Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7374)

wolfy 15.09.2010 13:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 980276)
skoro dał trzymać szatnie Vrdoljakowi, chłopowi co dopiero przyszedł
wiadome że wśród polaków wychowanych na zazdrości i zawiści komuś to się nie spodoba.

A od czego jest trener?

Poza tym kto robi kapitanem gościa, który dopiero co przyszedł? To musi być ktoś szanowany przez pozostałych piłkarzy - a koleś pewnie nie zna nawet słowa po polsku.

EDIT: Jak Skorża przychodził, to przewidywałem że będą kwasy. Nie spodziewałem się jednak, że już po pięciu kolejkach dojdzie do takich akcji... Stawiałem, że przynajmniej przez jedną rundę będzie miesiąc miodowy. Beznadziejne wyniki przyśpieszyły jednak proces rozkładu - właściwie, to trwał on w najlepsze jeszcze zanim Skorża przyszedł.

sq 15.09.2010 13:24

w klubie zostalem kapitanem po roku gry. starszym (i ex-kapitanowi) trener wytlumaczyl ze oni za 2-3 lata pokoncza kariery, a potrzebny jest ktos kto bedzie kapitanem na lata...
w szatni bylo tak ze sami sobie wyjasnialismy niesnaski. ci co sie cieszyli powazaniem, szacunkiem, mogli np. w przerwie krzyknac zeby sie wszyscy obudzili czy cos w tym stylu.
trener raczej nie krzyczal (moze raz mu sie zdarzylo). wymagal raczej tego bysmy sie motywowali jako kolektyw.

no ale to byla okregowka a nie e-klasa ;)

For_FuN_ 15.09.2010 13:26

W najwiekszych klubach prowadzonych przez najlepszych trenerow zdarzaja sie dziwne sytuacje w zespole(czy to w szatni, czy na treningu, czy podczas meczu)...tzn. ze ci najlepsi na swiecie trenerzy sa mieczakami ;)?? Ta teoria kupy sie nie trzyma. Takie zachowanie mowi jedynie o samym zawodniku i jego profesjonalizmie(najlepszy przyklad z europejskich lig, to Mourinho i Balotelli...chlopak ma poprostu nie pokolei w glowie, a to nie jest wina trenera). W naszej lidze brak wlasnie zdecydowanych dzialan po zagraniach rodzimych "gwiazdek". Swiatowe slawy karane byly w roznoraki sposob, a u nas widze mamy glaskac kopaczy, ktorzy nie radza sobie z azerami, litwinami czy maltanczykami. Parodia.

wislak68 15.09.2010 13:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 980225)
Krzysztof Dowhań - trener bramkarzy Legii
Andrzej Dawidziuk - znany trener bramkarzy
Adam Dawidziuk - dziennikarz Przeglądu Sportowego, który opublikował ten wpis na swoim blogu http://okiemsnajpera.sports.pl/

No tak. Nie ma to jak celna uwaga na bezsensowny wpis. Dziękuję za sprostowanie i przepraszam za zamieszanie (mam nadzieję że co niektórzy przynajmniej uśmiechnęli się nad moją niewiedzą).

Buziek_LG 15.09.2010 13:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 980262)
Na Legii teraz przyjechali obcokorajowcy, to się Polaczki wkurzyły że np. chłop z dupy zostaje kapitanem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 980276)
skoro dał trzymać szatnie Vrdoljakowi, chłopowi co dopiero przyszedł
wiadome że wśród polaków wychowanych na zazdrości i zawiści komuś to się nie spodoba.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 980276)
Niestety, nie wziął pod uwagę cech mentalnych Polaka, BĄDŹ nie zrobił niczego, co spowodowało by natychmiastowym zawieszeniem broni pomiedzy wszystkimi piłkarzami i odgórny szacunek dla kapitana.

Nie wiem jakiej jesteś narodowości ale masz bardzo duży kompleks, porozmawiaj z kimś(psycholog jeśli Cię stać, jeśli nie to ksiądz czy nawet zwykły lekarz. Oni wszyscy mają na studiach podstawy psychologii może będą mogli Ci pomóc) o tym

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980277)
A od czego jest trener?

Poza tym kto robi kapitanem gościa, który dopiero co przyszedł? To musi być ktoś szanowany przez pozostałych piłkarzy - a koleś pewnie nie zna nawet słowa po polsku.

EDIT: Jak Skorża przychodził, to przewidywałem że będą kwasy. Nie spodziewałem się jednak, że już po pięciu kolejkach dojdzie do takich akcji... Stawiałem, że przynajmniej przez jedną rundę będzie miesiąc miodowy. Beznadziejne wyniki przyśpieszyły jednak proces rozkładu - właściwie, to trwał on w najlepsze jeszcze zanim Skorża przyszedł.

Można zrobić kapitanem kogoś nowego ale pod kilkoma warunkami:
-dobre wejście do szatni
-postawa indywidualna która ciągnie cały zespół
-pracowitość
-charyzma zawodnika

Czy któraś z tych przesłanek zaszła? Nie wiem, wiem natomiast że Vrodlijak nie był jakoś mocno wyróżniającą się postacią w dotychczasowych meczach Legii.

Co do samych przesunięć Skorża wybrał taki sposób na rozładowanie atmosfery, jeśli to zadziała to chwała mu. Ale ja raczej sądzę że konflikt się pogłębi, z doświadczenia wiem że konflikty w szatni rozwiązywane przy pomocy zarządu zazwyczaj się pogłębiają. No ale to wewnętrzna sprawa Legii

szprotson 15.09.2010 13:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 980311)
Nie wiem jakiej jesteś narodowości ale masz bardzo duży kompleks, porozmawiaj z kimś(psycholog jeśli Cię stać, jeśli nie to ksiądz czy nawet zwykły lekarz. Oni wszyscy mają na studiach podstawy psychologii może będą mogli Ci pomóc) o tym

możesz jaśniej bo nie jestem w stanie Cie zrozumieć.
Miałem na studiach psychologię, a Ty?

Buziek_LG 15.09.2010 14:00

Przypisujesz interpersonalne cechy danej narodowości, generalizujesz opisując określoną grupę osób nadając jej negatywne cechy. Jeśli miałeś psychologię to sam powinieneś umieć się zdiagnozować. Wierz mi nie piszę tego by Ci dopiec tylko ze szczerej troski.

szprotson 15.09.2010 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 980319)
Przypisujesz interpersonalne cechy danej narodowości, generalizujesz opisując określoną grupę osób nadając jej negatywne cechy. Jeśli miałeś psychologię to sam powinieneś umieć się zdiagnozować

Masz racje, że generalizuje ale ..polski piłkarz jest pozbawiony ambicji, jeśli twierdzisz inaczej udowdnij. (K.B i R.L - nie są brani pod uwage, gdyż są wyjątkiem)
nie mam kompleksu, ale wiem jak sie żyje w szatni.
Wiele razy byłem świadkiem jak zawodnik innemu podkłada świnie, i tak jest do teraz.

Buziek_LG 15.09.2010 14:21

Znam dziesiątki takich przykładów, tyle że ich umiejętności(talent) nie pozwalają na przechodzenie do wysokich klas rozgrywkowych. Znam ludzi, którzy od 6 do 14 są w pracy a od 16 do 20 zapierdalają na treningu lub sami biegają bo ich to jara. Co zaś do ludzi zawistnych to są tacy w każdym kraju, w każdym narodzie i w każdej grupce społecznej. Tak niestety jest na całym świecie, do trenera należy by ci mniej utalentowani czy mniej zaangażowani byli odsuwani od zespołu ale nie śmiałbym na podstawie kilku przykładów czy to pozytywnych(Irek Jeleń, Dawid Janczyk, Radek Majewski) czy negatywnych(Bajić, Reich, Arrubanerra) wysnuwać tezy że Polacy są szczególnie uzdolnieni czy pracowici, a Serbom Niemcom i Hiszpanom nic się nie chce

szprotson 15.09.2010 14:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 980348)
Znam dziesiątki takich przykładów, tyle że ich umiejętności(talent) nie pozwalają na przechodzenie do wysokich klas rozgrywkowych. Znam ludzi, którzy od 6 do 14 są w pracy a od 16 do 20 zapierdalają na treningu lub sami biegają bo ich to jara. Co zaś do ludzi zawistnych to są tacy w każdym kraju, w każdym narodzie i w każdej grupce społecznej. Tak niestety jest na całym świecie, do trenera należy by ci mniej utalentowani czy mniej zaangażowani byli odsuwani od zespołu ale nie śmiałbym na podstawie kilku przykładów czy to pozytywnych(Irek Jeleń, Dawid Janczyk, Radek Majewski) czy negatywnych(Bajić, Reich, Arrubanerra) wysnuwać tezy że Polacy są szczególnie uzdolnieni czy pracowici, a Serbom Niemcom i Hiszpanom nic się nie chce

Masz racje.
Ale ! teraz sie zastanów ilu znasz zawodników z naszej rodzimej ligi, których uważasz za "za słabych"
Ja widzę tu duża liczbę, która jakimś cudem musiała dojść do celu jaką była gra w ekstraklasie. A to menadżerowie pomogli, wujkowie, kuzyni. I właśnie tacy Wawrzyniacy musza kombinować jak nie stracić pracy.
Nasi piłkarze znają słabo jezyki, dlatego zawsze foreigners kumplują sie z foreignersami. I wtedy zaczynają sie rodzić różnej maści jazdy.

A co do Skorży. On wybrał Vrdoljaka, wiec teraz winien stać za nim murem.
Wali mi to jakie będa skutki tej wojenki, wiem tylko że korzyści to Legii nie przyniesie, co akurat złe nie jest.
niepotrzebnie to spotkanie z Arsenalem grali .

jova 15.09.2010 14:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980266)
Niczego nie przegapiłeś, po prostu nie wszystko trafia do gazet.

Za to czasami to co trafia do gazet to bardzo stronnicza interpretacja zdarzeń. Polecam przeczytać wcześniejszy wpis na blogu pana Dawidziuka i zwrócić szczególną uwagę no to, co napisał o Włodarczyku, Surmie i Urbanie, a potem porozmawiać z kibicami Legii na temat tych trzech postaci. Większość sądzi, że Surma i Włodarczyk byli źródłem wielu problemów Legii, a Urban był nie charakterny, tylko uległym figurantem.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980266)
Przykład zostawię dla siebie, bo znam z drugiej ręki. Wyznawcy Skorży i tak nie uwierzą bądź zinterpretują go na swój sposób, a pokemonów nie ma sensu nakręcać na kolejnego zawodnika. Nie chodzi jednak o Brożków ani Małeckiego...

Aż jeden przykład? Jestem pod wrażeniem. Do tego nie możesz go wyjawić? Oczywiście, oczywiście. Nie jestem zaskoczony, że tak mała ilość faktów potwierdzających Twoje tezy nie przeszkadza Ci bardzo głęboko w nie wierzyć.

Skorża to raczej typ trenera-kumpla, który stoi po stronie piłkarzy. Jakieś próby pokazania, że to on rządzi w zespole i urządzanie zsyłek do rezerw to zachowania kompletnie nie w jego stylu. To trener, który pozwoliłby piłkarzom rządzić, ale nie walczyłby z nimi. Sądzę, że w Legii jest jakiś głębszy problem i więcej rywalizujących sił i konfliktów na różnych podłożach, niż tylko brak porozumienia na linii trener-piłkarze. Świat widziany Twoimi oczami jest znacznie prostszy - za całe zło zawsze odpowiada Skorża. Nawet na blogu Dawidziuka widzisz tylko te fragmenty, które chcesz widzieć.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980266)
Analogie do sytuacji z Legii są, a fakt że Skorża nie umie zapanować nad zespołem ma przełożenie na atmosferę w szatni. Dopóki są wyniki, to wszystko jakoś działa, ale kiedy zaczynają się problemy, wówczas wychodzą na wierzch wszystkie żale i zaniedbania.

W Legii urządza się polowanie na czarownice i szuka się winnych wśród piłkarzy. W Wiśle Skorża brał winę na siebie. Chronił piłkarzy i swój sztab.
Twierdzisz, że w Wiśle pozwalano zawodnikom kontrolować szatnię. W Legii do rezerw wysłano Iwańskiego. Ponoć za to, że próbował rządzić w zespole, że próbował być liderem, co odebrano jako zbytnie wyjście przed szereg.

Analogią jest to, że zespoły mają problemy... i to by było na tyle.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980266)
Widać jednak, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz... Ale to już wiadomo od czasów Petrescu.

Jasne. Domyślam się, że uważasz, iż słyniesz z wyważonych, przemyślanych opinii i celnego interpretowania wypowiedzi.

Buziek_LG 15.09.2010 14:35

Ale czy Ty wymagasz by taki Giza na propozycję kontraktu w Legii opiewającą na X zł odpowiedział "Nie sorry jestem za słaby, w sumie to odejdę z Cracovii bo tu też ledwo nadążam". Skoro prezesi klubów, trenerzy, dyrektorzy sportowi nabierają się na zapewnienia wujków, kuzynów, menadżerów to niech płacą za to cenę. W ich zasranym obowiązku jest tak długo sprawdzać piłkarza przed jego zakontraktowaniem by olewactwo nie wchodziło w grę. W ich zasranym interesie są takie zapisy w umowie które piłkarza będą motywować do pracy, nie zaś zachęcać do nic nierobienia.

1q2 15.09.2010 14:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 980326)
ale ..polski piłkarz jest pozbawiony ambicji, jeśli twierdzisz inaczej udowdnij

Ale ot nie jest chyba wina polskiego piłkarza a systemu szkolenia.Taki z dupy przykład - wiem że to się powoli zmienia ale i tak kupę ludzi nie gada po angielsku(sam mam jedynie to minimum które pozwali mi zrozumieć i dogadać się).W takiej Skandynawii, Holandii - każdy zna ten język - nie dlatego że ma wielką ambicje i motywacje tylko dlatego że jest on uczony tak jak ojczysty i nie da się go nie nauczyć.

Wiadomo że każdy kraj ma powiedzmy jakieś cechy wrodzone ale gdyby system szkolenia był w miarę konkretny to byli by na pewno lepsi.Nie mówię że tak dobrzy jak czołówka europejska ale na pewno nie było by sytuacji gdzie w 15 najlepszych ligach w Europie, w podstawowym składzie gra kilku Polaków.

A co do Legii.Myślę że na komentarz trzeba będzie poczekać 1, 2 kolejki - zobaczymy czy Skorża już stracił panowanie nad zespołem i pojechał na oślep, czy te kary przyniosą jakiś efekt.

ps a co do miesiąca miodowego to ja Legie stawiałem jako pewniak do dobrego początku.Transfery zrobione na czas,do tego wydawały się być jak na naszą ligę konkretne,brak ciśnienia spowodowanego pucharami, zgrupowania, silni przeciwnicy.Nic tylko lać większość ligi.A tu gra słabsza niż wyniki które też są słabe.
Zdecydowanie największe rozczarowanie początku sezonu, bo nasza postawa nikogo nie może dziwić, Amiki(oczywiście lepsza ale bez rewelacji) tak sam,że Groclin będzie grał lepiej - też nie jest to niespodzianka, podobnie jak mądrze budowana Jaga i Korona.
Na plus na pewno Bełchatów a na minus parchy(ale oni się niestety ogarną) i Śląsk
Ale Legia i tak wszystkich deklasuje.

Ela 15.09.2010 16:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980244)
Na to chyba wychodzi. U nas też tak zrąbał atmosferę, że pod koniec piłkarze skakali mu do oczu.
Iwańskiego nie lubię, ale akurat "warsztat" Skorży znam na tyle, żeby wiedzieć "o co kaman".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980266)
Analogie do sytuacji z Legii są, a fakt że Skorża nie umie zapanować nad zespołem ma przełożenie na atmosferę w szatni. Dopóki są wyniki, to wszystko jakoś działa, ale kiedy zaczynają się problemy, wówczas wychodzą na wierzch wszystkie żale i zaniedbania.

Chodzi raczej o to, że Skorża robi w Legii taką samą robotę jak u nas. Różnica jest jedna - dopóki szatnię trzymał Baszczyński czy Kosowski, to Maciuś w Wiśle jeszcze jakoś sobie radził. W Legii nie ma żadnego zawodnika, który miałby coś do powiedzenia.

Wolfy, między stwierdzeniem , że Skorża "zrąbał atmosferę " a spostrzeżeniem, że " nie umie zapanować nad zespołem" jest subtelna różnica.

Urban też nie potrafił wprowadzić wśród Legionistów dyscypliny. Przypomnij sobie słynną imprezę po przegranym meczu z Jagą, pijatykę w klubie i rzucanie ananasami. Jakoś większych dyscyplinarnych kar nie było. A wyniki Legii w zeszłym sezonie każdy pamięta.
To banda rozpieszczonych, leniwych gwiazdorów, lubiących smakołyki.
Ogólnie nie mam specjalnego przekonania do profesjonalizmu polskich piłkarzy w chwili obecnej.

Poza tym zastanawia mnie pewna zbieżność sytuacji.
I u nas ( Brożek ) i w Legii daje się zauważyć lekko napiętą sytuację mdz Polakami a obcokrajowcami.

Przypadek ?

p.s.
Nie jestem "wyznawcą" Skorży ;)

emj10 15.09.2010 17:19

Czy ktoś jest za tym żeby wprowadzić ustawę kominową dotyczącą zarobków piłkarzy w naszej ukochanej kopanej? W głowie mi się nie mieści, że taki Giza dostaje co miesiąc ze 40k na czysto.

luke1906 15.09.2010 17:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 980445)
Czt ktoś jest za tym żeby wprowadzić ustawę kominową dotyczącą zarobków piłkarzy w naszej ukochanej kopanej? W głowie mi się nie mieści, że taki Giza dostaje co miesiąc ze 40k na czysto.

Biorąc od uwagę jakie umiejętnosci posiadają to nie zasługują na więcęj niż 2,5 tysiąca miesięcznie.
Żeby zwykły obywatel tyle dostał musi sobą coś reprezentować, większość kopaczy nie potrafi prosto kopnąć piłki.

:-)

1q2 15.09.2010 18:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 980431)

Poza tym zastanawia mnie pewna zbieżność sytuacji.
I u nas ( Brożek ) i w Legii daje się zauważyć lekko napiętą sytuację mdz Polakami a obcokrajowcami.

Przypadek ?

)

Przypadek to nie jest - to jest efekt tego że nic nie idzie i wszyscy kaleczą a do tego wszystkie te grupki prawdopodobnie w ogóle ze sobą nie gadają a nie gadają bo nie potrafią bądź/i nie chcą, choć tu bym stawiał bardziej na to pierwsze.
To jest problem tak u nas jak i w Legii i tu akurat Maaskant ma u mnie jeden minusik że nie wysłał wszystkich 'nie gadających' na kurs.Godzina dziennie - w godzinach pracy, na wiosnę już by spokojnie mogli się jako tako dogadywać.

Tu nawet nie chodzi o jakąś wielką atmosferę czy przyjaźnie ale oni muszą ze sobą o piłce gadać, przed meczem, po meczu , sami muszą sobie różne rzeczy wyjaśniać a jak z językiem albo zero albo jak to Garguła powiedział 'rozumiem ale z mówieniem słabo' - to potem to wychodzi na boisku.

To nie może być tak że są zawodnicy którzy przez rok czy 2 słowa ze sobą nie zamienili

RAF 15.09.2010 18:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 980431)
Poza tym zastanawia mnie pewna zbieżność sytuacji.
I u nas ( Brożek ) i w Legii daje się zauważyć lekko napiętą sytuację mdz Polakami a obcokrajowcami.

Przypadek ?

A moze po prostu polskie gwiazdy nie lubia zapieprzac na treningach, a obcokrajowy - przyzwyczajeni do ciezkiej pracy i glodni sukcesow - zapieprzaja na treningach. Nasi, widzac co sie dzieje tez musza podkrecic swoje "cztery litery" i to moze jest kwas w druzynie. Malo tego, trenerzy patrza milszym okiem na takiego Paljicia ktory wylewa na zajeciach siodme poty; a nasze gwiazdki lubiace "dwu godzinne" zajecia.

sq 15.09.2010 18:37

i potem polskie gwiazdki są na meczach cieniem samego siebie bo na treningach są "zajechani" ;)

@1q2 - może lepiej niech zagraniczni uczą się polskiego...

1q2 15.09.2010 18:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sq (Post 980496)

@1q2 - może lepiej niech zagraniczni uczą się polskiego...

Jak ktoś chce to pewnie ale bez przesady;)
Zresztą tu nie chodzi pewnie tylko o 'naszych'.Całkiem możliwe że taki Chavez,Rios to też kiepściutko.Zresztą to jest dla dobra ich wszystkich, jak ktoś chce gdzieś wyjechać i nie siedzieć jak kołek w szatni to powinien sam się wziąć do roboty - Lepszej okazji jak angielskojęzyczny trener, mieć nie będzie.

Sartre 15.09.2010 19:35

W Legii pod tym względem coś jest robione - o ile mi wiadomo, każdemu z grajków klub załatwił prywatnego nauczyciela. Taki to ma efekt, że wprawdzie Vrdoljak się nie do końca połapał na początku meczu z Chorzowem czy wybiera stronę czy piłkę, ale za to podobno obrzucił polskim mięchem w szatni nierobów aż miło ;)

Edit: mówię oczywiście o zagranicznych. Dopiero skojarzyłem, że u was odwrotna sytuacja jest - kiepsko u mnie z percepcją teraz, zajechany jestem po ćwiczeniach ;)

Donki 15.09.2010 19:40

Mam takie pytanie może ktos wie, które polskie kluby mają po dwa treningi dziennie, oprócz Wisły, która to powoli wprowadza ;)

sq 15.09.2010 19:43

W sumie w Lechu... tylko Chiuaua nie umie po polsku (no może Rudnevs też)
mimo iż reszta to generalnie 'uwajaj' i 'na la Polonia nie jedzies' ale dogadać sie czy udzielić wywiadu po polsku... nie mają już problemu

emj10 15.09.2010 20:12

Legia ma już od jakiegoś czasu, z tego co pamiętam za Urbana już były 2 treningi.
Co do innych drużyn to pewnie część też ma 2 treningi, tylko ciężko czegoś dowiedzieć się z ich stron internetowych.

Żmijka 15.09.2010 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Donki (Post 980543)
Mam takie pytanie może ktos wie, które polskie kluby mają po dwa treningi dziennie, oprócz Wisły, która to powoli wprowadza ;)

To na prawdę żadna nowość :shock:

Wisła po dwa razy dziennie trenuje gdzieś tak od ... 6 lat. Mikrocykl treningowy tak wygląda, że masz 2 treningi jakieś 2/3 razy w tygodniu, zależy też od tego czy masz mecz co 3 dni czy co tydzień. Pza tym jeden dzień wolny w tygodniu/rozruch.

To na prawdę żadna innowacja. Praktycznie wszystkie kluby tak trenują.

TOMAY1979 15.09.2010 20:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kreseq (Post 980115)
Walter i spolka wytrzyma bo :
1) Nie maja w zwyczaju zwalniac trenera wczesniej niz po jednej rundzie ( Bialas byl przejsciowym trenerem :D )
2) Maciek nie jest glupi i pewnie w umowie ma zapisana odpowiednia kwote.

ale czy kibice wytrzymaja ta probe...?:D

grzechu1991 15.09.2010 22:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sq (Post 980545)
W sumie w Lechu... tylko Chiuaua nie umie po polsku (no może Rudnevs też)
mimo iż reszta to generalnie 'uwajaj' i 'na la Polonia nie jedzies' ale dogadać sie czy udzielić wywiadu po polsku... nie mają już problemu

nie no pan Uwajaj jest na całkiem niezłym poziomie;D jakby nie patrzec na wymowę:). Co do sytuacji w Legii, moim zdaniem tam trzeba trenera, ktory jak trzeba rzuci butem w ryja, bo jak patrze na gęby rozpuszczonych, lalusiowatych pączkopodobnych tworów, to jest mi żal kibiców Legii. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie, ale narazie dla Legionistwo wygląda to żle. Niestety Wisła tej słabosci Stołecznych na razie nie wykorzystuje;...

flamengista 16.09.2010 00:09

Nie wiem jak to jest z piłkarzami, ale jakoś dziwnym trafem w Polsce wszyscy narzekają na pracowników, tylko jak ci sami ludzie emigrują to za granicą nie mogą się ich nachwalić. Jacy pracowici, punktualni, sumienni etc. A przecież to ci sami ludzie - tylko mają innych szefów...

Podobnie może być w polskiej piłce. Coraz bardziej wydaje mi się, że problemem są kiepscy trenerzy, nie zawodnicy. Przecież w Warszawie źle grają wszyscy, nie tylko "leniwi Polacy", mający problemy z techniką. Moim zdaniem Legia ma obecnie co najmniej 5-6 bardzo dobrych jak na polską ligę piłkarzy: Choto, Astiza, Vrdoljaka, Manu i Chinyamę. Antolović pod okiem Dowhania też powinien zostać świetnym bramkarzem.

Do tego kilku wyróżniających się, młodych i perspektywicznych kopaczy: Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Borysiuk i Rybus.

Całkiem sporo, jak na tak marną ligę!

Skorża dostał to, czego w Wiśle nie mógł się naprosić. Szeroką kadrę z silną konkurencją na każdej pozycji. Sprowadzono mu markowych kopaczy, a nie darmowych Afrykańczyków z przebitym przebiegiem. Czy kucharzy brazylijskich.

Tymczasem Maciej wygląda jak dziecko we mgle, a nie jak trener mający na koncie 2 Mistrzostwa Polski. Miał za zadanie zbudować drużynę od podstaw. Wiadomo było, że na Łazienkowskiej drużyny nie ma, Urban i Białas zostawili zgliszcza. Miał jednak trochę czasu - Legia nie grając w europejskich pucharach, mogła się zgrywać w sparingach z niezłymi zachodnimi drużynami. Nikt nie oczekiwał cudów, na pewno nie od samego początku. Ale 3 porażki w 5 meczach, plus fartowny mecz z Pasami w którym Legia grała również bardzo źle - to sygnały alarmowe.

W Wiśle Maciek nie miał może wszystkich wymarzonych transferów, miał za to prawdziwą drużynę. Niestety odnoszę wrażenie, że te 2 mistrzostwa zdobyli raczej Cleber, Kosowski, Zieńczuk i Brożek a nie trener Skorża.

Moim zdaniem naprawdę dobry trener i z Pączusia potrafiłby zrobić przyzwoitego grajka. Bo chłopak ma technikę, przegląd pola i dobry strzał z dystansu. Tyle że jest faktycznie leniwy (w każdym razie nie należy do częstych użytkowników siłowni). Wydawało mi się, że taką robotę wykonał Skorża u nas, znajdując potencjał w Zieńczuku. Pytanie jednak, czy nie zrobił tego Kosowski, zapraszając Zienia na swoje cotygodniowe grille.

Prawdziwą wartość Skorży poznamy w ciągu najbliższych kilku tygodni. Fajnie, jak na początku pracy zdobywa się efektowne trofeum, ogrywając Sevillę, a atmosferę buduje się jeżdżąc na quadach. Gorzej, jak trafia się do klubu z presją wyniku, w którym zawodnicy byli skłóceni jeszcze przed przyjściem trenera. Skorża - jeśli czegoś się uczył na swoich błędach - musi jakoś z tego kryzysu wybrnąć.

Zadanie i tak ma dużo łatwiejsze, niż np. Urban. Doping jest - będzie w Lublinie, gdzie 3 punkty ze słabym Zagłębiem powinni wywalczyć, a na Amice będzie to poważny atut. Jak Skorża wygra te 2 spotkania, będzie po kryzysie.

wolfy 16.09.2010 09:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 980431)
Wolfy, między stwierdzeniem , że Skorża "zrąbał atmosferę " a spostrzeżeniem, że " nie umie zapanować nad zespołem" jest subtelna różnica.

Urban też nie potrafił wprowadzić wśród Legionistów dyscypliny. Przypomnij sobie słynną imprezę po przegranym meczu z Jagą, pijatykę w klubie i rzucanie ananasami. Jakoś większych dyscyplinarnych kar nie było. A wyniki Legii w zeszłym sezonie każdy pamięta.
To banda rozpieszczonych, leniwych gwiazdorów, lubiących smakołyki.
Ogólnie nie mam specjalnego przekonania do profesjonalizmu polskich piłkarzy w chwili obecnej.

Poza tym zastanawia mnie pewna zbieżność sytuacji.
I u nas ( Brożek ) i w Legii daje się zauważyć lekko napiętą sytuację mdz Polakami a obcokrajowcami.

Przypadek ?

p.s.
Nie jestem "wyznawcą" Skorży ;)

Hmmm...
Przez "zrąbał atmosferę" rozumiem to, że nie wypracował odpowiednich stosunków ( szef - pracownicy ) z naszymi piłkarzami, co ostatecznie doprowadziło do tego, że Ci przestali go szanować. Co innego, gdy ochrzania Cię szef, a inaczej reagujesz, gdy robi to kumpel. Może faktycznie źle dobrałem słowa:-)

W Legii Skorża wiedział na co się pisze, więc nie może mieć żadnych wymówek. Ba - sytuacja jest nawet lepsza niż można się było spodziewać, dzięki porozumieniu na linii klub - kibice. A tu mija pięć kolejek i nagle trzech piłkarzy trafia do rezerw, a pięciu dostaje kary. Nie wierzę, że po czymś takim piłkarze staną za trenerem.

Do teraz nie potrafię zrozumieć, jak można było wydać tyle na transfery, a pożałować na przyzwoitego trenera który by to wszystko poukładał.

lucekj 16.09.2010 10:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980244)
Na to chyba wychodzi. U nas też tak zrąbał atmosferę, że pod koniec piłkarze skakali mu do oczu.

wolfy, ale to przecież Mały fochował Kasprowi a nie Maciejowi :], chyba, że "pierd.. nie gram" nie jest dla Ciebie skakaniem do oczu

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 980266)
Niczego nie przegapiłeś, po prostu nie wszystko trafia do gazet.

Przykład zostawię dla siebie, bo znam z drugiej ręki.

tzn z drugiej ręki typu:

"mój kolega ma brata, a jego żony przyjaciółka szwagra, który zna tutaj DJa" ?

lol

mr_kwolf 16.09.2010 10:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 980445)
Czy ktoś jest za tym żeby wprowadzić ustawę kominową dotyczącą zarobków piłkarzy w naszej ukochanej kopanej? W głowie mi się nie mieści, że taki Giza dostaje co miesiąc ze 40k na czysto.

:shock:

jaką znowu ustawę? Tego jeszcze brakowało żeby państwo się mieszało w zarobki piłkarzy.
Tyle ktoś mu daje, to tyle bierze. Prawa rynku, przecież nie kradnie ani nic tylko dostaje tyle ile ma zapisane w umowie.

szczebrzeszcz 16.09.2010 10:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 980699)
...

ja Ci powiem ogólnie o co biega

1. Polska przeszła/przechodzi transformację gospodarczą/ustrojową
2. systemy zarządzania się zmieniają w czasie, (to nie jest tak że jest jeden)
3. do tego trzeba ocenić otoczenie, i robić zmiany na zasadzie ewolucji nie rewolucji

a chodzi o to, że
patrząc choćby na PZPN
nie za bardzo chcą "zarządzający" wierzyć że trzeba i da się inaczej lepiej, albo te zmiany są zbyt powolne

np motywowanie, rzecz dzisiaj bardzo ważna
tu nie chodzi o to żeby dać więcej $, czy opieprzyć bądź pochwalić, ale także o wiel drobnych szczegółów i zastosowanie swego rodzaju mixu, wszystkiego co moze wpłynąc pozytywnie na efekt koncowy, wykorzystaiu tego w odpowiednim czasie i miejscu, uwzględnieniu indywidualizmu ale także wybraniu struktury najlepszej dla całości
itd itd...
(trochę to zawiłe ale tak własnie jest, nie ma reguł, wszytskko się zmienia i będzie zmieniać)

nie widzę trenera polskiego który umiałby to ogarnąć na dłuższą metę (nadzieję daje Probierz, ciekaw jestem ile się utrzma)
dlatego duże nadzieję pokładam w ... Maaskancie, po jego wypowiedziach widzę że to jest gośc z zupełnie innej bajki
(inna sparawą jest jego warsztat typowo trenerski)

nie chce mi sie pisac wiecej , jezeli nic a nic nie jest jasne to sorry, ale o wiele bardziej tego typu dyskusje wole w cztery oczy

PS. diabeł tkwi w szczegółach, nasi jeszcze do tego nie doszli (w przeciwienstwie Maaskanta :-D)

emj10 16.09.2010 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_kwolf (Post 980779)
:shock:

jaką znowu ustawę? Tego jeszcze brakowało żeby państwo się mieszało w zarobki piłkarzy.
Tyle ktoś mu daje, to tyle bierze. Prawa rynku, przecież nie kradnie ani nic tylko dostaje tyle ile ma zapisane w umowie.

Może rzeczywiście źle się wyraziłem, bo chodziło mi o ustalenia wewnątrz ekstraklasy, a nie ustawę sejmową. Pardon.

szprotson 16.09.2010 11:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 980789)
Może rzeczywiście źle się wyraziłem, bo chodziło mi o ustalenia wewnątrz ekstraklasy, a nie ustawę sejmową. Pardon.

chodzi Ci o coś takiego jak teraz maja w np. NHL (każdy klub wydaje taką samą ilośc pieniedzy na kontrakty?)

wolfy 16.09.2010 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lucekj (Post 980771)
wolfy, ale to przecież Mały fochował Kasprowi a nie Maciejowi :], chyba, że "pierd.. nie gram" nie jest dla Ciebie skakaniem do oczu

Kasperczaka to wszyscy mieli w głębokim poważaniu, począwszy od prezesa, na piłkarzach skończywszy. Małecki po prostu posunął się za daleko, ale przykład szedł z góry. Basałaj od początku robił z niego szmatę podsyłając mu na testy jakichś frajerów, Kasperczak w ramach protestu nie wziął na obóz młodych z ME, żeby uwypuklić braki kadrowe ( w pewnym momencie - 12 graczy z pola ). Z perspektywy czasu trochę mi go żal, że pozwolił się tak traktować.
Gdyby miał jakikolwiek posłuch, to nie leciałby z Małeckim do prasy, tylko sprawę załatwiłby sam. Zmusił Basałaja do działania, a ten pogroził Małemu palcem i go odesłał z powrotem.

Skorża miał w Wiśle nieporównywalnie lepszą pozycję, a i tak mu się wszystko posypało.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lucekj (Post 980771)
tzn z drugiej ręki typu:

"mój kolega ma brata, a jego żony przyjaciółka szwagra, który zna tutaj DJa" ?

lol

"lol"?
Na nic więcej Cię nie stać?

Dlatego napisałem, że dla wyznawców to i tak będzie nie do zaakceptowania, co zresztą mało mnie obchodzi. Ja nie zbymak, po prostu takie sygnały do mnie dotarły...

emj10 16.09.2010 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 980807)
chodzi Ci o coś takiego jak teraz maja w np. NHL (każdy klub wydaje taką samą ilośc pieniedzy na kontrakty?)

Tak Salary cap to jedno z możliwych rozwiązań, ale wydaje mi się, że ono nie rozwiąże problemu w przypadku naszej ligi, bo występuje u nas duża dysproporcja między zarobkami juniorów i zawodników I ligowych, a tym co otrzymują zawodnicy w czołowych klubach. Żeby nie było problemem nie jest dla mnie, że wyróżniający się zawodnik w naszej lidze dostaje 200 tys. euro rocznie, ale już problemem jest, że przeciętniak inkasuje 150 tys. a szarak ligowy nawet 100 tys. euro. Docenić juniorów finansowo ze względu na występu w kadrach U-xx, zabrać średniakom, a dobrze opłacać zawodników z pierwszej jedenastki. Niepokojące jest to, że zespoły z czołówki poprzedniego sezonu wydają na kontrakty zawodników po 20% i więcej swojego budżetu. Ciężko przy takim rozkładzie wydatków odpowiednio rozwijać klub.

wolfy 16.09.2010 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 980818)
Niepokojące jest to, że zespoły z czołówki poprzedniego sezonu wydają na kontrakty zawodników po 20% i więcej swojego budżetu. Ciężko przy takim rozkładzie wydatków odpowiednio rozwijać klub.

Chyba po 60% i więcej?

Salary cap nic nie da, na pewno znajdą jakieś obejście ( umowy o dzieło, kasa pod stołem, nagrody etc. ). Powstanie tylko kolejny martwy przepis. Dopóki prezesi i właściciele klubów sami nie zmądrzeją - nic się nie da zrobić.

szprotson 16.09.2010 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 980818)
Tak Salary cap to jedno z możliwych rozwiązań, ale wydaje mi się, że ono nie rozwiąże problemu w przypadku naszej ligi, bo występuje u nas duża dysproporcja między zarobkami juniorów i zawodników I ligowych, a tym co otrzymują zawodnicy w czołowych klubach. Żeby nie było problemem nie jest dla mnie, że wyróżniający się zawodnik w naszej lidze dostaje 200 tys. euro rocznie, ale już problemem jest, że przeciętniak inkasuje 150 tys. a szarak ligowy nawet 100 tys. euro. Docenić juniorów finansowo ze względu na występu w kadrach U-xx, zabrać średniakom, a dobrze opłacać zawodników z pierwszej jedenastki. Niepokojące jest to, że zespoły z czołówki poprzedniego sezonu wydają na kontrakty zawodników po 20% i więcej swojego budżetu. Ciężko przy takim rozkładzie wydatków odpowiednio rozwijać klub.

jakby szkoły brały udział w szkoleniu i kształotwaniu juniorów dużo by to ułatwiło, bo wychodziłby uksytatowany chłopak 18nasto letni który kontraktu nie miał bo miał tylko stypendiu kilkuset złotowe, i wtedy za 2.000 np podpisuje go silny na polskie warunki klub.
Tylko że to trzeba od podstawówki, do tego liga jak jest w USA np.

na Ukrainie np. fustal młodzieżowy jest na bardzo wysokim poziomie, bo tam "szalenie ważny" jest on w ministerstwie edukacji. Szkoły średnie, wyższe maja tam mase rozgrywek, i sam byłem świadkiem jak pare lat temu przyjechali do naszegeo kraju, wygladając jak dzieci rumunów z obdartymi butami i rozjechali naszych wylakierowanych żelboi dość grubo.

W siatkówke gramy nieźle, jest boom co nie ? Popatrzcie ile AZS`ów gra np. Na to idą pieniadze, i szkołe się skończy, nie zostanie się idiotą jak poniektórzy.

U nas problem jest dośc duży i łatwo go rozwiązać nie będzie, ale ja chciałbym by u nas było tak jak w USA. A nie że szkoła średnia czy wyższa, sport tylko dla tych którzy naprawde chcą, bo reszta zwolnienia od lekarza na ból ucha poprzynosi bo po co kopać.

E: Wczoraj Martin Jol po meczu z Realem powiedział, że : pomijając wynik, cieszy go to że w skladzie Ajaxu było 13 wychowanków ich szkółki...

Fuks 16.09.2010 12:20

Salary Cap nie jest bezposrednio stworzony po to, zeby ograniczac zarobki hokeistów, a po to, zeby kluby były jak najbardziej wyrownane. Nie ma przypadku w tym, ze tam kazdy wygrywa z kazdym, a w playoffach grają co roku rozne druzyny. Klub moze zatrudnic kilka gwiazd, ale do nich dobrac tanszych zawodnikow, zeby nie przesadzic z pensjami. Oczywiscie, posrednio moze skłaniac to do obnizania pensji, ale gwiazdy i tak zarabiają miliony. W piłkarskich realiach cos takiego nigdy by nie zadziałało, są zbyt duze dysporpocje miedzy klubami ktorych nie da sie w zaden sposob przeskoczyc.

emj10 16.09.2010 12:40

A jaki trener by to poukładał? Daj mi jakąś gwarancję, że zatrudnionoby jakiegoś średniej klasy specjalistę, który by to ogarnął? Ja nie widzę takiego trenera.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:21.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl