Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

RAFi89 26.07.2009 23:24

Moim zdaniem to jedną z przyczyn tego iż zawodnicy nieraz nie przykładają się porządnie do gry czy też czasem brakuje im zaangażowania jest brak rywalizacji. Kiedy Skorża przychodził w klubie pojawiło się kilku nowych zawodników, do klubu wrócił Kosa i Boguski sprowadzeni zostali Ćwielong, Jirsak i Niedzielan. I taki Brożek, Zieńczuk czy Cantoro bez żadenej rozmowy z trenerem dostali sygnał że jeśli się nie przyłożą do treningów to mogą stracić miejsce w składzie bo pojawiła się konkurencja. Efekt tego był znkomity.
Teraz taki Brożek jaką ma mobilizacje jak on dobrze wie że jest jedynnym sensownym napastnikiem w zespole. Ćwielong marnuje kolejne setki ale gra dalej więc co go to obchodzi. Pawełek to już jest przekonany że dopuki on jest w Wiśle to nikt inny w bramce nie stanie.

I tu jest pewien błąd Skorży bo teoetycznie nic nie zmienia, tylko problem w tym że nie ma nikogo sensownego w obwodzie. A że celem jest mistrzostwo to na młodych boi się stawiać.

sandomingo 27.07.2009 07:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FredzIo (Post 769059)
Ehh, ale Wy pleciecie głupoty. Zgoda na obniżenie zarobków to chyba największe frajerstwo jakie można zrobić. Skoro włodarze nie zawarli czegoś takiego z kontraktach to dlaczego by mieli tak zrobić? Dlatego, że kibice chcą pomniejszać cudze pensje? Co Wy w ogóle wygadujecie? Dlaczego mają wykraczać poza swoje obowiązki i trenować poza czasem pracy? Kto chce tak robić to będzie robił, ale nie mamy prawa wymagać od piłkarzy takiego postępowania. Bardzo łatwo jest wymagać od innych ludzi...
Choć smutek po porażce jeszcze mnie nie opuścił, to nie popadam w skrajności i nie wymagam od piłkarzy jakiś absurdalnych wyrzeczeń, ani nie obrażam ich. Choć ostatnie wyniki są kiepskie, to w ostatnich dwóch latach piłkarze dostarczyli mi dużo więcej radości niż smutku.

Świetnie.
Czyli jest tak, zawaliłeś totalnie swoją robotę, wyłącznie przez swój błąd, nieumiejętne wykonywanie obowiązków a jednocześnie jest oczywiste, że dodatkową pracą możesz uchronić się od tego w przyszłości.
Dodatkowo, przez ten błąd pracodawca stracił masę forsy.

I co, zwykła ambicja nie każe Ci w takiej sytuacji popracować dodatkowo? Wystarczy że sklecisz "przepraszam, chciałem bardzo ale nie wyszło" i wyślesz mailem do szefa?
Tym bardziej że ta dodatkowa robota sprawi, że będziesz miał większe umiejętności a co za tym idzie większą kasę w przyszłości?

No to gratuluję podejścia. W ten sposób to zawsze będziemy sto lat za murzynami.

Ps. Był kiedyś w Wiśle taki bramkarz, Angelo Hugues. Nie był to żaden wybitny gracz, miał już grubo po 30tce ale zawsze prosił o dodatkowy trening i taplał się w błocie w czasie, gdy inni już nażelowani wsiadali do swoich bryk. Inna mentalność po prostu. Wiem, że nie jestem wielkim graczem więc muszę więcej potrenować.

flamengista 27.07.2009 07:42

FredzIo,

rozumiem, że twierdzisz iż taki Christiano Ronaldo ma dobre dośrodkowania bo się z tym urodził. Z kolei Kaka ma świetny strzał z dystansu, bo to dar od Boga. A David Villa strzela gole, bo ma "instynkt strzelecki".

Otóż nie, najwyraźniej muszę cię oświecić. Zawodnicy ci są tak dobrzy dlatego, że wszystkie swoje zagrania trenują. I często poświęcają na to dodatkowy czas, po normalnym treningu. Na tym polega profesjonalizm, bycie zawodowym piłkarzem.

Jeśli Brożek ma problemy z przyjęciem piłki na 5 metrze i strzeleniem bramki - to w jego własnym interesie powinien się wziąć do roboty. I nie interesuje mnie to, czy ma trenować w ramach morderczych, codziennych 2 treningów po 90 minut każdy. Czy też łaskawie poświęci na to dodatkową godzinę dziennie, a może i dwie.

Podobnie powinien postąpić Małecki i Łobodziński, jeśli chodzi o dośrodkowania, Ćwielong jeśli chodzi o wykorzystywanie sytuacji etc.

Oczywiście: jeśli nie muszą tego robić, to jest to wina trenera nie zawodników. A raczej: zawodnicy w ten sposób szkodzą sami sobie. Bo bez tych umiejętności transfer zagraniczny jest mało prawdopodobny, a jeśli nawet dojdzie do skutku - to zakończy się ławką rezerwowych.

FredzIo 27.07.2009 07:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandomingo (Post 769157)
Świetnie.
Czyli jest tak, zawaliłeś totalnie swoją robotę, wyłącznie przez swój błąd, nieumiejętne wykonywanie obowiązków a jednocześnie jest oczywiste, że dodatkową pracą możesz uchronić się od tego w przyszłości.
Dodatkowo, przez ten błąd pracodawca stracił masę forsy.

I co, zwykła ambicja nie każe Ci w takiej sytuacji popracować dodatkowo? Wystarczy że sklecisz "przepraszam, chciałem bardzo ale nie wyszło" i wyślesz mailem do szefa?
Tym bardziej że ta dodatkowa robota sprawi, że będziesz miał większe umiejętności a co za tym idzie większą kasę w przyszłości?

No to gratuluję podejścia. W ten sposób to zawsze będziemy sto lat za murzynami.

Rozumiem przez to, że Ty swoim zapałem i ambicją też doszedłeś do tego, że w swoim fachu jesteś najlepszy w Polsce. Gdybyś już na tle europejskim nie okazał się tak dobry, to chętnie byś zrzekł się przysługujących Ci pieniędzy, a do tego więcej pracował. Jeśli tak jest, to przepraszam i oczywiście masz prawo tego wymagać od piłkarzy, skoro sam postępujesz podobnie. A może jednak się myle i w swojej pracy zawodowej nie należszy do elity w naszym kraju i po prostu wymagasz od obcych ludzi, którzy pracą i ambicja doszli do tego, że są mistrzami w swoim fachu, aby za mniejsze pieniądze więcej pracowali, chociaż od dwóch lat są najlepsi w Polsce.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandomingo (Post 769157)
Ps. Był kiedyś w Wiśle taki bramkarz, Angelo Hugues. Nie był to żaden wybitny gracz, miał już grubo po 30tce ale zawsze prosił o dodatkowy trening i taplał się w błocie w czasie, gdy inni już nażelowani wsiadali do swoich bryk. Inna mentalność po prostu. Wiem, że nie jestem wielkim graczem więc muszę więcej potrenować.

Powiedz mi jakie były tego efekty.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 769159)
FredzIo,

rozumiem, że twierdzisz iż taki Christiano Ronaldo ma dobre dośrodkowania bo się z tym urodził. Z kolei Kaka ma świetny strzał z dystansu, bo to dar od Boga. A David Villa strzela gole, bo ma "instynkt strzelecki".

Otóż nie, najwyraźniej muszę cię oświecić. Zawodnicy ci są tak dobrzy dlatego, że wszystkie swoje zagrania trenują. I często poświęcają na to dodatkowy czas, po normalnym treningu. Na tym polega profesjonalizm, bycie zawodowym piłkarzem.

Jeśli Brożek ma problemy z przyjęciem piłki na 5 metrze i strzeleniem bramki - to w jego własnym interesie powinien się wziąć do roboty. I nie interesuje mnie to, czy ma trenować w ramach morderczych, codziennych 2 treningów po 90 minut każdy. Czy też łaskawie poświęci na to dodatkową godzinę dziennie, a może i dwie.

Podobnie powinien postąpić Małecki i Łobodziński, jeśli chodzi o dośrodkowania, Ćwielong jeśli chodzi o wykorzystywanie sytuacji etc.

Oczywiście: jeśli nie muszą tego robić, to jest to wina trenera nie zawodników. A raczej: zawodnicy w ten sposób szkodzą sami sobie. Bo bez tych umiejętności transfer zagraniczny jest mało prawdopodobny, a jeśli nawet dojdzie do skutku - to zakończy się ławką rezerwowych.

Nie chodzi mi o to, że treningiem nie osiągnie się wysokiego poziomu. Chodzi mi o to, że nie masz prawa wymagać od innych cięższej pracy na rzecz swojego klubu, skoro sam siedzisz przed monitorem z palcem w dupie, wytykasz im błędy, mówisz co maja robić itd.

sandomingo 27.07.2009 07:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FredzIo (Post 769161)
Rozumiem przez to, że Ty swoim zapałem i ambicją też doszedłeś do tego, że w swoim fachu jesteś najlepszy w Polsce. Gdybyś już na tle europejskim nie okazał się tak dobry, to chętnie byś zrzekł się przysługujących Ci pieniędzy, a do tego więcej pracował. Jeśli tak jest, to przepraszam i oczywiście masz prawo tego wymagać od piłkarzy, skoro sam postępujesz podobnie. A może jednak się myle i w swojej pracy zawodowej nie należszy do elity w naszym kraju i po prostu wymagasz od obcych ludzi, którzy pracą i ambicja doszli do tego, że są mistrzami w swoim fachu, aby za mniejsze pieniądze więcej pracowali, chociaż od dwóch lat są najlepsi w Polsce.

Powiedz mi jakie były tego efekty.

Nie chodzi mi o to, że treningiem nie osiągnie się wysokiego poziomu. Chodzi mi o to, że nie masz prawa wymagać od innych cięższej pracy na rzecz swojego klubu, skoro sam siedzisz przed monitorem z palcem w dupie, wytykasz im błędy, mówisz co maja robić itd.


Jeśli chodzi o mnie to....jestem w takim miejscu, że nie narzekam. Tyle że nie jest to żadna wymówka od dalszej pracy nad rozwijaniem swoich umiejętności. Bo ktoś, komu się wydaje że jest świetny i w związku z tym nie musi już nic dodatkowo robić, za kilka miesięcy będzie co najwyżej dobry. I potem już dalej po równi pochyłej.

Troszkę wyżej Flamengista napisał ważną rzecz. Czytałem kiedyś wywiad z Beckhamem, który opowiadał że nawet w czasach świetnej gry w MU przez co najmniej godzinę dziennie trenował rzuty wolne i dośrodkowania. Bo z tego żył i żyje. Kto by pamiętał takiego piłkarza jak Beckham gdyby nie jego bramki z wolnych i precyzyjne co do centymetra dośrodkowania?

27.07.2009 08:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FredzIo (Post 769161)
Nie chodzi mi o to, że treningiem nie osiągnie się wysokiego poziomu. Chodzi mi o to, że nie masz prawa wymagać od innych cięższej pracy na rzecz swojego klubu, skoro sam siedzisz przed monitorem z palcem w dupie, wytykasz im błędy, mówisz co maja robić itd.

Przepraszam- a dlaczego?
Jeżeli hydraulik naprawia Ci zlew, to biegasz mu po piwo i podajesz narzędzia? Ja siedzę przed kompem (no, może bez palca w dupie- bo niewygodnie) i wytykam mu błędy- jeżeli takowe są.

flamengista 27.07.2009 08:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FredzIo (Post 769161)
(...)

Kolego, nie masz pojęcia o mojej pracy więc jej nie oceniaj.

Zapewniam cię, że w porównaniu z piłkarzami Wisły jestem tytanem pracy:-D Co więcej, mnie specjalnie twoja opinia na mój temat nie interesuje, ważne że szef jest ze mnie zadowolony.

Co do zawodników Wisły - ciężko powiedzieć to samo. Cupiał na pewno nie jest z nich zadowolony. Więcej, jest na nich wściekły. Podobnie jak spora część kibiców - klientów, którzy płacą za pracę tych zawodników.

Gdybym na forum uczelnianym widział całą litanię narzekań studentów na moją pracę, tobym się jednak zastanowił, czy wykonuję ją porządnie. Gdyby moich artykułów nie przyjmowały nawet zeszyty Wyższej Szkoły Gotowania na Gazie i Robienia Tipsów w Oradei - to też bym się zastanawiał, czy aby na pewno powinienem dalej pracować w zawodzie.

4 kompromitacje - Valerenga, Dinamo, Vitoria i teraz ta najgorsza - Levadia. W przypadku niektórych naszych grajków - każdy z tych meczy był ich udziałem. To chyba powinno skłaniać nas i ich do refleksji, nie sądzisz?

el Nuero 27.07.2009 09:03

Pytanie do forumowych prawników i nie tylko
 
Mam pytanie do forumowych znawców, czy tych którzy mieszkając w Krakowie lepiej się orientują w temacie.
Tyle dyskutujemy ws. losu trenera Skorży, dyrektora Bednarza, itp. Padają głosy, że nawet obaj powinni dać głowę za tę plamę z Levadią. A ja się zastanawiam - czy piłkarze poniosą JAKIEKOLWIEK konsekwencje swojej katastrofalnie wykonanej "pracy"? Przecież gdyby zwykli pracownicy np. w fabryce, doprowadzili do tak wielkich strat finansowych + kompromitacja czyli strata dobrego imienia firmy, to chyba by ich właściciel rozszarpał na strzępy!

Ja wiem, że nasi piłkarze mają tzw. kontrakty motywacyjne (OK, nie wszyscy). Ale chyba w kontrakcie powinny być wpisanie nie tylko obowiązki klubu wobec piłkarza (pensja), ale w drugą stronę również. Tymczasem po kolejnym już blamażu (Valerenga, Dinamo, Guimaraes, Levadia - dużo tego!) pikarze albo głupio się uśmiechają, albo "przepraszają" - i to ma być wszystko? A straty finansowe, jakie przysporzyli klubowi? Dlaczego "wujek Cupiał" ma znowu z własnej kieszeni wyrównywać to, co zawalili kopacze?

Czego się boję - że jeśli kary dosięgną tylko trenera / dyrektora / prezesa - to wszystko zostanie po staremu i za rok nawet Jose Mourinho mógłby mieć kłopoty, gdyby prowadził naszych grajków. Czy nie czas, aby za źle wykonaną pracę uderzyć po kieszeni piłkarzy, aby więcej nie odstawiali fuszerki? Kilka lat temu, gdy Real grał beznadziejnie, kibice wywiesili im napis na treningu: dla was kasa i *****i, a dla nas tylko wstyd. A u nas głaskanie po główce piłkarzy i ścinanie głów trenerom (bo za ciężkie treningi Petrescu, bo dobry wujek- niemotywator Skorża).

Może pora odwrócić sytuację - niech piłkarze poznają na własnej skórze, co znaczy kompromitacja. Bo inaczej może w nieskończoność będą tylko lecieć łzy kibiców i głowy trenerów... Ufam, że BC podejmie dobrą decyzję.

lord damien 27.07.2009 09:39

Najlepiej zapis w kontrakcie, że za kompromitujące porażki(z ogórkami jak Levadia, Valerenga) piłkarze płacą wysokie kary, albo tracą część kontraktu. Z motywacja nie byłoby problemu

michu-k 27.07.2009 09:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lord damien (Post 769205)
Najlepiej zapis w kontrakcie, że za kompromitujące porażki(z ogórkami jak Levadia, Valerenga) piłkarze płacą wysokie kary, albo tracą część kontraktu. Z motywacja nie byłoby problemu

Nie tyle z motywacją co ze znalezieniem wzmocnień :lol: Gdzie tu logika?

Lukass_7 27.07.2009 11:40

el Nuero
To może wywieśmy taki napis?
lord damien
Tak jak wyżej, nikt niechciałby u nas grać.

Kamson 27.07.2009 11:46

Cytat:

Po porażce z Levadią Tallin każdy bez wyjątku fan Białej Gwiazdy zadaje sobie pytanie jak dalej funkcjonować będzie nasz klub.



Odpowiedź na to pytanie powinniśmy uzyskać niebawem. Właściciel Wisły Pan Bogusław Cupiał w piątek naznaczył wszystkim jego podopiecznym zarządzającym spółką, iż na czas weekendu urywa on wszelakie kontakty ze swoimi pracownikami, gdyż w tym okresie, w zupełnym wyciszeniu pragnie on zastanowić się co dalej począć i jakie decyzje podjąć w sprawie Sportowej Spółki Akcyjnej. Stąd też medialne wypowiedzi rzecznika klubu Adriana Ochalika, że pierwsze decyzje poznamy w poniedziałek lub wtorek.



Kibice bardzo chcieliby, by nadal drużynę trenował Maciej Skorża. Jeden z piłkarzy naszej ekipy w tajemnicy powiedział naszej redakcji, że gdyby od niego to wszystko zależało, to wolałby on zwolnić 20 graczy niż Skorżę, gdyż na rodzimym podwórku o podobnego fachowca jest bardzo trudno.



Zresztą graczom Białej Gwiazdy (niestety nie wszystkim - ach Ci najemnicy) jest bardzo głupio za porażkę z Levadią. Rada drużyny: Radek Sobolewski, Arkadiusz Głowacki oraz Paweł Brożek doprowadzili do spotkania z reprezentacją fanów, na którym to jeszcze raz przeprosili ABG za fatalne występy przeciw Estończykom. Zadeklarowali także, że są w stanie zrezygnować z pewnych przywilejów lub poczekać na nie, gdyby kondycja organizacyjna klubu nagle tego wymagać nakazała.



Trudny czas dla Wisły to moment, gdy okazję pastwienia się nad naszym klubem mają wszyscy mu nieprzychylni. My jako fani Białej Gwiazdy ten specyficzny czas powinniśmy wykorzystać na lepszą wewnętrzną organizację.



Bez względu na to czy w walce o mistrzostwo czy w bronieniu sie przed spadkiem na trybunach czy to Krakowa, czy Sosnowca, czy każdego innego miasta w Polsce i na świecie dopingować Wisłę powinien scementowany monolit charakternych ludzi, odbierających na tych samych falach. Nastał czas zademonstrowania prawdziwej Wierności. W tak trudnym dla Wisły momencie może zawieść każdy, tylko nie my kibice. Pole do popisu mamy duże. W czym dokładnie - szczegóły niebawem na naszej stronie.
źródło: SKWK


Czyli niektórzy piłkarze jednak poczuwają się do winy

el Nuero 27.07.2009 13:19

Lukass_7 - chyba się nie zrozumieliśmy. Ja poważnie boję się kolejnych "powtórek z Dinamo" kiedy to silniejsza Wisła wyraźnie olała rywala. Co do napisu - w Madrycie mieli swój, a u nas jest: Wisła grać, k** m.a.ć* !! Skoro to hasło powstało, to znaczy że coś niebezpiecznego na rzeczy (brak zaangażowania) istniało od dawna.

Kamson - dzięki ta ten tekst. Jeżeli rzeczywiście piłkarze Wisły "zadeklarowali że są w stanie zrezygnować z pewnych przywilejów (...) gdyby kondycja organizacyjna klubu nagle tego wymagać nakazała" - to gest ten poprawia ich notowania u nas kibiców. Ja osobiście postawiłbym sprawę tak: chłopaki, zawaliliście strasznie, jeśli chcecie pomóc klubowi, zrezygnujcie z premii za mistrzostwo (której chyba jeszcze nie wypłacono). Wtedy okazałoby się, na ile rzeczywiście nasi piłkarze mają honor, a na ile są wyłącznie przepłaconymi najemnikami.

cassius31krakow 27.07.2009 13:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez el Nuero (Post 769340)
Ja osobiście postawiłbym sprawę tak: chłopaki, zawaliliście strasznie, jeśli chcecie pomóc klubowi, zrezygnujcie z premii za mistrzostwo (której chyba jeszcze nie wypłacono). Wtedy okazałoby się, na ile rzeczywiście nasi piłkarze mają honor, a na ile są wyłącznie przepłaconymi najemnikami.

lasciate la tutta speranza :-p
To nie te czasy gdy piłkarze mieli honor.

uzytkownik_forum 27.07.2009 13:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lord damien (Post 769205)
Najlepiej zapis w kontrakcie, że za kompromitujące porażki(z ogórkami jak Levadia, Valerenga) piłkarze płacą wysokie kary, albo tracą część kontraktu. Z motywacja nie byłoby problemu

Jeszcze jak mi powiesz, w jaki sposob zapisac to w kontrakcie, to smigam rowerem do Myslenic i zgalszam wiadomo komu owa propozycje. Tylko pytanie brzmi - z kim porazki na dzis sa dla Nas kompromitujace ? Czy mistrz Litwy to juz kompromitacja ? Moze Lotysze jeszcze nie ? Gruzini ?

4fan_player 27.07.2009 15:27

Ćwielong powinien iść do psychologa chyba. Niech coś z sobą zrobi albo niech przestanie grać w piłkę. On jest taki chimeryczny i niepewny że szkoda pisać.


edit

http://galeria.wislakrakow.com/20090725/nikol/90.JPG

a ten z czego się cieszy?:o

wielka.wisla 27.07.2009 17:18

http://......./3b08ff Paweł odchodzi. Pewnie Fulham ..

To juz nam NIKT nie zostanie z napstników.
Piotrek Ćwielong sam klasa - mamy potencjał na obronę tytułu Mistrzowskiego !!!!!!!!!!!

marthens 27.07.2009 17:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 769426)

Przyfiluj kto te medaliony rozdaje. Na moje oko to Herr Stefan Majewski. Grali razem w Legii swego czasu, widać na wspominki ich naszło...

lord damien 27.07.2009 17:30

Kompromitacja to szerokie pojęcie:lol: Jeśli nie finansowo to jakoś karać trzeba. Moja drużyna po bardzo zlych meczach poprostu biega wokół boiska i z motywacją nie mamy problemu. Boimy się biegania, boimy się dać dupy i się staramy. Za wysokie zwycięstwa jesteśmy nagradzani(kasa, darmowy obiad itp.).

PS. Gram w 4. Lidze jakby coś

Robert_wislak 27.07.2009 17:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wielka.wisla (Post 769499)
http://......./3b08ff Paweł odchodzi. Pewnie Fulham ..

Mi sie zdaje czy on tam "fuck you" pokazuje? ;]

Lemoniadowy Joe 27.07.2009 18:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez el Nuero (Post 769340)
Ja osobiście postawiłbym sprawę tak: chłopaki, zawaliliście strasznie, jeśli chcecie pomóc klubowi, zrezygnujcie z premii za mistrzostwo (której chyba jeszcze nie wypłacono).

a ja to widzę inaczej wypłacenie premii z Mistrza czy inne sukcesy w lidze dopiero po przejściu przynajmniej 1 rywala w pucharach , albo jakieś zapisy w kontraktach obcinające place po takich blamażach mogą byz zapisane małą czcionka

wiadomo że nikt nie zrezygnuje z żadnej kasy jak nie bedzie zmuszony

Griszka30KR 27.07.2009 18:50

Panowie czy ktos ma jakies info odnosnie Boguskiego???
Nawet nie zaczął treningów z drużyną.Jeszcze Garguła wróci wczesniej....

Wojtas 27.07.2009 22:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 769426)



Niech juz ten czlowiek zrobi dobry uczynek i odejdzie ....poczujemy chyba wszyscy ulge.

A swoja droga ,niby czemu ma sie smucic?/Ma prace,od czasu do czasu cos tam potrenuje Pawelka ,i krzyknie ze jest zajebisty.Co miesiac przelew od wujka Cupiala ,a wyniki Wisly....mysle ze srednio go interesuja.

I dlatego dzien kiedy jak z Dawidowskim z tym panem sie pozegnamy bedzie wesolym dniem.

A co do pilkarzy no ok,niby przeprosza ,zapowiedzą walke itd.

Tylko ze po

Tbilisi,Valerendze,Guimares tez przepraszali i deklarowali walke.

Ja sie na to juz nie nabieram.

michu-k 27.07.2009 22:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 769426)

Premia była. Na alko będzie, podobno lubi jak samochód benzynę.

IncognitoTSW 28.07.2009 08:57

Niech pije i imprezuje po nocach ale niech się weźmie za robotę z bramkarzami, to nikogo to nie będzie interesowało.

stasik.s 28.07.2009 10:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 769544)
a ja to widzę inaczej wypłacenie premii z Mistrza czy inne sukcesy w lidze dopiero po przejściu przynajmniej 1 rywala w pucharach , albo jakieś zapisy w kontraktach obcinające place po takich blamażach mogą byz zapisane małą czcionka

wiadomo że nikt nie zrezygnuje z żadnej kasy jak nie bedzie zmuszony

jak by na to nie patrzeć jest tu błąd logiczny a napewno motywacja dla piłkarzy mała,
skoro premia za zdobycie mistrza to jeżeli mistrza sie zdobywa to premia sie nalezy bo cel został osiągnięty
a jeżeli chodzi i odpadnięcie z gry w pucharach europejskich a co sie z tym bezpośrenio wiąże kwestie finansowe tu mozna już dyskutować, tylko czy wporządku jest karać wszystkich skoro jedni dają z siebie wszystko a inni daja d..? trudny temat do rozwiązania a wszystko opiera się na kasie a wisełka nie ma już takich dotacji od sponsorów jak dawniej, a jeszcze brak wpływów z biletów :-/ jak bedą puchary w przyszłym roku to będzie cud!!!!!!!

FredzIo 28.07.2009 11:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 769426)


edit

http://galeria.wislakrakow.com/20090725/nikol/90.JPG

a ten z czego się cieszy?:o

A patrzcie co Brożek pokazuje :D

michu-k 28.07.2009 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FredzIo (Post 769888)
A patrzcie co Brożek pokazuje :D

Zawstydził się, podobnie jak ta niewiasta. Nie mów że nie jest piękna :>

flamengista 28.07.2009 11:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 769279)
źródło: SKWK

Czyli niektórzy piłkarze jednak poczuwają się do winy

Bzdura, kolejna bajeczka i nic nie znaczące deklaracje. Ja bym rozumiał, gdyby rada drużyny podpisała w swoim imieniu dokument, że:

1. w ciągu obecnego sezonu 30% ich bazowego wynagrodzenia netto wpłacana jest na specjalne konto
2. w razie zdobycia miejsca na pudle w tym sezonie i wywalczeniu awansu do Ligi Europejskiej w przyszłym - pieniądze wracają do piłkarzy
3. w przypadku kolejnej porażki - pieniądze trafiają do Wisły w formie darowizny

Oczywiście ja dzieckiem nie jestem i doskonale zdaję sobie sprawę, że nigdy takiej decyzji zawodnicy nie podejmą. Co więcej, będąc na ich miejscu też bym tak nie zrobił. Mają fajny zawód, są świetnie za swoją pracę opłacani i nic dziwnego, że nie chcą z tego zrezygnować. Kto by chciał? Mając w perspektywie ustawienie się na całe życie (i do tego, życie w dostatku) ludzie zapominają o zwykłej przyzwoitości i tak abstrakcyjnych wartościach jak honor, czy miłość do wiślackich barw. Ludzie są tylko ludźmi.

Ich deklaracje i kontrolowane "przecieki" do mediów są podyktowane niewielką, ale jednak niepewnością co do posunięć Bossa.

Bo istnieje małe, ale jednak prawdopodobieństwo - że Bogusław Cupiał postanowi zlikwidować biznes przynoszący straty. Piłkarzy pośle do Młodej Ekstraklasy, by im zniszczyć kariery, zażąda natychmiastowej spłaty długu co będzie oznaczać bankructwo spółki. W takim wypadku żaden z grajków już nie zobaczy swoich kosmicznych pieniędzy, zapisanych w kontraktach.

Szanse na taki rozwój wypadków wynoszą jakieś 0,00001% - ale tak na wszelki wypadek piłkarze postanowili udać potulnych baranków i nie zadrażniać Nadprezesa.

wislak68 28.07.2009 17:01

No to napiszę teraz tak szczerze i od serca:

poziom wk....wienia jaki wywołuje we mnie pilkarz Ćwielong jest zupełnie niewyobrażalny!

Ja rozumiem że chłop się stara ale talentu to starcza mu w porywach na drużynę z dolnych poziomów stanów średnich (np: Odra Wodzisław). Jak do tej pory strzelił w lidze dwie bramki (dobijając piłkę do pustej bramki z ickami i strzelając farta w meczu z Łks). Brama z Levadią była w zasadzie też z rodzaju tych "do pustej bramki". A jak pomyślę ile setek zmarnował (Lech, Arka, Jaga, Piast, Levadia to przychodzi mi do głowy na szybko) to wychodzi że chłop przeczy prawom statystyki. Ma wyjątkowy antytalent do strzelania bramek. I nie wierzę że mogą to zmienić jacyś psychologowie czy wróżki. Gość po prostu nie potrafi strzelać bramek i basta.
Może i mógłby być skrzydłowym ale jak słusznie zauważył Uran jest na to za słaby w odbiorze. Teoretycznie pasowałby jako "półnapastnik" do diamentu ale po pierwsze nie gramy tym systemem a po drugie ktoś taki musi strzelać bramki! A on tego nie potrafi.
Lepiej dla Wisly i dla niego samego będzie gdyby znalazł sobie jakiś mniej ambitny klub w stylu wspomnianej Odry i tam torturował lokalnych kibiców swoją indolencją.
Nie mogę się doczekać kiedy wreszcie wyzdrowieje Boguski i piłkarza Ćwielonga zobaczę co najwyżej na ławie (i oby mu odciski na d...e nie schodziły przez cały sezon)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl