![]() |
Tylko ślepiec by nie dostrzegł, że oni po prostu przeszli koło meczu. Chyba w żadnym meczu tego sezonu nie mieliśmy tyle miejsca do gry, co ze świnią.
|
Spokojnie, weryfikacja będzie w piątek o 20.30. Zobaczymy jak na tle spadkowicza z Legnicy będą błyszczeć nasze "gwiazdory". Liczę że nie tylko słaba gra Gdyni była przyczyną wysokiej wygranej, ale też zwyżka formy naszych kopaczy.
|
W sumie "weryfikacji" nie było, niestety w związku z koszmarnym początkiem teraz Sobol musi punktować własnie w takich meczach jak dziś, gdzie nie będziemy faworytem. Ogrywając tylko słabe drużyny nigdy się z tej ligi nie wydostaniemy.
O ile nie będzie mega wtopy z Chrobrym, to kolejny sprawdzian w Lublinie. Tam również nie będziemy faworytem, więc kolejna szansa, że Sobol coś pokaże. Niestety, ja w to nie wierze, moim zdaniem to trener, z którym będziemy grać ciągle jedno i to samo, wygrywać ze słabymi, przegrywać lub max remisować z silniejszymi. Tak to sobie można punktować w ekstraklasie, a nie myśląc o awansie. Ciekaw jestem na którym miejscu musimy być na koniec rundy, żeby zmienili Sobola. Na 8? Na 10? Niżej? I jak koniec końców znów nie awansujemy, to co, Sobol dostaje kolejną szanse, bo w sumie nie było tak źle? Tak się właśnie kończy minimalizm... |
No tak, "weryfikacja" się nie powiodła, ale nadal są osoby, które chcą zwolnić trenera.
Będziecie go "weryfikować" aż do skutku? |
Cytat:
O ile remis z Miedzią jest dobrym wynikiem w ogólności, to przy kompromitacjach z Tychami, Stalą i Odrą jest jedynie utrzymaniem dystansu do jednego zespołu z czołówki i pewnie stratą kolejnych do reszty. Ogólnie byliśmy słabsi od Miedzi która miała lepsze sytuacje, ale nie na tyle żeby mówić o farcie. Jest wreszcie jakiś postęp (z poziomu punktowania i gry na walkę o utrzymanie), ale jeśli nadal będziemy tak nędznie punktować to "weryfikacja" przyjdzie szybko. Sobolewski zaczął sezon kompromitująco, popełnił mnóstwo błędów i dopiero jak mu się zaczęło pod tyłkiem palić przestał podejmować kretyńskie decyzje (dwóch juniorów w środku pola, kompletnie losowe roszady w składzie, dziwne ustawienia, zmiany przed SFG). Fajnie że przestał otwarcie sabotować zespół, brawo, nawet wstrzymał dzisiaj zmianę przed SFG... Zabobon jednak pomaga! Wszystko to pięknie - ale za mało. Sobolewski sam sobie nałożył pętlę na szyje i ograniczył pole manewru do minimum. To że byliśmy gorsi od lidera i odrobinę nam przyfarciło (Miedź jednak tworzyła prawdziwe sytuacje gdzie decydował brak wykończenia w odróżnieniu od nas, kiedy w większości wypadków akcja kończyła się przed stworzeniem sytuacji) to nie jest powód do otwierania szampana. Sobolewskiego będzie weryfikował następny mecz, i ten po nim, i kolejny. Sam jest sobie winny. Jest marnym trenerem, fajnie że wreszcie przestał udawać że wie lepiej i wynajdować futbol na nowo, ale to za mało. 9 punktów w 7 meczach to wynik dramatyczny. |
https://twitter.com/jarokrolewski/st...31407773130921 "9/21 pkt w tej części sezonu to wynik poniżej naszych oczekiwań, bo stać nas na zdecydowanie więcej. Niemniej jednak, obecny sztab szkoleniowy i drużyna będzie kontynuować swoją pracę po przerwie reprezentacyjnej".
|
Cytat:
Początek sezonu kompromitujący, poziom trudności wzrósł. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie przekonuje grą ani wynikami. Reszta to lanie wody. |
Wolfy, nie oglądałeś dwóch ostatnich meczów.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Całe 1.29, czy specjalista od tabelek i statystyk pepe powie nam czy takie punktowanie daje awans ;) ?
|
Cytat:
|
2 na 7 meczów mamy wygrne. Liga daje ten komfort ale i ułudę, że ciągle się jest w grze, bo przecież zająć w niej 6 miejsce to nie jest cud. A nikt nie broni z 6 miejsca wygrać baraży. Pytanie czy my chcemy Wisły w I lidze, która ma się plątać w granicach miejsc 7-10 i liczyć, że do tego 5 czy 6 miejsca się doczołga?
Z racji tego, że 1/3 miejsc w tabeli grę o awans umożliwia tworzy się wizja, że cały czas w grze się jest, no de facto tak jest. Ale taki klub jak my, to powinien celować w miejsca 1-2 i bezpośredni awans, bo tylko to daje pewnosć, że będzie ekstraklasa. Postawienie znowu wszystkiego na baraże może nas słono kosztować. Póki co, tak czy siak jest chujnia, i Sobol musi mocno punktować aby gonić miejsca 1-2. Bo o ile można sobie gdzieś w granicach 1,5 pkt na mecz plątać się koło 6 miejsca o tyle, teraz nie wygrywając każdego meczu właściwie, to ścisła czołówka nam będzie ciągle spierdalała. Zapewne do miejsc 1-2, może nawet do 3ciego, będziemy po tej kolejce tracić 7 pkt. Sobol był do wyjebania dwie kolejki temu. Teraz się oczywiście można podniecać 5:1 z Arką i remisem w Legnicy ale obecnie to już nie chodzi o granie o 1 pkt czy to w Legnicy czy Lublinie, tylko o ciągłe wygrywanie i gonienie góry. Bo jeszcze kilka takich meczów remisowych jak wczoraj i na koniec rundy mamy 10-15 pkt straty do miejsc 1-2. Czy o to chodzi? Zjebanymi wynikami sam sobie Sobol poprzeczkę zawiesił wysoko, teraz czekanie, na zasadzie, że może będzie punktować 1,8 czy 1,9 pkt na mecz i się doczołga do końca sezonu na 2 miejsce, to strata czasu i nadziei na coś lepszego. Jaro i optymiści z forum, zrozumieją to jak już ta strata będzie za duża. PS Jaro się uczy na błędach, a jest sezon w sezon kopiowanie tego samego schematu klęski - za długo zostawiony wujo - za długo zostawiony Sobol - sprzedaż Mehremicia przed zamknięciem okienka - sprzedaż Moltenisa - zbudowanie straty około 10kt w tamtym sezonie do liderów - czy w tym będzie tak samo na koniec rundy? Na to się zanosi - baraże i klęska - znowu scenariusz może się powtórzyć Chore jest to wszystko. |
Cytat:
Ale spoko, środek tabeli powinien być, oczywiście z obowiązkowym przebudzeniem w połowie sezonu "mamy masę straty do liderów i mało meczy żeby odrobić". Możesz się tym podniecać jeśli chcesz albo fartownym remisem z Miedzią. Sobolewski taki ma super początek sezonu że zwycięstwo i remis na wyjeździe to już mega osiągnięcie. A my po prostu zaczęliśmy punktować jak średniak. Czyli nie na awans. 9/21, dwa mecze wygrane na siedem... |
Na tą chwilę Sobolewski totalnie nie ma pomysłu na to, co ma grać drużyna, na którą rywal rzuca się szaleńczym pressingiem. Oczywiście wiadomo, że nie można tak grać przez 90 minut i każda drużyna w okolicach tej 60 minuty zacznie siadać kondycyjnie, ale my po prostu przy takiej grze nie istniejemy.
Osobną kwestią jest rozgrywanie piłki od bramkarza, co wczoraj o mało nie skończyło się utratą bramki. Ja wiem, że to fajnie wygląda, jak się ogląda Manchester City albo Barcelonę, ale u nas to nie działa i nigdy nie będzie działało, bo mamy po prostu surowych technicznie piłkarzy. Szczytem idiotyzmu jest forsowanie tego z uporem maniaka, bo to zawsze kończy się tak samo - podania pomiędzy środkowymi obrońcami, po czym następuje podanie do bocznego i długa piłka do przodu. Nie może zrobić tego bramkarz od razu, nie narażając drużyny na utratę bramki podczas "pykania" piłeczką na naszym 16-tym metrze? |
Jak Sobolenko będzie tak punktował, to maksymalnie będą baraże, w których zapewne znowu się skompromitują.
|
To je dobre.Obrońcy Sobola podniecają się remisem z liderem bo ci którzy chcą zwolnienia tego pseudo trenera przewidywali srogi w........No to radzę na chłodno to przemyśleć bo straciliśmy punkty we frajerski sposób tak jak traciliśmy już nie raz.Zamiast dobić miedziankę daliśmy sobie strzelić jak dzieci.To jest to DNA obecnej Wisły,gen frajerstwa....
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Radek - klask! klask! Jest bardzo źle i wychodzi taki FraMat z pepe72 żeby sobie jeszcze robić jaja z pogrzebu. |
Sobolewski jest zadowolony. Przestańcie gwiazdorzyć i szanujcie punkt. Teraz ciężka praca, dwa tygodnie przerwy i idziemy po awans. Teraz to już na pewno.
|
Sobol tak jak Wuja, na starcie sezonu potracił tyle punktów ile było do potracenia przez połowę czy 3/4 sezonu i teraz albo będzie seryjnie wygrywał, niewiele remisował i przegrywał, albo będzie cały czas błąkanie się na miejscach 5-12 i zastanawianie się czy to już odpala, czy zaraz odpali, czy będą baraże albo może się nawet uda dogonić 2 miejsce (bo się może trafi lepsza seria zaraz).
|
Radek twierdził że ta drużyna zacznie wygrywać? No i wygrała z Arką. Czego chcieć więcej.
|
Cytat:
|
Bo tego się nie robi kiwnięciem tylko celną dłuższą piłką do gościa będącego tyłem do bramki przeciwnika i zgraniem z pierwszej do gościa który jest już przodem. Cała filozofia.
Trzeba tylko ustalić kto ma po taką dłuższą piłkę się cofnąć, gdzie ma zgrywać i do kogo. Bo jak to nie jest ustalone i WYĆWICZONE. To strata murowana. Od tego, żeby wymyślić jak to robić najlepiej w kilku wariantach jest sztab. Od tego żeby tego nauczyć też jest sztab. Piłkarze są od tego żeby to wykonać. Ale jeżeli wymaga się od nich, żeby w czasie rzeczywistym wymyślali reagowali na przeciwnika i realizowali. To nie ma się co dziwić że są trzy podania na wysokim ciśnieniu i laga albo strata. TO WINA SZTABU A NIE ZAWODNIKÓW. |
Wina sztabu polega na tym, że stosuje rozegranie piłki, do którego trzeba mieć piłkarzy o odpowiednich umiejętnościach technicznych (przyjęcie, podanie, prowadzenie piłki). My takich piłkarzy w drużynie nie mamy.
Można mieć przećwiczone 100 schematów rozegrania piłki od bramkarza, ale wszystko bierze w łeb, kiedy naszemu piłkarzowi w momencie przyjęcia piłka odskakuje na 2 metry. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl