![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
no i co?Chcesz tym cytacikiem udowodnić że niewierzący to debile? A jeśli piszemy już o logice. Powiedz mi , jaka logika jest w tym że Bóg stworzył wszechświat(albo i nieskonczona liczbę wszechświatów) , wśród tego całego olbrzymiego tworu - malutką ziemie...i co jest dalej?W morzu powstają pierwsze organizmy - bakterie i po ponad 3 mld lat z tych bakterii po milionach krzyżówek powstaje m.in człowiek.Powstaje bez żadnej 'boskiej ingerencji'...chyba że widzisz gdzieś tą ingerencje, jeśli tak to mi ją pokaż. To na prawdę jest gruuuby temat i teksty jakie zapodałeś to w zasadzie zaprzeczenie dyskusji a jedynie taki słowny boks. Ja wychodzę z założenia że być może cały spór rozbija się tak na prawdę o definicje tak Boga jak i cudu. Ja Boga który jest obecny w zdecydowaniej większości religii na świecie nie widzę a to że jest on tak popularny ,to wynikało i nadal wynika z tego że tak na prawdę nie wiemy jak, dlaczego i po co - Zauważ że religie ewaluowały i to ewaluowały w sposób nieprawdopodobny - najpierw gdy każde zjawisko na ziemi dla ludzi było niewytłumaczalne(czyli było uważane za cud) - jedynym modelem religii było wielobóstwo - Bóg słonca, deszczu, mórz,płodów rolnych,wojny pokoju itp itd. - Odkąd nauka zaczęła dominować i wyjaśniać racjonalnie/naukowo - rzeczy które działy się na naszej planecie - Bogów zaczęło ubywać aż doszliśmy do jedno-bóstwa. Dla mnie Bóg , jeśli jest to nie jest żadna istota nadprzyrodzona/inteligentna - w ludzkim pojęciu inteligencji która tworzy coś z niczego(dokonuje cudów) , tylko Bogiem tak na prawdę jest szeroko-pojęta natura, której jedynym celem jest a) przetrwanie b)dążenie do przedłużania gatunku. I wszystko jest w zasadzie podporządkowane temu.I dochodzimy do definicji cudu - otóż w religiach cud to coś takiego że, użyje tu najbardziej znanego porównania - masz wode - hokus pokus i masz wino. Dla mnie nie ma czegoś takiego, natomiast zdarzały i zdarzają się rzeczy które są kwalifikowane jako cud - tyle że tak na prawdę cudem nie są a po prostu nie jesteśmy jeszcze w stanie dojść do tego , dlaczego tak się stało A na zakończenie taka kwestia do przemyślenia ,może trochę poniżej pasa ale nie taka jest moja intencja by kogoś tym obrazić. Nie potrafie za bardzo zrozumieć za co tego mitycznego Boga mamy wielbić i oddawać mu taką aż cześć(klęczenie, wyznanie nie swoich win, wielbienie itp) Bóg w religii to 'ojciec/matka' - jego brak ingerencji jest tłumaczony tym że dał człowiekowi wolna wole i nie wtrąca się. Tyle że , czy wielbilibyście tak swoich ziemskich rodziców, którzy urodzili Was , a potem porzucili i stwierdzili - tak urodziłem Cię a teraz mam wszystko w dupie i radź sobie sam.... Jak dla mnie zapoczątkowanie życia do czegoś zobowiązuje a jeśli ktoś(Bóg) patrzy na to co się działo/dzieje i generalnie nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności za to co jego 'dzieci' robią - to nie mam żadnego powodu by wychwalać go. Nie chciał bym mieć nigdy takiego ojca/matki i też nigdy nie chciałbym być takim ojcem dla swojego dziecka. |
Cytat:
Niewiernym to niby dawano ziemię i czczono ich? Wieszanie ludzi czy palenie czarownic, to wymysł bajek? Edit: chodziło mi o ok. XVII wiek. |
Cytat:
|
Cytat:
|
jeżeli uważacie że kościół to tylko urząd ziemski, papież to po prostu pewien rodziaju organu administracji to popełniacie herezje i to grubą. Wg nauk kościoła, kościół (jako całość) jesty jedynym przedstawicilem Chrystusa na ziemi, kierowany jest z nieba przez samego Jezusa i niegsdy (ale to nigdy) nie zbłądził, nie popełnił błedow itd - może ktoś tam kiedyś ale to człowiek. nie kościół.. Papież jest namiestnikiem Chrystusa wybieranym z jego woli.. Krotko - posłuszeństwo i zamknąć jape....... Jest to jeden z wielu powdów dla których nie chodzę do kościoła i od wielu lat odciąłem się od życia religijnego i delikatnie mówiąc czuję niechęć (co nie znaczy że jest tam wiele zajebistych osób).. Ogólnie kościół wymaga posłuszeństwa - nawet jeżeli nie zgadzasz sie - masz być posłuszny górze, góra przypomina mi komitet centralny - 4 zęby, parkinson, zanik pamięci. Wielu księży czuje że to czego uczą jest niezbyt dobre (nawet jak na zatwardziałych katolików) ale nie mają wyjścia bo przez lata wpojono im posłuszeństwo. Mechanizm działania w wielu wypadkach przypomina sekte (oskarżono o to kiedyś katolicki ruch światło - życie że stosuje metody manipulacji i kontroli - ruch bardzo popularny u młodzieży), zastraszenie ogniem piekielnym, strach przez zmianiami, wstręt do własnego ciała... Moje zdanie jest takie - to co kościół głosi i ta nauka może być dla może 20% społeczeństwa (mowie o ogolnie wierze w niego, zasady moralne itd), nie uważam by reszta ludzi w Polsce, anwet bardzo wierzących po przedstawieniu im dokładnych dogmatów wiary, organizacji, całej tej szopki była w stanie powiedzieć " tak to moja religia, ja to czuje w srodku" - oczywiście to tylko moje subiektywne zdanie
|
Cytat:
Cytat:
|
Jeszcze do wszystkich walecznych przeciwników katolickiego ciemnogrodu - Poczytajcie sobie encykliki papieskie począwszy od Rerum Novarum, Quadragesimo anno, Pacem in terris, Matter et magistra itp itd, a zobaczycie jak to w ciemonogrodzie watykańskim pisano o prawach człowieka, tolerancji, solidarności społecznej, sprawach ustrojowych i społecznych, polityce międzynarodowej itd. zanim pomyślał o tym jakikolwiek polityk... Naprawdę polecam ;) A jak przeczytacie to się zastanówcie czy czasem nie myślicie dziś jak papieże 100 lat temu ;P - wstyd?!
|
Cytat:
Działo się tak na pewno ale podejrzewam że wynikało to z tego że chrześcijanie tamtych czasów jak i tych czasów popełniają cały czas błędy i niestety to jest nieuniknione. Nauka chrześcijańska nigdy nie nakazywała palić czarownic itp jeśli tak było to ludzie to musieli robić z własnej woli czy błędnych przekonań lub specyficznych na tamte czasy obyczajów więc ciężko wrzucać wszystko do jednego worka. Poza tym tutejsi obrońcy ateizmu zauważają tylko negatywne strony ale o tym ile to prawdziwych chrześcijanin było prześladowanych, ilu ich okrutnie zabijano często w niewyobrażalnych mękach. O tych którzy za swoją idee oddawali życie czy za drugiego człowieka tego żaden szanowny ateista nie zauważył. Trochę więcej obiektywizmu. |
jery - co Ty bredzisz? rereum novarum jest spóźniona o 40 lat - wszystko to co tam jest zostalo powiedziane o wiele wcześniej, zostala wydana po to by nie stracic wiernych z klasy robotnicznej. Poprzedni papieże potepiali to co glosiła ta encyklika a Pius to po prostu sformuowal bazując na dokonianiach socjalizmu i tyle.. to sie wielka hipokryzja nazywa .. zdobycze wolności, praw człowieka, zasady humanitaryzmu to osiągniecia (w Europie) renesansu, oświecenia i rewolucji francuskiej a nie poglądy kk. kościól musial po prostu to sformulować w swoich pismach bo by ludzie kompletnie mieli go juz w dupie. do konca XIX wieku zwalczał wszystko to o czym mówisz, każde reformy, prawa wolnościowe, pomoce spoleczne z prawdziwego zdarzenia. Dopiero jak się obudzil z palcem w dupie to pisali te encykliki i nie ma tam nic nowego, nic co by już ktoś wczesniej nie powiedział. To nie jest plucie na kościoł tylko zwykla historia, zwalaczanie ruchów niepodległościowych Polskich(oba powstania potepione, ze styczniowego po kilku tygodniach się wycofal papiezyk bo wpadł na to że się ludzie zbyt w****ią) sa najlepszym tego przykładem (plus cala akcja zjednoczenia Włoch). Działanie Watykanu względem polityki spolecznej, reform, zmian na plus to jedna wielka hipokryzja.. Ludzie którcyh trzeba szanować to brat Albert, matka Teresa, Mello i wiele innych zaangaownaych w dobro. A nie kurde starych dziadów ubranych jak papugi twardych na każde zmiany.. Kościól zmienił dopiero swe podejscie dzieki Janowi XXIII i naszemu papiezowi i drogą II soboru trzeba iść i ekumenizmu. Z reszta ,tarcia o władze jakie odbywają się w Watykanie sa tak silne (zwłaszcza konserwy) że niewiadomo jak to będzie dalej. Dla mnie b16 to poracha..
3 |
Odpowiadając na pytanie:
Nie, nie chodzę. Ta instytucja jest mi w obecnym czasie zbędna. "(...) Boga nie ma, jest motór (...)" |
Cytat:
Jakich niewiernych? Jak czczono? Jaką ziemię? Jakie wieszanie? A co do trzeciego, nie, to nie wymysł bajek. Za to wiele bajek na ten temat powstało i pod postacią bajki do dziś to funkcjonuje. Byłbym rad, gdybyś przytoczył choć jeden proces o czary z XVII wieku, jako przykład. |
Cytat:
A jakbyś czytał Rerum novarum to byś wiedział, że w wielkiej części jest to krytyka socjalizmu, a głowna teza mowi o tym, że bogaci i robotnicy potrzebują sie nawzajem (Arystoteles) |
Cytat:
Wpisz sobie w googlach takie hasło "Basque witch trials". Żyłeś w piwnicy 2x lat, że nie wiesz o tym jak chrześcijanie mordowali niewiernych? Cytat:
Twoje głupkowate pytania i odniesienia do komunizmu, zaczynają być męczące. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Pozwól, że pokażę o co chodzi: Kim jest arcybiskup Jan z Trieji? Gdzie jest Trieja? Co to za dwie miejscowości gdzie palił te czarownice? Ile miały mieszkańców i jaki źródła o tym mówią? Sam je palił? Z jakich źródeł Deschner wziął tę informację o dwóch pozostawionych przy życiu kobietach (brzmi to jak jakieś podanie z epoki, które ma na celu ukazanie jaki straszny był ów arcybiskup a prawdy w tym nie za wiele, bo co, we wsi były 3 kobiety, jedną spalili za czary to wychodzi, że zostały dwie :lol: przykład na poziomie pierwszego roku historii)? |
Cytat:
Dzis sie tez dowiedzielismy ze Ratzinger nie byl w HitlerJugend i to nomen omen zamiast sie godzic z Zydami to wypalili z Watykanu takiego "newsa" |
Cytat:
|
Cytat:
Za palenie na stosach Kościół już po stokroć przepraszał, przyznał się i uznał to za olbrzymią pomyłkę, zwykłe morderstwa. Chodzi mi o skalę, która naprawdę jest nic nie znaczącą a wyolbrzymia się ją do takich rozmiarów, jakby to było jedyne zajęcie Kościoła katolickiego. W dodatku te kosmiczne liczby o milionach zabitych. Palenie czarownic, niewiernych, ciągłe mordy chrześcijaństwa. Tak, to jest poziom Deschner'a. Wyrwać z kontekstu, wyolbrzymić i zmierzyć dzisiejszą miarą. Przez cały czas istnienia KK nie spalono na stosie tyle osób co przez jeden miesiąc rewolucji francuskiej zginęło pod gilotyną. A nie słyszałem w tym temacie nic o tym, że państwo ateistyczne ,laickie jest złe bo morduje niewinnych ludzi pod ostrzem gilotyny. PS Co za nomen omen? :lol: Gdzie tu omen a gdzie nomen?:rotfl: :lol: |
Cytat:
Z tego co piszesz, wydaje mi się, że masz problemy z czytaniem. Napisałem wyraźnie, wpisz w googlach "Basque witch trials". Ty zamiast odnieść się do tego tekstu, poruszasz cytat i swoje zamknięcie umysłowe. Jeśli nie umiesz języka angielskiego, to ok. W takim razie wpisz "inkwizycja". Mam prośbę, w następnym poscie odwołaj się do haseł "Basque witch trials"; "inkwizycja". Nie chce mi się tracić czasu na głupkowate pyskówki z tobą, skoro czytasz między wierszami. |
Cytat:
|
Cytat:
Mam nadzieję, że ludzie sami ocenią. |
Ok.
Odpowiedz mi na pytanie: co to jest inkwizycja i czym się zajmowała? |
Cytat:
Dobre, dobre. Nie ma czegoś takiego jak "Inkwizycja", w rozumieniu jednolitej organizacji. Zapewne chodzi Ci o bardzo konkretny okres i bardzo konkretne miejsce - Hiszpanię i XV wiek. I nawet w tym przypadku ocena historyków nie jest jednoznaczna - z wielu powodów. To naprawdę temat - rzeka. Ale jak to się ma do tematu - zabijcie mnie, nie wiem. Ma rację orzeu - oświecony ateizm to najbardziej upierdliwa religia dzisiejszych czasów ( niech się "normalni" ateiści na mnie nie obrażają, to nie o nich ). Zaczyna taki od religii jako świadectwa ciemnoty i zacofania, szybko zostaje sprowadzony na ziemię, to dawaj przeskakiwać do Inkwizycji. Tak, jakby grzeszność katolików była jakimkolwiek świadectwem o istnieniu bądź nie Boga. Co zresztą i tak ma się nijak do tematu. Nie wiem, co chcesz osiągnąć, ale Twoja dotychczasowa działalność w tym temacie robi naprawdę przygnębiające wrażenie. Nie będę brał udziału w nawalance "ateiści vs. oszołomy". Chcesz dyskutować na temat jakiejkolwiek Inkwizycji, to wejdź do tematu historycznego. Tam ludzie o wiele kompetentniejsi niż ja wytłumaczą Ci wiele spraw, podadzą źródła etc. Poznasz obie strony medalu, w tym - jak procesy różnych inkwizycji wyglądały na tle procesów świeckich. Z mojej strony to tyle. |
Cytat:
Pika, pika. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Dyskusja wiernego z niewiernym opiera się zawsze, na tym samym schemacie: - Jezus to bajka - Ty ateistyczna świnio o rozumowaniu chłopa - Niemożliwe jest, aby rozstąpił wodę - Jesteś głupi jak but, nie ma o czym z tobą rozmawiać - Człowiek pochodzi od małpy, nie od Adama i Ewy - Zostałeś dopiero co sprowadzony na ziemię i już przeskakujesz z Jezusa na małpę. Co ma wspólnego małpa z tematem? Cały czas jest wykręcanie kota ogonem. Wieki zajmuje katolikom oswojenie się z jakimikolwiek treściami, które ktokolwiek podważa. Warto wspomnieć o tym, że władze kościoła do tej pory potępiają antykoncepcje. Jednak to nie ma kompletnie nic do rzeczy... http://www.insomnia.pl/buziaki/17.gif Cytat:
Dostajesz jakikolwiek argument, sparujesz go nagonką na niewierzącego, podkulasz ogon i spier.alasz. Parodia .. http://www.insomnia.pl/buziaki/12.gif |
Cytat:
|
Cytat:
|
A kto stworzyl "idealny" swiat?
|
Raczej winni są rodzice nie umiejący zadbać o dziecko. Sam nie jestem zbyt religijny, ale argument że Bóg nie istnieje bo nie jest nie do przyjęcia raczej.
|
Matka decydując się na dziecko, powinna zapewnić mu godziwe życie, bo to ona jest jego stwórcą.
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Stworca dziecka jest ojciec. Bez ojca to Matka moze sobie co najwyzej jajko dzielic - jak w Seksmisji. ; ) |
Cytat:
Cytat:
Matka nie ma kasy na dzieciaka, bo ktoś jej nie pozwala zarabiać, ktoś jej nie pozwala zarabiać bo komuś .. itp. itd. Nie bawmy się w łańcuchy :) |
Cytat:
|
Cytat:
Druga uwaga jest bardziej ogólna i kierowana do wszystkich forumowiczów, a nie bezpośrednio do Ciebie, Jery. Sądzę, że wiele osób popełnia pewien błąd w rozumowaniu i sądzi, że skoro istnienie Boga (rozumianego jako absolut lub coś podobnego) można logicznie uzasadnić to znaczy, że idea Boga w sensie katolickim jest logiczna. To zwykłe brednie. Bóg katolicki ma inną definicję (inne cechy) niż dowolna sensowna (znana mi) wersja Boga-Absolutu i nie można tych pojęć uznać za równoważne. Logiczne uzasadnienie istnienia Absolutu jest jak logiczne uzasadnienie, że gdzieś w kosmosie istnieje pozaziemskie życie (lepsze porównanie nie przychodzi mi do głowy). Bóg katolicki, który jest źródłem moralności, ale postępuje niemoralnie, który jest wszechwiedzący, choć nie potrafi przewidzieć, że z pewnego drzewa w rajskim ogrodzie zniknie mu owoc, który jest doskonałością, choć występuje w trzech równoważnych osobach z których jedna ma cechy niedoskonałego człowieka, itd. - to już coś innego niż Absolut. Jeśli istnienie Absolutu można porównać z istnieniem pozaziemskiego życia to Bóg katolicki jest raczej jak kosmici Xenusie, żyjący na azbestowej planetoidzie i żywiący się wyłącznie gumisiami. Z sensowności tezy o istnieniu jakiegoś pozaziemskiego życia nie wynika sensowność tezy o istnieniu Xenusiów, a z sensownego uargumentowania istnienia Absolutu nie wynika sensowność Boga katolickiego. |
Cytat:
Chrystus niedoskonały? Na podstawie czego to stwierdziłeś? Ponieważ przybrał ciało człowieka? W czym niby okazał ową niedoskonałość? Ot, łopatologiczna teologia własnego autorstwa. Walcz dalej - prymitywne naigrywanie się z chrześcijaństwa do niczego konstruktywnego Cię nie doprowadzi. Może tylko do mylnego przeświadczenia o własnej błyskotliwości - no bo przecież tak bardzo nam dopiekłeś. |
Cytat:
Pierwszy z brzegu to np. ukaranie niewinnej ludzkości grzechem pierworodnym za czyny Adama i Ewy, na które ich potomkowie nie mieli żadnego wpływu. Ludzkie cechy przejawia Bóg starotestamentowy. Wszystkie "nieboskie" zachowania Jezusa można uzasadnić tym, ze przyjął ludzkie ciało. W przypadku Boga z ST można bez trudu wskazać fragmenty Biblii, w których zmienia zdanie (najbardziej oczywistym jest moment gdy decyduje się dać ludzkości Jezusa). Podejmowanie niedoskonałych decyzji, kierowanie się emocjami nie przystoi doskonałej istocie. |
Czytam temat na bieżąco, ale być może parę postów mogło mi umknąć, jeśli tak poprawcie mnie. Otóż: chyba wszyscy w tej dyskusji zapomnieli, a szczególnie wierzący o tym, że wiara jest wiarą, a nie nauką. Z założenia więc nie da się przekonać ateisty, że Bóg istnieje. Zresztą,, Zazwyczaj to jest odwrotnie - jak ktoś wierzy, to mu żal tego co nie wierzy, jak ktoś nie wierzy to na siłę wmawia innym, że Boga nie ma,, A wiara? Mnie się ten cytat podoba:
"Wierzył w Boga nie umiejąc go sobie wyobrazić i przez wiele lat męczyło go to; lecz pewnego dnia zrozumiał, że Bóg nie jest sprawą wyobraźni, a POTRZEBY, i że jedni ludzie mogą żyć bez Boga, drudzy zaś nie. Należał do tych, którzy muszą wierzyć...". Tym możnaby zamknąć temat. Byłam kiedyś świadkiem "modlitwy" na szpitalnym korytarzu: "Boże, nie wierzyłam w Ciebie, ale JEŚLI ISTNIEJESZ...". I nawet mnie to nie zirytowało a zasmuciło, bo ta pani modliła się o swoje dziecko. W takich momentach pewnie łatwiej jest wierzyć, że zjedzenie przez robaki to nie jest koniec. Druga sprawa: nauki przedmałżeńskie. Ja miałam i z księdzem, i z osobą świecką. Kobieta prowadziła te, w których była mowa o rodzinie. Pomijając to, że zrobiła wykład o antykoncepcji, a potem powiedziała, że ma 9 dzieci ;), co wywołało uśmiechy na twarzach przybyłych, to naprawdę mówiła mądre rzeczy. Tylko ludzie nie chcą tego słuchać. Zwyczajnie nie chcą. Ksiądz wiadomo,, O miłości, o trudach życia, o pamięci Boga,, Ale co zapamiętałam najlepiej,,, ,,, spowiedź. Po co jest spowiedź,, Ano m.in. po to, żeby się wstydzić za grzechy. Umówmy się, że łatwiej jest wybełkotać regułkę w tłumie niż podejść do konfesjonału i,, (takie ładne słowo),,, ukorzyć się. Nie przed księdzem, przed samym sobą. I jeszcze księża, czyli co ma piernik do wiatraka. Kto może zostać księdzem? Niestety teoretycznie każdy. Czym jest Kościół poza tym, że instytucją katolicką? BIZNESEM. Pieniążki, pieniążki, wielkie pieniążki. Przykre. ale prawdziwe i właściwie,, Normalne. Największe szuje pchają się tam gdzie duża kasa, dlaczego miałyby się nie pchać do Kościoła? Bo to mało żydów w episkopacie? Tak samo z oszołomami. A ja mam jeszcze jedną teorię spiskową ;). Jak ktoś chce zniszczyś Kościół i katolików to jak najłatwiej? Od środka,, Do przemyślenia. Najłatwiej ślepo kroczyć za Gazeciną Wyborczą, bo teraz nie wierzyć jest trendy. Teraz Łunię trzeba kochać, Łunii trzeba słuchać. A ciemną masę bez wiary, która mimo wszystko scala człowieka z samym sobą, łatwo kształtować i naginać pod siebie. Kazania,, To tylko część mszy. Możesz sobie myśleć wtedy o niebieskich migdałach. Tak jak na ogłoszeniach parafialnych,, Bo nie idzie się do kościoła dla kazania. Ksiądz tez człowiek, tez ma swoje przekonania, i jak rodzice dzieciom swoje poglądy przekazują, tak ksiądz swoim owieczkom ;). Są dobre kazania. Ja na swoim ślubie miałam przepiękne. Jak slowo daję, na żadnym takiego nie słyszałam, ale i księdza wybrałam sobie takiego prawdziwego, z powołania. I to najlepsze z najlepszych, w Boże Narodzenie: "Dziś narodził się Pan. Ale co Was to obchodzi?". Tyle. To jedno zdanie. Bo nie chodzi o to, żeby przez 15 minut chrzanić o dupie marynie, tylko żeby dać ludziom do myślenia. Nie wymagajmy jednak od księży idealności. To ludzie tacy jak my, lepsi lub gorsi w swoim fachu. I licytacja, że ten ksiądz nie zrobi pogrzebu za 100 zł, a drugi kolonie z własnej kieszeni sfinansował, do niczego nie prowadzi. Czy chodzę? Nie, nie chodzę. Może dlatego, że kiedyś rodzice zmuszali i wiadomo jak to jest z przymusem,, Może dlatego, że zwyczajnie mi się nie chce,, Może dlatego, że,, Nie wiem sama dlaczego. Na pewno to nie jest tak, że albo chodzisz i wierzysz, albo nie chodzisz i nie wierzysz. Wierzę, nie wyobrażam sobie jak można żyć ze świadomością, że nic Cię nie czeka - ale pewnie można, skoro wielu tak żyje. Postanawiam sobie, że zacznę. I jak to z postanowieniami - może kiedyś się uda. Cytat:
Cytat:
Napoleon podsumował słowo"niemożliwe" jak z Moskwy się cofał: "Niemożliwe to słowo ze słownika dla głupców" Co ma wspólnego małpa z tematem? I wiesz dlaczego w wielu przypadkach tak wyglądają te rozmowy? Ano dlatego, że jak ktoś wierzy to go nie interesują naukowe rewelacje.. Trudno więc o nich dyskutować. Tobie jest łatwo, bo masz "dowody", wierzący ich nie ma, bo wiara to nie nauka. A człowiek jest zbyt malutki, by zrozumieć Boga,, Człowiek sobie myśli po swojemu, a Bóg się może z tej małpy śmieje. Tak naprawdę czy Bóg jest czy go nie ma przekonamy się wtedy, kiedy już z żywymi nie będzie można wymienić poglądów. I to jest tylko pewne,, Choć,, Kto wie co jest ;). I ta antykoncepcja nieszczęsna,, Wolę żeby Kościół trwał w swoim "zacofaniu" x lat niż z szybkością błyskawicy podejmował decyzje. I dlaczego wiara ma się dostosowywać do cywilizacji, a nie odwrotnie? Narazie zmierzamy z antykoncepcją i tymi innymi "newsami" do marnego końca. HU :). |
Cytat:
Gdybys laskawie chcial poczytac innych w tym temacie to nie wypsiywalbys takich pierdół o "nieprewdzianym znikaniu owoca". Tak samo pewnie nie wiesz skad sie wzial na drzewie waz i w ogole Szatan. Nie chce mi sie tlumaczyc bo juz bylo, poszukaj slowa klucz "wolna wola". Tiramisu napisala o naukach przdmalzenskich. Nie sadzilem ze bede tak uwazal zanim tam przyjde ale stwierdzam ze jestem duzym zwolennikiem tego przedsiewziecia. Wsrod ludzi ktorzy przyszli i stwierdzili ze skoro juz sa to posluchaja widac bylo ze cos z tego wyniosly, cos sobie przemyslaly i widac bylo tez ze razem przezywaja swoj zwiazek. Ktos tez dzieki tym naukom dowiedzial sie jak moze pomoc swoim znajomym w kryzysie malzenskim. To jest naprawde przydatna sprawa te spotkania przed slubem. Oczywiscie ze jest tam troche gledzenia i przynudzania i spraw z ktorymi nie do konca sie czlowiek zgadza. Ogolny wydzwiek nauk jest jednak dosyc pozytywny. Pokazuja jak wyglada szczesliwe malzenstwo i na co nalezy zwrocic uwage aby taka rodzine stworzyc. |
Cytat:
Dlatego to życie jest dla nas próbą. Cytat:
Cały fragment o "niedoskonałości" Jezusa jest bez sensu. To tak na szybko i z zaznaczeniem, że teologiem nie jestem. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl