![]() |
Cytat:
2. Komenda padła i został naciśnięty przycisk awaryjnego odejścia w automacie, który nie zadziałał mimo że jak pokazał eksperyment na drugim Tupolewie, powinien. Wówczas pilot zaczął ręcznie wyprowadzać samolot. I gdyby nie coś co nastąpiło na wysokości 35m i zostało zarejestrowane przez ordynarnie pominięty TAWS 38 katastrofy by nie było. 3. TAWS drze się tak zawsze kiedy lotnisko nie ma ILS. 4. A co to za problem złamać brzozę? Wania z Sieriożą złamali. 5. Czy ty jesteś normalny? Detektor wyświetlił TNT. Badania mogą jedynie dokładnie określić co to za TNT. Gdyby oczywiście próbki nie leżały w Rosji bo teraz nie ma żadnej pewności co to za próbki. 6. No tak ... 7 Jak adwersarz bredzi od rzeczy przecząc faktom to moim zdaniem ciężko takiego obrazić. Sam zresztą nie omieszkał obrazić nie tylko adwersarza ale wszystkich wyborców PiS. Tobie wolno? Więc sam uważaj. 8. Połowa z tych punktów dowodzi ze zmanipulowany to w twoim przypadku niedookreślenie. |
Cytat:
|
Cytat:
http://www.ostatnilotraport.pl/dane_z_taws.asp Cytat:
Nawet raport Millera wskazuje że samolot sie wznosił. Cytat:
Widzę, że po kompromitacji z "sędziowaniem" przy drogach, obliczaniu długu publicznego czy też sporze o LNG zaczynasz wkraczać na temat katastrofy smoleńskiej.Z podobnym skutkiem. |
Czyli rozumiem, że raport Millera staje się teraz wiarygodny? Dalej nie podaliście żadnych źródeł, które jasno wskazują na to, że samolot zaczął się wznosić w ostatniej fazie.
No chyba, ze ufacie takim zabawkowym rysunkom jak ten od Amielina. https://plus.google.com/photos/10790...618?banner=pwa Wysilę się i wyłuskam wysokości z ekspertyzy Sehna. 8:40:23,0 Trzysta 8:40:26,3 Dwieście pięćdziesiąt metrów 8:40:35,8 Dwieście 8:40:40,1 Sto pięćdziesiąt 8:40:44,5 Sto metrów 8:40:45,4 Sto 8:40:51,7 Sto 8:40:52,4 Dziewięćdziesiąt. Osiemdziesiąt. 8:40:52,4 Siedemdziesiąt. 8:40:54,6 Sześćdziesiąt. 8:40:55,2 Pięćdziesiąt. 8:40:55,9 Czterdzieści. 8:40:57,5 Trzydzieści. 8:40:58,1 Dwadzieścia. Skończyłem. Nie wiem czy teoria o brzozie, wybuchowa, zamachowa, czy jeszcze inna przysłoniła tak oczy, ale ze stenogramów i TAWS-a wynika jasno, że od 300 do 20 metrów samolot na pewno wciąż schodził w dół (nie liczę tutaj żadnych zmian dotyczących wysokościomierza, błędów w systemie GPS, czy wzniesienie przed lotniskiem), chyba, że w instytucie Sehna również doszło do fałszerstwa? PS. Jakie to były kompromitacje? W sprawie LNG zapowiada się raczej mój scenariusz patrząc na to jak zmienia się dynamika w przechodzeniu w 100% na gaz rosyjski w Europie przez sporą część UE, a o długu publicznym nie pamiętam dyskusji. Za drogi podziękowałem co przecież było z mojej strony jedynym możliwym zagraniem skoro nie chciałem się już babrać w tej kloace z aparatczykiem. |
Cytat:
Komisja Macierewicza z kolei twierdzi ze lecą wyżej niż 12 m , nie zahaczając o pancerną B. , rozpadając się w trakcie dopiero za TAWS 38 rozpadają sie w powietrzu. Na 100 m pada komenda odchodzimy- pilot wciska przycisk UCHOD który nie działa ( do tej pory nie wiadomo czemu), dopiero po chwili zrywaja stery ręcznie (wg.komisji na 80m) , nawigator w tym czasie nawiguje a więc podaje pilotom wysokość baryczną gdyż opadają do chwili nabrania mocy przez silniki .To się dzieje gdzies na wysokości 20 m własnie, Macierewicz twierdzi że nad pancerną B. są na wysokości 18 m i wznoszą się do ok.38m w punkcie TAWS 38. tego wznoszenia nawigator już nie podaje bo sie tego nie robi |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Znam doskonale raport Millera, czy MAK, bo w tamtym momencie jeszcze je śledziłem. Nie biorę ich jednak pod uwagę, gdyż uważam, że nie są wiarygodne. Podobnie jak raporty ekspertów Macierewicza o czym pisałem tutaj już kilka razy i argumentowałem tym, że są to modele wyłącznie teoretyczne, gdyż nie zostały oparte na dokładnych danych z katastrofy (brak dostępu).
|
Po pierwsze: zapisy TAWS (system ostrzegania o zbliżaniu się do ziemi) i FMS (system zarządzania lotem- komputer pokładowy), cytowane nawet w rosyjskim raporcie MAK, wyraźnie wskazują, że kluczowe urządzenia pokładowe- właśnie FMS, a także rejestratory lotu przestały działać, gdy samolot był jeszcze w powietrzu ! Komputer pokładowy FMS przerwał pracę kilkanaście metrów nad ziemią, ok. 60 m. przed miejscem pierwszego zderzenia z gruntem.
Po drugie: prof. Nowaczyk przeanalizował dzienniki awarii Tu-154, jakim dysponuje amerykański producent TAWS i wykazał, że w ostatnich sekundach lotu system TAWS zarejestrował aż 13 awarii! |
Cytat:
|
Cytat:
Źródła zostały podane - przeczytaj uważnie jeszcze raz mojego poprzedniego posta. Cytat:
Niezależnie od tego, w którą wersję się wierzy - każdy przyzna, że twoje rozumowanie jest na bakier ze zdrowym rozsądkiem. |
Odrzucając wszystkie MAK-owskie, Millerowskie i Macierewiczowskie interpretacje nic wciąż na wskazuje na to co napisał Drozd. Mianowicie przytaczam jego wypowiedź.
Cytat:
|
Cytat:
rece opadaja.. |
Jak emj10 nie wskazuje ....o czym piszesz?
|
Cytat:
Jak zabrakło argumentów to przynajmniej nie obrażajcie innych użytkowników którzy mają odmienne zdanie niż Wasze. Przydałoby się trochę więcej szacunku dla kolegów po szalu. |
Cytat:
Dlaczego np. miesiąc przed katastrofą w Tu-154 wyłączono radiostacje ratunkowe, stałą i przenośną, które w chwili katastrofy wysyłają sygnał odbierany przez stacje ratownicze na całym świecie ? Jeśli w Tu-154 miała miejsce eksplozja, uaktywniłaby ten sygnał, a moment jego wysłania, odnotowany w wielu krajach, odzwierciedlałby faktyczny czas katastrofy. Coraz więcej faktów wychodzi na światło dzienne i mam nadzieję, że kiedyś ujrzymy także co naprawdę wydarzyło się wtedy w Smoleńsku |
Samolot miał niby wznosić się i na 35 metrze (oczywiście wersja Macierewicza) miało dojść do wstrząsów. Wg. tego co podałem nie było momentu gdzie samolot się wznosił, a kilka sekund po odczycie 20 metrów przez nawigatora było już pozamiatane.
|
Cytat:
|
Dla lepszego zobrazowania jakości i precyzji tych danych nałożyłem informacje z TAWS ze strony dziennikarzy wspierających Tuska (tak mi się wydaje skoro pada tam nazwisko Osieckiego) i wyszło coś takiego.
8:40:00,4 Czterysta (z opóźnieniem prawdopodobnie) 8:40:06,1 328.32 TAWS 34 8:40:23,0 Trzysta 8:40:26,3 Dwieście pięćdziesiąt metrów 8:40:32,1 167.616 TAWS 35 8:40:35,8 Dwieście 8:40:39,1 115.632 TAWS 36 8:40:40,1 Sto pięćdziesiąt 8:40:44,5 Sto metrów 8:40:45,4 Sto 8:40:46,1 60.608 TAWS 37 8:40:51,7 Sto 8:40:52,4 Dziewięćdziesiąt. Osiemdziesiąt. 8:40:53,7 Siedemdziesiąt. 8:40:54,6 Sześćdziesiąt. 8:40:55,2 Pięćdziesiąt. 8:40:55,9 Czterdzieści. 8:40:57,5 Trzydzieści. 8:40:58,1 Dwadzieścia. 8:41:02,1 35.984 TAWS 38 Czyli gdzieś jest błąd, bo czasy i wysokości nijak się nie pokrywają. |
Cytat:
1.Na 20 m ponad terenem samolot był w rzucie poziomym znacznie przed brzozą, patrz.punkty TAWS 2.W końcowej fazie samolot leciał z prędkościa ok 270 km/h tj.ok 75 m/s 3.Będąc na 20m lecąc cały czas w dół zetknął by się z ziemią po 0,26sek.znacznie przed brzozą nie mówiąc o miejscu faktycznym uderzenia w ziemie .Przeleciał więc kilkaset metrów - przy tym robiąc pół beczkę w powietrzu mając taką rozpietośc skrzydel jaką ma TU 154M tj. ok.40 m. Chyba że rozbił się wczesniej a krasnoludki przeniosły jego szczątki w różne miejsca |
Co tak całą to brzozę maglujecie? Ja o żadnej brzozie nie wspominałem, no chyba, że wyśmiewając wszystkie fantastyczne teorie brzozowo-helowe.
Apraho, widzisz że te wszystkie obliczenia nie są spójne, bo odsiewając ziarno od plew, czyli odcinając się od wszelkich interpretacji i analiz wychodzi obraz, który w żaden sposób nie wskazuje na unoszenie się samolotu (wspominałem przy okazji mojego przypadku, że najpierw musi nastąpić wyrównanie lotu), a dodatkowo dane (czarne skrzynki vs TAWS) dają inne wyniki, które się w żaden sposób nie pokrywają. |
Brzozę podaje jako orientacyjny punkt w terenie.
Dobra zmusiłeś mnie do spojrzenia w stenogram : od komendy "Dwadzieścia" do ostatniego zapisanego sygnału upływa dokładanie 3,6sek czyli ok.270 metrów lotu - jak to niby się dzieje lecąc cały czas w dół od wysokości 20 m ? Pomijam nawet tą makowska niby beczkę. Nie wygłupiaj się już |
Przecież lądując nie leci się cały czas w dół. Ostatnia faza odbywa się raczej pod małym kątem.
Czasem jest tak, że turbulencje są większe i jakby pilot przedłużał ostatnią fazę lotu (na Okęciu odczuwam już z praktyki kiedy są większe problemy, a kiedy ich nie ma), a czasem jest tak, że podejście do lądowania jest lajtowe i wtedy schodzi się ostrzej i dopiero w ostatniej fazie następuje wyhamowanie prędkości. |
Cytat:
Cytat:
PS. Rozbieżności komisja Millera tłumaczy złym odczytywaniem wysokości, niestety ale nijak nie pasuje do tej teorii ten TAWS38......Zakryty w raporcie Millera po prostacku zielonym prostokątem.... http://www.wykop.pl/link/1351103/fal...orcie-millera/ PS2. Oglądał kolega Anatomię Upadku? |
Heh, unikałem tego watku jak ognia. W końcu jednak trzeba było zabanować osobę, która swoim poziomem dyskusji nie zasługuje, by wymieniać z nią poglądy, a jak już zacząłem czytać to....
Dwie kwestie. Cytat:
Dokładnie obrazować wysokość powinien zapis z odczytu wskaźników a nie nagranie odczytu na głos. Cytat:
- samolot spadł w czasie krótszym niż 0,1 sekundy o dwadzieścia metrów - do tego nawigator zdołał powiedzieć trzy słowa w ciągu 0,1 sek. No chyba że to dwie lub trzy osoby mówią, ale w takim razie dlaczego mówią co innego...? Może patrzą na inne wysokościomierze? (ale przecież były chyba dwa różne a nie trzy?) Ale jeśli tak, to nie możesz mieszać w jednym zestawieniu wysokości z dwóch czy trzech różnych wysokościomierzy. Albo źle coś przepisałeś, albo nic z tego nie rozumiem... ...oby mnie nie wciągnęło... |
Co do pierwszego to oczywistym jest, że to tylko i wyłącznie odczyt ze wskaźników w samolocie, który był mówiony na głos przez kilka osób. Ze 2-3 razy pojawia się ta sama wysokość, bądź pytanie o prawidłowe zrozumienie tak jak ma to miejsce przy wysokości 100 metrów (zarówno 2P, jak i N). Pewnie setne sekundy różnicy mogą w tym wypadku się pojawić, no dajmy, że sekunda, ale opóźnienia rzędu kilku-kilkunastu sekund są dla mnie nie do pomyślenia.
Zarówno wypowiedź o 90/80 metrach, 70 metrach, jak i dalsze są przypisane N. PS. Przy 70 metrach był błąd. Poprawione. |
Cytat:
To jak ten fragment powinien dokładnie wyglądać, bo nie widzę poprawionego posta? |
Poprawiłem, ale wrzucę jeszcze raz.
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Tak...musze przyznac ze pare spraw mi umknelo...jak np. konferencja w sprawie detektora. Na swoje usprawiedliwienie mammtylko tyle, ze w tym czasie nie bylo mnie 2 tyg w domu i nie mialem dostepu do polskich mediow. Zapoznalem sie natomiast z konferencja teraz, z wypowiedzia producenta rownie i urzeklo mnie jedno: mimo ponoc 100% pewnosci co do obecnosci trotylu, wydruk z detektora nie moze byc uznany jako dowod... Probek jest podobno 250 wiec badanie musi potrwac...to w odpowiedzi na twoje watpliwosci co do czasu trwania ekspertyzy. Wnioski Biniendy znam jak rowniez znam wypowiedzi specjalistow te wnioski podwazajace. To w odpowiedzi na Twoj wpis w ktorym postawiles karkolomna teze, ze badan Biniendy nikt nie podwazyl. Zreszta juz o tym kiedys dyskutowalismy na SB i podalem ci nawet nazwisko jednego z nich, na ktorego w swoich teoriach powolywal sie Maciarenko...to prof. Zylicz. Czytwalem kiedys art. w Gazecie Polskiej, wywiad z Antkiem Policmajsterm, w ktorym na Zylicza powoluje sie chyba ze 3-4 razy. Tak, teraz Zylicz stal sie lemingiem, bo badania Biniendy sa dla niego smieszne. Generalnie, choc w szczegolach nie bede tej sprawy nigdy rozbieral, bo ani nie jestem pilotem, ani specem od badania katastrof lotniczych wiec sila rzeczy pewnych zagadnien nie zrozumiem nighdy (i Tobie tez radze z tym sie pogodzic), to rowniez nigdy nie zrozumiem jak mozna latac samolotem 270km/h w mgle i przy widocznosci 100 metrow...toz to nawet samochodem przy 50 km/h sie za bardzo nie da. http://www.youtube.com/watch?v=QHZY0-XUmMA Co do brzozy to obejzyj sobie powyzszy link. Zachowujac wszelkie proporcje jednak oddaje on co dzieje sie ze skrzydlem przy zetknieciu z drzewem...Uprzedzajac: nie uznaje tego za zaden dowod |
Apraho, ja przecież właśnie pytałem się Drozda, aby mi wytłumaczył skąd wziął te informacje, które cytowałem. Ekspertem żadnym nie jestem, podobnie jak nikt w tym temacie, więc nawet nie będę starał się niczego domniemywać.
Słusznie rav zwrócił uwagę na to, że ułamki sekundy mogą robić ogromną różnicę (w jedną i w drugą stronę) w decydujących momentach, a w porównaniu, które zrobiłem ten fakt odgrywa jeszcze ważniejszą rolę. Dane z TAWS i te widziane na wskaźnikach przez załogę kompletnie się rozjechały już przy TAWS 35 co z kolei pokazuje, że nie można zrobić takiego porównania, którego dokonał BBudowniczy skoro dane nie są porównywalne. Czemu nie są porównywalne to kolejne miejsce na domniemywanie. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
http://www.youtube.com/watch?v=hzWCmyGqulQ
Nie wiem czy było, jakby co to skasować |
Dla ciebie 12345q
http://img109.imageshack.us/img109/4...negoladowa.jpg http://img694.imageshack.us/img694/3...ikruszenie.jpg Tyle, że to nie ta sama katastrofa co tu: |
Cytat:
|
Gdzie ze stenogramu to wynika? Wklej cytat który świadczy o tym, że samolot się wznosi.
|
Pewnie o to chodzi...
Cytat:
|
Niestety odczyty TAWS nie pochodzą ze stenogramu, a wrzuciłem je do wysokości podawanych przez załogę, aby zobrazować to, że nie były one zsynchronizowane i wystąpiły spore odchylenia w czasie i wysokości.
Wziąłem się po kolacji za czytanie o działaniu TAWS, FMS i tym jakie odchylenia mogę występować przy wysokościach wypowiadanych przez załogę i naprawdę głowa pęka. Naprawdę ciekawe spojrzenie na wiarygodność tych odczytów dają te dwa komentarze (wraz z komentarzami). Nie sugerujcie się tym, że obalają one tezę Macierewicza, a bardziej chodzi tu o podejście do tych wszystkich urządzeń. http://jerzyk07.salon24.pl/392126,sm...s-uzupelnienie http://technika.salon24.pl/340654,sa...-na-15-metrach |
Cytat:
Zresztą istotniejsze jest dlaczego komputer przestał działać w powietrzu. Z czym chyba nie masz zamiaru dyskutować. |
Co do opinii ekspertów to tak jak już wypowiadałem się żadnym nie ufam, więc trudno abym miał dyskutować z jakąś opinią której nie uznaję. W linkach z poprzedniego mojego komentarza można znaleźć kilka ciekawych kąsków dotyczących działania różnych systemów wskazujących wysokość samolotu w czasie.
Tak naprawdę wybór między FMS, a TAWS to wybór między dżumą, a cholerą. Amerykański FMS, który działał w rosyjskim samolocie po remoncie w Rosji vs amerykański system, którego alarmy umieszczone są na terenie rosyjskiego wojskowego lotniska, które działają dopiero w zetknięciu z nadajnikiem zamontowanym na dziobie rosyjskiego samolotu remontowanego w Rosji. Dosyć kuriozalne porównanie, ale pokazuje to jak mylne mogą być te wskazania. Nic dziwnego, że prokuratura poprosiła stronę amerykańską o dokładne ekspertyzy dotyczące działania obu systemów. |
"National Geographic Polska odcina się od filmu o Smoleńsku"
http://niezalezna.pl/37982-national-...mu-o-smolensku |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl