Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

AS82 01.06.2013 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1315584)
Krótko bo nie chce mi się długo tłumaczyć prostych spraw. Skoro Twoja znajoma chce pracowac w niedzielę, to niech założy dzialalnośc gospodarcza otworzy sklep, w którym bedziesz jednym (z pewnie niewielu) z klientów.

Zadaj tez takie pytanie w Niemczech , podczas sjesty np. w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji, że chcesz dokonać zakupów w godz. np. miedzy 12 -14 a tu sklepy pozamykane :). A Ty chcesz i Twoja znajoma tez chce :)

Złote rady PISowców. Jak macie podobne rady w innych działach gospodarki i takie sposoby na kryzys to już teraz strach się bać .
W Niemczech sobie moga zamykać sklepy bo społeczeństwo jest na tyle bogate ,że ich na to stać . Ty ze swoimi złotymi radami chcesz pracownice hipermarketu w najlepszym wypadku pozbawić 1/6 pensji ,w najgorszym w wyniku redukcji zatrudnienia zwolnić ją z pracy. Masz jeszcze jakieś genialne pomysły na gospodarke ? :-D

Drozd 01.06.2013 19:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1315485)
przede wszystkim w tym kraju nie będzie ani odrobinę lepiej, jeśli będą padały takie epitety

Przepraszam ale co ma piernik do wiatraka? Głaskaniem po pupce czy opowiadaniem że g... to czekolada chcesz sprawić żeby było lepiej.

W 89' tez nikt nie nazwał spraw po imieniu i piwo w ten sposób nawarzone pijemy do dzisiaj.

heoij 01.06.2013 19:59

Tak, od razu jak sklepy zamkną w niedzielę to co dziesiąty Polak straci pracę, bezrobocie wzrośnie do 20 %, jak czytam niektóre komentarze to śmiać mi się chce :rotfl:

Sprawa jest prosta, ustawa tak nie przejdzie bo nie jest na rękę galeriom handlowym i innym hipermarketom które w niedzielę mają największy utarg bo dziwna moda nastała w naszym kraju, że niedzielę spędzamy na zakupach albo chodzeniu po sklepach, ale jaki kraj to taki obyczaj ...

AS82 01.06.2013 20:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1315609)
Tak, od razu jak sklepy zamkną w niedzielę to co dziesiąty Polak straci pracę, bezrobocie wzrośnie do 20 %, jak czytam niektóre komentarze to śmiać mi się chce :rotfl:

Sprawa jest prosta, ustawa tak nie przejdzie bo nie jest na rękę galeriom handlowym i innym hipermarketom które w niedzielę mają największy utarg bo dziwna moda nastała w naszym kraju, że niedzielę spędzamy na zakupach albo chodzeniu po sklepach, ale jak kraj to taki obyczaj ...

Gdzie tak przeczytałeś? Jak chcesz z kogoś demagoga zrobić to sam nie siej demagogii ,bo nic takiego nie napisałem.
PIS co chwile mówi ,że troszczy się o najsłabszych i najbiedniejszych , właśnie po tej propozycji widać jak się troszczy , najwięcej stracą na tym najbiedniejsi i najgorzej zarabiający pracownicy hipermarktów.
Też mam nadzieje ,że ta komusza propozycja nie przejdzie ,bo nie chce ,żeby mi ktoś ustawowo planował czy mogę sobie w niedziele iść na zakupy czy nie.

heoij 01.06.2013 20:20

@ AS82- Specjalnie chciałem to przejaskrawić bo to nie jest największy problem w naszym kraju. Media dostały kolejny temat zastępczy i wałkują go już od tygodnia a Ty powtarzasz za nimi ...

Uwierz mi są ważniejsze rzeczy w tym kraju do zrobienia niż zajmowanie się tym czy kupisz w niedzielę serek czy jogurt w supermarkecie ... :P

Konrad. 02.06.2013 01:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1315584)
Krótko bo nie chce mi się długo tłumaczyć prostych spraw. Skoro Twoja znajoma chce pracowac w niedzielę, to niech założy dzialalnośc gospodarcza otworzy sklep, w którym bedziesz jednym (z pewnie niewielu) z klientów.

Kolego sympatyczny, doprowadźmy do sytuacji gospodarczej w naszym kraju porównywalnej z niemcami a wtedy zacznij rzucać przykładami z niemiec...

Dlaczego, uważasz że pracować dla Tesco w niedziele to coś złego, a już w prywatnym sklepie ok? Bo nie rozumiem... Dlaczego kobiety we własnych sklepach mogą tyrać po 7 dni w tygodniu i brać wolne 5 dni w wakacje, a kobiety z tesco w niedziele już pracować nie mogą? Dlaczego na stacjach w wielkich koncernach już pracować można? Możesz mi to wytłumaczyć?

Dwa, skąd słowa o nie wielu klientach? Przecież gdyby tak było, to wielkie koncerny by nie otwierały sklepów 7/24. Zresztą przejdź się do byle osiedlowego sklepu - krócej, ale pewnie też w niedzielę otwart. Jak myślisz czemu, żeby straty robić?
Cytat:

Zadaj tez takie pytanie w Niemczech , podczas sjesty np. w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji, że chcesz dokonać zakupów w godz. np. miedzy 12 -14 a tu sklepy pozamykane :). A Ty chcesz i Twoja znajoma tez chce :)
Moja mama ma znajomą która pracuje w tesco na kasie, i zarabia te grosze. Dwie niedziele w miesiącu pracuje. Jeśli jej się tego zakaże straci jakieś 120 zł miesięcznie, czyli 5% budżetu. Jakim prawem chcesz ją z tych pieniędzy okraść? I jesli chcesz pisac o niemczech, to spraw najpierw aby z jej godzinnej pensji na kasie, mogła kupić dokładnie to samo co jej koleżanka zza miedzy...

Co do siesty - przykład z dupy. Akurat we włoszech właśnie wielkie sieci są otwarte, a małe sklepy pozamykane. (nie wiem jak w Hiszpanii czy Grecji, ale są to dwa kraje które jedne z nie wielu są w wiekszej czarnej dupie niż my).

Wątpie też czy jest takie prawo ZABRANIAJĄCE handlu w czasie sjesty. To taka tradycja, dokładnie taka jak w polsce zamknięte sklepy w niedziele. Ale nikt nikomu jej nie broni naruszać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1315609)
Tak, od razu jak sklepy zamkną w niedzielę to co dziesiąty Polak straci pracę, bezrobocie wzrośnie do 20 %, jak czytam niektóre komentarze to śmiać mi się chce :rotfl:

Zadam ci pytanie, wzrośnie czy zmaleje? Bo nie wiem czy wiesz mamy jedne z najwyższych w Europie...

I nie ma znaczenia, czy wzrośnie o 30%, czy 0,000003%. ŻADNE działania które mogą zwiększyć bezrobocie w naszym kraju nie mają prawa być teraz podejmowane.

hiszpan00 02.06.2013 07:19

Zdaję sobie sprawę z argumentów ekonomicznych jakie zostały tutaj przedstawione, na tyle twardo stąpam po ziemi, że jeśli w toku dyskusji na temat wolnej niedzieli padną twarde dane ile osób straci pracę, jestem w stanie przyznać racje osobom, które są przeciwne takiemu zakazowi. Choć ta decyzja i tak nie jest zależna od Nas. Z drugiej jednak strony bezrobocie szybko rośnie bez względu na zakaz handlu w niedziele. Nasza gospodarka z każdym miesiącem słabnie w zastraszającym tempie. Otwarte galerie handlowe nie "uzdrowią" tej sytuacji. Jak dalej tak pójdzie to tylko garstkę "uprzywilejowanych" osób stać będzie na robienie zakupów nie tylko w niedzielę. Reszta co najwyżej może popatrzeć na wystawy w galeriach. Nie można tego zrzucić na światowy kryzys, lecz na nieudolność obecnej władzy lub co gorsza celowe działanie dla osiągnięcia własnych korzyści. A tak nawiasem mówiąc pomysł zakazu handlu w niedzielę popiera ponad 49% przeciwnych temu jest 45%, więc w tej kwestii Polska jest podzielona. Jeśli chodzi o Hiszpanię to kilka lat temu sklepy wielkopowierzchniowe otwarte były jedynie w pierwszą niedzielę miesiąca, choć nie sądzę by coś się tam pod tym względem zmieniło (jednak otwarcie galerii w niedziele nie zahamuje wzrostu bezrobocia w Hiszpanii tak prawdę mówiąc nic to nie poprawi).

_ukoL 02.06.2013 09:06

Najgorsze to jest to, że te pieniądze wydane w markecie raz na zawsze znikają z Polski. Promil ich idzie na marne wypłaty, a reszta kapitału wyjeżdża stąd bezpowrotnie. Osobiście wolę jak najczęściej korzystać z mniejszych sklepów, bo wbrew pozorom nie zawsze jest drożej. Szybko i sprawnie się obsłużę, a nie przeciskam się z wózkiem jak bydło, żeby sięgnąć po promocyjny przecier pomidorowy za 0,99 gr. Trzeba się szanować.

Szpen 02.06.2013 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez _ukoL (Post 1315656)
Najgorsze to jest to, że te pieniądze wydane w markecie raz na zawsze znikają z Polski.

a co Cię obchodzi gdzie te pieniądze idą? To nie są Twoje pieniądze, tylko prywatny kapitał, a każdy ze swoim może robić co chce. Ważne jest że:

1. te złe markety zatrudniają dziesiątki tysięcy osób, które mają pensję i płacą podatki w Polsce. Zarobione pieniądze wydają, dają zarobić innym, tworzą miejsca pracy, płacą podatki itd. KÓŁKO
2. Sprzedają Polskie produkty, więc ich producenci zarabiają, przez co tworzą miejsca pracy. Zarobione pieniądze wydają, dają zarobić innym, tworzą miejsca pracy, płacą podatki itd. KÓŁKO

i ta cała kasa zostaje w Polsce.

a że zyski transferują? I co z tego? Obchodzi to tylko pisowską mafię, która chciałaby na tej kasie położyć swoje łapy.

hiszpan00 02.06.2013 11:33

Cytat:

a co Cię obchodzi gdzie te pieniądze idą? To nie są Twoje pieniądze, tylko prywatny kapitał, a każdy ze swoim może robić co chce.
Po pierwsze podmioty, których roczne przychody przekraczają nawet kilkaset miliardów złotych są uprzywilejo.wa.ne podatkowo i jeżeli cokolwiek płacą, to tylko symbolicznie.
Cytat:

Zgodnie z zeznaniami CIT-8 za 2011 r. należny podatek dochodowy 20 wybranych podmiotów z branży handlowej wyniósł 709 mln zł - mówi "Rzeczpospolitej" Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy Administracji Podatkowej w Ministerstwie Finansów.
To stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę, że łączne przychody 20 największych firm handlowych działających na naszym ryku przekraczają 130 mld zł.
Po drugie podatki zapłacone w kraju uniemożliwią transfer gigantycznych pieniędzy za granicę. Co ma znaczenie dlatego, że żywność w Polsce mogłaby być tańsza, gdyby sieci hipermarketów przestały nakładać na sprzedawane towary kosmiczne marże.
Po trzecie hipermarkety niechętnie współpracują z dostawcami małej czy średniej wielkości: większość produktów kupują w wyniku negocjacji prowadzonych na szczeblu krajowym a nawet światowym.
I w końcu po czwarte hipermarkety przy każdym otwarciu nowej placówki triumfalnie obwieszczają stworzenie nowych miejsc pracy. Jest to prymitywne oszustwo, niestety wielu wierzy (lub chce wierzyć) w takie bajki. Jedno miejsce w supermarkecie niszczy kilka a nawet kilkanaście miejsc pracy w lokalnym handlu. Hipermarkety nie tylko zabierają pracę handlowcom: wchodzą także w segment produkcji, tworząc wyroby sprzedawane pod własną marką. Takie wyroby są sprzedawane grubo poniżej cen innych, markowych wyrobów. Wytworzeniem takich wyrobów zajmują się mali producenci, z reguły nie posiadający znanej marki ani silnej pozycji rynkowej. Całą marże zgarnia oczywiście hipermarket.
Oprócz absurdalnych zwolnień, którymi obsypywane są w Polsce duże sieci handlowe (m.in. zwolnienia z VATu, podatków gruntowych, etc.) należy wspomnieć jeden element: osławione ceny transferowe. Proceder ten polega na wykorzystywaniu różnic w podatku dochodowym w poszczególnych krajach. Ponieważ stawki podatku dochodowego od osób prawnych w Polsce są relatywnie wysokie, hipermarkety zawyżają wartość towarów przywożonych do naszego kraju. Poza tym koszty powiększane są przez usługi dokonywane przez podmioty zagraniczne (np. doradcy, eksperci i konsultanci francuscy). Skutki są takie, że w Polsce generowane są wyłącznie koszty, podatek płaci się od dochodu (dochód = przychód - koszt), a ponieważ prawie żadna sieć handlowa w Polsce oficjalnie nie osiąga dochodu, to do kasy państwa nie wpływa ani złotówka! Działalność państwa jest finansowana przez kupców handlujących na bazarze, którym nikt nigdy żadnej ulgi nie dał. W zamian za płacenie podatków kupcy usuwani z najlepszych punktów miast, a w miejscu targowisk stawiane są kolejne biurowce. Z kolei konsumenci też powinni dostrzec, że kupując w supermarkecie w konsekwencji zabiorą miejsca pracy... samym sobie, bo lokalny handel, przemysł i rzemiosło niedługo będzie istnieć wyłącznie na papierze. Oby zmiana świadomości nastąpiła, zanim bezrobocie w Polsce wzrośnie z 14% do 40% .

AYALA 02.06.2013 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1315671)
a co Cię obchodzi gdzie te pieniądze idą? To nie są Twoje pieniądze, tylko prywatny kapitał, a każdy ze swoim może robić co chce. Ważne jest że:

1. te złe markety zatrudniają dziesiątki tysięcy osób, które mają pensję i płacą podatki w Polsce. Zarobione pieniądze wydają, dają zarobić innym, tworzą miejsca pracy, płacą podatki itd. KÓŁKO
2. Sprzedają Polskie produkty, więc ich producenci zarabiają, przez co tworzą miejsca pracy. Zarobione pieniądze wydają, dają zarobić innym, tworzą miejsca pracy, płacą podatki itd. KÓŁKO

i ta cała kasa zostaje w Polsce.

a że zyski transferują? I co z tego? Obchodzi to tylko pisowską mafię, która chciałaby na tej kasie położyć swoje łapy.

natomiast własciciel Biedronki stał sie dzięki marketom w POlsce najbogatszym Portugalczykiem
http://www.tvn24.pl/biznes-gospodark...em,267273.html

zapomniałeś Szpeniu jeszcze dodać ile małych - rodzinnych sklepików upadło dzięki marketom, a to byli zazwyczaj wyborcy PO

serek.c2 02.06.2013 13:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1315671)
...

Myślałem, że jakiś tam szczyt głupoty na tym forum zaprezentowałeś i ciężko Ci będzie go przebić. Myliłem się...

emj10 02.06.2013 14:25

Nie wiem czemu tak demonizujecie markety. Patrząc na to jak wygląda udział kapitału polskiego w sieciach franczyzowych, czy w hurtowniach spożywczych (choćby Mar-Ol, który dosyć dobre znam) to naprawdę trzeba być bardzo negatywnie nastawionym, aby widzieć wyłącznie minusy ich działalności. Kwestia zatrudnienia pracowników, pracy i płacy dla podwykonawców, czy właśnie hurtowni, a także rynku zbytu dla rodzimych rolników produkujących artykuły spożywcze typowo pod sklepy sieciowe ma niebagatelne znaczenie. Czasem wydaje mi się, że niektórzy widzą tylko Biedronkę (o dziwo polska firma, która została sprzedana dekadę temu Portugalczykom, a teraz jest to firma holenderska), albo Tesco, czy Carrefoury, a tak naprawdę gro sieci sprzedaży, czy marketów należy do Polaków.

serek.c2 02.06.2013 14:29

Gdzie widzisz demonizowanie marketów w poprzedzających Twoją wypowiedziach?

Gwiaździsty 02.06.2013 18:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1315640)
Kolego sympatyczny, doprowadźmy do sytuacji gospodarczej w naszym kraju porównywalnej z niemcami a wtedy zacznij rzucać przykładami z niemiec...

Dwa, skąd słowa o nie wielu klientach? Przecież gdyby tak było, to wielkie koncerny by nie otwierały sklepów 7/24. Zresztą przejdź się do byle osiedlowego sklepu - krócej, ale pewnie też w niedzielę otwart. Jak myślisz czemu, żeby straty robić?Moja mama ma znajomą która pracuje w tesco na kasie, i zarabia te grosze. Dwie niedziele w miesiącu pracuje. Jeśli jej się tego zakaże straci jakieś 120 zł miesięcznie, czyli 5% budżetu. Jakim prawem chcesz ją z tych pieniędzy okraść? I jesli chcesz pisac o niemczech, to spraw najpierw aby z jej godzinnej pensji na kasie, mogła kupić dokładnie to samo co jej koleżanka zza miedzy...

Co do siesty - przykład z dupy. Akurat we włoszech właśnie wielkie sieci są otwarte, a małe sklepy pozamykane. (nie wiem jak w Hiszpanii czy Grecji, ale są to dwa kraje które jedne z nie wielu są w wiekszej czarnej dupie niż my).

Wątpie też czy jest takie prawo ZABRANIAJĄCE handlu w czasie sjesty. To taka tradycja, dokładnie taka jak w polsce zamknięte sklepy w niedziele. Ale nikt nikomu jej nie broni naruszać.

Jeszcze sympatyczniejszy kolego , miałem już nie odpowiadać ale też krótko. Twój premier Tusk bierze sobie własnie przykłady z Niemiec ale tylko te, które mu wygodniej. Z tym, że z nim nie doprowadzimy do sytuacji gospodarczej w połowie podobnej do Niemiec.

Cytat:

Dlaczego, uważasz że pracować dla Tesco w niedziele to coś złego, a już w prywatnym sklepie ok? Bo nie rozumiem... Dlaczego kobiety we własnych sklepach mogą tyrać po 7 dni w tygodniu i brać wolne 5 dni w wakacje, a kobiety z tesco w niedziele już pracować nie mogą? Dlaczego na stacjach w wielkich koncernach już pracować można? Możesz mi to wytłumaczyć?
Ustawa zakazująca handlu w niedzielę i święta powinna obowiązywać wszystkie sklepy. W Niemczech otwarte są tzw. sklepy dyżurne. Nikt nie każe tyrać kobietom we własnych sklepach w niedzielę. Po prostu one decydują czy chcą w tym dniu pracować. Byle nie miały prawa zmuszać innych pracowników do tego.

Cytat:

Zadam ci pytanie, wzrośnie czy zmaleje? Bo nie wiem czy wiesz mamy jedne z najwyższych w Europie...
I nie ma znaczenia, czy wzrośnie o 30%, czy 0,000003%. ŻADNE działania które mogą zwiększyć bezrobocie w naszym kraju nie mają prawa być teraz podejmowane
Niech właściciele marketów najpierw zaczną przestrzegać prawa pracy to nie trzeba będzie nikogo zwalniać. Obchodzą zatrudnianie dodatkowych osób poprzez przerzucanie ich obowiązków na juz pracujacych pracowników dociążajac ich niezgodnie z obowiązującymi normami. Np. tzw. rozwożenie towarów wózkami widłowymi nie wolno rozwozić podczas sprzedaży, pomiędzy klientami. Do tego powinni być zatrudnieni dodatkowi pracownicy, którzy po zamknięciu sklepu powinni to robić. Właściciele nagminnie łamią tą zasadę i tym samym właśnie powiększają bezrobocie. Wyegzekwujmy więc prawo od nich. Zadzwoń do Tuska w tej sprawie i nie strasz wzrostem bezrobocia. One jest bo taka jest polityka ryżego magika. Sklepy będą plajtować nie dlatego że będą zamkniete w niedzielę i święta tylko dlatego bo ludzie nie będą mieć pieniędzy by w nich kupować. Popytaj tej pani co tak pracuje w sklepie jakie są obroty ? Odpowie zgodnie z prawdą, że coraz gorsze a przecież sklepy otwarte na okrągło.
Dlatego propagandowe pitolenie wypasionych biznesmenów i straszenie ludzi większym bezrobociem trafia do słabo zorientowanych, mających mentalność niewolników. Chcesz to wierz w te bajki.

Kocur 02.06.2013 19:05

Oj, ale motacie :)

Jeśli o mnie chodzi można zamykać wszystko w niedziele - nie dlatego że mam zamiar z rodziną iść do Kościoła tylko po prostu mnie to wali czy kupię chleb w sobotę czy w niedzielę.
I tak robię zakupy co 2-3 dni więc zawsze może być to inny dzień tygodnia.

Obie strony jak zwykle demonizują w takich przypadkach ale jak widać na przykładzie wielu krajów - nie jest to koniec świata dla gospodarki.

Szpen 02.06.2013 21:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1315694)
Myślałem, że jakiś tam szczyt głupoty na tym forum zaprezentowałeś i ciężko Ci będzie go przebić. Myliłem się...

Kogo jak kogo, ale twoja opinia mi lata.

Konrad. 02.06.2013 23:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1315763)
Jeszcze sympatyczniejszy kolego , miałem już nie odpowiadać ale też krótko. Twój premier Tusk bierze sobie własnie przykłady z Niemiec ale tylko te, które mu wygodniej. Z tym, że z nim nie doprowadzimy do sytuacji gospodarczej w połowie podobnej do Niemiec.

Więc jak będziesz rozmawiał z Tuskiem, to używaj takich argumentów. Prowadzisz dyskusję ze mną, jak brak ci argumentów, to nie wyskakuj z nim nagle...

Nie wiem, skąd jakieś zagrywki iż jest to mój premier? Nie głosowałem na nikogo z rządzącej koalicji, więc daruj sobie.

Dwa, śmiejesz się z Tuska, że bierze przykłady z niemiec jakie mu są wygodne, a ty co robisz?


Cytat:

Ustawa zakazująca handlu w niedzielę i święta powinna obowiązywać wszystkie sklepy. W Niemczech otwarte są tzw. sklepy dyżurne.
O .... chodzi z tymi Niemcami? Cały czas słyszę jaki to lewacki i zły kraj, że zalewają ich imigranci, że to że tamto. Ale ...., jeden argument przypasował, to nagle wzorujmy się na szwabach bo tam sklepy zamknięte.

A czemu nie na Francji, Czechach, Austrii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Rosji, czy Kolumbii gdzie handlować w niedzielę można?

Masz w ogóle jakiś argument, dlaczego człowiek nie może handlować w niedzielę, poza tym że w niemczech tak jest?

Dwa - jeśli już jakiś argument w końcu wymyślisz, dlaczego chcesz zakazać tylko handlu w niedzielę i świetą? Dlaczego już np. warsztaty, restauracje, kina, baseny, dyskoteki, rolnicy, wszystkie inne "działy" gospodarki mają święte prawo wyboru? Zakażmy wszystkiego oprócz usług ratujących zdrowie i życie, oraz dbających o bezpieczeństwo kraju.

Cytat:

Nikt nie każe tyrać kobietom we własnych sklepach w niedzielę. Po prostu one decydują czy chcą w tym dniu pracować. Byle nie miały prawa zmuszać innych pracowników do tego.
I dokładnie to samo robią kobiety w marketach. One same zadecydowały że idą do pracy na kasę do marketu w którym pracuje się w niedziele. Być może dlatego, że nie znalazły nic lepszego, ale dla części z nich jest to jedyna alternatywa. Bo np. studiują w tygodniu. Są pary, że facet ma wolne weekendy i zostaje z dzieckiem, a kobieta w tym czasie dorabia na kasie.


Cytat:

Niech właściciele marketów najpierw zaczną przestrzegać prawa pracy to nie trzeba będzie nikogo zwalniać.
Racja. I tego od rządów obecnych i przyszłych należy wymagać. A nie zakazywać handlu w niedzielę.
Cytat:

Obchodzą zatrudnianie dodatkowych osób poprzez przerzucanie ich obowiązków na juz pracujacych pracowników dociążajac ich niezgodnie z obowiązującymi normami. Np. tzw. rozwożenie towarów wózkami widłowymi nie wolno rozwozić podczas sprzedaży, pomiędzy klientami. Do tego powinni być zatrudnieni dodatkowi pracownicy, którzy po zamknięciu sklepu powinni to robić. Właściciele nagminnie łamią tą zasadę i tym samym właśnie powiększają bezrobocie. Wyegzekwujmy więc prawo od nich.
Pełna racja.

Tylko co ma do tego ten zakaz w niedzielę? co to zmieni?

Cytat:

Zadzwoń do Tuska w tej sprawie i nie strasz wzrostem bezrobocia.
Jesteś typowym fanatykiem, strach z tobą gadać.

NIGDZIE nie zasugerowałem, że w jakikolwiek sposób popieram obecny rząd. Ba, nie raz go na tym forum krytykowałem.

No, ale na moje nieszczęscie, mój pogląd w sprawie zakazu handlu w niedziele, jest taki sam jak ryżego. A jak ktoś zgadza się z tuskiem w jakiejkolwiek kwestii, to już dla ciebie jest skończonym debilem popierającym z całego serca obecne rządy.

Miejmy nadzieję, że nie padnie propozycja zaatakowania Rosji przez Polskę, bo jak Tusk będzie przeciw, to znowu będę sie musiał z nim zgodzić...

Cytat:

One jest bo taka jest polityka ryżego magika. Sklepy będą plajtować nie dlatego że będą zamkniete w niedzielę i święta tylko dlatego bo ludzie nie będą mieć pieniędzy by w nich kupować.
Ale ja nie twierdze, ze ew. zakaz doprowadzi nasz kraj do ruiny. Twierdzę, że w podniesiu się z kolan nie pomoże, więc należy na razie dać sobie spokój z takimi pomysłami...
Cytat:

Popytaj tej pani co tak pracuje w sklepie jakie są obroty ? Odpowie zgodnie z prawdą, że coraz gorsze a przecież sklepy otwarte na okrągło.
oraz:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1315688)
zapomniałeś Szpeniu jeszcze dodać ile małych - rodzinnych sklepików upadło dzięki marketom, a to byli zazwyczaj wyborcy PO

pewnie, że upadło bo czasy się zmieniają. To tak jakbyś narzekał, że przez sieciówki jak Deichmann, w Krakowie zamiast setek mamy pewnie kilku szeweców.

Natomiast zatrudnienie w handlu od lat się zwiększa. Także można płakać, jak mój sąsiad, gdy otwarł się nie dawno lewiatan u nas w miejscowości i być może będzie musiał zwinąć interes. Ale prawda taka, że on zatrudniał dwie osoby, a Lewiatan zatrudnia ponad 20...

Cytat:

Dlatego propagandowe pitolenie wypasionych biznesmenów i straszenie ludzi większym bezrobociem trafia do słabo zorientowanych, mających mentalność niewolników. Chcesz to wierz w te bajki.
Znowu bardzo ładnie nie odpowiedziałeś na pytanie :).

Masz trzy opcje, czy po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele:
a - bezrobocie w handlu minimalnie wzrośnie. Choćby o jedna osoba w polsce straci prace!
b- nic a nic nie zmieni się. Ani o jeden etat! Wszyscy którzy pracowali w niedzielę, dostaną teraz robotę w tygodniu.
c - dzięki temu bezrobocie się zmniejszy.

Nie ma czwartej opcji. Ja uważam, że A, ty mnie wyśmiałeś, mimo że sam nie wyraziłeś poglądu w tej sprawie. Pragnę go poznać.

Nie wiem też na jakiej podstawie wydedukowałeś, że ten wzrost bezrobocia narzucili mi jacyś propagandziści.

Nie, sam to wymyśliłem. Może nie mam racji, ale przynajmniej próbuje użyć własnego mózgu a nie tylko linkami rzucać do felietonów.

I wcale nie uważam, że będzie to jakiś ogromny wzrost. Będą to pewnie promile, ale jednak w naszym wypadku nawet promile to dużo.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1315765)
Jeśli o mnie chodzi można zamykać wszystko w niedziele - nie dlatego że mam zamiar z rodziną iść do Kościoła tylko po prostu mnie to wali czy kupię chleb w sobotę czy w niedzielę.
I tak robię zakupy co 2-3 dni więc zawsze może być to inny dzień tygodnia.

Ale tu nie chodzi o konsumenta, tylko o pracowników.

Ja np. pracowałem 7 dni w tygodniu, dzięki czemu miałem siedem dniówek. Jako kierowca w pizzeri. Wcale nie narzekałem, przynajmniej kasa była. Są osoby w handlu które też te 7 dniówek wykręcają. Dlaczego w czasach kryzysu padają pomysły, żeby tą siódmą dniówke odebrać?

arth_ur 02.06.2013 23:37

Nie wiedziałem gdzie wrzucić http://www.sadistic.pl/o-kibicach-vt202907.htm O kibicach wypowiadają się: Janusz Korwin Mikke, Ś.P. gen. Sławomir Petelicki, gen. Zbigniew Ścibor - Rylski, płk. Jan Podhorski.

Gwiaździsty 03.06.2013 08:01

Platformiane rządy czyli "urwa urwie łba nie urwie":

Cytat:

Szef MSW ratuje skompromitowanego komendanta

Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz i komendant główny policji Marek Działoszyński natychmiast przyjęli dymisję gen. Leszka Marca, szefa opolskiej policji. – To absolutny skandal. Swoją decyzją minister i szef KGP pozwolili mu uciec przed karą dyscyplinarną – komentują oburzeni policjanci.

Marek Działoszyński wniosek gen. Marca o odejście na emeryturę przyjął w dniu jego złożenia. Ostateczną decyzję o odejściu komendanta opolskiej policji podjął minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. Skutkiem tej decyzji będzie zachowanie rangi, uposażenia (90 tys. zł) i sowitej (ok. 10 tys. zł) emerytury. Nagraną policjantkę natychmiast zawieszono w wykonywaniu obowiązków służbowych i wszczęto wobec niej postępowanie dyscyplinarne.

– Ustawa o policji mówi wyraźnie, że po złożeniu przez policjanta raportu odejścia ze służby z policji przełożony ma trzy miesiące na podjęcie decyzji. W wypadku gen. Marca powinno się przez ten czas przeprowadzić postępowanie służbowe. Tymczasem komendant Działoszyński kryje swoich kolegów za wszelką cenę, a minister Sienkiewicz wpisuje się w policyjne patologie – mówi nam Tomasz Kaczmarek, poseł PiS-u, członek sejmowej komisji spraw wewnętrznych.

Aferę w opolskiej policji ujawniła „Nowa Trybuna Opolska", przytaczając stenogramy z nagranej rozmowy pomiędzy komendantem Marcem a jego podwładną, naczelniczką wydziału komunikacji społecznej. Oprócz intymnych szczegółów dzięki nagraniu na światło dzienne wyszły nieprawidłowości w policji.
http://niezalezna.pl/41942-szef-msw-...ego-komendanta

http://niezalezna.pl/uploads/foto201...1370270892.jpg

Kocur 03.06.2013 08:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1315836)
Ale tu nie chodzi o konsumenta, tylko o pracowników.

Ja np. pracowałem 7 dni w tygodniu, dzięki czemu miałem siedem dniówek. Jako kierowca w pizzeri. Wcale nie narzekałem, przynajmniej kasa była. Są osoby w handlu które też te 7 dniówek wykręcają. Dlaczego w czasach kryzysu padają pomysły, żeby tą siódmą dniówke odebrać?


Ja też kiedyś pracowałem w niedzielę (branża IT) jak akurat dyżur wypadał - też była super premia zawsze - no ale czasy się zmieniają - najgorsze że właśnie gospodarczo jesteśmy teraz w czarnej dupie.

Takie zmiany trzeba było wprowadzać 3-4 lata temu ale jak wiadomo przez ostatnie 6 lat żadnych zmian kluczowych dla gospodarki wprowadzić się nie udało.

hiszpan00 03.06.2013 10:33

Tak nasz rząd troszczy się o starszych obywateli, często schorowanych.
wis.la/l8skl
A tak o najmłodszych
http://podatki.wp.pl/kat,70474,title...?ticaid=110b3b
Paranoja jakaś.

Szpen 03.06.2013 11:02

Wipler - najlepszy poseł z PiS odchodzi. Ciekawe co na niego znajdzie Hoffman :)

może być ciekawie z tym stowarzyszeniem Republikanie.

hiszpan00 03.06.2013 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1315881)
Wipler - najlepszy poseł z PiS odchodzi.

Typowy zabieg socjotechniczny. Nagłaśnia się nieistotne wydarzenia nadając im wysoka rangę, celem odciągnięcia społeczeństwa od sprwaw istotnych. Jaki wpływ na nasze życie będzie miał fakt opuszczenia partii PiS przez Pana Wiplera? A jaki wpływ ma: podwyższenie wieku emerytalnego, nieudolność służby zdrowia, coraz to nowsze sposoby ściągania podatków, ustawa śmieciowa, wszechobecna korupcja czy też planowane zmiany w kodeksie pracy? Widać co znaczy mieć media pod kontrolą i umiejętnie je wykorzystywać.

murray 03.06.2013 11:53

Akurat Wipler lubi gadać o sprawach istotnych.

Szpen 03.06.2013 12:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hiszpan00 (Post 1315885)
Typowy zabieg socjotechniczny. Nagłaśnia się nieistotne wydarzenia nadając im wysoka rangę, celem odciągnięcia społeczeństwa od sprwaw istotnych. Jaki wpływ na nasze życie będzie miał fakt opuszczenia partii PiS przez Pana Wiplera? A jaki wpływ ma: podwyższenie wieku emerytalnego, nieudolność służby zdrowia, coraz to nowsze sposoby ściągania podatków, ustawa śmieciowa, wszechobecna korupcja czy też planowane zmiany w kodeksie pracy? Widać co znaczy mieć media pod kontrolą i umiejętnie je wykorzystywać.

:szok

akurat tutaj strzelasz w płot. Wyjście Wiplera z PiSu przynajmniej ja, choć myślę że większość zdrowo myślących odbiera nie jako ucieczka od Jarkacza, a szansę na ciekawszą debate publiczną i lepsza działalność poselską pod szyldem Republikanów. Za Wiplerem stoi think-tank Fundacji Republikańskiej, pewnie też sporo specjalistów i ważnych osób. Poczekajmy, aż wszystko się rozkręci, ujawnią się dalsze plany i osoby.
Co jak co, ale uważam w tym przypadku że jego pomysł ma o wiele wieksze szansę zaistnienia niż cuda typu PJN, Solidarna itd.

szczerze ... robi sie ciekawie.

p.s i tak, pamiętam, że pisałem na niego jak był szum z fajkami i raportem.

lazy 03.06.2013 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1315836)
(...)

Dwa - jeśli już jakiś argument w końcu wymyślisz, dlaczego chcesz zakazać tylko handlu w niedzielę i świetą? Dlaczego już np. warsztaty, restauracje, kina, baseny, dyskoteki, rolnicy, wszystkie inne "działy" gospodarki mają święte prawo wyboru? Zakażmy wszystkiego oprócz usług ratujących zdrowie i życie, oraz dbających o bezpieczeństwo kraju. (...)

TAK JEST!!! Zamknijmy wszystko! Niech żyje socjalizm!!!!

W takim o to temacie jak na dłoni widać kto ma socjalistyczne poglądy. Hipokryci się znaleźli.
A może macie na dodatek krótką pamięć?

@szpen
To mogłaby być w końcu ciekawa alternatywa wobec zamkniętego kręgu PO i PiS-u. Nie wiem jednak czy Wipler ma wystarczające zaplecze by zbudować formację rzeczywiście liczącą się na scenie politycznej.

cpc 03.06.2013 14:11

Przy założeniu, że projekt polityczny Wiplera zostanie sensownie zrealizowany, w tym odpowiednio nagłośniony, to "Republikanie" najwięcej głosów mogą odebrać PO, w ilości o jakiej PIS może tylko pomarzyć.
Dlatego ewentualne zaciekłe zwalczanie Wiplera przez środowiska powiązane z PISem będzie głupotą do potęgi n-tej.
Na "Republikanów" mogą również zagłosować wyborcy KNP znudzeni "sukcesami" wyborczymi Korwina, a nawet część elektoratu RPP, tego oczywiście wolnorynkowego.

Zobaczymy jak to się rozwinie.

Ziemkiewicz o odejściu Wiplera http://www.youtube.com/watch?v=9IiMU...ature=youtu.be

emj10 03.06.2013 14:27

Nic z tego nie wyniknie.

Wipler jeździ objazdowo po Polsce od paru miesięcy i zaplecza politycznego jak do tej pory nie zdobył. Po wyrzuceniu jego kolegi Gowina w gremium decyzyjnego w PO stracił swojego towarzysza broni w kruszeniu zabetonowanych i spetryfikowanych układów w tym kraju. W wyniku swojej bezradności, a także po jeszcze większym skręcie PiS na pozycje socjalne zajmowane do tej pory przez SLD i lewe skrzydło PO próbuje stworzyć kolejny niewypał po PJN i SP w ostatnim czasie. Z kim on chce budować tą republikańską Polskę? Z Bossakiem? Jeszcze niech odkurzą dziadka JKM, a sukces gwarantowany.

Najlepsze jest jak na tych jego spotkaniach pojawiały się Kluby GP i dziwiły się czemu nie ma ani jednego słowa o Smoleńsku :D

Gwiaździsty 03.06.2013 16:14

Skończy jak Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski czy z innej grupy Migalski itp. Banici jak dotąd wielkiej kariery nie zrobili chyba , że są przeżutami :)

A tu prezent od TVP dla wszystkich Polaków:

Cytat:

To nie żart! Telewizja Polska zaserwuje nam niemiecki serial "Nasze matki, nasi ojcowie". Ten, w którym polskie podziemie tworzyli głównie antysemici

Telewizja Polska idzie po bandzie. W czerwcu na antenie Jedynki wyemitowany zostanie skandaliczny niemiecki serial "Nasze matki, nasi ojcowie", w którym żołnierzy AK ukazano jako antysemitów. Film wywołał liczne protesty niemieckiej Polonii, a nawet niemieckich historyków. Władz TVP to nie zraziło.
Co więcej to właśnie skandal, jaki towarzyszył emisji serialu przez niemiecką telewizję ZDF skłonił Juliusza Brauna do pokazania serialu.
W oficjalnym komunikacie TVP poinformowała, że zostanie on wyemitowany w dniach 17, 18, 19 czerwca br. na antenie TVP1. Zaś u podłoża tej decyzji legło przekonanie, że polscy widzowie powinni mieć szanse sami wyrobić sobie zdanie na temat tej produkcji. TVP uznała, że opinia publiczna była dotąd:
skazana jedynie na pośrednictwo dziennikarzy i polityków w ocenie niemieckiego serialu, nie mogąc wyrobić sobie w tej kwestii własnego zdania. Dlatego TVP podjęła decyzję, by cały mini serial, w tym jego kontrowersyjny trzeci odcinek, pokazać wszystkim polskim widzom.
Film zostanie obudowany studyjną dyskusją.
Aby w ocenie i rozeznaniu się w kontrowersji „Naszych matek, naszych ojców” pomóc widzom, emisja trzeciego odcinka serialu, w środę 19 czerwca, zostanie w TVP1 poprzedzona wprowadzeniem historycznym, zaś po filmie odbędzie się debata historyków i ekspertów o polityce historycznej w Niemczech i Polsce.
- informuje biuro prasowe TVP.
Przypomnijmy: serial opowiada o wojennych perypetiach pięciorga młodych mieszkańców Berlina w przeddzień ataku na Związek Radziecki w czerwcu 1941 roku. W jego trzecim odcinku przedstawiając okupację niemiecką w Polsce, ukazano wyraźnie przerysowane antysemickie postawy w polskim ruchu oporu.
Takie podejście do tematu wywołało burzę w polskich mediach. Z oficjalnym protestem wystąpił ambasador RP w Berlinie. List do dyrektora generalnego ZDF Thomasa Belluta wystosował też prezes TVP Juliusz Braun, który napisał, że polski wątek serialu „nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną i dlatego musi zostać potępiony i odrzucony”.
Jak przypomina TVP - prezes Braun zaproponował też niemieckim partnerom pomoc TVP w przygotowaniu specjalnego dokumentu o niemieckiej okupacji w Polsce. Dokument ten widzowie ZDF mają zobaczyć już w czerwcu.
W Niemczech emisja serialu została poprzedzona niezwykle intensywną kampanią reklamową. Był on zapowiadany jako "wydarzenie telewizyjne roku" ("Der Spiegel"). Produkcję obejrzało łącznie 21 milionów widzów. Serial wyreżyserował Philipp Kadelbach, a wystąpili w nim.in.: Volker Bruch, Miriam Stein, Ludwig Trepte, Tom Schilling.
Powiedzieć, że decyzja o pokazaniu niemieckiego serialu przez polską telewizję jest kontrowersyjna, to łagodne określenie. Serwowanie na największej antenie nawet w publicystycznej oprawie niemieckiej propagandy historycznej polskim widzom, z których starsi jeszcze sami pamiętają, jak było naprawdę - to posunięcie trudne do zrozumienia. Stawia bowiem w wyjątkowo niezręcznej sytuacji wszystkich Polaków protestujących przeciw serialowi. Teraz - niemieccy publicyści - mogą śmiało pisać: Cóż złego jest w naszym serialu, skoro sami go pokazujecie?!
Jeśli już TVP koniecznie chciała zorganizować dyskusję dla zainteresowanych - miała do tego kilka kanałów tematycznych - w tym TVP Historia, czy TVP Kultura. Najwyraźniej jednak nie o dyskusję i nie o prawdę historyczną tu chodzi, a o widowisko, skandal i słupki oglądalności.
Tylko co to ma wspólnego z misją mediów publicznych? Kogoś najwyraźniej zawiodła tu wyobraźnia!
http://wpolityce.pl/wydarzenia/54974...nie-antysemici


P.S. Czy jest jeszcze jakiś gnój, którym obecna władza nie obrzuciła by Polaków ?

Jak można się domyślić w tzw. "polskich" mediach dominowac będa pochlebne komentarze:

Cytat:

Polskie wiadomości prosto z Niemiec?

W marcu 2013 należąca do Verlagsgruppe Passau spółka Polskapresse kupiła 100% udziałów w Mediach Regionalnych. Co to oznacza dla polskiego czytelnika?

Jak zauważa portal patriotyzmekonomiczny.pl, w ten sposób niemiecki koncern skupił prawie całą prasę regionalną oraz około setki portali lokalnych w jednym ręku. Komentarze na temat tej transakcji podkreślają jej biznesową stronę, czyli nowe możliwości, które zyskuje Polskapresse, i przekonują o idealnym uzupełnianiu się dwóch dotąd odrębnych organizmów. Opinie te wyrażane są w duchu przekonania, że „kapitał nie ma ojczyzny”.

Istnieje jednak ryzyko, że polska prasa regionalna utraci niezależność. Ponieważ o jej losach będzie decydował niemiecki właściciel, wielu dziennikarzy może czuć presję, by nie pisać np. o uchybieniach w zakładzie należącym do jakiegoś niemieckiego koncernu. Można też podejrzewać, że wielu będzie się bało np. chwalić „niemieckosceptycznych” polityków polskich lub zacznie na wszelki wypadek promować polityków „niemieckoentuzjastycznych”.

Portal zauważa, że choć sama obecność zachodnich koncernów w polskiej gospodarce może jej przynosić wymierne korzyści, to w tym przypadku niepokojący jest już sam fakt powstania monopolu. Wiąże się z tym ryzyko zawyżania cen i obniżania jakości usług.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:49.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl