Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Tomasz Kulawik byłym trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8884)

Karherop 06.10.2012 11:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fran23 (Post 1280929)
3.Czy Probierz zabronił im zap*****lać i walczyć od pierwszej minuty ,
tak jak to było wczoraj?


eee , walczyli ? nie przywidziało Ci się coś ?

Manhunt 06.10.2012 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1280924)
Nic z tego nie rozumiem.
Kiedy zaangażowano Probierza i biedny FraMat zaczął tłumaczyc na tym forum, że to amator a nie trener to przez kilka miesięcy wszyscy nabijali sie z FraMata.
Obudzili sie dopiero, kiedy nie tylko dłoń, ale obydwie ręce były głęboko w nocniku.

Teraz po pierwszym meczu pod Kulawikiem FraMat jako jeden z nielicznych widzi, że wstydu nie było, że drużyna, ktorej brakuje wielu ważnych ogniw i po prostu kilku naprawdę solidnych piłkarzy, pokazała, że kiedy nie musi realizować założen Probierza, daje radę. Na razie przez pierwsze 20 minut pierwszej polowy i zrywami w drugiej, co w ogóle rokuje jakoś na przyszłość, ale ci sami, ktorzy popierali od marca do września Probierza, zaczynają najeżdżac na piłkarzy, których FraMat broni.
Były błędy, ale ogólnie Kulawik wyciągnął na dzień dzisiejszy co się dało. Dajcie mu przepracować chociaż najbliższe dwa tygodnie, jak wołaliście, żeby dawac popracować Probierzowi.
Dajcie pilkarzom możliwość, zeby odzyskali motorykę i dzieki treningom z Kulawikiem przypomnieli sobie, co wcześniej grali zanim przyszedł Probierz i wszystko zburzył.

Nie twierdze, że mamy druzyne na bezdyskusyjne Mistrzostwo. Jesli jednak praca będzie trwała spokojnie a w zimie nie odejda najlepsi bez jednoczesnego sprowadzenia sensownych nastepców, to w tej buraczanej lidze będziemy walczyć o czub tabeli.

Podobne zgliszcza były już przed Maaskantem i wszyscy myśleli, że nic z tej drużyny nie będzie, ale okazało się, że zdobyliśmy mistrzostwo.
Ja wiem, że jesteście zniechęceni kiepskim poziomem i wynikami, ale dajcie druzynie i Kulawikowi choc tyle czasu ile daliście Probierzowi. Tym bardziej, że za Probierza nie rozegraliśmy, co paradoksalne, tak dobrego spotkania w wielu momentach, jak wczoraj w Warszawie.

Otóż to. Legia wczoraj nic ciekawego nie pokazała , wygrała bo robiliśmy głupie błędy

Barti 06.10.2012 12:05

Chcecie uczyć byłych/obecnych reprezentantów, poszczególnych krajów, ładnej gry w piłkę? Powodzenia życzę... Śmiem twierdzić że to się nie uda nawet w przypadku Czekaja, ponieważ to jest seniorska piłka. Bardzo mi się podoba pomysł FraMata, masz ciekawe pomysły na operację, tylko że w trakcie Twojej operacji pacjent umrze. Tutaj potrzebny jest respirator, czyli szybki wstrząs, a potem dopiero rehabilitacja...

Ups miałem na myśli defibrylator... Na respiratorze to teraz jesteśmy...

Griszka30KR 06.10.2012 12:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1280924)
Nic z tego nie rozumiem.
Kiedy zaangażowano Probierza i biedny FraMat zaczął tłumaczyc na tym forum, że to amator a nie trener to przez kilka miesięcy wszyscy nabijali sie z FraMata.
Obudzili sie dopiero, kiedy nie tylko dłoń, ale obydwie ręce były głęboko w nocniku.

Teraz po pierwszym meczu pod Kulawikiem FraMat jako jeden z nielicznych widzi, że wstydu nie było, że drużyna, ktorej brakuje wielu ważnych ogniw i po prostu kilku naprawdę solidnych piłkarzy, pokazała, że kiedy nie musi realizować założen Probierza, daje radę. Na razie przez pierwsze 20 minut pierwszej polowy i zrywami w drugiej, co w ogóle rokuje jakoś na przyszłość, ale ci sami, ktorzy popierali od marca do września Probierza, zaczynają najeżdżac na piłkarzy, których FraMat broni.
Były błędy, ale ogólnie Kulawik wyciągnął na dzień dzisiejszy co się dało. Dajcie mu przepracować chociaż najbliższe dwa tygodnie, jak wołaliście, żeby dawac popracować Probierzowi.
Dajcie pilkarzom możliwość, zeby odzyskali motorykę i dzieki treningom z Kulawikiem przypomnieli sobie, co wcześniej grali zanim przyszedł Probierz i wszystko zburzył.

Nie twierdze, że mamy druzyne na bezdyskusyjne Mistrzostwo. Jesli jednak praca będzie trwała spokojnie a w zimie nie odejda najlepsi bez jednoczesnego sprowadzenia sensownych nastepców, to w tej buraczanej lidze będziemy walczyć o czub tabeli.

Podobne zgliszcza były już przed Maaskantem i wszyscy myśleli, że nic z tej drużyny nie będzie, ale okazało się, że zdobyliśmy mistrzostwo.
Ja wiem, że jesteście zniechęceni kiepskim poziomem i wynikami, ale dajcie druzynie i Kulawikowi choc tyle czasu ile daliście Probierzowi. Tym bardziej, że za Probierza nie rozegraliśmy, co paradoksalne, tak dobrego spotkania w wielu momentach, jak wczoraj w Warszawie.

Dalej jesteś biedny,jak twierdzisz ,że wczorajsza gra(zresztą nie widziałem w niej mega zmiany) była efektem nie realizowania założeń Probierza.Po za tym przestań nazywac Probierza trenerem amatorem,bo przeszedł normalne szkolenia i ma licencję....Amatorem co najwyżej będzesz Ty lub ja jak zaczniemy trenowac "chłopaków z podwórka"

adus1906 06.10.2012 12:13

ja uważam że jednak poprawa minimalna była. I w końcu Iliev dostał szanse od początku meczu :)

FraMat 06.10.2012 12:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1280944)
Dalej jesteś biedny,jak twierdzisz ,że wczorajsza gra(zresztą nie widziałem w niej mega zmiany) była efektem nie realizowania założeń Probierza.

Jak nie jak tak?
Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala.
Zgadzam się że szwankuje wykańczanie akcji ofensywnych, ale cały styl dochodzenia pod bramke rywala był w tym okresie zupełnie inny niż za Probierza
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1280944)
Po za tym przestań nazywac Probierza trenerem amatorem,bo przeszedł normalne szkolenia i ma licencję....Amatorem co najwyżej będzesz Ty lub ja jak zaczniemy trenowac "chłopaków z podwórka"

Jak chcesz. Może być dyletant?

Griszka30KR 06.10.2012 12:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adus1906 (Post 1280946)
ja uważam że jednak poprawa minimalna była. I w końcu Iliev dostał szanse od początku meczu :)

Owszem,że była,ale to bardziej efekt rehabilitacji wobec kibiców po Piaście,przeciwnik pt. Legia,a nie brak Probierza(choc to zapewne też,ale bardziej przez osobę ,a nie zła "trenerkę")

serek.c2 06.10.2012 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1280948)
Owszem,że była,ale to bardziej efekt rehabilitacji wobec kibiców po Piaście,przeciwnik pt. Legia,a nie brak Probierza(choc to zapewne też,ale bardziej przez osobę ,a nie zła "trenerkę")

Raczysz żartować - widać było, że grają zupełnie innym systemem. Dopóki była para w płucach wyglądało to o niebo lepiej niż za Probierza. Przede wszystkim wróciła "krótka piłka" i szybki odbiór. Niestety sił mamy na niecałą połowę meczu...

adus1906 06.10.2012 12:22

trzeba poczekać jeszcze 2-3 mecze. Wtedy się okaże czy zaczynają grać lepiej czy jest to jednorazowy moment ich gry który można nazwać ciut ciut ogarniętą grą :)

szprotson 06.10.2012 12:22

tak źle znowu nie było.
Widać było progres jak zarówno Maor i Ivica dostali wolne elektrony.No i przypomniało sie to co było sezon temu, na środku wyglądamy fajnie ale z tyłu to kolos na glinianych nogach. No i gramy bez napastnika. Genkow każdy kontakt z piłką kończy na leżaco.
Ale Pareiko dalej swoje, w całym meczu raz dobrze rzucił z ręki (wtedy faulowany(sic) był Genkow na połowi i J.Rz dostał żółtą kartkę) a potem wrócił do swoich zjebanych wykopów w aut.
Chrapku ćwicz, biegaj a niedługo od Ciebie będzie sie zaczynało ustalanie składu

Agnus 06.10.2012 12:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1280923)
Teraz przyszedl kolega pilkarzy, ktory powie pare zlotych zdan na temat walki i podejscia do obowiazkow. Taktycznie, motorycznie niczego nowego ich nie nauczy no bo skad mialby miec taka wiedze skoro na staze nie jezdzi, w powaznym europejskim klubie tez nigdy nie gral. Ot kolejne stracone miesiace. Trenowac sobie beda jak to sie w PL trenuje od blisko kilkunastu lat. Bialorus, Cypt za moment Slowaca i juz Wegry beda nam coraz bardziej uciekac. No ale w koncu polskie pilkarskie swiete krowy musza miec dobrze, nie moga sie przemeczac i to one wiedza czy trenuja za duzo czy za malo i czy trener jest odpowiedni. Do tego mamy klocka jako dyrektora sportowego, dla ktorego jedyna mozliwoscia oszczedzania jest wyprzedaz, i ktory wraz z zarzadem nie zmienia tego klubu w zaden istotny jakosciowo sposob, kladzie na wszystko lache i nie podejmuje zadnych incjatyw. Jakos nikt nie dziwi sie, ze tak medialny klub jak Wisla od takiego czasu nie ma sponsora na koszulki.

Bedzie bardzo wesolo jak sie okaze, ze te strasznie ciezkie treningi Probierza, po ktorych oni nie moga biegac, okaza sie byc treningami jakie aplikuje sie w kazdym zachodnim klubie. Nie byloby to takie zaskakujace zwazywszy na fakt, ze Probierz dosc czesto bywal poza granicami Polski uczac sie trenerki.

Nie chcac porownywac w tej chwili Petrescu do Probierza to jednak pewne podobienstwa w obu przypadkach zauwazam. Miejmy nadzieje, ze nie skonczy sie to podobnie, ze Wisla za pare lat bedzie wciaz kopac sie po czole, a trener robil gruba kariere.
Kto wie czy tu nie moglby nastapic podobny scenariusz. Owszem trenujemy bardzo mocno, wedle standardow prawdziwego futbolu, tracimy sezon, slabi i lenie odpadaja, ale po pewnym czasie udaje sie zbudowac druzyne, z ktora mozna walczyc w Europie. Nie dowiemy sie w kazdym razie.

Mam ciagle przeczucie, ze w relacji na lini pilkarze - Probierz nic nie jest czarno biale i mysle, ze obie strony maja swoje racje. Mam tez wrazenie, ze tych racji jest wiecej po stronie trenera. Za czesto juz bowiem sluchalem i czytalem jak to polski skorokop jest leniem, jak "profesjonalnie" wyglada polski pilkarski swiat gdzie czesciej mysli sie wodzie i imprezie, a nie profesjonalnym treningu, jak to jadac na zachod wpadajac w tamtejszy rezim treningowy znajduje sie w zupelnie innym pilkarskim swiecie. Mysle, ze historii bylo az nadto, ktore kaza kazde slowa polskich grajkow na temat intensywnosci treningow brac przez palce i dzielic przez cztery.

T. Kulawik na staże jeździ i to za własne pieniądze. A jeśli wydaje Ci się, że trener ME zarabia kokosy to się mylisz. Szkoli się cały czas a jego ostatnia trenerska praca licencyjna dotyczyła psychologii sportu. Nie rozumiem jak można przeprowadzać wnioski o jego braku wiedzy/umiejętności trenerskich po jednym tekście niezbyt wiarygodnej gazetki.

Gwiaździsty 06.10.2012 12:26

Bardzo jestem ciekaw następnego meczu. Po dwóch czy trzech bedzie można cos powiedzieć. Przegrywając 2:1 jakoś nie chciało sie im atakowac bramki Legii (wiem grali w 10). Bardziej wygladało na to, że są zadowoleni z tego wyniku.

Griszka30KR 06.10.2012 12:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1280947)
Jak nie jak tak?
Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala.

I to wszystko w dwa dni....
Ja Framat mam inne zdanie na ten temat.
W tym zespole przy takich gwiadkach jak nasze i nastawieniu niektórych ,z jakim przyszli do Wisły, króluje obecnie formuła: Brak kasy=brak atmosfery=brak wyników
I dopóki nie będzie jakiś sygnałów które będą świadczyły o odwrocie tej sytuacji, nie będzie lepiej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1280949)
Raczysz żartować - widać było, że grają zupełnie innym systemem. Dopóki była para w płucach wyglądało to o niebo lepiej niż za Probierza. Przede wszystkim wróciła "krótka piłka" i szybki odbiór. Niestety sił mamy na niecałą połowę meczu...

Jakim innym? ,jak zwykle sam Genkow z przodu....

Kurz 06.10.2012 12:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1280947)
Jak nie jak tak?
Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala.
Zgadzam się że szwankuje wykańczanie akcji ofensywnych, ale cały styl dochodzenia pod bramke rywala był w tym okresie zupełnie inny niż za Probierza

Jak chcesz. Może być dyletant?

Poczekajmyze wszystkimi wnioskami na mecz z drużynami, które będą chciały grać głównie z kontry. Z Legią wyglądało to lepiej niż zwykle, bo i Legia stara się przynajmniej na swoim stadionie prowadzić grę, a nie czekać wyłącznie na błędy przeciwnika. Z tego powodu, było nam pod pewnymi względami łatwiej.

Barti 06.10.2012 12:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1280947)
Jak nie jak tak?
Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala.
Zgadzam się że szwankuje wykańczanie akcji ofensywnych, ale cały styl dochodzenia pod bramke rywala był w tym okresie zupełnie inny niż za Probierza

Jak chcesz. Może być dyletant?

O kurde, to ja jestem dyletatem. Do tej pory myślałem że piłka nożna jest prostą dyscypliną sportu...

serek.c2 06.10.2012 12:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1280954)
Jakim innym? ,jak zwykle sam Genkow z przodu....

Tylko ustawienie na boisku podobne - chyba mi nie powiesz, że nie widziałeś zmiany w stylu rozgrywania piłki czy jej odbioru?

Sialalalala 06.10.2012 12:36

czyli tak sobolewski niech zostanie asystentem kulawika - kompromis :)

taktykę kolegi z poznania o ksywie środku czyszczącego;) z małą zmianką iliev albo do ataku gdzie słabiej niż ostatnio genkov zagrac się nieda albo na ostatnie 15 minut na skrzydło
głowacki jak jaliens może jeszcze pociągnie do końca sezonu jako defensywny pomocnik wilk na zmianę
za frederiksena może grać nawet junior młodszy różnicy nie będzie
czekaj z bunozą na środek
genkov musi się ogarnąć za niego może grac sikorski bez różnicy ostatnio qioto albo młody
boguski tylko na zmianę

garguła do futbolu amerykańskiego
i może do zimy jakoś dociągniemy.

Kocur 06.10.2012 12:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sialalalala (Post 1280960)
czyli tak Sobolewski niech zostanie asystentem Kulawika - kompromis :)

taktykę kolegi z poznania o ksywie środku czyszczącego;) z małą zmianką Iliev albo do ataku gdzie słabiej niż ostatnio Genkov zagrac się nieda albo na ostatnie 15 minut na skrzydło
Głowacki jak Jaliens może jeszcze pociągnie do końca sezonu jako defensywny pomocnik Wilk na zmianę
za Frederiksena może grać nawet junior młodszy różnicy nie będzie
Czekaj z Bunozą na środek
Genkov musi się ogarnąć za niego może grac Sikorski bez różnicy ostatnio Qioto albo młody
Boguski tylko na zmianę

Garguła do futbolu amerykańskiego
i może do zimy jakoś dociągniemy.


skąd ty się k...wa gościu wziąłeś tutaj ?!?! :czytaj:

nesta 06.10.2012 12:56

Tez mam takie wrazenie, ze obecny kryzys to nie kwestia trenera i mogl byc nim Probierz, moze byc pan X czy Y. Sprawa jest bardziej prozaiczna. Chodzi o $$$ i dopoki z tym nie bedzie porzadku bedzie taki burdel na boisku niezaleznie czy prowadzi ich Probierz, Kulawik czy pani Frania.
I to nawet nie chodzi o premedytacje, zlosliwosc czy te straszne materialistyczne charaktery. Moga sobie mowic, ze nie zwracaja na to uwagi, ale w glowie to siedziec bedzie i sila rzeczy nie bedzie wtedy dobrej atmosfery i chemi w druzynie.

Manhunt 06.10.2012 13:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1280968)
Tez mam takie wrazenie, ze obecny kryzys to nie kwestia trenera i mogl byc nim Probierz, moze byc pan X czy Y. Sprawa jest bardziej prozaiczna. Chodzi o $$$ i dopoki z tym nie bedzie porzadku bedzie taki burdel na boisku niezaleznie czy prowadzi ich Probierz, Kulawik czy pani Frania.
I to nawet nie chodzi o premedytacje, zlosliwosc czy te straszne materialistyczne charaktery. Moga sobie mowic, ze nie zwracaja na to uwagi, ale w glowie to siedziec bedzie i sila rzeczy nie bedzie wtedy dobrej atmosfery i chemi w druzynie.

Tylko ,że z nieba kasa nie spadnie. Piłkarze wiedząc ,że klub jest w kryzysie powinni jeszcze lepiej grać żeby pomóc klubu wyjść z tego kryzysu . Lepsza gra,lepsze wyniki = więcej kibiców na stadionie ( a co za tym idzie więcej kasy)lepsi sponsorzy ;)

arti 06.10.2012 14:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1280968)
Tez mam takie wrazenie, ze obecny kryzys to nie kwestia trenera i mogl byc nim Probierz, moze byc pan X czy Y. Sprawa jest bardziej prozaiczna. Chodzi o $$$ i dopoki z tym nie bedzie porzadku bedzie taki burdel na boisku niezaleznie czy prowadzi ich Probierz, Kulawik czy pani Frania.
I to nawet nie chodzi o premedytacje, zlosliwosc czy te straszne materialistyczne charaktery. Moga sobie mowic, ze nie zwracaja na to uwagi, ale w glowie to siedziec bedzie i sila rzeczy nie bedzie wtedy dobrej atmosfery i chemi w druzynie.

Zgadzam się z Tobą aczkolwiek w tej sytuacji ew. praca z szefem (trenerem czy Bednarzem) z którym się nie dogadujesz i nie ma Twojego szacunku to jeszcze jeden kamyczek żeby mieć kompletnie w d.pie (albo jak się dogadujesz to np. od czasu od czasu chcieć coś zrobić).
Jak poważna jest sytuacja z kasą i co się da zrobić do zimy?
Co zdecydują się zrobić w tej sytuacji piłkarze - wyciągną nas do środka - na 8 czy 10 miejsce czy dojedziemy do zimy na 14 (jeśli GKS i PBB będą równie nędzne jak dotąd) albo niżej?

FraMat 06.10.2012 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1280954)
Cytat:

Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala
I to wszystko w dwa dni....

Nie.
Nie w dwa dni.
Ta drużyna grała już dobrze taką pilkę za Moskala, a wczesniej w niektórych spotkaniach za Maaskanta.
Problem w tym, że Probierz chciał zrobic rewolucję w grze a jak któś nie realizował jego poleceń wylatywał poza 18 meczową.
Teraz Kulawik, ktory z pewnością widział co się dzieje, postanowił wrócić do takiej krótkiej piłki.
Nie cwiczyli jej tylko Głowacki, Frederiksen, Sikorski, Quioto.
Z tymi dwoma ostatnimi nie problem: Sikorskiego można pomijac bo jest Genkow i Boguski, a Quioto i tak leczy swoje nerwy.
Frederiksona nie da sie pominąć, choć sądzę, że nawet Jaliens mogłby go zastąpić.

Co do twojej tezy o kasie.... tez na pewno coś jest na rzeczy. :mysli:
Cos jest też pewnie na rzeczy z motywowaniem piłkarzy przez grupe wyjazdową z Gliwic
:drapanie:

Rob_Zombie 06.10.2012 15:09

Hmm... w tych 15-20 minutach było więcej gry w piłkę niż we wszystkich meczach Probierza razem wziętych. I uważam że nie jest to ani trochę przesadzona opinia. Zastanawiające...

wolfy 06.10.2012 15:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rob_Zombie (Post 1280996)
Hmm... w tych 15-20 minutach było więcej gry w piłkę niż we wszystkich meczach Probierza razem wziętych. I uważam że nie jest to ani trochę przesadzona opinia. Zastanawiające...

Probierz kazał grać dzidę i wrzutki na Genkova. Co jest niby zastanawiającego w fakcie, że nie graliśmy u niego w piłkę?


__________________________________
*Co samo w sobie świadczy o tym, jakim jest dyletantem. Nie można wygrać główki leżąc...

brylant17 06.10.2012 15:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1281000)
Probierz kazał grać dzidę i wrzutki na Genkova. Co jest niby zastanawiającego w fakcie, że nie graliśmy u niego w piłkę?


__________________________________
*Co samo w sobie świadczy o tym, jakim jest dyletantem. Nie można wygrać główki leżąc...

A wczoraj przypadkiem Pareiko nie grał na Genkova?

wolfy 06.10.2012 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1281002)
A wczoraj przypadkiem Pareiko nie grał na Genkova?

Grał. I radzę się przyzwyczajać, bo minie trochę czasu zanim nasi chłopcy pozbędą się nawyków wpojonych przez Probejro.

Fakt, są daremni, ale taki akurat "styl" gry to dzieło naszego trenerskiego geniusza. Za Moskala to się jakoś nie zdarzało zbyt często.

westersyl 06.10.2012 15:59

Cytat:

Probierz kazał grać dzidę i wrzutki na Genkova. Co jest niby zastanawiającego w fakcie, że nie graliśmy u niego w piłkę?
Mógłbym przeboleć to granie długi piłki na napastnika... tylko właśnie na napastnika, a nie na goscia która wywraca się jak zawieje wiatr. Panowie znawcy z C+ nie znali go tej strony mimo, że robi to już od początku swojego pobytu w naszym klubie. Brożek chłop mniejszy, leciutki potrafił wywiązywać się u nas z roli bycia tym na którego grana jest dzida zdecydowanie lepiej bo dzięki swojej inteligencji potrafił oderwać się od obrońców przyjąć piłki i obrócić się nawet w kierunku bramki, czasami zgrać w dobre miejsce w najgorszym wypadku można było powalczyć o zbieranie odbitej piłki.
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że chłop wygląda jak typowa 9, wysoki, dobrze zbudowany itd a nie potrafi skorzystać ze swoich warunków.

Nie ma ludzi z charakterem na boisku, brakuje kogoś kto pokrzyczałby na kolegów bo na twarzach tych zawodników nie widać oznak w....ienia.

Mam nadzieję że Kulawik będzie konsekwentne stawiał na Michała Chrapka. Jego przykład jest wskazówką dla włodarzom klubu jaką drogą opłaca się iść, wcale nie trzeba wydawac setek tysięcy euro na piłkarzy z Izraela, Bułgarii tylko znaleźć chłopków z regionu i z nimi popracować, o akadami nawet nie marzę. Obcokrajowcy powinni być dla nas jedynie dodatkiem powinni by wyselekcjonowani tak aby zniwelować możliwość popełnienia błędu do minimum.

Dariook 06.10.2012 16:09

Tak na OT.

Nie wiem czy ktoś zauważył, gdy jest podsumowanie spotkania i są strzały celne / nie celne to zawsze w naszej kopanej ilość tych niecelnych strzałów wielokrotnie przekracza sumę tych w światło bramki.
A w Angli te proporcje są dokładnie odwrotne!

brylant17 06.10.2012 17:18

wolfy A widziałeś, że praktycznie Siergiej podając piłkę do Genkova ta lądowała albo na aucie albo gienek tracił piłkę.Nie lepiej jest tą piłkę wyprowadzać od bramki poprzez obrońców do pomocników a ci dalej ją rozgrywając?

wolfy 06.10.2012 17:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1281018)
wolfy A widziałeś, że praktycznie Siergiej podając piłkę do Genkova ta lądowała albo na aucie albo gienek tracił piłkę.Nie lepiej jest tą piłkę wyprowadzać od bramki poprzez obrońców do pomocników a ci dalej ją rozgrywając?

Jasne, że lepiej. Ale "myśl" szkoleniowa Fastera zakładała m.in. takie zagrania i wykonywanie ich egzekwował.

FraMat 06.10.2012 17:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1281023)
Jasne, że lepiej. Ale "myśl" szkoleniowa Fastera zakładała m.in. takie zagrania i wykonywanie ich egzekwował.

Tylko szkoda, że już pod Kulawikiem

serek.c2 06.10.2012 17:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1281023)
Jasne, że lepiej. Ale "myśl" szkoleniowa Fastera zakładała m.in. takie zagrania i wykonywanie ich egzekwował.

A tu trochę przesadzasz - o ile mnie pamięć nie myli takie zagrania były już za czasów Maaskanta i Moskala (zresztą po jednym z takich wyprowadzen piłki Genkov strzelił gola Twente). Inna sprawa, że Probierz to chyba traktował jako "główne danie" swojej taktyki:)

Ajax 06.10.2012 18:04

Co ciekawe jeśli mnie pamięć nie myli w meczu z Legią na bramkę częściej niż Genkov strzelał... Pareiko.

W tym sezonie zdobyliśmy:
3 punkty z GKS - jeden punkt.
1 punkt z Podbeskidziem - 50% ich dorobku punktowego

No i fartowny przypadek przy pracy z Lechią. Nasi piłkarze muszą się otrząsnąć z myślenia my jesteśmy Wisła to w końcu zaczniemy wygrywać. Nic takiego się nie przydarzy. Jak czytam bzdury o odbudowaniu się w te 2 tygodnie to mi się słabo robi.

Błagam los o trenera realistę który zobaczy jak niski mamy potencjał i ustawi drużynę po ich (brak) umiejętności.
Niestety obawiam się, że Kulawik to kolejny przedstawiciel "krakowskiej piłki" Moskalowi jeszcze szło bo Wisła jechała na opinii i wszyscy się cofali przy grze z nami dziś straciliśmy ten atut.

dulli78 06.10.2012 19:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1281027)
A tu trochę przesadzasz - o ile mnie pamięć nie myli takie zagrania były już za czasów Maaskanta i Moskala (zresztą po jednym z takich wyprowadzen piłki Genkov strzelił gola Twente). Inna sprawa, że Probierz to chyba traktował jako "główne danie" swojej taktyki:)

Przypominam sobie jeszcze bramkę strzeloną Jadze przez Genkova za Maaskanta - Probierz wtedy trenował Białostocczan i chyba mu to wtedy zryło beret.

Najważniejsze zadanie dla Tomka Kulawika w najbliższych dniach to praca nad zgraniem poszczególnych formacji, grą bez piłki, zaufaniem poszczególnych piłkarzy do kolegów z boiska. To ewidentnie szwankuje i z tego bierze się gonienie za piłką jak w amoku, w rezultacie też kondycyjne zdychanie w 60 minucie meczu.

A jeszcze co do tych "dzid" do Genkova - to też kamyczek (źle napisane - to ogromny kamulec) do ogródka naszej drugiej linii i ich gry przy pressingu rywala, kłania się gra na jeden kontakt i wychodzenie na pozycje.

1q2 06.10.2012 20:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1281028)

Błagam los o trenera realistę który zobaczy jak niski mamy potencjał i ustawi drużynę po ich (brak) umiejętności.

No tak, tylko jakie to ustawienie i taktyka ma być.?
Jak dla mnie oni są za słabi technicznie na klepe i za słabi fizycznie na dzidę.
Ja wiem że to pierwszy mecz po dość drastycznej zmianie taktyki ale jakoś wierzyć mi się nie chce by oni postępy robili.
Wiadomo że lepiej już patrzeć na Wisłę grającą jak w Warszawie, niż w Gliwicach czy Szczecinie ale niestety efekty są takie same - przegrywamy do tego nie tworząc żadnego zagrożenia pod bramką rywali.

Przecież nie za styl wyleciał Maaskant czy Moskal a za wyniki.Pomijam że zwolnienie tego drugiego i zatrudnienie Probierza to idiotyzm porównywalny tylko ze zwolnieniem Petrescu a zatrudnieniem Okuki

Ale żeby nie było tylko narzekania.Na pewno gorzej za Kulawika niż za Probierza nie będzie.
Moim zdaniem , Kula powinien taktykę układać pod Meliksona jako plejmejkera.Większość pił musi przechodzić przez niego.Nie mamy skrzydłowych więc może wyjściem było by przesunięcie Duńczyka na skrzydło a Bunozę na bok obrony.Jasne że prowizorka ale powinno to dać lepsze efekty niż obecnie.

Ogromny problem jest z napastnikami których właściwie nie mamy.Sikorski to wynalazek Łysego w stylu Beto, Genkow więcej leży niż biega - może już lepiej Boguskiego tam dać - też waga piórkowa ale przynajmniej jest szybszy od słonia Genkowa.

2 bardzo ważne mecze czekają Kule - jeżeli nie zdobędziemy minimum 4 punktów, realnie można zacząć się martwić o utrzymanie.

Drozd 06.10.2012 21:38

Wynik słaby, ale obraz gry o niebo lepszy niż ostatnimi czasy. Nareszcie były próby pogrania trochę piłką, spokojnego rozegrania od tyłu. Gdyby Iliev dwa razy nie odpuścił krycia i to nie dlatego ze nie zdążył tylko dlatego że mu sie nie chciało za Koseckim biegać, to bramek byśmy nie stracili. Ogólnie wyrównany mecz, wiec biorąc pod uwagę że graliśmy na Legii, mamy dowód że jak się chce i wie jak to się da. A biadolenia ze mamy potencjał na poziomie Piasta wywołują tylko pusty śmiech.

Wczoraj graliśmy pierwszy mecz od pół roku i zanim wrócą odruchy potrzeba trochę czasu, oby przerwa na kadrę wystarczyła. Jedyna uwaga do Kulawika to trzymanie na boisku Wilka. To że Boguski nie wszedł za niego uważam za blad bo czerwień wisiała na włosku. No i Alan Uryga czyż on nie ma sylwetki rugbisty? Bo uda ma jak ciężarowiec co powoduje że dysponuje dynamiką walca drogowego. Może debiut spowodował że ruszał sie tak ospale ale jeżeli tak ma, to przyszłosci mu nie wróżę. Reszta młodych poprawnie jak sie ograją to na naszą ligę bedziemy mieć "szeroką ławę".

Wojtas 06.10.2012 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1281041)
No tak, tylko jakie to ustawienie i taktyka ma być.?
Jak dla mnie oni są za słabi technicznie na klepe i za słabi fizycznie na dzidę.
Ja wiem że to pierwszy mecz po dość drastycznej zmianie taktyki ale jakoś wierzyć mi się nie chce by oni postępy robili.
Wiadomo że lepiej już patrzeć na Wisłę grającą jak w Warszawie, niż w Gliwicach czy Szczecinie ale niestety efekty są takie same - przegrywamy do tego nie tworząc żadnego zagrożenia pod bramką rywali.



2 bardzo ważne mecze czekają Kule - jeżeli nie zdobędziemy minimum 4 punktów, realnie można zacząć się martwić o utrzymanie.



Kula jest w beznadziejnej sytuacjii niestety.Dostal propozycje ale coz on moze zrobic?Nie oduczy nagle Genkova lezec,Sikorskiego nie nauczy biegac a z Czekaja nie zrobi Marcelo/

jak dla mnie to jest to niestety tonący okręt,i trzeba szykowac sie na nerwówke w postaci walki o utrzymanie.Chociaz k***wa jak to brzmi,i kto do tego dopuscil,to mi sie w glowie nie miesci.

JrQ- 07.10.2012 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1281027)
A tu trochę przesadzasz - o ile mnie pamięć nie myli takie zagrania były już za czasów Maaskanta i Moskala (zresztą po jednym z takich wyprowadzen piłki Genkov strzelił gola Twente). Inna sprawa, że Probierz to chyba traktował jako "główne danie" swojej taktyki:)

Z Twente, potem z Jagiellonią w lidze i jeszcze Melikson z Ruchem, akurat to jest raczej firmowe zagranie Sergeia.

FraMat 07.10.2012 11:55

widzę, że na forum narodził się nowy mit: "leżący Genkow".
Każdy kto chce zabłysnąć pisze, że Genkow leży, albo jeszcze się nie podniosł, czy cos takiego.
Nikt nie widział, ze Cwetan naprawdę jest ostro atakowany, przewracany, sprytnie kopany, popychany tak żeby sędzia nie widział.

To nie ważne. Ważne żeby zabłysnąć frazą: oduczyc Genkowa leżenia.
Swoja drogą, Meliksn też często leży i jakos nikt z tych madrali sie nie czepia.
Pewnie dlatego ze nie czepiał się Rosłoń, bóg i wyrocznia dla juzerów z wislakrakow.com

syryls 07.10.2012 12:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1281087)
widzę, że na forum narodził się nowy mit: "leżący Genkow".
Każdy kto chce zabłysnąć pisze, że Genkow leży, albo jeszcze się nie podniosł, czy cos takiego.
Nikt nie widział, ze Cwetan naprawdę jest ostro atakowany, przewracany, sprytnie kopany, popychany tak żeby sędzia nie widział.

To nie ważne. Ważne żeby zabłysnąć frazą: oduczyc Genkowa leżenia.
Swoja drogą, Meliksn też często leży i jakos nikt z tych madrali sie nie czepia.
Pewnie dlatego ze nie czepiał się Rosłoń, bóg i wyrocznia dla juzerów z wislakrakow.com

Leży bo nie ma formy jak i cała drużyna, nikt sobie chyba nie przypomina Genkova z wiosny 2011, tam był zwinny, szybki a teraz kompletnie nie przygotowany


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:56.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl