![]() |
Ja myślę, że lepiej promować klub a nie pojedyncze spotkania - jak przyjdzie 4x na sezon 25 tysięcy ludu to fajnie, ale jeszcze fajniej jak co mecz będzie taka frekwencja jak teraz. Stałe 15 czy 17 tysięcy pozwoliłoby lepiej planować wpływy z biletów w porównaniu do skokowych wpłat, do tego stała kwota w dłuższej perspektywie będzie korzystniejsza finansowo. Więc klub+karnety, wiadomo poszczególne spotkania żeby trochę nakręcić ludzi też trzeba wspierać ale to bardziej pobocznie.
|
Jedynym naprawdę skutecznym sposobem, żeby na mecze ze słabszymi przeciwnikami regularnie przychodziło więcej widzów to spora szansa na to, że Wisła pokaże bardzo dobrą piłkę i odprawi rywala z bagażem 5 bramek. Tak było za czasów Kasperczaka kiedy nawet na mecze z totalnymi outsiderami było znacznie więcej chętnych niż biletów. Obecność w kadrze zawodników grających widowiskowo i budzących emocje kibiców ma też spore znaczenie
Wszelkie działania marketingowe, ułatwienia w nabywaniu biletów, poprawa warunków oglądania meczu itd. są oczywiście bardzo ważne ale w kontekście całości frekwencji na danym meczu to tylko "truskawka na torcie". |
Promocja przedsiębiorstwa "klub piłkarski" w Polsce to zadanie trudne, dość kosztowne i bardzo podatne na wszelkie zawirowania wokół klubu. Dodatkowo - promocja taka wymaga odpowiedniej strategii i kompetentnej osoby odpowiedzialnej za wdrażanie tej strategii w życie. Z cały szacunkiem, ale jeśli Wisła ma problem z promowaniem poszczególnych meczy, a frekwencję nakręcają sami kibice, to nie bardzo wiem, kto miałby w Klubie odpowiadać za tak skomplikowaną rzecz jak PR drużyny sportowej jeszcze na tak trudnym terenie, jakim jest Kraków (ze wszystkimi jego atrakcjami, konkurencyjnym klubem w Ekstraklasie i obecną otoczką wokół klubu). Profesjonalna Agencja PR nie wchodzi w grę ze względu na ceny.
|
dlatego, to my jesteśmy główną i jedyną sensowną agencją PR :P musi to do nas dotrzeć :)
|
no dobra, ale temat stał się bez sensu odkąd ktoś nadgorliwy wywalił moje zdjęcia
ergo: bilety na żydownie można bezproblemowo kupic w każdej galerii w salonach kolporter , dodatkowo jest to w widoczny sposób oznakowane |
Cytat:
Opcja takiego zakupu dobra jedynie dla tych, którzy mają problemy z internetem i płatnościami on-line. Na przypadkowych kibiców nie liczyłbym no chyba że gralibyśmy mecze z Legią o mistrzostwo lub w LM z Realem Madryt. |
każde ułatwienie dostępnosci biletów przekłada sie na frekwencje , a to że tych szmat jest po prostu mniej w krakowie a na mecze im sie chodzi nie chce bo rzadko maja okazje pospiewac WTSK to zuplenie osobny temat
zreszta ja tam sie przy kolporterach nie upieram , ale calkiem na serio padaly tutaj propozycje , o postawieniu kioskow w galeriach dedykowanych tylko do kupowania biletow , gdzie wiadomo przecież że wiązałoby sie to z dużymi kosztami |
@PsycholTSW
Masz oczywiście 100% racji, ale części działań marketingowych i PR-owskich nie jesteśmy w stanie zrobić jako kibice "niezorganizowani". Dlatego tak mocno liczę na Socios - zorganizowana grupa z zapleczem kapitałowym i potencjalnie z know-how (bo nie wiadomo, kto dołączy, może trafią się jacyś spece od PR) będzie dla Klubu trochę innym partnerem do rozmów... Tak na marginesie - błagam, niech nikt tego projektu nie spie...li... Równie ważny argument podał parę postów wyżej Arked. Największe nakłady na PR nie będą miały dużego przełożenia, jeśli na boisku będzie panował smród, brud i mizeria. Rolą Klubu jest zapewnienie widowiska, po którym przypadkowi, ściągnięci przez sprawnie działający marketing "klienci", stwierdzą, że nie wyrzucili pieniędzy w błoto i z "klientów" staną się kibicami. |
Pośrednio w temacie frekwencji - bo jakość usług też na to się przekłada.
1. Jak jest z czystością krzesełek na stadionie ? Zawsze był z tym problem. Na sektorze D (mecz z Górnikiem) przynajmniej tam gdzie usiadłem krzesełka były idealnie czyste. Ktoś wreszcie zabrał się za ich czyszczenie ? Osoba pierwszy raz odwiedzająca stadion zwraca na to uwagę. Jak dostaje miejsce zasyfione (bo trafi na miejsce które nie zostało wyczyszczone rękami innego kibica) to od razu jest zrażona do kolejnego przyjścia na stadion. 2. Kolejki. I nie mówię tu o kolejkach do kas. O ile w miarę sprawnie odbywa się wejście na sektory D, E, F, A, H to z C bywa różnie. Na meczu z Górnikiem otwarte było 2 bramki. Kolejki na 30-45 min czekania (w zależności kiedy się przyszło). Kiedyś na mecz chyba z Lechem czy Cracovią wybrałem się na C. Byłem 45 min przed meczem. Gdyby nie otworzyli 10 min przed rozpoczęciem spotkania kolejnej bramki na stadion dostałbym się w 15-20 min spotkania. A tak bodajże w 3 min meczu. I tu podobna sytuacja. Ktoś pojawia się pierwszy raz na meczu, wybiera się na sektor C i czeka w kolejce 45 min i wchodzi w 15-20 min spotkania. Pójdzie kolejny raz na mecz ? W najlepszym razie zmieni sektor. I to też odpowiedź dlaczego sektor C świeci pustkami. |
Cytat:
Cytat:
Mamy sytuację tu i teraz. Mecz z Lechią, mimo, że samograj to jednak z 10k miejsc będzie pustych. I część z tych 10k można (było) sprzedać (dobrym) marketingiem. Ja co prawda się po Krakowie niezbyt szwendam ale nie zauważyłem, by się coś działo. |
@krakus76_ kto się wybiera na C idąc na pierwszy mecz? tylko młodzi lub Ci co mają problem z czytaniem i myśleniem :) C a wcześniej X to były zawsze sektory zapaleńców, także jak Janusz tam idzie to znaczy, że jest ignorantem, bo wybrał coś taniego bez interesowania się gdzie on to idzie. może sektor gości by wybrał jakby się dało :)
|
Cytat:
|
Cytat:
1. Na mecze po derbach mogły wejść tylko osoby z karnetami (a do tego trzeba było jeszcze wyrobić kartę kibica). 2. Bojkot meczy przez "młyn" i Stowarzyszenie Kibiców. Masz już wytłumaczenie dlaczego zaczynali od 2 tys. ps. W marcu 2016 r. na meczu z Legią mieli komplet widzów (czyli z sektorami buforowymi pewnie około 14 tys.). Czyli do tych 8 tys. to słabo. I co to oznacza ? Tylko tyle że grają teraz fatalnie i nawet Legia nie przyciąga tylu kibiców co kiedyś. |
czyli potwierdza się moja teza :P wyniki, rywal i my jako największe agencje PR dla Wisły!
|
Największe - tak! Ale to nie znaczy że trzeba rezygnować z mniejszych
|
Cytat:
W tym roku zaczynali od 4-5 tysięcy więc pytanie co spowodowało, że ludzie w nowym sezonie przyszli na mecz. Marketing jest jednym z powodów. I akurat sąsiadka ma się od kogo uczyć, bo Comarch też ma dział marketingu. |
@pepe72. To że sąsiadka ma dobry marketing to prawda. Ale u nich i tak nic nie wychodzi bo taka ich dola garbata :) Byłem raz na ich stadionie przy okazji jakiejś imprezy (chyba 5 lat temu) i z ciekawości porównywałem ich stadion z naszym. Stosując skalę gwiazdek jak w hotelu to my mamy 5 a oni 1-2. Nie myślę tu o wyglądzie zewnętrznym ale jak to wygląda od wewnątrz. Mamy zatem w tym przypadku duży atut.
Nie wiem dlaczego zachwycasz się frekwencją sąsiadki bo nie ma czym. Przed meczem z Legią był mecz z Zagłębiem Lubin. Ile było widzów ? Dokładnie. 4 097. Było to 17 sierpnia. I dalej pozostali na poziomie 4 tys. Wytłumacz mi o co Ci chodzi bo kompletnie nie rozumiem. Na mecz z Legią przyszli bo myśleli że będą kolejnym klubem, który dobije Legię. I to ich zmobilizowało. Zawsze to jakaś radość jak im kompletnie nie idzie i są na samym dnie. Zawsze wygrana z Legią byłaby dla nich odskocznią od tego co u nich teraz się dzieje. Po ew. przegranej w Białymstoku obstawiam max 4 tys. z Wisłą Płock. Mając na uwadze obecną sytuacje w klubie (zasoby finansowe i kadrowe) jedynym rozwiązaniem jest pomoc/wsparcie/wkład rzeczowy firm z szeroko pojętej branży reklamowej. Wisłę nie stać w tej chwili na takie działania - na większa skalę. 1. Sprzedaż w galeriach handlowych/punktach handlowych - tak ale pod warunkiem że będzie to partner Wisły (klub nie będzie do tego dokładał i płacił prowizje od transakcji). 2. Druk plakatów (normalnych i wielkoformatowych) oraz ich ekspozycja - identycznie jak w punkcie 1. I nawet nie chodzi o akcję w Krakowie ale Małopolsce (a szczególności w promieniu 50 km od Krakowa). 3. Wszelkie akcje promocyjne w mediach społecznościowych, produkcja profesjonalnych spotów reklamowych - identycznie jak w punkcie 1. 4. Współpraca z mediami - w większym zakresie niż obecnie. Oczywiście z tymi nam przychylnymi. Tu również wszystko na zasadach współpracy partnerskiej. Można takich przykładów mnożyć. Wisła własnymi siłami może robić eventy, spotkania w szkołach itp. Jako działania ciągłe i cykliczne bo to ich w zasadzie nic nie kosztuje. To że się da i współpraca z partnerem biznesowym (FoodCar) przynosi efekty to pełny sektor rodzinny w meczu z Lechią. Byłem kiedyś na tym sektorze na początku jego funkcjonowania. W zasadzie nic nie było poza malowaniem twarzy. Teraz to jakaś inna planeta. Podejrzewam że dzieci nie trzeba za bardzo namawiać do przyjścia na stadion patrząc co tam teraz jest i jak jest to zorganizowane. To samo odnosi się do Strefy Max-Fliz VIP Gold czy Silver. Kiedyś wyglądało to bardzo słabo co przekładało się na frekwencję. A teraz każdy może zobaczyć jaka jest frekwencja i ile Klub ma z tego korzyści. I to wszystko dzięki zagazowaniu podmiotów zewnętrznych jako Partnerów. Biznes i profesjonalne podejście przekłada się na jakość. Przynajmniej w tych wymienionych przykładach (a można jeszcze wymienić np. zakup autobusu, który jest wizytówką klubu i jeżdżąca reklamą, remont i aranżacja pomieszczeń biurowych nad strefą kibica). |
Cytat:
esencja ! :tsw_cheerleader: |
Co do sąsiadki to ta frekwencja ~4 tys. to faktycznie ich średnia teraz, a mecz z Legią to był jednorazowy wyskok, zresztą oczywiście zupełnie do przewidzenia, w całej Polsce na Legię zawsze przychodzi minimum 1,5 razy tyle ludzi co zwykle - ma marginesie nigdy nie zrozumiem tego fenomenu ;)
Na wrażym forum co tydzień urządzają sobie typer frekwencji i te ich typy na normalny, nie TOP-owy mecz oscylują zazwyczaj wokół tych 4 tys. i sobie skrupulatnie zliczają te punkty, który z typujących się najmniej pomylił w danej kolejce :D Bardzo to śmieszne, bo jawi mi się to jako wyrafinowany masochizm, biorąc pod uwagę, że przecież widzą, że jak nam żre i na Górniku było 4 razy tyle ludzi, a teraz będzie pewnie minimum 5x tyle na Lechii, a wiadomo, marki rozpoznawalne, ale nie są wcale przecież mecze TOP. Plus jeszcze te dźwięczące wciąż w uszach przedsezonowe zapowiedzi szamana, brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość.. |
Rozumiem, że próbujemy znaleźć sposób na zwiększenie frekwencji. Więc podpatrywanie jak to robią inni jest jak najbardziej na miejscu.
Dawno temu w Comarchu był konkurs na wytypowanie wyniku meczu. Nagrodą była wejściówka na mecz. Nie wiem czy się to da zrobić jako publiczny konkurs ale było to na pewno działanie marketingu. |
Cytat:
5 gwiazdek ... no chyba, że w skali 1-15 - to wtedy się zgodzę Stadion nie zachęca, obecna sytuacja nie zachęca, skojarzenie klubu z kibolami nie zachęca. Ale jest mnóstwo ludzi do których trzeba dotrzeć. na fejsie prawie 300 tys polubień. Nie tak dawne czasy kiedy na meczu był komplet. Popatrzcie na swoją.rodzinę - ile ludzi interesuję się Wisła, może ogląda w tv a na mecze nie chodzi. I do tych ludzi MUSI dotrzeć marketing. W klubie piłkarskim to marketing jest najważniejszy. Przykład? 7egia dominuje sportowo ale ostatnio wizerunkowo podupadła = niska jak na warszawe frekwencja. Widzew dołuje sportowo ale atmosfera wokół klubu jest wzorcowa = komplet na każdym meczu. Arsenal, Schalke, Inter Mediolan (tak wiem, że inna półka) - to są kluby które są w czołówce jeśli chodzi o frekwencje w EUROPIE a ile znaczą w europejskich rozgrywkach? nic. Nawet w swoich ligach nie są hegemonami. Oczywiście tutaj była praca z kibicem od lat, tradycje itp. Ale licząc na to, że frekwencja się.poprawi jak będą wyniki to za kilka lat kiedy znowu sportowo zjedziemy w dół będziemy pisać to samo co teraz. Trzeba wyrobić w kibicach tradycję chodzenia na .stadion. I tu jest pole do popisu dla marketingu. Stworzyć produkt który da coś więcej niż 90 min biegania za piłką. |
Cytat:
Odnosząc się do najlepszych stadionów na świecie to my mamy 2 gwiazdki na 5. Niewątpliwym plusem jest zamknięta, ogrzewana przestrzeń pod trybunami. Aż tak dużo klubów tego nie ma a przy naszym klimacie to akurat duży atut. I tylko dlatego sektor rodziny posiada taką a nie inna ofertę skierowaną dla dzieci - ciężko im się nudzić. Mamy hektary korytarzy pod trybunami (nie mówiąc o parkingach) i aż się prosi stworzyć tam czasowe strefy kibica gdzie można się napić piwa, obejrzeć np. powtórki ostatniego meczu wyjazdowe, spotkać się z piłkarzami, zarządem itp. Teraz stworzenie takiej strefy/stref to nie problem z punktu widzenia logistycznego (są specjalne, estetyczne moduły dla takich funkcji). Dodatkowo to też może być miejsce żeby integrować środowisko kibiców w tym np. możliwość spotkania się z osobami z Socios Wisła (nie wieje, nie leje, nie ma mrozu, pełna infrastruktura IT ). FoodCare, Max-Fliz coś takiego z powodzeniem stworzył dla części sektorów. Nie jest to zatem pomysł z tych SF. |
1. Poziom sportowy - ile ludzi przyszłoby na Lechię gdybyśmy byli na 12-tym miejscu a nie drugim?
2. Dostępność biletów - tak jak napisaliście - sprzedaż w kolporterach czy/i empikach w galeriach handlowych Jak chcemy przyciągnąć ludzi, którzy traktują takie wyjście na zasadzie rozrywki rywalizującej np. z siatkówką, kinem itp. to musimy starać się w miarę możności równać poziomem obsługi do w/w, a więc: - na ile się da czyste krzesełka i kible, - co najmniej przyzwoite żarcie i picie, które da się kupić i zjeść w czasie przerwy - podejrzeć jak to robią w Arenie. |
No właśnie, czystość krzesełek - to obok mnie jest obesrane już od marca i nikt się nie poczuwa, by to umyć... naprawdę nie ma na stadionie akcji mycia choć raz na 2 miesiące?
|
pisałem już, że wyniki, przeciwnik, pogoda i my jesteśmy odpowiedzialni za frekwencję na pojedynczym meczu, za to za cykliczne chodzenie jest odpowiedzialny szeroko pojęty marketing. dostępność biletów jest olbrzymia, bo każdy kto chce kupi bilet przez neta (nie potrzeba już nic poza dobrymi chęciami), podobnie jak do kina, teatru czy opery. tutaj ponosić dodatkowych kosztów chyba nie ma po co, ponieważ to nie zwiększy znacząco frekwencji. Natomiast takie akcje jak wczoraj, z m.in. Bashą mają sens, nie kosztują wiele i dają dobry odbiór.
co do innych podnoszonych argumentów nasz stadion jest średnio funkcjonalny ale można to choć trochę zmienić na lepsze i tu już pole do popisu dla marketingu. nie byłem nigdy w sektorze rodzinnym, strefach VIP czy Skyboxie ale odwiedzę go za 2 tygodnie to powiem jak to wygląda od środka (moja subiektywna ocena) :) sprzedaż napojów i jedzenia, to nie jest bezpośrednio zadanie Wisły tylko firm, które wynajmują . jednak to problem Wisły, że słabej jakości logistyka i jedzenie jest podawane na jej stadionie. jak to rozwiązać to nie wiem... firma, która ma punkt gastronomiczny powinna sama dążyć do poprawy jakości, dziwi mnie to, że nic się nie zmienia. ja rozumiem, że jest ktoś nowy i się uczy, jednak taki stan może trwać kilka spotkań a nie miesiące czy lata... co do czystości na stadionie, to fakt, że czasami się zdarza, że krzesełko jest gorzej ujebane niż stół pewnego prezentera, który lubi trochę gwałcić. nie wiem jak wygląda koszt przejrzenia i oczyszczenia takich krzesełek czy toalet ale może jakaś firma sprzątająca w ramach barteru ogarniałaby takie rzeczy? poza tym kibice też są odpowiedzialni za to żeby nie było syfu, bo nie każdy musi stać na krzesełku ;-) kolejna kwestia, już ta całkiem ciemna strona nas kibiców, to brak wzajemnego szacunku. ile było sytuacji, że na sektorach były mocne akcje, w których szły pięści w ruch. ok niektórym to nie przeszkadza, innych to jara ale jest duża grupa kibiców, która po czymś takim nie wróci na stadion. także, to należy wyeliminować z trybuny i nawet jeśli ktoś zasłużył to niech dostanie oklep poza stadionem. I pamiętajmy o jednym tylko szmata bije bez powodu brata (za oszustwo, kradzież czy inną krzywą akcję można, bo takich należy wywalać na drugą stronę Błoń). Starsze osoby, które chodzą na stadion nie powinny się nas bać. A zdarza się tak, że jakiś najebus drze mordę na kogoś starszego, że ta osoba załóżmy nie śpiewa czy nie skacze... zwracajmy uwagę na takie rzeczy, bo często Ci starsi ludzie chodzą na Wisłę dłużej niż my żyjemy czy nawet nasi rodzice. chociaż możemy też wytłumaczyć, że ten sektor (dot. C), to sektor przeznaczony dla osób dopingujących i że warto wybrać inny sektor, odpowiedni dla danej osoby (polecam D, bo tam jest sektor przejściowy i można dopingować, można siedzieć, można wszystko :P ). Pamiętajmy, że niedługo rusza Socios Wisła (jak zostanie zarejestrowane przez sąd) i to będzie nasz bezpośredni wkład aby z sezonu na sezon na Wiśle było lepiej! tam każdy będzie miał swoją gwiazdkę adekwatnie do możliwości finansowych :) na tę chwilę tyle spostrzeżeń, jeśli coś przyjdzie mi do głowy albo ktoś poruszy inną kwestię to dam głos :P |
Tak odnośnie frekwencji i jej porównań z poprzednimi latami:
jaki wpływ odejście Telefoniki miało na wykupywanie przez nich puli karnetów dla pracowników? Zrezygnowali z tego? |
Kilka pomysłów. Konsultowałem się z żoną-chciałem by osoba niezainteresowana, płci pięknej, obiektywnie/z dystansu spojrzała na temat.
Kobiety i rodzice jest to grupa, na której można by się skupić, ponieważ ich odsetek wśród kibiców jest relatywnie niski. Akcje (kilka koncepcji): - filmik do sieci (Facebook, www. etc.) typu 30sek. wypowiadają się panie - co lubię podczas meczu, mogą też być pary - dlaczego lubimy przyjść na mecz - albo jeszcze lepiej - ojciec z synem , z córka - filmik - jestem kibicem i kocham to za... albo kibicuję od 30 lat, a mam 35... - wypowiedzi dzieci, tóre chodzą na mecze (np. po meczu można zrobić mini wywiady - musi być zgoda rodziców na to, żeby publikowac wizerunek - co Ci się najbardiej podobało podczas meczu - indywidualne historie chwytające za serce - np. historia o oświadczynach na meczu, moja pierwsza randk na stadionie, poznałam go tam - na meczu - jakiś opis o co chodzi z tą kołyską, gdy piłkarzowi urodzi sie dziecko - zebranie filmików, zrobienie z tego jakiegos materiału do upowszechniania - ze to społeczność - edukacyjno - zaciekawiajace rozpropagowanie miejsca dla dzieci na trybunach - pokazanie, ze to istnieje. - kibice niech zaniosą ulotki do swoich przedszkoli - dostepne w szatniach, tam gdzie sa rodzice - że są specjalne strefy / najlepszy sposob na spędzenie niezapomnianiego czasu z dzieckiem - zwiedzanie stadionu dla przedszkolaków / dla rodzin z dziecmi - super sprawa! - rozpropagowac jako usługe gratis i przekazac info do szkół/ przedszkoli - dzieci dostaja zaproszenie na mecz z rodzicami - tatusiowie się ogarniaja i robią 20-minutowe spotkanie dla przedszkolakow w grupach swoich dzieci, dzieci znajomych- o piłce nożnej - bez mocnej propagandy Wisly Krakow, ale mogą wyraźnie wspomnieć, jakiej druzynie kibicują - przynieść szaliki do obejrzenia - dzieci może zaciekawi temat i opowiedza w domu - jakiś festyn dla rodzin kibicow na stadionie - przyjdź ze znajomym - jest restauracja przy klubie? Niech podaja super zdrowe jedzenie, też jedzenie dla dzieci - zrobić z tego akcję - żyjesz zdrowo, uprawiasz sport, kibicujesz, jesz u nas zdrowo (jak na zdrowy obiad i spędzanie rodzinnego czasu, to do Wisły Krakow) - zwiekszyć liste osob obserwujacych na linkedin - akcja dla obserwatorow na FB,zeby tu tez obserwowali - napisac dlaczego warto na FB śledzic klub - umowić się z firmą dostarczającą pizzę, catering, artykuły biurowe dla firm, że z dostawą rozwiezie ulotkę - np. z rabatem na najblizszy mecz - zrobic konkurs na FB dla obserwujacych na hasło przewodnie, ktore zachęci ludzi do przyjścia na mecz - wygrana: 2 bilety - zrobić cos w stylu - kazde dziecko, ktore przyjdzie na mecz dostanie soczek gratis (np. z rurka) - i dawac je dzieciom do któregos roku życia (moze umówic sie z jakimś producentem na taką dostawę soczkow - najlepiej z kibicem, który - jest przewijak na stadionie? np. w toalecie dla niepelnosprawnych - system odznak (ew. naklejek) dla dzieci za przychodzenie na mecz - 1. mecz w życiu - odznaka gracza startowego, 3 mecze - zapalony fan, 5 meczy, coś tam. Wydrukować takie karty / ksiażeczki - gdzie dzieci będą mogły dostawać pieczątki za obecność na meczu. Ciąg dalszy nastąpi:-) |
Macyo - świetne pomysły :-)
|
Macyo - czytam i nie wierzę, myślałem że nowy użytkownik, ale nie, od 2003, polecam http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual..._wisle_krakow/
|
bardzo dobry target wybrałeś, a o nich najczęściej się zapomina... dzieci mają olbrzymi wpływ na rodziców i jeśli je przekonamy do Wisły, to może się okazać że rodzice wyboru nie będą mieli. kobiety znowu mają tak, że jak się do czegoś przekonają, to też mocno naciskają aby brać w tym udział. także Twój pomysł jest bardzo dobry i myślę, że nie jest to kwestia setek tysięcy złotych. Macyo brawo Ty!
|
@PsycholTST Stąd prawdopodobnie poszukiwania przez klub specjalisty, który w wymaganiach ma wpisaną działalność właśnie w tym kierunku.
|
Myślę, że najlepszy sposób znalazł Stolarczyk. Świetna gra piłkarzy :)
|
Po 8 kolejce awansujemy zapewne na 2 miejsce we frekwencji
http://ekstrastats.pl/frekwencja-na-stadionach-3/ |
Cytat:
W końcu 20+k ludzi i dobry mecz i pozytywny doping. lata tego nie było. |
Obawiam się, że świetny wynik frekwencji na meczu z Lechią to również efekt naszej akcji crowfundingowej w ramach których kupowano bilety dla wychowanków domów dziecka - wykupiono ich sporo.
Kolejny mecz ligowy (pucharowego nie liczę - wtorek środek tygodnia) z Koroną - jak dla mnie wystarczyłoby, żeby pękła 20 tys - byłoby cudownie. Wszystko zależy tak naprawdę od wyniku w Szczecinie - jeśli utrzymamy pozycję lidera, to będzie całkiem dobrze.... |
Ostatni raz przy pelnych trybunach wygralismy w derbach dokładnie rok temu. Oczywiście doping byl inny ale to zrozumiałe.
Może i wynik zawyzyly bilety dla dzieci, ale pamietajmy że dalej w Krakowie nie ma studentów. Tak jak kolega wyżej pisał, jesli na Koronie bedzie 20 tys to będzie ogromny sukces. Wczesniej w PP z Lechią te 12-13 tys to byłby bardzo dobry wynik (i mecz by się zwrócił). |
Na Koronie może być słabo z frekwencją. Taki przeciwnik nie przyciąga na stadion ludzi. A szkoda bo grają dobrze i powinno być dobre meczycho.
Oczywiście stawiam piwo na to, że po meczu będzie wysyp komentarzy typu: Materiał Jadczaka już działa, na Wisłe przyszło mniej ludzi. Będzie to jednak zasługa reputacji Korony. Spodziewam się frekwencji takiej jak na Górniku |
Frekwencja na meczu z Koroną będzie zależała znowu - od wyników meczu z Pogonią i Lechią (PP), pogody i - znowu - od naszego zaangażowania. Studenci realnie będą zjeżdżać w niedzielę i w poniedziałek (MATKO BOSKO!!!, aż się boję myśleć, co się będzie działo w pn rano), chociaż kampania wrześniowa będzie już trwała w najlepsze. Moim zdaniem 20k jest realne, jeśli nie będzie lało i wygramy z Pogonią.
|
Kampania wrześniowa skończyła się w piątek.
|
O widzisz, faktycznie.
No cóż - starość... Inna kwestia, że kampanię wrześniową na studiach znałem tylko z opowieści... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl