![]() |
My już pogarszamy skład. Może jak na pierwszą ligę to to co mamy w zupełności wystarczy + ekipa sie zgrywa itd. ale nikt nie powie, że w tamtym sezonie był gorszy skład.
Także już powoli się zaczynaliśmy zwijać bo nie było awansu a teraz gdyby był drugi rok z rzędu brak awansu, to ja nie wiem co tutaj by się działo... Pewnie połowa składu - wszyscy najlepsi do wywalenia bo za drodzy by byli, a przychodzili by Hiszpanie z ichniejszej 6 ligi. Nie wiem ile na farmazonie można jechac ale domyślam się, że obecnie Wisła kusi zarobkami (mimo wszystko dla wielu lepszymi niż w Hiszpanii na II czy IV szczeblu rozgrywek)) i atrakcyjnością co do potencjału, awans, rozwój sportowy = transfer. Jełsi staniemy się kopciuszkiem to czy tu przyjdzie ktoś w miarę konkretny? Wątpię. A co do wartości medialnej itp itd. Cuda wianki, ..... muje dzikie węże. Oczywiście, marketing ważna sprawa, tylko jakoś 5 lat budowania marki, reklamowania się, a inwestora nie widać, sponsorzy też tu drzwiami i oknami nie walą. Jak ktoś lubi takie puste statystyki, tworzone po to żeby zamydlić obraz, to oczywiście można się tym jarać. Awansować też mieliśmy, pewnie już w grudniu nawet, algorytmy potwierdzały, Sobol trener top, wszystko miało być cacy. Jednak lepiej popatrzeć na punkty, styl gry i finanse, tam jest prawda, a nie w statystykach i algorytmach z dupy. |
Cytat:
Widzę, że część z Was nie ma nawet pojęcia, kto zarządza Wisłą i jaki biznes prowadzi. Do tego mówimy o biznesie, który żyje tylko dlatego, że ktoś do niego dosypuje miliony bo jeszcze w żadnym roku nie było wstanie na siebie zarobić. |
https://sportdziennik.com/wp-content...902PYK0010.jpg
Była sobie jedna dziwna i absurdalna historia, która dziać się miała w samym sercu polskiego futbolu. Pewnego dnia Janusz Filipiak, były prezes Cracovii, który właśnie wrócił z zaświatów, postanowił wskrzesić swoje przywództwo i zająć się prezesowaniem Wisły Kraków! Janusz Filipiak, pozornie zmarły jeszcze z passionem do futbolu tętniący, wskoczył do swego ziemskiego garnituru i wyruszył na stadion Wisły, gotowy wprowadzić chaos. Zakradł się tam w połowie nocy, niosąc ze sobą ampulki pełne dziwnego napoju o nazwie "Odwrócona Wisła", który planował podmienić na energetyki graczy. Następnego dnia, podczas treningu Wisły, Filipiak bezczelnie przechadzał się po boisku z przysłowiowym kapturem nabitym "CMC" oraz kijkiem hokejowym, podsycając jednocześnie niezdrową konkurencję między piłkarzami. Wszystko to robił z ministerialną nonszalancją i złośliwym uśmiechem na twarzy. Gracze, zaintrygowani nagłą obecnością Filipiaka, zadawali sobie pytania: "Co ten duchowa para robi tu? Czy Wisła nie jest już dość zmartwychwstała w tym sezonie?". Janusz zerknął na zegar i doszedł do wniosku, że nadszedł czas zmienić taktykę i zająć się sabotowaniem Wisły na poważnie. Usiął na ławce trenerskiej i zaczął nadawać swoje własne instrukcje. Każdy strzał w bramkę napastnika był zdejmowany ręcznikiem przez Filipiaka, a jego komentarze zniechęcały każdego piłkarza do jakiejkolwiek aktywności. Nawet kiedy jednemu z obrońców udało się wykonać efektowne zawinięcie, Filipiak skoczył jak szalony na nogi, krzycząc "To musi być spisek! Ktoś tu pewnie za dużo jeżdził na golabki! Obykle to ja to robiłem!". W końcu, po kilku tygodniach szaleństwa Filipiaka, Wisła zaczęła odnosić jedno porażkę za drugą. Kibice, trenerzy i piłkarze byli zdezorientowani, niezdolni zrozumieć, jak ich klub tak nagle zaczął tracić piłkarską wręcz godność. W końcu, gdy chaos osiągnął szczyt, jeden z członków zarządu zauważył Filipiaka. Zrobił wszystko, co mógł, by wyjaśnić, że był on były prezes Cracovii i nie należy go słuchać. Zawodnicy Wisły natychmiast wyszli na swoje boisko i odwrotnie zaczęli działać zgodnie z tysiącami treningów, które przeszli. W końcu nikt nie bawił się już w szaleństwo Filipiaka. Janusz Filipiak, przegrany w swoim oszustwie, schował swój kapturek "CMC" i kijek hokejowy, powoli dryfując w powietrzu w stronę niebiańskiego stadionu. Prawie słyszalne było jego duchowe westchnienie: "Być może był to zbyt zuchwały plan na powrót do świata żywych. Najwyraźniej Wisła nie potrzebuje mojej pomocy". Moralą tej absurdalnej historii było to, że nikt nie może sabotować drużyny, a moc jest w każdym z nas. Ponadto, zmartwychwstanie nie zawsze oznacza powrót do poprzedniej władzy. Tak więc, Janusz Filipiak odda zaświaty na własne żądanie i postanawił nie mieszać już w sprawy krakowskiego futbolu. I tak oto, na wieczność zostaje zafundowana cisza na stadionie, a piłkarze Wisły mogą spokojnie grać swoje magiczne gry. I to wszystko stało się dzięki pewnemu byłemu prezesowi, który próbował sabotować klub, ale który w końcu został pokonany przez jedność. |
Dla p.t. ekSZpertów info o "bankrutującej" wg waszego rozumowania FC Barcelona (z 10.10.2023):
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...lewandowskiego Cytat:
Więc jakby wam to misie powiedzieć ... Piknik owszem umie liczyć/czytać raporty. Ale to nie wystarczy. |
Cytat:
No, ale co się spodziewać po osobie, która uważa, że "Synerise stać na utrzymanie Wisły". |
Cytat:
Przy okazji wklej ostatnie zdanie z tego artykułu i zestaw tą informacje z tym co mówi Królewski o konsekwencjach braku awansu w tym sezonie.Bo nie musisz wierzyć forumowym- jak ty to piszesz "ekSZpertom",masz przecież wypowiedzi wodza w tym temacie.Mógłbyś jeszcze przy okazji wrzucić przychody Barcelony tak żeby skompromitować się totalnie. |
Ilu już tych zagranicznych sponsorów przyszło lub znanych firm w kraju dzięki medialności klubu? Przecież Jarek zna Muska, całą globalną ekipę to dlaczego jeszcze nikogo nie przekonał chociaż do drobnego wsparcia? Przypominam, że za klub i dział sportowy(sztab itd) odpowiadają ludzie bez doświadczenia. Tkwimy w gównie po uszy, większość klubów odjechała nam finansowo i infrastrukturalnie, ostatnie 5 lat to strata czasu i gigantycznych pieniędzy. Transparentność kończy się wtedy jak chodzi o dane, informacje, które już nie są zgodne z narracją Jarka. Wiele raportów, prezentacji obiecywał i do dzisiaj nie dotrzymał słowa(sobolenka, koszty organizacji meczów itd) Chyba każdy dział leży w tym klubie, należało oczyścić klub z ludzi, którym się nie chce robić. Wszystko robione jest w tym klubie od dupy strony.
|
Ja jeszcze dodam, aby nie oczekiwać, że awans do ESY rozwiąże nasze problemy. Te pieniądze są już dawno rozdysponowane. Bez zmian w składzie i wzmocnień skończy się spadkiem po sezonie, a kasy na te zmiany i wzmocnienia brak. Nadzieja w tym, że może uda się skusić lepszych Hiszpanów wizją gry na najwyższym poziomie i promocją dalej. Ale ile tak można jechać? Gdzie tu jakaś budowa stabilności klubu, kadry, piłkarzy, z którymi można się utożsamić czy długofalowych planów i wyników.
|
Niestety ale to musi wszystko pierd...ć i zacząć od IV ligi, by budować od podstaw. I tak zapewne kiedyś będzie. Do tego czasu Jaro będzie pożyczał kasę, brylował na salonach i mydlił nam oczy, przedłużając agonię klubu. Żadnej sprzedaży póki co tu nie będzie. Aż stwierdzi, że finansowo już nie daje rady.
|
Dopóki nie będzie transparentności i przejrzystości w Wiśle, nic się nie zmieni.
Czy układ truskolaski był rozliczony za swoje dokonania? Nie. Cały proces spadkowy, czyli kosmiczna liczba transferów, w tym kosztowne Frydrycha, Fazlagicia i Kuveljicia nie został rozliczony do dnia dzisiejszego. Winnych nie było, a bez mała zmarnowano kilkanaście milionów złotych z efektem wiadomym. Moje słynne szesnaście pytań dalej wymaga odpowiedzi. Do ludzi, którzy doprowadzili Wisłę do największej katastrofy w historii nie można mieć za grosz zaufania. Ich już od spadku nie powinno być. A tak - wujek bohater i żegnany czule, podobnie Dawidek. To o czym my mówimy? Post z 2.06.2022 r., a dalej aktualny. https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=2680 Tu od samego początku wiele spraw zamiatano pod dywan w sposób celowy. Wiele spraw wymaga odpowiedzi. Przez miesiące nie było reakcji na układ truskolaski, którego byłem krytykiem na długo przed spadkiem. Nie było reakcji na kolejne nieudane rundy, sezony. Cały czas samouwielbienie przy udziale sociosów. Jeszcze niedawno Tomek wspominał o akcji ratunkowej. Lepiej tego nie przypominać, bo ta akcja ratunkowa w wyniku waszej nieudolności, układu truskolaskiego doprowadziła Wisłę do największej kompromitacji w historii. Działanie układu truskolaskiego to był efekt świadomy, a nie przypadkowy. Brat prezesem, wujek trenerem - rodzina na swoim. Zero wytłumaczenia do dnia dzisiejszego. Zero rozliczenia. A tu pamiętam konferencję pospadkową i zjazd pogrobowców. Urażonych pogrobowców, którzy jeszcze mieli pretensje do kibiców za krytykę. Tu przy prawdziwej opozycji, której brak (pytanie czemu?), bo sociosów traktuję jako przybudówkę fałszywych odnowicieli i jako symbol zmarnowanych pięciu lat bylibyście wywaleni na drugi dzień po spadku. A tak po spadku zadowolony Królewicz wręcza nagrodę Obajtkowi. Pisowski burdel w najlepsze. |
Warto zauważyć, że w zasadniczym temacie coś się jednak zmieniło i dobrze by było poczekać na efekty. Bo żaden właściciel się nie pojawi w klubie w którym im piłkarze dłużej trenują tym słabiej grają, a tak przez ostatnie lata było.
Jeżeli trening będzie rozwijał piłkarzy to nie tylko, nie trzeba będzie liczyć jedynie na drogie zakupy, ale będzie coś można zarobić na sprzedaży tych wytrenowanych. Jeżeli piłkarze będą grali dobrze, nie muszą wszystkiego wygrywać, wystarczy że przez 90 minut będzie widać że chcą wygrać. To stadion będzie pełny. Sponsorzy będą chętniej pokazywać się przy Wiśle itd. Klucz do sukcesu to efektywny trening i ambitna postawa na boisku. Reszta jest konsekwencją. |
Cytat:
|
https://eglos.pl/img/artykuly/31299_...iedzieli_1.jpg
Pewnego słonecznego dnia Jarosław Królewski, znaną postać w świecie piłki nożnej i nowy prezes Wisły Kraków, postanowił wprowadzić rewolucyjną taktykę promowania równości i tolerancji w klubie. Zamiast skupiać się na rekrutacji zdolnych graczy, postanowił wywrócić tradycyjne zasady na głowę i zacząć ściągać do klubu samych gejów. Jego teoria była prosta - poprzez promowanie różnorodności i akceptacji, klub zyska fanów z różnych grup społecznych i osiągnie jeszcze większy sukces. Zaczął więc sprowadzać do Wisły Kraków wyłącznie homoseksualnych piłkarzy z całego świata. W krótkim czasie klub stał się znany jako pierwszy "regenbogenverein" (niem. klub tęczowy) na świecie. Media szybko podchwyciły tę historię, a świat obiegły absurdalne nagłówki: "Wisła Kraków stała się modelem tolerancji - wszystkie gole teraz są duchowe!", "Jarosław Królewski wprowadza nowy termin - Gol równości!" czy "Hity Wisły Kraków - więcej niż tylko strzały na pole karne!". Fanatycy piłki nożnej byli zmieszani - jedni z wielką ciekawością śledzili każdy ruch klubu, inni byli zaskoczeni i trochę przerażeni taką zmianą. Niemniej jednak stadion Wisły Kraków szybko zapełniał się różnorodną publicznością, a w klubowym sklepiku sprzedawano nie tylko tradycyjne kibicowskie gadżety, ale także unikalne produkty z tęczowym logo klubu - od flamasterów po kubki termiczne. Jasne, że Królewski zarabiał na tym spory majątek. W międzyczasie jednak, zepchnięcie na dalszy plan celu sportowego doprowadziło do fatalnych wyników na boisku. Zamiast skupić się na wyszkoleniu drużyny, trenerzy musieli zająć się edukacją w zakresie tolerancji i równości, działając zgodnie z zamysłem Królewskiego. Efekty były jasne na wykresach ligowych - Wisła Kraków po serii porażek zaczęła spadać w dół tabeli. Pomimo wielu uroków wprowadzonej strategii, okazało się, że umiejętności sportowe są kluczowe dla sukcesu piłkarskiego klubu. Niestety, wierność ideom równości i tolerancji nie okazały się równoznaczne z triumfem na boisku. Wielu fanów Wisły Kraków zaczęło podważać decyzję prezesa i żądać tradycyjnych boiskowych osiągnięć. Ostatecznie klub musiał stawić czoła konsekwencjom swojego absurdalnego eksperymentu: spadkowi z ligi do niższej klasy rozgrywkowej. Ta historyjka pokazuje, że chociaż równość i tolerancja są ważnymi wartościami, w przypadku piłki nożnej nie zawsze wystarczą same dobre intencje. Osoby odpowiedzialne za prowadzenie klubu powinny skupić się na stworzeniu balansu pomiędzy różnorodnością a sportowym sukcesem, aby utrzymać równowagę w klubie. |
Pozwolę sobie hurtem dopisać kilka komentarzy.
Cytat:
Cytat:
Mam też poważne wątpliwości, czy należy doceniać i być przesadnie wdzięcznym komuś kto w pełni świadomie ustawia budżet klubu na potężny minus na poziomie operacyjnym, choć wcale nie jest to konieczne (polecam zestawienie kosztów pierwszych zespołów drużyn I ligi które tu jakiś czas temu wrzuciłem) i potem bohatersko ten wykreowany przez siebie debet pokrywa. Cytat:
Potem wszystko będzie zależało od strony przychodowej. Gdyby się ją udało utrzymać na obecnym poziomie to pewnie jest przestrzeń do skokowego obcięcia kosztów o 12 milionów tak aby uniknąć bankructwa. Tyle, że to zapewne będzie się wiązało z cięciami na wszystkich poziomach (akademia, druga drużyna) i zredukowanie o co najmniej połowę budżetu pierwszej drużyny. Wtedy zapewne nie będziemy w stanie grać o awans. Czy to przypadkiem nie wyklucza pierwszego założenia (utrzymanie sponsorów) nie wiem ale zapewne jest takie ryzyko. Nie da się wykluczyć, że wpadniemy w spiralę która skończy się jednak utratą płynności i aby jej uniknąć konieczne będzie dołożenie kolejnych środków na istotnym poziomie. Oczywiście zapewne jest możliwość stworzenia drużyny kosztującej 8-10 milionów mniej niż obecna i wciąż walczącej o awans (przykład Puszczy), ale czy to jest możliwe przy tym stylu zarządzania, który mamy w klubie to już każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Cytat:
Cytat:
|
|
A co się tam Dawid Dyzma przykleił?
|
Tam naprawdę jest tyle błędów w nazwisku?
Tak to oni "zaufania do marki" nie zbudują :D |
Ja już nie nadążam kto w tym mpay jest. Był Dziki Trener, Zaorski brakowało tam jeszcze tego asa czyli brata znanego kiedyś piłkarza. Niech się bawią, oby tylko z daleka od nas.
|
A gdzie Wuja?
|
Wywiad z Jarosławem Królewskim. "Niektórym piłkarzom w Wiśle jest za wygodnie"
https://upload.wikimedia.org/wikiped...wski_photo.jpg Link: meczyki.pl/newsy/jaroslaw-krolewski-niektorym-pilkarzom-w-wisle-jest-za-wygodnie/229890-n |
Czy jest na tym forum ktoś, kto nie umieścił jeszcze idioty powyżej w ignorowanych?
|
Ja umieściłem, ale czy nie ma tu moderatora, który by go wysłał na np. półroczne wakacje?
|
Przepraszam. Za co dodajecie mnie do ignorowanych i za co chcecie mnie zbanować?
|
Cytat:
Ale faktycznie brak moderacji na tym forum powoduje dramatyczny spadek. |
Jestem gotów wrócić do moderowania na jeden dzień skoro nikt inny nie ma jaj żeby wyrwać chwasta.
EDIT: W sumie wystarczy mi pół godziny. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Tu nie trzeba moderacji, wystarczy żeby admin wbił tu na 5 minut i zbanował te konta. Opcja "ignoruj" nawet nie jest taka zła ;)
|
24 godziny od wywiadu ze złotoustym i nikt się jeszcze nie złapał za głowę?
|
Cytat:
|
To tylko podsumowuje w jakim miejscu się znaleźliśmy, skoro nawet tym teoretycznie najbardziej zaangażowanym w sprawy klubowe, najbardziej aktywnym w mediach i wygłodzonym po przerwie zimowej kibicom nie chce się już nawet odsłuchać ani komentować wywiadu jednego z głównych aktorów.
(ja też olałem temat) |
to może ktoś streści ?
|
Wywiady były fajne w sezonie ogórkowym. Teraz to już tylko dla masochistów.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Zostawiam sobie ten wywiad na sobotę i będę walił kielicha za każdym razem, kiedy JB powie "aczkolwiek".
|
Kuba dobry chłopak, który wiele w życiu przeszedł, a później wiele serca zostawiał na boisku i poza nim, pomagając innym.
Szkoda, że ta więź z Wujem i ogólnie przeszłość, która chyba sprawiła, że ufa tylko najbliższym i myśli, że skoro mają dobre intencje to są najlepszymi z możliwych fachowców, sprawiła, że jak przejął Wisłę to musiały takie cyrki wyjść z Wujem i Dawidem, bo wiele stracił na tym jako ważna postać dla Wisły. Jako piłkarz ideał, jako człowiek, super persona ale jako osoba do zarządzania klubem to niestety porażka. |
To jest najlepsze
Czy Jerzy Brzęczek zawiódł jako trener Wisły Kraków? Błaszczykowski: NIE! 1 wygrana na 14 meczów, w efekcie spadek z Ekstraklasy, rozmontowanie działu sportowego (odejście dyr. sportowego, szefa skautów) i wzięcie funkcji menedżera, a chwilę po starcie sezonu drugiej ligi - ucieczka z klubu po laniu od przyszłego spadkowicza. Po takich "osiągnięciach" aż ciśnie się na usta: Wuja z(a)jebałeś! Ale nie, Jakub oznajmia światu, że Wuja nie zawiódł. Wykonał fantastyczną pracę... |
Cytat:
|
Cytat:
Za grę w piłkę zasłużył na uznanie, ale za to co się dzieje sportowo i organizacyjnie w Wiśle odkąd tu jest - tj. hańba, dopóki tego nie naprawi tzn. Wisła nie wróci do extra i nie będzie chociaż spokojnej gry przynajmniej około 10 miejsca. Przekazy medialne jaki ktoś jest można sobie w d wsadzić. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:49. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl