![]() |
Optymalny (w sensie jak wszyscy sie beda nadawac do gry) sklad na ta chwile to Bieganski-Jaroch-Lasicki-Colley-Wachowiak-Basha-Balta-Cisse-Fernandez-Pereira-Zyro/Barton.
Tak jak w tamtym sezonie potrzebowalismy prawego obronce i napastnika, tak w tym potrzebny jest lewy obronca i napastnik:D |
Cytat:
Ktoś tu już wklejał informacje ze strony Ekstraklasy po kontroli finansowej klubu. Inwestujemy tyle ile możemy w skład, musimy spłacać czasy kiedy nikt się takimi pierdołami nie kłopotał. Kredytu nie dostaniemy na sensownych warunkach, wpływy są znacznie mniejsze a kibice na możliwość utrzymania cen dostają histerii. Kto tu pisał że nie będzie dawał pieniędzy na klub bo przewalą? "Trzeba zainwestować" to mantra ekonomicznych ignorantów uzasadniających zwykle w ten sposób kroki bardzo ryzykowne, czasami wręcz desperackie. Tak, trzeba inwestować, tyle że skutecznie i tak żeby w razie problemów nie stracić płynności. Trio inwestuje na miarę naszych możliwości. Wszystko zostało już na ten temat z klubu przekazane. To że oczekiwałeś o wiele więcej - cóż, sam jesteś sobie winien. Goście rozumieją inwestowanie o wiele lepiej niż - no offence - taki kompletny ignorant jak Ty. Dla Ciebie inwestycja to kupienie drogich piłkarzy, tylko że na tym poziomie wydanie kilkuset tysięcy euro a wzięcie za darmo jest obarczone takim samym ryzykiem. Wszystko to piłkarski szrot, piłkarze słabi, wybrakowani, starzy, po ciężkich kontuzjach. Ekstraklasa to gówno w błyszczącym papierku gdzie dziesiąta pod względem przychodu liga jest rokrocznie boleśnie wyjaśniana przez europejską C klasę. A my gramy w pierwszej lidze, czymś co tak naprawdę ma więcej wspólnego z napierdalanką pod remizą niż piłką nożną, z sędziami za głupimi na Ekstraklasę (co jest wyczynem!) pozwalającymi na amatorskie MMA na boisku. To co jest też grzechem Ekstraklasy tutaj jest kilka razy większym problemem. TL;DR takie lanie wody sobie daruj. Inwestowanie to nie to samo co all in. |
Cytat:
1 połowa to zasieki na środku boiska i 0 sytuacji. To był futbol w starym angielskim stylu. Pisze to z ironia oczywiście, bo oczy krwawiły. 2 połowa to większą "odwaga" z naszej strony, zapewne op***** od Brzeczka w sztabie co skutkowało oczywiście kontrami dla rywali. W dodatku doszło zmęczenie i otwarły się przestrzenie na boisku. Oczywiście do momentu kolejnego rzucenia serpentyn i dania oddechu rywalom. Piszesz że Duda i Starzyński nie wezmą gry na siebie, ale z kolei liczysz w tej materii na Bartonia? A Skvarka czy Hugi... Oni mieli kontrakty większe/podobne jak Fernandez, a motywacji do gry u nas po spadke zero. |
Za czasów trio przyszło kilkudziesięciu nieudaczników, ale podczas podpisywania z większością kontraktów tacy jak wysłannik zarządu Krzysiek Kiewicz wmawiali, że niektórzy z nich to super nabytki: Savić, Skvarka, Fazlagić, Kuveljić, Kliment, Frydrych, Hanousek, itp.
Przychodzili piłkarze z przeszłością w Slavii, w Sparcie, w Porto, w Stuttgarcie czy w orbanowskim Ferencvarosu, itp Kiedyś rewolucja transferowa za czasów Cupiała sprawiła, że Wisła z klubu mem bardzo szybko przeistoczyła się w wieloletniego dominatora. Da się. Tylko po raz kolejny okazało się, że zagraniczna rewolucja nie jest wskazana, a właśnie nadmierna ilość obcokrajowców w ostatnich kilkunastu latach sprawiła, że poziom ligi drastycznie spadł w dół. Pamiętamy wyczyny holenderskie w Wiśle - czyli początek końca dominacji. Gdyby zestawić wydatki z ostatnich trzech lat, to pewnie Wisła byłaby na miejscach 4-6. Czyli jednak pieniądze jakieś były, tylko zmarnowano na nieudane transfery i na nieodpowiednich trenerów - w zasadzie nie było żadnego pozytywnego pod względem sportowym w stylu Carlitosa, który jednoosobowo przedłużył rządy przestępców o wiele miesięcy poprzez swoją świetną grę. W pamiętnym meczu z Legią za początku panowania Jakuba było ośmiu Polaków w podstawowym składzie. To wiekowi Wasilewski i Peszko więcej zrobili niż ta cała zgraja zagraniczniaków. Można było oprzeć skład na byłych piłkarzach Wisły - na Chrapku, na Mączyńskm, na A.Czerwińskim czy na Pietrzaku, itp. Świadomie zrobiono z Wisły śmietnik, gdzie co kilka miesięcy jeden wagon szrotu jak się potem okazywało przyjeżdżał, a drugi wcześniej wyjeżdżał z wcześniejszymi parodystami. Może kilku solidnych rodzimych graczy zabrakło, bo ktoś powinien stanowić trzon zespołu. Tego trzonu do dnia dzisiejszego brakuje. Trzon rodzimych graczy w sile wieku, którzy bez problemu mogliby grać przez kilka lat. Po raz kolejny okazało się, że nadmierna liczba obcokrajowców to ogromny problem z atmosferą, mentalem, brakiem zaangażowania i brakiem wiedzy czym jest Wisła. |
Sandecja przetarła szlaki. Już wiadomo że Wisły nie ma co się bać na zapas bo wyrwanie punktu to nie jest jakaś wielka sztuka.Wmawiam sobie że może nam to pomóc i mecze staną się bardziej otwarte a wtedy wynik może pójść w każdą stronę.
|
Kolego pawlozm , wg mnie Adi to mega slaby i megaelektryczny obronca, jeszcze duzo meczy przez niego przegramy ( rob screeny) , Duda wg mnie ( oczywiscie tylko po jednym meczu) to najlepszy nasz mlodziak , ten Jelic baltona to takie samo dno jak Fazlagic, Zyro byl po prostu tragicznyogolnie mamy tak slaby sklad , ze wyniki 0-0 beda dla nas zwycieskimi remisami ,
|
pawlozm napisał(a):https://wislakrakow.com/forum/images...s/viewpost.gif
Cytat:
Czy Wachowiak aż taki słaby...? Polemizowałbym, mieliśmy kiedyś jeszcze słabszego moim zdaniem grajka na tej pozycji, nazywał się Rafał Pietrzak, który w ostatniej kolejce ESA sprokurował bramkę... Nad tym gościem wszyscy się rozpływali, bo miał lewą nogę, umiał dośrodkować, czasami strzelił bramkę z wolnego, natomiast w obronie to był kryminał, krycie na radar, nie potrafił zablokować choćby jednego dośrodkowania po swojej stronie boiska... Wachowiak jest młody i ma spore inklinacje do gry kombinacyjnej, moim zdaniem aż tak dużo nie napsuł w obronie, dużo więcej zapalników zrobili Edi z Fazlagicem... Co do Stażyńskiego i Fernandeza pełna zgoda, zostawiłbym też Dudę, który nie zagrał wcale źle, natomiast zamiast Żyry, na 9 spróbowałbym mimo wszystko młodego Bartonia (przynajmniej do zakupu jakiejkolwiek sensownej 9). Zaskoczył na spory + Pereira, natomiast Cisse wygląda, jakby miał pusty dzban zamiast mózgu... |
Cytat:
Z Fernandezem w ataku... gramy jednocześnie bez napastnika i kreatywnego pomocnika... a to sztuka ;) hehe Dlatego wole aby w ataku wystąpił Bartoń bo to nasz jedyny zdrowy napastnik... Fernandeza i Żyro nie uznaje za napastników a za pomocników... a w związku z tym obaj zajeliby odpowiednio miejsce Dudy i Starzyńskiego... choć patrząc na to co grał ostatnio Żyro... to chyba wolałbym jednak Dudę lub Starzyńskiego. Poza tym Bartoń ma jedną wielką przewagę nad Starzyńskim... nie mamy pojęcia co gra ten chłopak. W naszej piłce klubowej czy reprezentacyjnej najwięcej zyskują ci którzy nie grają i nie wiadomo czego się po nich spodziewać :D hehe Oczywiście może być tak, że Bartoń nadaje się wyłacznie do tarcia chrzanu jak cała nasza formacja ofensywna... |
Ciekawe, że prawie każdy zauważył "tego łysego z 5 na koszulce". Ten jegomość to 36-letni Dawid Szufryn, typowy drwal jakich w I lidze wielu. Obawiam się, że nasze primadonny zanim zrozumieją, że tu VARU nie ma a sędzia za kładzenie się na murawie to jeszcze sam kopa w dupę dać może to będzie już dziesiąta kolejka i osiem punktów na koncie.
Z pozytywów nowy Czarny i Basha - widać, że goście mają jakieś pojęcie o grze w piłkę. Oby zdrowi byli, ale to dopiero dwóch a gdzie reszta? |
Cytat:
|
Cytat:
Dopóki nie zbudujemy porządnego pionu sportowego... Ale to znowu jest praca na lata, bo u nas nie ma specjalistów na rynku pracy, raczej sami picerzy i goście na dorobku, tylko nie wiadomo do końca kto jest kim. Spójrzmy na transfery Lecha. Co drugi to kompletna wtopa. Ale tak, teoretyzowanie jest łatwe, tylko napisanie "gdybyśmy nie popełniali błędów transferowych" nic nie daje. To żadne wyznanie wiary tylko efekt ponad dwudziestu lat ogląrania tego ....idołka jakiego nazywamy polską piłką. To nie przypadek że u nas europejskie puchary kończą się latem, zwykle gdzieś w Azji, zanim większość kibiców na świecie zacznie je obserwować. To efekt kilkudziesięciu lat systemowej korupcji, SBeków w strukturach związku, "kuleszówki", klubów finansowanych przez miasta i będących przechowalnią dla najgłupszych "przyjaciół królika". |
Praca na lata...dlatego odkładamy ją na wieczne nigdy.Popatrzmy może na transfery Rakowa dla którego staliśmy się klubem satelickim.Równajmy do lepszych
|
Cytat:
Dla mnie to marnotrawstwo pieniędzy sponsorów i kibiców. Jesteś innego zdania? Ten "Kto tu pisał że nie będzie dawał pieniędzy na klub bo przewalą" być może miał rację? Co do "bólu dupy" - powrót do Ekstraklasy to w tej chwili naprawdę nasze być, albo nie być. Na razie (ponoć) mamy jeszcze jakąś kasę za poprzedni sezon w Ekstraklasie. Za rok i tego nie będzie, co oznacza, że grzęźniemy jeszcze bardziej w marazmie, a nie spodziewam się nowego Cupiała. Za rok może nas nie być stać na "ciepłą wodę w kranie" a kontrakty będziemy jeszcze bardziej obniżać. O ile będzie jeszcze ktoś, komu będzie można kontrakt obniżyć. Cytat:
Cytat:
I Ty twierdzisz, że ci "Goście rozumieją inwestowanie o wiele lepiej niż - no offence - taki kompletny ignorant jak (ja)"? Zdradzę ci coś, ale nie popełnij samobójstwa: Ci goście codziennie pokazują , że o zarządzaniu klubem piłkarskim nie mają zielonego pojęcia. Znowu nazwiesz mnie płaczkiem i frustratem, ale jeśli się to nie zmieni ( a widać na razie, że nic się nie zmieniło) nie wyjdziemy z I ligi przez lata. I oby nie było gorzej. |
Framat jest takim trepem bez pomyślunku, że nie rozumie kuriozum przypadku Angielskiego versus w miere przemyślanego transferu Klimenta...
Od dawna nie ma gwarancji w transferach ... Manu last minute za konkretną kasę miał pomóc uratowac ligę... i co? |
smiac sie che nad tematem powrotu do extraklasy ...... wiem ze lubicie pisac na forum i ubarwniac sytuacja , 1 mecz pokazal ze jestesmy slabym zespolem , poza tym dalej rzadza tym klubem ludzie ktorzy spuscili klub z 18 mega slabej ekstraklasy - wiec czego wy sie spodziewacie ?????....modlcie sie zeby ta Wisla pozostala pare lat w tej lidze , a nie .......cie glupoty o jakims powrocie do extraklasy .... mozecie hejtowac Koalika ale sie chlopakowi wiekszosc sprawdzilo
|
Cytat:
|
O ile uważam, że pierwszy mecz był tragiczny, zarówno w naszym wykonaniu jak i Sandecji to rozbrajają mnie tak daleko idące wnioski wyciągane po tym paździerzu.
Przytoczę tylko niektóre wyniki piłkarskie z tego weekendu : Lech Poznań - Stal Mielec 0 : 2 Korona Kielce - Legia Warszawa 1 : 1 Wisła Płock - Lechia Gdańsk 3 : 0 Puszcza Niepołomice - Górnik Łęczna 1 : 0 Przykłady z dziesiątek lig można mnożyć. Czy zagraliśmy tragicznie ? TAK, szczególnie pod względem walorów estetycznych Czy wynik był tragiczny? NIE, można mówić o rozczarowaniu, ale nie tragedii. Tragedia to by była jakby nam wlepili np. 2 lub 3 bramki jak Płock Lechii. Czy są jakieś pozytywne przesłanki po pierwszym meczu? No raczej nie Czy byliśmy gorsi od przeciwnika? NIE Czy zdarza się, że drużyny, które zawodzą w pierwszym meczu potem wygrywają ligę? Oczywiście, że TAK Czy często drużyny zajmujące miejsce w pierwszej szóstce ligi (dającą baraże) dostają cymbał w pierwszym meczu? TAK, nagminnie Czy w poprzednim sezonie zaliczyliśmy świetny pierwszy mecz a potem z hukiem zjebaliśmy się z ligi? NO RACZEJ. Ja rozumiem rozczarowanie spadkiem, chęć szybkiego powrotu do ekstraklasy, chęć oglądania Wisły zwycięskiej. Też jestem rozczarowany. Nie remisem, tylko tym, że musiałem oglądać taki paździerzowy mecz. Ale tu jesteśmy winni zarówno my jak i Sandecja. Czy są jakieś okoliczności łagodzące? Owszem. 1. Praktycznie nowa, niezgrana drużyna 2. Multum młodych zawodników nie przyzwyczajonych do gry pod presją 3. Multum młodych zawodników, którzy mają prawo być chimeryczni 4. Nowa liga, w której wszyscy im wtłaczają, że mają walczyć to sobie to do serca za bardzo wzięli. Jak na moje byli przemotywowani i nie potrafili pokazać jakości. Od dawna już to pisałem ale powtórzę. Pierwszy sezon zapewne można będzie spisać na straty, tj na konsolidację drużyny i wykształcenie jej trzonu. Awans w drugim sezonie jest dużo bardziej realny. Bardzo bym chciał, żeby JB mnie zaskoczył, ulepił drużynę na poczekaniu i awansował w tym sezonie, ale zdaję sobie sprawę, że będzie to ekstremalnie trudne. Z każdym meczem będę liczył na poprawę gry i jeżeli w Październiku / Listopadzie dalej będziemy grali piach to wtedy zacznę się niepokoić. Nie byłem za tym, żeby JB pozostał na stanowisku po spadku. Uważam, że na to nie zasłużył. Skoro zdecydowano jednak inaczej to dajmy mu popracować w spokoju. Chociaż do tej 10tej kolejki i zobaczmy czy są jakiekolwiek przesłanki do tego, że może być lepiej. Naprawdę, ten zbiorowy lament mnie rozpierdziela. I nie, nie ten na temat meczu - mecz był paskudny. Chodzi o ten ogólny zakładający, że już lecimy do II ligi i że jeden mecz nas wyjaśnił. Wielkie g*wno wyjaśnił. I następny, ten z Resovią wyjaśni jeszcze większe g*wno. Minie z 10 meczy to będziemy wiedzieć na czym stoimy. A tak te forumowe wysrywy na temat ogólnych możliwości tej drużyny i tego o co gramy to możecie sobie wsadzić w buty. Ja nadal jestem zdania, że jeżeli chcemy stawiać mocno na młodych identyfikujących się z klubem piłkarzy to oni potrzebują czasu, żeby okrzepnąć. Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Pierwsze śliwki robaczywki i jedziemy dalej. |
Jak to mówią: mądrego to i warto poczytać...! 100% racji s1mone! Ja bym jeszcze dodał, że jeśli chcemy w przyszłości mieć szkielet drużyny, to właśnie dzisiaj musimy za wszelką cenę promować naszych wychowanków! Jest moim skromnym zdaniem promyk nadziei w postawie młodego Dudy, młodego Brody, może Piotruś wreszcie złapie formę (chociaż w jego przypadku mam wątpliwości, brakuje mu tego czegoś... ale obym się mylił), jest jeszcze kilku innych młodych perspektywicznych, którzy muszą grać, żeby zbudować sobie jakąś pozycję oraz formę. Wymieniani tutaj hurtowo Angielski, Śpiączka, czy paru innych, jeszcze niedawno potykali się o własne nogi i myślę, że sprowadzenie ich przed poprzednim sezonem do nas spętałoby im pęciny tak, że nie zrobiliby takiego wyniku... oni dostali szansę na grę, bez względu na skuteczność w poprzednich sezonach...
Jeśli to nie wypali, to ja na miejscu zarządu, spróbował bym w przyszłości sprowadzić za wszelką cenę kilku wychowanków lub zawodników, którzy u nas grali i którzy tułają się gdzieś po naszej lidze, albo gdzieś po świecie (jest Nalepa, jest Chrapek, jest Stępiński, który nie robi jakieś wielkiej kariery, może chciałby kiedyś do nas wrócić...). Nie wiem, czy ktoś oglądał mecz Garbarni, ale ten ich nowy napadzior naprawdę robił fajne rzeczy, gość zupełnie znikąd! |
Lucjuszu, Framat nie jest takim trepem, jak go opisałeś, on zasilił dzisiaj grono frustratów, którzy wykorzystują każdą okazję do dowalenia naszym włodarzom, zupełnie tak, jakby za rogiem stało grono nowych właścicieli z wypchanymi portfelami i tylko niewdzięczne Trio nie pozwala na wyłożenie tej mitycznej kasy...
Role się dzisiaj odwróciły, to Ty Lucjuszu kierowałeś się kiedyś emocjami i ciężko się czytało Twoje wypowiedzi, dzisiaj jesteś przedstawicielem głosu rozsądku na tym forum, takim, jakim jeszcze rok, czy dwa lata temu był Framat, kiedy to czytanie jego postów sprawiało prawdziwą przyjemność... Cóż czasy się zmieniają... ;) |
Widzę, że tak jak była sekta wyznawców WSH bo to najprawdziwsi i najlepsi kibice, którzy by życie za Wisłę oddali, a do tego na czele charakterny Misiek, który uczynił Wisłę wielką, on się zmienił wiec należało mu się miejsce na siłownię WSP i w ogóle on nigdy by nie "sprzedał". Dlatego Wisła powinna być dalej rządzona przez Sarapatę z Dukatem bo to jedyna słuszna opcja.
Tak teraz widzę sekta Błąszczykowskich. ...., że wszystko się sypie, czwarty rok nie ma żadnego pomysłu, na nic, nawet ....a na catering. Czego trio nie zjebało? Nepotyzm wyjebany w kosmos, tylko rodzina, przyjaciele albo legendy. Prezes nieudolny, po rodzinie, trener najgorszy, po rodzinie. Ale .... tam, trzeźwe myślenie wskazuje na to, że tylko Błaszczykowscy nas uratują przed śmiercią i tylko ten układ ma sens. Owszem, innego inwestora na horyzoncie nie widać ale ten ukłąd ma sens JEDYNIE w przypadku wy.......enia 3/4 rodziny i przyjaciół, całkowitej zmiany funkcjonowania klubu itd. W obecnej sytuacji to chcąc nie chcą powolutku sobie zmierzamy już nie do I a do II ligi, kasy i tak nie ma na nic. To czym się różni taka Wisła od Wisły nowej, postawionej od IV ligi? Zgadzam się że trio uratowało Wisłę i zgadzam się że "wywalenie" ich a w zamian brak inwestorów to zła droga ale krew mnie zalewa jak ktoś tu się tasuje nad tym jaki mamy zajebisty zarząd i jak wszystko będzie szło w dobrym kierunku, jak nie dostrzega nepotyzmu, paralityctwa Dawida i Jurka itd Przecież dla tego zarządu najłatwiej jest wysłać Kasię żeby powiedziałą kibicom że mają płącić za karnety jak chcą ekstraklasę. A później przychodzi mecz i nawet nie umieją ....a cateringu ogarnąć. Wyciągają jedynie łapę po kasę a nawet nie potrafią zaoferować usługi żeby poprzez nią zarobić. |
Żeby po pierwszym zremisowanym meczu mówić o drodze do II ligi to już trzeba mieć problemy z samym sobą. Gadania o zaczynaniu od zera w IV lidze brzmi jeszcze śmieszniej, biorąc pod uwagę że niektórzy do tej pory nie potrafią pogodzić się z grą w pierwszej lidze.
|
@s1meone przytoczyles ciekawa rzecz
Czy pierwszy mecz decyduje o czymkolwiek? Raczej nie, choć faworyci do awansu ja wygrywają od 3 lat Ciekawy był sezon 2017/2018 (tak niedawno prawda?) Do esa awansują Zagłębie Sosnowiec i Miedź Legnica (bez baraży) Zagłębie w 1 meczu przegrywa u siebie z Olimpia Grudziądz która... Spada później do 2 ligi. Miedź Legnica tylko remisuje 0-0 z ... Rakowem Częstochowa, który zajmuje później 7 miejsce w 1 lidze i dopiero rok później awansuje. |
Cytat:
Nie mówię na podstawie jednego meczu o drodze do II ligi, tylko na podstawie działań, które maja miejsce w klubie. Nie rozumiesz tego? Problemy ze sobą to mieli wszyscy, włącznie z włodarzami klubu i trenerem, którzy do końca śnili o utrzymaniu w ekstraklasie, gdy licznik Brzęczka się powiększał z 1/5 na 1/6 itd itd a oni mówili, że spoko terminarz, że damy radę i że zaczniemy wygrywać. Teraz zarząd, nadal waląc w chuja i nie robiąc nic - cyrk z cateringiem, karnetami, Kasią, kolejką przed wejściem na mecz - ma podobną wizję - wszak w 1 lidze nie gramy o nic, o awansie się nie mówi i widać są pewnie tego, że się utrzymamy. Znowu nie gramy o nic, bo po co, a na koniec za sezon lub dwa się okaże, że ....a stojąc w miejscu cofamy się i już walczymy o utrzymanie w 1 lidze. Bo po co było budować i stawiać cele jak można żyć minimalizmem - ale on się kończy tak jak w tamtym sezonie. Przeraża mnie brak takich wniosków, co poniektórych tutaj. Mieliśmy budować podstawy, nie zbudowano nic, został nieudolny prezes i trener po rodzinie, s.......ono jeszcze dodatkowo kwestię karnetów, cateringu i wpuszczania na mecz. Zajebiście. A do klubu zatrudniani są kolejni nieudacznicy albo legendy bez kompetencji. Własnie z takim podejściem powolutku sobie zmierzamy poziom niżej. Jak w tym sezonie nie będzie awansu to w kolejnym będzie jeszcze trudniej o rozwój i awans. Jedyna siła i stabilizacja tego klubu to kibice, gdyby nie kibice to już na 100% jestem pewien, że byśmy byli skreśleni i szli drogą np GKSu Bełchatów. |
Cytat:
Niestety tak nie jest i nie będzie, więc zamiast się tłuc bezsensownie jak PiS z PO, to przydałoby się więcej trzeźwej oceny sytuacji. |
*Uwaga dla ludzi z kijem w 4-ech literach oraz brakiem poczucia humoru - ironia*
Największym plusem tego sezonu jest to, że naszą padaczkę pokazują w Polsacie który ma zdecydowana mniejszość ludzi względem C+ dzięki czemu nie musimy oglądać tej maniany w TV... |
Ja to bym proponował w pierwszych spotkaniach ograniczyć się do oceny poszczególnych meczów bez szerszego kontekstu. Minie kilka kolejek i śmiało będzie można odpalać grilla lub lizać się po fiutach.
Mecz z Sandecją tragiczny i do zapomnienia (zarówno pod względem sportowym jak i organizacyjnym). Zobaczymy co drużyna pokaże z Resovią. |
Dobra ,dobra ale Brzęczek nie pracuje od wczoraj ani od początku tego sezonu.Dodajcie sobie mecze pod jego wodzą w Esie to może się niektórym obraz wyostrzy
|
Cytat:
Szybki powrót do ekstraklasy to coś więcej niż marzenie kibica. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż najbliższe 2 lata będą bardzo ciężkie dla większości z nas (przedsiębiorców, pracowników, obywateli), a nasi właściciele to w realiach świata piłki relatywni gołodupcy. My musimy wrócić, bo jeśli nie zrobimy tego teraz... za każdym kolejnym razem będzie coraz trudniej. Pod każdym względem. |
Cytat:
Tak więc ten jeden element układanki może przesądzić o wielu aspektach naszej przyszłości. |
Cytat:
Masz rację ale jak zapewne rozumiesz nasze trio, Brzęczek i drużyna zapracowali sobie solidnie na ww. czarnowidztwo... Analogicznie napiszę tylko, że cały poprzedni sezon mówiono, że drużyna już zaraz zacznie grać, punktować... no po prostu zaraz odpali.... i faktycznie odpaliła spadając z hukiem z eklapy... W naszym klubie nic nie zmieniło się na lepsze, a jak już to na gorsze... Wiadomo gramy w I lidze... ale grając w eklapie też mówiono, że nie możemy spaść bo jesteśmy Wisłą Kraków. Jak historia jednak uczy, dla naszego tria nie możliwe nie istnieje. Mecz z Sandecją pokazał tylko, że nasi niczego nie uczą się... powtórzyliśmy wszystkie błędy z poprzedniego sezonu, a nawet zrobiliśmy krok w tył... Organizacja meczu to jakiś nie śmieszny żart... a na boisku chaos, zero jakiekolwiek zgrania, pomysłu na grę, brak napastnika. Uważam, że ten mecz pokazał, że w klubie musi dojść do rewolucji w gabinetach prezesowskich i odstawianie ludzi odpowiadających za istniejący burdel w klubie... |
Taką refleksję miałem przy kawie....
Framat 10-15 lat temu srał żarem w czasach Cupiałowych, kiedy "trenerów zmieniano jak rękawiczki": DAĆ CZAS, JAK ONI MAJĄ SIĘ ZGRAĆ jak co pół roku nowy trener, w klubie X trener pracuje 2 lata i właśnie widać efekty pracy, dajcie popracować dłużej niż kilka miesięcy itd :D a dzisiaj 180stopni i coraz większa ilość głosów, że uj tam zgranie to nie ma nic do rzeczy, goście grają całe życie w piłkę, wystarczy jeden trening, a dla tych głupszych, którym trzeba powtórzyć 2 treningi :D Cytat:
--------------BIEGAŃSKI----------- GRUSZKOWSKI-----COLLEY-URYGA------???? ----------BASHA--- ??????------------- ???? (KUBA-od 65 minuty)---FERNANDEZ-------- ????? -------------------ONDRASEK-------------------- Nie powiecie mi, że ci goście w zdrowiu nie są w stanie zająć 2-6 lokaty w tej lidze z drwalami sądeckimi. |
Lucjusz szacun, ja nie wiem co tydzień temu robiłem, a Ty wiesz co anonimowy gościu pisał na forum kibiców Wisły Kraków 15 lat temu :D
|
A może to efekt tego, że bardzo płynnie przekazano wtedy władzę i stąd wyznawcy Sarapaty do samego końca są dzisiaj wielkimi aktywistami obecnych rządzących.
|
Cytat:
|
Cytat:
(Pamiętam jak w 2010 roku byłem na wakacjach na Majorce, w hotelu była taka miejscówka z kompami z dostępem do netu - szybko po meczu pędziłem w to miejsce, zalogowałem się na forum i dałem upust frustracji nazywając piłkarza Ruchu SRAKĄ (że jakaś Sraka nam bamkę ładuje-Gábor Straka) po przegranym meczu z Ruchem 2:0 i dostałem za to bana :/ takie to czasy były heh ) Cytat:
Korzystając z okazji (wiem, że nie odpisze, bo wpada tylko wyżyg zrobić i pogadać sam ze sobą): KOALIKU to potrzebne to zgranie jest w drużynie czy nie? Ma jakieś znaczenie, że 6 chłopa pierwszy raz widzi siebie na oczy czy to automatyzmy po 1-2 treningach jak pisał framat? Cytat:
Można pomarzyć - wszyscy poważne kontuzje , zdaję sobie sprawę. Przecież kolejne połamanie chociażby z rachunku prawdopodobiestwa nie wchodzi w grę w przypadku Urygi, chyba, że weźmie się inny czynnik pod uwagę: nasze "szczęście" :D Dlatego pisałem: 3,4msc jak dojdą do sprawności. Dobre jest to, że skład w miare mamy tylko połamany :/ |
A zdajecie sobie sprawę z tego jak mamy wąski skad? Nawet gdyby w ostatnim meczu grali Uryga, Kuba i Ondrasek, a od początku graliby Basha, Pereira i Colley bo byliby w docelowej formie, to mamy skład taki zajebisty, że kilka kartek, kontuzji czy gorszej dyspozycji kogoś z podstawowego skłądu i jesteśmy w piździe i juz do pierwszej 11 musimy wstawiać paralityków nawet jak na I ligę.
Bo na papierze ten najmocniejszy sklad wyglada w miarę spoko. Tylko, że to jest tylko papier i tylko 10-11 piłkarzy. Byle kto wypada i zaczyna się sraczka konkretna. |
Cytat:
|
Pytanie dlaczego 1,5 roku temu Starzyński czy Plewka coś grali, a teraz nic nie grają...
|
Cytat:
|
Cytat:
Drużyna pod jego wodzą nic nie potrafi, może liczyć na jakiś indywidualny zryw (coś jak Gio w zeszłej rundzie) i to wszystko. Nie mają pojęcia, jak rozgrywać akcje, jak bronić, jak się ustawiać, jak wykonywać SFG. A ten gość jest u nas pół roku, ile trzeba mu dać, żeby tego nauczył piłkarzy? 5 lat? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:03. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl