![]() |
Cytat:
|
Jeszcze tak a'propos Barcelony: sytuacja w klubie zmieniła się, gdy władzę przejął Rosell i zmienił funkcjonującą od dekad zasadę 'Cules, mes que un club' na zarządzanie korporacyjne. Bartomeu i jego rządy to przecież kontynuacja polityki Sandro. Rosell był przede wszystkim korporacyjną gwiazdą, która miała usprawnić finansowo Barcelona i przywrócić jej miejsce wśród gigantów finansowych Europy po okresie 'odbudowy klubu' Joana Laporty - zresztą już w czasach Laporty, jeszcze jako członek jego ekipy, miał odpowiadać za 'profesjonalizację' niektórych aspektów działalności klubu.
Fast forward i jesteśmy dzisiaj. Bartomeu i Rosell tak 'usprawnili' spółkę, że ten drugi siedzi â albo może już wyszedł? â a ten pierwszy doprowadził Barcelonę do ciekawej sytuacji finansowej: jest ona najbogatszym klubem Europy, przy jednocześnym największym zadłużeniu, które de facto oznacza zagrożenie bankructwem. I cały ten syf zaczął się od tego, że Barcelona zaczęła odchodzić od polityki 'inside-out', czyli zatrudniania ludzi z wewnątrz najpierw, a zaczęto stawiać na budowę marki zewnętrznej przy wykorzystaniu ludzi z zewnątrz. Na nic były próby ułaskawienia kibiców zatrudnieniem Abidala czy próbami ściągnięcia innych legend, kiedy ogólny kierunek rozwoju klubu jest żałosny. Teraz klub przejmie albo znowu Laporta i będzie próbował polityki mieszanej [trochę bajkopisarstwa, ale i postawienie na polityke inside-out], albo Font, który już otwarcie mówi o powrocie do zarządzania w sposób klasyczny i oparciu na równoległym równoważeniu budżetu i zatrudnianiu ludzi powiązanych z organizacją. Jeszcze jedna uwaga po tym wywodzie. MAlk i Czerepach napisali to, co jest tutaj kluczowe - efektywne zarządzanie organizacją zakłada, że nie zatrudnisz kogoś, kto będzie jawnie działał na szkodę spółki, ale mając wybór pomiędzy postacią A i postacią B, w której teoretycznie postać B ma lepsze papiery, ale postać A jest bliższa wartościom organizacyjnym, zatrudniasz tą pierwszą [A]. EDYTA: Watkze na mecze Borussi chadzał jako dzieciak, nastolatek, studenciak i młody gość z własną firmą. Dokładnie tak samo jak Jażdżyński. |
Cytat:
- Jażdżynski - przedsiębiorca, w zasadzie CV top biznesu w Polsce, spoza pilki - Królewski, przedsiębiorca, top IT na świecie, spoza pilki - Kuba, top piłkarstwa w PL, człowiek z najwieksza wiedzą o funkcjonowaniu wzorowego, zachodniego klubu, prawdopodobnie za te 1.5 roku przejmie funkcje Prezesa (tak obstawiam) - Dawid Błaszczykowski, prawa ręka Kuby, dyplomacja, negocjacje, ocieplanie stosunków - robi to lepiej niż Obidzinski - Balazinski - jego CV mówi samo za siebie, odwala cała robotę organizacyjno - prawna w klubie, człowiek piłki. Reszty nie wymieniam, bo dość wyraznie chce pozostać w cieniu Jeśli z taką mieszanka nie uda się wyprowadzić Wisły na prosto to nie uda się z nikim. Obstawiam, że doczekamy się również dyrektora, optymalnie byłoby pewnie w najbliższym czasie, aby wespół z Hyballa mieć jeden wypracowany model kierunku prowadzenia drużyny. Letnie transfery będą na tyle wazne, że nie będzie można ich przestrzelić. |
Cytat:
* Choć Dawid na prezesie, brak dyrektora sportowego i bardzo duża decyzyjność Kuby (decyzje o wzięciu Skowronka podjął autorytatywnie) średnio mi pasują. |
Ale zdajesz sobie sprawę, że to jest dokładnie ta polityka? Jażdzyński chadzał na Wisłę już jako dzieciak, udzielał.się tu na forum, od zawsze był Wiślakiem. Jarek może i nie Wiślak, ale sympatyzował z klubem. Kuba wiadomo, Dawid wiadomo. Balaziński też kibic.
'Klub rodzinny' nie oznacza zatrudnienia na siłę byłego piłkarza, ale ekipę powiązaną emocjonalnie z klubem/organizacją. To naprawdę nie jest koncept z kosmosu i sprawdza się w wielu modelach biznesowych na świecie. |
Cytat:
Ja "klub rodzinny" widzę tak jak Lech Poznań, gdzie właścicielem był do niedawna Jacek Rutkowski, dyrektorem sportowym syn, a trenerów szuka się w pierwszej kolejności wewnątrz klubu, tak było z Rumakiem, Djurdjevicem i Żurawiem (wszyscy bez doświadczenia i wyników, ale znani zarządowi). Albo jak wspomnianą wyżej Barcelonę, gdzie szefem akademii jest/był Bakero (bez kompetencji, były piłkarz Barcy), pomaga mu przy tym Guillermo Amor (bez kompetencji, były piłkarz Barcy), dyrektorem sportowym Eric Abidal (bez kompetencji, były piłkarz Barcy) a i trenerów biorą głównie wśród swoich (dużo, by wymieniać). |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Oczywiście pod warunkiem, że dany ex-piłkarz w ogóle ma predyspozycje do pracy na danym stanowisku, ale jak masz zawodnika przez kilka lat w klubie, to jesteś w stanie doskonale poznać jego profil psychologiczny, zainteresowania, umiejętności analityczne, wady, zalety itp. Możesz powoli przygotowywać go nawet do pracy, tworzyć plan następstw itp. Tego nie zastąpi żadne 360 stopni, assessment center ani inne metody testowania rekrutacyjnego osób z zewnątrz. Cytat:
A słynna przygoda z Celtikiem, to akurat przykład na NIEprofesjonalizm Leśnego, który zatrudnił na kierownika drużyny kobietę, która może właśnie miała dobre CV administracyjnie, ale... niespodzianka! ...nie ogarniała specyfiki piłki nożnej i nie umiała liczyć kartek, co... znowu niespodzianka! ...potrafi generalnie każdy, kto trochę liznął praktyki piłki nożnej i lepiej by sobie z tym poradził kierownik B-klasowej drużyny niż osoba spoza środowiska, rzucona na głęboką wodę w kompletnie nieznane sobie realia. Cytat:
Ekonomia od lat zajmuje się badaniami specyfiki firm rodzinnych. Mają swoje wady i zalety, ale nikt nigdy nie wpadł na pomysł stwierdzenia, że jako takie nie mają sensu. Nie wspominając już o tym, jak teoria ZKL/ZZL podchodzi do wewnętrznej metody obsady stanowisk menedżerskich, a wierz mi - zwykle podchodzi entuzjastycznie. |
Cytat:
Z Barcelona to nie do końca. Wszyscy wymienieni przez Ciebie ludzie byli zatrudniani na pewnym etapie władzy Bartomeu/Rosella po to by uprzymilić się kibicom. Żaden nie był traktowany poważnie i większość miała na pieńku z przeważającą większością socios i poza-strukturalnych kibiców Barcelony. A w dalszej kwestii odsyłam do postu Malika. |
Cytat:
|
No to bierzemy Wuja. Mierny ale wierny.
|
Aktualnie mamy najlepsze władze w klubie od wojny. Taka jest prawda. Skąd to wiadomo?
Bo władzę przejęli w sytuacji w której nie było żadnej nadziei na korzyści. Teraz trzeba tylko czasu i będziemy widzieć efekty. Mnożenie idiotycznych zarzutów w tym momencie jest karygodne, zwłaszcza w sytuacji kiedy poprzednie złodziejskie władze do ostatniej chwili wymykały się krytyce... Cierpliwości... |
Cytat:
Cytat:
Wiem, że jeszcze nie chcesz mówić, skąd pomysł na Papszuna, więc zapytam, skąd pomysł na cały proces rekrutacyjny, który przez te wszystkie prezentacje i obecność psychologa bardziej przypomina korporacyjne metody, niż zatrudnianie trenerów w klubach piłkarskich. Wydaje mi się, że to absolutnie logiczne. Skoro zatrudniamy trenera z niższych lig, który nie ma wyrobionej marki, musimy go zweryfikować. Liczba źródeł, z których możemy zaczerpnąć informacji, jest w takiej sytuacji mocno ograniczona. A to przecież i tak tylko minimalizacja ryzyka popełnienia błędu, a nie gwarancja podjęcia trafnej decyzji. Natomiast w trakcie rekrutacji do trenera Papszuna były tylko dwa zastrzeżenia. Z kilkudziesięciu omawianych zagadnień różniliśmy się tylko w dwóch kwestiach! Natomiast Lech 5 lat szykował takiego Djurdjevica do objęcia stanowiska. I co? I nic. Nie ma zasad. Możesz trafić wśród swoich byłych piłkarzy jak Real Madryt na Zidane'a lub Mainz na Jurgena Kloppa, a możesz jak Lech Poznań na Rumaka lub jak Widzew i nasza kadra na Bońka. Rzecz w tym, że biorąc Zidane'a Real miał pewność iż ten podpatrywał najlepszych trenerów na świecie i spośród najlepszych piłkarzy na świecie wyróżniał się osobowością. Natomiast z ludźmi z Polski jest niestety ten problem przez, który nie mamy trenerów w dobrych klubach - o czym pisał np. Stanowski w Stan Futbolu - nasi piłkarze nie grali w wielkich klubach, u wielkich trenerów, tylko u Smudy, Wójcika i Janasa... Oczywiście z wyjątkiem przecudownego prezesa Bońka, który akurat jest ignorantem uznającym, że rola trenera w drużynie jest marginalna. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Mamy przyklad super experta z rynku (Obi) vs brat wlasciciela. Stawiam 5zl ze Obi zarabial znacznei wiecej ale czy w zamian byla az tak duza wieksza jakosc? Poza tym Wisla nie jest teraz w takim finansowo miejscu ze moze przyciagac finansami najlepszych expertow dla ktorych nie ma to znaczenia czy pracuja dla pasow czy dla Wisly oby tylko $$ sie zgadzalo wiec trzeba szukac troche inaczej. |
Cytat:
Cytat:
PS Czekam aż KOMINEK całą dyskusję przerzuci nam do właściwego wątku ;) |
Mam nadzieję że plan Hyballi wypali, jest też oczywiste, że na to potrzeba czasu.
Ale po wczorajszym meczu delikatne wątpliwości się pojawiają. Ok, początek piorunujący, ale siły na ten gegenpresing wystarczyło na pół godziny... Wiadomo, gdyby nie dwa szybkie gongi to spokojnie można było zmniejszyć nieco tempo i dotrwać do przerwy a potem być może znowu byłoby "na ostro". Ale fakty są takie, że w drugiej połowie już to nie wychodziło - pytanie na ile to kwestia kondycji a na ile psychiki. |
Ja jestem w 100% pewien, że ten "strzał w ryja" jaki dostaliśmy tym meczem spowoduje, że drużyna cały ten gniew przekuje w jeszcze lepszą grę niż w pierwszych 30 minutach. Hyballa sprawia wrażenia faceta co ma jaja, jestem pewien, że drużyna też to złapała, a ten zimny prysznic od 30 minuty zadziała tylko i wyłącznie motywująco.
Dodam, że na bank Hyballa nie wini sędziów, a drużyne jak mogła wypuścić takie prowadzenie. Myślę, że cały zespół zebrał srogi opier*ol. Myśle, że Silva za swoje 2 setki czy Buchalik za tę szmatę już się swoje nasłuchali. |
Cytat:
|
Cytat:
Ja dostałem we wczorajszym meczu przekonanie że trener zna się na rzeczy. Zespół wyglądał momentami jak osławiona "maszyna do pressingu". To że Piast wygrał to składowa wielu rzeczy, ale wg mnie głównie: - błąd sędziego z anulowanym karnym przy stanie 3-0 - błąd sędziego z karnym dla Piasta - Patelnia Silvy przy stanie 3-2 - Straty piłek szczególnie przy 3-4 (Silvy) - innych błędów indywidualnyc -... i Buchalik Jako drużyna momentami było perfekcyjnie, momentami rywal dochodził do głosu. Z tych wszystkich porażek w tym sezonie, tutaj trenera bym winił najmniej. W kolejnym meczu musimy wskoczyć na jeszcze wyższy poziom. Problem tylko w tym , że Jaga to drużyna klasy Piasta, a zamiast Swierszczoka mają Imaza który zawsze coś wyczaruje... |
Tutaj też trzeba dodać symbol - Rafał Boguski ps.,,Messi z Łomży". Hyballa go wpuścił na boisko i nastąpiła porażka. To nie może być przypadek. To jest klątwa Rafała Boguskiego.
|
Cytat:
Zaraz się okaze że Hyballa przed meczem będzie musiał zakopać pod bramką przeciwnika kurzą nóżkę żeby przebłagać złe duchy. |
Cytat:
W środku jest taki dramat, że nie zdziwie się jeśli Boguski zagra tam jeszcze kilka spotkań, o ile Basha i Kuveljic się kiedyś wyleczą. Tylko się modlić aby Zukov i Plewka nie złapali żadnej kontuzji. |
hujowy ten nasz nowy Trener. Dawać nową miotłę.
A tak pisząc już poważnie: Myślę że ten tydzień pokaże jakim trenerem pod kątem mentalnym jest Hyballa. Musi ich odpowiednio odbudować na Jagę . Wygrana naszym obowiązkiem! |
Przegraliśmy z Wartą, Piastem, przegramy z Jagą, Podbeskidziem, Stalą. Wygraliśmy z Lechem, wygramy z Legią, Pogonią i Rakowem. Taka liga
|
Cytat:
Następne mecze pokażą na ile to kwestia kondycji a na ile psychiki a na ile może też kwestia zarządzania pressingiem. Pytanie jest czy możliwe jest takie przygotowanie fizycznie zespołu do rundy, sezonu by w każdej akcji po stracie piłki tak szybko i agresywnie, wysoko podchodzić do przeciwnika jak to Wisła pokazała z Piastem w pierwszych 30 minutach? Następne mecze dadzą wiele odpowiedzi. |
W obecnym momencie, gdy możemy wymienić połowę (!!!) graczy z pola nie do pomyślenia jest, abyśmy tak tragicznie siadali w końcówkach (o ile zespół jest fatalnie przygotowany).
Wszystko to kwestia psychiki. Niestety ale ten aspekt będzie najtrudniej wyplewić. Przeciętność większości obecnych piłkarzy daje się we znaki. |
Przegrywy to przegrywy i tylko pogonienie z klubu zadziała.
|
Według mnie winny jest przede wszystkim sędzia, który wręcz ordynarnie wypaczył wynik spotkania. To jest nie spotykane aby jedna drużyna miała nieprawidłowo odgwizdane dwa karne! Gdyby karny dla Wisły został podyktowany to uważam nie byłoby dalszej dyskusji. Karny był ewidentny i mogło być już 4:0 dla nas. A tak po chwili było 3:2... Bramka Świerczoka i jego akcja nie przynosi chluby obronie Wisły Kraków... ale miała ona miejsce przy stanie 3:0 dla nas i w polskiej eklapie... Kto by pomyślał, że ktoś w tej buraczanej lidze zrobi taką akcję i strzeli bramkę?!!! Szok ale uznanie dla zawodnika Piasta Gliwice. Wstyd dla naszej obrony.
Błąd Buchalika wręcz niewyobrażalny i kompromitujący... Brak mi słów... Karny przy stanie 3:2 dla nas to jakiś nieśmieszny ząrt i skandal... mam nadzieje, że klub wyciągnie konsekwencje prawne względem sędziego. Jak mamy być poważną ligą jak sędzia mając VAR podejmuje tak kretyńską decyzję?!!! bramka na 3:4... powrót demonów... Ale też jestem wstanie zrozumieć zawodników... przecież od nie podyktowanego karnego dla nas przy stanie 3:0 na boisku zaczęły się dziać skandaliczne cuda... |
Cytat:
Jesli Hyballa to taki wielki trenejro od pressingu to nie powinno byc problemem w tydzien odbudowac psychike tego zespolu. Martwi tylko to ze jakby tak popatrzec my juz 2-3 lata caly czas krecimy sie wkolo miejsca spadkowego i interesuja nas zespoly typu Stal Mielec w tabeli.A to mocna degrengolada i zjazd w doł.Musimy wokol tego trenera na dluzsza mete zaczac budowac cos lepszego bo 3/4 ligi przed nami w tabeli (przypadek?).Bo Wisla powinna walczyc o cos lepszego niz cieszyc ze ze w lidze zostajemy. |
Panowie przez 15 minut Piast nie wyszedł z połowy i przegrywał 2:0 za chwilę było 3:0. Byli zwyczajnie bez sztycha, a to przecież pucharowicz i niedawny mistrz Polski z niezłym składem. Gdyby nie debil z gwizdkiem dostaliby pewnie z 6:0. A tak mamy dramatyczną porażkę w debiucie ...
Per aspera ad astra... |
nie zgodzę się, to wina grajków a raczej ich rozluźnienia wynikiem i błędów indywidualnych że tak się skończyło.. załóżmy że jest 3:0 i sędzia dyktuje tego karnego, bramkarz broni i wynik bez zmian, reszta toczy się tak samo. Karny to nie jest gol przypominam bo niektórzy chyba zapomnieli.. Moim zdaniem zaważyły błędy indywidualne, Buchalik, nasi obrońcy a głównie Frydrych i JCS który jakby trafił jedną z dwóch setek to było by po mecz, szczególnie mówie o tej drugiej bo z 4:2 Piast by się nie podniósł. Ostatnie 3 grosze dorzucił sędzia i mamy efekt w postaci porażki wygranego meczu..
|
Cytat:
Winni sędziowie na pewno ,ale ... resztę winy lezy po naszej stronie. Przy pierwszej bramce obrońcy Przy drugiej Buchalik Przy trzeciej sędzia Przy czwartej obrońcy. To ze nie zdobyliśmy trzech Pierwsza Carlos (porzeczka) Druga (brak karnego,chociaż to nie gol) sędzia Trzecia Carlos (poprzeczka) I jakby nie tłumaczyć ,że karny dla nas ustawiłby już mecz,a brak dla nich, nie podciął skrzydeł drużynie,to nie można sobie dać tak włożyć 4 goli jak się prowadzi 3:0 |
Kluczowe były dwa pierwsze. Reszta to ich konsekwencje.
I z czym się nie zgadzacie? Że po karnym dla nas czyli w 8/10 przypadków 4:0 nie skończyło by się 6:0? Moim zdaniem prędzej 6:0 niż 4:4. Więc winien jest przekreciarz sędzia. W przeważającej części i to że później sami daliśmy dupy nic nie zmienia. Samo odwołanie karnego zadziałało motywująco na Piasta a nas zirytowało i zadziałało in minus na nastawienie zespołu... Głównym winowajcą jest sędzią. Moim zdaniem to bez dyskusyjne... |
Przy karnym trochę Brown Forbes się "zapomniał" bo zamiast leżeć na murawie to od razu wstał i w sposób aktorski padł dopiero jak gwizdek usłyszał (pewnie uznał że tak głupio trochę będzie odzyskać kontrolę nad piłką kiedy sędzia daje karnego).
|
Trochę po emocjach: na 99% pierwszy i ostatni raz przegraliśmy mecz prowadząc 3-0. Patrząc na statystyki to chyba nigdy w historii tego nie dokonaliśmy. To duża sztuka, ale jak to mówią Wisła nie pozwala na przeciętność.
Wynik 0-2 wielokrotnie odwracalismy na naszą korzyść (choćby pamiętne 5-2 w Poznaniu). Trzeba to przełknąć i pracować dalej. Karta się w końcu odwróci... |
Zagraliśmy pod wodzą Hyballi 5 spotkań bilans na remis 2-1-2 może za wcześnie na oceny, ale moim zdaniem to czego byliśmy świadkami takiej oceny wymaga.
Facet podjął się prowadzenia zespołu z marszu, pod koniec kompromitującej rundy w sytuacji kiedy trzy pozostałe do końca mecze to zgodnie z typami bukmacherów trzy kolejne porażki. Wszedł do szatni i praktycznie natychmiast zmienił oblicze drużyny, zawodnicy którzy dotychczas kompromitowali się swoją grą nagle odżyli i zaczęli grać w piłkę. Mimo słabego przygotowania w ostatnich meczach zamiast przegrać wszystko jak wróżono zespół wywalczył 4 punkty, mało tego czuć było niedosyt. Przerwę w rozgrywkach sztab trenerski wykorzystał do poprawy przygotowania motorycznego, słychać było pogłoski o morderczych treningach, pojawiały się wątpliwości czy wyjdzie to drużynie na zdrowie. Czy ultra ofensywny styl to dobry pomysł biorąc pod uwagę naszą kadrę i opinie że jej poziom sportowy określają wyniki z poprzedniej rundy. Dwa pierwsze mecze moim zdaniem rozwiewają wątpliwości. Zdominowanie przeciwników i ilość stwarzanych sytuacji to dowód że trener Hyballa obrał dobry kierunek. Moim zdaniem jest to właściwa osoba na właściwym miejscu. Tak jak napisałem w innym temacie, to powinien być w Wiśle trener na lata. I wróżę mu pasmo sukcesów włącznie z awansem do CL. Jak można się było spodziewać... pojawiają się defetyści. Cytat:
|
Sadlok w dzisiejszym wywiadzie:
Cytat:
|
najważniejsze to co powiedział o nowym kontrakcie.. dać mu 2+1 i niech kończy karierę w Wiśle, potrzebujemy kogoś ze starszyzny po odejściu bogusia
|
Szczerze mówiąc chce oglądać się tak grającą Wisłę Kraków.
Z taką grą mam nadzieje, że poprawimy statystyki i miejsce w tabeli. Szacunek dla Hyballi za to że przyszedł w trudnym momencie i według mnie wyciąga z naszych graczy co najlepsze. Oby tak dalej a będzie dobrze. |
Boję się, że nie wytrzymamy całej rundy w takim tempie. Przecież, nie będa zasuwać na 150% przez pół roku.
|
Przecież my budujemy od zera a w zasadzie to nawet byliśmy mocno na minus.
Niech nasz Trener zaszczepi w klubie ten pozytywny wariacki styl, niech nauczy jak wprowadzać młodych. Niech pokaże jak to się robi w profesjonalny sposób. Przy takiej grze (NIE ZAWSZE WYGRAMY!!!) musi być pozytywna atmosfera w klubie i jego otoczeniu a to też przyciąga kibiców i sponsorów ... Małymi kroczkami i cały czas do przodu. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:38. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl