Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

emj10 11.01.2015 20:57

Bardziej jest to definicja leseferyzmu, który w gruncie rzeczy nie jest prawicowy.

IncognitoTSW 11.01.2015 21:20

To jaki? Lewicowy? Hayek przewraca się w grobie...

emj10 11.01.2015 21:29

Hayek, czy Mises już nie żyją od kilku dekad, więc mają prawo przewracać się w grobie.

W zależności od kraju można powiedzieć, że leseferyzm mieścił się od poglądów gospodarczych centro-lewicowych do centro-prawicowych. Raczej poglądy skrajne, w tym skrajnie prawicowe nie szły w kierunku leseferyzmu.

Należy też zwrócić uwagę na to, że obecnie najmocniej z czystego leseferyzmu czerpią partie libertariańskie, które raczej ciężko zaszeregować do partii prawicowych.

emj10 11.01.2015 22:22

Dodałbym jeszcze, że rozróżnienia z krajów anglosaskich, gdzie od wieków występuje podział na partię demokratyczną (centro-lewicową) oraz republikańską (centro-prawicową) ma się ni w ząb ni w ogon do tego co ma miejsce w Europie kontynentalnej, a w szczególności w Polsce, której zabrano z życiorysu kilka dekad kapitalizmu na rzecz gospodarski centralnie sterowanej... w Moskwie.

palikot 11.01.2015 22:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1387325)
Hayek, czy Mises już nie żyją od kilku dekad, więc mają prawo przewracać się w grobie.

W zależności od kraju można powiedzieć, że leseferyzm mieścił się od poglądów gospodarczych centro-lewicowych do centro-prawicowych. Raczej poglądy skrajne, w tym skrajnie prawicowe nie szły w kierunku leseferyzmu.

Należy też zwrócić uwagę na to, że obecnie najmocniej z czystego leseferyzmu czerpią partie libertariańskie, które raczej ciężko zaszeregować do partii prawicowych.

Jest bardzo śliska granica między rodzajami.

Według mnie dlatego mówi się o tym prawicowe, bo to są tak naprawdę konserwatywne poglądy.
Słowo liberalizm kojarzy się z lewicą, ale w ujęciu gospodarczym ma konserwatywne znaczenie, bo tak było od zawsze. Liberalizm w gospodarce był zawsze był wynikiem wcześniejszego stanu rzeczy. Przypominam, że myśl socjalna powstała w II połowie XIX wieku i mimo, że już wiele razy jej efekty były opłakane w skutkach, to ciągle młoda myśl :)

Dzisiejszy Max


emj - dzisiaj też mamy gospodarkę centralnie planowaną - w Brukseli. Problem dotyczy czegoś innego czyli: wykorzystywania zasobów. Kiedyś(PRL) nie wykorzystywano zasobów ludzkiej pracy optymalnie, bo firmy były upaństwowione i wyzysk się nie odbywał. Teraz firmy są prywatne, mamy wyzysk dzięki czemu bardziej wykorzystuje się ludzką pracę i idąc dalej bardziej można ją ograbić w podatkach tak jak kiedyś to robiono, tylko dziś zabiera się 80% dochodów a wtedy 100%. Wtedy 100% się rozdzielało dziś 80% się rozdziela. Różnica polega na tym, że te 20% jest lepiej wykorzystane niż wtedy. Dlatego mamy trochę lepszą sytuację niż za realnego socjalizmu.

To jest całkiem nowa myśl, o której jeszcze żaden teoretyk, uczony nie rozwinął :)

emj10 11.01.2015 22:29

Chodziło raczej o to, że poglądy prawicowe nie zawsze są poglądami neoliberalnymi, czy liberalnymi na gospodarkę. Najlepszym przykładem tego jest wspomniana przeze mnie Szwecja, gdzie prawicowa partia, która rządzi od 2006 jest także socjalna pod względem gospodarczym, ale trochę mniej od partii lewicowych we wspomnianej Szwecji.

Dlatego splatanie liberalizmu, konserwatyzmu i prawicy w jedno raczej nie do końca oddaje stan faktyczny.

palikot - w rzeczy samej, dlatego ciężko zaszeregować poglądy teoretyków, Hayeka i Misesa, czy wcześniejszych Smitha i Ricardo do obecnego stanu rzeczy. Przykładowo w takiej Polsce ciężko z czystym sumieniem wskazać partię, która jest prawicą (KNP maksymalnie zaszeregowałbym do centro-prawicy), za to pod lewicę można podciągnąć praktycznie każdą partię w tym kraju.

palikot 11.01.2015 22:36

emj10 pisz książkę. tej koncepcji jeszcze nie ma ;)

wislak68 11.01.2015 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1387316)
Stare brudy wyciągajcie sobie jeśli łaska na privach. Zabawy w TWSDowskie teczki nikt Wam nie zabrania.

Rozpierdala mnie w ogóle geneza tej zabawy. Coś a'la mecz polonia-amika. Emj w roli analnego Manuela, Wiślak68 jako Smolarek.

Vox populi vox dei. Ale szkoda że "grilowanie sołtysa" przestaje być popularne. "Analny Manuel" w punkt.:rotfl:

emj10 11.01.2015 22:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1387332)
emj10 pisz książkę. tej koncepcji jeszcze nie ma ;)

Szybko może jej też nie być jak Polska i inne kraje naszego regionu również zaczną spraszać muzułmanów, tym razem z Czeczenii i Krymu ;)

A wszystko w akcie pomocy dla uciśnionych przez Putina.

wislak68 11.01.2015 22:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez IncognitoTSW (Post 1387321)
Prawicowe poglądy gospodarcze to takie, które dążą do wprowadzenia gospodarki wolnorynkowej z jak najmniejszą ingerencją państwa, prostymi podatkami.

Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę z tego że pojechałeś teraz banałem.
1. Co to znaczy "dążą"?
2. Co to znaczy "gospodarka wolnorynkowa"?
3. Na czym polega "ingerencja państwa"?
4. Jaka "ingerencja państwa" jest najmniejsza?
5. Co to znaczy "proste podatki"?
To takie podstawowe pytania na które trzeba odpowiedzieć, aby wyjść choć trochę poza banał, przy dyskusji nad poprawnością Twojej definicji. Spróbujesz?

wislak68 11.01.2015 23:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1387328)
Pierwotne rozróżnienia na prawicę, centrum i lewice dawno się już zatarły. Lewica - pro-robotnicza i rewolucyjna (nie wiem, czy znacie filozofię Marksa i Engelsa, bo jeśli się z nią zapozna, to dopiero widać, jak współczesna lewica jest nią przesiąknięta, choć to rozróżnienie akurat pochodzi z rewolucji francuskiej); centrum - pro-robotnicze i nierewolucyjne (konserwatyzm); prawica - nie-pro-robotnicza i konserwatywna.

Wszystko zależy od tego co rozumiesz przez "pierwotne rozróżnienia". Jeśli masz na myśli to, że obecnie lewica/prawica definiuje się inaczej niż w XIX i XX wieku to trudno się z tym nie zgodzić. Jeśli jednak próbujesz przedstawić tezę że ten podział w obecnych czasach nie istnieje, to myślę że wątpię. Co więcej, wydaje mi się że obecnie jest on nawet bardziej wyrazisty niż dawnej.

IncognitoTSW 12.01.2015 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1387335)
Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę z tego że pojechałeś teraz banałem.
1. Co to znaczy "dążą"?
2. Co to znaczy "gospodarka wolnorynkowa"?
3. Na czym polega "ingerencja państwa"?
4. Jaka "ingerencja państwa" jest najmniejsza?
5. Co to znaczy "proste podatki"?
To takie podstawowe pytania na które trzeba odpowiedzieć, aby wyjść choć trochę poza banał, przy dyskusji nad poprawnością Twojej definicji. Spróbujesz?

Trudno, żeby definicja podana na poczekaniu przez człowieka zupełnie nie z branży usatysfakcjonowała kogoś obeznanego w temacie ekonomii.
Mogę Ci powiedzieć co to oznacza dla mnie, pewnie też się do czegoś przyczepisz.
1. "Dążą" - czyli przygotowują i stopniowo wprowadzają ustawy, które są konieczne do funkcjonowania punktów 1-4, oraz znoszą ustawy, które utrudniają funkcjonowanie punktów 1-4.
2. Taka, w której każdy może produkować, sprzedawać, kupować co chce. Sam decyduje o tym co wolno mu produkować, sprzedawać, hodować, kupować. Sam decyduje jak dany produkt ma wyglądać, jakie wymogi ma spełniać. Ceny produktów i usług kształtują się na rynku i to rynek określa ilość tych produktów i odbiorcę.
3. Na wprowadzaniu regulacji, ot choćby produkcja zabawek i mnóstwo wymogów, które trzeba spełnić, żeby pozwolono jednej osobie ją wyprodukować i sprzedać, a drugiej kupić. Po drugie, na forowaniu, wspieraniu jakiejkolwiek formy działalności gospodarczej i faworyzowaniu ją nad drugą. Przykładem wspieranie gospodarstw ekologicznych bardziej niż innych. Dobry produkt sam się powinien obronić.
4. Czysto w sprawy gospodarcze - zerowa.
5. Proste - czyli takie, które nie wymagają dużo czasu by się rozliczyć, nie wymagają pomocy doradcy podatkowego, są zrozumiałe dla zwykłego małego przedsiębiorcy. Do tego dorzuciłbym też "niskie". Tylko już nie pytaj co znaczy niskie.

york09 12.01.2015 12:09

A może jakaś orkiestra dla PiSu by zagrała! Ostatnio wyczytałem że studnia SKOK wyschła i nie ma kasy na kampanię prezydencką.

ABGwislakABG 12.01.2015 12:19

A może dla platformy? :D

https://www.youtube.com/watch?v=7VYptlY-sCA

AYALA 12.01.2015 14:19

Niemcy budują w Polsce kopalnię, a my zamykamy swoje.http://wpolityce.pl/gospodarka/22932...zamykamy-swoje nie na darmo ryżego nazwano wasalem niemiec

Arapaho 12.01.2015 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez IncognitoTSW (Post 1387355)
Trudno, żeby definicja podana na poczekaniu przez człowieka zupełnie nie z branży usatysfakcjonowała kogoś obeznanego w temacie ekonomii.
Mogę Ci powiedzieć co to oznacza dla mnie, pewnie też się do czegoś przyczepisz.
1. "Dążą" - czyli przygotowują i stopniowo wprowadzają ustawy, które są konieczne do funkcjonowania punktów 1-4, oraz znoszą ustawy, które utrudniają funkcjonowanie punktów 1-4.
2. Taka, w której każdy może produkować, sprzedawać, kupować co chce. Sam decyduje o tym co wolno mu produkować, sprzedawać, hodować, kupować. Sam decyduje jak dany produkt ma wyglądać, jakie wymogi ma spełniać. Ceny produktów i usług kształtują się na rynku i to rynek określa ilość tych produktów i odbiorcę.
3. Na wprowadzaniu regulacji, ot choćby produkcja zabawek i mnóstwo wymogów, które trzeba spełnić, żeby pozwolono jednej osobie ją wyprodukować i sprzedać, a drugiej kupić. Po drugie, na forowaniu, wspieraniu jakiejkolwiek formy działalności gospodarczej i faworyzowaniu ją nad drugą. Przykładem wspieranie gospodarstw ekologicznych bardziej niż innych. Dobry produkt sam się powinien obronić.
4. Czysto w sprawy gospodarcze - zerowa.
5. Proste - czyli takie, które nie wymagają dużo czasu by się rozliczyć, nie wymagają pomocy doradcy podatkowego, są zrozumiałe dla zwykłego małego przedsiębiorcy. Do tego dorzuciłbym też "niskie". Tylko już nie pytaj co znaczy niskie.

Gospodarka ma być dla obywatela -ani nie 100% liberalna ani nie 100% socjalna- a już z podziałem na prawicową czy lewicową (sic!) to już zupełny odlot.
Liberałowie mają zaćmę powodującą kłopot z zobaczeniem interesu państwa/narodu który nie może być zabezpieczony bez -w jakimś sporym stopniu- nadzoru pewnych dziedzin przez rząd (sektory surowcowe, energetyczne i militarne, w pewnym zakresie zdrowotne). Socjaliści z kolei cierpią na jaskrę nie widząc że nadmierna kontrola jawnie utrudnia życie obywatelom, a rozdawnictwo skłania do lenistwa i kombinowania jak tu zarobić a się nie narobić. Podział więc jawnie pokazuję że 3/4 specjalistów albo się nie zna albo reprezentuje różne lobby głównie koncernów albo najchętniej siedziałoby na L4 i brało zasiłki . A kłótnie zostawiają laikom którzy kłócą się czy lepsza jest surowa wołowina czy przyprawy (taki mi się nasunął przykład;) ) - jedni dostaliby surowizne , drudzy trochę suszonki a dopiero dobry kucharz zrobiłby z tego smakowitego steka (no powiedzmy schabowego :) ). NIc nie stoi na przeszkodzie żeby zapewnić ludziom prąd, bezpieczeństwo i co najmniej podstawową opiekę zdrowotną mając w ręku spółki rządowe , jednocześnie zapewniając relatywnie na średnim poziomie podatki, jasne przepisy prawa, przyjazne urzędy bez przerostu urzędników, różnego typu ułatwienia dla przedsiębiorców.Sektorów które mogą być 100% prywatne też jest bez liku . Problemem jest zupełnie co innego -aby taki życiowy system działał w przestrzeni publicznej muszą działąć z prawdziwego zdarzenia państwowcy od szczebla najniższego urzędnika do dyr/prezesa spółki państwowej, ministra i wiceministra. Tego nie ma i dlatego co parę lat w każdej dziedzinie słyszymy że MUSI być robiona reforma- ostatecznie i ona nie wychodzi więc trzeba to i owo sprywatyzować - po czym za rok ,dwa otrzymujemy info że no coż jakby co to granice otwarte więc no wiecie -Schengen te sprawy - w UK i NIemczech źle nie jest , macie tam znajomych a i dobra kasa - nie męczcie się już w tej Polsce....

IncognitoTSW 12.01.2015 14:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1387368)
Niemcy budują w Polsce kopalnię, a my zamykamy swoje.http://wpolityce.pl/gospodarka/22932...zamykamy-swoje nie na darmo ryżego nazwano wasalem niemiec

Kolejny dowód na to, że potrzebna jest prywatyzacja kopalń.

emj10 12.01.2015 14:55

Trzeba było ją zrobić 20 lat temu. Teraz została ich garska. Naście działających.

york09 12.01.2015 15:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1387368)
Niemcy budują w Polsce kopalnię, a my zamykamy swoje.

Ciekawe czy tam też będą takie przywileje i tak liczne związki jakimi cieszą się górnicy państwowych kopalń.

Arapaho 12.01.2015 15:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1387377)
Trzeba było ją zrobić 20 lat temu. Teraz została ich garska. Naście działających.

Dokładnie po ch.j nam kopalnie czy własny gaz jak mędrcy z Wiejskiej tak opodatkują surowcę i nadają tyle uprawnień górnikom że bardziej opłaca się węgiel sprowadzać z Rosji, Czech a pewnie i z Chin. Tak to by przynajmniej łapówy przy prywatyzacji wzięli i potem je wydali w polskim Lidlu i czy innym polskim Carrefourze może kupili by kupili polskie Ople...kto wie. Teraz to nikt nie da takich łapów - trzeba będzie oddać za złotówkę jak Silesię a Czesi potem dadzą rade.

emj10 12.01.2015 15:16

W takim razie do kogo trzeba mieć o to pretensje. Do tych pasibrzuchów z Wiejskiej, którzy nie dokonali prywatyzacji w odpowiednim momencie, czy do grubych ryb ze związków, które od przeszło dwóch dekad dobrze żyją z państwowego wiktu? Ciekawe jaki wyszedłby bilans działalności tych kopalń gdyby doliczyć wszystkie dotacje od państwa, które często rocznie przekraczały kilka miliardów złotych. Może w przypadku niektórych kopalń nawet ujemny ;)

Kopalnie upadną tak samo jako stocznie. Kwestia czasu.

AYALA 12.01.2015 15:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1387380)

Kopalnie upadną tak samo jako stocznie. Kwestia czasu.

To sie nazywa kolonizacja na wszystkich frontach. Granice kondominiów zaklepano. Szkopy budują przyczółki własnościowe na ziemiach straconych w 1945r.

Arapaho 12.01.2015 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1387380)
W takim razie do kogo trzeba mieć o to pretensje. Do tych pasibrzuchów z Wiejskiej, którzy nie dokonali prywatyzacji w odpowiednim momencie, czy do grubych ryb ze związków, które od przeszło dwóch dekad dobrze żyją z państwowego wiktu? Ciekawe jaki wyszedłby bilans działalności tych kopalń gdyby doliczyć wszystkie dotacje od państwa, które często rocznie przekraczały kilka miliardów złotych. Może w przypadku niektórych kopalń nawet ujemny ;)

Pretensje?Nic mi nie wiadomo żeby prawo tworzyli związkowcy- oni akurat walczyli o swojej przywileje (czy mi się one podobają czy nie ,a akurat nie) i je wywalczyli a dostali je od mędrców z Wiejskiej. Zresztą w 90% od tych którzy są teraz przy władzy.
Co do bilansu. Jeśliby idąc za twoją sugestią sprywatyzowali kopalnie 20 lat temu to 20 lat temu mielibyśmy ok. 300 tyś bezrobotnych na Śląsku (zakładam że te 100 tyś by zostało na ochłapach od Czechów i resztkach naszych), tym 300 tyś rząd wypłacałby zasiłki, te 300 tyś ludzi wydaliby ileś tam mniej kasy (niech i będzie że z dotacji) w sklepach, ileś tam firm nie zarobiłoby na nich, ileś tam byłoby mniej kasy w zusowskiej mafii więc dowaliliby kolejne podatki. Ostatecznie nie byłoby problemów dla Francuzów żeby opchnąć nam elektrownie atomowe za dowolną cenę, a kacapom żeby sprzedawać nam węgiel po cenach x 3, a jakby nam się coś nie podobało to jeszcze drożej.
Generalnie uwalić państwową firmę to jest tzw.pikuś- nie jest spiskową teorią dziejów że wiele przedsiębiorstw było celowo doprowadzanych do upadłości (przykład pierwszy z brzegu Huta Sędzimira ) żeby wziąść łapówę i pozbyć się "kłopotu" . Jak się dało zarząd kompetentny to firmy hulały jak kolesi padały -nie tak dawno kombinowali z KGHM - przyszedł Wirth i kopary im opadły bo były zbyt duże zyski- dlatego były podjazdy z rok temu żeby go ubić, podobnie z Żeglugą

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1387380)
Kopalnie upadną tak samo jako stocznie. Kwestia czasu.

Niewątpie, wielu na to pracuje, wielu to popiera nawet na tym forum. Musi się Wam udać.

Smuga 12.01.2015 17:18

Akurat dzisiaj w porze obiadowej zdarzyło się, że ktoś u mnie włączył telewizor. Kanałem, który wyświetlił się jako pierwszy po uruchomieniu odbiornika było TVP INFO. Transmitowana była akurat konferencja prasowa z udziałem Komorowskiego, który komentował strajk zorganizowany przez górników. To, co padło z jego ust było tak szokujące, że do tej pory zastanawiam się, co ten człowiek robi na stanowisku Prezydenta RP:

  1. Bul stwierdził, że jako Prezydent RP nie ma żadnej możliwości wpłynięcia na sytuację ani nie może choćby zorganizować dyskusji w tej sprawie (zapomniał o istotnym narzędziu jakim jest weto i Radzie Gabinetowej jako forum dyskusji o sytuacji w górnictwie?).
  2. Posunął się do twierdzenia, że domaganie się od niego jakiejkolwiek interwencji, to nadużycie i zwykła hucpa opozycji oraz związkowców.
  3. Niczym biblijny Piłat umył ręce twierdząc, że za sytuację w górnictwie jest odpowiedzialny rząd jakby zapominając o tym, że przez lata był prominentnym działaczem partii, która ten rząd współtworzy i wciąż ma w tym środowisku wielu znajomych także wśród posłów na których może wpłynąć.

Prawdziwą wisienką na torcie nie było jednak, to o czym wspomniałem, lecz to , co wydarzyło się po zakończeniu transmisji tejże konferencji prasowej. Otóż do studia, do którego przeniosła się dyskusja zaproszono "bezstronnego, obiektywnego komentatora" oczywiście jakżeby, inaczej z szechterowskiej GW. Danych tego redaktora przytaczał nie będę, bo nie warto, ale to co powiedział już tak. Otóż z grubej rury wypalił, że to absolutnie nie rząd, ale górnicy są wszystkiemu winni, Kopacz niczym dobra ciocia chce dla nich dobrze proponując, im przepełniony POlityką miłości kompromis, a na koniec stwierdził, iż, po co w ogóle ten cały krzyk, skoro możemy sobie tańszy węgiel sprowadzić z Chin, Niemiec, czy Rosji (zapomniał tylko dodać jakiej jakości jest węgiel sprowadzany stamtąd i jakimi podatkami jest obłożony nasz rodzimy). Zastanawiam się, jak długo jeszcze potrwa ta farsa. Ile wody musi w Wiśle upłynąć, żeby pogoniono, to towarzystwo spod znaku uśmiechu i zielonej koniczynki. Stanów zapalnych coraz więcej, trupy z POlitycznej szafy zaczynają hurtowo wychodzić na zewnątrz, a Polacy niestety dalej w letargu. Jak długo, to jeszcze potrwa? W tym miejscu aż się cisną na usta te bardzo mądre słowa:

Cytat:

Obudźcie się, ludzie nauki, kultury, prawnicy, profesorowie! Obudźcie się, księża, biskupi, nauczyciele! Obudź się, Polsko! Niech ktoś stanie na areopagu i powie jeszcze raz: Non possumus! Dalej nie możemy! Nie wystarczy rekonstrukcja rządu, trzeba nam zmienić myślenie i poszerzyć serca!

emj10 12.01.2015 17:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1387393)
Pretensje?Nic mi nie wiadomo żeby prawo tworzyli związkowcy- oni akurat walczyli o swojej przywileje (czy mi się one podobają czy nie ,a akurat nie) i je wywalczyli a dostali je od mędrców z Wiejskiej. Zresztą w 90% od tych którzy są teraz przy władzy.
Co do bilansu. Jeśliby idąc za twoją sugestią sprywatyzowali kopalnie 20 lat temu to 20 lat temu mielibyśmy ok. 300 tyś bezrobotnych na Śląsku (zakładam że te 100 tyś by zostało na ochłapach od Czechów i resztkach naszych), tym 300 tyś rząd wypłacałby zasiłki, te 300 tyś ludzi wydaliby ileś tam mniej kasy (niech i będzie że z dotacji) w sklepach, ileś tam firm nie zarobiłoby na nich, ileś tam byłoby mniej kasy w zusowskiej mafii więc dowaliliby kolejne podatki. Ostatecznie nie byłoby problemów dla Francuzów żeby opchnąć nam elektrownie atomowe za dowolną cenę, a kacapom żeby sprzedawać nam węgiel po cenach x 3, a jakby nam się coś nie podobało to jeszcze drożej.
Generalnie uwalić państwową firmę to jest tzw.pikuś- nie jest spiskową teorią dziejów że wiele przedsiębiorstw było celowo doprowadzanych do upadłości (przykład pierwszy z brzegu Huta Sędzimira ) żeby wziąść łapówę i pozbyć się "kłopotu" . Jak się dało zarząd kompetentny to firmy hulały jak kolesi padały -nie tak dawno kombinowali z KGHM - przyszedł Wirth i kopary im opadły bo były zbyt duże zyski- dlatego były podjazdy z rok temu żeby go ubić, podobnie z Żeglugą

Wrzuciłeś za dużo do jednego worka żeby po kolei odpisywać przy racjonalnej liczbie słów i znaków.

Zostawiam związkowców, bo jak sam napisałem również przywileje górnicze nie podobają się Tobie, a rozrosły się one głównie za rządów Buzka i Millera, czyli rządów najmniej odpornych na względy górników, których elektorat (zarówno Buzka, jak też czerwonej lewicy) pochodził właśnie z tego regionu.

Natomiast moim błędne jest Twoje założenie, że górników ze sprywatyzowanych kopalń w pierwszej połowie lat 90-tych spotkałby takim sam los jak stoczniowców w ostatniej dekadzie, czy rolników z PGR-ów po Planie Balcerowicza. Nie ma na to naukowych dowodów, a tego typu political fiction ma wiele wariantów wg. których mogła być totalna katastrofa, ale równie dobrze Polska mogła być eldorado górniczym niczym Kuwejt.

Poza tym oprócz chciwości górniczych związków, niegospodarności i złodziejstwa zarządów, a także nieróbstwa i tumiwisizmu polityków z Wiejskiej w kwestii zmian w polskim górnictwie najbardziej istotne jest to, że wejście do UE na dłuższą metę oznaczało upadek polskiego górnictwa. Nie będę wspominał, że byłem przeciwnikiem akcesji Polski do UE (głównie ze względu na rolnictwo), ale warto przypomnieć hasła dwóch partii, które jako jedyne były w 100% przeciwne wejściu do UE, a mianowicie LPR i Samoobronie, które na sztandarach niosły hasła typu "Polska w UE = koniec górnictwa"

Co było dalej z pakietem klimatycznym to nawet nie muszę wspominać ;)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1387393)
Niewątpie, wielu na to pracuje, wielu to popiera nawet na tym forum. Musi się Wam udać.

Nie wiem kogo tyczy się to "Was", ale na pewno nie należę ani do lobby antygórniczego, ani nie mam żadnego udziału w likwidacji kopalń, które przy normalnej gospodarce rynkowej same by poupadały dobre kilka lat temu, a tak na państwowej kroplówce z moich i Twoich podatków doczłapały się do roku 2015 i możliwe, że za moment się przekręcą się na drugą stronę, a w ich miejsce wyrosną kolejne kopalnie czeskie, niemieckie, rosyjskie, a może nawet i prywatne polskie, choć znając nastawianie "daj" polskich górników zarówno tych dołowych, jak i z kadra zarządczych to będzie to niezwykle trudne.

Uwierz mi, że nie będzie mnie cieszył upadek kolejnego sektora przemysłu, z którego do wielu dekad słynęła Polska :)

Smuga 12.01.2015 17:57

Dodaję, to jako uzupełnienie mojego wcześniejszego postu:

Cytat:

Paradoks polega na tym, że rząd Ewy Kopacz pozwala na sprowadzanie do Polski milionów ton węgla z Rosji, a na węgiel wydobywany w polskich kopalniach nakłada wielomiliardowy podatek akcyzowy. Jakby tego było mało plan działania przedstawiony przez stronę rządową zakłada likwidację nierentownych - w takich okolicznościach - kopalni i masowe zwolnienia tysięcy osób. Czy obecna władza rzeczywiście chce zlikwidować polskie górnictwo, aby nie stanowiło konkurencji dla innych?

Węgiel wydobywany w Polsce nie bez powodu jest droższy od węgla importowanego (np. z Rosji). Rząd PO-PSL drenuje nasze górnictwo wieloma podatkami i daninami, które następnie przekładają się na cenę sprzedawanego węgla. Szacuje się, że wszystkie podatki jakie są związane z wydobywaniem węgla w Polsce (VAT, akcyza, podatek od wyrobisk podziemnych) to koszt minimum 6 miliardów złotych rocznie. Wystarczyłoby zatem obniżyć o połowę rządowe daniny fiskalne, aby produkcja węgla w Polsce nagle zaczęła się opłacać. W jednym momencie problem importu taniego (i gorszej jakości) węgla z Rosji przestałby istnieć, a z przykopalnianych krajobrazów Śląska znikłyby gigantyczne dzisiaj hałdy wydobytego węgla, którego nikt nie chce kupić. Czyż zatem nie lepszym rozwiązaniem od proponowanej przez rząd Kopacz kosztownej "restrukturyzacji" (na odprawy dla zwalnianych górników też trzeba znaleźć pieniądze, a propozycja łączenia nierentownych kopalni ze spółkami energetycznymi przyniesie straty dla tych drugich) będzie obniżenie podatków, które uderzają w rentowność przemysłu wydobywczego w Polsce? Przy okazji można by oczywiście ograniczyć niektóre górnicze przywileje rodem z PRL, takie jak "deputat węglowy dla górniczych emerytów", kosztujący należącą do Skarbu Państwa Kompanie Węglową około 260 mln zł rocznie oraz 13. i 14. pensję w roku. To pozwoliłoby całej branży na osiągnięcie gigantycznych zysków, zwiększenie produkcji oraz ekspansję na zagraniczne rynki (warto podkreślić, że Europa importuje obecnie prawie 230 mln ton węgla rocznie. Jedynie 4 mln pochodzi z Polski).

Górnictwo w Polsce może być rentowne. Wystarczy jedynie obniżyć podatki. No chyba, że rząd Kopacz ma inny plan, który polega na stopniowej likwidacji polskiej branży wydobywczej, aby przypadkiem nie stanowiła konkurencji dla innych (np. Rosji)? Tego niestety wykluczyć nie możemy.

Cytat:


Gdy spółki górnicze przechodzą trudny okres, niczym grzyby po deszczu wyrastają pseudoeksperci opowiadający brednie o miliardach dopłacanych z budżetu do górnictwa. Padają różne liczby, zazwyczaj wyssane z palca. Mimo to liczby te są często bezrefleksyjnie powtarzane przez część polityków i dziennikarzy, przez co stopniowo i systematycznie zadomawiają się w tzw. świadomości społecznej. Tak naprawdę z tym dopłacaniem jest zupełnie odwrotnie. Górnictwo jest potężnym płatnikiem wszelkiego rodzaju podatków i danin publicznoprawnych. Z górnictwa „żyją” nie tylko gminy na terenie, których mieszczą się kopalnie i wydobywany jest węgiel. Bez corocznego zastrzyku gotówki ze spółek węglowych ogromne kłopoty miałby również budżet państwa.

Najwyższy VAT na węgiel w UE
Łącznie branża górnicza odprowadziła w ubiegłym roku do budżetu państwa 7 mld 152 mln 694 tys. zł. 7 mld zł to jedna czwarta wydatków naszego państwa na obronę narodową czy dwie trzecie wydatków budżetowych na cały wymiar sprawiedliwości.

Bezpośrednio do budżetu państwa z kopalń wpłynęło w ubiegłym roku nieco ponad 3 mld zł. Przeszło 872 mln zł tej kwoty to podatek dochodowy od osób fizycznych. Kolejne 142 mln to podatek dochodowy od osób prawnych. Z kolei VAT-u, czyli podatku od towarów i usług firmy górnicze zapłaciły w ubiegłym roku prawie 2 mld zł. Sprzedaż węgla kamiennego w Polsce jest opodatkowana najwyższą stawką podatku VAT spośród wszystkich krajów produkujących węgiel w Unii Europejskiej. W Polsce stawka ta wynosi 23 proc. Dla porównania w Czechach i Hiszpanii jest to 21 proc., w Niemczech 19 proc., a w Wielkiej Brytanii 20 proc.

Daniny publiczne górnictwa
Do podatku VAT, CIT, PIT dochodzi jeszcze akcyza oraz wypłata z zysku odprowadzana przez jednoosobowe spółki skarbu państwa. Jeszcze w 2011 roku, ostatnim względnie dobrym rokiem dla branży przed załamaniem się światowego rynku węgla, spółki górnicze odprowadziły do państwowej kasy z tytułu wypłaty z zysku ponad 335 mln zł. W 2011 roku sama Kompania Węglowa, borykająca się dzisiaj z ogromnymi problemami finansowymi, wypracowała ponad 554 mln zł zysku netto. Prawie 80 mln z tej kwoty trafiło do budżetu.
Spółki węglowe to również potężny płatnik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Na składki wobec ZUS, a także Funduszu Pracy, Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Funduszu Emerytur Pomostowych spółki węglowe przeznaczyły w 2013 roku ponad 3,6 mld zł. Firmy górnicze są zobligowane również do dokonywania wpłat na rzecz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

Kopalnie i zakłady należące do spółek węglowych to także jedno z podstawowych źródeł przychodów tzw. gmin górniczych. Nie chodzi wyłącznie o udział tych gmin w podatku PIT i CIT, choć to kwoty rzędu kilkuset milionów zł rocznie. W 2013 roku wyłącznie z tytułu opłaty eksploatacyjnej, podatku od nieruchomości, a także innego rodzaju podatków i opłat lokalnych, spółki węglowe przelały na konta gmin górniczych prawie 280 mln zł.

Ile podatków w tonie węgla?
Nadmierne, rozdęte do granic możliwości obciążenie górnictwa różnego rodzaju daninami publicznoprawnymi bezpośrednio przekłada się na konkurencyjność polskiego węgla. Jak wynika z danych Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, opodatkowanie jednej tony węgla w Polsce w 2000 roku wynosiło 35 zł i 45 groszy. W 2013 roku było to już ok. 95 zł i 15 groszy, czyli niemal 3 razy więcej.

Szukając przyczyn obecnego kryzysu w branży górniczej, pseudoeksperci i część dziennikarzy oraz polityków wskazuje najczęściej zbyt duże ich zdaniem wynagrodzenia górników oraz przysługujące im uprawnienia. Tak jest najłatwiej. Zweryfikowanie tego, jak jest naprawdę, wymaga odrobiny wysiłku, co, jak się okazuje, dla większości z nich stanowi zbyt duże wyzwanie.

Autor: Łukasz Karczmarzyk


kerim1906 12.01.2015 18:31

dzisjaj słyszałem jak niejaki kowalczyk od kopaczowej powiedział że jak górnicy nie zgodzą się na propozycje urbanoplatfusów to uwaga! kompania węglowa upadnie , do k...y nędzy kto w ostatnich latach zarządzał górnictwem ? krasnoludki ? Kaczyński czy banda rudego kmiota który zwiał do Brukseli i zostawi w kraju biały kitel jako figuranta , i jeszcze jedno do warszawiaczka emj10 , skończ sprzedawać swoje godne pożałowania kawałki o dopłacaniu do górnictwa z twoich podatków , już Smuga pokazał jak to wygląda naprawdę , poczytaj a nie wieszcz tutaj swoich wizji o upadku kopalń tak jak i stoczni , jak napisał Arapho jest wielu nawet na tym forum którzy tej grandzie urbanoplatfusów przyklaskują , a ty swoimi wpisami potwierdzasz że jesteś jednym z nich

york09 12.01.2015 18:36

Kaczyński obiecuje!
Trzeba powiedzieć: dosyć, trzeba być zdecydowanym, trzeba walczyć - każdy w swoim miejscu, każdy swoją metodą. I trzeba wiedzieć, kto jest winien, kto tę rękę podnosi. To ci, co podpisali ten projekt, to rząd, który ich popiera - mówił Kaczyński o proponowanym przez rząd planie naprawczym dla polskiego górnictwa
Pojechał agitować do ukrytej opcji niemieckiej?
Dla Kaczyńskiego jeszcze jedna obietnica różnicy nie robi ,rozdaje kasę na lewo i prawo jak leci. Kto za to zapłaci?
Ale co tam!
Niech żyje socjalizm! Niech żyje towarzysz Jarosław-Zbawiciel!

kerim1906 12.01.2015 18:50

yorkuś jak nie rozumiesz o co idzie gra z górnictwem to jesteś gópi ( nie zasługujesz nawet na poprawną pisownię głupi)

AYALA 12.01.2015 18:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez york09 (Post 1387400)
Kaczyński obiecuje!
Trzeba powiedzieć: dosyć, trzeba być zdecydowanym, trzeba walczyć - każdy w swoim miejscu, każdy swoją metodą. I trzeba wiedzieć, kto jest winien, kto tę rękę podnosi. To ci, co podpisali ten projekt, to rząd, który ich popiera - mówił Kaczyński o proponowanym przez rząd planie naprawczym dla polskiego górnictwa
Pojechał agitować do ukrytej opcji niemieckiej?
Dla Kaczyńskiego jeszcze jedna obietnica różnicy nie robi ,rozdaje kasę na lewo i prawo jak leci. Kto za to zapłaci?
Ale co tam!
Niech żyje socjalizm! Niech żyje towarzysz Jarosław-Zbawiciel!

troche sie dziwie, że Jarosław tam pojechał, bo przecież, to właśnie na Śląsku wygrywa gremialnie PO. Więc ja tam bardzo ich nie żałuję.Skoro tak wybrali... Może ich Owsik utrzyma ?

Kocur 12.01.2015 19:11

Ale przecież Kaczyński nie rządzi więc po co z idiotą rozmawiacie.

Rządzą nieudacznicy co od kilku lat nie potrafią zrobić jakiejkolwiek reformy w żadnej branży - najłatwiej pieprzyć bzdury że "gdyby" Kaczyński to czy tamto - gdyby to forum miało poziom to by się płatnych klakierów banowało.

Pawel.Busko 12.01.2015 19:12

Kerim1906

Przyklasnę każdemu, kto rozwali mafię związkową. Przyklasnę każdemu, kto obniży opodatkowanie węgla. Przyklasnę każdemu kto zlikwiduje patologie w spółkach surowcowych. Dlaczego sekretarka w KGHM ma zarabiać 7 tysięcy złotych, albo czemu panie szatniarki maja mieć przywileje jak górnicy dołowi?

Smuga 12.01.2015 19:15

Kopalnie do zamknięcia? On chce je kupić

Parafrazując Sawicką: „Biznes na węglu będzie robiony.” Zaprzyjaźniony z władzą biznesmen przejmuje kopalnie i w bardzo krótkim czasie odsprzedaje je spółkom niemieckim albo rosyjskim. W tym miejscu na myśl przychodzą mi słowa jednej z piosenek zespołu Top One: „Skąd ja znam ten film?”

kerim1906 12.01.2015 19:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pawel.Busko (Post 1387405)
Kerim1906

Przyklasnę każdemu, kto rozwali mafię związkową. Przyklasnę każdemu, kto obniży opodatkowanie węgla. Przyklasnę każdemu kto zlikwiduje patologie w spółkach surowcowych. Dlaczego sekretarka w KGHM ma zarabiać 7 tysięcy złotych, albo czemu panie szatniarki maja mieć przywileje jak górnicy dołowi?

w takim razie pytanie brzmi co robiły urbanoplatfusy z zeteselem 8 lat ? odpowiedzą Ci na te pytania które zadałeś czy zamkną najpierw 4 potem osiem kopalni ? a na koniec zgaszą światło ?

Kocur , Kaczyński nie rządzi ? otwórz tvn , tvp info, polsat , lizweek , gów....ianą, zapewniam Cię , rządzi

i tego się obawiałem ,V kolumna wkracza do akcji http://niezalezna.pl/63167-nasz-news...awiac-z-kopacz

Pawel.Busko 12.01.2015 21:11

@kerim1906

Ale ja to doskonale wiem, że ta patologia trwa od lat. Niestety, kiedy ceny węgla były wyższe prawie dwa razy niż obecnie, więc jakoś się to maskowało. W obecnej sytuacji jedynie gruntowna reforma uratuje KW. Chyba, że komuś w Warszawce jest na rękę, by kopalnie upadły.

kerim1906 12.01.2015 22:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pawel.Busko (Post 1387426)
@kerim1906

Ale ja to doskonale wiem, że ta patologia trwa od lat. Niestety, kiedy ceny węgla były wyższe prawie dwa razy niż obecnie, więc jakoś się to maskowało. W obecnej sytuacji jedynie gruntowna reforma uratuje KW. Chyba, że komuś w Warszawce jest na rękę, by kopalnie upadły.

nikomu z urbanoplatfusów i zeteselowców nie zależy na żadnej reformie, niszczą metodycznie Polski przemysł od ośmiu lat , to są ostatki, mam nadzieję że tym razem się sparzą i sytuacja wymknie się spod kontroli, jeszcze raz podkreślę Kompanie Węglowe zarządzane są od 8 lat przez nich , i jeszcze raz dla opornych na myślenie , zarządzane są przez urbanoplatfusów i zeteseelowców

Gwiaździsty 12.01.2015 22:17

Lubię czytać takie bineowe opowieści na temat węgla. A jak to wyglada w Niemczech ? Ciekawe dlaczego dopłacają ?:

http://niezalezna.pl/63172-niemcy-ws...e-chce-zamykac

Smuga 12.01.2015 22:36


Arapaho 13.01.2015 08:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1387395)
......


Nie wiem kogo tyczy się to "Was", ale na pewno nie należę ani do lobby antygórniczego, ani nie mam żadnego udziału w likwidacji kopalń, które przy normalnej gospodarce rynkowej same by poupadały dobre kilka lat temu, a tak na państwowej kroplówce z moich i Twoich podatków doczłapały się do roku 2015 i możliwe, że za moment się przekręcą się na drugą stronę, a w ich miejsce wyrosną kolejne kopalnie czeskie, niemieckie, rosyjskie, a może nawet i prywatne polskie, choć znając nastawianie "daj" polskich górników zarówno tych dołowych, jak i z kadra zarządczych to będzie to niezwykle trudne.

Uwierz mi, że nie będzie mnie cieszył upadek kolejnego sektora przemysłu, z którego do wielu dekad słynęła Polska :)

Zauważ że jakby tych ludzi zwolniono to z moich i Twoich podatków otrzymywaliby zasiłki, tak czy inaczej korzystaliby z państwowej służby zdrowia,otrzymywaliby różnego rodzaju dotacje do dyspozycji których zatrudnionoby kolejne zastępy urzędników (jak znam życie) a bezrobocie w regionach drastycznie by skoczyło. Do tego możemy założyć z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością że przynajmniej część tych kopalń wpadłaby w zagraniczne ręce prywatne, przez co swój węgiel kupowalibyśmy od np.Czechów czy NIemców - po cenach które nam ustalą, a zyski szłyby do nich.
Zobaczymy co będzie w Orzeszu na Górnym Śląsku- Niemcy właśnie rozpoczynają proces otwarcia tam kopalni na którą mają już koncesję- zobaczymy jak będzie z cenami i gdzie pójdą zyski.
Odebrać extra przywileje górnikom, zmienić zarządy na młodych kompetentnych ludzi nie po kądzieli i będzie górnictwo hulało

Gwiaździsty 13.01.2015 09:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapa[B
ho;1387474]Zauważ że jakby tych ludzi zwolniono to z moich i Twoich podatków otrzymywaliby zasiłki, tak czy inaczej korzystaliby z państwowej służby zdrowia,otrzymywaliby różnego rodzaju dotacje do dyspozycji których zatrudnionoby kolejne zastępy urzędników (jak znam życie) a bezrobocie w regionach drastycznie by skoczyło. Do tego możemy założyć z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością że przynajmniej część tych kopalń wpadłaby w zagraniczne ręce prywatne, przez co swój węgiel kupowalibyśmy od np.Czechów czy NIemców - po cenach które nam ustalą, a zyski szłyby do nich.
Zobaczymy co będzie w Orzeszu na Górnym Śląsku- Niemcy właśnie rozpoczynają proces otwarcia tam kopalni na którą mają już koncesję- zobaczymy jak będzie z cenami i gdzie pójdą zyski.
[/B]Odebrać extra przywileje górnikom, zmienić zarządy na młodych kompetentnych ludzi nie po kądzieli i będzie górnictwo hulało

Ja bym zaczął od likwidacji ponad 20 akcyz i podatków, które oblepiają cenę tony węgla i wtedy by się okazało, że nierentowne staje się rentowne.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:14.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl