![]() |
Wy myślicie, że ktoś to czyta?
Chętnie bym wyraził swoje zdanie w temacie, ale nie przebrnąłem nawet przez pierwszy akapit. |
Cytat:
Dalsza dyskusja nie ma sensu. Cytat:
Napisz jeszcze że publikowałeś je w wybiórczej, tefałenie czy Alegemajne cajtung. Przecież publikujesz tam, co nie? I jest oczywisty obowiązek, że ja mam śledzić wszystką twą tfurczość Łopatologicznie-odniosłem się do tego co tu, na tym forum opublikowałeś w niedzielę o 19:12. Oczywiscie możesz wszystkich przekonywać , że nie było tam co było. Tyle, że nic to nie zmieni. Bo to co napisałeś jest jednoznaczne do interpretacji. I taka była Twoja świadomość w tym konkretnym momencie. Oczywiście możesz zaklinać rzeczywistość, że nie napisałeś tego co napisałeś. Ale to nic nie zmieni. Cytat:
Sam dajesz przykłady. Brawo. A co do przeslanek. Rozumiem, że o tym czy przesłanka jest zmyślona/nieprawdziwa czy faktyczna decyduje Markus. I niech się nikt inny nie waży tego robić :foch: Cytat:
Naprawdę rozumiem, że Ty tak uważasz. A Ty zrozum, że inni mogą tą sprawę widzieć inaczej Cytat:
A może nawet paranoja. To, że Ty oceniasz piłkarzy podług paszportu to jasne, ale nie przypisuj tej cechy innym. Cytat:
Jeszcze raz. Post z niedzieli o numerze 115 jednoznacznie pokazuje Twą świadomość na tamten moment. I nic tu nie da zaklinanie rzeczywistości. No możesz go jeszcze usunąć:D I na jego podstawie był mój wywód kto wg Twojej oceny był najlepszym, lub jednym z najlepszych graczy Wisły. A to, że później zmieniłeś zdanie... To nic zlego , zdarza się, może dojrzałeś... Cytat:
Twoja kompromitacja odnośnie "dłuższego okresu" jest tak spektakularna, że nie zdołasz jej przykryć. To, jak to raczyłeś napisać "k...a na logice". Tylko, że do sześcianu. Przykrywka tego w formie wmawiania jak to ja niszczę Marca, jest tak żałosna i do reszty kompromitująca. Ciebie. Cytat:
Łapanie się za słówka. Tak, przyznaję, nigdzie ( tu na forum bo przykladowo konsomolskiej prawdy nie czytam wiec nie wiem czy tam nie ma jakiegoś wpisu) nie napisaleś formalnie że Carbo jest "graczem meczu" czy "liderem drużyny". Ale przeczytałem Twój wpis o numerze 115. I doszedłem do takiego wniosku. Cytat:
-nie dogadamy się, choć dostrzegam błędy innych. Problem jest z określeniem wagi ( w sensie procentu) winy. Ale rozumiem, dla Carbo ta waga to 0%:p -pozostań w swojej pysze i dalej twierdź, że to ja manipuluję, powodzenia. Czytał Ciebie gdzie indziej nie będę. - jasne, Twoja wszechwiedza jest niepodważalna, ale rozmawiając z Tobą czułbym się na pewno mocno skrępowany i niepewny. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
I jedyna Twoja odpowiedź to, bo "ja tak uważam" i mam do tego prawo oraz finezyjne "pięknie się różnimy", a w ogóle to "jesteś pełen pychy", do tego Karcz w tle i szkoda, że Carbo nie jest na dokładkę Żydem :rotfl:. :evil: Oto linia Starego Dziada w tym temacie.:lol: Owszem - różnimy się, bo ja trzymam się tego, co było na boisku, a Ty trzymasz się z góry postawionej tezy i rzucasz się, gdy ktoś ją rozbiera na czynniki pierwsze. "Dalsza dyskusja nie ma sensu" - zgadzam się, tyle że z innego powodu niż Ty myślisz. Ona nie ma sensu, dopóki Ty nie raczysz zrozumieć, co to jest krycie strefowe i za którego rywala Carbo odpowiadał w tej akcji. Cytat:
Dalej: moja świadomość dotycząca gry Carbo w tamtym meczu była dokładnie taka, jaką tutaj opisuję - i była taka już przed opublikowaniem czegokolwiek na tym forum. Zawarłem ją na X, gdzie wszystko to, o czym piszę, zostało jasno sformułowane. Ty, próbując stworzyć wrażenie, jakoby było inaczej, jakobym zmieniał zdanie pod wpływem dyskusji na forum i dopiero wtedy oceniał Carbo niżej niż na przykład Leilevelda czy Duarte lub Bozica i Letkiewicza, robisz z siebie jedynie głupca - bo to akurat łatwo sprawdzić. Cały Twój wywód o tym, "jaka była moja świadomość w tym konkretnym momencie" nadaje się wyłącznie do kabaretu. I to takiego z dolnej półki.:evil: Cytat:
:evil: Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
To nie jest argument, to jest autoportret: zobaczyłeś w cudzym tekście to, co chciałeś zobaczyć, a potem zrobiłeś z tego oś swojej krucjaty. Gratuluję metody - w prawdziwym świecie nazywa się to projekcją. Cytat:
I na koniec, żeby nie było niedomówień: dopóki nie raczysz zrozumieć, co to krycie strefowe, za kogo odpowiadał Carbo w tej akcji i czym różni się "stał z boku" od "stał tam, gdzie miał stać" - dalsza dyskusja faktycznie nie ma sensu. Ale nie z powodu "pięknej różnicy", tylko z powodu przepaści merytorycznej.:evil: |
Cytat:
Przy okazji: "czy ktoś to czyta" - widocznie tak, skoro Ty akurat doczytałeś do momentu, w którym musiałeś koniecznie poinformować wszystkich, że nie czytasz. :lol: Klasyczna figura forumowa - wejść tylko po to, żeby obwieścić swoje niewejście. Wrzucam do tego samego katalogu, co "ja bym się nie wypowiadał, ale...", po którym zawsze pada wypowiedź.:evil: Następnym razem - jak zabraknie Ci cierpliwości w połowie akapitu - po prostu scrolluj dalej. Obiecuję, że dyskusja sobie bez Twojej metarecenzji poradzi.:-D |
Cytat:
Tylko wiesz, Stary Dziadzie - nawet w sporcie jest coś takiego jak forma. A Twoja, szczególnie jeśli chodzi o znajomość ustawienia, krycia strefowego i różnicy między "stał z boku" a "stał tam, gdzie miał stać", jest mniej więcej na poziomie kibica, który przy każdym wrzucie z autu krzyczy "spalony!". Jak to sport - trenuj dalej. Tylko może następnym razem wybierz dyscyplinę, w której nie trzeba znać zasad.:evil: |
Jak ktoś takie bzdety porównuje do fizyki kwantowej to wiele o nim mówi...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Dokładnie tak samo myślę o jednostkach nadużywających emotikonów i nie rozróżniających znaków interpunkcyjnych.
|
Cytat:
I nie jestem godny dyskusji jak "nie raczę zrozumieć" co to jest krycie... Ta jes! Cytat:
Wybiorczej używam tylko zastępczo w kiblu , jak mi papieru toaletowego braknie. Cytat:
Wyobraź sobie, choć nie wiem czy Twa wyobraźnia jest taka pojemna, że nie mam konta na X ani nie czytam X. Jak już to sobie wyobrazisz a potem przyjmiesz do wiadomości to może łaskawie zrozumiesz, że to co tam ewentualnie wypisujesz do mnie nie dociera. Czyli moja wiedza na to jak oceniasz poszczególnych graczy Wisły w meczu z Ruchem pochodzi wyłącznie z postu nr 115. I żeby obronić moje stanowisko i potwierdzić, że tu na forum uznałeś Marca Carbo za gracza meczu ( oczywiście nie dosłownie) a jednocześnie i dać odpór Twojej demagogii, dokonam teraz rozbioru logiczno-pojęciowego. Na początku podam zasady, których się będę trzymał. Po pierwsze, pomijam w rozważaniu zawodników, których krytykujesz ( przykladowo Kutwa, Duda). Oni na pewno nie mogą kandydować do "gracza meczu". Po drugie, pomijam też zawodników, których może i dobrze oceniłeś (James, Mikulec) ale z racji, że grali stosunkowo krótko nie mogą kandydować do gracza meczu. Czyli skupiamy się na wybranej grupie zawodników, u których, w Twojej ocenie, jest co najmniej przewaga plusów nad minusami. I teraz będziemy cytować dosłownie: Marc Carbo "W środku pola na plus trzeba zapisać powrót Marca Carbo do podstawowego składu. Było widać, że daje więcej jakości w destrukcji niż Kacper Duda. Lepiej się zastawiał, lepiej walczył fizycznie, lepiej zamykał przestrzenie. Potrafił wejść bark w bark, powalczyć o górną piłkę, zrobić tę brudną robotę, której Wiśle w poprzednich meczach często brakowało. " Maciej Kuziemka "Na prawej stronie lepiej niż wiele razy wcześniej tej wiosny wyglądał Kuziemka. Było trochę szarpania, trochę odwagi, kilka niezłych zagrań, ale znów bez konkretu pod bramką."" Julius Ertlthaler "Walczył i pracował, lecz jakościowo nie był już tak wyraźny jak na początku sezonu." Marco Bożić Dobrze natomiast wypadł Bozić. Umiał utrzymać się przy piłce, wchodził w pojedynki, ściągał na siebie po dwóch-trzech rywali i robił miejsce kolegom. Dlatego wcale mnie nie dziwiło, że trener dłużej trzymał właśnie jego niż Kuziemkę. Fred Duarte "Duarte natomiast trzeba pochwalić nie tylko za gola. W roli napastnika nie miał warunków, by wygrywać starcia bark w bark czy pojedynki w powietrzu, ale zrobił to, co napastnik zrobić musi - wykorzystał swoją okazję." Patryk Letkiewicz "Bez większych błędów, za to z udanymi interwencjami, zakończył mecz bramkarz Letkiewicz, co oczywiście również cieszy." Z tych opisów próbujemy wskazać kto jest MVP meczu Odrzucamy Kuziemkę ( bo jednak za mało konkretów), odrzucamy Juliusa ( bo jednak nie to co kiedyś). Dalej odrzucamy Letkiego ( bo jednak te "mniejsze błędy") Zostaje trzech. Na pierwszy odrzut idzie Fred (bo to jednak pochwała trochę mniej wyraźna niż pozostałej dwójki) No i zostaje dwójka kandydatów. Bozić czy Carbo. Dla mnie byłby to Bozić. To moje spostrzeżenie bez wnikania w jakiekolwiek Twoje wynurzenia. Ale przypominam, tu nie chodzi o moje spojrzenie tylko o ocenę jaka wyłania się z Twego wpisu. I tu jednak Carbo. Bo w zaprezentowanym wpisie brak jakichkolwiek wątpliwości, same pochwały. I sam wpis, najdłuższe że wszystkich zaprezentowanych. No to co? MPV meczu, wg Marcusa jest Marc Carbo. :tsw_raca::tsw_raca: cbdu Cytat:
Z oceną premieru Tusku :D Cytat:
Tak, dostrzegam, regularnie tu pojawiające się od paru lat, polemiki z, jak to określiłeś, hejterkiem ( choć ja bym go tak nie nazwał) na temat "paszportu". Dyskusje, w których na pewno oboje nie zachowujecie obiektywizmu. Ale do rzeczy. Widzę, że pomylileś mnie z nim. Ja tylko wskazywałem, w tym jednym przypadku, tego konkretnie meczu, że nie zgadzam się z Twoją oceną Carbo i Kutwy. Tylko tyle. Ale możemy dalej pisać te elaboraty :-D. Mnie to nie nudzi. Choć od dzisiejszego popołudnia do wtorku będę nieobecny Cytat:
Patrz akapit trzeci. Cytat:
A co do mojej "kampanii przeciw Carbo". Po pierwsze, określenia "serce dla innej drużyny", r "narodziny dziecka", "schodzący", nie są moimi lecz krążą od jakiegoś czasu w przestrzeni publicznej. Np trener Jop o tym mówił. Ja je tylko przywołałem w kontekście problemy spadku formy. Po drugie, tu mnie masz, określenia "abdykacja" czy "truchcik", są mojego autorstwa i prezentują moją ocenę tylko sytuacji bramkowej. Nie uogólniaj tego do całościowej oceny gry Marca podczas jego pobytu w Wiśle, bo jest to po prostu nieprawdziwe i nieuczciwe. Cytat:
Przeczytaj dokładnie to może zrozumiesz. Cytat:
A niech ci mówi. Tylko mam jedną prośbę. Nie manipuluj, że moje wpisy są reakcją na Twoje publikacje w X. Jak tego nie rozumiesz, to jeszcze raz przeczytaj trzeci akapit tej polemiki. Cytat:
Jeszcze jest drugie znaczenie tego słowa, o którym usłyszałem od Gucwińskich i Krystyny Czubówny.:D |
Cytat:
Dobra, w następnych wpisach spróbuję zejść do Twego poziomu |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Zerknijmy na ten „dowód" spokojnie, bo szkoda, żeby taka perła zginęła w archiwum: Ustalasz zasady - ale tylko takie, które Ci pasują. Odpadają Ci kolejno Kuziemka, Julius, Letkiewicz, Duarte - bo „za mało konkretów", „nie to co kiedyś", „mniejsze błędy", „mniej wyraźna pochwała". Czyli cały Twój „rozbiór" polega na tym, że sam, ręcznie, wypychasz piłkarzy z konkursu, aż zostanie ten jeden, o którego Ci od początku chodziło. To nie jest logika. To jest ustawka w stylu „wybory w KRLD" - kandydat jeden, wynik znany przed głosowaniem. Ale najlepsze jest to kryterium „najdłuższego wpisu" jako jednego z elementów dowodzącego statusu MVP. :lol: No chapeau bas. Gdybym tą metodą oceniał piłkarzy, to MVP każdego meczu Wisły od dziesięciu lat byłby ten zawodnik, o którym akurat kibic z sąsiedniego rzędu nagadał najwięcej piwa pod stadionem. Długość akapitu = klasa piłkarza. Genialne. Szekspir płacze, Arystoteles się w grobie przewraca, a Kartezjusz właśnie wykreślił „cogito ergo sum" i wpisał „piszę dużo ergo MVP". :evil: :rotfl: Sam - własną ręką - przyznajesz, że dla Ciebie MVP-em byłby Bozić. Cytuję: „Dla mnie byłby to Bozić." Czyli z tej samej „opisówki", którą masz przed oczami, Ty wyciągasz Bozicia, a mi wmawiasz Carbo. Ta sama kartka, te same zdania, dwóch czytelników, dwa różne wnioski - i oto cały Twój „jednoznaczny wydźwięk", „czarno na białym" i „świadomość w tamtym momencie" rozsypuje się w pięć sekund. Pokazałeś czarno na białym tylko jedno: że „jednoznaczny" to u Ciebie synonim „pasujący do tezy". Jest jeszcze jedna perełka. Użycie sformułowania: „nie dosłownie". To mój faworyt. „Uznałeś Marca Carbo za gracza meczu (oczywiście nie dosłownie)". To jest nowa kategoria w polskiej debacie - oskarżenie nie dosłowne. Czyli zarzut jest, ale jakby go nie było, a jakby go nie było, to jednak jest. Schrödingerowski zarzut (obrazowe porównanie ze specjalną dedykacją dla Krzyszała i emotką, by był w stanie ogarnąć :evil:). Carbo jest MVP i jednocześnie nie jest MVP, dopóki Stary Dziad nie otworzy pudełka i nie ogłosi, co mu właśnie wyszło z „rozbioru". Mistrzostwo. :lol: Już nie skomentuję sposobów, jaki z założenia odrzucasz Leilevelda i Mikulca, bo „grali krótko". Serio? Piłkarz wchodzi, zmienia mecz, a Ty go skreślasz stoperem jak na zawodach w marszu. U Ciebie MVP się nie zdobywa grą, tylko minutażem - jak emeryturę stażem pracy. To nie „logiczno-pojęciowa analiza", to ZUS.:evil: Pomijasz wszystkich, których krytykowałem, bo „oni na pewno nie mogą kandydować". Oczywiście, że nie mogą - bo Ty tak powiedziałeś. A potem pomijasz tych, których chwaliłem, ale grali krótko. A potem pomijasz tych, których chwaliłem mniej wyraźnie. A potem pomijasz Bozicia, bo… no właśnie, po co go pomijasz? Ach tak: bo np. „wpis o Carbo najdłuższy". :rotfl: Czyli z grupy zawodników prawie wszystkich wyrzuciłeś regulaminowo, a ostatniego skreśliłeś centymetrem. Arcydzieło metodologii. :rotfl: I jeszcze ta puenta: „to moje spostrzeżenie bez wnikania w jakiekolwiek Twoje wynurzenia". Genialne. Nie wnikam, ale wnikam. Nie czytam, ale czytam. Nie oceniam, ale oceniam. I zaraz potem - szósty akapit „rozbioru" o cudzej świadomości w konkretnym momencie czasu. Już pomijam, czy rzeczywiście masz dostęp do X, czy nie masz dostępu, czy tam coś czytasz, czy faktycznie nie czytasz i to, co tam jasno, czarno na białym napisałem odnośnie każdego z poszczególnych zawodników grających w tamtym meczu. Stary Dziadzie, naprawdę: jeśli „cbdu" to ma być Twój wielki finał, to pozwól, że ja dorzucę swoje, żeby było symetrycznie - tbds: tezę broniłeś dupnie, skompromitowałeś. Po całości logiczno-pojęciowej, z cyrklem, stoperem i linijką do mierzenia akapitów. Brawo. Jedyne, co faktycznie udowodniłeś, to że jeśli „rozbiór logiczny" prowadzi ktoś, kto nie ma o tym bladego pojęcia, to wychodzi z tego jedna wielka żenada. Następnym razem, zanim znowu ogłosisz „cbdu", proponuję prostszą metodę: rzuć monetą. Wyjdzie krócej, uczciwiej, a wynik i tak będzie równie wiążący jak Twój „rozbiór". :evil: Cytat:
|
Widzę u Markusa nawrót choroby. Już było lepiej jak z Zaskrońcem ale jak widać efekty leczenia nie są długotrwałe.
Markus, masz tak zwany wściek ....y dlatego, ze Jop awansuje z Wisłą a twój wielki Rude trenował gorzej niż Sobol? |
Cytat:
Są fakty i "fakty" Markusa. Światy rozłączne. Cytat:
No napisz jeszcze, że żądałem dla niego kary śmierci. Cytat:
Rozumiem , ze jesteś strażnikem Marca Carbo. A wszelka krytyka ( krytyka a nie hejtowanie) będzie uznana za zdradę stanu. Cytat:
Cytat:
No no. Moje wnioski są całkowicie logiczne i zgodne ze źródłowym tekstem. Przy jednych postawiłeś plusy ale wytknąłeś im błędy czy słabszą formę. A przy Marcu tylko pochwały. Widzisz , ja potrafię myślec logicznie. Dam Ci radę. Jak nie chcesz napisać tego co nie chcesz to po prostu tego nie pisz. Albo bardziej się przyłóż. I przyjmij, że niektórzy czytają to co napiszesz. Ze zrozumieniem. Cytat:
Oceniam kobiety. O pierwszej mówię- no ładna twarz, pupa zgrabna ale te nogi... O drugiej- zgrabnitka, nożki jak u sarenki, talia, piersi ale ta twarz troche taka... O trzeciej- wysoka, piękna buzia, piersi jak marzenie, talia i pupa proporcjonalne, długie zgrabne nogi Wskaż teraz, na podstawie tych moich ocen, ktora kwalifikuje sie do tytułu Miss. Jeśli nie wskazałeś pani trzeciej to coś z Tobą nie tak. A wiesz dlaczego? Bo miała najdłuższy wpis :P Cytat:
Ja nie mam prawa do swojego zdania? Wyobraź sobie, że tuż po meczu , ok. 16:30 uznałem że Bozić był najlepszy u nas. I nie jest mi potrzebna do tego jakakolwiek podpowiedź, a szczególnie Twoja. Owszem, czasami skonfrontuję swoją ocenę z opiniami innych. W tym przypadku zobaczyłem, że moja pierwotna opinia jest zbieżna z Twoją . I tylko tyle i nic więcej. Wprawdzie Ty oceniasz go jako drugiego najlepszego ale jesteśmy bardzo blisko. Niemniej, z Twojej "opisówki" JEDNOZNACZNIE wynika, ze Marc jest MPV. Tyle. Cytat:
Jak napiszę że "Markus to debil" a ktoś później powie, że czytał na forum , że "Marcus to skończony idiota", to mówimy o tym samym czy nie :D Cytat:
To nie ilość minut decyduje o MPV. Niemniej, jeżeli mówimy że ktoś grał dobrze przez 30 minut a inny dobrze przez 70 minut to temu drugiemu trzeba oddać palmę pierszeństwa. Cytat:
Co do Bozica, w sporcie tak jest, że nieraz przegrywa sie o setne sekundy. Widzisz tak to wynika z twego wpisu i ( mimo że ja uważam inaczej) Bozić jest na miejscu drugim . Też godnym. Cytat:
Wyobraź sobie, że tak można. Cytat:
I nie wiem do tej pory co tam "czarno na białym" napisałeś. Wybacz, ale nie jesteś jeszcze takim celebrytą abym z wypiekami na policzkach prosił dzieci czy wnuków o zrecenzowanie tego. Jak dojdziesz do statusu Rozenek to zapewne tak. Cytat:
Tu na forum w poscie 115. A nie na jakimś X. A żenujące próby wytłumaczenia tego w formie żarciku są ... żenujące. Cytat:
Cytat:
Dziwię sie tylko jednemu, po co dalej dyskutujesz jak to nie Twój poziom. Żeby była jasność, mnie to nie przeszkadza. A co do dalszej dyskusji, to moja potencjalna, kolejna replika nie wsześniej niż w przyszłą środę. Na razie. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
I jeszcze jedno - skoro już wjechałeś z kobietami: po tej logice MVP-em każdego meczu zostaje ten piłkarz, o którym Twoja wyrocznia i autorytet Karcz napisał najdłuższy tekst w "Gazecie Krakowskiej" :evil: Gratuluję - właśnie wynalazłeś metodę, w której MVP wybiera redakcja, a nie boisko. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A na dalszą drogę - żeby Ci się lepiej rozmyślało przy tym dekarskim "kryciu" - mała rada od Wiślaka Wiślakowi: zanim następnym razem ogłosisz kolejny "rozbiór logiczno-pojęciowy", policz sobie powoli do dziesięciu, spojrzyj w lustro i zadaj sobie jedno proste pytanie: "Czy ja oceniam to, co piłkarz zrobił, czy to, że Markus o nim napisał siedem linijek zamiast czterech?". Jak padnie odpowiedź nr 2 - odłóż klawiaturę, weź papę, weź blachę i idź na dach. Tam Twoja znajomość "krycia" wreszcie znajdzie praktyczne zastosowanie. Do środy, Stary Dziadzie. Przygotuj się lepiej. :evil: |
Cytat:
Wszyscy wiemy, że analiza Marcusa "klatka po klatce" jest zawsze "lepsza" od tego co powiedzą inni, przykładowo "wyrocznia" Karcz czy forumowicz grogoriogreg we wpisie #163. Tak ma być i koniec! Carbo "na pewno" stał tam gdzie powinien, "krył strefę", a błędy są wyłącznie po stronie Kutwy i Dudy I to, że Carbo jest Hiszpanem jest zupełnym przypadkiem. Zadowolony? Cytat:
Cytat:
I wychodzi to co wychodzi. Możesz zaprzeczać. Cytat:
:haha: Przestań brać to co bierzesz, załóż okulary jak źle widzisz ( kolor oprawek dowolny) i przeczytaj jeszcze raz ten post. Cytat:
Pierwotnym Twoim postem był ten z 19 kwietnia, o numerze #115. To, że później zacząłeś zmieniać zdanie ( może "wyrocznia" Karcz na to wpłynęła :D), nie wpływa na moją ocenę wpisu #115 Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie było moim celem obrażanie Ciebie i nie odnoś tych określeń "par excellence" do siebie. To była tylko figura retoryczna do sytuacji przekomarzania się co do tego, czy coś określono "dosłownie". Chciałem w mocny sposób pokazać Ci, że "to samo" można wyrazić różnymi słowami a znaczenie jest takie same. I że Twoje czepianie się "dosłowności słów" jest kompletnie nietrafne. Cytat:
Cytat:
Przykładowo stwierdzasz- Tusk jest doskonałym premierem Moje postrzeganie tego wpisu- bardzo docenisz i podziwiasz premieru Tusku. Moje spojrzenie- nic to nie zmienia w moim oglądzie sytuacji bo ja uważam premieru Tusku za kawał... Wracając do Carbo- tak oceniam Twój wpis o nim. Taka jest moja ocena ( subiektywna) tego wpisu, oparta na przesłance jego treści. Jak chcesz to se możesz kończyć dyskusję. Cytat:
Zrozum wreszcie, że odnoszę się do tego co tu ( na tym forum) napisałeś. I nie mam obowiązku śledzić cię w innych mediach. Po prostu, jakby to powiedzieć, nie wydajesz się moim idolem. I taka rada, jak na przyszłość chcesz być lepiej zrozumiany, to po prostu swoją twórczość "gdzie indziej" wklej tu. Będę miał szerszy materiał do oceny tego co piszesz. A co do Kieślowskiego, to rozumiem że stawiasz się prawie na równi z nim. Bo przecież warto znać co stworzył Kieślowski, i warto też znać co stworzył Markus... Co do Kieślowskiego zgoda. W ogóle, jakby ktoś pomyślał, że ocenę jego "Dekalogu" , 10 odcinków telewizyjnego filmu oraz dwóch rozszerzeń kinowych, można zrobić na podstawie oglądnietych 3 ( słownie: trzech) minut, przypadkowo wybranych, to ... nawet nie trzeba rzucać epitetami ale raczej zapłakać. Co do Markusa... hmm... Cytat:
Ile razy mam ci tłumaczyć, że wpisu X nie widziałem. I to, że nie widziałem , nie jest moim problemem. Bo nie piszę pracy doktorskiej, tylko odpowiedziałem na forum Wisły na inny wpis z tego forum. Cytat:
Cytat:
Cytat:
A ilość diabełków świadczy o tym z kim mam do czynienia :-D |
@Markus - na tym etapie wydaje mi się że dalsza dyskusja jest bez sensu. Mamy tu do czynienia z osobnikiem któremu można pokazać video z zajścia, a on i tak nie przyjmie tego do wiadomości, będzie nadal się upierał przy swojej wersji, łapał za słowo, wymyślał bzdurne definicje etc.
Wszystko byle tylko nie przyznać że Duda maczał palce w bramce (o dziwo, podobnie zawalił w meczu z Puszczą). Ewidentnie poziom emocjonalnego zaangażowania wyklucza jakąkolwiek sensowną dyskusję. Na szczęście to jedyny taki cymbał na tym forum, większość z nas ma jednak jakieś granice. |
Cytat:
Rozterki wewnętrzne? Dylematy? Ok, rozumiem, tylko po co to upubliczniać:D Cytat:
Tu o Dudę chodzi? A kto mówi, że Duda jest "niewinny"? No ale tobie wszystko sie z Dudą kojarzy... Ale obsesje można leczyć. Cytat:
No cóż, wiadomo, że musiało puścić. Mimo wszystko "cymbał" to takie mało wyszukane... Postaraj się synku następną razą :D |
Cytat:
Nawet po tylu dniach przerwy w dyskusji i kolejnym meczu Wisły mu nie przeszło i brnie dalej. :lol: Dwie rzeczy jeszcze mnie mocno bawią. Światopoglądowo jesteśmy zdecydowanie bliżej siebie niż w kontekście oceny boiskowych zdarzeń, czego on nawet nie zauważa po tylu latach obecności na forum mojej i jego. :evil: Jak widać, każdy, kto nie jest skłonny do uprzywilejowania krajowych rzekomych wunderkindów, od razu jest dla niego lewakiem i stronnikiem Tuska, liberałów, Unii Europejskiej czy mainstreamu, a także czytelnikiem Wyborczej .:lol: I druga sprawa: jak bardzo niektórych kole w oczy nasza zgodność w wielu sprawach i podobne podejście. Dla nich od razu oznacza to, że jesteśmy jedną i tą samą osobą piszącą z różnych kont. Fajnie byłoby, gdyby kiedyś moderatorzy się pojawili i wypowiedzieli się na ten temat, bo już wyobrażam sobie miny niektórych... :rotfl: |
Cytat:
|
Cytat:
Duda zawalił, nie doskoczył do podającego zawodnika. Zawalili też Grujcić i Letkiewicz. Przy drugim golu zaczęło się od beznadziejnego wybicia głową Krzyżanowskiego, potem dwóch kolejnych piłkarzy Wisły przegrało swoje główki, no i znowu - Grujcić i Letkiewicz. Problem z typkami takimi jak Ty, stary dziad, s1mone czy Karherop polega na tym, że traktujecie stwierdzenie faktu (Duda zawalił przy golu) jako nienawistny atak na bąbelka i przyszłego reprezentanta Polski i odruchowo szukacie riposty na poziomie "a Twoja stara...". Tego dotyczy m.in. ta dyskusja, bo nie może być że zjebał Duda a nie Carbo. A Duda popełnia te same błędy od czterech sezonów (że przypomnę mecze z Miedzią sprzed dwóch sezonów gdzie Antonik robił co chciał), tylko wy udajecie że to się nie dzieje, ewentualnie - że zawalił ktoś inny, najlepiej piłkarz zagraniczny. I .... z tym że stał dalej i krył kogoś innego, nie jest nadzieją Polskiej piłki. W ogóle mam teraz deja vu, tak często to się dzieje. Tyle bicia piany o marnego w sumie kopacza. Nie jest moją winą że macie nasrane pod kopułą i wszystko traktujecie jako element wojny polsko-hiszpańsko-portugalsko-austryjacko-szwajcarsko-holenderskiej, która nieustannie odbywa się w waszych poobijanych mózgownicach. Niektórzy w niej nie uczestniczą i zależy im bardziej na grze Wisły. Tak też można kibicować. |
Gość ostatnio płakał w poduszkę, jak ludzie śmiali śmieć mieszać Carbo w utratę gola w meczu z Ruchem.
BO NIE MOŻE BYĆ TAK, ŻE ZAEBAŁ CARBO, NO NIE. Gość nie widział wielu meczów, w których skrzydłowi robili z Lelevielda wiatrak, a teraz co mecz z lupą śledzi najmniejsze niedociągnięca któregoś z bambików - by przy dobrych zagraniach chować łeb do okrężnicy. No i oczywiście klasyczek - napisać 5 takich samych postów w różnych tematach, przelogować na Markusa. Zrobić sobie dobrze z drugiego konta. Powtórzyć. A jak się zostaje wyśmianym przez resztę forum to zniknąć razem na dwóch kontach i wrócić jak gdyby nigdy nic się nie stało i od nowa. Bo kłamstwa i manipulacje powtarzane X razy może ktoś podłapać. Dzisiaj było już przylizanie do Drozda. Bywają też przylizania do leszka. Czaicie jaką ekipę zmontowali? Markus&wolfy&Drozd&leszekm |
Przypominam, że użytkownik nickiem wolfy potrafił kilka i kilkanaście dni temu naśmiewać się i obrażać tych, którzy chcieliby wystawiać Kutwę do składu, by po ostatnim meczu atakowac Jopa, za to, że ten zabetonował Kutwę w rezerwach i odstawił go od składu.
Schozofrenia, czy zwykła ludzka głupota? |
Cytat:
I ja się zgadzam,że Duda powinien zachować się lepiej i nie być tak pasywnym przy zawodniku Puszczy. Pytam tylko czy zarejestrowałeś gdzie w tej akcji był Omic i co w danym momencie robił. |
Cytat:
To nie wiedziałeś, że tu na forum udziela się kilka osób chorych psychicznie? |
Cytat:
Dosłownie napisałem : "Przykładowo stwierdzasz..." To na pewno nie jest sugestia. Doskonale wiem jakie są Twoje poglądy...:-D Cytat:
Tyle tylko, że tam nic takiego nie ma :lol: No dobra, nie będę się pastwił. Taka treść pojawia się w # 157 a nie #115. Po prostu zwyczajnie się pomyliłeś. Zdarza się. Nie tylko w tym przypadku :-p Cytat:
Ale to nie znaczy, że mamy się we wszystkim zgadzać. Prawica jest ideowa a nie koniunkturalna:-D A sugerowanie, że piszesz w wybiórczej było tak oczywistym żartem, że zupełnie nie nie pojmuję jak to mogłeś wziąć na serio :lol: Cytat:
Na to odpowiada @wolfy w poście #140 i #148. Niech każdy sobie przeczyta i sam wyciągnie wniosek... No dobra, może niekoniecznie alter ego. Może raczej pełnomocnik:) Albo brat. Albo zieć/teść. Albo szwagier:-D Dobra. Koniec z mojej strony dyskusji w tym temacie. Do zobaczenia w inntch... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:59. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl