![]() |
Cytat:
|
Kto? Ktos defensywny, ktoś kto w życiu nie slyszał pojecia "Krakowska Piłka"
|
Cytat:
Czy miało to coś wspólnego z tym że napastnicy grali w ataku a skrzydłowi na skrzydle? Niewykluczone :> To tak żebyś nie spał dobrze w nocy :haha: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Dzisiejszy mecz pokazał jakim beznadziejnym trenerem jest Moskal i jak zblaźnili się jego obroncy jaroo1, Framat, krysztal.
|
.......enia Lesia ciąg dalszy. Jak Moskal wygrał w Belgii 4:1 to co to oznacza? Ty już po jednym meczu Rude się podniecales jaki to trener żeby później po 3 czy tam 5 meczu pisać że wraz z Królewskim i Kiko powinien wypierdalać z klubu.
To teraz PMS dobra skoro Jop 5:0 wygrał? Nie rób lesiu z siebie większej chorągiewki niż jesteś |
Nigdzie nie napisałem, ze PMS dobra, a jedynie, ze Moskal był beznadziejny (przecież nie z zagranicznej szkoły trenerskiej jest). Nie odwracaj faktów misiu kolorowy. Naczelny hejterku prezesa i pierwszy obrońco Moskala. Wyszło jakim to wspaniałym fachowcem jest Moskal a ty również wspaniałym znaffcom.
|
Czyli twoim zdaniem Moskal to wielki fachowiec bo wygrał z Cercle 4:1?
|
Spokojnie przyjdzie za Jopa Rude i zacznie się piłowanie gały i 10 miejsca max.
Cieszmy się chwilą kiedy Jop jest trenerem i dobrze punktujemy. Po nim przyjdzie Albert od "cyrkulacji piłki" i 10 miejsca i sen sie skończy. Tyle naszego :) btw Nie ma co szukac kwadratowych jaj - Mariusz Jop do końća rundy. |
Markus, Brożyniak w końcu lat 80-tych był przez kolejkę na przedostatnim miejscu w 2 lidze mając tyle samo meczów co wszyscy i to jest nadal najgorsze miejsce Wisły w trakcie sezonu . A potem na koniec sezonu po barażu z Knurowem, oby historia się powtórzyła.
Odpowiadam pod postem Kolegi bo cię zacytował. |
Przecież pierwsza połowa wyglądała jak za Moskala. To, że wreszcie strzelimy tą bramkę i pójdziemy za ciosem było do przewidzenia niezależnie od tego kto jest na ławce.
|
Cytat:
Widzę, że niektórzy już tutaj się doktoryzują na wykazywaniu jakim Moskal był nieudacznikiem przytaczając liczbę punktów zdobytych w lidze, a zapominając o tym, że niezadowalające rezultaty w lidze były pochodną gry w eliminacjach europejskich pucharów, braku prawidłowego okresu przygotowawczego, wypadnięciu kilku ważnych zawodników i zwykłego braku szczęścia. Oczywiście, gra za Moskala i gra za Jopa różnią się pewnymi drobnymi niuansami, ale wszystko i tak sprowadza się do jednego, że zazwyczaj mamy przytłaczającą przewagę tyle, że rywal ustawia autobus w polu karnym i przed nim, jego obrońcy z poświęceniem przyjmują na siebie wszystkie strzały, a jeśli tylko sami psim swędem strzelą pierwszego gola, to potem walimy jak głową w mur. Idealnie tak samo wyglądał mecz Resovii z Lechem. Tyle, że Lech miał jeden taki mecz ze słabszym, ale zmotywowanym jakby grał z Realem, rywalem, a Wisła ma takich meczy, w których rywale gryzą ziemię, w trakcie rundy multum. Inaczej: jeśli strzelamy pierwsi bramkę, dalej idziemy za ciosem (no chyba, że pojawi się jakiś wygłup jak w przypadku Kissa z Pruszkowem, gdzie dajemy rywalowi kolejną szansę). Nie jesteśmy w stanie sprawdzić jak zagrałaby Wisła z Odrą gdyby nadal Moskal był trenerem. Dlatego doktoryzowanie się na temat słabości Moskala jest przejawem chęci zabłyśnięcia na forum pseudo-analizami i chęci podtrzymywania głupiego sporu o niczym. |
Trochę tak, trochę nie. Jop rzeczywiście sobie pomógł ustawieniem zawodników i wysokim pressingiem. Częściej też podnosiliśmy piłkę.
Natomiast zgadzam się, że uczciwość wymaga, żeby pracę Moskala oceniać z mieszanymi uczuciami. Fajnie poszło w pucharach, ale słabo w lidze; grali płynnie i z pomysłem, ale nie wygrywali; słabe transfery, ale może dlatego, że późne czy nie pierwszego wyboru trenera itd. |
Cytat:
Jesteś najjaskrawszym przykładem tego jak wysokie mniemanie o sobie rozjeżdża się z rzeczywistością. Ps.Ty widzę tak ignorujesz jak Lesiu. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Może ja się nie znam na piłce, ale wczoraj pressing i organizacja gry po stracie wyglądały dużo lepiej. Za Moskala gra obronna całej drużyny to był kryminał. Nie wiem na ile jest to zasługa Jopa, bo trzeba też przyznać, że łapiący forme Igbekeme, Kiss i Alfaro to są zapierdalacze. Starzyński, Gogół i Sukiennicki wyglądają przy nich jak dzieci we mgle.
Co mnie najbardziej cieszy, to że wygraliśmy mecz bez liczenia tylko na Rodado. |
Jop musi dostać szanse
tak dla zwyklej higieny psychicznej nas wszystkich (nawiazuje do kultowego juz wywiadu) |
Cytat:
Wielkie brawa dla Jopa za spełnienie jednego z moich marzeń, czyli wystawienie młodzieżowca na bramce i w związku z tym rezygnację młodych zdolnych na innych pozycjach. Oby to była zapowiedź zmian we właściwym kierunku. |
Już widzę umniejszanie Jopa żeby przypadkiem nie wyszło że Moskal zawalił.
I przy okazji umniejszanie Alfaro, zamiast którego wolał Sukiennickiego czy Starzyńskiego. A to że zagraliśmy dwoma napastnikami, a Zwoliński ostatecznie się przełamał, zrobił asystę i dwa gole? Jop to zupełnie inaczej poukładał, gra wyglądała o wiele lepiej. Nie pozwalaliśmy Odrze na dalekie piłki i pojedynki biegowe ze stoperami. Zawsze była asekuracja i dzięki temu, a nie szczęściu mecz wyglądał jak wyglądał. Gdyby Jop kontynuował poronione pomysły Moskala to by żadnego przełamania nie było, tylko oglądalibyśmy Sukienickiego wrzucającego ze skrzydła do nikogo. Skąd wiem że to nie przypadek? Bo wspominał o tym Jop na konferencji przedmeczowej i Królewski w wywiadzie. Nagle przestaliśmy rzucać baloniki do bramkarza. Przypadek, przecież Moskal nie mógł się mylić... Wiecie kto jest największym wygranym zmiany trenera i nie płacze po Kazimierzu? Uryga i Łasicki. |
Cytat:
Wygraliśmy i zaprezentowaliśmy się inaczej niż we wcześniejszych meczach za Moskala z zespołami stosującymi autobus, bo Jop wprowadził jednak istotne zmiany w taktyce, w ustawieniu i wyjściowej 11, eliminując kilka dotychczasowych błędów,które regularnie popełniał Moskal. Kluczowymi sprawami była nowa rola i sposób gry Igbekeme, wyeliminowanie nie nadających się do gry młodzieżowców w polu, lepszy pressing i doskok oraz przemiana Zwolińskiego w przerwie (nie jestem Fra Matem, więc nie będę przesądzał, że tu jakiś o....... miał miejsce - jego trzeba pytać czy pokazuje to jakieś ujęcie kamery :evil: :evil:). W każdym razie Jop zdawał odmienić grę tego zawodnika i dobrze wpłynąć na resztę drużyny. Czy Jop nie popełni błędów również w kolejnych spotkaniach i dalej będzie podejmował tam dobre decyzje, zobaczymy. Sobolewski mimo wszystko to żaden rywal i trener. |
Uryga o zmianie trenera
Cytat:
|
Uryga w życiu nie powiedział niczego co mogłoby zaszkodzić byłemu trenerowi.
|
Jop przez te ponad pół roku na pewno dużo się nauczył i od Rude i od Moskala. To jest inteligentny facet. Już na konferencji po meczu dziennikarzyny próbowały urabiać go co do wyjściowego składu. Zgasił ich krótko i skutecznie. O ile w zeszłym roku można było mieć wątpliwości czy ma odpowiedni autorytet, czy ma warsztat do prowadzenia pierwszej drużyny na dłużej. To teraz moim zdaniem takich wątpliwości nie ma, autorytet daje mu fakt, że przetrwał czystkę co jest dowodem zaufania prezesa. Natomiast warsztat miał już wcześniej wypływający z własnej bogatej kariery na boisku, a ostatnie 10 miesięcy tylko ten warsztat wzbogaciło i ugruntowało.
To jak zapieprzali zmiennicy wchodząc przy 3:0 dowodzi, że żarty się skończyły... |
Cytat:
A z ocenami powstrzymajmy się przynajmniej do końca rundy. |
Cytat:
Ostatnie wydarzenia moim zdaniem wstrząsną klubem na każdym poziomie i rozpoczną nowy etap, miejmy nadzieję rozwoju. |
powinien być taki trener przy którym zapieprzają
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Trenerów, którzy robią różnicę w Polsce jest kilku i nie pracują w 1 lidze. Reszta, mimo delikatnych różnic, to mniej więcej produkt na tym samym poziomie. Równie dobrze można byłoby ich losować. Naprawdę dałbym sobie spokój z PP. Nikt tam z nami nie murował bramki, jak drużyny z 1 Ligi i to podstawowa różnica i nasza główna bolączka. Poza tym trudno określić czy chcieli wygrać tak bardzo, jak my, bo jak widać na ostatnim przykładzie Lecha i innych ektraklasowców, nie zawsze jest to dla nich kwestia życia i śmierci. |
Markusik do mnie znowu pije, niereformowalny chłop jest.
Nie widział, że Alfaro, mimo przypadkowego gola był najsłabszy boisku. Zaraz się okaże, że zamiana Jopa na Rude rok temu była najgorszą z możliwych decyzji naszego zarządu. Markusik wtedy klaskał uszami. Pożyjemy, zobaczymy. |
Taa nic się nie wydarzyło...
Przecież o nic innego nie chodzi tylko żeby chcieć wygrać w każdym meczu tak samo. To decyduje, a nie żadne umiejętności. One są warunkiem koniecznym ale nie wystarczającym, |
Cytat:
|
Cytat:
|
Alfaro był bardzo kiepski.
To także moja opinia, nawet jeśli nie jestem żadnym fachowcem. To było widać - dużo biegania, dużo pokazywania się do gry, ale potworny brak skuteczności. Przykładem spartolona sytuacja sam na sam. Oczywiście, w następnym meczu i w kolejnych może być najlepszy na boisku, bo ma do tego predyspozycje. Musi odzyskać pełnię formy. I tyle. W meczu z Odrą nic mu nie wychodziło oprócz przypadkowej bramki. Bo z pewnością chciał dograć do napastników. |
Coraz bardziej bawią mnie próby S1monika zrobienia z Alfa "najsłabszego piłkarza na boisku". Jako żywo przypominają próby zrobienia z Ratona "najgorszego bramkarza w historii Wisły", bo tam chciał wcisnąć Brodę do składu, a teraz pewnie na takiej samej zasadzie próbuje wcisnąć z powrotem do jedenastki Starzyńskiego lub nawet Młyńskiego.
Oczywiście opowiada bzdury, bo najsłabszym na boisku w pierwszej połowie był Zwoliński, który miał same nieudane zagrania poza jednym podaniem. Dopiero w drugiej połowie wziął się za siebie. Słabiutko prezentował się też po wyjściu na boisko Gogół. Alf nie grał rewelacyjnego meczu, miał nieudane zagrania, ale miał też przede wszystkim dobre podania, umiejętnie ustawiał się w półprzestrzeniach, dużo pracował w grze bez piłki, presował, dobrze współpracował z Mikulcem, tworzył sytuację i zagrożenie, wreszcie zdobył ważnego gola bez względu na to czy wtedy centrował czy strzelał. S1meonik okrutnie się pomylił wołając o zmienienie go w przerwie - tradycyjnie swoimi poglądami wyrządziłby Wiśle krzywdę. Ataki na Alfaro podobnie jak wcześniej na Carbo i próby robienia z nich kozłów ofiarnych są przykładem na nierówne traktowanie grających w Wiśle zawodników, bo mamy w składzie i na boisku dużo gorszych piłkarzy o znacznie mniejszym potencjale i wartości dla drużyny. Im jednak forumowi hejterzy nie tylko odpuszczają, ale co więcej, próbują wciskać ich do składu gnojąc piłkarsko lepszych obcokrajowców. |
Alfaro był najsłabszy, bo jest świeżo po kontuzji. Nie można mu odmówić chęci do gry tylko, że każdy jego zagranie było jak ten jego gol. Niecelny, za mocny, nie w tempo. Bo taka to właśnie była bramka. Chłop spartolił dośrodkowanie, które na jego szczęście w kuriozalny sposób wpadło do bramki.
Co do Ratona - to jest najsłabszy bramkarz jaki u nas bronił w nowożytnej historii. Nabrali się teraz na niego w Grecji, bo zobaczyli w CV Wisłę i troszkę meczy rozegranych. Chłop dostał szansę w jednym meczu, złapał czerwoną kartkę i już się na nim poznali jaki to rzadkiej maści parodysta - już jest tam na wylocie :D Oczywiście co do zmiany Alfaro - pełna zgoda. Gdybym go zmienił wyrządziłbym Wiśle krzywdę. Wszak dzięki niemu się przełamaliśmy i złapaliśmy pewność siebie. Bez tej bramki mogło się skończyć jakimś zgniłym 0:0. Alfaro dał impuls, a to że impuls był efektem jego niedokładności - kto by tam w takie szczegóły wchodził. Liczy się to co w sieci :) Co do tekstu Wolfiego, że ten mecz Alfaro był lepszy niż wszystkie Starzyńskiego - to się nie zgodzę, Piotrek miał jeden mecz w pucharach rewelacyjny. Bez porównania do kopaniny Alfaro z tego meczu okraszony nieprzypadkowym golem i serią dokładnych ofensywnych zagrań pod bramką rywala. Co nie zmienia faktu, że chłopak jest bardzo chimeryczny i słaby fizycznie. Oczywistym faktem jest, że Alfaro w formie na tą chwilę jest lepszym piłkarzem od Piotrka. |
Cytat:
Oczywiście fakt, że nasi młodzi usiedli jest przyczyną szukania dla nich miejsca na bosku. A jedynym sposobem jest lepsza gra po wejściu na boisko od tych którzy grali w pierwszym składzie. Żaden zmiennik raczej nie błysnął bardziej niż Alfaro. Cytat:
Mogę się założyć, że 100% dośrodkowujących chciałoby partolić dośrodkowania w ten sposób. A co jest kuriozalnego w odbiciu się piłki od słupka do bramki do wie tylko Pan kakałko :rotfl: |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl