Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

rafalek 18.07.2010 16:30

W serwisie wisla-online Zbymak (ten, czy nie ten, nie ważne) pisze, że do środy, jeżeli nic się nie spierdzieli, będą 3 transfery - nie wliczając w to Riosa. Jeednym z nich podejrzewam będzie Chavez...ale następna dwójka?

ChG 18.07.2010 16:34

Wszystkie transfery moim zdaniem są bardzo dobre i przemyślane, jednak jedyne o co się boje to o to, czy nowi zawodnicy zdołają zgrać się ze sobą i przede wszystkim z resztą drużyny.

Ogólnie rzecz biorąc takich transferów w Wiśle i ogólnie w polskiej lidze chyba jeszcze nie było. Przychodzą do nas coraz bardziej perspektywiczni zawodnicy i jednego możemy być pewni: "liga będzie ciekawsza". :D

Leniwiec 18.07.2010 16:34

Najlepiej będzie wstrzymać się z komentowaniem polityki transferowej Wisły do Grudnia;)) kiedy to będziemy mieli pełny obraz możliwości nowych zawodników. I w tym czasie będzie można komentować ich przydatność do drużyny.......na chwile obecną jest to wróżenie z fusów .

Zluzujcie trochu te napinki

Ogryzek 18.07.2010 16:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez anthony09 (Post 937704)
Nie wiem czemu ale zgadzam się w zupełności z tym stanowiskiem, wystarczy obejżeć gracza przez 45 min i prawie wszystko o nim wiemy, jakie ma predyspozycje, co można poprawić itp. Oczywiście aklimatyzacja, przystosowanie się do klubu, reszty piłkarzy też robi swoje, niektórzy tj. Smolarek nie potrafią grać w piłkę ale twardo uważają że są dobrzy a tak naprawdę to jest inaczej, jeszcze takie kwoty chcą zarabiać że głowa opada. Chciałbym żeby ten Rios przyszedł i pokazał Sobiechowi jak przeciętny jest jak na razie ;] Tylko praca, występy w lepszej drużynie mogą spowodować że stanie się lepszym piłkarzem ale jest też tak jak z Zahorskim, wypromowany przez Leo stoczył się i teraz jest wart co najwyżej 100 tys. euro ;]

My się martwmy aby do nas przyszedł ten Rios i się szybko zaaklimatyzował a nie tym czy Sobiech w Ruchu bądź już w Polonii pokaże że nie jest drugim Zahorskim a drugim Lewandowskim:)
Przecież ten Rios przychodzi po to, żeby nasz Wisełka grała świetnie, a nie po to żeby coś udowadniać innemu kopaczowi jak Sobiech? (Wg. mnie Sobiech to naprawdę dobry kopacz- ale to inna sprawa)

1q2 18.07.2010 16:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Reiro (Post 937708)
Dobrze napisałeś, Santos zdobył mistrzostwo w tym sezonie, a Marcelo nie gra tam już od bodajże dwóch lat.

Napisałem że Santos zdobył wice mistrzostwo jak Marcelo tam grał a nie że zdobył mistrza gdy nie grał , to raz, a dwa to chyba nie wyobrażasz sobie że 19 latek będzie wielkim rutyniarzem w tym wieku.Sprawdź sobie ile bramek strzelali Ronaldo czy Messi w tym wieku.
nie wiem o co kłótnia - przyszedł 20 latek, podstawowy zawodnik wielkiego jak na PD Amerykę klubu i po 2 latach został najlepszym obrońcą ligi i przeszedł do PSV...norma
Dziś przyszedł by podstawowy 20 letni zawodnik San Paulo, Internationalu,Cruzeiro czy Flamengo i na 90% też by się stał gwiazdą.

Dziś mamy Argentyńczyka, ciężko coś o nim powiedzieć bo nie wiele grał, do tego jednak był w słabszym klubie bo River Plate od kilku lat nie liczy się w lidze ale całkiem możliwe że i to będzie dobry ruch.

Markus 18.07.2010 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez m_staszek
Markus, pewność a prawdopodobieństwo to są dwie różne rzeczy, wiesz dobrze, że sama kwota wydana na zawodnika nie sprawi, że sprawdzi się on w Wiśle/Legii/Lechu i będzie gwiazdą. Ale nie w tym rzecz, chodzi mi głównie o to, że niektórzy tu mają manierę "eksperckiego oka". Od razu są w stanie stwierdzić, że ten jest świetny, a ten nie, nie widząc go w warunkach polskiej ekstraklasy, o europejskich pucharach nie wspominając.

Nie sprowadzaj polityki kadrowej do sporu o semantykę. Na politykę kadrową należy patrzeć całościowo i długofalowo. Chodzi o efektywność w odniesieniu do całej strategi kadrowej a nie pojedynczego przypadku. Czyli o sytuacje, w której większość transferów sprawdza się (bo w żadnym klubie nie ma tak, iż sprawdzi się zawsze 100%, tak jak zresztą w żadnej firmie nie ma 100% gwarancji, iż nawet najlepszy w branży pracownik nie popełni błędu i "sprawdzi się") i zarobi na siebie (poprzez grę i wyniki lub późniejszą odsprzedaż), przy okazji pokrywając straty wynikłe z procentu tych nieudanych.

Taką politykę starają się prowadzić wszystkie profesjonalne kluby na świecie. Jak najbardziej efektywną, a nie bezbłędną (bo to niemożliwe). Transfery "o wysokim prawdopodobieństwie sprawdzenia się zawodnika", są jej kluczowym elementem. Tego wysokiego prawdopodobieństwa nie generują zawodnicy typu Alemao, czy z którejś tam ligi chińskiej, eskimoskiej, etc.

Tyle w kwestii teorii, o której niektórzy wyraźnie zapominają..

Filippo123321 18.07.2010 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 937710)
W serwisie wisla-online Zbymak (ten, czy nie ten, nie ważne) pisze, że do środy, jeżeli nic się nie spierdzieli, będą 3 transfery - nie wliczając w to Riosa. Jeednym z nich podejrzewam będzie Chavez...ale następna dwójka?

Zbymak udziela sie TYLKO na tym forum.

Przemoo 18.07.2010 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Filippo123321 (Post 937724)
Zbymak udziela sie TYLKO na tym forum.

tam zdaniem redakcji rowniez.
czyli news o czekaniu do 1. meczu z Szawle na decyzje o transferach chyba juz teraz mozna uznac za prawdziwy:)

Markus 18.07.2010 16:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zajacek (Post 937689)
Do rozsądnych argumentów w dyskusji z naszym moderatorem dodam tylko taki, że kompletną nieprawdą jest, że w klubach z dużymi pieniędzmi i rozwiniętymi strukturami skautingowymi ryzyko wpadki przy transferze jest minimalne. Owszem - mniejsze, ale ligi całej Europy pełne są nietrafionych zakupów, piłkarzy, których siępotem wypożycza, rozwiązuje z nimi kontrakty, sprzedaje za bezcen. Takie są Real(ia) :) A skąd biorą się rankingi 10 czy 20 najbardziej nietrafionych transferów ? ( W Niemczech był chyba taki ranking 100 najgorszych zakupów!) To jest powszechne, a niemal każdy klub zaliczy raz na jakiś czas swojego Beto. Tak więc ryzyko wpadki można zmniejszać, ale czy daje się 5 milionów Euro, czy 100 tysięcy - ono zawsze istnieje. Naszą specyfika jest tylko to, że najlepszych klubów w Polsce nie stać na transfery wyróżniających się, sprawdzonych w naszej lidze graczy - ale trzeba się z tym pogodzić i inaczej kształtować politykę zakupów. Co zresztą wydaje mi się, że właśnie zaczyna być z głową robione w naszym Klubie.

Dlatego piszę, że na politykę transferową należy patrzeć całościowo i kompleksowo. Bo chodzi w niej nie o bezbłedność, a efektywność, czyli aby ów procent nietrafionych zakupów był jak najmniejszy, a WIĘKSZOŚĆ sprowadzanych zawodników dawala klubom zyski sportowe i finansowe pokrywające z nawiązką NIEUNIKNIONE wszędzie straty z tego procenta nietrafionych ruchów.

Reiro 18.07.2010 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 937720)
Napisałem że Santos zdobył wice mistrzostwo jak Marcelo tam grał a nie że zdobył mistrza gdy nie grał , to raz, a dwa to chyba nie wyobrażasz sobie że 19 latek będzie wielkim rutyniarzem w tym wieku.Sprawdź sobie ile bramek strzelali Ronaldo czy Messi w tym wieku.
nie wiem o co kłótnia - przyszedł 20 latek, podstawowy zawodnik wielkiego jak na PD Amerykę klubu i po 2 latach został najlepszym obrońcą ligi i przeszedł do PSV...norma
Dziś przyszedł by podstawowy 20 letni zawodnik San Paulo, Internationalu,Cruzeiro czy Flamengo i na 90% też by się stał gwiazdą.

Dziś mamy Argentyńczyka, ciężko coś o nim powiedzieć bo nie wiele grał, do tego jednak był w słabszym klubie bo River Plate od kilku lat nie liczy się w lidze ale całkiem możliwe że i to będzie dobry ruch.

Faktycznie, źle zrozumiałem Twoją wypowiedź...ale mniejsza o to.
Czyli uważasz, że każdy 20-letni zawodnik grający w San Paulo, Internationalu, Cruzeiro czy Flamengo stanie się gwiazdą...? No nie żartuj, w tych klubach przewijają się dziesiątki jeśli nie setki piłkarzy i zaręczam Ci, że nie wszyscy stają się graczami najwyższego formatu. Wielu z nich później tuła się po ligach stanowych albo gdzieś w drugiej lidze rosyjskiej.
Nie wszystko złoto co gra w dobrych klubach brazylijskich bo gdyby tak było to ściąganie zawodników stałoby się dziecinnie proste...szczególnie dla klubów portugalskich, holenderskich, francuskich gdzie mimo wszystko nie wszyscy Brazylijczycy robią furorę.

serek.c2 18.07.2010 17:01

Reiro - każdy zawodnik grający w podstawowej jedenastce wymienionych tu klubów byłby gwiazdą polskiej ligi. I tu w zasadzie można skończyć dyskusję.

1q2 18.07.2010 17:05

Reiro - nie sprecyzowałem a chodziło mi o naszą ligę - i tak, myślę że taka rekomendacja jak regularna gra w jednym z wielkich klubów brazylijskich jest wystarczająca do tego by sądzić iż spokojnie tu byłby kozakiem.

Natomiast co do bycia gwiazdą w sensie europejską to jasne że to inna bajka, my tak na prawdę nie wiemy czy Marcelo da radę w PSV

Kończąc temat z mojej strony - miejmy nadzieje że nasi działacze wiedzą co robią i nie nasprowadzają tu szrotu a to okienko będzie ostatnim robionym po omacku.

dadek 18.07.2010 17:05

Dla mnie to co zarząd na czele z nowym-starym prezesem zrobili w tym okienku jedyne co można było w tej sytuacji kadrowo-finansowej zrobić. Sprzedaliśmy tych którzy stanowili jakąkolwiek wartość na rynku transferowym a w to miejsce sprowadzamy tabuny tanich grajków z zagranicy którzy mają jeden wspólny mianownik - (teoretycznie jakiśtam) potencjał na przyszłość. Myślę że gdyby Brożek był w jakiejkolwiek formie, też by go w klubie nie było a Głowa dograłby w Wiśle do końca kariery... Dla mnie duży plus dla zarządu że mają w d... polskie piekiełko ligowe i nie sprowadzają na siłę do klubu Sobiechów Sadloków czy inne Tshimbamby za jakieś abstrakcyjne miliony... Ze nie daliśmy 400 k Euro za sezon chłopakowi ze szkła z Bełchatowa...

Areo 18.07.2010 17:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pzkwr (Post 937607)
Weźcie mnie uszczypnijcie, bo chyba śnię. Przychodzi do nas 5 dość ciekawych zawodników, a płacz jakbysmy spadli z ligi. Widzieliście ich choćby na treningu?! Nie umiecie już nic innego pisać po kilku latach posuchy transferowej? Ostatnie tak duże zakupy były chyba za w 2004, gdy przed LM przyszli Majdan, Kłos i paru innych. Czytać się nie da tego pierdzielenia. Poczekaj jeden z drugim na chociaż dwa występy i wtedy się produkuj.

Bo niektórym zawsze jest źle. Gdy Wisła pozbyła się Marcelo i Głowy zaczęli snuć wizje, że skończymy w środku tabeli. Gdy sprowadzamy kilku obiecujących piłkarzy w jednym okienku to zaczyna się pieprzenie, że na pewno zawiodą i przypominanie jacy to genialni gracze przeszli nam koło nosa. Oczywiście nie przeszkadza im to, że nic nie wiedzą o tym jak wyglądały negocjacje i jakie były oczekiwania choćby takiego Milinkowica. Przecież z góry wiedzą, że to Wisła musiała coś zawalić.

Głównym problemem polityki transferowej Wisły w ostatnich latach było przepłacanie za piłkarzy średnio przydatnych dla zespołu (Jirsak, Kirm, Łobo). Gdyby te pieniądze lepiej wydać to może mielibyśmy już LM w Krakowie. Nie dziwię się więc, że Basałaj dał sobie spokój z takim Milinkowicem jeśli miał zbyt duże oczekiwania finansowe na nasze możliwości bo wcale perspektyw nie ma lepszych od wspomnianego Kirma. Ci, którzy mówią, że trzeba było ryzykować polecam, żeby zaczęli własne pieniądze wykładać na transfery to może docenią ich wartość.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 937654)
Wysokie prawdopodobieństwo udanego transferu daje gwarancję, że ogromna większość z nich się sprawdzi, a nie okaże stratą czasu i pieniędzy. To fundament zdrowej polityki kadrowej w każdym profesjonalnym klubie świata.

Nie. Przykładów jest więcej niż Marcelo - także Stilić, Rengifo, nawet Uche, którego wystarczyło tylko odbudować. Oczywiście bez scoutingu jest to znacznie trudniejsze, rzadsze i bardziej kosztowne.

Uche według ciebie był gwarancją udanego transferu gdy przychodził do Wisły z rezerw Espanyolu? Uche kopał się po czole w pierwszych meczach Wisły bardziej niż Łobo i Małecki w obecnej formie. Smuda uznał, że nic z niego nie będzie i gdyby nie zmiana trenera to może chłopak pakowałby manatki już po kilku miesiącach gry w naszym klubie. Dopiero Kasperczak zrobił z niego zawodnika z prawdziwego zdarzenia i to dość niespodziewanie.

To samo z Rengifo, który w słabej lidze peruwiańskiej przez 5 lat strzelił 59 goli. Ściągnięcie takiego piłkarza z egzotycznej, słabej ligi to nie jest żadna gwarancja dobrego transferu.

Gdy jakiś piłkarz osiągnął już sukces sportowy to nie sztuką jest się mądrzyć jak to niby od zawsze "dawał gwarancję dobrego transferu". Problem w tym, że tu trzeba z góry ocenić, czy mający problemy z aklimatyzacją piłkarz sprowadzony z III ligi hiszpańskiej będzie kiedyś graczem europejskiego formatu, a to już nie jest takie proste jak mędrkowanie wiele lat po fakcie.

Dlatego zamiast się wymądrzać i pluć na wszystko co robi klub zrób coś konstruktywnego i podaj mi nazwiska aktualnych piłkarzy z III ligi hiszpańskiej, którzy są gwarancją udanego transferu. Zobaczymy czy za parę lat zrobią karierę porównywalną do Uche. :>

pawelo84 18.07.2010 17:11

Nie wyglądają one źle.Można rzec że zagrał 16 razy w pełnym wymiarze (sumując minuty), strzelił 5 goli zaliczył 3 asysty. Grał w bardzo dobrej drużynie. Ten transfer naprawdę można będzie uznać za dobry.

Markus 18.07.2010 17:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Areo (Post 937738)
Uche według ciebie był gwarancją udanego transferu gdy przychodził do Wisły z rezerw Espanyolu?

Na pewno znacznie większą niż Pinto z II, III czy IV ligi chińskiej.

Sprowadzenie zawodnika o umiejętnościach przewyższających daną ligę zawsze daje bardzo wysokie prawdopodobieństwo udanego transferu. To nie moje "wymądrzanie się", tylko cytat z Hitzfelda, wygłoszony podczas jednego ze spotkań z młodymi niemieckimi trenerami, a także podstawowe abecadło obowiązujące w profesjonalnych klubach. Rozumiem, że podważasz ten pogląd?

I podważasz pogląd, że na takich zawodnikach buduje sie zdrową politykę kadrową, zamiast na "odpadach" typu większości testowanych przez Wisłę graczy?

O tym, czy dany zawodnik ma umiejętności pozwalające pretendować mu do takiego miana, decydują trenerzy, a nie ja na forum. Ja do tego nie pretenduje, ja mogę oceniać jego grę jedynie po fakcie. Zwracam jedynie uwagę, że prawdopodobieństwo znalezienia takiego kogoś wśród odpadów z egzotycznych lig jest minimalne, daleko mniejsze, niż wśród graczy rekomendujących się ciekawym CV, z silniejszych lig. Ten pogląd też podważasz jako wymądrzanie się?

Zgadzam się, przykład Rengifo nie jest tu może najtrafniejszy. Ale to tylko najwyżej niezbyt trafny przykład, w niczym nie podważających wspomnianej na początku zasady.

m_staszek 18.07.2010 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 937723)
Nie sprowadzaj polityki kadrowej do sporu o semantykę. Na politykę kadrową należy patrzeć całościowo i długofalowo. Chodzi o efektywność w odniesieniu do całej strategi kadrowej a nie pojedynczego przypadku. Czyli o sytuacje, w której większość transferów sprawdza się (bo w żadnym klubie nie ma tak, iż sprawdzi się zawsze 100%, tak jak zresztą w żadnej firmie nie ma 100% gwarancji, iż nawet najlepszy w branży pracownik nie popełni błędu i "sprawdzi się") i zarobi na siebie (poprzez grę i wyniki lub późniejszą odsprzedaż), przy okazji pokrywając straty wynikłe z procentu tych nieudanych.

Taką politykę starają się prowadzić wszystkie profesjonalne kluby na świecie. Jak najbardziej efektywną, a nie bezbłędną (bo to niemożliwe). Transfery "o wysokim prawdopodobieństwie sprawdzenia się zawodnika", są jej kluczowym elementem. Tego wysokiego prawdopodobieństwa nie generują zawodnicy typu Alemao, czy z którejś tam ligi chińskiej, eskimoskiej, etc.

Tyle w kwestii teorii, o której niektórzy wyraźnie zapominają..

Ale właśnie o to mi chodzi. Żeby patrzeć długofalowo, bo ja to pojęcie rozumiem jako m.in. ocenę transferów po pewnym okresie czasu. Wszyscy sobie zdają sprawę (jeżeli nie to powinni zacząć), że jeszcze jakiś czas Wisła nie będzie sprowadzać graczy za 4-5 mln euro i płacić im połowy tego pensji. Także myślę, że zdecydowana większość potencjalnych ruchów kadrowych "in" musi u nas nieść ze sobą takie, a nie inne ryzyko. A co do tego, że najlepiej, aby było ono jak najmniejsze, chyba się zgadzamy. Niestety proces przebudowy struktur i zaplecza klubu (w co wierzę) nie odbędzie się w 2-3 dni.

I niczego do semantyki nie sprowadzam. Po prostu, nigdy nie ma pewności co do trafności zakupu. Prawdopodobieństwo może być wyższe lub niższe, ale nigdy nie wynosi 100%. Inną sprawą jest to, że nie traktuje tego jako sporu, a rzeczowej dyskusji (dlatego postów w stylu "on na pewno się nie sprawdzi, bo widziałem go 45 minut" nie traktuje serio).

Edit:
Na sprowadzenie zawodnika przewyższającego klasą resztę ligi trzeba mięć kasę, chyba, że mówimy tu o lidze maltańskiej.

prober 18.07.2010 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Areo (Post 937738)
Gdy jakiś piłkarz osiągnął już sukces sportowy to nie sztuką jest się mądrzyć jak to niby od zawsze "dawał gwarancję dobrego transferu". Problem w tym, że tu trzeba z góry ocenić, czy mający problemy z aklimatyzacją piłkarz sprowadzony z III ligi hiszpańskiej będzie kiedyś graczem europejskiego formatu, a to już nie jest takie proste jak mędrkowanie wiele lat po fakcie.

Dlatego zamiast się wymądrzać i pluć na wszystko co robi klub zrób coś konstruktywnego i podaj mi nazwiska aktualnych piłkarzy z III ligi hiszpańskiej, którzy są gwarancją udanego transferu. Zobaczymy czy za parę lat zrobią karierę porównywalną do Uche. :>

To ja proponuję zabawić się w typowanie, uziemić potencjalnych wichrzycieli ("mówiłem, że ...", "zawsze uważałem ...", "od razu było wiadomo...") i przy okazji mieć trochę radości.

Robimy listę wszystkich nowych zawodników, zakładamy termat na forum. Typujemy najpóźniej do dnia rozpoczęcia sezonu ligowego (7 sierpnia). Każdemu zawodnikowi przypisujemy przykładowo:

0 - zawodnik zero :-)
1 - zawodnik słaby
2 - zawodnik dość słaby
3 - zawodnik przeciętny, uzupełnienie składu
4 - dobry zawodnik, wartościowe wzmocnienie
5 - bardzo dobry zawodnik
6 - nowa gwiazda ;)


Na koniec rundy (4 miesiące później, 7 grudnia) podsumowujemy dokonania każdego zawodnika: gole, asysty, minuty spędzone na boisku, mecze, ew. średnie oceny wg mediów, uwzględniając kontuzje i inne czynniki losowe.

Przegląd wyników jasno pokaże też jakie są oczekiwania kibiców w stosunku do nowych nabytków, wyłonimy też forumowych ekspertów (lub po prostu szczęściarzy ;)).

pchelas 18.07.2010 17:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 937758)
Sprowadzenie zawodnika o umiejętnościach przewyższających daną ligę zawsze daje bardzo wysokie prawdopodobieństwo udanego transferu. To nie moje "wymądrzanie się", tylko cytat z Hitzfelda, wygłoszony podczas jednego ze spotkań z młodymi niemieckimi trenerami, a także podstawowe abecadło obowiązujące w profesjonalnych klubach (...)

Przechuj z gościa, nie wiem jak na to wpadł.

flamengista 18.07.2010 17:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 937696)
(...) a Marcelo przychodził z łatką "najgorszego grającego stopera w lidze" i CV miał co najwyżej podobone do Riosa.(...).

Przepraszam, ale to są totalne bzdury. Marcelo przychodził do nas jako podstawowy obrońca solidnego Santosu, mając na koncie ponad 60 rozegranych meczy, z czego 40 w 1 lidze.

Łatka "najgorszego stopera w lidze" to był wymysł dziennikarzy podpuszczonych przez kogoś, kto miał w tym interes. Bo o tego "najgorszego stopera" Santos chciał walczyć w sądzie, nie mogąc pogodzić się z tym że odszedł od nich za darmo.

Tak więc można było być niemal pewnym, że Marcelo się u nas sprawdzi - byłem w tej materii optymistą od samego początku. Skromnie dodam, że nie tylko ja - po prostu zawodnik tej klasy rzadko trafia do polskiej ligi.

Rios to inna bajka, bo przychodzi w podobnym wieku, ale ze znacznie mniejszym doświadczeniem. Inna sprawa, że gdyby był podstawowym napastnikiem River to poszedłby na wypożyczenie do znacznie lepszego klubu niż Wisła. Głównym atutem Riosa są występy w argentyńskiej młodzieżówce (btw: Marcelo grał w brazylijskiej - tu wspólny element w piłkarskim CV).

Jednak "na papierze" potencjał ma ogromny. Jeśli go wykorzysta i zdecydujemy się go wykupić - można na nim zarobić grube miliony, a wcześniej skorzystać sportowo. Jeśli okaże się niewypałem na miarę Christowa i Beto - pozbędziemy się go bez żalu i dodatkowych kosztów.

Markus 18.07.2010 18:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pchelas (Post 937762)
Przechuj z gościa, nie wiem jak na to wpadł.

To tylko pokazuje, że nawet o najbardziej oczywistych sprawach warto mówić, bo i one mogą u niektórych budzić "wątpliwości".

Reiro 18.07.2010 18:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 937758)
Na pewno znacznie większą niż Pinto z II, III czy IV ligi chińskiej.

Wybacz ale czy ktoś sprowadził do Wisły graczy z niższych lig chińskich...? To, że takowi pojawili sie na testach i zostali odesłani jest zupełnie inna historią...a może jednak coś potrafi...przetestujemy i się okaże...
Tak więc nie sprowadzaj swoich argumentów na potwierdzenie tezy, że podstawowy gracz z dobrej ligi i dobrego klubu będzie wzmocnieniem, a gracz z klubu xxx już nie, bo to jak pokazuje przypadek Kuby Błaszczykowskiego nie zawsze ma to przełożenie na rzeczywistość. Taki Kuba może być przykładem, że młody zawodnik nawet grając w słabiutkim klubie z założenia jest cienki ale gdy przychodzi co do czego to na powiedzmy 50 takich "cieniasów" trafisz jedną perełkę w stylu Kuby, a skoro nic nie tracisz na testach to czemu nie próbować...?
Oczywiście takie testy mogą być jedynie dodatkiem do polityki transferowej, a nie jej głównym założeniem bo wtedy to nie ma na co liczyć jeśli chodzi o klasę zespołu.

m_staszek 18.07.2010 18:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 937766)
Jednak "na papierze" potencjał ma ogromny. Jeśli go wykorzysta i zdecydujemy się go wykupić - można na nim zarobić grube miliony, a wcześniej skorzystać sportowo. Jeśli okaże się niewypałem na miarę Christowa i Beto - pozbędziemy się go bez żalu i dodatkowych kosztów.

Mądrze powiedziane (napisane)

For_FuN_ 18.07.2010 18:07

Z Chavezem, to tez raczej na spokojnie. Owszem, to reprezentant kraju, ale ten kraj to Honduras(przypuszczam, ze konkurencja nie jest duza). Po drugie, w wieku 26 lat dalej gra u siebie(w Hondurasie, jeszcze raz dla przypomnienia ;) ) i nie ma doswiadczenia z lepszej ligi. Nie czepiam sie, a pisze jedynie o faktach(to do nadgorliwych).

Narazie wszyscy zawodnicy, to jedna wielka niewiadoma. Jedynie o Cikos'u cos juz wiemy(chociaz to tez dopiero 1 spotkanie).

Jagul 18.07.2010 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 937779)
Z Chavezem, to tez raczej na spokojnie. Owszem, to reprezentant kraju, ale ten kraj to Honduras(przypuszczam, ze konkurencja nie jest duza). Po drugie, w wieku 26 lat dalej gra u siebie(w Hondurasie, jeszcze raz dla przypomnienia ;) ) i nie ma doswiadczenia z lepszej ligi. Nie czepiam sie, a pisze jedynie o faktach(to do nadgorliwych).

Narazie wszyscy zawodnicy, to jedna wielka niewiadoma. Jedynie o Cikos'u cos juz wiemy(chociaz to tez dopiero 1 spotkanie).

To co piszesz w ogóle do mnie nie trafia. Żeby zagrać na tych MŚ te 3 mecze, najpierw trzeba było rozprawić się w eliminacjach ze zdecydowanie lepszymi drużynami. Honduras potrafił wygrać z Meksykiem, Kostaryką i toczyć zacięte boje z USA. Na MŚ nie grają żadne przypadkowe zespoły, bo gdyby grały to byłaby tam również nędzna Polska.
Nawet jeżeli nie ma doświadczenia, to nie znaczy, że sobie nie poradzi. Taki Marcelo, który przechodził do nas z Santosu, też nie miał za dużo doświadczenia, a dał radę.

Stavanger 18.07.2010 19:21

A propos tematu tego 21-letniego zawodnika z Argentyny to jedno pytanie mi nie daje spokoju. Mimo tego że jest on u nas na testach (przeszedł pomyślnie badania medyczne) to chyba (odpukać) nasi włodarze mogą go nie zakontraktować?

element 18.07.2010 19:22

Zaczyna się. Już powoli podstawowy zawodnik Hondurasu zaczyna komuś nie pasować.
Tu by mogło zawitać pół składu Realu i Barcelony i większość miała by za złe zarządowi.
Specjaliści opierający swoją wiedzę na.. na niczym. Bo trudno nazwać FM czymś profesjonalnym. Ot taka gierka pasująca po wypiciu 5 piw.

A tak całkiem poważnie to dobrze że Marcelo chciał odejść i odszedł. Dał znać zawodnikom że można się w Wiśle wypromować. River Plate - najlepsza ekipa w Argentynie. Chłopak ma ledwo 21 lat. Swoje rozegrał. Powąchał Copa Libertadores, której powąchać mogłoby co najwyżej dwóch Polskich napastników na przestrzeni 10 lat. Strzelając bodaj dwa gole w 4 meczach. I **** z tym czy zawsze grał 20 czy 90 minut na mecz. To samo czy strzelał po dwie bramki na mecz. To jest inny świat, poziom, wyszkolenie techniczne i co najważniejsze rywalizacja z zawodnikami z prawdziwego zdarzenia. Nic nie ryzykujemy, brać.

zajacek 18.07.2010 19:28

Wydaje się, że gość z Argentyny jest niemal pewny jako transfer. Z takim CV na pewno nie zgodziłby się przyjeżdżać na testy inne, niż medyczne do Polski. Oczywiście, znamy już nie takie przypadki w historii naszego klubu :) Ale jednak jego udział w treningu daje mi poważny argument, by obstawiać, że jest dogadany.
Info z oficjalnej pod tytułem Wychowanek River Plate na testach należałoby chyba odczytywać przez dopowiedzenie ...medycznych.

Oldpara 18.07.2010 19:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 937570)
Nasza polityka transferowa od kilku lat doprowadza ten klub do opłakanego stanu. Podbijaliśmy wielokrotnie do dobrych zawodników. Nei, Mazilu, Giorgi, Galamaz, Romeu z Fluminense, teraz Marko Milinkovic.
Nigdy nasz klub nie potrafił doprowadzić sprawy od początku do końca. Do tej pory nie jestem wstanie wyjść z podziwu jak można było wypuścić Marko MIlkovica z Krakowa bez podpisania kontraktu. Skoro tu był to znaczy że chciał tu grac, sprawa jest oczywista.


Oto kariery naszych niedosżłych nabytków które wklejam dla naszych forumowych "znafców" którzy na siłę promują tezę, że należy kupować wszystkich którzy mają >1 mln EUR na transfermarkt bo to "dobrzy zawodnicy" na których można budować "wartość klubu":


Nei - zamiast do Wisły poszedł do arabów, skąd po roku z podkulonym ogonem wrócił do Rumunii ale już nie do CSKA tylko do CFR Cluj(żródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Claudin...ndre_Aparecido)
Mazilu - zamiast do Wisły poszedł na Ukrainę - najpierw do Dnipro Dnipropetrovsk a potem do Arsenalu Kijów. W sezonach 07/08, 08/09, 09/10 zagrał ok 20 razy i strzelił JEDNĄ bramkę (źródło: http://www.romaniansoccer.ro/players/m/mazilu.shtml)
Grigorie- dalej gra w Ruminii w Rapidzie Bukareszt.(źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Ştefan_Grigorie)
Galamaz - dalej gra w Rumunii w Unirea Urziceni (źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/George_Galamaz)
Romeu - wylądował w greckiej Larissie, gdzie w ciągu ostatniego sezonów zagrał 20 meczów strzelajać 3 bramki. Szału nie ma. (źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Romeu)


Żaden z nich po tym jak Wisła się nimi zainteresowała ani nie zrobił kariery na zachodzie, ani nie splamił się występami w narodowej reprezentacji. Co najwyżej został tam gdzie jest. Dlaczego nikt się nie poznał na ich talencie!!? (poza paroma delikwentami z forum Wisły, którzy mają jedyną słuszną receptę na budowe potęgi klubu, już chcieliby wydać na nich 5 mln EUR, ale tylko przez przypadek ich nie stać)


Na jakiej podstawie pan Westerstyl i jemu podobni malkontenci kontestujący politykę kadrową Wisły twierdzą, że to były nasze porażki transferowe?! Ja twierdze, że ZAOSZCZĘDZENIE miliona EUR na np. na Nei to był nasz sukces!


Powiadam wam, panowie „znafcy futoblu”, że jak Milinkovic chciał za dużo kasy, to super że Wisła wybrała Paljica.

Areo 18.07.2010 19:28

Prober. Ciekawy pomysł, który może urealnić te oceny transferowe. Tylko chyba do tego trzeba by założyć nowy temat.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 937758)
Na pewno znacznie większą niż Pinto z II, III czy IV ligi chińskiej.

Sprowadzenie zawodnika o umiejętnościach przewyższających daną ligę zawsze daje bardzo wysokie prawdopodobieństwo udanego transferu. To nie moje "wymądrzanie się", tylko cytat z Hitzfelda, wygłoszony podczas jednego ze spotkań z młodymi niemieckimi trenerami, a także podstawowe abecadło obowiązujące w profesjonalnych klubach. Rozumiem, że podważasz ten pogląd?

I podważasz pogląd, że na takich zawodnikach buduje sie zdrową politykę kadrową, zamiast na "odpadach" typu większości testowanych przez Wisłę graczy?

O tym, czy dany zawodnik ma umiejętności pozwalające pretendować mu do takiego miana, decydują trenerzy, a nie ja na forum. Ja do tego nie pretenduje, ja mogę oceniać jego grę jedynie po fakcie. Zwracam jedynie uwagę, że prawdopodobieństwo znalezienia takiego kogoś wśród odpadów z egzotycznych lig jest minimalne, daleko mniejsze, niż wśród graczy rekomendujących się ciekawym CV, z silniejszych lig. Ten pogląd też podważasz jako wymądrzanie się?

Zgadzam się, przykład Rengifo nie jest tu może najtrafniejszy. Ale to tylko najwyżej niezbyt trafny przykład, w niczym nie podważających wspomnianej na początku zasady.

Pamiętasz takiego piłkarza jak Dudu? On też przewyższał o klasę ligę indyjską więc to nie jest żadna gwarancja w przypadku słabszych lig. Jeśli masz na myśli ligę porównywalną do naszej to jasne tylko, że na to nie ma pieniędzy, a nawet jakby były to nie zachęciłbyś kopacza do tego by tu przeszedł skoro on może uciekać na Zachód.

Marcelo jest jedynym piłkarzem gwarantującym sukces transferowy sprowadzonym do naszej ligi w ostatnich latach. W bardzo młodym wieku był podstawowym stoperem solidnego klubu z ligi brazylijskiej, która jest znacznie silniejsza od polskiej. Pozostałe podane przez ciebie przypadki z ligi polskiej to nie były żadne gwarancje sukcesu transferowego więc zdecydowanie przesadzasz z liczbą takich piłkarzy, którzy chcieliby grać w Polsce. Profesjonalny klub jakim jest Espanyol nie poznał się na Uche bo to nie był żaden gwarant. Nasza liga nie jest zbyt atrakcyjna dla obcokrajowców stąd też ściągnięcie takich piłkarzy jak Marcelo (gwarantujących sukces) wymaga nie tylko dobrego skautingu, ale też ogromnej dawki szczęścia. W przypadku Marcelo ten fuks polegał na zaskakującej zgodzie piłkarza by przejść do słabszej ligi i prawniczej kompromitacji Santosu w sprawie kontraktu. Nie widzę więc powodu by akurat za to, że takich piłkarzy częściej nie ściągamy mieć pretensje do władz klubu bo taki transfer wymaga gigantycznego szczęścia i musi być dziełem przypadku jak długo Wisła nie będzie miała renomy Realu czy Liverpoolu.

Jeśli można mieć o cokolwiek pretensje do władz Wisły to o to, że powolna budowa sieci skautów utrudniła nam pozyskiwanie naprawdę tanio piłkarzy, którzy dają nadzieję (ale nie żadną gwarancję) dobrego poziomu. Dzięki temu za pieniądze na transfery Łobo, Kirma i Jirsaka można by kupić więcej i bardziej perspektywicznych graczy do naszej drużyny. Również brak bazy treningowej i inwestycji w szkolenie młodzieży ograniczyły nam jedną z ważnych dróg taniego pozyskiwania zdolnych kopaczy. Jednak to nie ma nic wspólnego z gwarancją udanych transferów.

P.S.
Niech każdy kto narzeka, że nie zapłaciliśmy za gracza X kokosów przeczyta sobie zestawienie Oldpary.

Reiro 18.07.2010 19:38

Tutaj coś odnośnie Tiboniego i Wisły:
http://www.tuttomercatoweb.com/?action=read&id=219201
Jak ktoś potrafi włoski to zachęcam do przetłumaczenia bo translatorowi jakoś kiepsko idzie ;P

damians 18.07.2010 19:44

przez chwilę poczułem się zbymakiem, o 19 z minutami pisałem na weszlo o Czarku Wilku i Wiśle, a tu proszę:
http://transfering.pl/aktualnosci/16...-wisly-krakow/

Blacha92 18.07.2010 20:32

Wilk prawdopodobnie jutro do nas dołączy. Jak dla mnie bez szału

LAB 18.07.2010 20:37

Kojarzy ktos tego Wilka? Mi jakos nie utkwił w pamięci. Strzelił cos dla korony,badz asystował?

qchar90 18.07.2010 20:39

no w tej rundzie to byl jeden z lepszych zawodnikow Korony, pochlebnie o nim sie tzw eksperci wypowiadali,
jesli wierzac spekulacjom transferowym to w przyszlym tygodniu moga przyjsc Chavez, Rios podpisze kontrakt, kolejny Wilk i moze jeszce ktos
na mniej popularnych stronach mowia ze jeszcze moze przyjsc lewy obronca i jeszcze jakis bardzo dobry napastnik( jesli z nim negocjajce nie udadza sie przyjdzie Costly)

Kamson 18.07.2010 20:40

Według "zakazanej" w zeszłym sezonie 4 gole + 2 asysty. Łącznie w Ekstraklasie rozegrał 58 meczy.
Ale defensywnego pomocnika nie z bramek i asyst sie rozlicza.

szlaQ 18.07.2010 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LAB (Post 937812)
Kojarzy ktos tego Wilka? Mi jakos nie utkwił w pamięci. Strzelił cos dla korony,badz asystował?

Strzelił 4 bramki w poprzednim sezonie , wiem też że na C+ był kilka razy wybierany do jedenastki kolejki (na pewno w 6 i 8 kolejce ) wydaje mi się że to jeden z najlepszych defensywnych pomocników w Polsce . Pozdro

tormenthor 18.07.2010 20:41

Oglądałem sporo meczów Korony i mogę powiedzieć, że Wilk jest najlepiej wyszkolonym technicznie DM w polskiej lidze. Bardzo się cieszę, że w klubie wreszcie ktoś zauważył, że Sobolewski ma coraz więcej słabych meczów i jest to chyba jego ostatni sezon w podstawowym składzie Wisły. Zaraz zapewne zaczną się narzekania w stylu - dlaczego Wilk, anie np. Kislyak.

pablo92TSW 18.07.2010 20:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LAB (Post 937812)
Kojarzy ktos tego Wilka? Mi jakos nie utkwił w pamięci. Strzelił cos dla korony,badz asystował?

Ostatnio 4 gole w 23 meczach
http://transfering.pl/aktualnosci/16...-wisly-krakow/

tormenthor 18.07.2010 20:42

Oglądałem sporo meczów Korony i mogę powiedzieć, że Wilk jest najlepiej wyszkolonym technicznie DM w polskiej lidze. Bardzo się cieszę, że w klubie wreszcie ktoś zauważył, że Sobolewski ma coraz więcej słabych meczów i jest to chyba jego ostatni sezon w podstawowym składzie Wisły. Zaraz zapewne zaczną się narzekania w stylu - dlaczego Wilk, a nie np. Kislyak. Moiim zdaniem dobry wybór, gdyż za DM nie ma sensu przepłacać vide Legia.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:06.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl