![]() |
Sytuacja się gmatwa dla Śląska niesamowicie. Ciekawi mnie, co będzie się działo już za 5 dni we Wrocławiu. Wygrywając tam, doskakujemy do miejsc 3-5 i wciąż się liczymy, kluczowy wówczas wydaje się być wyjazd do Zabrza. Śląsk naprawdę wykazał się niebywałym frajerstwem i może zostać największym przegranym tego sezonu, wydaje mi się, że nie wszystko, w kontekście ich walki o puchary, będzie zależało od samego Śląska.
A teraz trochę o Piaście. Pomijając tę kontrowersyjną decyzję Borskiego o karnym na gola na 1-1, to to jest zespół PONAD MIARĘ MOŻLIWOŚCI. Przecież tam nie ma żadnych gwiazd, żadnych szczególnych zawodników, a wolą walki i poprawną grą, jako beniaminek na cztery kolejki przed końcem sezonu są w Pucharach. I wg mnie mają bardzo duże szanse, żeby to 3.miejsce dowieźć, pomimo trudnego terminarza - bo przecież grają za tydzień w Bielsku i na koniec sezonu z Bełchatowem... Dla nas ten dzisiejszy wynik trudno ocenić. Gdyby Śląsk wygrał, to byliby bardzo blisko 3.miejsca, a i my do 4.mielibyśmy zaledwie 4 punkty straty. Wygrał jednak Piast i do 4.miejsca tracimy aż 6 oczek, ale w perspektywie wyjazd do Wrocławia, a Śląsk ma mecze z pretendentami do MP i wyjazd do Białegostoku, gdzie mało komu gra się dobrze. Staszek Levy może chyba pakować manatki, bo nawet przyczynienie się do MP dla Legii, a co za tym idzie gry w pucharach, posady na kolejny sezon mu raczej nie zagwarantuje. |
Czy ten Śląsk naprawdę stara się o puchary i 3 miejsce? Najprawdopodobniej nie dostali jeszcze kasy za MP, z premiami też jest kłopot. Awansują - pewnie też premii nie będzie, poza tym bez Mili, Soboty (albo pełnowartościowych następców) i napastników przyszły sezon to będzie niełatwa walka o utrzymanie.
Jednak naprawdę ciemnie chmury nadciągną kiedy po straci władzę i skończą się coroczne miejskie dotacje w kwocie kilkunastu baniek. A Piast - wszystkie zobowiązania uregulowane, chłopaki nie zarabiają wiele, do tego mają progresywną premię za pozycję w tabeli na koniec sezonu. Tylko grać i wygrywać. Aczkolwiek zdziwię się mocno jak nie pomogą w następnej kolejce kolegom ze Śląska (PBB). |
Cytat:
|
Lechia - Ruch piekny mecz, az sie dziwiłem, ze to jest polska ekstraklasa.
|
Cytat:
|
Cytat:
A z Piastem frajerstwo niesamowite, fakt.:-/ |
Cytat:
Poważnie? Sam nie wiem, czy powinniście się tam cieszyć, czy płakać.. Śląsk gra niby nieźle, ale mam wrażenie, że u Was wpierw trzeba inne problemy rozwiązać (zaległa kasa)... |
No to pieknie podziekowal Widzewowi za dostanie szansy. Kolejny zawodnik, ktory ma nie wiadomo co pod kopuła. Chłop w goracej wodzie kąpany moim zdaniem za granica szybko jego temperament zostanie ostudzony
http://widzew.przegladsportowy.pl/Pi...924,1,726.html |
Cytat:
@ 63624 To dobrze że Levy zostaje u Was? jakie jest Twoje zdanie? Ja się cieszę bo facet jest zabawny i lubię czytać podszywki o nim na weszło (wstyd powiedzieć - śmieszą mnie). A sportowo to Śląsk gra jak wiatr zawieje-zazwyczaj rządzi przypadek, a jak odejdą Mila i Sobota to będzie płacz i zgrzytanie zębów. |
Dobre jaja z ta Legia wychodzi i balanga zawodnikow - podobno z Serbami bylo 4 pilkarzy Polskich Legii tylko uciekli zeby ich nikt nie widział i ich nikt nie ukarał. Ljuboja zarabia najwiecej i szukali sposobow aby sie go pozbyc i znaleźli. Potwierdzeniem jest to co zrobili z Vrdoljakiem - przedłuzyli z Nim kontrakt ale obnizył oczekiwania finansowe o 40%. Teraz maja Ljuboje z głowy bo jeszcze bedzie musiał im kare zapłacic a w tym momencie moga z jego winy rozwiazac kontrakt i nic mu nie beda musieli wypłacac. Info od Roberta Zielinskiego z "Polska The Times"
|
Cała Legia. Piło się zawsze, chyba nie ma klubu w Polsce, w którym przepito by tyle karier i trofeów. Jak widać zawodnicy podejmują kolejną próbę. Tym razem mistrz 2013 :)
|
Tam trzeba by było takiego Leśniodorskiego zostawić na lata, niezależnie od wyników, żeby zmienić mentalność tego klubu na wszystkich szczeblach jego funkcjonowania, to jest gość wyraźnie zdroworozsądkowy i pewnie byłby w stanie takowe zmiany wprowadzić. Znając życie jak tylko się okaże, że nie ma wyniku to właściciele rozpierniczą wszystko, co zbudowali przez ostatnie kilkanaście miesięcy i zatrudnią nowego krawaciarza typu Miklas. Taki to już jest ten klub za czasów ITI, byłbym mocno zdziwiony gdyby było inaczej. Ale działa to w dwie strony - jeśli zrobią wynik, jakimś cudem wejdą do LM, wtedy z pewnością to nakręci ich rozwój na długie lata.
Kasa z LM pewnie by "spłaciła dług" wobec właściciela, ale zejdzie z nich presja braku sukcesów mimo dużych nakładów, a ta presja skutecznie blokowała ich rozwój w ostatnich latach - od piłkarzy, którym pęta nogi w ważnych momentach, trenerów, którzy boją się w takowych momentach ryzykować, po czym regularnie wylatują dzięki niecierpliwym zarządzającym. Dużo lepiej pod tym względem wygląda Lech, który jest budowany na większym spokoju i to on dla mnie jest faworytem do mistrzostwa w tym roku. Można psioczyć na naszą Ekstraklasę, że dużo meczów o nic, że nie ma walki o pozycje, chyba że walki ślimaków, ale w tym roku wygląda to naprawdę nieźle. Walka o mistrza zacięta i faktycznie obie ekipy są zdecydowanie najlepsze w tej lidze, walka o puchary coraz ciekawsza (wystarczyło zobaczyć pojedynek Piasta ze Śląskiem żeby zobaczyć jak jednym i drugim zależało na kluczowych trzech punktach w tej walce, Górnik w Lubinie też pokazał, że niekoniecznie odpuszcza), walka o utrzymanie nadspodziewanie emocjonująca. Oczywiście poziom w dużej mierze zweryfikują za dwa, trzy miesiące puchary, ale patrząc na ostatnie lata to ten sezon pod względem atrakcyjności wcale źle nie wygląda. |
Cytat:
I czemu milczysz na temat błędów przeciwko Legii? Chodzi o te z filmiku. Co, nie pasuje do teorii na temat spisku jak to Legii chcą pomóc zdobyć mistrzostwo? skoro Legii tak pomagają, to Siejewicz w meczu z Piastem przy wyniku 0-0 mógł uznać gola Ljubo. Co z tego, że bramka niezgodna z przepisami, przeciez Legii trzeba pomagać. Przypomnij sobie błędy sędziów dla Wisły z Jagą, Lechią czy ŁKSem, tam to były wielbłądy. |
Cytat:
Cytat:
Wiem tylko, że w ostatnich kilku kolejkach na 8 bramek 4 strzeliliście z karnych, czy miałem zwidy? Który z tych meczów z filmiku Legia przegrała? Co ? W ostatniej L+ krawaciarze 10 razy pokazywali sytuację w której ktoś z korony trafił w bark odwróconego tyłem do piłki Wiślaka. Karny, karny, a było jeszcze 1:0. Przypomnij sobie mecz z wami bliźniaczą sytuację, komentarz w c+ i przestań mnie rozśmieszać. A co do "wielbłąda" to z metra nie dostrzec że piłka pół metra wyszła za linię to chyba tylko niewidomy potrafi. Długo takiego nie będzie, no chyba, że za rok znów będziecie walczyć o mistrza. |
Prosiłbym wszystkich kibiców Legii o nie dyskutowanie z Drozdem bo każdy kto trochę to forum czyta wie że tego dyskusją nazwać nie można :lol:
W pucharach znając życie zagra Górnik bo Śląsk po prostu dziaduje i albo tam od środka coś się potężnie psuje, albo Levy im robi na złość. Piast się jednak w końcówce posypie...Nie tylko ze względów sportowych :D |
Cytat:
|
Widzę że metoda niejakiego Laska jest wśród krawaciarzy bardzo ceniona. Plećmy swoje i udawajmy, że nikt nie wie, że to bzdury ...
Stawiam mamrota, że w meczu z Lechem też będą karne i czerwienie jeśli zajdzie konieczność. W białym była to trzeba było czekać aż do 10 minuty. |
Cytat:
Sędzia też człowiek, więc błędy się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać - tego nie unikniemy. Należy jednak odróżniać: - błąd (np. nieuznany gol Saganowskiego oraz uznany gol Kucharczyka w meczu Jagiellonia-Legia) - trudno, zdarza się, - kontrowersja (np. karny dla Lecha oraz Górnika w meczu Górnik-Lech) - jedni będą uważać tak, drudzy będą uważać inaczej, przy czym sędzia na decyzję ma ułamek sekundy i - przynajmniej póki co - nie ma komfortu oglądania powtórek, - wałek (np. gol Dwaliszwilego w meczu Wisła-Legia) - sytuacja, gdy nie ma cienia wątpliwości i absolutnie wszyscy mający w sobie choć promil obiektywizmu obserwatorzy - poza sędzią-ofermą - widzą co się stało. Należy też rozróżnić sytuację, gdy błąd wypacza wynik spotkania (np. mecz Wisła-Legia) oraz gdy nie ma wpływu na ostateczny rezultat (np. mecz Polonia-Legia). Tak że błąd błędowi nierówny i jeżeli Legia zdobędzie mistrzostwo dzięki przewadze 1-2 pkt (nie chce mi się teraz rozkminiać o bilansach bezpośrednich spotkań Lecha z Legią), a sędziowie w żadnym meczu Lecha i Legii nie popełnią już żadnego wałka, to - przez Jarzębaka - smród nad mistrzostwem Legii będzie się unosić co najmniej przez cały następny sezon. |
No a jesli Amica wygra mistrza, to smród nad jej mistrzostwem (patrz np. jesienne mecze z Widzewem i Podbeskidziem) ile się będzie unosił?
|
Tyle samo. Uczciwie wygrywa tylko Wisła. To naczelna zasada.
|
Czyli kto by nie wygrał ligi to i tak smród się będzie ciągnął :P Szczerzę to mam to gdzieś. Pewnie będę oglądał tego el clasico przy Łazienkowskiej i liczę po prostu na dobre i czyste widowisko. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.
|
Mecz o 13.30 a podobno ma być około 30 stopni. Wątpie w wielkie widowisko. Będzie wolna gra, głównie w środku boiska. Legia nie musi wygrać, a wie, że najsilniejszą bronia Lecha jest kontratak, więc nie rzuci się do ataku. Lech raczej nie będzie porafił zdominować gry, może też liczyć, że remis wystarczy, bo Legia ma jeszcze 3 kolejki na stratę punktów. Zapowiada się nudny mecz ;)
|
Jezeli Amika zagra na swoim optymalnym poziomie, to bez problemu zdominuje Legie(tak samo, jak zrobil to Slask). Widac, ze warszawiacy nie wytrzymuje presji, a tu znowu bedzie pelny stadion. Dodatkowo ten mecz, to bedzie rzeczywisty sprawdzian, jak odbila sie afera z Serbami(pijacy Radovic zagra :D, tak go ukarali). Licze na dobre widowisko.
|
Cytat:
Jedyny wałek to gol Gruzina z wami, o czym każdy mówi i nikt nie zaprzecza. Ale w innych spotkaniach wałkwó czy błędów nie było. To, ze mamy karne które są gwizdane to mamy płakać? Od kiedy to nie można zagwizdać prawidłowych karnych? Nawet jakby było ich 100 na sezon, to jeśli są prawidłowe to co tu ma do tego jakiś spisek? Ręka Jodłowca z wami nie została odgwizdana, tak samo jak ręka Groclinowca w meczu z nami tyle na temat spisków. Pokaż mi ewidentne błędy sędziów na nasza korzyść w tym sezonie - nie wspominaj znów o karnych, które są prawidłowe, bo to śmiech na sali. Nie podajesz żadnych racjonalnych argumentów, tlyko jakieś swoje domysły i wyobrażenia. Skoro pijesz do mistrzostwa z 2006 roku to wskaż mi błędy na naszą korzyść, oprócz karnego z Polonią którego nie powinno być, które wypaczyły wynik spotkania. Czy znów nie podasz sensownych argumentów, tylko jakieś ogólniki? Czekam na sensowne argumenty, tylko znów nie zaczynaj o ilości karnych i takich tam, bo to śmieszne się robi. W takim razie wróć sobie do mistrzowskich sezonów Wisły i zobacz, ile wy mieliście karnych - spisek! :lol: podpowiem ci, ostatnie wasze mistrzostwo - 7 karnych. My w tym sezonie do tej pory 6 karnych w tym sezonie. Kole Jorz no jeden ewidentny błąd w meczu z Wisłą na cały sezon - rzeczywiście, teoria spiskowa jak ta lala. |
A tym czasem Reforma została zaakceptowana przez kluby, ktore zgodzily sie na podzial punktow
wis.la/caooc |
Co ciekawe zbiegło się to w czasie z przyznawaniem licencji... Przypadek? :D
Podział też zmienili i to wygląda teraz w grupie mistrzowskiej bardziej sprawiedliwie. |
http://www.weszlo.com/news/14895-Ref...na_przez_kluby reforma klepnieta
|
Cytat:
Chodzi o to, że taki Kosecki i inni zamiast grać normalnie to szukają tylko okazji żeby się przewrócić. Dlaczego? Bo wie że kalosz tylko na to czeka. A później jak trzeba grać w zwyczajnym meczu to nie wie co robić. Co będziemy gadać o historii, zobaczysz co się teraz będzie działo :). |
Moim zdaniem podział jest bardzo dobry dla kibica naszej piłki. Jedyną szansą na pewne utrzymanie po sezonie zasadniczym dla drużyn zwykle o nic nie walczących jest zajęcie tego siódmego (vide Lechia, Korona, Górnik, Zagłębie itd.), czy ósmego miejsca, o które trzeba się bić cały sezon. Można oczywiście stwierdzić, że cały sezon gra się o nic, skoro punkty są dzielone przez pół, ale niekoniecznie się z tym zgadzam - trzeba być totalnym hardkorem i ryzykantem żeby odpuścić sezon zasadniczy i stwierdzić, że się w tej lidze utrzyma w ostatnich siedmiu kolejkach, dzięki podziałowi punktów.
Generalnie o ósemkę bić się zaciekle będą wszyscy w tej lidze, przez cały sezon, natomiast w drugiej rundzie tym bardziej każdy mecz ma podwójną wartość. I jeszcze jedna ważna uwaga: chyba nikt nie twierdzi, że to podniesie poziom ligi (ewentualnie pośrednio, wszak każdy mecz jest o coś), ta reforma ma na celu przede wszystkim podniesienie poziomu atrakcyjności spotkań dla kibiców. I to moim zdaniem skutecznie będzie robić. Dodatkowo chodziło o to, żeby kluczowe spotkania grać w lepszych warunkach pogodowych, lepiej wykorzystywać letnie miesiące. Mówię to, bo dużo się słyszy o bezsensie tej reformy, bo nijak to nie podnosi poziomu, a jakoś słabo osoby ze spółki Ekstraklasy prostują (mimo, że bodaj nawet w CF to stwierdzili) te stwierdzenia, że nie do końca jest taki cel. Oczywiście granie o coś cały sezon samo w sobie wymusza na klubach rozwój, taki system nie preferuje stagnacji w rozwoju i ciułania punktów przez pół rundy. Jedynym argumentem przeciw tej reformie, który ma jakiś sens jest oczywiście pewna "niesprawiedliwość". Chociaż i z tym specjalnie się nie zgadzam, wszak wszyscy mają te same zasady na starcie, a i trzeba oddzielić dwie kwestie: sezon zasadniczy to walka o pierwszą ósemkę i jak najlepsze "rozstawienie" w fazie drugiej, która jest fazą decydującą w dużej mierze o końcowych rozstrzygnięciach: mistrzostwie, pucharach, spadku. I co tu dużo mówić, ktoś, kto czuje się faktycznie najlepszy nie obawia się tego, że nagle w maju przestanie grać w piłkę, nie boi się grać pod presją. Natomiast co do argumentu, który najbardziej mnie śmieszy, to stwierdzenie, że "za granicą tak się nie gra". No i co z tego? Czy zawsze Polacy muszą funkcjonować na komputerowej zasadzie "kopiuj, wklej, zachód Europy"? Czy nie mamy swoich realiów (zupełnie odrębnych od tego co jest w Anglii, czy Niemczech), swojego rozumu, nie jesteśmy w stanie wypracowywać swoich rozwiązań? Czemu zawsze mamy ten cholerny kompleks niższości i zakładamy, że nam się nie uda? Oczywiście teraz mówimy o reformie Ekstraklasy, ale dotyczy to większości dziedzin życia - zawsze chętniej blokuje się w naszym kraju pomysły, które wypłynęły z naszego, że tak to ujmę, potencjału intelektualnego, natomiast jak przez kalkę przyjmuje się wszystko, co powstało za granicą, czasem bezmyślnie. Wracając do reformy ona właśnie jest do naszych realiów dostosowana, czyli w skrócie: zaledwie trzy pewne miejsca pucharowe w lidze, warunki klimatyczne (w tej reformie gramy więcej latem, na dobrych murawach i przy teoretycznie lepszej pogodzie najważniejsze spotkania i tak dalej), pewna stagnacja i słabość w rozwoju klubów środka tabeli, problemy w początkowych fazach europejskich pucharów, czyli wyraźne różnice w przygotowaniu fizycznym klubów ze wschodu Europy w stosunku do naszych, co niewątpliwie powoduje dodatkowe problemy z przechodzeniem tych etapów. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:57. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl