![]() |
Cytat:
jednak logicznie rzecz biorąc negacja zdania "to jest prawda udowodniona bo tak sądzi "ogół" " nie jest równoznaczna zdaniu : "skoro tak sądzi ogół , to napewno jest to nieprawda" problem z podpierającymi się tego typu cytatami jest taki (widać to np poskrajnych prawakach) , że a priori uważają KAŻDY powszechny pogląd za mylny a to już objaw problemów psychicznych, paranoi , obsesji więc teraz pytanie, czy potwierdzisz mojego posta , czy jednak jestes (jak sądzi ogół) oszołomem ? |
Cytat:
a ja jednak uważam że jest to rynkowa sytuacja bo poza grupą fanatyków którzy faktycznie nie patrzą na to rynkowo , i kupią nawet i karnety po 1000 żeby kolejny raz ratować Wisełke ( ile ich jest ? niewiem) większość 'kupowaczy biletów/karnetów' patrzy rynkowo , czego dowodem jest chocby wzrost frekwencji na meczach atrakcyjniejszych sportowo racje ma oczywiscie Jaroo , drogie karnety zarżną klub |
Cytat:
|
Cytat:
6 budżet płacowy ligi teza powielana na forum wielokrotnie , a na konferencji ex katedra TJ ją zakwestionował warto żeby ktoś kto sie zna i ma wgląd w jakieś raporty się nad tym pochylił ja osobiście zakładając w dobrej wierze że nie było to ordynarne kłamstwo mam żal że odbyło się to w takiej formie "piszecie tam sobie na forum bzdury ze 6 budzet a to nie prawda, bo byl nizszy" (a w domysle - ale jaki to nie powiem , bo nie chce powiedziec ,dlaczego nie chce powiedziec to juz sie sami domyslajcie , czy dlatego ze klamie , a czy dlatego ze byl 8 co i tak nas kompromituje ,czy moze po prostu dlatego ze uratowalismy klub wiec hola hola z krytyką , nic wam do tego jaki byl budzet) skoro obalił tę teze powinien był to robić konstruktywnie i mniej arbitralnie |
Cytat:
|
Cytat:
nie zdziwilbym sie celowemu przeciekowi |
Cytat:
|
Wolfy to taki Grześ S. To fakt. Pierwszy krzykacz, naczelny obrońca zarządu. Choć jeszcze niedawno Seruś pełnił tę funkcję, kiedy zachwalał Dawida i był przez miesiące głównym obrońcą. Po największej kompromitacji w historii klubu związanej ze spadkiem jakby trochę się uspokoił z tym nadmiernym bronieniem zarządu.
Grześ S. od dziesięciu lat pisze jedno - zarządy super, wszyscy inni to wrogowie (w tym kibice). Cały czas twierdzi, że są spiski (czyli tak jak na tym forum odnośnie przejęcia Świętej Ziemi, kiedy była największa histeria). Teza wielkiego autorytetu: https://wislakrakow.com/forum/showpo...0&postcount=40 Tezy najbardziej krytykowanej osoby na forum: https://wislakrakow.com/forum/showpo...1&postcount=19 https://wislakrakow.com/forum/showpo...97&postcount=6 Miałem rację. Dla mnie ci co poparli nominację wujka Jurka i nie reagowali na Dawida - na układ rodzinny to są faktyczni zdrajcy i wrogowie Wisły. |
Kasa, kasa, kasa... Na ile sprzedanych karnetów możemy liczyć? Na jaką średnią frekwencję możemy liczyć? W ekstraklasie było średnio 15 tys, gdzie wiadomo, że podbijana frekwencja była meczem z Legią, derbami, Lechem. W 1 lidze nie będzie rywali, którzy nam tę frekwencję wyśrubują, będzie wręcz odwrotnie, będą rywale, na których przyjdzie mniej osób, będzie więcej meczów, akurat teraz nas ominą dzięki MŚ w Katarze mecze przy gorszej pogodzie w grudniu, ale skoro zagęszczenie chujowych meczów w krótkim czasie będzie większe to tym bardziej frekwencji to nie podbije.
Jako przykłąd podam Widzew i nas. My mamy stadion za duży, Widzew ma pod swoje potrzeby stadion. Był boom i spina na mecze Widzewa, chodził komplet, sprzedawali rekordowe ilości karnetów. W tym sezonie już mimo, że 1 liga, już ta spina u nich zmalała. Mimo, że stadion wielki nie jest to i tak już go nie zapełniali regularnie. U nas przed covidem też była spina na frekwencję, skoczyłą do góry o około 4 tys, w tym sezonie też było dobrze ale już nie aż tak, wiecznie nie można robić rzeczy wielkich. Myślę, że w I lidze nie będzie jakiegoś wyskoku frekwencji, spodziewam się około 10-12 tys kibiców na meczu - patrząc optymistycznie. I teraz porównajcie sobie ceny karnetów Widzewa będącego na fali wznoszącej (awanse), mającego mały stadion, do ceny karnetów Wisły, będącej od kilku lat w dołku ale gdzie jest ciągle mówione "pomóżcie jeszcze", mającej za duży stadion. Wysokie ceny karnetu będą oznaczały, ze dobijemy nimi frekwencje do jak najniższego poziomu się da. Niskie ceny karnetów nawet jak nie przełożą się na większą kasę stricte z biletów to chociaż pokażą sponsorom itp że jest zainteresowanie Wisłą Kraków. Kasę można też zarabiać na inne sposoby, np podnieść ceny cateringu, robić jakieś akcje czy zbiórki na meczu. Chętniej ktoś da na zbiórkę czy więcej za kiełbasę niż zapłaci drożej za bilet na jeszcze chujowsze widowisko niż miał w ekstraklasie. A poza tym janusze kibicowscy będa mieli tanio, po drugiej stronie błoń produkt ekstraklasowy... O co rozbija się sprawa? Liczmy 10 tys średnio na mecz, załóżmy więc, że jest to stała publika, że sprzeda się 10 tys karnetów. Średnia cena dajmy na to 600 zł x 10 tys = 6 000 000. Nawet robiąc cenę taniutką, połowę mniej, 300 zł za karnet, wychodzi, że jest to 3 mln straty. Dużo i mało. Na pewno nie jest to kasa po którą trzeba na siłę wyciągać rękę, na pewno nie jest to kasa nie do odrobienia w kilka innych sposobów, trickami typu zbiórki, złotówka więcej za coś innego, OSZCZĘDNOŚCI na szrocie, sprowadzaniu byle jak i byle jakich kopaczy itp itd Osobiście wolałbym zrobić jak najniższe ceny, nakręcić jak najwięcej kibiców na przychodzenie na mecze żeby móc siać tym propagandę sukcesu i tworzyć taki efekt kuli śniegowej, Wisłą mimo spadku nadal wspierana przez tłumy kibiców, podnosimy się i idziemy do przodu! Do tego zbiórki i chwalenie się, że kibice nadal jak nikt inny wspierają klub. Może jakiś dobry wynik sprzedanych karnetów i puszczenie tego w świat, że mimo spadku sprzedano więcej karnetów niż na sracovii, że sprzedaż jest jak w czołowych klubach ekstraklasy? Wolałbym tak, niż wyciągnać rękę po łatwą kasę i pokazać, że Wisła ma 4 tys wiernych fanatyków, którzy niezależnie od miejsca w tabeli czy ligi przyjdą na mecz. |
Cytat:
|
To Jażdżyński podważył wiarygodność tego raportu i to on powinien powiedzieć, który realnie budżet w lidze miała Wisła. A jeśli miała np nie 6, a może 9 to też wiele nie zmienia... Jak powiedział A to niech powie B.
|
Cytat:
Od trzech lat dostają kasę i nic z tego. Może jak zaczną marnować tylko swoją to się otrząsną... |
Jeśli dobrze wystartujemy i będziemy wygrywać regularnie to ja bym się o frekwencję nie martwił.
Napiszę przewrotnie, że dawno Wisła nie była faworytem do wygrania ligi i jeśli podoła oczekiwaniom to może być niezłe zaskoczenie frekwencyjne, oczywiscie na plus. Jeśli zaczniemy grać na poziomie średniaka ligi to może być za to dużo gorzej niż najgorsze oczekiwania, bo nikt nie będzie miał ochoty oglądać 1 ligowej kopaniny o nic. Oczywiście spadek był katastrofą, ale z drugiej strony bardzo się stęskniłem za regularnym wygrywaniem. Łapę się na tym, że nie mogę się doczekać pierwszego meczu o stawkę. Fajnie by było zobaczyć jak lejemy konkurencję i patrzymy czy równo puchnie. Dawno tego nie grali. Wolałbym w ESA ale jak się nie ma co się lubi.... Gorzej jak ta 1 liga okaże się drogą przez mękę... |
10 tys karnetów? Obstawiam max 5.
|
Cytat:
|
fakt , oczywiście masz racje
|
Cytat:
Oczywiście, kluby służą za przechowalnię działaczy miejskich - pełna symbioza. I zamiast ocieplić jakieś osiedle, kupić komputery do liceum czy w jakikolwiek sposób zainwestować - pieniążki idą na nowy samochód jakiegoś trzeciorzędnego piłkarza. U nas klub utrzymują kibice, sponsorzy i właściciele - to jedyny zdrowy układ, ale z oczywistych względów oznacza że większy poziom wydatków spada na fanów. |
tak , to wszystko prawda
ja natomiast odniosłem sie do innego kontekstu , mianowicie uważam że wycenianie karnetów jak najbardziej powinno sie odbywać na zasadach rynkowych , ponieważ prawa rynku tutaj normalnie działają , i zgodnie z prawem "cenowej elastyczności popytu" karnetów droższych , sprzeda się zwyczajnie MNIEJ |
Cytat:
|
Pytanie czy w sytuacji braku ciśnienia na awans ze strony właścicieli, a tak to wygląda. Jakąś wtopa czy remis na dzień dobry nie spowoduje że ujdzie powietrze...
Cytat:
|
Cytat:
|
Wykupywanie reklamy miasta za grube gruuube mln zł w klubach piłkarskich, gdzie frekwencja oscyluje 4-8k, oglądalność jest niska i stanowi jedynie lokalny folklor... no tak to się kalkuluje :D
|
Co do karnetów to cena musi być adekwatna do ligi w jakiej Wisła gra. Nikt nie zapłaci za karnet tyle ile w Ekstraklasie, (może jakiś mały procent). Większość nie zamierza płacić za produkt nierynkowej ceny, ponieważ poziom spadł. W Ekstraklasie mieliśmy jedne z najwyższych cen co można było jeszcze tłumaczyć tym, że była to najwyższa klasa rozgrywkowa, ale tu to nie przejdzie.
Kibic już przejrzał na oczy i nie lubi być mamiony jak ostatnio tym, że musi zapłacić większą cenę, ponieważ dobrzy piłkarze w Ekstraklasie muszą kosztować. Jednak życie pokazało, że nie muszą, ale trzeba mieć więcej pojęcia niż zabawa w Football Menadżera. Miliony złotych kibiców zostały zmarnowane na prowizje dla agentów i wynagrodzenia dla piłkarskiego szrotu. Kto chce zapłacić więcej za karnet niech lepiej zapisze się do Socios, a nie gada głupoty, że cena musi być wysoka. Bo jak widzę ankietę, gdzie klub kolejny raz chce żerować na uczuciach i miłości do klubu to robi mi się niedobrze. Jak nie zapłacisz więcej to zostaniemy przez Ciebie w I lidze! To Ty będziesz wtedy winny! Za stary już jestem na takie marketingowe chwyty. Oj, nie ze mną takie numery, nie ze mną... |
Cytat:
I o jakich grubych milionach mówisz, mnie chodzi o to żeby miasto nie doiło nas za wynajem stadionu, żeby nie trzeba było kalkulować ile trybun wynająć. Bo za to że jesteśmy Wisłą KRAKÓW coś nam się od miasta należy z marketingowego punktu widzenia. Fakt że nasze władze nic w tym temacie nie załatwiły to kolejny kamyczek do ich ogródka... 100 000 x 17 = 1 700 000 wybacz ale to nie są grube miliony.... Budżet Krakowa na 22' to 7 116 000 000, czyli wpływy z wynajmu stadionu to 0,024% budżetu. Bez tej kasy miasto bankowo zbankrutuje... |
Cytat:
No chyba, że sugerujesz, że przed erą Cupiała w Wiśle i awansu to najwyżej ligi w Polsce nikt nie słyszał o Krakowie? |
Niby dlaczego nie działa? Może na naszym podwórku mniej, bo Kraków to Kraków, ale poza granicami jak najbardziej. Dlatego miastu powinno zależeć na jak najmocniejszych klubach. Pokazujących się poza naszym przysiółukiem. Nie wspominając że mecz sam w sobie może być pretekstem do wizyty w Krakowie.
Zresztą udowadniać zyski dla miasta wynikające z "posiadania" klubu sportowego na wysokim poziomie to jakiś kosmos. To tak jakby tłumaczyć i przekonywać, że Kielce zyskują dzięki Vive. |
Cytat:
Uważam, że dopiero regularna gra w pucharach mogła by być wartością dodaną. I wtedy można by próbować coś od miasta wyrwać. Teraz nie ma to żadnych szans. Dlaczego? Bo po pierwsze, są 2 kluby - My i corupcjovia , no i z tego powodu "bedom" gadać że nie mogą nikogo faworyzować. Po drugie, prezydent Krakowa oraz dyrektor ZIS nie pałają nadmierną miłością do Wisły. Po trzecie, oni już dawno przyjęli taktykę "nie damy wam nic bo nie musimy a i tak nas promujecie". Co im zrobisz? Nic nie zrobisz. Od lat i tak wiadomo kto wygrywa wybory... |
Zacznijmy od tego, że trzeba być pod wpływem dobrych środków halucynogennych, aby po tym VARZE, kiedy piłka leciała 200km/h dostrzec kontakt z opuszkami palców i zmianę toru lotu piłki....
Manu był w takim szoku, że chyba wiatr poczuł, zamiast wykłócać się to jojczał, a cała rzesza użytkowników pierdoyliła, że bez względu na sędziego trzeba mecze wygrywać :D Amika to według mnie punkt kulminacyjny sezonu potem płock i 4 punkty... tą sytuację możecie zobaczyć tu w 5:45 :D https://www.youtube.com/watch?v=a3fyhmITa_8 |
Wzruszyłem się i prawie popłakałem...
|
Cytat:
Wisła ma za dużo wiernych kibiców by frekwencja poleciała dajmy na to o 50%. Oczywiście meczów top nie będzie (może tylko Ruch się jakoś sprzeda), ale średnia nie spadnie poniżej 10k. O ile będziemy do końca w czubie tabeli. A co do tego czy kibice dadzą się nabrać na jakieś obietnice... Wy kibicujcie Królewskiemu czy Wiśle? Ostatnie co nam jest potrzebne to żeby się własni kibice od nas odwrocili |
Cytat:
|
Cytat:
|
Bo reklama rynkowo kosztuje, chyba że się ma frajera który reklamuje za darmo. Ba, jeszcze dopłaca...
|
Cytat:
Podpowiem: kwoty uzyskiwane rynkowo za tego typu reklamę nie mają nic wspólnego z kwotami, które miasta (oraz bogaci właściciele) ładują pod płaszczykiem reklamy do klubów. Oczywiście, reklama jest. Ale nieproporcjonalna do tego, za ile rzeczywiście byłaby do sprzedania na normalnym rynku. |
Co innego reklama na koszulkach, a co innego fakt że w mediach przy okazji Wisły jednym tchem wymieniany jest Kraków. Porównywać możnaby gdyby nagle zamiast nazwy miasta wymagać nazwy sponsora, a i tak nazwa miasta się pojawia. Jak Vive Łomża Kielce.
Twierdzenie, że od miasta nic nam się nie należy to frajerstwo. Tak jak w wielu innych przypadkach miasta pompują w kluby za dużo publicznej kasy i jest to patologią tak u nas miasto zupełnie nas nie wspiera, a jeszcze windykuje za wynajem stadionu, co jest nie mniejszą patologią. Jakie powinno być wsparcie? Co najmniej wynajem stadionu po kosztach. |
Cytat:
Choć oczywiście się zgadzam z tym, że sytuacja, w której jedne miasta pompują ogromne pieniądze w kluby, a inne nie, jest sytuacją chorą. Pytanie kluczowe jest takie - w którą stronę należałoby tę chorobę leczyć. Ja nie przeczę, że miasta mogą się reklamować i ta reklama może mieć sens. Twierdzę tylko, że na pewno nie jest rynkowo warta tyle, ile płacą za nią (niektóre) polskie miasta. W tym wydaniu to nie jest reklama tylko ukryte dotowanie. |
Gdyby przy okazji wspominania o Tobie dodawano obligatoryjnie MaLk z Krakowa tak jak to obecnie ma miejsce przy Świątek z Raszyna czy Hurkaczu z Wrocławia to dokładnie tak powinno być. :).
I kolejny raz zaznaczam nie chodzi mi o dotowanie czyli sposób na wyciąganie publicznej kasy. Tylko o współpracę, a nie dojenie klubu, jak ma to miejsce u nas. |
Tak, powinniśmy jeszcze dostać kasę od Departamentu Gospodarki Wodnej, skoro w nazwie mamy najdłuższą rzekę. Sam się dziwię ze my i np Arka nic od nich nie dostajemy. A Np taki Ruch Chorzów powinien dostawać kasę od Ministerwa Sportu za zachętę ludzi do ruszania. Co tam kluby... Zespół Myslowitz to powinien pławić się w luksusach za promocje Mysłowic. Teraz już wiem, czemu powstała piosenka "Piła Tango"; Strachy na Lachy to jednak łebskie chłopaki...
Serio myślisz, że istnieje wiele osób, które słysząc w radiu: "Wisła Kraków wygrała mecz" pomyśli sobie, ze fajnie tam jechać? Pewnie jest parę takich osób, ale wydaje mi się ze raczej działa to w drugą stronę. To Wisła zyskuje na Krakowie i to znacznie. Chociażby to, że prędzej turysta przy okazji zwiedzania Krk przyjdzie na mecz niż na odwrót. No i poza tym: kto nadał nazwę Wisła Kraków? No chyba my tzn Wisła. Więc to by było dziwne tworzyć markę wykorzystując w nazwie miasto a potem domagać się gratyfikacji za to. |
Dlatego postuluję zmienić nazwę na Wisła wawelska. I 1 ligę grać na Hutniku, a jak ktoś będzie pytał to tłumaczyć że miasto nas szuykanuje zamiast wspierać. Porównać koszty wynajmu stadionu we Wrocławiu w Gdańsku i niech się urzędasy tłumaczą.
|
No Sarapata powiedziała "sprawdzam" w 2018 nieplacac za czynsz. Prawdopodnie na zasadzie "skoro nikt inny nie wynajmuje stadionu to miasto musi się zgodzić na inne warunki". Efekt tego był taki ze załatwiała stadion w Gliwicach. Nic nie jestemy miastu winni, ani miasto nie jest nam nic winne (moim zdaniem). To że płacimy sporo jest głowie kwestią tego że stadion jest fatalnie zaprojektowany. Niestety i My i miasto musimy z tym żyć. Miasto stara się dbać o własny interes (finansowy) I dlatego płacimy tyle ile płacimy i ja to rozumiem.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:14. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl