Cytat:
Jacek Rutkowski: Powinniśmy płacić za stadion 10 procent przychodów
- W 2005 roku ustaliliśmy z prezydentem Ryszardem Grobelnym, że on buduje stadion, a ja zespół. Tak robiliśmy, tylko nikt z nas wtedy nie myślał, że w Poznaniu będzie Euro 2012, że powstanie stadion na ponad 40 tysięcy miejsc, że będą loże, że utrzymanie tego obiektu będzie kosztowało ogromne sumy - mówi Jacek Rutkowski w rozmowie w Magazynie Kolejorz. - Bardzo wierzymy, że jako operator w ciągu 2-3 lat potrafimy na tym stadionie zarobić, a z drugiej strony - obniżyć koszty eksploatacji.
- Obudziliśmy się ze snu o tym, że nowy stadion to więcej kibiców, loże do wynajęcia, że na tym wszystkim będzie można zarabiać. Nikt z nas, tak do końca, nie pomyślał, że będą też wysokie koszty utrzymania, że poszczególne miasta - Gdańsk, Wrocław, Poznań - będą chciały, zresztą słusznie, te koszty przerzucić na klub - mówi właściciel Lecha Poznań, który od września zostanie operatorem stadionu przy Bułgarskiej. - Do tej pory płaciliśmy bardzo małe stawki czynszu i koncentrowaliśmy się na budowie drużyny. Teraz będzie inaczej.
Prezes Rutkowski porównuje sytuację w Poznaniu do tej we Frankfurcie, w którym mieszka i w którym także miasto jest właścicielem stadionu.
- Klub Eintracht płaci za niego 10 procent swoich przychodów. Jeżeli w ubiegłym roku zarabiał jako klub Bundesligi, o ile dobrze pamiętam ok. 80 milionów euro, to płacił ok. 8 milionów miastu. W tym roku gra w 2. Bundeslidze, będzie miał ok. 40 milionów euro przychodu, bo stracił prawa telewizyjne i część kibiców. Gdybyśmy my mieli płacić 10 procent, to nie powinno być tego więcej niż 4-5 milionów. Tymczasem łącznie z utrzymaniem będziemy płacić więcej - 9 milionów, a może jeszcze więcej.
Przychody Lecha za zeszły rok, gdy grał w europejskich pucharach, to ok. 61 milionów zł. W tym roku będą niższe.
Co do decyzji rządu o zamykaniu stadionów, prezes Rutkowski mówi: - To bez sensu. Budujemy stadiony za miliardy, więc powinniśmy zamykać chuliganów, a nie stadiony. To jest dla mnie oczywiste.
|
Po tej wypowiedzi CBA powinno zapukać do biura prezydenta Poznania.
Ot, tak snuli wizję jak wydać kilkaset milionów miejskich pieniędzy. I jakoś we dwójkę nie pomyśleli, że ani jednej ani drugiej stronie nie będzie się to opłacać...
|