Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7374)

wolfy 19.09.2010 21:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 983272)
Ofensywne trio Łobodziński, Rybuś i Boguski... to będzie dopiero kopanie się po czole na Ł3 :p

Rybus jest za słaby. Trio Łobo - Boguski - Beto FTW!

rw88 19.09.2010 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAFi89 (Post 983147)
Ja już pisałem że to jest nasza liga, ogrywa się Wisłę czy Legię a później przegrywa się w Bytomiu czy Gdyni.

To samo można powiedzieć o każdej innej lidze, no może angielska jest bardziej przewidywalna, tam pomiędzy czołówką a dołem jest przepaść jak u nas pomiędzy Ekstraklasą a II ligą.

Raphael 20.09.2010 00:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 983308)
To samo można powiedzieć o każdej innej lidze, no może angielska jest bardziej przewidywalna, tam pomiędzy czołówką a dołem jest przepaść jak u nas pomiędzy Ekstraklasą a II ligą.

Dokładnie. Nie wiem skąd się taka dziwna opinia na forum pojawiła, że skoro każdy może wygrać z kazdym to ma to to niby oznaczać, że liga jest słaba. To tylko świadczy o małych róznicach między czołówką a resztą tabeli i niczym innym.

Wystarczy popatrzeć sobie jak zaczęli faworyci w takich ligach jak francuska czy niemiecka. W Bundeslidze Bayern ma po czterech meczach 5 punktów. W Ligue 1 dwa teoretycznie najsilniejsze ekipy: Marsylia i Lyon mają odpowiednio 8 i 5 pkt po sześciu meczach, trzecie w ubiegłym sezonie Auxerre ma 4 punkty. Lyon zdobył mniej punktów niż Legia w takiej samej ilości meczów, a i tak nikt nie skreśla go z wyścigu do mistrzostwa. Dlatego też wszelki typowania do tego, kto będzie mistrzem trzeba odłożyć na później.

wolfy 20.09.2010 02:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Raphael (Post 983378)
Dokładnie. Nie wiem skąd się taka dziwna opinia na forum pojawiła, że skoro każdy może wygrać z kazdym to ma to to niby oznaczać, że liga jest słaba. To tylko świadczy o małych róznicach między czołówką a resztą tabeli i niczym innym.

Słusznie. O tym jak jesteśmy słabi świadczą:
  • wyniki reprezentacji
  • wyniki w pucharach
  • ilość zawodników w silnych ligach
  • poziom meczy
Nie potrzeba żadnych naciąganych analiz, żeby zobaczyć jak żałośnie słabi jesteśmy. Dość powiedzieć, że wicemistrz dostaje ostre bęcki od zespołu, którego później średnia Borussia dosłownie rozjeżdża.

A to, że obecnie jest wyrównany poziom - zgoda. Szkoda tylko, że wszyscy równają w dół - bo nikt mi nie wmówi, że jesteśmy ( my czyli Wisła ) silniejsi niż pół roku temu.

Raphael 20.09.2010 02:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 983383)
A to, że obecnie jest wyrównany poziom - zgoda. Szkoda tylko, że wszyscy równają w dół - bo nikt mi nie wmówi, że jesteśmy ( my czyli Wisła ) silniejsi niż pół roku temu.

Ja to widzę tak:
Przez wiele ostatnich lat czołówkę (ścisłą) tworzyły Wisła i Legia. To te zespoły zdobywały punkty dla ligi w pucharach i tworzyły opinię o jej poziomie w Europie (zwłaszcza Wisła). Między nimi a resztą ligi zazwyczaj była duża różnica (róznie z tym bywało w zależności od sezonu).

W ostatnich latach oba te zespoły obniżyły znacząco poziom. Z drugiej strony niejaki Lech zainwestował trochę w drużynę i podniósł jakość, dzięki czemu ( i dzięki spadkowi Wisły i Legii na niższy poziom) dołączył do tej czołówki. Dodatkowo w tym sezonie niejaka Polonia Warszawa wyłożyła trochę grosza i ma szansę na stałe stać się wiodącą ekipą w kraju (choć sposób zarządzania klubu poddaje to w wątpliwość; zobaczymy jak będzie).

Poza tym wiele średniaków lub słabiaków podniosło swój poziom (Jagiellonia, Ruch, Korona itd.) lub będąc silnym w ogóle dołączyło do ligi (Widzew, może Górnik) i zaczęło mocno naciskać na czołówkę i siłą się do niej wpraszać (np. taki Ruch).

Dzięki tym procesom zmniejszyły się różnice między ścisłą czołówką a resztą i liga się "spłyciła". Cała liga być może nawet zwiększyła swój poziom (w przeliczeniu na jedną drużynę) ale ścisła czołówka, choć liczniejsza, jest słabsza i w Europie nie daje rady. A to właśnie ścisła czołówka reprezentuje cały futbol krajowy na zewnątrz i buduje pozycję ligi w rankingu UEFA. Jeśli konkurencja w ścisłej czołówce (która może się dalej rozrastać) i idące za nią inwestycje w skład doprowadzą do znacznego wzrostu jej poziomu lub wywindowania choć jednej drużyny na wyższy level to będziemy też mieli wyniki w Europie i nie będzie się już tak bardzo narzekać na poziom ligi.

PhantomRanger 20.09.2010 08:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 983308)
To samo można powiedzieć o każdej innej lidze, no może angielska jest bardziej przewidywalna, tam pomiędzy czołówką a dołem jest przepaść jak u nas pomiędzy Ekstraklasą a II ligą.

Tam też zdarzają się porażki najlepszych. Manchester United ma/miał prawie miliard funtów długu. Tam obraca się kasą jaką my w ciągu 500 lat życia nie zobaczymy. U nas to byłoby nie do pomyślenia, aby polski klub miał miliard złotych długu.

Sartre 20.09.2010 08:51

Zupełnie z innej beczki:

http://www.sport.pl/lechpoznan/1,104...ym_klubem.html

Cytat:

Lech Poznań jest najpopularniejszym i najbardziej lubianym polskim klubem - wynika z najnowszego raportu firmy Sport+Markt, która co roku bada preferencje kibiców w całej Europie - pisze Przegląd Sportowy

W teście Sport+Markt wzięło udział 10200 kibiców z 17 krajów. Pytano wyłącznie osoby zainteresowane piłką nożną, w wieku od 16 do 69 lat (tylko w Portugalii: 18-69). Skala badania wskazuje, że wysokie notowania na krajowym podwórku to za mało.
Jeszcze w 2009 roku temu rządziła Wisła Kraków, ale jej akcje lecą ostatnio ostro w dół. W ciągu pięciu lat ?Biała Gwiazda" straciła 4,7 miliona fanów.
Ostatni raport Sport+Markt został sporządzony w maju. Dobry wynik poznaniaków w Turynie nie miał więc wpływu na te wyniki. Ale kibice pamiętają, że na tle innych polskich klubów Lech ostatnio gra najlepiej w pucharach.
Sport+Markt badał też, za którymi klubami kibice nie przepadają. Tej części raportu nam nie udostępniono, ale gazeta podaje jednak, że czołówkę najbardziej nielubianych klubów w Polsce. Prowadzi Legia (19 procent), przed Wisłą (4). Inne kluby mają najwyżej 2 procent.

Ja sądzę, że tu chodzi o ich niebieskie stroje. Większość ludzi spośród kolorów najbardziej lubi niebieski.

szczebrzeszcz 20.09.2010 09:08

mają swoje 5 minut to i prowadzą w rankingu
tyle

Marszałek 20.09.2010 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez konrad1991tsw (Post 983209)
Problem i to poważny to ma Cracovia, 7 punktów straty do bezpiecznego miejsca (pomijam Legię bo oni są zbyt mocni na takie lokaty) to duża strata, biorąc pod uwagę że dostali już od Lechii, Górnika i Śląska czyli drużyn teoretycznie na ich poziomie... Pozdrawiam!

Problem nie problem. Nie rozpatrywałbym, tego w kategoriach straty punktowej. 7 pkt przy dobrej grze jest do odrobienia spokojnie,tylko właśnie,oni makabrycznie nic nie grają. Nic,zero. Czegoś takiego dawno nie widziałem,10 gości w polu nie potrafi oddać konkretnego strzału na bramką w przeciągu kilku spotkań!Problemem jest to,że tam nie ma nic. Ewenement na skalę europejską. Tak samo to,że przegrali z zespołami, teoretycznie, w swoim zasięgu także o niczym nie świadczy.Dałoby się to odrobić,z tym,że oni przegrali znów nic nie grając. Teraz mają mecz z Arką,która jest solidnie poukładana przez Pasiekę. Super piły nie grają,ale nie sadze aby przegrali z Parchatymi. Tym bardziej,że Arka ma solidną obronę,strzelą bramkę,zamurują się i koniec. Kolejna porażka z rzędu chyba jest możliwa. Nie widzę żadnych argumentów nawet za tym że strzelą bramkę, co dopiero mówić o wygraniu spotkania.


Legia nie spadnie, bez przesady.Im tylko i aż potrzeba trenera. Jak go podpiszą to szybko dojdą do czołówki. Nie mam wątpliwości.

pchelas 20.09.2010 10:02

Poziom naszej ligi faktycznie bardziej się wyrównał. Czołówka troszkę w dół, słabsi ciut do góry i mamy tabelę jaką mamy. Kwestią czasu jest aż Legia się odbije, to pewne. Gra Cracovii to poezja, pytanie czy niesieni gromką WTSK w ich nowym hipermarkecie zaczną w końcu ciułać jakieś punkciki.
Co do Amiki, te wszystkie rankingi to można o dupę robić ale faktem jest, że zwycięstwa w pucharach robią swoje.
Pytaniem jest co zrobią jak Rudnevs złapie grypę.

Sartre 20.09.2010 10:57

Cytat:

Pytaniem jest co zrobią jak Rudnevs złapie grypę.
To samo, co było jak Lewandowski łapał grypę. Swoją drogą, respekt dla Lecha, że jednak to u nich lądują takie napadziory, co później ten średnio-niezły jak na ekstraklasę klubik ciągną za uszy i robią z niego krajową siłę.

studio2 20.09.2010 11:12

Spokojnie, mam wrazenie ze Mecz z Juve przycmil ogolny poziom druzyny, no i transferow, Czambałamba to jakas parodia, Wichniarek ma cholerne problemy z kondycja, no i wlasnie, czy nie zacznie sie polowanie na nogi Rudnevsa a wtedy to juz dramat bedzie. W piatek dobry test bedzie, wiadomo ze Legia sie zmobilizuje, Lech juz tyle razy mogl dobic ja na jej terenie, oby wkoncu sie udalo. Jutrzejszy pucharowy mecz tez bedzie ciekawy, zobaczymy jakie podejscie maja do swoich obowiazkow.

szprotson 20.09.2010 11:16

Rudnevsa za Łobowojtka, co wy na taką wymianę :)

Marszałek 20.09.2010 11:27

Zatrzymać Rudneva, Peszkę i Amiki nie ma. Ot taki zespół. Ale ogólnie mają swoje pięć minut więc niech korzystają.

Sartre 20.09.2010 11:44

Cytat:

Rudnevsa za Łobowojtka, co wy na taką wymianę
Przebijam:
- reprezentant Polski Maciuś Iwański, prawdziwy lider każdej drużyny
- były reprezentant - super obrońca Jakub Wawrzyniak
- ee... yy.. Piotr Giza.

killzone 20.09.2010 12:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sartre (Post 983483)
Przebijam:
- reprezentant Polski Maciuś Iwański, prawdziwy lider każdej drużyny
- były reprezentant - super obrońca Jakub Wawrzyniak
- ee... yy.. Piotr Giza.

+ Kumbev i Rybus. :-P

PhantomRanger 20.09.2010 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szczebrzeszcz (Post 983424)
mają swoje 5 minut to i prowadzą w rankingu
tyle

Jeśli mam być szczery to dziś się dowiedziałem, że taki ranking w ogóle istnieje. Jednak mnie on nie rusza, bo nijak nie przekłada się to na frekwencje na stadionie czy też zakupy w sklepie klubowym. Powiedzmy sobie szczerze czy ktoś w ogóle interesuje się polską kopaną za granicą oprócz polonii tam mieszkającej?

szprotson 20.09.2010 12:13

Cytat:

Przebijam:
- reprezentant Polski Maciuś Iwański, prawdziwy lider każdej drużyny
- były reprezentant - super obrońca Jakub Wawrzyniak
- ee... yy.. Piotr Giza.
+ Kumbev i Rybus.
Łobowojtek - v-ce lider klasyfikacji kominowej,reprezentant kraju, wybit.y pomocnik
Łukasz "prawie Szymkowiak" Garguła - lider klasyfikacji kominowej, prawie że playmaker, potrafi bardzo dobrze zagrzać krzesełko na trybunie, karnet na fizjoterapie na 2 lata
Mariusz "fakju" Pawełek -Reprezentant Polski, wychowanek wybitnej polskiej szkoły bramkarskiej
Mateusz "kolega Glika" Kowalski - Typowy polski średni 1ligowy obrońca
+ zdjęcie Kirma z podpisem, jakby nie było uczestnik MŚ

i co Rudnevs, zgadzasz się?

bridgeburner 20.09.2010 12:20

Znalezione na Legia.com.pl
pochodzi z Wyborczej na która 80% uzytkowników ma alergie dlatego wklejam w całości
Cytat:

Niezły rozgrywający, ale więcej nie chciałbym go w swojej drużynie - można usłyszeć od trenerów i piłkarzy, którzy znają Macieja Iwańskiego. Dotychczas lepiej było żyć z nim dobrze, inaczej mogą być kłopoty.
Trener Legii Maciej Skorża ostatnio żyje z nim bardzo źle - kilka dni temu zesłał go do Młodej Ekstraklasy. Czy skończy jak inni, którzy nadepnęli piłkarzowi na odcisk?
W 2007 roku Zagłębie Lubin było mistrzem Polski, a Iwański liderem zespołu. Gdy fizjolog Jan Chmura zwracał piłkarzowi uwagę, że za dużo waży i je nie to, co powinien, ten odburkiwał, że jest ciężki, bo ma grube kości.
Dopóki zespół prowadził Czesław Michniewicz, profesor Chmura był nietykalny. Ale jesienią 2007 roku zawodnicy zwolnili trenera.
Michniewicz podpadł, bo w meczu z Groclinem w Grodzisku zdjął Iwańskiego z boiska i skrytykował go na konferencji prasowej. Zagłębie przegrało 1:2.
- Płaczącemu w szatni Kolumbijczykowi Manuelowi Arboledzie Iwański wypalił: "czego beczysz, na paliwo nie masz?"
Kolumbijczyk w przegranych meczach grał za darmo, Maciek miał zagwarantowane kilka tysięcy zł tzw. "wyjściówki" niezależnie od wyniku. Arboledy nie lubił, od czasu, gdy Michniewicz dał Kolumbijczykowi opaskę kapitana - opowiada były zawodnik Zagłębia. Po porażce z Groclinem Iwański poinformował w klubie, że ma kontuzję i na jeden dzień jedzie do Poznania.
Wrócił po trzech tygodniach, dzień po zwolnieniu Michniewicza. Zaraz po trenerze, z klubu odszedł prof. Chmura. - Maciek jest pamiętliwy jak diabli i niezwykle wrażliwy na punkcie swojego nazwiska - mówi inny piłkarz. - Gdy ktoś zwróci mu uwagę, albo opieprzy za boiskową niechlujność, i to nie daj Bóg przy kolegach, ma u niego przechlapane.

Tak było z trenerem Markiem Motyką w Szczakowiance. W sezonie 2002/03 walczyli o utrzymanie. Motyka kilka razy nie przebierając w słowach, "ocenił" 21-letniego wtedy pomocnika. Jakby tego było mało, trener zdjął go z boiska w trakcie meczu z Zagłębiem Lubin w Jaworznie - Iwański urodził się w Krakowie, ale pochodzi z Bierunia czyli po sąsiedzku z Jaworznem. Upokorzenie zapamiętał, okazja do rewanżu nadarzyła się szybko. Gdy Motyka odsunął od składu kilku Polaków, piłkarze postawili ultimatum: "Motyka odejdzie albo Szczakowianka spadnie". Prezes zwolnił trenera. Motyki Iwański nie znosi do dziś. Nowym trenerem Szczakowianki został Albin Mikulski, klub z Jaworzna próbował wtedy kupić baraże o utrzymanie od Świtu Nowy Dwór. Wybuchła afera i Szczakowiankę zdegradowano. Dziś zespół jest w IV lidze.

Łatwo zdobywa posłuch w zespole. Większość pomocników gra w polskiej lidze w poprzek albo do tyłu. Iwański jest jednym z nielicznych, którzy potrafią przyjąć piłkę i podać do przodu. Kiedy jeszcze mu się chce, potrafi dobrze dośrodkować z wolnego czy rożnego. Pierwszy wybija wolnego, pierwszy kopie z rożnego. Nie boi się podejść do karnego. Lepiej żyć z nim dobrze, bo to on decyduje w drużynie komu, kiedy i jak podać piłkę. Bez jego pomocy skrzydłowi i napastnicy mogą zbierać najgorsze noty. Sprawia wrażenie bardzo pewnego siebie. - Iwańskiemu zawsze pozwalało się na więcej. Pamiętam, jak po przegranym meczu potrafił pójść do naszych kibiców i krzyknąć "co wy k...śpiewacie?" - wspomina piłkarz Zagłębia.

W Legii kibicowi, który z niego kpił, pokazał "wała" po tym jak dobrze dośrodkował z rożnego. - Dziś, kiedy doping na stadionie wrócił, ręki w łokciu już by nie zgiął do żadnego kibica. Jestem tego pewny - mówi piłkarz Legii. - Iwański to niezły socjotechnik. Intuicyjnie wyczuwa, kto jest słaby, silniejszych omija albo prowadzi z nimi wojnę podjazdową. - opowiada jeden z jego trenerów.

Do Legii przyszedł za 650 tysięcy euro, co ustawiło go niemal na szczycie w hierarchii szatni Legii. Od razu zrobiło się go pełno. Został wybrany do rady drużyny, dostał opaskę kapitana. Czuł się znakomicie. Życie kręciło się wokół niego. Trener Urban się nie czepiał, obcokrajowcy się nie wtrącali, młodzi patrzyli z otwartymi ustami.

- Jestem z Jaworzna czyli prawie po sąsiedzku z Iwańskim, więc miałem potrzebne informacje. Wiedziałem o jego konfliktach w Szczakowiance i Zagłębiu. Trudne charaktery są w piłce, trzeba umieć sobie z nimi radzić - mówi "Gazecie" i Sport.pl Jan Urban. - U mnie pracował najlepiej jak umiał. Braki w przygotowaniu fizycznym nadrabiał ambicją. Miał asysty i strzelał gole. Legia to nie Lubin - tu jest wielka presja. Iwański sobie z nią radził, ale powinien dać więcej drużynie. Mówiłem mu to w szatni. Największe pretensje miałem o negatywną motywację. Kłócił się z kolegami nawet podczas gierki na treningach. Było kilku, którzy za mną nie przepadali bardziej niż Iwański - wspomina były trener Legii.

Gdy wiosną Stefan Białas przyszedł ratować Legię po zwolnionym Urbanie, zaproponował integrację drużyny. - Iwański uśmiechnął się i powiedział, że nie będzie siedział w klubie dłużej niż trzy godziny, bo ma małe dziecko i musi się nim opiekować - opowiada osoba z Łazienkowskiej.

W ważnych meczach ginął. Nie zaistniał w pucharach, nie zaistniał w reprezentacji. Leo Beenhakker powołał go po sezonie w Lubinie, kiedy miał 17 asyst, ale szybko się zorientował, że liderem kadry nie będzie. - Maciek dużo traci, kiedy staje się jednym z wielu, kiedy przestaje być przywódcą stada, kiedy widzi, że inni są od niego ważniejsi i lepsi piłkarsko - mówi kadrowicz Franciszka Smudy. Nie bił się o niego żaden zagraniczny klub - kiedyś był na testach w Turcji, ale wciąż gra w Polsce. Transfer do Legii był spełnieniem jego kariery. Nie ma ambicji grać w jeszcze lepszej drużynie.

Ostatnio korona spadła mu z głowy, a berło wypadło z ręki. W Legii stracił panowanie nad grupą. Nie mógł znieść, że inni są ważniejsi, że kapitanem został kupiony za milion euro Chorwat Vrdoljak. W swoim stylu prowadził wojnę podjazdową z tymi, którzy mu przeszkadzali. - Trenerowi Skorży zarzucił, że niesprawiedliwie traktuje defensywnych pomocników. Ariela [Borysiuka - rb] czepia się o wszystko, ale do Vrdoljaka, który popełnia identyczne błędy pretensji nie ma - opowiada piłkarz Legii.

W ubiegły wtorek, przy pełnym poparciu zarządu, trener Maciej Skorża zesłał Iwańskiego, Piotra Gizę i Jakuba Wawrzyniaka na treningi do ME. - Uznałem, że różnica między ich potencjałem, a tym co pokazywali na boisku była zbyt duża. W przypadku Maćka okazało się również, że ma on inne spojrzenie na tworzenie dobrej atmosfery w szatni niż trenerzy Legii. Wiem, że pewnie teraz jestem dla nich wrogiem numer jeden, ale czas pokaże, że podjąłem dobrą decyzję - mówi trener Legii.
Maciej I. - typowy przykład najwiekszej patologii obecnie w rodzimej piłce
pt. rządy piłkarzyków

killzone 20.09.2010 12:37

Czuje za to koniec maciusia pączusia w Legii, mocno sie zdziwie jezeli wroci do I druzyny, a jak z nim jeszcze kontrakt przedłuża to bede w niemałym szoku.

Marszałek 20.09.2010 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez killzone (Post 983496)
Czuje za to koniec maciusia pączusia w Legii, mocno sie zdziwie jezeli wroci do I druzyny, a jak z nim jeszcze kontrakt przedłuża to bede w niemałym szoku.

Tylko co z nim zrobią?Rozwiążą umowę?On na to nie pójdzie. Sprzedać?kto takiego gościa kupi?Dla mnie sytuacja patowa,ale też fajnie by było poznać jego wersję wydarzeń.

legion18 20.09.2010 13:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 983498)
Tylko co z nim zrobią?Rozwiążą umowę?On na to nie pójdzie. Sprzedać?kto takiego gościa kupi?Dla mnie sytuacja patowa,ale też fajnie by było poznać jego wersję wydarzeń.

Może mu Grzelinho załatwi robote na Syberii, we 2 zawsze raźniej.

Krissu 20.09.2010 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 983498)
Tylko co z nim zrobią?Rozwiążą umowę?On na to nie pójdzie. Sprzedać?kto takiego gościa kupi?Dla mnie sytuacja patowa,ale też fajnie by było poznać jego wersję wydarzeń.

Kontrakt kończy mu się po tym sezonie.

Gwiaździsty 20.09.2010 13:45

Jestem pewien, ze gdyby Pączek był w Wiśle to wiekszość centralnych dziennikarzy wzięłaby jego stronę (polewając go lukrem) w walce z trenerem czy klubem i z zadowoleniem mieszałaby w naszym kotle. A tak jadą z Pączkiem równo dla dobra Legii.

szprotson 20.09.2010 13:51

http://i43.tinypic.com/2819f02.jpg

Czyli My kibice Wisły powinniśmy być za przywróceniem piłkarza do pierwszego składu.

Ku chwale Obu Maćków Rozpierdalaczy!

kreseq 20.09.2010 14:36

Skoro stac Waltera na transfery to i stac go na oplacanie siedzacego na lawce i nie wazne czy na stadionie czy w parku Macieja "czujemy niedosyt" Iwanskiego.

PS: Po meczu pojechalem po bandzie ale coz, zlosc i % wziely gore :)

Przepraszam ze nazwalem zawodnika Wisly Krakow "Gruba swinia", od dzisiaj bede na niego mowil "Pączek z Wisly" :D

tofik 20.09.2010 14:43

Iwański jest od niego o głowe niższy a ważą pewnie tyle samo. Kto tu jest gruby :)

Marszałek 20.09.2010 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kreseq (Post 983557)

Przepraszam ze nazwalem zawodnika Wisly Krakow "Gruba swinia", od dzisiaj bede na niego mowil "Pączek z Wisly" :D

Pączek jest jeden. To,że ktoś ma pączkowatą sylwetkę nie czyni z niego od razu Pączka. Poza tym Pączek to nie tylko wygląd,masa,ale niemalże styl życia,podejścia do zawodu. Jak dla można być chudym a tez być Pączkiem. Przydałyby się nad tym jakieś dokładniejsze studia. Myślę,że pojęcie Pączka ewoluuje w naszej świadomości. Za rok Pączek nie będzie już tym samym Pączkiem.

Semper Fidelis 1985 20.09.2010 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 983559)
Iwański jest od niego o głowe niższy a ważą pewnie tyle samo. Kto tu jest gruby :)


Maciej Iwański 171cm/70kg
Nourdin Boukhari 184cm/78kg

różnica jest :)

kreseq 20.09.2010 14:48

Macie racje, wiec bedzie to Pan Drożdżówka :D

Wracajac do Iwanskiego - Gdyby to byl pierwszy wypadek to coz, mozna by pomyslec ze chlopak zbladzil. Jednak jak mowia trenerzy i zawodnicy, ktorzy mieli z nim stycznosc on tak sie zachowuje w kazdym klubie. Facet ma jakis problem ze soba....szkoda bo gracz jako taki jest, no i w formie potrafil nie jeden mecz wygrac. Jednak jak takie numery odstawia to niech idzie w cholere, byle gdzie.

Co do bycia paczkiem.... Pawelek ma cos z bycia Paczkiem :) Ktos jeszcze? Rybus ogolnie cienki ostatnio wiec on taki paczek z fotka.pl

Coz, znajac zycie i tak sie utrzymamy w lidze, Maciek pewnie poleci po rundzie ( chyba ze wtopi najblizszy mecz przyjazni :D ) i przyjdzie....ciekawe kto :D Pewnie polecimy tropem Wisly i trener zagraniczny zawita.

PS: Nie wiedzialem ze to kiedys powiem ale... Urban jednak lepiej sie odnalazl w Warszawie :D

tofik 20.09.2010 14:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Semper Fidelis 1985 (Post 983562)
Maciej Iwański 171cm/70kg
Nourdin Boukhari 184cm/78kg

różnica jest :)


Skąd te dane ? :) Tzn co do wagi, bo wzrost często podają.

Semper Fidelis 1985 20.09.2010 14:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 983566)
Skąd te dane ? :) Tzn co do wagi, bo wzrost często podają.


wiki i 90minut

ale to dane nie wiadomo z kiedy , wzrost im sie pewnie nie zmienił ale waga ... ;]

emj10 20.09.2010 14:52

Teraz docenimy dopiero kunszt Urbana, który z sukcesywnie osłabiającą się kadrą zajmował miejsca w czołówce i wygrywał prestiżowe mecze z Wisłą i Amicą :)

wisl@k_TS 20.09.2010 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 983569)
Teraz docenimy dopiero kunszt Urbana, który z sukcesywnie osłabiającą się kadrą zajmował miejsca w czołówce i wygrywał prestiżowe mecze z Wisłą i Amicą :)

Może Urban wygrywał z Amiką, ale z Wisłą to raczej Skorża przegrywał :foch:

wolfy 20.09.2010 19:02

Jak już pisałem - Iwański jest szują, ale to nie przez niego Legia nie potrafi grać w ataku. Kiepska atmosfera to jedno, ale brak taktyki to coś zupełnie innego. Widzę tu pewną analogię do Wisły po odejściu Kosowskiego...

Problemem Legii jest trener, a właściwie jego brak.

Gwiaździsty 20.09.2010 19:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 983748)
Jak już pisałem - Iwański jest szują, ale to nie przez niego Legia nie potrafi grać w ataku. Kiepska atmosfera to jedno, ale brak taktyki to coś zupełnie innego. Widzę tu pewną analogię do Wisły po odejściu Kosowskiego...

Problemem Legii jest trener, a właściwie jego brak.

I tak Maciuś Skorża nagłaśniając temat Pączka odwrócił uwagę od siebie. :) Cały atak za najgorsze od lat (ma ktos statystykę ?) wyniki Legii poszedł w stronę Pączka. Maciuś stanął przed murem i jak każde osaczone zwierzę odwrócił sie i zaczął kąsać. Zobaczymy czy Legia bez Pączka zacznie wygrywać ? Kiedys i tak musi.

Sartre 20.09.2010 19:41

Cytat:

I tak Maciuś Skorża nagłaśniając temat Pączka odwrócił uwagę od siebie. :) Cały atak za najgorsze od lat (ma ktos statystykę ?) wyniki Legii poszedł w stronę Pączka. Maciuś stanął przed murem i jak każde osaczone zwierzę odwrócił sie i zaczął kąsać. Zobaczymy czy Legia bez Pączka zacznie wygrywać ? Kiedys i tak musi.
Zarówno mecz w Zagłębiu, jak i mecz w MESA pokazały, że decyzja o odsunięciu pączka się broni. A że to niewiele dało? A no bo to Pączek jest jedynym problemem Legii teraz? Tzn. problemem jest Skorża jak najbardziej, ale akurat wątpię, żeby wywalenie pączka było po to, żeby odwrócić uwagę od błędów Skorży - a nawet jeżeli było, to wszystkim wyszło na zdrowie.

wolfy 20.09.2010 19:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 983769)
Kiedys i tak musi.

Czytałem już podobne opinie przed ostatnią kolejką. Cracovia i Legia pokazują jednak, że wcale nie, a statystyka to bzdury.

Zresztą, graja u siebie z balonem, który obecnie prezentuje się na tle pozostałych drużyn bardzo solidnie.

0 22 20.09.2010 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 983748)
Problemem Legii jest trener, a właściwie jego brak.

Nie, problemem Legii nie jest słaby trener. Problemem Legii jest to, że stała się częścią korporacji, gdzie wielu ludzi nie wiadomo skąd przyjeżdża do klubu o 8 rano, wyjeżdża o 16 i w dupie ma efekty. Kasa jest, właściciel nie krzyczy, ludzie chodzą, czego chcieć więcej?

Tak myśli dział marketingu, tak myśli dział sportowy, tak myśli zarząd, tak myśli rada nadzorcza, tak myśli prezes.

Wszyscy fajnie zarabiają, istnieją w mediach, liżą się po jajkach jakie to oni robią eventy i biznesy.

"Jakoś to będzie". To jest problem Legii. Trener jest tylko nic nie znaczącym elementem układanki. Który nawet jak odważył się popsuć ciepełko to i tak wywalił tylko tych tykalnych - a więc beznadziejnych Polaków, a beznadziejnych obcokrajowców - 'nowe wielkie transfery' - jako nietykalnych musi znosić, bo inaczej popsułby całą koncepcje klubu, polegająca na dominacji ligi transferami, ludzi z Flamengo czy za milion euro.

Uran235 20.09.2010 21:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez studio2 (Post 983470)
Spokojnie, mam wrazenie ze Mecz z Juve przycmil ogolny poziom druzyny, no i transferow, Czambałamba to jakas parodia, Wichniarek ma cholerne problemy z kondycja, no i wlasnie, czy nie zacznie sie polowanie na nogi Rudnevsa a wtedy to juz dramat bedzie. W piatek dobry test bedzie, wiadomo ze Legia sie zmobilizuje, Lech juz tyle razy mogl dobic ja na jej terenie, oby wkoncu sie udalo. Jutrzejszy pucharowy mecz tez bedzie ciekawy, zobaczymy jakie podejscie maja do swoich obowiazkow.

Rudnevs- Messi znad Bałtyku :lol: . Dajcie chłopakowi spokój, bo póki ma nogi na ziemi, macie nadzieję, że będzie z niego jakiś pożytek. Rudnevs to napastnik przynajmniej o klasę gorszy od słabego/przeciętnego w realiach europejskich Lewandowskiego. Fajnie, że chłopak miał sytuacje z Juventusem i je wykorzystał, ale on poza bramkami daje drużynie niedużo. W porównaniu z Lewandowskim, który robił Wam grę, to Łotysz na murawie nie istnieje.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kreseq (Post 983563)
Coz, znajac zycie i tak sie utrzymamy w lidze, Maciek pewnie poleci po rundzie ( chyba ze wtopi najblizszy mecz przyjazni :D ) i przyjdzie....ciekawe kto :D Pewnie polecimy tropem Wisly i trener zagraniczny zawita.

Żebyś się nie zdziwił. U nas najpierw był powrót Kaspra- ostatniego trenera z sukcesami. Czyli u Was jeszcze Wdowczyk będzie po drodze. No i jeszcze Zieliński jako trener przejściowy :D. No chyba, że faktycznie trener zagraniczny i wielki powrót Okuki :> . Ewentualnie Walter może się zainteresować samym Kasperczakiem. Ale o czym my rozmawiamy, jeżeli Skorża spuszcza zawodników do rezerw, to nie wierzę, że nie popracuje przynajmnirj do zimy. Jakie to szczęście, że, w dobie kryzysu w Wiśle, są jeszcze Legia i Cracovia, inaczej świat bylby taki smutny i frustrujący :D .


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:23.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl