Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa 2008/2009 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4560)

gregoriustsw 25.11.2008 19:32

Przepraszam, chciałbym się w jednym poprawić - z tymi procentami w stosunku do Jirsaka i Stilicia faktycznie przesadziłem. Zresztą takie porównania nie do końca mają sens , bo Tomas i Stilić to 2 różne pozycje , 2 style gry. Według mnie do naszego systemu bardziej pasuje Tomas , jest zawodnikiem dojrzalszym , umie przytrzymać piłkę , sądzę też że ma trochę lepsze dośrodkowania i lepszy przegląd pola.Ponadto jest zawodnikiem bardziej uniwersalnym.Stlić zaś to tak jak ktos wyżej napisał - podobny przypadek co Roger , czy Edson - pogra rok na poziomie powyżej naszej ekstraklasy , i się w niej zatopi. Co do Lewandowskiego - był kiedyś taki zawodnik Maciej Korzym - supertalent , przyszłość reprezentacji i wogóle - popatrzcie gdzie teraz gra i co najważniejsze - jak gra. Podtrzymuję swoją opinię o Sławomirze Peszko.Co do Amici to przyjrzałbym się także Jakubowi Wilkowi - szkoda że jest nie do wyciągnięcia , bo to dobry zawodnik. Nie miałbym także obiekcji w sprawie Murawskiego - jako partner dla Sobola byłby idealny .Szkoda że jest nie do wyciągniecią. Posiagając go moglibyśmy zagrać systemem 4-5-1 z cofniętym Sobolem , Murawskim wysuniętym przed niego i podwieszonym Tomasem albo Rafałem.Jako zastępstwo dla niego mógłby być Każmierczak , ale tutaj się wstrzymam bo post zostanie przeniesiony do "Gdybym był Bednarzem...".Wracając do naszych baranów to uważam że jesteśmy najlepszym kadrowo zespołem w Polsce (poza bramką). Pokażcie mi jednego zawodnika Wisły ( z wyjściowej jedenastki oczywiście) który by nie miał stałego miejsca w 11 każdego polskiego klubu (jak zaznaczyłem wyżej - z wyjątkiem bramki , pragnę także nadmienić że Mauro nie ma miejsca w naszej jedenastce).

Charlie 25.11.2008 19:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 634056)
Nasz Brożek miał trochę wiekszą konkurencję w wieku 20 lat niż Lewandowski.
I to jego konkurenci w ataku byli najlepszymi napastnikami w lidze a Wisła zdobywała MP.

To prawda, ale zauważ, że w wieku 22 lat, gdy stał się podstawowym zawodnikiem Wisły nie zaskoczył od razu, tylko potrzebował 2 lat, by stać się gwiazdą ligi.
Co do Jirsaka to na razie trochę za mało razy pokazał geniusz i nie ukrywam, że po udanej końcówce poprzedniego sezonu spodziewałem się trochę więcej.

JrQ- 25.11.2008 20:47

Cytat:

Wracajac do tematu : Brozek mial konkurencje,za dlugo trawe i ogolnie wszyscy mu przeszkadzali zeby zostal czolowym graczem. Gdyby tak bylo w kazdym klubie to 3/4 mlodych zawodnikow ktorzy sa teraz gwiazdami by juz dawno przestala grac.?
Tylko zauważ, że miał jako konkurentów do gry Zurawia i Franka.
Gdy oni odeszli, to gra Wisły zaczęła się opierać na nim i po dwóch sezonach stał się najlepszym graczem.

Zachwycacie się nad Lewandowskim, a on nie wiele różni się od Pawła. Też pierd*li sytuacje trzy po trzy (mecz Lecha z Cracovią, mecze w kadrze z Irlandią, Słowacją) by trafić z o wiele trudniejszej pozycji. A Paweł to co? Przywołam choćby mecz w Chicago Mexyk - Polska...

Clapham 25.11.2008 21:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 634010)
Ta dzisiejsza rewelacja tylko pokazuje ja zetelni w polsce sa pismaki, liczy sie tylko sensacja i sprzedaz i nic wiecej.
Za pisanie takich bredni powinni dozywotnio zakazywac pracy w jakichkolwiek mediach, nawet w gazetce szkolnej.
Bo nawet malo rozgarniety kibic w polsce chyba nie da sie nabrac na te rewelacje z palca wyssane, ja nie wiem oni chyba maja dobrego dostawce znanego zielska i jak sobie pociagna ze dwa razy to im takie durnoty do glowy przychodza- bo inaczej tego wytlumaczyc sie nie da.Jjutro pewnie napisza ze lech Lewandowskiego za 10 baniek opchnie za Stilica z 15 oczywiscie w euro wezma i jeszcze w dupe ich pocaluja ze sie zgodzili ich sprzedac.
Bo zbawca Polskiej pilki Don Leo ma wizje wspanialej kariery tych kopaczy, czego nie dotknie albo nie wskaze zamienia w diamety pilarskie

Wszystko fajnie tylko, ze to nie polscy dziennikarze wymyslili, tylko powtorzyli po jakiejs wloskiej gazecie, wiec sa niejako rozgrzeszeni. Mnie najbardziej dziwi skad Wlochom z tej gazety w ogole przyszlo do glowy robic plote akurat o Wawrzyniaku? :-D

Ciekawe. Wawrzyniak powoli sie wyrabia, nie jest taka miernota, jak niektorzy by tu chcieli (mam wrazenie, ze niektorzy nie ogladaja zawodnikow, ktorych krytykuja - akurat ostatnio Wawrzyniak gra coraz lepiej, w reprezentacji, ale przede wszystkim w klubie) ale to i tak dosc absurdalny wybor osoby do wyssania newsa z palca:lol:

Pele77 25.11.2008 21:40

O Lewandowskiego w wieku Brożka ( o ile nic nie zakłóci jego rozwoju, np. kontuzja ) nie będą się biły Bologna czy Nancy, ale Palermo czy choćby Bordeaux. Stilić to w ogóle piłkarz z innej bajki, myślę że nawet Szymkowiak nie miał takich predyspozycji jako rozgrywający, i mówię to jako kibic Wisły, dla którego parę lat temu idolem był Szymkowiak właśnie, żeby ktoś nie gadał, że jestem kibicem Lecha. Ja Lechowi zazdroszczę tych dwóch zawodników i sorry ale obecnie Jirsak to może Stiliciowi buty czyścić, a Brożek na pewno na razie przewyższa Lewego, tylko, że przez 5 lat Lewy może się tak rozwinąć, że w wieku Brożka będzie miał już z 20 bramek w reprze i jak pisałem wyżej będą się o niego bić dużo lepsze kluby. Najważniejsze jednak to, że niech oni sobie tam błyszczą w Lechu, ale zawsze odrobinkę za plecami Wisły w tabeli :)

wolfy 25.11.2008 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 634029)
Jirsak to drugi co do wielkości po Żurawskim transfer Wisły, i kibice maja prawo wymagac od niego znacznie lepszej gry niż ta obecna.Ktoś przed jego przyjściem do Wisły co go ogladał tu na forum napisał że to taki drugi Olek Kwiek i chyba miał sporo racji bo Stiliciem to Tomas raczej nie jest

Nie wiesz, za ile przyszedł, więc może odpuść sobie takie porównania. To, co "PS", "SE" lub "Fakt" napiszą nie jest żadną podstawą do jakichkolwiek ocen. Umowy nie widzieli, przy podpisaniu kontraktu nie byli, wielkie g. na ten temat wiedzą.

Widzę, że Tomas zagrał kilka słabszych meczów(tyle, że nie tylko on ma kryzys) i się zaczyna. A porównanie do Kwieka to już faktycznie mistrzostwo świata.

nesta 25.11.2008 22:03

Po pierwsze to trzeba zaczac od tego, ze polska liga nie jest w zaden sposob miarodajna. To sie tyczy w rownej mierze Brozka, Jirsaka, Stilica i innych. Zanim sie oceni, ktoregos z nich, niech zagra w dobrej lidze na zachodze kilka dobrych meczy. Wtedy ok, mozna napisac, ze jest dobrym pilkarzem. Ale pisac o Brozku czy Stilicu, ze ma umiejetnosci jak w lidze hiszpanskiej to sa jakies zarty chyba.

Niestety ta liga jest marna, jest przepasc i to, ze ktos tu jest dobry nic nie znaczy. W ostatnim czasie jedynie Blaszczykowski zrobil kariere. I o nim mozna powiedziec, ze to swietny pilkarz. Jak Stlic, Lewandowski, Brozek, Jirsak wyjada do silnej ligi i beda grac na wysokim poziomie kazdemu z nich chetnie pogratuluje.

prober 25.11.2008 22:08

Chciałbym przypomnieć, że nie dalej jak 3 lata temu pan o nazwisku Rasiak był kupowany i sprzedawany przez dwa poważne angielskie kluby (w tym dobrze znany nam Tottenham) za kwoty rzędu ówczesnych 4 milionów dolarów :)

hunter 25.11.2008 22:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 634162)
Po pierwsze to trzeba zaczac od tego, ze polska liga nie jest w zaden sposob miarodajna. To sie tyczy w rownej mierze Brozka, Jirsaka, Stilica i innych. Zanim sie oceni, ktoregos z nich, niech zagra w dobrej lidze na zachodze kilka dobrych meczy. Wtedy ok, mozna napisac, ze jest dobrym pilkarzem. Ale pisac o Brozku czy Stilicu, ze ma umiejetnosci jak w lidze hiszpanskiej to sa jakies zarty chyba.

Niestety ta liga jest marna, jest przepasc i to, ze ktos tu jest dobry nic nie znaczy. W ostatnim czasie jedynie Blaszczykowski zrobil kariere. I o nim mozna powiedziec, ze to swietny pilkarz. Jak Stlic, Lewandowski, Brozek, Jirsak wyjada do silnej ligi i beda grac na wysokim poziomie kazdemu z nich chetnie pogratuluje.

Z pierwszą częścią, że polska liga nie jest najlepszą wykładnią i miernikiem umiejętności piłkarzy się zgadzam, ale tylko częściowo. Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że dany piłkarz musi koniecznie zagrać kilka meczów w jakiejś z zachodnich lig, żeby obiektywnie ocenić jego wartość piłkarską. Piszesz o Brożku, że żartem jest iż prezentuje poziom na ligę hiszpańską. Tutaj się nie zgodzę i to stanowczo. Czy fakt, że potrafił jeździć na Camp Nou z Puyolem, a potem z obrońcami Barcy w Krakowie nie świadczy o jego klasie europejskiej? Czy wygrywanie pojedynków z takimi solidnymi obrońcami jak Ledley King nie świadczy o tym, że ma się wysokie umiejętności? To tak tylko gwoli przypomnienia tego sezonu, bo że Brożek radzi sobie z silnymi rywalami to już pokazał także w rozgrywkach grupowych Pucharu UEFA.

Piszesz, że nasza liga marna itd. Potem, że jak ktoś jest tu dobry to nic nie znaczy jeszcze... Bzdura. Nie tylko Kuba sobie poradził na zachodzie. Takich zawodników, którzy z polskiej ligi wyjechali na przestrzeni ostatnich lat i zrobili sporo na zachodzie jest zdecydowanie więcej. Oczywiście prawdą jest, że wielu się też zaistnieć nie udało.

felipe 25.11.2008 22:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634171)
Piszesz, że nasza liga marna itd. Potem, że jak ktoś jest tu dobry to nic nie znaczy jeszcze... Bzdura. Nie tylko Kuba sobie poradził na zachodzie. Takich zawodników, którzy z polskiej ligi wyjechali na przestrzeni ostatnich lat i zrobili sporo na zachodzie jest zdecydowanie więcej. Oczywiście prawdą jest, że wielu się też zaistnieć nie udało.

Ooo, przykłady proszę, którzy to porobili kariery?
Piszesz o zachodzie i ostatnich latach, dlatego nie satysfakconują mnie odpowiedzi typu Żewłakow (Belgia, turcja i tego typu ligi), ani cofanie do czasów Juskowiaka tudzież Kowalczyka... ;)

eye63 25.11.2008 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JarTSW (Post 634129)
Tylko zauważ, że miał jako konkurentów do gry Zurawia i Franka.
Gdy oni odeszli, to gra Wisły zaczęła się opierać na nim i po dwóch sezonach stał się najlepszym graczem.

Zachwycacie się nad Lewandowskim, a on nie wiele różni się od Pawła. Też pierd*li sytuacje trzy po trzy (mecz Lecha z Cracovią, mecze w kadrze z Irlandią, Słowacją) by trafić z o wiele trudniejszej pozycji. A Paweł to co? Przywołam choćby mecz w Chicago Mexyk - Polska...

A Lewandowski ma konkurencję w postaci Rengifo i Reissa - co nie zmienia faktu, że walką sobie miejsce potrafi wywalczyć. Wiadomo, że piłkarze słabsi od Franka i Żurawia, acz nie tak bardzo. W porównaniu z Brożkiem - to moim zdaniem Paweł nigdy w tym wieku co Lewy nie wskoczyłby na jego poziom - po prostu, to był jeszcze nie ustabilizowany zawodnik, a przede wszystkim chyba nie do końca wierzący w umiejętności, które w nim drzemią. JarTSW - tak z ciekawości, bez żadnych uszczypliwości pytam - ile masz lat? Bo Twoje argumenty bazują niestety na młodzieńczych przekonaniach, podpartych najczęściej FM. Pierwszy wywiad jaki Brożek udzielił o bramce z Meksykiem, był taki, że celował w zupełnie inne miejsce, a piłka mu zeszła. Nie wiem czy pamiętasz też piękne okienko Szymkowiaka w meczu z San Marino i komentarz na pytania zadziwionych dziennikarzy, jak to tak technicznie, pięknie - "zamknąłem oczy i uderzyłem z całej siły". Do czego zmierzam, Brożek stał się gwiazdą, kiedy opanował swoje nerwy, zaczął ciężko pracować (również na siłowni) - i to wszystko daje Brożka potrafiącego wykończyć akcję, przepchnąć się (a to z obrońcami w naszej lidze duży wyczyn - co daje także duże możliwości w walce na zachodnich boiskach) oraz niezły strzał przy ziemi. Z tym, że dla Brożka to jest praktycznie cały asortyment strzałów, inaczej nie potrafi, co oczywiście nie dyskwalifikuje go jako napastnika, ale tworzy pewien typ przebywania na boisku. To co Paweł musiał zrobić, to dojrzeć i dlatego teraz kariera stoi przed nim otworem. Teraz do Lewandowskiego - każdy z Was zobaczy, że jest to napastnik bardziej techniczny, mający zagrania naprawdę błyskotliwe, bramka z Irlandią to majstersztyk na miarę Żurawia w najlepszej formie - argument o pieprzeniu "trzy po trzy" mocno na wyrost, z tego względu, że tego "pieprzenia nie ma wcale tak dużo", a po drugie jest różnica w pieprzeniu - i strzeleniu minimalnie obok słupka, a walnięciu na 9 różnych miejsc z których byłaby bramka - w 10, prosto w bramkarza, co niestety Pawłowi (głównie przez słabe zasoby strzeleckie) się zdarzało. Wydaje mi się, że Lewandowski szuka zawsze innego rozwiązania, tak, aby zmylić, Brożek szuka siłowego wpakowania do bramki, a czegoś innego, dopiero wtedy, gdy ma więcej miejsca. U Roberta zwraca uwagę jeszcze jeden fakt - jak na te lata, ma cholernie zimną krew, co dla napastnika jest jednym z kluczowych atrybutów.
Jak teraz przyrównać tych dwóch napastników? Sprawiedliwie się nie da - jednak na tyle, na ile można oceniać umiejętności fizyczne, psychiczne i piłkarskie - Brożek na tę chwilę jest ciut lepszym zawodnikiem. Jednak Lewandowski to może być prawdziwy diament, zwraca uwagę na to Skorża, iż Brożek wszedł w etap, którego nie da się zatrzymać (a da się - wyjazd w zimie - żaden polski napastnik dobrze na tym nie wyjdzie), ale chodzi o to raczej, że Brożek się rozwija - stopniowo i co najważniejsze ciągle - i podobnie Lewandowski (którego progres widać od strzelania multum bramek w drugiej lidze, teraz strzelaniu gdzie się da) - co nie oznacza, że w wieku 25 lat będzie lepszy od Brożka, ale zapowiada się, że będzie - tak jak Brożek w wieku 25 lat jest lepszy moim zdaniem od Żurawia w wieku 25 lat(a przynajmniej na podobnym poziomie). Wrócę jeszcze do tego co determinuje negatywnie polskich napastników - po pierwsze niestety warunki pogodowe - 3 miesiące przerwy w zimie, to przy transferze do ligi angielskiej, włoskiej, hiszpańskiej - spore zmiany w organizmie (ale już nie do końca w ligach niemieckiej czy francuskiej) co zawsze odbije się in minus na graczach. Druga sprawa psychika i granie w zespole - Brożek rozsądnie wybiera klub (tak brzmią jego zapowiedzi), a Lewandowski jest dobrze ukształtowany, walka o skład nie stanowi dla niego problemu. Wydaje mi się, że gdyby Brożek trafił do zespołu z równorzędnymi konkurentami do miejsca w pierwszej 11, to przy kilku meczach na ławie, mógłby się poddać. Stąd jego mądrość w planowaniu wyboru klubu. Konkludując - Polska ma obecnie dwóch wysokiej klasy napastników, z tej pary każdy może urosnąć do rangi napastnika europejskiego, czy nawet światowego formatu. Większe predyspozycje ma piłkarz Lecha, niemniej jednak - jak się potoczy ich kariera pokaże czas - Brożek jest już legendą Wisły na miarę Żurawskiego, Lewandowski - jest jeszcze nikim, ale Brożek może zostać na tym poziomie - aktywny reprezentant Polski, strzelający bramki, a Lewandowski może stać się legendą polskiej piłki - na miarę Włodka Lubańskiego [dziękuję koledze Andysowi za wskazanie błędu, bo z pośpiechu przeinaczyłem imię], wszystko pokaże jednak czas, bo równie dobrze, piłkarz z ogromnym talentem może stać się wielkim przegranym - jak choćby Wojciech Kowalczyk.

skttrbrain 25.11.2008 23:31

^^ co do Lewego, to wydaje mi się, że jego siła tkwi w tym, że nie boi się strzelać, a to jeden z głównych mankamentów polskich napastników. Lewy jak ma piłkę na nodze w polu karnym, to stara się uderzyć na bramkę. Poza tym, nie wali takich flaków, jak 90% napastników naszej ligi.

a tu chłopaki macie na rozluźnienie dyskusji - Rusy szykują się na Lecha:
http://www.cskashop.ru/products_pict...shelk1_big.jpg
;)

hunter 25.11.2008 23:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 634173)
Ooo, przykłady proszę, którzy to porobili kariery?
Piszesz o zachodzie i ostatnich latach, dlatego nie satysfakconują mnie odpowiedzi typu Żewłakow (Belgia, turcja i tego typu ligi), ani cofanie do czasów Juskowiaka tudzież Kowalczyka... ;)

Proszę bardzo:

Wichniarek - uzasadniać trzeba?
Wasilewski - podstawowy i solidny obrońca jeśli nie najlepszego klubu w Belgii, to przynajmniej jednego z dwóch najlepszych,
Żurawski - teraz wprawdzie już nadchodzi jego zmierzch, ale chyba w Celtiku kawał dobrej roboty zrobił?
Jeleń - jego grę w Auxerre też należy oceniać chyba pozytywnie?
Rasiak - co by o nim nie mówić i pisać, to koleś trochę na tych Wyspach osiągnął,

+ cała kolonia bramkarzy... To chyba też piłkarze?

Piszesz, żeby Żewłakowa nie wyróżniać. Marcina może nie, ale Michała czemu nie? Czołowa postać Anderlechtu, potem podstawowy zawodnik Olympiakosu.

Można też wejść na temat zawodników z zagranicy, którzy u nas się wyróżnili. Tudzież Kriżanac.

darotsok73 25.11.2008 23:54

Szczerze i bez uszczypliwości: powoli i spokojnie z tym podniecaniem się grą i możliwościami Lewandowskiego.Ma talent , to fakt ale takich piłkarzy było w lidze dziesiątki .
Gdzie jest dzisiaj Matusiak? Miał być mega gwiazdą. Super graczem miał być młody Terlecki, Saganowski w wieku bodaj 16 lat grał w reprezentacji.
Pamiętacie słynnego Citkę?, razem z Siadaczką? wszyscy w taki czy inny sposób porozwalali swoje kariery a mieli świat zawojować.
Przeważnie (niestety) są gwiazdkami jednego sezonu, góra dwóch,a potem.......
W mocnych ligach napastnik spieprzy 2,3 sytuacje i już ma ławę i nie ma przebacz...


Lewandowskiemu tak jak i Broziowi życzę wielkiej kariery i sukcesów, ale sugeruję wielki dystans przy wróżeniu "świetlanej przyszłości" i wzdychaniu nad ich "geniuszem."

felipe 26.11.2008 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634207)
Proszę bardzo:

Wichniarek - uzasadniać trzeba?
Wasilewski - podstawowy i solidny obrońca jeśli nie najlepszego klubu w Belgii, to przynajmniej jednego z dwóch najlepszych,
Żurawski - teraz wprawdzie już nadchodzi jego zmierzch, ale chyba w Celtiku kawał dobrej roboty zrobił?
Jeleń - jego grę w Auxerre też należy oceniać chyba pozytywnie?
Rasiak - co by o nim nie mówić i pisać, to koleś trochę na tych Wyspach osiągnął,

+ cała kolonia bramkarzy... To chyba też piłkarze?

Piszesz, żeby Żewłakowa nie wyróżniać. Marcina może nie, ale Michała czemu nie? Czołowa postać Anderlechtu, potem podstawowy zawodnik Olympiakosu.

Można też wejść na temat zawodników z zagranicy, którzy u nas się wyróżnili. Tudzież Kriżanac.

Naciągane bardzo te kariery w większości;)
Bo nie wiem, kwestia dyskusyjna, ale dla mnie np parenaście goli Rasiaka w II lidze angielskiej wielkim wyczynem nie jest. Tak samo permanentna rezerwa Kuszczaka czy Fabiańskiego (choć w ich przypadku liczę, że zmienią kluby dla swojego dobra, bo wszystko przed nimi).

Podkreślałem, że nie chodzi mi także o kariery w ligach średnich, a za takowe uważam własnie np belgijską, grecką czy szkocką.
Dlatego przyjąć moge co najwyżej Wichniarka i Jelenia. Z tym, że z drugiej strony weźmy pod uwagę, że nie grają oni bynajmniej w mocnych ekipach w swoich krajach, wręcz przeciwnie, zarówno Arminia jak i Auxerre myślą raczej nad spokojną zimą na bezpiecznym miejscu w tabeli niż potyczkami z najsilniejszymi.

A, ze piłkarze nawet ze wschodu Europy mogą istnieć w potężnych klubach europejskich niech świadczą losy Skrtela (Slowacja!), Hleba (Białoruś!), o takich państwach jak Ukraina czy Czechy już nawet nie wspominam. Kiedy to ostatnio jakikolwiek Polak wybiegał regularnie w podstawowej jedenastce w kluibe tego formatu?

eye63 26.11.2008 10:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 634224)
Dlatego przyjąć moge co najwyżej Wichniarka i Jelenia. Z tym, że z drugiej strony weźmy pod uwagę, że nie grają oni bynajmniej w mocnych ekipach w swoich krajach, wręcz przeciwnie, zarówno Arminia jak i Auxerre myślą raczej nad spokojną zimą na bezpiecznym miejscu w tabeli niż potyczkami z najsilniejszymi.

A, ze piłkarze nawet ze wschodu Europy mogą istnieć w potężnych klubach europejskich niech świadczą losy Skrtela (Slowacja!), Hleba (Białoruś!), o takich państwach jak Ukraina czy Czechy już nawet nie wspominam. Kiedy to ostatnio jakikolwiek Polak wybiegał regularnie w podstawowej jedenastce w kluibe tego formatu?

Jerzy Dudek w Liverpoolu. Ale wiem do czego zmierzasz - i musisz zrozumieć, że w ostatnich latach polska piłka była w głębokiej stagnacji, reprezentacjom się nie wiodło, klubom w LM odkąd wprowadzili wicemistrzów itd. również nie, spektakularnym sukcesem były występy jednostkowe Wisły i Groclinu, po których wyprzedawano najlepszych graczy, którzy raczej sobie nie radzili na Zachodzie. Teraz, przy czyszczeniu korupcji, przy natłoku zagranicznych (a co najważniejsze całkiem niezłych) piłkarzy, przy budowie stadionów, wynikach reprezentacji (awans na 2 kolejne wielkie imprezy, w tym historyczny na Euro), polepszenie się warunków finansowych dla najlepszych graczy - to wszystko skutkuje tym, że Polacy wreszcie zaczynają wykorzystywać swój potencjał. Bo ulubionym sportem jest piłka nożna, a w kraju gdzie żyje 38~40 milionów ludzi, te talenty po prostu muszą być. Jeśli zobaczymy na mentalność piłkarzy takich jak Brożek, Lewandowski, może Murawski - to zobaczymy piłkarzy, którzy wciąż chcą się rozwijać, ciężko trenują, bo wiedzą, że to da efekt. Przy nadziei, że za parę lat polecą wszystkie te kwiatki w stylu zarządu ŁKS-u, to polska liga ma dzięki zasobom ludzkim, naprawdę szansę stać się ligą na poziomie belgijskiej, greckiej, a może nawet holenderskiej. Póki co jednak, co do Twojego argumentu odnośnie tego, polska liga nie jest wyznacznikiem, owszem nie jest, nikt na podstawie występów w Ekstraklasie nie przyjedzie i nie wyłoży 3 milionów euro za piłkarza- kluczem są występy na poziomie reprezentacji i europejskich pucharów.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 634208)
Ma talent , to fakt ale takich piłkarzy było w lidze dziesiątki .
Gdzie jest dzisiaj Matusiak? Miał być mega gwiazdą. Super graczem miał być młody Terlecki, Saganowski w wieku bodaj 16 lat grał w reprezentacji.
Pamiętacie słynnego Citkę?, razem z Siadaczką? wszyscy w taki czy inny sposób porozwalali swoje kariery a mieli świat zawojować.
Przeważnie (niestety) są gwiazdkami jednego sezonu, góra dwóch,a potem.......
W mocnych ligach napastnik spieprzy 2,3 sytuacje i już ma ławę i nie ma przebacz...

Lewandowskiemu tak jak i Broziowi życzę wielkiej kariery i sukcesów, ale sugeruję wielki dystans przy wróżeniu "świetlanej przyszłości" i wzdychaniu nad ich "geniuszem."

Z Matusiaka zrobiono gwiazdę w sezon i on w to uwierzył, poza tym wybrał najgorzej jak mógł, w najgorszym momencie, w jakim mógł, gdyby przeszedł do Wisły z Bełchatowa w zimie, zamiast włoskich wycieczek, moim zdaniem całkiem inaczej mogłaby się jego kariera potoczyć.
Poza Citką, z Twoich przykładów nie pamiętam, aby którykolwiek miał wojować świat - owszem, mówiono, że są to talenty, ale nikt im nie zapewniał międzynarodowej kariery. Słusznie prawisz, że talentów było/jest wiele - tylko trzeba ludzi, którzy je poprowadzą i wykorzystają. Błaszczykowski był prowadzony i wiedział co chce osiągnąć, a z drugiej strony piłkarz, który w wieku 17 lat był najlepszy w meczu reprezentacji, wręcz wymiatał na pozycji defensywnego pomocnika, patrzyłem i widziałem prawie Makelele ;) - teraz tuła się gdzieś po szwedzkich ligach, bo flaszki mu się bardziej podobały od grania. Nie wspominam o Igorku... W każdym razie ta sytuacja powoli się zmienia i dlatego, myślę, że ze spokojem można wróżyć solidne występy Brożkowi, a świetlaną przyszłość Lewandowskiemu i Stiliciowi - za granicą.

nesta 26.11.2008 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634171)
Z pierwszą częścią, że polska liga nie jest najlepszą wykładnią i miernikiem umiejętności piłkarzy się zgadzam, ale tylko częściowo. Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że dany piłkarz musi koniecznie zagrać kilka meczów w jakiejś z zachodnich lig, żeby obiektywnie ocenić jego wartość piłkarską. Piszesz o Brożku, że żartem jest iż prezentuje poziom na ligę hiszpańską. Tutaj się nie zgodzę i to stanowczo. Czy fakt, że potrafił jeździć na Camp Nou z Puyolem, a potem z obrońcami Barcy w Krakowie nie świadczy o jego klasie europejskiej? Czy wygrywanie pojedynków z takimi solidnymi obrońcami jak Ledley King nie świadczy o tym, że ma się wysokie umiejętności? To tak tylko gwoli przypomnienia tego sezonu, bo że Brożek radzi sobie z silnymi rywalami to już pokazał także w rozgrywkach grupowych Pucharu UEFA.

Piszesz, że nasza liga marna itd. Potem, że jak ktoś jest tu dobry to nic nie znaczy jeszcze... Bzdura. Nie tylko Kuba sobie poradził na zachodzie. Takich zawodników, którzy z polskiej ligi wyjechali na przestrzeni ostatnich lat i zrobili sporo na zachodzie jest zdecydowanie więcej. Oczywiście prawdą jest, że wielu się też zaistnieć nie udało.


No a wlasnie... Cala istota sprawy polega na tym ile meczy dobrych zagral czy zagra. W tym rzecz, ze zagrac jeden dobry jak Brozek z Barcelona czy TT nic nie znaczy, bo jak pamietasz sam mowil, ze "czul sie jakby zagral 3 mecze i nie wyobraza sobie grac w takim tempie co 3 dni." A oni graja na takim poziomie co weekend. Stad pozniej efekty, ze polscy pilkarze jadac za granice odrazu lapia kontuzje, laduja na lawkach, traca miejsce w skladzie. Bo jest przepasc.

Przepasc nawet kosztem treningow w Polsce i Rumunii, a co dopiero na zachodzie. Pamietam jak asystent Petrescu opowiadal "dalismy im 50% obciazen jakie sa w Rumunii, a i tak bylo to dla nich za duzo". Coz wystarczy spojrzec gdzie sa nasze kluby, a gdzie Dinamo czy Steaua...

_ukoL 26.11.2008 11:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 634207)
Proszę bardzo:

Wichniarek - uzasadniać trzeba?
Wasilewski - podstawowy i solidny obrońca jeśli nie najlepszego klubu w Belgii, to przynajmniej jednego z dwóch najlepszych,
Żurawski - teraz wprawdzie już nadchodzi jego zmierzch, ale chyba w Celtiku kawał dobrej roboty zrobił?
Jeleń - jego grę w Auxerre też należy oceniać chyba pozytywnie?
Rasiak - co by o nim nie mówić i pisać, to koleś trochę na tych Wyspach osiągnął,

+ cała kolonia bramkarzy... To chyba też piłkarze?

Piszesz, żeby Żewłakowa nie wyróżniać. Marcina może nie, ale Michała czemu nie? Czołowa postać Anderlechtu, potem podstawowy zawodnik Olympiakosu.

Można też wejść na temat zawodników z zagranicy, którzy u nas się wyróżnili. Tudzież Kriżanac.

Hunter, możesz uargumentować swoją wypowiedź co do Rasiaka? Co on takiego na tych wyspach osiągnął?
Ja tam nigdy nie szydziłem zbytnio z talentu Rasiaka ale też nie mogę doszukać się w Jego karierze jakiś szczególnych osiągnięć? Nie sprawdził się dwa razy w Premiership, a to mówi wszystko za siebie.
Z resztą poza Wichniarkiem to też takie kariery porobili te Nasze grajki, że szok.

szprotson 26.11.2008 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 634246)
Hunter, możesz uargumentować swoją wypowiedź co do Rasiaka? Co on takiego na tych wyspach osiągnął?
Ja tam nigdy nie szydziłem zbytnio z talentu Rasiaka ale też nie mogę doszukać się w Jego karierze jakiś szczególnych osiągnięć? Nie sprawdził się dwa razy w Premiership, a to mówi wszystko za siebie.
Z resztą poza Wichniarkiem to też takie kariery porobili te Nasze grajki, że szok.

Otóz Rasiak na wyspach, osiągnął odopowiedni pułap finansowy, ot co. Piłkarskiego nigdy nie miał

A Żurawski może nie był mega gwiazdą, ale jego nazwisko jest znane w Europie, to znaczy ze chyba cos tam gdzies sie pokazał. Kariere zrobił w Polsce, a w Europie jego "przygoda" skończyła się jak wiemy w Larissie

Marszałek 26.11.2008 12:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 634047)
Stilić to dobry zawodnik jak na polską ligę....

Polska liga jest masakrycznie słaba, tu zagraniczny ogórek mający jako takie pojęcie o piłce może być gwiazdą. Ale potem pójdzie na zachód i zniknie, tak jak to robią Polacy. Widać to na przykładzie Astiza czy Outtary. Świetni obrońcy jak na naszą ligę, ale na zachód już z słabi


Stilić ma za sobą wsparcie medialne, na jakie od kilku miesięcy może liczyć Amica. I dobrze,choć czasami się gubię,bo jak wezmę do rąk coraz to nowszą gazetę, to odnoszę wrażenie, że Amica Poznań z pięć razy zdobyła LM a MP zgarnia co roku. Jakby mnie coś ominęło. Ale to nie nasz problem, te psychopatyczne teksty. Stilic jako piłkarz Amici - chcąc niechcąc- w tym szoł medialnym bierze udział i jest na ustach wszystkich. Tylko pytanie, czy jest to piłkarz tak dobry jak on nim piszą? Bardzo bym chciał, bo oznaczałoby to, że w naszej lidze mamy naprawdę dobrego grajka, i to ofensywnego, na pozycji co by nie mówić, bardzo słabo obsadzanej w naszych zespołach.
Tylko między tym co piszą niedouczone pismaki, a realiami jest dość duży rozdźwięk. Stilic niczym specjalnym nie zachwyca, aby można było wnioskować, że w przyszłości będzie grał w naprawdę topowym klubie. Cóż on takiego posiada nadzwyczajnego? wyszkolenie techniczne? wow, takie jakie on ma to prezentuje większość rzemieślników z Francji, Niemiec, Grecji. To ,ze jak przyjmuje piłkę, a ta mu nie odskakuje na 5 metrów jest naprawdę w lidze polskiej rzeczą dość niespotykaną, ale na zachodzie jest normą. Poza tym jakie to tuzy naprzeciwko niego stają w meczach ligowych, aby można było napisać, że facet rzeczywiście jest dobry?

Gość jest taki sam jak Iwański, Jirsak, i pewnie kilku innych kolesi. Nic specjalnego, jutro pewnie go pokryją grający toporny futbol Czerwono Armiści i chłopiec już sobie nie pogra,bo umiejętności nie ma na tyle wysokich, aby sobie z tym poradzić. Strat ma w cholerę, tylko, że w naszej kartoflanej lidze nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami. Bo kto niby je ma wykorzystywać? Cantoro? on nie ma czasu, musi kołka robić, a Sobolewski kłócić się z sędzią. Poza tym podanie piłki do Brożka nie jest jednoznaczne ze strzeleniem bramki. Podobnie w Legii, co tam Chinyama tak bezwzględnie wykorzysta podanie po staracie Stilica w środkowej strefie boiska? Nie gdzie tam. Najpierw trzeba podać do boku,później do obrony i męczyć piłkę. Jakby Stilic grał pod presją taką jaka jest w poważnych ligach, to można by mówić,ze facet ma papiery na grę. Tam każda strata wiąże się z błyskawiczną kontrą. Tak więc najbliższy poważny sprawdzian Stilica to mecz z CSKAA, życzę mu wszystkiego najlepszego,aby po tym meczu Rosjanie chcieli wydać za niego ogromne pieniądze + dorzucić WAgnera Love:)ale coś mi się nie wydaje,aby tak było. A bajki z tym,że chciał go Arsenal już odłóżcie na półeczkę, sam Smuda to zdementował. Czyli podchodzić należy do sprawy z umiarem i należytym dystansem,bo inaczej w śmieszność popadacie.

eye63 26.11.2008 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 634263)
Otóz Rasiak na wyspach, osiągnął odopowiedni pułap finansowy, ot co. Piłkarskiego nigdy nie miał

A Żurawski może nie był mega gwiazdą, ale jego nazwisko jest znane w Europie, to znaczy ze chyba cos tam dzies sie pokazał. Kariere zrobił w Polsce, a w Europie jego "przygoda" skończyła się jak wiemy w Larissie

Panowie, bo błądzimy w kółko troszkę.
Sprecyzujmy sobie raz a porządnie - o jaką karierę nam chodzi, co uznajemy za udaną zagraniczną karierę? Czy jest to taka w stylu Jurka Dudka - podstawowy piłkarz przez kilka lat jednego z najlepszych klubów europejskich, czy też kariera, w której piłkarz realizuje się na swoim poziomie, zgodnym z oczekiwaniami - taka jak np. Michała Żewłakowa, Grzegorza Rasiaka, czy Artura Wichniarka (który nota bene także miał szalenie słabe lata w Herthcie, jednak wydaje się, że w pamięci kibiców z Bielefeld pozostanie na lata).
Bo jeśli bierzemy ten drugi aspekt pod uwagę - to Rasiak jak na swoje możliwości, strzelając bardzo dużo bramek na zapleczu Premiership - ma udaną przygodę zagraniczną, natomiast Maciej Żurawski, z całym szacunkiem - zagrał tylko jeden dobry rok w Celticu i się go stamtąd pozbyli - a wydaje się, że potencjał ten piłkarz miał spory, dlatego w tym przypadku można mówić o średnio udanej karierze zagranicznej, ale moim zdaniem słabszej niż choćby ta Rasiaka, a nawet ta Łukasza Sosina.
Natomiast jeśli pod uwagę bierzemy tylko pierwszy argument, grać jak najwięcej, w jak najlepszym zespole - to ostatnio był tylko Dudek, a poza nim, chyba żaden piłkarz w ostatnich latach nie osiągnął nic znaczącego ze swoim klubem na arenie europejskiej. Teraz najbliżej tego, by stać się piłkarzami rozpoznawalnymi i znaczącymi w największych klubach europejskich są Błaszczykowski oraz w pewnym stopniu Kuszczak.

nesta 26.11.2008 13:36

Otoz to Marszalek... Z niewiadomych dla mnie przyczyn Lech-a pompuja wszystkie media w Polsce w sposob zupelnie niewspolmnierny do ich osiagniec i gry nawet Legia, ktora zwykle byla ulubiencem mediow, zostala zepchnieta w kat. Wydaje mi sie, ze Lech w swojej dbalosci o wizerunek i PR, stara sie utrzymywac bardzo dobre kontakty z indywidualnymi dziennikarzami co pozniej owocuje takimi, a nie innymi artykulami. Rozumieja role mediow. Inna sprawa, ze to zalatuje lizodupstwem i jak zwykle denna klasa dziennikarska w Polsce (czy to w TV czy prasie) na to idzie, zapominajac o obiektywnosci.

Dlatego trzeba brac poprawke na zachwyty nad Stlicem czy Lewandowskim. Owszem, ten pierwszy sie wyroznia, jest dobrym pilkarze, ale w meczach, ktore ogladalem gra wcale nie lepiej od Iwanskiego czy Jirsaka, ktorzy takiej prasy nie maja, bo: nie sa z Balkanow, nie sa mlodymi talentami, ktorzy zostali sprzatnieci z przed nosa Arsenalowi.

To tak jak z Petrescu, owszem sporo z jego pracy w Wisle bylo ok, ale masa jego poparcia wsrod kibicow wynikala z tego, ze nazywa sie Petrescu, byl znanym pilkarzem, gral w Chealse, byl charyzmatyczny i jeszcze nikt taki w Polsce nie pracowal. Jak w kazdej dziedzinie zycia publicznego, w polityce, filmie, sporcie oprocz przeslanek obiektywnych i merytorycznych bedziemy mieli wszystkie dodatkowe atrybuty, ktore powoduja postrzeganie danej jednostki. I tak gdyby na miejscu Stilica byl Zenek Kowalski z A klasy i gral dokladnie tak samo, nikt nawet nie zajaknalby sie na jego temat.

hunter 26.11.2008 14:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtek_Lok (Post 634246)
Hunter, możesz uargumentować swoją wypowiedź co do Rasiaka? Co on takiego na tych wyspach osiągnął?
Ja tam nigdy nie szydziłem zbytnio z talentu Rasiaka ale też nie mogę doszukać się w Jego karierze jakiś szczególnych osiągnięć? Nie sprawdził się dwa razy w Premiership, a to mówi wszystko za siebie.
Z resztą poza Wichniarkiem to też takie kariery porobili te Nasze grajki, że szok.

Ponad 50 bramek w Championship w przeciągu trzech sezonów to nie jest osiągnięcie?

Proszę o przykład innego polskiego napastnika, który w dobrej lidze zachodniej zdobył tyle bramek w przeciągu takiego okresu czasu.

pytong 26.11.2008 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 634275)
Wydaje mi sie, ze Lech w swojej dbalosci o wizerunek i PR, stara sie utrzymywac bardzo dobre kontakty z indywidualnymi dziennikarzami co pozniej owocuje takimi, a nie innymi artykulami. Rozumieja role mediow. Inna sprawa, ze to zalatuje lizodupstwem i jak zwykle denna klasa dziennikarska w Polsce (czy to w TV czy prasie) na to idzie, zapominajac o obiektywnosci.

:shock:
wasza paranoja sięga zenitu:rotfl:
Jak nie ohydny sędzia z Warszawy i spisek przeciwko Wiśle to sprzedajne media piszące za srebrniki o Lechu. :lol:

Nie ma co - widać trudno wam przełknąc ze po latach dominacji sportowej i medialnej w Polsce pojawił się ktoś kto zepchnął was ze świecznika. No cóż wasze frustracje bardzo mnie bawią.
Marszałek twojego postu nie będę komentował bo jae do bólu stronniczy. Postawiłeś sobie teze a następnie stworzyłeś argumenty na jej poparcie. Byłbyś doskonałym propagandystom w minionym ustroju.

serdecznie pozdrawiam:-D

edit:
szprotson dlaczego tu jestem? bo doskonale się bawie patrząc na wylewającą się z was żółć. Tylko tyle.

szprotson 26.11.2008 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pytong (Post 634286)
:shock:
wasza paranoja sięga zenitu:rotfl:
Jak nie ohydny sędzia z Warszawy i spisek przeciwko Wiśle to sprzedajne media piszące za srebrniki o Lechu. :lol:

Nie ma co - widać trudno wam przełknąc ze po latach dominacji sportowej i medialnej w Polsce pojawił się ktoś kto zepchnął was ze świecznika. No cóż wasze frustracje bardzo mnie bawią.
Marszałek twojego postu nie będę komentował bo jae do bólu stronniczy. Postawiłeś sobie teze a następnie stworzyłeś argumenty na jej poparcie. Byłbyś doskonałym propagandystom w minionym ustroju.

serdecznie pozdrawiam:-D

Nie rozumiem? Zepchnięci ze świecznika?czyli że co, mistrzostwo już zostało przyznane tak?


Trudno przełknąć tak? Więc dlaczego TY jesteś na forum WISŁY a nie swojego klubiku?

skttrbrain 26.11.2008 15:13

Niestety, i ja zaczynam postrzegać forum Wisły tak jak pytong. Jeszcze z pół roku temu fajnie się to czytało. Inny pogląd na parę spraw, ale trzymający się jakoś realiów. A też nagminnie takie bzdury, jak np wypowiedź nesty o lizodupstwie, jakby sam zapomniał, że przez ostatnie lata jeśli ktoś miał dobrą prasę, to była to Wisła. A teraz cisza w mediach i nesta bredzi. Ale spoko, dziś jest artykuł w GW o Wiśle chłopie i nic o Lechu. Zasniesz bez tabletek.

Wypowiedź marszałka jest totalnie stronnicza, bo postawił skrajną teze, wobec której łatwo jest postawić równie skrajną antytezę i też poprzeć ją jakimiś argumentami. Tyle, że prawda pewnie leży pośrodku, a na pewno nie jest tak skrajna, jak sobie to wyśnił imć marszałek.


edit: Moim zdaniem Żuraw jest właśnie przykładem antykariery. Zagrał jeden sezon dobry, resztę przesiedział na trybunach. I to ma być kariera? A teraz gra w przeciętnym greckim klubie.

szprotson 26.11.2008 15:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skttrbrain (Post 634307)
Niestety, i ja zaczynam postrzegać forum Wisły tak jak pytong. Jeszcze z pół roku temu fajnie się to czytało. Inny pogląd na parę spraw, ale trzymający się jakoś realiów. A też nagminnie takie bzdury, jak np wypowiedź nesty o lizodupstwie, jakby sam zapomniał, że przez ostatnie lata jeśli ktoś miał dobrą prasę, to była to Wisła. A teraz cisza w mediach i nesta bredzi. Ale spoko, dziś jest artykuł w GW o Wiśle chłopie i nic o Lechu. Zasniesz bez tabletek.

Wypowiedź marszałka jest totalnie stronnicza, bo postawił skrajną teze, wobec której łatwo jest postawić równie skrajną antytezę i też poprzeć ją jakimiś argumentami. Tyle, że prawda pewnie leży pośrodku, a na pewno nie jest tak skrajna, jak sobie to wyśnił imć marszałek.


edit: Moim zdaniem Żuraw jest właśnie przykładem antykariery. Zagrał jeden sezon dobry, resztę przesiedział na trybunach. I to ma być kariera? A teraz gra w przeciętnym greckim klubie.

niedowiary

Zuraw antykariera...chłopie, 90% piłkarzy w naszym nędznym kraju dała by się pociąć by osiągnąć to co Maciek.
Polacy nie robią kariery, tylko maja przygodę z piłką, więc nie minimalizuj osiągnięć Żurawskiego.

bez odbioru.
Wylewamy żółć na chodnik, bo coś szaro

Eustachy 26.11.2008 15:27

Odnosnie Lewandowskiego to jest to wg mnie tak, ze wszelakie zachwyty nad jego osoba nie sa przesadzone. Porownywanie go do jakis nigdy niezaistnialych kopaczy typu Korzym, uwazam za grube nieporozumienie.
Nie przypominam sobie, zeby jakikolwiek polski napastnik w wieku Lewandowskiego osiagnal tyle co on. Badzmy szczerzy, gosc jest rewelacja. Malo kto pamieta, ze zanim zostal najskutezniejszym snajperem 2-giej ligi, rowno rok wczesniej byl krolem strzelcow 3-ciej ligi. Mija kolejne pol roku i chlopak jest czolowym strzelcem ekstraklasy. Co prawda Brozek go ostatnio nieco zdystansowal, ale przeciez wystarczy jeden hattrick Lewandowskiego z jakims LKSem, by szybko wszystko nadrobic. Walka o tytyl najlepszego strzelca potrwa najprawdopodobniej do samego konca sezonu. A to przeciez nie koniec. Takie wyczyny jak gole w debiutach kolejno w pucharze Uefa, ekstraklasie i reprezentacji Polski, nie moga pozostac bez echa. No bo coz innego moze wzbudzac niemal ze sensacje ? Chyba tylko to, ze nie tak dawno kreowani na czolowych napastnikow ligi Grzelak z Niedzielanem, przez ostatnie dwa i pol roku, strzelili lacznie mniej goli niz Lewandowski tylko w tej rundzie :-D

A co do nasilajacej sie medialnosci Lecha, to tez nie ma sie co dziwic. Do tej pory byl to zespol walczacy o utrzymanie (lata 2001-02 spedzone w 2-giej lidze), badz okupujacy srodkowa czesc tabeli, a przy tym juz malo kto pamietal ich ostatnie sukcesy z przelomu lat osiemdziesiatych i dziewiecdziesiatych. W koncu przyszedl dla nich przelomowy sezon, w ktorym maja na koncie takie osiagniecia jak pokonanie lidera i zdeklasowanie mistrza na jego wlasnym boisku. Trudno zeby w takim momencie, media rozpisywaly sie o Wisle, ktora wzgledem poprzedniego sezonu wyraznie obnizyla loty. Do fazy grupowej p.Uefa awansowali jako polski jedynak i to oni beda dostarczac emocji calej futbolowej Polsce az do swiat albo i dluzej. To wszystko na chwile obecna stawia ich w najjasniejszym swietle i nie ma sie co dziwic. Jako ze sa swoista nowoscia pod tym wzgledem, taki obraz rzeczy bedzie sie utrzymywal jeszcze przez jakis czas. Podejscie mediow zmieni sie dopiero wowczas, gdy z zauroczenia powiewem nowosci, przejda do fazy gdzie zacznie sie etap stawiania okreslonych wymagan, wynikly z przyzwyczajenia do nie schodzenia ponizej okreslonego poziomu (o ile oczywiscie uda im sie go przez dluzej utrzymac)

Marszałek 26.11.2008 15:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skttrbrain (Post 634307)
Niestety, i ja zaczynam postrzegać forum Wisły tak jak pytong. Jeszcze z pół roku temu fajnie się to czytało. Inny pogląd na parę spraw, ale trzymający się jakoś realiów. A też nagminnie takie bzdury, jak np wypowiedź nesty o lizodupstwie, jakby sam zapomniał, że przez ostatnie lata jeśli ktoś miał dobrą prasę, to była to Wisła. A teraz cisza w mediach i nesta bredzi. Ale spoko, dziś jest artykuł w GW o Wiśle chłopie i nic o Lechu. Zasniesz bez tabletek.

Wypowiedź marszałka jest totalnie stronnicza, bo postawił skrajną teze, wobec której łatwo jest postawić równie skrajną antytezę i też poprzeć ją jakimiś argumentami. Tyle, że prawda pewnie leży pośrodku, a na pewno nie jest tak skrajna, jak sobie to wyśnił imć marszałek.


edit: Moim zdaniem Żuraw jest właśnie przykładem antykariery. Zagrał jeden sezon dobry, resztę przesiedział na trybunach. I to ma być kariera? A teraz gra w przeciętnym greckim klubie.


- Z faktami się nie dyskutuje, no co prawda głupy tak robią. Nikt nie mówi o sprzedajnych mediach. To jest wasza teza, skąd takie domysły nie wiem, w Poznaniu nie bywam, więc skąd mam wiedzieć jakie tam są zwyczaje panujące w mediach. Fakty nazywacie propagandom, ok, nazywajcie jak chcecie. A i dziękuje za docenienie moich zdolności PR, choć wolałbym, aby oceniał je ktoś odróżniający propagandę od zabiegów PR-owskich. Poza tym trzymam się realiów, wskażcie gdzie od nich odbiegam.
- Po drugie, postaw równie skrajną antyteze, to pogadamy.
-Wisła miała podstawy do tego aby dodrze pisać o niej w prasie, natomiast Amica, nie wiedzieć czemu jest ukazywana jako super zespół z mega osiągnięciami. To śmieszy.
- Poza nie napinajcie się tak, bo jakby ten cały Stilic był dobry,to nie bójcie się. Ani do Amici ani do Legii ani do Wisły by nie trafił...do tych dwóch ostatnich w szczególności.
- Zólc się na was nie wylewa, bo za co? o co? kim wy jesteście?co osiągnęliście, czego możemy wam zazdrościć? Wygląda na to,ze coś usłyszeliście o jakiejś żółci i powtarzacie, jak dzieci. Ni w dupe ni w oko. Jeszce napiszscie,że mamy wasz kompleks:)

Clapham 26.11.2008 15:46

Szczerze mowiac, ja tez nie bardzo wiem o co Wam biega. Wiadomo od paru lat pisze sie przede wszystkim o Wisle i duzo tez o Legii. Tymczasem kibicow Wisly, z calym szacunkiem, w innych czesciach kraju jest liczba raczej znikoma, przynajmniej w miejscowosciach z klubami pierwszo i drugoligowymi, bo tam ludzie maja gdzies Wisle i kibicuja swojemu lokalnemu zespolowi. Znakomita wiekszosc kraju, poniewaz jest raczej obojetna na Wisle czy Legie chetnie uslyszy o nowym zespole w czolowce. Ot nowinka. Nowy zespol na swieczniku, grajacy atrakcyjna dla oka pilke i osiagajacy cos w Europie. Jak Lech ustabilizuje wysoka forme na pare lat i na dobre medialnie dolaczy do czolowki, na co sie zapowiada, to o Lechu bedzie sie pisalo tyle samo co o Wisle i Legii.

Ja szczerze mowiac mam wielka nadzieje, ze bedzie sie w Polsce pisalo co roku o nowej druzynie i zawsze dobrze. Bo to by znaczylo, ze liga coraz silniejsza.

A Wy tu troche sie zachowujecie jakbyscie sie na pogode zloscili. Jak Lech gra dobrze to oczywiscie ze o nim pisza i chwala, nie ma sie za co obrazac Wisle ani Legii korona z glowy nie spadnie.

EDIT: Hehe, Eustachy, myslimy o tym samym :)

pytong 26.11.2008 15:54

Marszałek przeczytaj sobie post swojego zioma po szalu Eustachego
Może, podkreślam może, choć trochę bardziej otworzysz swój umysł

pan_premier 26.11.2008 15:55

mam podobne wrażenie: to że niektórzy dziennikarze niemal płacza z ekstazy widząc mecze Lecha, oznacza nie tylko to , ze im gorzej, alez tez i to, zże do top level (:lol:) polskiej ligi dołącza na stałe kolejna druzyna

i choć oni przesadzaja to nie mozna sie obrażac i od razu mówić, ze wszyscko co spod Poznania to ZŁO.
Akurat Lewandowski to naprawdę gość, a co do Stilica, to wg mniemoze byc różnie, bo pilkarze z Bałkan tak już mają, ze geniusz przeplatają z totalną padaką. Co jednak fakt: miał Jirsak kilka tkaihc meczów jak Stlic teraz i orgazmów nei było, no ale nie znaczy to że jest on słaby...

i jeszcze jedno ode mnie:
obejrzyjcie kiedyś mecze zachodnich lig to przestaniecie narzekac na niewykorzystane sytuację naszych napadziorów, no chyba ze tropem Szpaka, uwarzacie, że 'najlepszym się zdarza' a nasi to kiła i mogiła

Różnica między napastnikami nie polega tylko na skutecznosci, bo co ja widze takiego Drogbe to on marnuje 2x sytuacji wiecej niz Brożek, a na sposobie gry, sile ligi
Dobrym przykładem był tu Henry z czasów Arsenalu, kiedy to miał mnóstwo okazji, ale w wiekszosci mocno wypracowanych przez siebie czy partnerów, u nas często sytuacje rodza sie z tkaich akcji jak Marcelo we Wrocławiu, czy Tupalski do Kryszała w Grodzisku...

nesta 26.11.2008 15:56

Ale nikomu nie chodzi, ze pisza... Chodzi o rzetelnosc dziennikarska, ktorej u nas w kraju nie ma za grosz na zadnym polu dzialalmosci mediow.

Bo sprawa wyglada tak i niech sie koledzy z Lecha nie oburzaja, bo nie maja w tej kwestii racji, a dwa, czytanie tego forum nie jest obowiazkowe.

Lech remisuje z Polonia Bytom w ostatniej minucie.

Gazeta.pl: "Lech znow walczy do konca !"

Wisla wygrywa w Wodzislawiu:

Gazeta.pl, Onety i cala reszta: "Meczarnie Wisy !"

Mozna mnozyc... To samo bylo po meczach Wisly z Beitarem w Krakowie. Zadowolenie, pochwalenie Bialej Gwiazdy w mediach i koniec. A co bylo po meczu Lecha z duzo slabszymi Szwajcarami ? Zbiorowy orgazm mediow mimo, ze wyniki jak i gra byly w obu przypadkach niemal identyczne - czyli swietne.

Jak ktos zaprzecza, ze Lech ma dobra prase, a Wisla pomimo identycznej sytuacji w tabeli gorsza to jest slepy. Tak jak napisal kolega z Londynu, moze chodzic o pewien efekt swiezosci. Legia, Wisla to juz uznane marki od lat, ciagle sie o nich pisze i dziennikarze, kibice pilki lakna czegos nowego. Stad niewspolmierna do gry i calego klubu pompowanie jego marki w mediach.

pan_premier 26.11.2008 16:03

tak Lech jest pompowany również rpzez to, ze druzyna jest budowana, porzadnie, spokojnie itp
to wszystko nowość

a co do tytułów, no jakoś nas nie lubią, to fakt,ale kto by sie tym przejmował, na pewno to nie powód żeby mówić,że gwiazdy kuchennych sa słabe
akcja-reakcja, a prawda niech sie buja?

PS jak przegrywamy 3 bramkami to zawsze jest pogrom, jak wygramy trzema to pewne zwycięstwo ;)
ja sie tam ciesze, ze ICH to boli, bo skoro rzeczywistośc dalej trzeba kreowac, tzn że nie jest z nami tak źle

Clapham 26.11.2008 16:16

Oczywiscie, ze nie jest zle.

Wejscie Cupiala w Wisle, a co za tym idzie ogromny wzrost znaczenia Wisly przetrzymala tylko Legia, ale tez glownie dzieki temu, ze tradycja tego zespolu jest bycie w czolowce i tak bylo odkad ktokolwiek z nas zapewne pamieta. Inne zespoly mialy lepsze i gorsze czasy, ale Legia byla w czubie niemal zawsze.

Przez ladnych pare lat na obiektywnie rzecz biorac ladna pilke Wisla miala w Polsce monopol. Od ITI takie same (europejskie rowniez) ambicje jak Wisla ma Legia a od Amici Lech Poznan, ktory byl do tego czasu troche jak Wisla przed przyjsciem Cupiala, wiec ludzie juz zdazyli o jego dobrych czasach prawie zapomniec. Jedyna roznica polega na tym, ze Wisla zaczela zwyciezac od razu, a Lechowi zajelo to pare sezonow.

Tak wiec Wisla jest nadal zespolem ''do pobicia''. Inna sprawa, ze nie wiadomo jak dlugo jeszcze tak zostanie.


Troche z innej beczki, sprytny z niego facet. Jak znam zycie przyszly prezes PZPN. Szczerze mowiac nie wiem czy na taka mysl sie bac czy cieszyc:
http://www.sport.pl/sport/1,65025,59...esa_zmian.html

konrad1991tsw 26.11.2008 16:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skttrbrain (Post 634307)
Niestety, i ja zaczynam postrzegać forum Wisły tak jak pytong. Jeszcze z pół roku temu fajnie się to czytało. Inny pogląd na parę spraw, ale trzymający się jakoś realiów. A też nagminnie takie bzdury, jak np wypowiedź nesty o lizodupstwie, jakby sam zapomniał, że przez ostatnie lata jeśli ktoś miał dobrą prasę, to była to Wisła. A teraz cisza w mediach i nesta bredzi. Ale spoko, dziś jest artykuł w GW o Wiśle chłopie i nic o Lechu. Zasniesz bez tabletek.

Wypowiedź marszałka jest totalnie stronnicza, bo postawił skrajną teze, wobec której łatwo jest postawić równie skrajną antytezę i też poprzeć ją jakimiś argumentami. Tyle, że prawda pewnie leży pośrodku, a na pewno nie jest tak skrajna, jak sobie to wyśnił imć marszałek.


edit: Moim zdaniem Żuraw jest właśnie przykładem antykariery. Zagrał jeden sezon dobry, resztę przesiedział na trybunach. I to ma być kariera? A teraz gra w przeciętnym greckim klubie.

A czytałeś treśc tego artykułu? Bo piszą tam tylko o problemach Wisły itp. Ale rzeczywiście miło że wspomnieli o Nas, o was będą pisac jutro i pojutrze, będą się rozpływac nad walką amiki o jak najniższy wymiar kary w Moskwie:D . I jakby nie patrzec to media robią z Was drużynę która wygrała już niemal wszystko ( a jak narazie to ile Amica zdobyła trofeów,przypomnij mi bo nie mogę ich zliczyc :lol: ). Oglądałem ostatnio program "Cafe Futbol" i to jak pan Kołtoń lizał Wam dupę przechodziło wszelkie granice... ŻADNA drużyna w Polsce nie miała takiego poparcia pismaków jak wy. A co do Żurawia: jeśli on jest przykładem antykariery to co powiedziec o waszej gwiezdzie (Reiss), która zagranicą to siedziała na trybunach w Hercie Berlin i czasami na ławce w 2.Bundeslidze w Furth. I kto tu jest przykładem antykariery? Bo ja do tego cyklu antykarier mogę doliczyc Bosackiego (nie łapał się do składu w 2.BL) czy Bandrowskiego (nie łapał się do składu drugoligowego wtedy Energie Cottbus).

PS. Narzekacie na poziom Naszego forum; wejdz sobie na swoje forum i popatrz na napinkę swoich kibiców w temacie o PP i meczu z Wisłą. I dopiero oceniaj TWSD

eye63 26.11.2008 17:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 634330)
Ale nikomu nie chodzi, ze pisza... Chodzi o rzetelnosc dziennikarska, ktorej u nas w kraju nie ma za grosz na zadnym polu dzialalmosci mediow.

Bo sprawa wyglada tak i niech sie koledzy z Lecha nie oburzaja, bo nie maja w tej kwestii racji, a dwa, czytanie tego forum nie jest obowiazkowe.

Lech remisuje z Polonia Bytom w ostatniej minucie.

Gazeta.pl: "Lech znow walczy do konca !"

Wisla wygrywa w Wodzislawiu:

Gazeta.pl, Onety i cala reszta: "Meczarnie Wisy !"

Mozna mnozyc... To samo bylo po meczach Wisly z Beitarem w Krakowie. Zadowolenie, pochwalenie Bialej Gwiazdy w mediach i koniec. A co bylo po meczu Lecha z duzo slabszymi Szwajcarami ? Zbiorowy orgazm mediow mimo, ze wyniki jak i gra byly w obu przypadkach niemal identyczne - czyli swietne.

Jak ktos zaprzecza, ze Lech ma dobra prase, a Wisla pomimo identycznej sytuacji w tabeli gorsza to jest slepy. Tak jak napisal kolega z Londynu, moze chodzic o pewien efekt swiezosci. Legia, Wisla to juz uznane marki od lat, ciagle sie o nich pisze i dziennikarze, kibice pilki lakna czegos nowego. Stad niewspolmierna do gry i calego klubu pompowanie jego marki w mediach.

Co do dziennikarstwa to się zgodzę, jest na żenująco niskim poziomie, ale Ty również uważaj, żebyś nie przypiął łatki, której później nie będziesz w stanie oderwać.
Te tytuły, które podajesz - (a tak samo pewnie by ktoś napisał w stosunku do Legii = męczarnie Legii) świadczą o tym, iż po pierwsze, drużynę z Poznania prowadzi Smuda, a dobrze wiesz jak grają zespoły przez niego prowadzone, jeśli przeprowadzisz statystyki, zobaczysz, który zespół w przeciągu ostatnich 3 lat strzelił najwięcej bramek w 90 minucie - często decydujących o zwycięstwie bądź remisie. Po drugie to, że ktoś pisze Lech walczył do ostatniej minuty, może mieć odzwierciedlenie na boisku, może stracili głupią bramkę i rzeczywiście walczyli? Łączy się to z filozofią futbolu Franza, u nas - Skorża gra bardziej taktycznie i bardziej bezpiecznie, stąd często nie mamy problemu z traceniem bramek, a mamy problem z ich strzelaniem. Ostatni mecz ze Śląskiem, został przegrany praktycznie na stojąco - jak widziałem konstruowanie akcji w naszym zespole, to połowa stoi, jeden wybiega i jest to najczęściej Małecki - w porównaniu do tego, kiedy grał Kosa, który nadawał ton grze, to cała formacja się poruszała po boisku, wystawiała na pozycje, przesuwała po boisku - teraz mamy jakiś dziwny sztywny monolit. Po trzecie i najważniejsze- to co nazywacie "efektem świeżości" - Wisła i Legia mają ustabilizowaną markę, od drużyn tego pokroju wymaga się zwycięstw miażdżących z "jakimś tam" Wodzisławiem itd. To nie świadczy o lekceważeniu i gorszym traktowaniu Wisły, to świadczy o jej sile, a dokładniej - wyobrażeniu siły, które oczywiście bazuje na szczęśliwym roku gry w PUEFA i mistrzostwach Polski. Lech na tę drabinkę się wspina, ale tak jak już ktoś trafnie wspominał - zdążył awansować do grupy PUEFA, nieważne jakim sposobem i przy jakim szczęściu, zdążył ograć Wisłę na jej stadionie i gra miłą dla oka piłkę. To wszystko prowadzi do tego, że nastroje przy opisywaniu "wznoszącego" się Lecha są inne, a "opadającej" Wisły inne. Dlatego sądzę, że akurat za tytuły do dziennikarzy większych pretensji mieć nie powinieneś.

Clapham 26.11.2008 17:35

Ludzie strasznie jakos dziwnie jestescie wyczuleni na punkcie tego co, ile i o kim sie mowi. Tak jakby ''popracie pismakow'' mialo jakis wplyw na to, kto jest lepszy na boisku. Okaze sie na koniec sezonu i tyle. Ja tam wole rozmawiac o pilce niz o tym ile prasa o kims pisze.

EDIT:
Jeszcze jedno: choc nie jestem kibicem Lecha uwazam, ze naturalnym miejscem klubu takiego jak Lech jest miejsce w czolowce naszej ligi. I ja przynajmniej jako kibic witam go w tej czolowce z szeroko otwartymi ramionami i zycze wszystkiego najlepszego w sportowej walce, bo sie za nim 'stesknilem'. Lubie kiedy jest silny, kiedy jest slaby jak jeszcze nie tak dawno, mam wrazenie, ze cos jest nie tak i marnuje sie potencjal. Podobnie u mnie bedzie sie sprawa miala np. z Gornikiem ale tez z paroma innymi klubami, jak Widzew czy Ruch o ile do podobnej sytuacji w ich przypadku dojdzie. Przemawiaja za nimi moje osobiste wspomnienia, ich tradycje, osiagniecia, wsparcie kibicow, popularnosc itp itd.

Poza tym mam wrazenie i zgadzam sie tu z panem premierem, ze troche za bardzo krecimy na to co sie dzieje nosami, a powinnismy oddac szacunek dla dobrej roboty.

EDIT II:
Na Legialive takie cos:
http://www.legialive.pl/news/28466_S...sci_Legii.html

Urbanowi chyba znudzila sie praca w Legii. Albo glupi, albo leje na to wszystko. Gornik i wiekszosc Polski zaraz dostanie zbiorowego orgazmu :)

skttrbrain 27.11.2008 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez konrad1991tsw (Post 634353)
A co do Żurawia: jeśli on jest przykładem antykariery to co powiedziec o waszej gwiezdzie (Reiss), która zagranicą to siedziała na trybunach w Hercie Berlin i czasami na ławce w 2.Bundeslidze w Furth. I kto tu jest przykładem antykariery? Bo ja do tego cyklu antykarier mogę doliczyc Bosackiego (nie łapał się do składu w 2.BL) czy Bandrowskiego (nie łapał się do składu drugoligowego wtedy Energie Cottbus).

Haha! Weź się przeczytaj jeszcze raz i wytłumacz mi, jak na około doszedłeś do Reissa i Bosackiego? Bo ja nigdzie o nich nie wspominałem, z racji tego właśnie, że oni nic nie zwojowali na zachodzie. Dyskusja w ten sposób jest na poziomie podwórka. A Żuraw, chłopak z mej dzielnicy, miał znacznie większy potencjał niż trybuny w Celticu. No ale jeśli dla niektórych Rasiak zrobił karierę, to faktycznie oznacza, że dla każdego owa 'kariera' to co innego.

Co do wątków przedmeczowych, u Was jest tak samo jak i u nas, tyle że na wątek ligowy niestety zaczyna się to przenosić.

7 kotów 27.11.2008 16:51

Dobra wypowiedz Urbana.
To jest tak wlasnie jak sie rozkreci wokol siebie mir nadzwyczajnosci.
Legia nie ma ani wybitnej historii pucharowej, ani super wynikow w kraju.
"Jest tak dlatego, że Legia od zawsze jest w I lidze Panie Janku i zawsze w czołówce tabeli" - z legialive.pl
Everton tez nigdy nie spadl, a wybitnym klubem nie jest.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:29.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl