, że kogoś obchodzi, że na ZUS ma iść kasa tylko z ZUSu i na nic więcej? Jak zabraknie to sobie wezmą z VATu czy z CITu - .... ich to obchodzi? Kasa to kasa, żadne banknoty czy zera na koncie nie mają przypisanej nazwy skąd są i na co mogą iść. Także skończ się oszukiwać tymi swoimi politycznymi omamami. Gdyby było inaczej to skąd by się wzięła kasa na poprzepłacane stadiony czy inne inwestycje pod Euro2012? Albo skąd się będzie brała kasa na spłatę pożyczek państwowych? Po prostu brakuje na stadion czy autostradę to się z innej kupki kase przerzuca na takie inwestycje i tyle. Nikt nie myśli tak jak Ty, że jak z VATu mieli zabrać 0,01% to nie zabiorą kolejnych 0,02%. A te setki podatków i składek, którymi mamią nas twoim polityczni koledzy to jest po prostu zasłona dymna żeby z ludzi ssać pieniądze. Im więcej składek to tym normalniej to wygląda bo zamiast z wypłaty zabrać od razu na starcie 65% pieniędzy to się płaci a to na ZUS, a to podatek od os. fizycznych, a to VAT, a to inne składki od nieruchomości itp. Cytat:
Czekaj dalej ze swoimi kolegami aż ten rak ZUSowski rozwinie się na tyle, że w ogóle abstrakcją będzie myślenie aby to spłacić (już na to zakrawa). Ciekawe co wtedy powiesz i co zrobią tacy mądralińscy jak ty. Ostatni raz ci powtórzę, lepiej cierpieć zanim dług jest mniejszy niż cierpieć za x lat jak już będzie sie totalnym bankrutem bo wtedy na pewno kasy zabraknie na spłacanie czegokolwiek. Jak się ma długi to można je próbowac spłacać, jak wpada komornik to już nie ma z czego ich spłacać. Ty czekasz na komornika. Idź to przemyśl i nie wracaj zanim nie zrozumiesz. |
he. he zwalą na upały , na bank :D, psiapsiólki wymiatają :-D
http://newsroom.salon24.pl/663465,po...awe-do-podpisu |
Cytat:
|
Cytat:
ad2. Wręcz przeciwnie. Zakładając model o którym dyskutujemy, to w przeciągu około dziesięciu najbliższych lat wydatki będą rosnąć, w związku z wydłużającym się okresem życia. Po tym okresie wydatki powinny faktycznie stopniowo spadać, ale mówimy w sumie o perspektywie jakichś 20-30 lat. To tyle w temacie "grzeczność". ad3. Rozumiem że proponujesz sfinansowanie reformy przez oszczędności budżetowe. Moim zdaniem tak długo jak nie zostaną przedstawione konkretne propozycje (tzn co konkretnie tniemy) to takie pomysły mają w sobie więcej z bajki niż z rzeczywistości. Pomijając fakt że kilka miliardów o których wspominasz to kropla w stosunku do tego co należałoby sfinansować. Tym niemniej, z całą pewnością, warto dyskutować o każdym konkretnym pomyśle w tym obszarze, przy pełnej świadomości, że mówimy tylko o uzupełnieniu działań które powinny zostać podjęte na innych kierunkach. ad4. I właśnie tej rezerwy zabrakło mi w Twoim poście, od którego rozpoczęła się ta cała dyskusja. ad5. Nie wiem czy zauważyłeś ale właśnie, metodą perypatetycką, zaczęliśmy powoli zbliżać się do jądra problemu (punkty 1,2 i 3 powyżej). Czekam na Twój komentarz do tych punktów a wtedy, być może, posuniemy się trochę dalej w analizie problemu. |
|
Cytat:
ad2. "Jestem na tym forum na tyle długo żeby wiedzieć że, ze względu na, powiedzmy, "opór materii" dyskusja z Tobą nie ma specjalnie sensu, tym niemniej przez szacunek do osób które być może czytają ten wątek, pozwolę sobie króciutko skomentować" Ponieważ wygląda na to że masz problemy z percepcją pozwoliłem sobie wyboldować fragment wcześniejszego postu, tłumaczącego moją desperacką decyzję o tym aby jednak odnieść się do Twojego postu. 3. No toś sobie trochę pobluzgał, trochę pobełkotał, a dalej nie wiadomo którą grupę społeczną chciałbyś obarczyć kosztami proponowanej przez Ciebie "reformy ZUS". Boisz się napisać to wprost? |
|
|
"Budy Ruskiej nie oddamy " https://www.youtube.com/watch?v=PSS5U8i8zeE
|
Cytat:
ad. 2 Moim zdaniem sumaryczne wydatki nie będą rosnąć, będą przez pewien czas na zbliżonym wysokim poziomie a potem stopniowo będą spadać. Wydłuża się długość życia ale z drugiej strony pokolenie obecnych emerytów to były rodziny liczniejsze niż pokolenie ich dzieci. Jeśli masz jakieś dane, którymi możesz podeprzeć swoją koncepcję to bardzo proszę. ad. 3 Podeprę się człowiekiem, którego artykuł jakiś czas temu czytałem Biurokracja – oszczędności: ok. 54 mld zł Wsparcie dla biznesu – oszczędności: ok. 33 mld zł Praca – oszczędności: ponad 22 mld zł Unia Europejska – oszczędności: ponad 31 mld zł Sport i turystyka – oszczędności: prawie 2 mld zł Kultura i propaganda – oszczędności: ponad 2 mld zł ŹRÓDŁO/ ad.4 To dobrze, że to jasne. ad.5 ... EDIT: tymczasem posłem w miejsce Krzysztofa Szczerskiego zostanie... student UP o nazwisku Kaczyński https://www.blogger.com/profile/09413406940806458576 http://natemat.pl/151365,kolejny-kac...j-nie-odswiezy |
Cytat:
Straszysz tym, że spłacanie emerytów zajmie 20-30 lat a nie myślisz o tym, że jak minie kolejne 20-30 lat, w których nikt nic z ZUSem nie zrobi ot już tak kolorowo nie będzie i będąc totalnym bankrutem się już Polska z kolan nie podniesie. Wtedy będziemy marzyć, że fajnie byłoby 20-30 lat zacisnąć pasa i się pozbyć problemu. A rozwiązanie tego jest bardzo proste. Oczywiście nie mam wyliczeń bo nie jestem znawcą ale mam rozum nieprzesiąknięty .......onym politycznym myśleniem. Jak człowiek chce spłacać długi to po pierwsze nie może wydawać kasy na głupoty - bo jak wyda na głupoty to zawsze na długi braknie - także koniec z jakimiś ośmiorniczkami, przycinaniem kasy na kilometrówkach, jakimiś laptopami, setkami pomocników dla posłów, biurami, przepychem wszechobecnym itp itd Niech te ....y zaczną żyć jak na honorowego czlowieka przystało a nie jak jakies burżuje bo ani wyglądu ani rozumu nie mają, który by ich do tego predysponował. Zwykłe ....y bez honoru, które się po trupach dorwały do władzy i żerują na Polsce. No, to możesz przekazać swoim kolegom po pierwsze. Po drugie, jak się ma długi to się nie tworzy kolejnych, także koniec z kolejnymi pojebanymi inwestycjami, które sa tylko po to, żeby mamić ludzi (postawili halę, aquapark, zrobili molo = kurde, no robią coś dla miasta). Po co nam stadion w Chorzowie, po co były wielkie stadiony w Gdańsku czy Wrocławiu? Każdy normalny człowiek wie, że inwestowanie w takie elementy infrastruktury jest nieopłacalne. Jak jak nie śmierdzę groszem to sobie nie postawię hali sportowej na działce. Jak bym był bogaty to wtedy owszem, bym kasę na zachcianki wydawał. Po pierwsze te obiekty nie sa nawet w stanie same się sfinansować a co dopiero mówić żeby się zwróciły koszty ich budowy. To tez możesz swoim kolegom przekazać. Po trzecie koniec z jakimiś obietnicami i rozdawaniem kasy. Chcesz rozdawać na socjal, 500 zł na dziecko? To może lepiej pomyśleć o spłaceniu długu tymi 500 zł? Może lepiej powiedzieć, że uwolnimy was, Polaków od pułapki ZUSowskiej, od długu publicznego i będziemy co miesiąc spłacać te zobowiązania? Po czwarte - i teraz uważaj. Koniec z okradaniem Polaków, z wyzyskiem. Obniżenie podatków ich uproszczenie, uproszczenie prawa, zmniejszenie biurokracji. Dzięki temu budżet by zyskał bo to, że VAT będzie 5% niższy to, że nie będzie podatku dochodowego, to nie znaczy, że ludzie kasę, którą oszczędza w ten sposób spalą w piecu lub nią sobie dupę podetrą. Po prostu zostanie z wypłaty 200 zł więcej to ludzie kupią albo więcej jedzenia, albo zainwestują w dom, albo w pracownika = gospodarka by wtedy tętniła życiem = więcej kasy dla Polski. Będzie VAT 5% niższy to zamiast 9 butelek wódki sprzeda się ich 15. W efekcie każdy zarobi. Państwo mimo obniżenia VATu zarobi bo więcej sztuk sie sprzeda. Zakład zarobi bo więcej towaru pójdzie. Żeby ten towar zrobić to zatrudni pracownika kolejnego, dzięki temu Polak dostanie pracę, zarobi na nim i pracodawca i Państwo ze składek, które zapłaci zakład na pracownika. To wszystko sie zazębia tylko trzeba przestać myśleć jak jakis jebany polityczny kretyn, który uważa, że im bardziej się zniewoli człowieka, im bardziej się podwyższy ceny to tym więcej się zarobi na takim niewolniku. Trzeba przestac myślec, że Polak to jebany debil, który sam sobie nie zarobi tylko trzeba mu DAĆ (czy raczej ODDAĆ to co mu się wcześniej ukradło) na dziecko czy coś innego. Trzeba skończyć ten ucisk i wtedy wszystko praktycznie samo się zrobi. Mnie kontroli urzędniczej, mniej przepisów, mniej podatków, uproszczenie ich to mniej urzędasów, którzy musza tego pilnować = mniej państwowych etatów = kolejne oszczędności. Więcej kasy w naszych kieszeniach to większy rozwój nasz i co za tym idzie gospodarki. Ludzie by mieli więcej kasy, więcej pracy to wtedy nawet im można stówkę z wypłaty zabrać w jakimś podatku i szlo by to na spłatę zobowiązań ZUSowskich i długu publicznego. Po piąte, trzeba przestać szastać pieniędzmi jak debile. Ja wiem, że drogi, szkoły itd trzeba remontować. Wiadomo. Ale jak przychodzi do takiej inwestycji to żadna ....a nie pomyśli co zrobić żeby było taniej. Jest taki przepych i kasa wydawana z taką pompą, że aż wstyd. Wszystko by można było zrobić taniej tylko trzeba by trochę pomyśleć. Po szóste jak się całe życie zyło na kredyt, jak debil to trzeba swoje odcierpieć, tak więc musi być jakiś okres przejściowy gdzie kasa zamiast na zabawę i życie idzie do obcej kieszeni, na spłatę długu. Dlatego wiadomo, że zarówno emeryci jak i ci, którzy składki dopiero płacą musieliby trochę pocierpieć i jakaś część emerytur i składek by szła na spłatę zadłużenia. Na pewno bym wolał dzisiaj 100 zł ze składek oddać na spłatę długu i powolne zamykanie ZUSu, za 40 lat dostać trochę niższą emeryturę ale w ogóle mieć pewność, że tę emeryturę będę miał. Lepiej cierpieć 40 lat po trochu niż by się miało okazać za te 40 lat, że kasy się żadnej nie zobaczy na emeryturze, bo wtedy dopiero by była pyta. Po siódme, trzeba coś zrobić z tą jebaną Unią, która nas ogranicza, która rujnuje Polskę, która ssie od nas kasę, która nam daje jakies jebane kary za np produkcję mleka, która niby daje dotację ale tylko po to żeby zadłużyć kraj, bo inwestycja = dotacja + kredyt na inwestycję, bo dotacja = często przetracana kasa. Tyle co my od tej UE dostaliśmy to na pewno więcej już straciliśmy bo jesteśmy przez te inwestycje pozadłużani, bo duża częśc kasy idzie na głupoty, bo dotajemy śmieszne ograniczenia i kary. Także skończ ten swój polityczny bełkot. Zacznij myśleć jak normalny człowiek a nie jak polityczek bo kasy jest w brud w Polsce.Tylko trzeba wyjść z tego pojebanego schematu PO-PISowskiego, który nas zamknął w klatce, gdzie jedyna możliwość na dorobienie się Polski to podniesienie podatku Polakowi, gdzie sukcesem jest raz podniesienie VATu a później triumfalne obniżenie go do tego samego pułapu, czy zrobienie tego samego z wiekiem emerytalnym, gdzie jedyna opcja na (niby) ulżenie Polakom to danie im socjala. Trzeba myśleć o ważnych problemach i je rozwiązywać, trzeba szczerze i z dobrego serca się zająć tym wszystkim a nie rozwalać kasę na prawo i lewo. Jak nas stać na przyjmowanie imigrantów czy banderowców, na mieszanie się w wojnę Ukraińsko-rosyjską, na którym to mieszaniu tylko tracimy (embarga i to z zgrozo od Ukrainy też!), jak ans stać na pożyczanie kasy Grecji to też nas stać na rozwiązanie problemu z ZUSem. Bądź tak łaskaw i przekaż to co napisałem swoim kolegom, może dzięki temu się coś w Polsce zmieni po jesieni. |
Cytat:
albo piszesz wypracowania o zusie albo tłumaczysz niewytłumaczalne , nudzisz się ? piszę to w dobrej wierze :neutral: |
Cytat:
2. Polecam Prognozę FUS na lata 2015-2019 (znajdziesz bez problemu w sieci, wystarczy wpisać hasło) . I cytat moim zdaniem najlepiej podsumowujący to o czym dyskutujemy : "Przy zachowaniu definicji ekonomicznych grup wieku sprzed podwyższenia wieku emerytalnego populacja w wieku produkcyjnym cały czas maleje osiągając w 2019 r. poziom o blisko 1,3 mln osób mniejszy niż w 2013 r., a populacja osób w wieku poprodukcyjnym cały czas rośnie i w 2019 r. osiąga poziom o około 1,3 mln osób większy niż w 2013 r. Przy zmienionych definicjach wieku produkcyjnego i poprodukcyjnego – uwzględniających podwyższenie wieku emerytalnego – populacja w wieku produkcyjnym również maleje przez większość prognozowanego okresu, ale w wolniejszym tempie niż w przypadku definicji ekonomicznych grup wieku sprzed podwyższenia wieku emerytalnego i w 2019 r. osiąga poziom o przeszło 0,47 mln osób mniejszy niż w 2013 r. Podwyższenie wieku emerytalnego nie zapobiega także wzrostowi populacji w wieku poprodukcyjnym (w 2019 r. populacja w wieku poprodukcyjnym osiąga poziom o przeszło 0,47 mln osób większy niż w 2013 r.), ale tempo tego wzrostu jest mniejsze niż w przypadku dotychczasowego wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn)." 3. Dzięki za link ale więcej w tym tekście propagandy niż faktycznych propozycji. Jeśli faktycznie chciałbyś sfinansować zaległy ZUS z cięcia np: zasiłków dla bezrobotnych to kiepsko to widzę.... 5. Właśnie nad tym pracujemy (punkty 1,2,3 powyżej). |
Cytat:
2. Koniec końców koszt będzie maleć. 3. Ja nie widzę w tym nic kiepskiego. Zwłaszcza, że odblokowanie gospodarki poprzez ściągnięcie tłumika w postaci opodatkowania pracy według prognoz ekonomistów spowoduje wzrost PKB do nawet 7-8% i znaczną redukcję bezrobocia. ad.5 czekam zatem WINSZUJĘ NAPISANIA POSTU W TRAKCIE TRWANIA SPOTKANIA WISŁY KRAKÓW. |
Cytat:
1. Rozbudowaną wypowiedź w punkcie pierwszym można podsumować dwoma zdaniami: oszczędności budżetowe. 2. Punkt drugi to analiza opłacalności inwestycji realizowanych (współfinansowanych) przez budżet. 3. Punkt trzeci, podobne jak punkt pierwszy można zaklasyfikować do grupy: oszczędności budżetowe. 4. Ten punkt to działania stymulujące wzrost gospodarczy (kolega proponuje dwa konkretne narzędzia: obniżenie podatków i tzw: deregulację). Warto zauważyć że zdaniem kolegi pozostawienie ludziom większej ilości pieniędzy poprzez obniżenie podatku VAT będzie miało efekt stymulujący popyt wewnętrzny, natomiast ta sama operacja, polegająca na przekazaniu ludziom pieniędzy w postaci dofinansowania dzieci (opisana w punkcie 3), takiego efektu mieć już nie będzie. Zaznaczmy tylko że przeczy to wynikom badań współczesnej ekonomii. 5. Ten punt to powtórzenie myśli z punktu 2 powyżej: analiza opłacalności inwestycji realizowanych (współfinansowanych) przez budżet 6. W tym punkcie kolega proponuje aby część kosztów związanych z reformą przenieść jednak na obywateli. Z kontekstu wypowiedzi wnioskuje że wspomnianymi kosztami chce obarczyć nie obecnych emerytów (i tych którzy się nimi niedługo staną) ale ludzi którzy są już na rynku pracy (stosunkowo niedługo) i tych którzy dopiero na niego wejdą. Pozwolę sobie zauważyć w ten sposób kolega odpowiada na pytanie które postawiłem rozpoczynając tę dyskusję. 7. Podobnie jak punkt 1 i 3, oszczędności budżetowe. Przy okazji zwracam uwagę że mamy do czynienia ze sprzecznością, jeśli weźmiemy pod uwagę postulaty z punktu 4. Trudno nie zauważyć że wydatki współfinansowane przez UE miały ogromny efekt stymulujący wzrost gospodarczy. Rezygnacja z nich oznaczałaby: większe bezrobocie, mniejsze wpływy budżetowe, jeszcze większe problemy z realizacją reformy emerytalnej. Podsumowuję: kolega wskazuje na trzy obszary działań niezbędnych, jego zdaniem, do przeprowadzenia reformy (wskazując dodatkowo w niektórych spośród tych obszarów pewne instrumenty, za pomocą których można oddziaływać na system emerytalny): budżet (wskazując oszczędności i analizę efektywności inwestycji budżetowych), działania stymulujące wzrost gospodarczy (proponując obniżkę VAT i deregulację, przy jednoczesnym odrzuceniu stymulacji w postaci dotacji na dzieci i wydatków unijnych) oraz przerzuceniu części kosztów reformy na barki osób obecnie pracujących i tych którzy dopiero mają wejść na rynek pracy (bez podania żadnego narzędzia takiego działania). Jeśli porównamy to z pierwotną receptą podaną przez kolegę: "A rozwiązanie jest tylko jedno. Trzeba przez najbliższe kilkadziesiąt lat cierpieć i jakoś spłacać te emerytury ludziom. Lepiej żeby Polska i każdy z osobna cierpiał "trochę" niż żeby za x lat wszyscy cierpieli bardzo mocno, a Polska stała się drugą Grecją." , to chyba bez kozery można zauważyć że mamy do czynienia z pewnym postępem w analizie. Od siebie dodam że wskazane powyżej rozwiązania są bardzo cząstkowe i nie wyczerpują ani wszystkich obszarów ani dostępnych instrumentów. Tym niemniej pozwalam sobie nie rozwijać dalej tej myśli, aby nie odbierać na chwilę obecną zabawy kolegom Bełkotowi i Incognito. A nuż do dyskusji podłączy się ktoś jeszcze .... |
Cytat:
2. Powinien zacząć maleć. Problem polega na tym że jeśli tylko tak się stanie to możesz być pewnym że okaże się iż ewentualny spadek wydatków zostanie natychmiast "skonsumowany" przez budżet. Uważam że jest nierealnym zakładać że uda się stworzyć taki konsensus polityczny, który gwarantowałby że przez 30 lat żaden rząd nie wyciągnie łap po kasę która może pojawić mu się w przychodach (czego najlepszym przykładem była cała historia z OFE). Tego się nie zrobić w ten sposób. 3. Pięknie. Tylko że: "ściągnięcie tłumika w postaci opodatkowania pracy" oznacza że nie będzie z czego spłacać zobowiązań wobec obecnych emerytów i tych którzy będą się na nie wybierać w najbliższym czasie.Co jest sprzeczne z Twoją propozycją z punkt 1. 5. Zacząłem w poście powyżej (tym do kolegi Bełkota). Mam nadzieję na kontynuację metody perypatetyckiej. 6. Rozumiem że w założeniu miało to być nieco postponujące. A wyszło tak lekkopółśrednio :garfield: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Zacząłem powoli nadrabiać lekturę tego tematu po przeprowadzce do Polski i od razu natrafiłem na arcyciekawe popisy podstarzałego aparatczyka, któremu w czasie interregnum do głowy uderzyła taka sodówa na myśl o możliwych jesiennych fruktach politycznych, że nawet obraża braci po szalu. Nie powiem wygibasy słowne pierwsza klasa, ale kindersztuba jak to już bywało w przeszłości kompletnie bez klasy ;)
Odnośnie ZUS-u, a konkretnie konieczności reformy całego systemu emerytalnego spróbuję coś wyskrobać w ciągu tygodnia. Oczywiście dla tych merytorycznych dyskutantów spoza zasięgu spaczenia umysłu z Nowogrodzkiej. |
Cytat:
A jeśli chodzi o rady na przyszłość, to też mogę jednej udzielić - następnym razem jak chcesz kogoś przesłuchiwać i lustrować to okaż legitymację. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
wislak68 "Sołtysie każde Twoje wejście to fontanna śmiechu dla postronnych" oj tam , obawiam się że nie dla wszystkich , dla wielu to "ałtorytet" |
Cytat:
|
Stary, dobry Sołtys z wielkim przytupem powrócił po dłuższej przerwie spowodowanej prawdopodobnie rokowaniami koalicyjnymi. :lol: Klaka w jego wykonaniu, jak zwykle stoi na żenującym i wręcz komicznym poziomie. ;) Może, zamiast pisać epistołę o systemie emerytalnym skomentowałbyś Sołtysie spektakularne danie dupy przez Twojego serdecznego przyjaciela Piechocińskiego, dzięki któremu fabryka Jaguara powstanie nie w Polsce, ale na Słowacji.
|
Cytat:
|
Cytat:
PS. Dobrze słyszałem, bo naczelny lizusek był na posterunku patrząc na focię od Karnowskich. http://media.wpolityce.pl/pictures/2...ymin_gzell.jpg |
Cytat:
|
[QUOTE=emj10;1411268] W sobotę go nie widziałem, gdyż do Ossowa wpadł tylko jaśniepan Błaszczak jako przyzwoitka, a PAD z Jacusiem z tego co wiem nawiedzili Radzymin ściągnięci prawdopodobnie przez Krzysia w podzięce za wciągniecie go na listy ;)
PS. Dobrze słyszałem, bo naczelny lizusek był na posterunku patrząc na focię od Karnowskich. Wolałes zapewne gdy do Ossowa wpadał Bul, który ufundował z naszych pieniedzy pomnik bolszewickiej hołocie, która Polskę najechała w 1920 r. Pewnie jestes na jakims zdjęciu jak trzymasz wiązanke kwiatów by ją pod nim złozyć.:D |
Większych zmian w Ossowie poza wywaleniem pisowskiej ekipy rekonstrukcyjnej na zbity pysk w tym roku nie zauważyłem, a co do zdjęć to jak coś mam kilka fotek zrobionych dla babci, która niestety nie mogła już uczestniczyć w tegorocznych uroczystościach.
|
Cytat:
Ludzie mają w dupie wasz socjal. Przestańcie zabierać i skończcie .......ić o dawaniu. Nie okradajcie Polaków i już będzie super. Zrozumiesz to kiedyś? Jedynie ludzie, którzy żyją w tej propagandzie są za socjalem ale im się nie dziwię. Nie rozumieją najprostszych zasad ekonomii i nie wiedzą jak działa ten system więc myślą, że najszybciej to się można dorobić jak ktoś im parę srebrników rzuci jak jakimś żulom z pod sklepu. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mówiąc krótko to won z tymi swoimi ekspertami do Niemiec, Izraela czy Rosji. Zostawcie Polaków samych i sobie poradzimy. Kompetentny z elementarną wiedzą się znalazł, hehe. |
Cytat:
1. Najprostsza zasada ekonomii jest taka że wydanie złotówki, generuje ten sam wzrost, niezależnie od tego czy została wydana na "opłatę urzędasa, na jakieś tam inne machinacje potrzebne do przekazania każdej rodzinie 500 zł, część pójdzie gdzieś na lewo do czyjejś kieszeni itp it". Gospodarka jest ślepa i nie ma dla niej znaczenia czy extra kasa zostanie wydana przez urzędnika czy przez ojca trojga dzieci.Ważne aby tę kasę wydał. A prawdopodobieństwo wydatku jest znacznie większe, gdy pieniądze dotrą do osób mających pilne tzw. potrzeby podstawowe (jedzenie, ubranie) niż do osób które takich potrzeb nie mają i extra pieniądze ulokują powiedzmy w banku. Stąd wniosek że kierowanie strumienia pieniędzy do grupy z "większym deficytem gotówki" , jakimi są rodziny wielodzietne, spowoduje silniejszy efekt popytowy niż skierowanie go do ogółu populacji (jak miało by to miejsce przy obniżce podatku VAT). Proste? 2. Oj boli Cię ten Bełkot. Liczyłem na pewne poczucie humoru, ale cóż, jeśli masz z tego powodu cierpieć to odpuszczam tę zabawę. Jeśli natomiast chodzi o to " jesteś PiSowskim apartczykiem i dupa boli jak ci to ktoś wypomni" to przyjmuję to jako swoiste trofeum, wyraz Twojej bezradności w bezpośredniej polemice (nawiasem mówiąc mógłbyś wymyślić coś lepszego, zamiast powtarzać epitety wymyślone przez sołtysa, jakiś czas temu chłop był w desperacji podobnej do tej w której jesteś teraz Ty i wykombinował że "dopiecze" mi w ten sposób, ubaw miało całe forum). 3. Jeszcze chwila a zaczniesz krzyczeć że numer Twój to 44 :rotfl:. To już nawet nie bełkot. Zwykła histeria. 4. Ciekawe. Wygląda na to że masz zamiar decydować kto jest, a kto nie jest Polakiem. Ciekawe o tyle że czytając niektóre Twoje wpisy, miałem wrażenie, że sam jesteś mówiącym po polsku Moskalem. Dlatego ciarki mnie przechodzą na samą myśl że ktoś taki może rościć sobie prawo do tego aby decydować o byciu Polakiem. |
Za szanownym Grzegorzem Braunem :
Tak w ramach ciekawostki jedynie, nie jest to próba ataku na Cytat:
Zapewne przez te 10 lat się coś zmieniło w tej sprawie, nie podejmuję się komentarza z powodu braku elementarnej wiedzy (operacyjnej?) i przygotowania merytorycznego, jakiego nie brakuje panu oficerowi, który nie szanuje naszego klubu. |
Cytat:
I wy, polityczki właśnie tego nie rozumiecie i chcecie dalej brnąć w ten chory system, w biurokrację. Teraz kolejny urzędas będzie potrzebny, który zabierze wszystkim i odda części po 500 zł. I tacy urzędnicy to właśnie pasożyty utrzymywane z budżetu Państwa. Mniej biurokracji = mniej urzedników = więcej kasy dla Polski i Polaków, którzy nie będą gnębieni przez was. Tu nie chodzi o sam wzrost gospodarczy tylko o to żeby nie generowac kolejnych zysków. Bo co innego wydać 500 zł na stadion, oddać w socjalu rodzinie a co innego wydać na technologię wydobywania łupków. W pierwszym masz wydaną kasę na projekt, który nie generuje zysków, na który będzie trzeba dokładać co roku, w drugim masz złodziejstwo, okradanie ludzi z powiedzmy 600 zł żeby dać im 500 zł, i przejadanie tych 100 zł przez polityczków oraz przez tę całą operację utrzymywanie na etacie urzędnika = koszty, w trzecim przypadku masz działanie, z którego będzie realny profit dla Państwa. A to, że ktoś kasę, której mu nie ukradniesz wpłaci na konto czy podetrze sobie nią tyłek to, że tak brzydko powiem, powinno cię .... obchodzić ekspercie. Cytat:
Cytat:
Chujku, problem jest. To nie czasem ty jesteś zwolennikiem tej partii, która to najwięcej krzyczy o ukrytej opcji niemieckiej, agentach ruskich i prawdziwych Polakach? I ty, taki pisowiaczek mi się tu obrażasz bo kogoś wysłałem do jego nieoficjalnej ojczyzny? A sam za chwilę napisałeś: Cytat:
Podsumowując po raz kolejny. Ludzie mają dość rządów takich ekspertów od wszystkiego jak ty i inne PO-PiSy. Tych ekspertów, którzy w życiu praktycznie pracą rąk nie ubrudzili, wszystkiego co się dorobili to mają przez układy, kombinacje, którzy z roku na rok co raz bardziej rujnują polską gospodarkę i właśnie z tego tytułu chyba śmią się jeszcze nazywać ekspertami z wiedzą na dany temat. Ludzie chcą żebyście sobie ten socjal w dupę wsadzili i dali im uczciwie pracować i zarabiać. Oczywiście wielu jest zmanipulowanych i się cieszy z socjala ale tylko dlatego, że są na razie zbyt ograniczeni aby zrozumieć, że prawdziwy dobytek bierze się z pracy a nie z rozdawnictwa i urzędnikowania. Ty też tego nie rozumiesz jak widać. Kasę trzeba wytworzyć pracą a nie biurokracją i trzeba ją dobrze zainwestować bo wbrew temu co ci się wydaje to ma znaczenie to gdzie się ulokuje pieniądze. Cytat:
|
Jaroo 1906% poparcia dla tego co piszesz.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl