Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w Pucharze Polski 2017/18. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9821)

ashkeczup 21.09.2017 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1483222)
Dużo naszych długich podań to naprawdę udane przerzuty i rozciągnięcia. To, że w gorętszych sytuacjach zdarzy się zagranie na pałę, może wynikać z braku zgrania i pewności.

Nasi piłkarze naprawdę starali się budować ataki. Zagęszczona obrona Korony wymuszała szersze ustawienie. A w takich sytuacjach łatwo o kontrę. Trudno się dziwić, że grający w takim zestawieniu po raz pierwszy środek nie brał na siebie zbyt dużego ryzyka.

Nie mam żadnych pretensji do piłkarzy. Te dokładne podania kończą się na 40 metrze-wtedy dokładna piłka to jakiś cud. Ile dobrych wrzutek było w dzisiejszym meczu? Takich, żeby były w punkt+ napastnicy nabiegli na nie w tempo?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maxx304 (Post 1483219)
Szkoda że tłum ślepy... Albo tylko ty. 99% czasu gra po ziemi, jak górą, to tylko dokładne przerzuty. Atak pozycyjny? A co my graliśmy? Po pierwszej połowie 60% posiadania piłki i próba niemalże wjechania z nią do bramki. Był pomysł? Ano był, na drwali z Kielc nawet sensowny, bo gra siłowa sensu nie miała.

No to super, kompletna dominacja. Więcej sytuacji stworzyliśmy w pierwsze 10 minut, niż grając w przewadze. No ale wiem, zbyt wąskie spektra mam i nie widzę, że tak czerwona kartka to nam tylko przeszkodziła, a zawodnik Korony w ogóle nie dyskutował, bo to była część taktyki.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fugiel (Post 1483291)
A jak w lidze rozwalimy korone 5:0 to beda ochy i achy ?

Zbij se grabe z Dąbrowskim z Legii-"gdybyśmy ten mecz wygrali, to nie byłoby tego pytania"


Cytat:

Pierwotnie napisane przez zibi7 (Post 1483332)
Ramirez prowadził kluby w gównianych ligach, ale akurat cztery z pięciu sezonów kończył w czołówce 20-zespołowych lig, więc raczej to nie były gówniane drużyny jak na te ligi:
2010/11 - 3 miejsce
2011/12 - 4 miejsce
2013/14 - 2 miejsce
2014/15 - 9 miejsce
2015/16 - 3 miejsce

Myślę, że w 3 czy 4 lidze hiszpańskiej filozofia gry jest jednak inna. Obstawiam (bo nigdy tej ligi nie oglądałem), że tam bardzej chcą strzelać, niż bronić- odpowiedzialność za wyniki jak na 4 ligę przystało. Tutaj już niekoniecznie tak jest, każdy punkt dla takiego Piasta czy Korony jest ważny.

funkykoval 21.09.2017 13:13

Byłem na takim meczu
30 marca 2012, 20:30 Kraków
Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:0 - trenerem był Kazimierz Moskal, w składzie Garguła, Melikson, Genkov, Iliev,
Janusz GOlczerwona na początku 2 połowy, Jędrzejczyk - pod koniec 2 połowy. Przez 15 minut graliśmy w przewadze 11:9, przez 40 minut zw przewadze 11:10, czy wówczas też kazek out padał ???

Ramirez dokonał debilnych zmian, nie zauważył, że Halilovic dostosował się grą do Ze Manuela (może teraz tak trzeba, aby mieć miejsce w składzie) i nie był widoczny na boisku, a przebywał na nim 120 minut. Brożek wchodzi za Boguskiego, z którym akurat dobrze się rozumieją. Imaz daje zmianę na poziomie Halilovicia, a ostatnia to wejście defensywnego LLoncha, zamiast wpuszczenie któregoś z młodych Bartosza czy Kostala...

Jedyne plusy tego meczu to Wojtkowski, który pokazał, że może wejść w miejsce Brleka oraz Basha, który też pokazał się z dobrej strony. Reszta - zasłona milczenia....

Kiko popełnił duże błędy i w ogóle nie reagował zmianami na naszą grę, co zazwyczaj było jego wielkim atutem. Mam nadzieję, że wyciągnie z tego wnioski, bo Ze Manuel, Imaz i Perez nie są gotowi na grę w pierwszym składzie i wystawianiem ich sam sobie i zespołowi wyrządza szkodę.

Ciekawe czy w sobotę zobaczymy grę na wysokim w....ie, czy przejście nad meczem do porządku dziennego. Korona nie ma wielkich możliwości zmian, u nas poza obroną (ewentualnie Głowacki) oprócz Bashy i Wojtkowskiego reszta nadaje się do wymiany - Balanyuk - ciekawe jakby zagrał z Carlitosem, ale na dziś to zawodnik na ostatnie 20-25 minut. Wojtkowski na pewno nie zagra - po 120 minutach wyglądał jak przepuszczony przez wyżymaczkę.....

Valdi88 21.09.2017 13:19

Przepraszam bardzo, ale koledze coś się wyraźnie pomyliło. W meczu, o którym wspominasz naszą drużynę prowadził Probierz, a nie Moskal.

wiesniak842 21.09.2017 13:53

Powoli zaczynam nabierac przekonania, ze niektorzy maja jakis "kompleks Moskala". Nie wiem czym to jest spowodowane ale dopierdalanie sie na sile na kazdym kroku do Moskala jest slabe... i smutne zarazem.

Uran235 21.09.2017 14:00

Padaka.
Czy jest w tym wina trenera? Jest.
Co mógł zrobić inaczej? Wziąć Carlitosa na ławkę.
Rozumiem zmęczenie, rozumiem mikrourazy etc. ale jak się gra jeden mecz o awans, to kluczowy zawodnik musi być w kadrze, żeby choćby przy takim scenariuszu jak wczoraj wpuścić go tuz przed dogrywką i dać sobie szansę na awans.

Coś jeszcze? Nie wpuszczać Imaza.
Hiszpan nie jest gotowy na grę, nic nie daje drużynie. Rozumiem, że potrzebuje minut, zgrania - może być w kadrze meczowej, może wchodzić na boisko, ale nie w meczu, który trzeba wygrać, a my gramy źle.

Coś jeszcze? Przygotować drużynę na grę w przewadze.
Ewidentnie nie byliśmy na to przygotowani i po zejściu rywala grało nam się znacznie gorzej.

Coś jeszcze? Nie bardzo.

Przyczyny porażki?
Przyczyna 1. stopnia (najważniejsza): Halilović
Przyczyny 2. stopnia: Balanyuk, Imaz, Brożek
Przyczyny 3. stopnia: Llonch, Boguski, Wojtkowski
Przyczyna 4. stopnia: Perez, Gonzalez

Halilović
Gość nie nadaje się do grania na tym poziomie, to na dziś dzień jest trampkarz. Może i utalentowany trampkarz, ale wciąż trampkarz. Fizycznie słabiutki, technicznie niesolidny i niechlujny, nieprzyzwyczajony do agresywnej gry i szybkiego podejmowania decyzji, jego podania często są nie tyle ryzykowne co bardzo naiwne, zakładają, że rywal nie wykona ruchu, powoduje mnóstwo strat, przez co cała drużyna musi gonić rywali, odbierać piłkę i budować atak pozycyjny od zera. Biorąc pod uwagę, że budowanie ataków przychodziło nam w bólach, a część drużyny nie była przygotowana fizycznie na ganianie za kontrującymi rywalami, można spokojnie przyjąć, że przeciętny partner z drużyny przez samego Halilovicia miał o połowę więcej pracy. Taki Basha połowę swoich odbiorów zrobił czyszcząc akcje po stratach Chorwata.

Balanyuk
Nie będę chłopaka tyrał, bo potencjał jest, ale nie potrafił się odnaleźć na boisku, nie szukał gry, kilka zrywów na 120 minut to stanowczo zbyt mało.

Imaz i Brożek
Dwaj wprowadzeni z ławki piłkarze byli mniej widoczni od zawodników, których zmienili, a tamci zeszli głównie dlatego, ze fizycznie wyglądali coraz gorzej. Jeżeli piłkarze z ławki dają mniej niż piłkarze schodzący, to trudno o zwyciestwo.

Llonch
Zawodnik z ławki nie upilnował przy stałym fragmencie grającego już ponad 90 minut Rymaniaka. Do tego w konstruowaniu akcji widać dużą różnicę w grze na korzyść Bashy, którego Llonch zmienił. Llonch po prostu nie ma takich atutów jak Basha i nie był w stanie go zastąpić. Gra drużyny znacząco na tym ucierpiała.

Boguski
Klasyczny Boguski, momentami bardzo aktywny, ale jego proste błędy w kluczowych momentach torpedowały wysiłek drużyny. Nie stoi w jednym szeregu z Haliloviciem z dwóch względów - jednak jako jeden z nielicznych stwarzał zagrożenie i grał znacznie krócej, więc jego wpływ na wynik jest mniejszy. Ponadto jego błędy miały miejsce przy finalizacji akcji - tego drużyna się spodziewa, straty w tej strefie są normalne, Halilović psuł akcje w samym jej środku, kiedy drużyna jest najbardziej odsłonięta i najtrudniej się zorganizować.

Wojtkowski
Chłopak stwarzał największe zagrożenie, ale jednocześnie miał całe mnóstwo podwórkowych zagrań i bardzo, bardzo prostych błędów. To co robił na plus, równoważył niespodziewanymi zagraniami na minus, często przez nie nasza gra traciła ciągłość - przypadek Boguskiego. No i podobnie jak Boguski koniec końców zmarnował kilka dogodnych sytuacji.

Perez
Wydaje mi się, że to dobry piłkarz, ale z Koroną był po prostu za wolny i zbyt mało znaczący, zbytnio asekurancki w operowaniu piłką. Nie psuł jak Halilović, nie był widmem jak Imaz, dałbym go nawet powyżej Lloncha, szczególnie za okres gry 11 na 11, ale wciąż był bardzo, bardzo przeciętny.

Gonzalez
To chyba on zaspał z kryciem przy bramce. Momentami przyprawiał o szybsze bicie serca, ale bez konsekwencji, poza tym solidny.

Dodam jeszcze, że Arsenić zagrał dobre zawody, ale przy bramce obciął się skacząc do główki, co pewnie miało wpływ na przebieg akcji. Z dwójki Cywka - Sadlok lepszy ten drugi, ale obaj mieli problemy z współpracą na swoich skrzydłach i to nie ze swojej winy - bardzo mało wsparcia, szczególnie Cywka po zejściu Boguskiego.

funkykoval 21.09.2017 14:00

Faktycznie mój błąd - Kazia zwolnili na początku marca ...... ale efekt taki sam - nie dało się i tyle....

forthy 21.09.2017 16:20

@s1mone - ofensywnej gry czyli jakiej? Opartej na szybkich i krótkich podaniach? Do tego na pewno nie mamy wykonawców.

Tak btw przeczytałem tu ileś razy o "banalnej drabince, najkrótszej drodze do Europy".

Hmm - 1/16 :mecz u siebie z zespołem z Eks. - ok byliśmy faworytami (ale jednak to ekipa z Eks)
1/8 - wyjazd do Kielc, gdzie od lat Wiśle gra się źle.
1/4 dwumecz z Lubinem (czołowa ekipa w PL)/ ciężkie derby.

Ewentualny półfinał to może być m.in. Legia/Arka/Górnik
To nie jest łatwa droga do europejskich pucharów.

s1mone 21.09.2017 16:26

Ty ciągle o podaniach i stylu gry z przodu, jakbyś dalej nie rozumiał, że mam do zarzucenia trenerowi, że przy grze w przewadze zostawiamy 4 obrońców z tyłu i dwóch defensywnych pomocników do nich podchodzi zamiast rozstawić się szeroko do gry i dać rozgrywać dwóm stoperom na środku boiska.

Błąd w tym meczu był przede wszystkim w ustawieniu początkowym - czymś za co jest odpowiedzialny trener.

Ofensywna gra ma wiele wspólnego nie tylko z rodzajem podań, ale również z nastawieniem zespołu. Jeśli trener każe głęboko asekurować i praktycznie zawsze zostawiać 4 z tyłu, to nie będzie w takim meczu dużo okazji bramkowych - chyba, że przeciwnik zacznie szturmować naszą bramkę i się odsłoni.

forthy 21.09.2017 16:36

Mamy mało mobilnych stoperów, objeżdżanego Cywkę i graczy generujących tonę strat z przodu po błędach technicznych. Dochodzi brak automatyzmów w akcjach dwójkowych, wyjściach na wolne pole etc. Boimy się kontr ;) Ale ogólna organizacja ataku pozycyjnego tez mi się nie podoba.

leszekm 21.09.2017 19:49

Ciekawa analiza meczu:

NIEZDECYDOWANIE Z WŁASNEJ WOLI. WISŁA KRAKÓW SAMA NARZUCA SOBIE OGRANICZENIA

http://transfery.info/105972,niezdec...e-ograniczenia


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl