Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

emj10 09.10.2013 20:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1335112)
Przestałbyś używać retoryki typu "przywódca duchowy", bo coraz mniej wychodzi Ci wtedy udawanie obiektywnego ;)

Ja nie zauważyłem, by prawym obywatelom działa się krzywda. Jeśli znasz jakieś przykłady chętnie poczytam/posłucham.

Właśnie sekciarstwo w takich partiach jak PiS, czy PO to jedna z pierwszych rzeczy jaką dostrzega osoba mówiąc delikatnie nie będąca sympatykiem jednej z tych dwóch organizacji. Rozumiem, że nie widzisz żadnego sekciarstwa? Twój problem.

"Przywódca duchowy" użyte było oczywiście w sensie dosłownym, bo jak dobrze wiemy są osoby, które dałyby się pokroić za JK (w przypadku Tuska nie ma aż tylu wariatów). Chyba nie byłeś nigdy na spotkaniu chociażby GP, gdzie o JK mówią niczym o jakimś wybrańcu namaszczonym przez Stwórcę. Rozumiem, że inna optyka i inne poglądy, ale radzę czasem się zatrzymać i popatrzeć na świat taki jaki jest.

Lubię dyskutować o konkretach, więc odsyłam do przykładowych cytatów z konferencji i wywiadów JK.
Nie chce mi się już wyciągać niczego o układzie, grupie trzymającej władzę, przedsiębiorcach, czy wykształciuchach, ale jest tutaj kilka ciekawszych cytatów.

1. O wyborcach internautach -> "Nie jestem entuzjastą tego, aby młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię i pociągał z butelki z piwem".

2. O opozycji podczas afery gruntowej -> "Nasi przeciwnicy to strasznie mali ludzie, marni pod każdym względem – intelektualnym i moralnym".

3. O przeciwnikach politycznych w lutym 2006 -> "Otóż odpowiedź jest prosta, stanęła tutaj do walki w zwartym ordynku, łże elita III Rzeczypospolitej. Stanęła do walki w zwartym ordynku i można powiedzieć, że nadrabia straty."

4. O Trybunale Konstytucyjnym -> "Bo ja pamiętam co zrobił Trybunał Konstytucyjny pod przywództwem pewnego, bardzo znanego prawnika, dziś niesłychanie aktywnego, kiedy przyszło ocenić instrukcję 0015. Doskonale to pamiętam i część z państwa też to pamięta. Pamiętam tamto tchórzostwo, tamten obrzydliwy oportunizm."

5. O swoich rządach w maju 2007 -> (przyznam, że pierwszy raz przeczytałem tą wypowiedź) -> "Ostatnich kilkanaście miesięcy to najspokojniejszy społecznie okres po 1989 roku" :D

PS. Pewnie myślicie, że cytaty pochodzą z gazety.pl, albo jakiś forum IV RP, czy czegoś podobnego? A kuku, zaskoczę Was. Większość pochodzi ze strony PiS-u, a najlepszym źródłem jest wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na 100 dni rządu Marcinkiewicza. wis.la/otw19

frank 10.10.2013 11:05

Pierwszego cytatu warto by było nie ucinać o najważniejszą jego część - "...pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota". Ja akurat też nie jestem zwolennikiem głosowania przez internet.
Elita III Rzeczypospolitej łże i nie ma w tym nic odkrywczego (a'propos cytatu nr 3), w ogóle to moim zdaniem cytaty są dość mało odkrywcze i niewiele w nich rzeczy, które uderzają w opinię o Kaczyńskim.
Żeby było jasne i nikt nie chciał mnie wrzucić w szufladkę pt. leming/oszołom, nie jestem zwolennikiem PiSu.
Uważam tylko, że skoro udało się od paru(nastu) postów trzymać dyskusji merytorycznej, to ciekawy jestem, czy odniesiesz się do słów kolegi serek.c2, które cytowałeś:
Cytat:

Ja nie zauważyłem, by prawym obywatelom działa się krzywda. Jeśli znasz jakieś przykłady chętnie poczytam/posłucham.
A piszę o tym z czystego pragnienia obiektywnej dyskusji.
Pozdro.

emj10 10.10.2013 12:38

Cytatu nie ucinałem, a znalazłem go w takiej formie jaką podałem. Dobrze wiem, że kontekst tamtej wypowiedzi tyczył się głosowania przez internet, ale czy to cokolwiek zmienia? Wyobrażenie o przykładowym internaucie na podstawie przechadzki po BUW-ie (tak to później odkręcał JK) nie może w żaden sposób rzutować na to, czy jest się zwolennikiem głosowania przez internet, czy nie. Miałka retoryka. Wrzucony przykład jest jednym ze sztandarowych cytatów na to, że co miesiąc jedna z grup dostawała "cięgi" na konferencji JarKacza. Niektóre słusznie tj. postprlowska lewica w stylu SLD, gdzie albo proponowano delegalizację SLD, albo szukano zagranicznych kont tej partii, ale w większości przypadków było to straszenie, bądź przyklejanie negatywnych etykietek różnym grupom społecznym, którym rządy PiS nie były na rękę, bądź zwyczajnie byli w opozycji do tej partii co nie było takie trudne skoro dotyczyło to 70% głosujących i pewnie większości z niegłosujących, czyli w granicach 70-80% społeczeństwa.

Cytat:

Uważam tylko, że skoro udało się od paru(nastu) postów trzymać dyskusji merytorycznej, to ciekawy jestem, czy odniesiesz się do słów kolegi serek.c2, które cytowałeś:
A piszę o tym z czystego pragnienia obiektywnej dyskusji.
Jakbyś cofnął się kilka lat wstecz w tym temacie to byś zobaczył, że merytoryczna dyskusja z mojej strony miała miejsce, a dodatkowo tacy użytkownicy jak Sędzia, Apraho, czy nawet wislak68 przed przemianą trzymali poziom. Nie wiem w jakim momencie, ale pewnie gdzieś ze 2 lata temu jak odżył temat Smoleńska zaczęło się ujadanie i zrobił w tym remacie burdel. Dodatkowo doszły takie ekstremizmy jak Drozd, pysio, bobek90 i kilku podobnych, którzy nie robili nic poza wyzywaniem i vice versa.

Cytat:

Ja nie zauważyłem, by prawym obywatelom działa się krzywda. Jeśli znasz jakieś przykłady chętnie poczytam/posłucham.
Ja zauważyłem. Może nie było to może państwo policyjne, ani nie było psychozy strachu, ale był przypadki, które potwierdzały, że w państwie nie dzieje się najlepiej. A jeśli obywatel widział, że co miesiąc wyskakuje jak z rękawa nowa afera to

Lećmy kategoriami:

PODSŁUCHY - (liczby wskazują, że to PO bardziej inwigiluje obywateli, ale to z PiS ta inwigilacja i podsłuchy wyszły pierwszy raz taką ławą na jaw od Afery Rywina)
1. Afera gruntowa i sławetna konferencja z filmem z Mariottu.
2. Gwóźdź do trumny, czyli konferencja z dyktafonem Ziobry.
3. Afera taśmowa z Beger i "Teraz My" w roli głównej.
4. Taśmy Ojca Rydzyka atakującego PiS
5. Taśmy Gudzowatego (co prawda nie miały nic wspólnego z PiS, ale zostały ujawnione okresie ich rządów)

PORANNE WIZYTY SŁUŻB
1. Doktor G. i jego widowiskowe zatrzymanie podczas pracy w szpitalu (prokuratura potwierdziła, że nagranie z zatrzymania było zmanipulowane, dodano sceny z kimś innym w niebieskim stroju lekarskim, a ręce, na które zakładano kajdanki pochodziły od innej osoby).
2. Wjazd ABW o 7.00 do mieszkania Sylwestra Latkowskiego (swoją drogą nieźle mi znanego, bo przez 30 lat mieszkał w Elblągu drzwi w drzwi z moją babcią), gdzie przebywał Janusz Kaczmarek.
3. Blida. Sprawa się jeszcze ciągnie, ale można powiedzieć tyle, że tam również zrobiono szopkę z nagrywaniem dawnej działaczki PiS podczas porannego zatrzymania.

ARESZTY WYDOBYWCZE (żeby nie wyjść znowu na pisofoba to powiem, że za PO sytuacja wygląda jeszcze gorzej pod względem statystyk)
1. W sprawie afery gruntowej, ale bez sukcesów.
2. Sprawa Małgorzaty Ostrowskiej z SLD.
3. Jak sobie coś przypomnę to dopiszę.

DZIAŁANIA WZGLĘDEM DZIENNIKARZY
1. Po przejęciu władzy przez PIS w KRRiTV zrobiono szybką czystkę w TVP. Zwolniono m.in. Monikę Olejnik (było tego więcej, w moich notkach z 2011 roku jest lista) bezprawnie co orzekł później sąd.
2. Podsłuchy dziennikarzy to nie jest temat nowy (PO podsłuchiwało tego samego Gmyza), ale największa afera podsłuchowa była za PiS. Podsłuchiwano wtedy m.in. Sylwestra Latkowskiego w sprawie Janusza Kaczmarka, ale również pobierano billingi takich dziennikarzy:
Cytat:

Monikę Olejnik (TVN 24 i Radio ZET), Cezarego Gmyza ("Rzeczpospolita"), Bogdana Wróblewskiego ("Gazeta Wyborcza"), Macieja Dudę ("Rzeczpospolita", "Newsweek"), Romana Osicę (RMF), Marka Balawajdra (RMF), Piotra Pytlakowskiego ("Polityka"), Wojciecha Czuchnowskiego ("Gazeta Wyborcza"), Andrzeja Stankiewicza ("Newsweek") i Bertolda Kittela ("Rzeczpospolita").
Sama elita dziennikarzy śledczych z różnych, nie tylko antypisowskich (GW) mediów (Stankiewicz, Gmyz, Kittel). Są ostatecznie uznał, że o inwigilacji nie było mowy.


Kilka kategorii, bo się spieszę. Więcej dopiszę później.

serek.c2 10.10.2013 12:52

Proszę Cię emj - sami prawi, zwykli obywatele... A już najbardziej mi przykro z powodu Moniki Olejnik...

emj10 10.10.2013 12:57

Jakby nie było to zdecydowana większość okazała się prawymi obywatelami, gdyż albo ich uniewinnili, albo oddalono zarzuty, albo oskarżenia dostały służby o nadużycie.

Jakie zarzuty prawne masz względem Olejnik oprócz tego, że pochodzi z partyjnej rodziny i odwala robotę dla gadzinówek? Czyżby jej prawa pracownicze nie obowiązywały?

serek.c2 10.10.2013 13:07

No to jeżeli tymi kategoriami mamy oceniać prawych obywateli, to ja dziękuję :) Którego to mafioso ostatnio uniewinnili? Prawy człek.

A poważniej - mnie chodziło o zwykłych ludzi, przeciętnych Kowalskich.

Oczywiście masz rację odnośnie Olejnik, ją prawa pracownicze również powinny obowiązywać. Co nie zmienia faktu, że jej mi nie żal właśnie za fakty, które wskazałeś :)

emj10 10.10.2013 16:07

Przeciętny Kowalski statystycznie nigdy nie miał do czynienia z wymiarem sprawiedliwości, więc po co mam podawać przykłady przeciętnych Kowalskich? Zarówno za PiS, jak i za PO przeciętny Polak mógł zajmować się grillowaniem kiełbasek, dorabianiem się fortun, bądź niczym leser siedzieć z piwkiem w ręku oglądając brzydkie obrazki w internecie.

Są natomiast przykłady zarówno osób ze świecznika (dziennikarze, wymiar sprawiedliwości i politycy), a także szarych obywateli, którym działa się krzywda. Za PO kibice stali się grupą, którą można kopać po kostkach do woli, a PiS miał swoich "pupilków". Jedni są drugich warci.

yarow 11.10.2013 00:01

Mistrzowie dziennikarstwa:
https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/...94424428_n.jpg

AYALA 11.10.2013 05:47

Achim Brudziński miażdży Olejnik
http://www.tvn24.pl/wideo/magazyny/g...ylist_id=12695

Karamazow 11.10.2013 08:40

Tak się zastanawiam kto jest głupszy ten co ogląda tvn bezrefleksyjnie i jest zafascynowany tym co mu przedstawia ta stacja czy też "prawicowiec" który ogląda to i szydzi, wkleja linki do ich programów zarazem nabijając im oglądalność i pieniądze.

DonaltTSSk 11.10.2013 10:43

Cytat:

Oto pensje dworu pani Hani

Hanna Gronkiewicz-Waltz (61 l.) wie, jak ozłocić swoich ludzi. Niektórzy dyrektorzy biur i szefowie miejskich spółek zarabiają więcej, niż sam premier Donald Tusk (56 l.). Dostają miesięczne nawet... 27 tysięcy złotych! To oni przed referendum mają szczególne powody, by liczyć na to, że warszawiacy... zostaną w domach. Bo po obaleniu swojej szefowej sami mogą stracić świetnie opłacane posady

Co tam zarządzenie 38-milionowym krajem! Bardziej opłaca się mieć urzędniczą fuchę w stolicy! Z oświadczenia majątkowego premiera wynika, że zarabia miesięcznie ok. 16,6 tys. zł brutto! Praca mocno stresująca i jak się okazuje... nie tak bardzo opłacalna. Lepiej być na przykład specem od wody i kanałów w Warszawie. Hanna Krajewska (60 l.), prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zarabia roczne 331 482 tys., co po przeliczeniu daje ok. 27 tys. 623 zł miesięcznie!

Kokosy zbija też szef warszawskich tramwajów. Krzysztof Karos (56 l.) bierze 24,5 tysiąca. Na biedę nie może też narzekać inny specjalista od miejskiej komunikacji – Jan Kuźmiński, prezes zarządu Miejskich Zakładów Autobusowych. Jego zarobki to 21,1 tys. Hanna Gronkiewicz-Waltz zadbała też o swoją prawą rękę, czyli Jarosława Jóźwiaka (30 l.), zastępcę dyrektora jej gabinetu. Z jego oświadczenia majątkowego z 2010 roku (późniejsze nie są publikowane) wynika, że bierze 269 tys., co daje średnio 22 400 zł miesięcznie. Jak jednak mówi się nieoficjalnie w Ratuszu jego pensja może być dużo wyższa i wynosić nawet 30 tys. złotych!

Nieźle może też zarabiać nowy sekretarz miasta Marcin Wojdat (40 l.). Jego zarobki mogą sięgać ok. 20 tys. miesięcznie. Tylko pozazdrościć! Jak się ma taką hojną szefową nie można narzekać! I trzeba się modlić, by referendum w stolicy zakończyło się klapą. Bo niska frekwencja uratuje panią Hanię i całą armię biurokratów...
http://www.fakt.pl/oplaca-sie-miec-u...,422915,1.html

Szpen 11.10.2013 11:55

uwielbiam takie teksty o płacach. Takie pierdoły łykają wyłącznie osoby, które nie mają pojęcia o realiach zarządzania w dużych organizacjach...
A Polski Premier, bez napinki i partii która za nim stoi powinien zarabiać minimum 50k PLN miesięcznie.

woocashx 11.10.2013 12:57

http://www.youtube.com/watch?v=ZdASYseCVi4 Nie wiem czy było i nie wiem czy właściwy temat. Krzysiu w doskonałej formie :)

Kocur 11.10.2013 13:05

Ja bym im dał 80K miesięcznie.

Taka jest na ogół zasada przecież w firmach że jak przedsiębiorstwo przynosi zyski, jest na plusie, zwiększa zatrudnienie oraz sprzedaż to Zarząd dostaje premie i podwyżki ...


:help:

Arapaho 11.10.2013 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1335095)
Duopol polityczny PO i PiS oznacza, że od 2005 roku wszystkie instytucje, urzędy, firmy Skarbu Państwa oraz najwyższe w kraju stanowiska są obsadzone ludźmi, albo właśnie z obozu KLD/UD/UW/AWS/PO (można jeszcze coś dopisać do tych mutacji), albo obozu PC/PiS (plus zjedzone przystawki). Samorządy są upartyjnione do tego stopnia, jak za SLD w latach 2001-2005 był nie do pomyślenia. Rozumiem, że patrzycie na skalę makro, na Tuska rozkradającego Polskę i na Komorowskiego na świeczniku, ale ja widzę też Polskę taką jak w Wołominie, gdzie koalicja PiS-KWS-PO (rozbita przez PiS i w części zjedzona) od 3 lat niszczy miasto, w którym spędziłem połowę życia, a w Opocznie, gdzie rezyduję czasem jak jestem w Polsce PO-PiS dokonały w tamtym roku rewolucji pod stołem i przejęły władzę w mieście. Skala mikro, a skala makro to dwie odrębne sprawy, a żeby w pełni rozumieć cały obraz rzeczywistości trzeba patrzeć na jedno i na drugie.

Odkąd w 2006 roku przy okazji pierwszych moich wyborów samorządowych poznałem mniej więcej relacje panujące między politykami PO, a PiS, odtąd już wiedziałem, że w polityce nie liczy się teraz, a to co będzie. Obie partie chcą tego jutra dla siebie i idąc ramię w ramię z 70% poparcia mają szansą do końca dekady, a nawet dłużej zatruwać ten kraj.

Piszesz, że uważam, że nikt nie jest nic w stanie zmienić? Nie wiem skąd takie błędne przekonanie skoro mógłbym zawinąć się na stałe do Niemiec, UK, a może nawet do jakiejś Australii i kompletnie położyć lachę na wszystko co się dzieje w kraju, zamiast od czasu do czasu wspierać różnie ruchy i inicjatywy. Sam nie mam wielkich aspiracji jeszcze w tej chwili (nawet kilkukrotne prośby o zostanie sołtysem po pomocy w załatwieniu kanalizacji i remontu drogi, które również były w moim interesie nie poskutkowały), więc będę wspierał tych co zasługują na wsparcie (Wipler z Gowinem pocięli się już o ego i długość przyrodzenia), ale czas pokaże, czy któraś z inicjatyw ma realne szanse zmienić coś w tym kraju.

Piszesz jeszcze o harcerzach Macierewicza. Wielokrotnie wypowiadałem się na ten temat negatywnie. Dlatego oceniałem negatywnie te przemiany w służbach specjalnych za Macierewicza, czy w prokuraturze za Ziobry, bo nie tylko widziałem, ale też wiedziałem (znajomy asesor zaczynający karierę przed Ziobrą) do czego prowadzi polityka obstawiania urzędów i instytucji służalczymi pachołkami. Tak służalczymi pachołkami, bo co z tego, że ktoś jest bierny, mierny, ale wierny jakiejś ideologii, czy partii jeśli ma służyć Polsce i jej obywatelom. Służby i urzędnicy w IV RP, czy w V RP jeśli nastąpi będą dalej umocowane na krótkim sznurku niczym burek spod morwy.

Prowadziłeś kiedyś firmę? To wyobraź sobie że państwo to taka poteżna firma (korporacja) zostajesz jej prezesem . I co robisz? Zostawiasz poszczególnych dyrektorów/kierowników i managerów poprzednika którzy tą firme zadłużyli, byli podejrzewani o korupcjei sprzedawanie patentów do konkurencji czy wprowadzasz swoich do których masz zaufanie. Przykład jest retoryczny i każdy kto ma odrobine oleju w głowie zna odpowiedź - dziwnie tylko w kontekście polityków (wszystkich) panuje w opini publicznej swoista demagogia .Problem nie w tym czy obsadzili swoimi bo tak by zrobił każdy z powodów wydaje mi się oczywistych (zaufanie do ludzi , wiedza marytoryczna, brak zaufania do poprzedników choćnby z uwagi na możlwie przecieki, sabotaże) , problem w tym czy obsadzają swoich po kądzieli czy swoich wg.kryterium mertytorycznego i sami bez nacisków z zewnątrz korygują czarne owce ze swojego grona.
I tutaj kłaniają się zasadnicze róznice miedzy PISem a resztą stawki. Osobiście uważam że to że założone przez JK - CBA łapało Lipca czy Kaczmarka to jeden z wielu dowódów na zupełnie inne podejście do spraw kraju.Podobnie w kwestii TVP i wiele innych nominacji.

Szpen 11.10.2013 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1335265)
Ja bym im dał 80K miesięcznie.

Taka jest na ogół zasada przecież w firmach że jak przedsiębiorstwo przynosi zyski, jest na plusie, zwiększa zatrudnienie oraz sprzedaż to Zarząd dostaje premie i podwyżki ...


:help:

Takie pierdoły łykają wyłącznie osoby, które nie mają pojęcia o realiach zarządzania w dużych organizacjach...

sanderuss 11.10.2013 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1335266)
Prowadziłeś kiedyś firmę? To wyobraź sobie że państwo to taka poteżna firma (korporacja) zostajesz jej prezesem . I co robisz? Zostawiasz poszczególnych dyrektorów/kierowników i managerów poprzednika którzy tą firme zadłużyli, byli podejrzewani o korupcjei sprzedawanie patentów do konkurencji czy wprowadzasz swoich do których masz zaufanie. Przykład jest retoryczny i każdy kto ma odrobine oleju w głowie zna odpowiedź - dziwnie tylko w kontekście polityków (wszystkich) panuje w opini publicznej swoista demagogia .Problem nie w tym czy obsadzili swoimi bo tak by zrobił każdy z powodów wydaje mi się oczywistych (zaufanie do ludzi , wiedza marytoryczna, brak zaufania do poprzedników choćnby z uwagi na możlwie przecieki, sabotaże) , problem w tym czy obsadzają swoich po kądzieli czy swoich wg.kryterium mertytorycznego i sami bez nacisków z zewnątrz korygują czarne owce ze swojego grona.
I tutaj kłaniają się zasadnicze róznice miedzy PISem a resztą stawki. Osobiście uważam że to że założone przez JK - CBA łapało Lipca czy Kaczmarka to jeden z wielu dowódów na zupełnie inne podejście do spraw kraju.Podobnie w kwestii TVP i wiele innych nominacji.

Przykład bardzo nietrafiony bo jak sie prowadzi wlasna firme to chodzi o zmaksymalizowanie przychodu przy wzglednej minimalizacji kosztow, tak? Natomiast obecnie państwo i jego zarzadzanie przypomina raczej stylem PGRy z epoki poznego Gierka. Nic a nic wspolnego z jakąkolwiek logiką i kapitalizmem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez woocashx (Post 1335263)
http://www.youtube.com/watch?v=ZdASYseCVi4 Nie wiem czy było i nie wiem czy właściwy temat. Krzysiu w doskonałej formie :)

Tez zachecam do ogladniecia. Naprawde warto, chociazby z czystej przyjemnosci ogladania "masakrowanych" specjalistów od wszystkiego.

Arapaho 14.10.2013 11:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sanderuss (Post 1335286)
Przykład bardzo nietrafiony bo jak sie prowadzi wlasna firme to chodzi o zmaksymalizowanie przychodu przy wzglednej minimalizacji kosztow, tak? Natomiast obecnie państwo i jego zarzadzanie przypomina raczej stylem PGRy z epoki poznego Gierka. Nic a nic wspolnego z jakąkolwiek logiką i kapitalizmem.



Tez zachecam do ogladniecia. Naprawde warto, chociazby z czystej przyjemnosci ogladania "masakrowanych" specjalistów od wszystkiego.

Nigdzie nie napisałem że w chwili obecnej państwo jest zarządzane jak profesjonalna firma natomiast uważam że powinna być tak zarządzana. Obecnie państwo jest prowadzone jak firma słup (krzak) w celu wyciśnięcia z niego jak najwięcej nie licząc się z kosztami i przyszłością.Natomiast pewne procesy są tożsame i zakładając dobra wolę zarzadzajacych (polityków) oczywistym jest wprowadzaniem na najwyższe urzędy swoich ludzi.I o tym była mowa

emj10 14.10.2013 11:45

Obecnie państwo prowadzone jest jak firma słup (krzak) podobnie jak miało to miejsce za PiS, zatem żadne zmiany nie nastąpiły w tym względzie. Więcej kombinatorów, cwaniaczków i nygusów niż ludzi, którzy naprawdę znają się na rzeczy.

Co do własnych firm to tak jak kiedyś pisałem pierwszą zakładałem jeszcze w liceum, na ojca kumpla, gdy nie miałem nawet 18 lat, ale po fiasku pierwszej oraz drugiej, w trzecim przypadku zrozumiałem, że nie ma nic gorszego jak branie do biznesu znajomych i rodziny czego od kilku lat konsekwentnie unikam skupiając się raczej na partnerach zagranicznych, którzy nie mają nawyków charakterystycznych dla naszej narodowości.

Podobnie odnosi się to do polityki, gdzie ludzie przygotowani merytorycznie, doświadczeni oraz z zapałem do pracy stanowią margines PO, PiS, PSL, czy SLD, stąd przywódcy partyjni stawiają na miernych, ale wiernych, bo tak im łatwiej. Zdarzyły się jednak wyjątki od tej reguły, gdy PiS wziął Sikorskiego na MO (zdecydowanie nie był to człowiek związany z PiS), a także gdy PO wzięła Woźniaka na wiceministra środowiska i głównego geologa kraju.

Arapaho 14.10.2013 14:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1335477)
Obecnie państwo prowadzone jest jak firma słup (krzak) podobnie jak miało to miejsce za PiS, zatem żadne zmiany nie nastąpiły w tym względzie. Więcej kombinatorów, cwaniaczków i nygusów niż ludzi, którzy naprawdę znają się na rzeczy.

Co do własnych firm to tak jak kiedyś pisałem pierwszą zakładałem jeszcze w liceum, na ojca kumpla, gdy nie miałem nawet 18 lat, ale po fiasku pierwszej oraz drugiej, w trzecim przypadku zrozumiałem, że nie ma nic gorszego jak branie do biznesu znajomych i rodziny czego od kilku lat konsekwentnie unikam skupiając się raczej na partnerach zagranicznych, którzy nie mają nawyków charakterystycznych dla naszej narodowości.

Podobnie odnosi się to do polityki, gdzie ludzie przygotowani merytorycznie, doświadczeni oraz z zapałem do pracy stanowią margines PO, PiS, PSL, czy SLD, stąd przywódcy partyjni stawiają na miernych, ale wiernych, bo tak im łatwiej. Zdarzyły się jednak wyjątki od tej reguły, gdy PiS wziął Sikorskiego na MO (zdecydowanie nie był to człowiek związany z PiS), a także gdy PO wzięła Woźniaka na wiceministra środowiska i głównego geologa kraju.

Za PIS-u miala miejsce próba zarządzania państwem w sposób profesjonalny - czego dawałem przykłady (np.samooczyszczania ze słabych/skorumpowanych elementów) - sa na to widoczne dowody a o skutkach dalekosiężnych nie jesteśmy w stanie obaj rozmawiać gdyż nie wiem jak państwo wyglądałoby po przynajmniej pełnej kadencji(co i tak uważam za niewystarczające patrząc po kątem 15 letniego niszczenia państwa przez poprzedników) . Tyle można powiedzieć. Ten kto uważa że PIS jest 1/4 bandy czworga, czy nie umie rządzić jest uprzedzonym hipokrytą kierującycm się medialna papką mainstremową - bo tego merytorycznie nie da się stwierdzić w przeciwieństwie do efektów kilkukadencyjnych rzadów PO/KLD, SLD,PSL.
p.s.nie wygłupiaj się z porównywaniem "firmy" tworzonej przez małolata do państwa docelowo tworzonego przez partie z zapleczem
p.s.2.czy nawyki charakterystyczne dla naszej narodowości to także powstanie w ciągu 20 lat - portu w Gdyni,COP (huty,elektrownie, fabryki samolotów,uzbrojenia i kauczuku, zatrudnienie 107 tyś osób) ,zakładów Cegielskiego, bombowców nagradzanych na targach w całej Europie , jednych z najlepszych na świecie karabinów przeciwpancernych Ur, chowanego podwozia w samolotach i wielu innych wynalazków i przedsiębiorstw?. Tyle że wtedy był Piłsudski a zdrajcy siedzieli w więzieniach. A teraz niektórzy politycy i dziennikarze jeżdzą na wojaże do Rosji i NIemeic na zaproszenie oligarchów i fundacji gdzie są indoktrynowani a następnie przekazują wiedzą "ciemnemu ludowi" w Polsce

emj10 14.10.2013 14:34

Podstawowa różnica między nami dotyczy tego, czy czołowe partie polityczne w Polsce różnią się standardami, czy nie. Ja uważam na podstawie obserwacji, a także doświadczenia w niejednym samorządzie, że różnicy między tymi partiami nie ma żadnej (nie stosuję w tym momencie charakterystycznego dla JKM anarchizmu nazywając tą grupę "bandą czworga", gdyż widzę w tych partiach również elementy pozytywne i ludzi, którzy nie skupiają się wyłącznie na dobrze ułożonej fryzurze i lansowaniu się na partyjnych szkoleniach), a na to, że nepotyzm, kolesiostwo, klientelizm, tworzenie dworów, czy zwykłe złodziejstwo występuje w PO, PiS, SLD i PSL podawane było przykładów na pęczki. Natomiast Ty uważasz, że jest inaczej sugerując, że "kto uważa że PIS jest 1/4 bandy czworga, czy nie umie rządzić jest uprzedzonym hipokrytą kierującycm się medialna papką mainstremową - bo tego merytorycznie nie da się stwierdzić w przeciwieństwie do efektów kilkukadencyjnych rzadów PO/KLD, SLD,PSL" co ja uważam za absolutną nieprawdę wynikającą z klapek na oczach.

Kto miał rację w tym względzie pokaże historia i to raczej później niż prędzej, gdyż zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński wyglądają na ludzi żywotnych, którzy będą jeszcze nas straszyć i doić przez ponad dekadę.

PS. Sam dałeś porównanie do firmy, które moim zdaniem nie było za bardzo trafne.
PS2. To se ne vrati. Nie ma już II RP i nie będzie w przyszłości powrotu do tamtych czasów. Naród jaki ja znam został wykuty na kanwie 50 lat PRL-u, a także ponad 20 lat PRL-bis i z takim narodem będę mieć do czynienia pewnie do końca mojego życia.

sanderuss 14.10.2013 17:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1335497)
Za PIS-u miala miejsce próba zarządzania państwem w sposób profesjonalny - czego dawałem przykłady (np.samooczyszczania ze słabych/skorumpowanych elementów) - sa na to widoczne dowody a o skutkach dalekosiężnych nie jesteśmy w stanie obaj rozmawiać gdyż nie wiem jak państwo wyglądałoby po przynajmniej pełnej kadencji(co i tak uważam za niewystarczające patrząc po kątem 15 letniego niszczenia państwa przez poprzedników) . Tyle można powiedzieć. Ten kto uważa że PIS jest 1/4 bandy czworga, czy nie umie rządzić jest uprzedzonym hipokrytą kierującycm się medialna papką mainstremową - bo tego merytorycznie nie da się stwierdzić w przeciwieństwie do efektów kilkukadencyjnych rzadów PO/KLD, SLD,PSL.

Z wiatrakami mozna walczyc ale tak naprawde jedynym sposobem na wyplenienie korupcji jest usuniecie zrodla. Czyli zlikwidowanie przerosnietego aparatu biurokratycznego razem z jego obsesja legislacyjna. Tak samo struktury panstwa powinny byc ograniczone do niezbednego minimum. Brak mozliwosci zarobienia od razu odepchnie lasych na profity wladzy zawodowych "politykow".
Powolywanie kolejnych sluzb do celu walki z tym co sie mimowolnie podsyca to troszke zakrawa na kpine i jakkolwiek bylyby dobre pobodki final historii bedzie zawsze taki sam.

Referat Orbana na temat roli tradycyjnych wartosci w Europie. Przydlugawy ale warto poswiecic czas. http://m.youtube.com/watch?v=pJjqUUW...%3DpJjqUUWrjjw

Arapaho 15.10.2013 08:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1335501)
Podstawowa różnica między nami dotyczy tego, czy czołowe partie polityczne w Polsce różnią się standardami, czy nie. Ja uważam na podstawie obserwacji, a także doświadczenia w niejednym samorządzie, że różnicy między tymi partiami nie ma żadnej (nie stosuję w tym momencie charakterystycznego dla JKM anarchizmu nazywając tą grupę "bandą czworga", gdyż widzę w tych partiach również elementy pozytywne i ludzi, którzy nie skupiają się wyłącznie na dobrze ułożonej fryzurze i lansowaniu się na partyjnych szkoleniach), a na to, że nepotyzm, kolesiostwo, klientelizm, tworzenie dworów, czy zwykłe złodziejstwo występuje w PO, PiS, SLD i PSL podawane było przykładów na pęczki. Natomiast Ty uważasz, że jest inaczej sugerując, że "kto uważa że PIS jest 1/4 bandy czworga, czy nie umie rządzić jest uprzedzonym hipokrytą kierującycm się medialna papką mainstremową - bo tego merytorycznie nie da się stwierdzić w przeciwieństwie do efektów kilkukadencyjnych rzadów PO/KLD, SLD,PSL" co ja uważam za absolutną nieprawdę wynikającą z klapek na oczach.

Kto miał rację w tym względzie pokaże historia i to raczej później niż prędzej, gdyż zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński wyglądają na ludzi żywotnych, którzy będą jeszcze nas straszyć i doić przez ponad dekadę.

PS. Sam dałeś porównanie do firmy, które moim zdaniem nie było za bardzo trafne.
PS2. To se ne vrati. Nie ma już II RP i nie będzie w przyszłości powrotu do tamtych czasów. Naród jaki ja znam został wykuty na kanwie 50 lat PRL-u, a także ponad 20 lat PRL-bis i z takim narodem będę mieć do czynienia pewnie do końca mojego życia.

Podałem przykład II RP w odpowiedzi na Twój argument odnośnie charaketru Polaków- co należy rozumieć że przy odpowiednim przywództwie można zbudować wiele.
Jestem bez problemu w stanie uwierzyć że jest wielu PISowców którzy wykorzystują partię li tylko dla swojej własnej korzyści, będą także próbowali korupcji , układow i kolesiostwa. Tak będzie w każdej partii (dlatego też jest zwolennikiem rządów prezydenckich) ale osobiście w tym wypadku mam zaufanie do Kaczora i Macierewicza że są w stanie wyczyścić ten grajdół z postkoministycznego syfu i jako tako utrzymać partie w ryzach.Obu nie uważam za karierowiczów i ludzi którzy są w polityce dla mamony. Może mam niewielkie wymagania ale ja w cuda nie wierze że nagle pojawi sie duża partiia z możliwościami wejścia do Sejmu z 20-30% poparcia i złożona z samych idealistów -patriotów- do tego z olbrzymią wiedzą merytoryczną do zarzadzania państwem i rzecz jasna finansami (co też jest powodem dla mojego poparcia dla rządów prezydenckich wtedy byłoby to zdecydowanie łatwiejsze)

pysio 15.10.2013 10:15

Warszawa uratowana
 
Warszawa została uratowana!

Warszawiacy dali mocny przekaz prawicowym pseudopolityką co myślą o PiSie. Bravo!

Jaroo1 15.10.2013 10:51

Cytat:

Warszawiacy dali mocny przekaz prawicowym pseudopolityką co myślą o PiSie. Bravo!
Rzeczywiście widać, że jak był czas na naukę to nie próżnowałeś

frank 15.10.2013 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1335571)
Podałem przykład II RP w odpowiedzi na Twój argument odnośnie charaketru Polaków- co należy rozumieć że przy odpowiednim przywództwie można zbudować wiele.
Jestem bez problemu w stanie uwierzyć że jest wielu PISowców którzy wykorzystują partię li tylko dla swojej własnej korzyści, będą także próbowali korupcji , układow i kolesiostwa. Tak będzie w każdej partii (dlatego też jest zwolennikiem rządów prezydenckich) ale osobiście w tym wypadku mam zaufanie do Kaczora i Macierewicza że są w stanie wyczyścić ten grajdół z postkoministycznego syfu i jako tako utrzymać partie w ryzach.Obu nie uważam za karierowiczów i ludzi którzy są w polityce dla mamony. Może mam niewielkie wymagania ale ja w cuda nie wierze że nagle pojawi sie duża partiia z możliwościami wejścia do Sejmu z 20-30% poparcia i złożona z samych idealistów -patriotów- do tego z olbrzymią wiedzą merytoryczną do zarzadzania państwem i rzecz jasna finansami (co też jest powodem dla mojego poparcia dla rządów prezydenckich wtedy byłoby to zdecydowanie łatwiejsze)

A nie przeszkadza Ci socjalnie nastawiony programu PiSu?
Ja na przykład nie chcę żeby mi rząd więcej dawał; wolał bym, żeby mniej zabierał.

Drozd 15.10.2013 13:30

Program to sprawa drugorzędna. Zasadnicze jest to czy dla partii program to faktyczne zobowiązanie czy bajka z kampanii wyborczej. Ostatnio PO lansuje tezę, że w kampanii można obiecywać wszystko, a wyborca musi rozumieć ze to co w kampanii to nie jest wiążące. Więc wyznacznikiem determinującym wybór nie może być retoryka, a musi być ocena realnych działań. A co do dawania i zabierania. Dotychczas to PiS realnie zmienił prawo żeby mniej zabierać wszystkim. Więc nie rozumiem obaw. A faktycznie rozumiem, są one pokłosiem fałszywej propagandy której niektórym zdarza się ulegać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1335574)
Warszawa została uratowana!

Warszawiacy dali mocny przekaz prawicowym pseudopolityką co myślą o PiSie. Bravo!

Jesteś chłopie symboliczny :rotfl: dzięki takim "artystą" mamy w Polsce taki syf jaki mamy.

A wynik referendum 95% głosujących za odwołaniem faktycznie mówi wszystko.

frank 15.10.2013 15:09

Nie zgodzę się z Tobą. Jeśli by przyjąć jako główne kryterium "ocenę dotychczasowych działań", ciągle będzie wybór tylko pomiędzy PO/PiS/SLD/PSL. A mnie się on nie podoba, bo z żadną z tych partii moje poglądy nie pokrywają się na tyle, żeby na którąś z tych zagłosować.
Kwestią wyborcy jest, żeby zagłosować na tych ludzi, którzy teoretycznie mają program możliwy do zrealizowania, a nie na tych co obiecują gruszki na wierzbie. Dlatego uważam, że program jest jednak sprawą kluczową (choć nie twierdzę, że ocena dokonań jest sprawą błahą).
Jednak, jeśli by przyjąć Twój tok rozumowania, to po czym wnosisz, że PiS jest akurat tą partią, która program wykona w całości? Czyżby na podstawie doświadczenia i stosunku zrealizowane/obiecane, gdy PiS rządził ostatnim razem?
Piszesz, że "PiS realnie zmienił prawo żeby mniej zabierać wszystkim". "Wszystkim", to znaczy komu? Konkrety poproszę. Bo ja osobiście tego nie odczułem. A jeśli do tego dołożyć ostatnie wystąpienie w Krynicy... hm, chyba już była dyskusja na ten temat na forum.

Drozd 15.10.2013 15:45

A jaką masz gwarancję że partia będzie realizować program, nawet ten możliwy do zrealizowania? Tych którzy już mieli okazję rządzić można oceniać i przewidywać zachowania. Debiutantom można tylko uwierzyć na słowo, że im po dojściu do władzy nie odbije palma. Napisać program to każdy potrafi, no może nie każdy...

PiS obniżył składkę rentową, wszystkim mniej zabrał, nie odczułeś? A to ok 30 mld więcej w kieszeniach Polaków. Wystarczy taki konkret?

No i co do Krynicy, nie podoba się podatek obrotowy dla sklepów wielkopowierzchniowych? Albo trzecia stawka dla najbogatszych? Niby dlaczego?

Natomiast wykonać program w całości może tylko partia mająca samodzielną większość. PiS nawet w koalicji z praw.....ami typu giertych zrobił dużo, więc można zakładać że samodzielnie zrobi jeszcze więcej.

Reasumując. Moim zdaniem, nie obiecywany program jest podstawowym wyznacznikiem, choćby w 100% zgadzał się z moimi poglądami, bo samo jego istnienie nie gwarantuje jego realizacji. Jedyną gwarancją jest rzetelność ludzi którzy mają go realizować. A tą można oceniać jedynie po zachowaniu, nigdy po gadaniu.

martin_6 15.10.2013 17:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1335601)
A jaką masz gwarancję że partia będzie realizować program, nawet ten możliwy do zrealizowania? Tych którzy już mieli okazję rządzić można oceniać i przewidywać zachowania.

Czyli co, do końca świata wybór PO/PiS/SLD/PSL?

Poza tym, PiS, który rządził to był trochę inny PiS. Jak mnie zapytasz o najlepszych ówczesnych ministrów, to wymienię ludzi, którzy albo już nie żyją (Gosiewski, Gęsicka) albo odeszli z PiS-u (Dorn) albo mało prawdopodobne, by jeszcze się pchali do polityki (Gilowska). Serio, tę czwórkę oceniam najlepiej, pomimo że (a może po trosze dlatego) że niektórzy wywoływali często ból dupy u mainstreamowych mediów. Jak patrzę, kto może ich zastąpić, to te nazwiska nie budzą mojego entuzjazmu...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:27.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl