Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła w pucharach europejskich 2008/2009 (Beitar, Barcelona, Tottenham ...) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4293)

bonawentura 14.08.2008 14:01

Tak naprawdę ten wynik pokazuje jaka różnica dzieli polską piłkę od piłki hiszpańskiej. To są lata świetlne! WWczoraj niezależnie od tego w jakim ustawieniu byśmy grali i tak byśmy przegrali, bo Barca grała na luzie, czerpała radość z gry i gdyby chciała wygrać ten mecz 10-0 to by to zrobiła. Na szczęście okazała się dla nas łaskawa. Pozdrawiam.

nesta 14.08.2008 14:02

Wedlug jakiego kryterium sa gorsi ? Gdzie masz wybite dlutem prawo, ktore mowi, ze postawa kibicow Barcy jest gorsza od postawy kibicow, dajmy na to, Wisly ? Jest po prostu inna, ale dlaczego niby gorsza ? Gorsza wedlug kategorii srodowisk kibicowskich, w ktorych ruch ultras jest silnie rozwiniety. Ale obiektywnie - jest inna i w zaden sposob nie stoi nizej od np. wloskiej. A dla nich samych zachowanie kibicow np. tureckich czy greckich moze byc smiechu wartym fanatyzmem. To sa Hiszpanie, luz, otwartosc, fiesta, dystans nikt ci nie bedzie tam robil opraw ultra. To jest inna kultura kibicowania, ale w zaden sposob nie jest gorsza.

I przepraszam, ale co mnie obchodzi "kazdy komentator"...

Rob_Zombie 14.08.2008 14:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez autocontrol (Post 585242)
fani Barcy to po prostu cipy i tyle, 4-0 a Ci gwizdaja na swoich zawodnikow, i dumny jestem ze po raz kolejny Polska ekipa pokazala im miejsce w szeregu.

Faktycznie nie ma jak być dumnym z bycia lepszym w czymś w czym rywal... w ogóle z nami nie konkuruje... Nie potrafisz zrozumieć że tam jest inna mentalność? Oni po prostu mają kompletnie gdzieś nasz styl kibicowania.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez autocontrol (Post 585242)
wyniki kiedy moga minac, i juz nie bedzie ponad 100 tys socios tylko 200 i nawet nie beda potrafili wyciagnac klubu z bagna. i takich przypadkow bylo wiele..

Taaa... Już to widzę jak Barcelona spada gdzieś do 2, 3 ligi... I ze 100 tys (stu tysięcy! STU TY SIĘ CY!! - u nas się zjawia w porywie 15-20... i tutaj tak naprawdę pokazują nam gdzie nasze miejsce) zostaje garstka.

sandbender 14.08.2008 14:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zieniu17 (Post 585252)
Co do meczu to cóż, błędne koło, jakbyśmy wyszli obroną na 30 metr i presing już na połowie rywala, to raz, że byśmy stracili szybko siłe (wymiary boiska na campnou wg. niektorych zrodeł to nawet 120x80)

Nieprawda. Boisko w Barcelonie jest MNIEJSZE od naszego. Dlugość ta sama (105 m) a szerokość 68m przy naszych 72m.

AYALA 14.08.2008 14:05

Ogólnie nas sport leży co pokazuje też olimpiada niestety.

vaazon 14.08.2008 14:17

Nasza gra była gorsza od BENIAMINKÓW ligi hiszpańskiej.

Pablo84 14.08.2008 14:52

Widziałem, że się tak skończy, jednak spodziewałem się walki ze strony Wiślaków a nie tylko gry na Brożka.
Jeśli my mamy piłkę, to nie ma jej Barcelona, dlatego mam trochę za złe piłkarzom, że nie starali się wymieniać większej liczby podań, a wykopywali byle by do przodu.Ja wiem, że łatwo się mówi, alewszyscy o tym wiem, że Wiślacy dobrze grają z pierwszej piły.

Nie zgadzam się również z .......eniem,że Barcelona pokazała nam różnice dzielącą między ligą polską a hiszpańską. Real,Barcelona i Sevilla to coś więcej- to elita.Uważam, że w pojedynku z hiszpańskimi drużynami spoza tej trójki, spokojnie moglibyśmy nawiązać walkę.

WISŁAZWE 14.08.2008 15:15

no i teraz sie okaze ilu wirnych kibicow mamy... Bo moim zdaniem wlasnie teraz trzeba pokazac pilkarza ze jestesmy z nimi tak ze i w tych gorszych momentach. podobnie bylo w sezonie gdzie zajelismy 8 miejsce wtedy przychodzilo malo osob(7-8 tys). nagle poczyniono wzmocnienia i na inauguracje przyszlo 15 tys... to ja sie pytam gdzie byli ci ,,wierni" kibice ja trzeba bylo pokazac chlopakom ze nawet w takich trudnych momentach jestesmy z NIMI??? moim zdanie doping po takiej porazce jest bardziej mobilizujacy niz na meczu zwycieskim...P takie moje zdanie i tak pewnie polowa sie ze mna nie zgodzi ale co tam WISLA 4EVER...

wtf 14.08.2008 15:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 585288)
Widziałem, że się tak skończy, jednak spodziewałem się walki ze strony Wiślaków a nie tylko gry na Brożka.
Jeśli my mamy piłkę, to nie ma jej Barcelona, dlatego mam trochę za złe piłkarzom, że nie starali się wymieniać większej liczby podań, a wykopywali byle by do przodu.Ja wiem, że łatwo się mówi, alewszyscy o tym wiem, że Wiślacy dobrze grają z pierwszej piły.

Nie zgadzam się również z .......eniem,że Barcelona pokazała nam różnice dzielącą między ligą polską a hiszpańską. Real,Barcelona i Sevilla to coś więcej- to elita.Uważam, że w pojedynku z hiszpańskimi drużynami spoza tej trójki, spokojnie moglibyśmy nawiązać walkę.

Po pierwsze to mi się wydawało, że oni się starali wymieniać podania ale szybko się zorientowali, że ich sposób przyjęcia piłki pociąga za sobą niemal pewną stratę, więc w okolicy własnego pola karnego lepiej tą piłkę wybić na tradycyjną, staropolską pałę.
Po drugie Wisła gra świetnie z pierwszej piłki ale z Legią a nie z Barceloną.
Co do ostatniego akapitu to 100% zgody, taki farmazon, Wisła była gorsza niż beniaminek La Liga ma zero związku z rzeczywistością i jest, przypuszczam, wynikiem nieuzasadnionej frustracji. KAŻDY fan futbolu na świecie, niezależnie od ligowych preferencji, wymieni Barcelonę w pierwszej piątce najlepszych klubów, czyli w absolutnej elicie. A my, jak na razie aspirujemy do poziomu takiego na przykład Szachtara Donieck, czyli okolic światowego top 100. Różnica jest kolosalna. Poza tym moim zdaniem taki wynik jest korzystny dla dalszego rozwoju Wisły, ponieważ gdybyśmy zremisowali 0:0 po obronie Częstochowy to zaraz jakiś chłopek - roztropek z zarządu powiedziałby, że można ograniczyć nakłady na rozwój klubu skoro już teraz drużyna toczy wyrównane boje na Camp Nou, a tak to może przynajmniej niektórzy coś zrozumieją. Choć czasem myślę że z punktu widzenia RN poziom sportowy to tak naprawdę drugorzędna kwestia.

marcinarsenal 14.08.2008 15:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wtf (Post 585313)
Po pierwsze to mi się wydawało, że oni się starali wymieniać podania ale szybko się zorientowali, że ich sposób przyjęcia piłki pociąga za sobą niemal pewną stratę, więc w okolicy własnego pola karnego lepiej tą piłkę wybić na tradycyjną, staropolską pałę.

Na "pałę" wybijali bo wszyscy wiedzą jak kończyły się próby wyjścia choćby Sobola! Po prostu inaczej się nie dało - zaraz dopadało do nas 3 grajków Barca i albo strata, albo aut dla Katalonii. Po prostu Barca była bardziej zdeterminoiwana, pilkarze maja lepsze warunki fizyczne i zostali lepiej ustawieni.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wtf (Post 585313)
Po drugie Wisła gra świetnie z pierwszej piłki ale z Legią a nie z Barceloną.


I tu się mylisz, bo gdy tylko nasi próbowali grać z pierwszej wtedy udawało się wyjść z jakąś akcją dalej niż ze swojego pola karnego, a i publiczność tego nie puszczala mimo uszu (oczu). :> Przykład - Fajne akcje Piotrka z Boguskim przy lini bocznej

Gwiaździsty 14.08.2008 15:30

Styl gry- jeden samotnie wysuniety Brożek z przodu wyraźnie sie nie sprawdza. Obawiam się że i w tej naszej dupianej lidze też nie za bardzo to wyjdzie. Ale chciałbym sie mylić.

szprotson 14.08.2008 15:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez matthewG (Post 585259)
Tak naprawdę ten wynik pokazuje jaka różnica dzieli polską piłkę od piłki hiszpańskiej. To są lata świetlne! WWczoraj niezależnie od tego w jakim ustawieniu byśmy grali i tak byśmy przegrali, bo Barca grała na luzie, czerpała radość z gry i gdyby chciała wygrać ten mecz 10-0 to by to zrobiła. Na szczęście okazała się dla nas łaskawa. Pozdrawiam.

Jednego nie rozumiem. Dużo ludzi pisze/mówi "gdyby Barca chciała 10 to by było 10"
A ja powiem tak:
Gram w piłke od iluśtam lat, i jeśli mam okazje wygrac to wygrywam tyle ile sie da.
Dlaczego Wisła grając z Beitarem nie zatrzymała sie na 2 bramkach? Przeciez czerpali radośc z gry etc.
Co to za drużyna co może wygrać 10-0 wygtywa 4-0?
Gdy "gra" idzie, to sie strzela co sie da, wiec nie .......cie ze mogli strzelić 10 gdyby chcieli, bo przecież chcieli...
No chyba ze wszyscy grajkowie sa ukochanymi kibicami Wisły i nie chcieli nas tutaj, kibiców polskich w****iać.

ps.
Besiktas przegrał 8-1 w fazie grupowej LM.
Wniosek z forum taki : Turcja a Anglie dzielą kilometry futbolowej różnicy...

Malkontenci sami...przegrać 4-0 z jedną najlepszych drużyn świata...szczególnie przegrać drużyną na którą narzekaliście całe wakacje, ze brak wzmocnień i inne. Straszne....

"to Polska a nie elegancja Francja..."

TYLKO WISŁA!

treneiro 14.08.2008 15:47

Kiedy emocje po meczu opadły, kilka spostrzeżeń:
Ciężko winić trenera i piłkarzy za porażkę, w końcu osłabiona kadrowo Wisła, która miała roczną przerwę w grze w europejskich pucharach zagrała przecież z ubiegłorocznym półfinalistą rozgrywek. Szkoda jedynie, że gdy przy wyniku 3:0 kiedy Barca trochę odpuściła, Wiślacy nie zagrali odważniej żeby pokusić się choćby o gola honorowego (jak choćby w sytuacji gdy Łobo ograł Abidala i nieźle dośrodkował to jedynymi biorącymi udział w akcji byli stojący w polu karnym Paweł Brożek i zamykający z lewej strony Zieniu).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 585060)
Pawełek- miał sporo dobrych solidnych interwencji. Postawa tego piłkarza jest najlepszym odzwierciedleniem miejsca Wisły w europejskim futbolu. Solidny, potrafi czasem błysnąć, ale jednak są od niego lepsi. Problemem Pawełka nie jest brak umiejętności tylko fakt, że w ostatnich latach w Polsce mieliśmy kilku bramkarzy klasy co najmniej europejskiej, normą jest dla nas sytuacja, w której bramkarz jest lepszy od zawodników z pola. Jestem przekonany, że jest kilku bramkarzy, którzy obroniliby wszystkie cztery bramkowe strzały, ale to są bramkarze na poziomie Barcy czy Realu. Pawełek jest bramkarzem na poziomie Wisły, więc przestańcie wymagać od niego interwencji w stylu Casillasa, czy Buffona.
Baszczyński- z jednej strony faktycznie Henry nie takich obrońców wkręcał w ziemię, z drugiej, jak powiedział, któryś Warszawiak, Rybus też go wkręca w ziemię. Co gorsza, coraz więcej skrzydłowych ekstraklasy wkręca go w ziemię, nie dlatego, że Baszczyński nie umie grać jeden na jeden, tylko dlatego, że jest już za wolny. Mówiłem już zimą, Baszczyński na ligę jeszcze wystarczy, ale na puchary już nie.
Cleber- to co pisałem wcześniej, w lidze napastnicy nie wykorzystują jego nielicznych błędów, w pucharach bezlitośnie. I tak uważam, że jak na klasę dzisiejszego rywala Cleber zaprezentował się pozytywnie.
Diaz- facet ma przyszłość. Popełnia błedy, ale on w Europie jest od pół roku, dopiero uczy się tutejszego futbolu. Dziś zaprezentował podobny poziom co Cleber, a to najlepsza rekomendacja. Ale nie róbcie z niego boga, bo choć na jego konto idzie tylko ostatnia bramka Barcy, to oprócz tego zawalił jeszcze w co najmniej dwóch sytuacjach, gdzie mieliśmy sporo farta nie tracąc kolejnych bramek. Ma gość potencjał, teraz trzeba czekać, czy go wykorzysta.
Piotr Brożek- Gra na swojej pozycji coraz lepiej. Jako jeden z nielicznych wiedział co robić z piłką.
Łobodziński- zaczynam wierzyć w gościa. Jako jedyny w Wiśle nie bał się grać jeden na jeden. Co więcej z kilku pojedynków wyszedł zwycięsko. Szkoda, że póki co była to taka sztuka dla sztuki, bo brakowało dobrych dośrodkowań, ale widzę postęp. Może za jakiś miesiąc będzie jednym z motorów napędowych drużyny?
Sobolewski- facet wie na czym polega piłka nożna, umie grać w odbiorze, co więcej, wie co z piłką robić w ofensywie. Jego jedyny problem to technika. Barcelona naprawdę momentami zostawiała dużo miejsca w środku pola, Sobol wiedział co z piłką robić, ale starczyło jedno złe przyjęcie, jedno za dalekie wypuszczenie i tracił piłkę.
Cantoro- taka nieco odwrócona wersja Sobolewskiego. W defensywie niezły. Ma technikę, ale za to nie wie co z przodu robić z piłką. Notorycznie nadużywał prowadzenia piłki przez co bardzo często doprowadzał do groźnych strat. Jestem skłonny stwierdzić, że gdyby dać Sobolewskiemu technikę Cantoro, a Cantoro myślenie Sobolewskiego, to Barcelona musiałaby się dzisiaj o wiele bardziej napocić.
Jirsak- czwarte z rzędu spotkanie Czecha, w którym niby jest, niby próbuje, ale absolutnie nic z tego nie wynika, wyraźnie potrzebuje złapać formę, bo inaczej ława.
Boguski- to nie jest typ zawodnika, który zdziała coś sam, że drużyna mu dzisiaj nie pomagała, to wypadł przeciętnie.
Paweł Brożek- podobnie jak Boguski, tylko odważniej, ale z drugiej strony nie miał tylu zadań defensywnych.

W większości zgadzam się z powyższym,ale dorzucę jeszcze kilka uwag:
Pawełek - oceniam go bardziej pozytywnie, przy golach racej bez szans(może przy 2gim golu Eto'o mógł się zachować lepiej ale łatwej sytuacji nie miał).
Baszczu - niestety zawalił 2 gole, przy czym pierwszy gol dla Barcy był konsekwencją nie tyle szybkości Baszcza, co jego złego ustawienia.
Łobo - z jego akcji niewiele wynikało przede wszystkim dlatego, że nie miał wsparcia ze strony kolegów.
Jirsak - miał być playmakerem, czyli kreować grę, dyktować tempo, wszystkie akcje ofensywne powinny przechodzić przez niego, tymczasem poza początkiem meczu był zupełnie niewidoczny, miał piłkę przy nodze może z 4 razy i nie dziwię się, że trener Skorża zdjął go już po 1szej połowie.

Jeszcze raz odniosę się do wypowiedzi czesia:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez czesiu (Post 584915)
Taktyka też była kiepska, bo to kopanie do Brozia to w pewnym momencie zrobilo sie śmieszne.

Nie wiem czy to taktyka była kiepska czy raczej jej realizacja. Kopanie do Brozia miałoby sens, gdyby podania były na dobieg za linię obrony, żeby wykorzystać szybkość Pawła.Jedyne takie zagranie wykonał Zieniu(zresztą w podobnej akcji Brożek strzelił gola Beitarowi) i szkoda, że akcja skończyła się jedynie zablokowanym strzałem Niedzielana. Natomiast kolejne podania przed linię obrony w momencie, gdy Paweł stoi tyłem do bramki i ma na plecach Puyola i Marqueza rzeczywiście wyglądało śmiesznie, wygrać pojedynek 1 na 1 z jednym ze stoperów Barcy to już jest niezły wyczyn, a co dopiero obrócić się z piłką i ograć ich obu. Co gorsza, w sytuacji kiedy Pawłowi udawało się utrzymywać przy piłce, to nie miał z kim pograć.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez czesiu (Post 584960)
A rozegrać kilka razy z klepki....

Pomysł oczywiście dobry, tylko problem w tym, że nie bardzo miał kto z klepki pograć. Boguski miał problemy z grą piłką, Łobo brakowało dynamiki, o Jirsaku pisałem wyżej, a defensywni pomocnicy czy boczni obrońcy mieli problem z wyjściem z własnej połowy ze względu na wysoki pressing Barcy ale też i dużych problemów z opanowaniem piłki, tak więc o szybkiej płynnej grze w takich warunkach nie mogło być mowy. Brakowało zawodnika bazującego na szybkości, dobrym dryblingu i niezłej wrzutce, kogoś takiego jak Kuba Błaszczykowski, Jean Paulista czy Kosa, ale z lat 2001-2003 (Kosa z roku 2007 niekoniecznie by się przydał).
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwitter (Post 585257)
tak sobie myślę jakby to było gdyby Wisła odważyła się zagrać ustawieniem 1-4-4-2 i spróbowała zagrać bardziej otwartą piłkę, bardziej ofensywną. Naciskając na Barcelone i atakując ją myślę, że mielibyśmy kilka naprawdę ciekawych okazji na gola, pozostaje tylko kwestia tego, ile oni wbiliby nam tych goli z kontr...

Czy naprawdę uważasz, że Wisła grając bardziej ofensywnie zdominowałaby Barcelonę na tyle, że Barca musiałaby grać z kontry?

marcinarsenal 14.08.2008 15:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 585323)
Jednego nie rozumiem. Dużo ludzi pisze/mówi "gdyby Barca chciała 10 to by było 10"
A ja powiem tak:
Gram w piłke od iluśtam lat, i jeśli mam okazje wygrac to wygrywam tyle ile sie da.
Dlaczego Wisła grając z Beitarem nie zatrzymała sie na 2 bramkach? Przeciez czerpali radośc z gry etc.
Co to za drużyna co może wygrać 10-0 wygtywa 4-0?
Gdy "gra" idzie, to sie strzela co sie da, wiec nie .......cie ze mogli strzelić 10 gdyby chcieli, bo przecież chcieli...
No chyba ze wszyscy grajkowie sa ukochanymi kibicami Wisły i nie chcieli nas tutaj, kibiców polskich w****iać.

Jemu chodziło raczej o to, że gdyby Barcelona musiała koniecznie strzelić 10 bramek do awansu to by je strzeliła. Osobiście popieram tą opinię, bo Barca się z nami bawiła. Tak jak my z Beitarem. I gdybyśmy mysieli strzelić 6 bramek do awansu a nie jedną to z taką grą byśmy je zdobyli. Podobnie Barca, gdyby miała nóż a gardle to strzeliła by 10 goli bo sytuacje były, ale piłkarze mieli w głowach, ze już porowadzą wysoko i jak nie strzelą kolejnego gola nic się nie stanie.

Ludzie bez takiej napinki!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 585333)
chyba ich przeceniacie.
Xavi to co strzelił bramke, strzał mu sie udał, drugi raz by tak nie trafił, bo weszło mu co do milimetrów.

klasową drużyne ce..... to że nie odpuszcza, jak może strzelić to strzela...


Xavi na 10 takich uderzeń 4 by trafil czysto, 2 od slupka więc nie mów że mu się udało.

Po za tym mnóstwo bylo sytuacji sam na sam, gdzie Pawelek wygarnial pilke spod nóg Katalończyków. Podobnie henry przy strzale po stracie Sobola, gdyby wszyscy mieli w głowie zakodowane, że muszą strzelić gola, bo barca musi wygrac 10:0 to pewnie bardziej by się przyłożyli. A tak spokojna wygrana i rewanz praktycznie bez nadziei

szprotson 14.08.2008 16:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez marcinarsenal (Post 585335)
Xavi na 10 takich uderzeń 4 by trafil czysto, 2 od slupka więc nie mów że mu się udało.

Po za tym mnóstwo bylo sytuacji sam na sam, gdzie Pawelek wygarnial pilke spod nóg Katalończyków. Podobnie henry przy strzale po stracie Sobola, gdyby wszyscy mieli w głowie zakodowane, że muszą strzelić gola, bo barca musi wygrac 10:0 to pewnie bardziej by się przyłożyli. A tak spokojna wygrana i rewanz praktycznie bez nadziei

co to za napastnik który w głowie nie ma zakodowane że ma strzelić bramke?

Owszem Barcelona nas rozniosła, bo 4-0 to dużo, ale bez przesady.

Zresztą było minęło. ale jedno sie nie zmienia

KOCHAMY WISEŁKE!

Squall 14.08.2008 16:15

To nie Barcelona była dobra tylko Wisła przeraźliwie słaba. Pomimo ich dziurawej obrony nasza ofensywa nie istniała. Bramki które strzelili nie padały też po jakichś super akcjach, wystarczyło więcej determinacji w obronie i można było przywieźć mniejszy wynik.

devios 14.08.2008 16:19

Squall w życiu się z Tobą nie zgodzę. Wisła zagrała dobrze, jak na taki mecz, z zawodnikami, z których jeden jest wart tyle, co nasi wszyscy. Jedynie Łobodziński strasznie mnie denerwował swoim bezsensownym kiwaniem.

BęczarkaTS 14.08.2008 16:20

Co wy gadacie chyba inny mecz oglądaliscie... Barcelona kiedy chciała to siadła na nas pressingiem i było pozamiatane nie umieli sobie nasi poradzic..

westersyl 14.08.2008 16:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Squall (Post 585340)
To nie Barcelona była dobra tylko Wisła przeraźliwie słaba. Pomimo ich dziurawej obrony nasza ofensywa nie istniała. Bramki które strzelili nie padały też po jakichś super akcjach, wystarczyło więcej determinacji w obronie i można było przywieźć mniejszy wynik.

O czym ty piszesz, nasza defensywa była cały mecz pod presją w takich warunkach nie trudno popełnić nawet prosty błąd. Jeśli uważasz że zabrakło nam determinacji to gratuluje poczucia humoru. Ile jest drużyn na świecie które mogą wywieść z stamtąd dobry wynik przy takiej determinacji jaką Barca miała teraz ? Myślę że jak znajdzie się 5 drużyn to będzie dobrze. Real, ManU, Chelsea, Liverpool.

marcinarsenal 14.08.2008 16:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 585339)
co to za napastnik który w głowie nie ma zakodowane że ma strzelić bramke?

Owszem Barcelona nas rozniosła, bo 4-0 to dużo, ale bez przesady.

Zresztą było minęło. ale jedno sie nie zmienia

KOCHAMY WISEŁKE!


To nie musi byc wina napastnika, że odstawi noge i nie uderzy na 100% swoich możiwości. TO może tkwić w ich głowach podświadomie!

Taki mały przykład:

Arsenal - Slavia Praga (poprzedni sezon) 7-0
Arsenal - Chelsea (poprzaedni sezon) 1:0

Wierzysz, że napastnicy Arsenalu przy sytuacjach sam na sam zachowają się w identyczny sposób w obu meczach? Odpowiedź pominę..

Z tym ostatnim się zgadzam :D KOCHAMY WISEŁKE!!!

Joe Cole 14.08.2008 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 585346)
O czym ty piszesz, nasza defensywa była cały mecz pod presją w takich warunkach nie trudno popełnić nawet prosty błąd. Jeśli uważasz że zabrakło nam determinacji to gratuluje poczucia humoru. Ile jest drużyn na świecie które mogą wywieść z stamtąd dobry wynik przy takiej determinacji jaką Barca miała teraz ? Myślę że jak znajdzie się 5 drużyn to będzie dobrze. Real, ManU, Chelsea, Liverpool.

Valencia(w formie), Bayern, Inter, Milan, Juve, Arsenal :)
Na naszym boisku będzie lepiej. Nasza gra opiera się na wytrzymałości, pressingu i zamienności pozycji i na małym boisku Barca będzie miała większe zagrożenie pod swoją bramką.

Jednocześnie Barca musi przyjechać i zagrać 1 składem bo nie są pewni awansu(przy 5:0) byli by pewni. Pamiętają mecz z Beitarem i pewnie będą grali dopóki nie strzelą 1 bramki.
Gdyby Barca wyszła rezerwami mogłaby się zdziwić bo mają dość kiepską ławkę... W zasadzie mają chyba 15 piłkarzy których trzeba się bać.

Barca ma słabszych stoperów i to chyba na tyle. Ta para co z nami grała to niezłe kołki i nawet przy jakiejś interwencji nasi gracze zaatakowali Puyola. Najsłabszy piłkarz nie pasujący do magicznej Barcelony został przez kogoś nawet odepchnięty. Było widać że to jedyny piłkarz dla którego nie ma respektu i Skorża musiał im ładować w głowę długo że ten gość jest słaby.


Niech wystawią u nas 2 skład to Wisełka ich pożre. Barca nie ma takiej szerokiej kadry jak np. Arsenal którego linia pomocy z Twente wyglądała tak: Ramsey Eboue Whalcot Denilson i wygrali 2:0 na wyjeździe:)

kaelowiec 14.08.2008 17:55

szkoda ze Pawelek wybronil te sety no moze wtedy jakby bylo 8-0 to byscie sobie (ci od nic sie nie stalo) uswiadomili sobie żałość sytuacji , i nie placze bo nie weszlismy do LM bo chyba nikt normalny tego nie oczekiwal , martwi mie po porstu kompromitujaca postawa na boisku


ad nesta , nie wiem od jak dawna sledzisz wzory kibocowania w hiszpanii ale jeszcze na poczatku lat 90tych jak ogladalem eurogol to po bramce leciała taka banda na kraty (caly sektor) ze myslalem ze je rozwalą wygladalo to naprawde hardcorowo

pawelos84 14.08.2008 18:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kaelowiec (Post 585387)
szkoda ze Pawelek wybronil te sety no moze wtedy jakby bylo 8-0 to byscie sobie (ci od nic sie nie stalo) uswiadomili sobie żałość sytuacji , i nie placze bo nie weszlismy do LM bo chyba nikt normalny tego nie oczekiwal , martwi mie po porstu kompromitujaca postawa na boisku


ad nesta , nie wiem od jak dawna sledzisz wzory kibocowania w hiszpanii ale jeszcze na poczatku lat 90tych jak ogladalem eurogol to po bramce leciała taka banda na kraty (caly sektor) ze myslalem ze je rozwalą wygladalo to naprawde hardcorowo

Jaka kompronitująca postawa? Zobacz sobie w jaki sposób każdy z piłkarzy Barcy operuje piłką. Nie wiem czy pamiętasz mecz Barca - MU w tamtym sezonie. Mimo że było 0:0 to jednak MU prawie że piłki nie mógł powąchać. Jak Barca gra na maksa i jest w formie to nawet Real ma problemy z przejściem połowy. To jest naprawde niesamowicie wyszkolony technicznie zespół i w momencie gdy są skoncentrowani na maska, nikt nie jest w stanie ich powstrzymać. Więc nie wiem czego Ty oczekiwałeś, że nagle Boguski zacznie mijać 2 razy szybszego Alvesa, ale Sobolewski okaże się wirtuozem techniki na tle najlepszego środkowego pomocnika na świecie Xaviego?

Ciężko jest coś zrobić, jak każdy Twoj rywal jest 2 razy szybszy i 2 razy lepiej wyszkolony technicznie ...

Gucio25 14.08.2008 18:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislakkowalski (Post 585075)
HALO! NO I gdzie sa ci ktorzy mnie wyzywali i przeklinali, kiedy realnie na trzezwo mowilem ze nie mamy najmniejszych szans w tym roku na LM? no GDZIE?

chłopie, nie kompromituj się.
jakbyśmy wylosowali taki AaB Aalborg, albo BATE Borysów, to może Ty byś odszczekiwał.
z taką Barcą nawet jakby 10mln nam Boguś dał, to byśmy nie wygrali, taka prawda.

jak to pewien legionista tu napisał, jesteśmy w dupie, jesli chodzi o porównanie z najlepszymi na świecie.
licze ze powalczymy w Krakowie. i jeszcze raz brawo dla Mario, Diaza, Brozia i kibiców.

Wojtas 14.08.2008 18:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 585346)
O czym ty piszesz, nasza defensywa była cały mecz pod presją w takich warunkach nie trudno popełnić nawet prosty błąd. Jeśli uważasz że zabrakło nam determinacji to gratuluje poczucia humoru. Ile jest drużyn na świecie które mogą wywieść z stamtąd dobry wynik przy takiej determinacji jaką Barca miała teraz ? Myślę że jak znajdzie się 5 drużyn to będzie dobrze. Real, ManU, Chelsea, Liverpool.





Cos mi siw wydaje ze z tych druznyn ktore wwymieniles tylko z Realem ew MU gdyby przyszlo Barcy zagrac to nie bylo by jasnego faworta,kazda inna druzyna,z kazdej innej ligi swiata na Camp Nou jak my wczoraj zostaje poprostu pożarta.

Natomist smieszne jest podejscie prasy po tym meczu....poziom polskich dziennikarzy jest chyba podobny niczym poziom sportowcow na Igrzyskach czyli zenujacy.


Jak mozna ganic Wisle ,ze niby to jakas niespodzianka ze nieprowadzila z Barcą wyrownanej gry,czy byc zaskoczonym wynikiem,jak mozna wogole takie rzeczy porownywac i byc zaskoczonym.
na bramkowe zwyciestwo liczyli?Maja wogole jakies pojecie jaką silą sportowo-organizacyjna dyzponuje Barcelona i jak malutcy przy tym jestesmy??


Nagonka zupelnie absurdalna ale porzeciez jak cos nie wyjdzie to trzeba zniszczyc ,zmieszac z blotem,zgnieść.

ozinho 14.08.2008 18:47

Brawa dla drużyny,jak dla mnie zeszli z boiska z podniesionymi głowami.Nie przestraszyli się,pokazali kilka fajnych zagrań,Brożek pokazał Marquezowi i Puyolowi,że nie jest chłopcem do bicia.W chwili obecnej oglądam mecz Legii z Ewką Moskwa i stwierdzam,iż lepiej,że mistrz świata i Europy objeżdża Baszczyńskiego ,niż jak robi to pseudograjek z przedmieść Moskwy.Wisła jeśli utrzyma poziom ostatnich meczów to myślę,że faza grupowa UEFA jest realna.O ile znowu nie poszczęści nam się w losowaniu i trafimy Milan.;) Chcialbym,zeby odkuli sie w Krakowie chociaż jedną bramką,wtedy naprawde pokażą,że nie Wisełki nie mozna lekceważyc...

Griszka30KR 14.08.2008 19:32

Potrzebujemy wzmocniej ,zeby osiagnac faze grupowa PUEFA i cos w niej ugrac to widac po meczu z Bracelona.I nie jest obrazem tego wynik,bo tak naprawde mogło byc 6:0,ale brak chocby kilku sytuacji z których mógłby pasc gol.Pozdrawiam.

czesiu 14.08.2008 19:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez treneiro (Post 585326)
Jeszcze raz odniosę się do wypowiedzi czesia:

Nie wiem czy to taktyka była kiepska czy raczej jej realizacja. Kopanie do Brozia miałoby sens, gdyby podania były na dobieg za linię obrony, żeby wykorzystać szybkość Pawła.Jedyne takie zagranie wykonał Zieniu(zresztą w podobnej akcji Brożek strzelił gola Beitarowi) i szkoda, że akcja skończyła się jedynie zablokowanym strzałem Niedzielana. Natomiast kolejne podania przed linię obrony w momencie, gdy Paweł stoi tyłem do bramki i ma na plecach Puyola i Marqueza rzeczywiście wyglądało śmiesznie, wygrać pojedynek 1 na 1 z jednym ze stoperów Barcy to już jest niezły wyczyn, a co dopiero obrócić się z piłką i ograć ich obu. Co gorsza, w sytuacji kiedy Pawłowi udawało się utrzymywać przy piłce, to nie miał z kim pograć.

Pomysł oczywiście dobry, tylko problem w tym, że nie bardzo miał kto z klepki pograć. Boguski miał problemy z grą piłką, Łobo brakowało dynamiki, o Jirsaku pisałem wyżej, a defensywni pomocnicy czy boczni obrońcy mieli problem z wyjściem z własnej połowy ze względu na wysoki pressing Barcy ale też i dużych problemów z opanowaniem piłki, tak więc o szybkiej płynnej grze w takich warunkach nie mogło być mowy. Brakowało zawodnika bazującego na szybkości, dobrym dryblingu i niezłej wrzutce, kogoś takiego jak Kuba Błaszczykowski, Jean Paulista czy Kosa, ale z lat 2001-2003 (Kosa z roku 2007 niekoniecznie by się przydał).

Czy naprawdę uważasz, że Wisła grając bardziej ofensywnie zdominowałaby Barcelonę na tyle, że Barca musiałaby grać z kontry?

Zdominować Barce to może Chelsea, a Wisła to co najwyżej może spróbować zagrać kilka podań na jeden kontakt i w zasadzie o to mnie chodziło. Szybka klepka i piłka do Brozia. Wówczas to miałoby jakiś sens. Niestety, ale jak przyznali sami piłkarze Wisły Barca swoja kulturą gry kompletnie ich przytłoczyła. Dawno też nie widziałem meczu z udzialem Barcy w którym drużyna przeciwana grała tak niechlujnie w odbiorze pilki czy rozgrywaniu. Zresztą sami hiszpańscy dziennikarze po meczu pytali ironicznie Skorżę w co grała Wisla, bo w futbol to grała Barca.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jan Urban
My Polacy mamy problemy ze swoją mentalnością i jesteśmy zakompleksieni. Nawet po meczu Wisły z Barceloną człowiek w studio gadał takie rzeczy, jakby nigdy w piłkę nie grał! Wisła zagrała na swoim poziomie, bez strachu, jednak na Barcelonę to było za mało. Czy tak trudno było powiedzieć po meczu, że grająca świetnie Barcelona była za silna dla nas? Nie. Lepiej jest jechać po bramkarzu, który wybronił nie wiadomo ile sytuacji bramkowych. W Polsce nie ma konstruktywnej krytyki, są tylko skrajności. Brakuje środka.


treneiro 14.08.2008 22:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BęczarkaTS (Post 585344)
Barcelona kiedy chciała to siadła na nas pressingiem i było pozamiatane nie umieli sobie nasi poradzic..

Nic dodać nic ująć.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez czesiu (Post 585455)
Zdominować Barce to może Chelsea

Tego mi tłumaczyć nie musisz, pytanie było do Zwittera, a nie do Ciebie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez czesiu (Post 585455)
Wisła to co najwyżej może spróbować zagrać kilka podań na jeden kontakt i w zasadzie o to mnie chodziło.Szybka klepka i piłka do Brozia. Wówczas to miałoby jakiś sens. Niestety, ale jak przyznali sami piłkarze Wisły Barca swoja kulturą gry kompletnie ich przytłoczyła.

Do tego odniosłem się w poprzednim poście. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, a że Barca nie pozwoliła na wiele, więc Wisła wiele nie pokazała.

nesta 14.08.2008 23:21

Szacunek dla Urbana za te slowa, ktore wkleil czesiu.

Gralismy z najlepszym z najlepszych. To stwierdzenie jest w tym wypadku wyjatkowo trafne. Bo uwazam, ze z kazdym z zespolow, na ktore mozna bylo trafic w 3 rundzie, Wisla moglaby powalczyc (moze z wyjatkiem Arsenalu jeszcze). Moze nie o awans, ale o wyrownany przebieg meczu. Czy wloskie czy angilelskie druzyny, nie mowiac juz o tych nizej notowanych jak Fener. Wiadomo, przewaga tych klubow jest ogromna, ale tak jak Barcelona nie gra nikt inny na swiecie. I caly swiat o tym wie i caly swiat ich za to podziwia. Nikt inny nie gra tak futbolu w swej najczystszej formie, dotyka samej istoty gry w pilke nozna, kiedys ktos powiedzial "gdybym spotkal kogos kto nie wie co to pilka nozna, pokazalbym mu Barcelone".

Mimo wszystko ciesze sie z tych dwoch meczow. To wspaniala lekcja i doswiadczenie dla Wislakow. I bardzo chcialbym zeby tak do tego podeszli. Z korzyscia na przyszle mecze, sezony. Aby te mecze pomogly poprawic im ich gre, nabrac pewnosci siebie, cos podpatrzyc, nauczyc sie. Coz moga stracic ? Mam nadzieje, ze te spotkania ich nie podlamia, bo zupelnie nie ma takiej potrzeby. Nikt do was nie ma pretensji.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:21.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl