![]() |
Cytat:
Poza tym kto robi kapitanem gościa, który dopiero co przyszedł? To musi być ktoś szanowany przez pozostałych piłkarzy - a koleś pewnie nie zna nawet słowa po polsku. EDIT: Jak Skorża przychodził, to przewidywałem że będą kwasy. Nie spodziewałem się jednak, że już po pięciu kolejkach dojdzie do takich akcji... Stawiałem, że przynajmniej przez jedną rundę będzie miesiąc miodowy. Beznadziejne wyniki przyśpieszyły jednak proces rozkładu - właściwie, to trwał on w najlepsze jeszcze zanim Skorża przyszedł. |
w klubie zostalem kapitanem po roku gry. starszym (i ex-kapitanowi) trener wytlumaczyl ze oni za 2-3 lata pokoncza kariery, a potrzebny jest ktos kto bedzie kapitanem na lata...
w szatni bylo tak ze sami sobie wyjasnialismy niesnaski. ci co sie cieszyli powazaniem, szacunkiem, mogli np. w przerwie krzyknac zeby sie wszyscy obudzili czy cos w tym stylu. trener raczej nie krzyczal (moze raz mu sie zdarzylo). wymagal raczej tego bysmy sie motywowali jako kolektyw. no ale to byla okregowka a nie e-klasa ;) |
W najwiekszych klubach prowadzonych przez najlepszych trenerow zdarzaja sie dziwne sytuacje w zespole(czy to w szatni, czy na treningu, czy podczas meczu)...tzn. ze ci najlepsi na swiecie trenerzy sa mieczakami ;)?? Ta teoria kupy sie nie trzyma. Takie zachowanie mowi jedynie o samym zawodniku i jego profesjonalizmie(najlepszy przyklad z europejskich lig, to Mourinho i Balotelli...chlopak ma poprostu nie pokolei w glowie, a to nie jest wina trenera). W naszej lidze brak wlasnie zdecydowanych dzialan po zagraniach rodzimych "gwiazdek". Swiatowe slawy karane byly w roznoraki sposob, a u nas widze mamy glaskac kopaczy, ktorzy nie radza sobie z azerami, litwinami czy maltanczykami. Parodia.
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
-dobre wejście do szatni -postawa indywidualna która ciągnie cały zespół -pracowitość -charyzma zawodnika Czy któraś z tych przesłanek zaszła? Nie wiem, wiem natomiast że Vrodlijak nie był jakoś mocno wyróżniającą się postacią w dotychczasowych meczach Legii. Co do samych przesunięć Skorża wybrał taki sposób na rozładowanie atmosfery, jeśli to zadziała to chwała mu. Ale ja raczej sądzę że konflikt się pogłębi, z doświadczenia wiem że konflikty w szatni rozwiązywane przy pomocy zarządu zazwyczaj się pogłębiają. No ale to wewnętrzna sprawa Legii |
Cytat:
Miałem na studiach psychologię, a Ty? |
Przypisujesz interpersonalne cechy danej narodowości, generalizujesz opisując określoną grupę osób nadając jej negatywne cechy. Jeśli miałeś psychologię to sam powinieneś umieć się zdiagnozować. Wierz mi nie piszę tego by Ci dopiec tylko ze szczerej troski.
|
Cytat:
nie mam kompleksu, ale wiem jak sie żyje w szatni. Wiele razy byłem świadkiem jak zawodnik innemu podkłada świnie, i tak jest do teraz. |
Znam dziesiątki takich przykładów, tyle że ich umiejętności(talent) nie pozwalają na przechodzenie do wysokich klas rozgrywkowych. Znam ludzi, którzy od 6 do 14 są w pracy a od 16 do 20 zapierdalają na treningu lub sami biegają bo ich to jara. Co zaś do ludzi zawistnych to są tacy w każdym kraju, w każdym narodzie i w każdej grupce społecznej. Tak niestety jest na całym świecie, do trenera należy by ci mniej utalentowani czy mniej zaangażowani byli odsuwani od zespołu ale nie śmiałbym na podstawie kilku przykładów czy to pozytywnych(Irek Jeleń, Dawid Janczyk, Radek Majewski) czy negatywnych(Bajić, Reich, Arrubanerra) wysnuwać tezy że Polacy są szczególnie uzdolnieni czy pracowici, a Serbom Niemcom i Hiszpanom nic się nie chce
|
Cytat:
Ale ! teraz sie zastanów ilu znasz zawodników z naszej rodzimej ligi, których uważasz za "za słabych" Ja widzę tu duża liczbę, która jakimś cudem musiała dojść do celu jaką była gra w ekstraklasie. A to menadżerowie pomogli, wujkowie, kuzyni. I właśnie tacy Wawrzyniacy musza kombinować jak nie stracić pracy. Nasi piłkarze znają słabo jezyki, dlatego zawsze foreigners kumplują sie z foreignersami. I wtedy zaczynają sie rodzić różnej maści jazdy. A co do Skorży. On wybrał Vrdoljaka, wiec teraz winien stać za nim murem. Wali mi to jakie będa skutki tej wojenki, wiem tylko że korzyści to Legii nie przyniesie, co akurat złe nie jest. niepotrzebnie to spotkanie z Arsenalem grali . |
Cytat:
Cytat:
Skorża to raczej typ trenera-kumpla, który stoi po stronie piłkarzy. Jakieś próby pokazania, że to on rządzi w zespole i urządzanie zsyłek do rezerw to zachowania kompletnie nie w jego stylu. To trener, który pozwoliłby piłkarzom rządzić, ale nie walczyłby z nimi. Sądzę, że w Legii jest jakiś głębszy problem i więcej rywalizujących sił i konfliktów na różnych podłożach, niż tylko brak porozumienia na linii trener-piłkarze. Świat widziany Twoimi oczami jest znacznie prostszy - za całe zło zawsze odpowiada Skorża. Nawet na blogu Dawidziuka widzisz tylko te fragmenty, które chcesz widzieć. Cytat:
Twierdzisz, że w Wiśle pozwalano zawodnikom kontrolować szatnię. W Legii do rezerw wysłano Iwańskiego. Ponoć za to, że próbował rządzić w zespole, że próbował być liderem, co odebrano jako zbytnie wyjście przed szereg. Analogią jest to, że zespoły mają problemy... i to by było na tyle. Cytat:
|
Ale czy Ty wymagasz by taki Giza na propozycję kontraktu w Legii opiewającą na X zł odpowiedział "Nie sorry jestem za słaby, w sumie to odejdę z Cracovii bo tu też ledwo nadążam". Skoro prezesi klubów, trenerzy, dyrektorzy sportowi nabierają się na zapewnienia wujków, kuzynów, menadżerów to niech płacą za to cenę. W ich zasranym obowiązku jest tak długo sprawdzać piłkarza przed jego zakontraktowaniem by olewactwo nie wchodziło w grę. W ich zasranym interesie są takie zapisy w umowie które piłkarza będą motywować do pracy, nie zaś zachęcać do nic nierobienia.
|
Cytat:
Wiadomo że każdy kraj ma powiedzmy jakieś cechy wrodzone ale gdyby system szkolenia był w miarę konkretny to byli by na pewno lepsi.Nie mówię że tak dobrzy jak czołówka europejska ale na pewno nie było by sytuacji gdzie w 15 najlepszych ligach w Europie, w podstawowym składzie gra kilku Polaków. A co do Legii.Myślę że na komentarz trzeba będzie poczekać 1, 2 kolejki - zobaczymy czy Skorża już stracił panowanie nad zespołem i pojechał na oślep, czy te kary przyniosą jakiś efekt. ps a co do miesiąca miodowego to ja Legie stawiałem jako pewniak do dobrego początku.Transfery zrobione na czas,do tego wydawały się być jak na naszą ligę konkretne,brak ciśnienia spowodowanego pucharami, zgrupowania, silni przeciwnicy.Nic tylko lać większość ligi.A tu gra słabsza niż wyniki które też są słabe. Zdecydowanie największe rozczarowanie początku sezonu, bo nasza postawa nikogo nie może dziwić, Amiki(oczywiście lepsza ale bez rewelacji) tak sam,że Groclin będzie grał lepiej - też nie jest to niespodzianka, podobnie jak mądrze budowana Jaga i Korona. Na plus na pewno Bełchatów a na minus parchy(ale oni się niestety ogarną) i Śląsk Ale Legia i tak wszystkich deklasuje. |
Cytat:
Cytat:
Urban też nie potrafił wprowadzić wśród Legionistów dyscypliny. Przypomnij sobie słynną imprezę po przegranym meczu z Jagą, pijatykę w klubie i rzucanie ananasami. Jakoś większych dyscyplinarnych kar nie było. A wyniki Legii w zeszłym sezonie każdy pamięta. To banda rozpieszczonych, leniwych gwiazdorów, lubiących smakołyki. Ogólnie nie mam specjalnego przekonania do profesjonalizmu polskich piłkarzy w chwili obecnej. Poza tym zastanawia mnie pewna zbieżność sytuacji. I u nas ( Brożek ) i w Legii daje się zauważyć lekko napiętą sytuację mdz Polakami a obcokrajowcami. Przypadek ? p.s. Nie jestem "wyznawcą" Skorży ;) |
Czy ktoś jest za tym żeby wprowadzić ustawę kominową dotyczącą zarobków piłkarzy w naszej ukochanej kopanej? W głowie mi się nie mieści, że taki Giza dostaje co miesiąc ze 40k na czysto.
|
Cytat:
Żeby zwykły obywatel tyle dostał musi sobą coś reprezentować, większość kopaczy nie potrafi prosto kopnąć piłki. :-) |
Cytat:
To jest problem tak u nas jak i w Legii i tu akurat Maaskant ma u mnie jeden minusik że nie wysłał wszystkich 'nie gadających' na kurs.Godzina dziennie - w godzinach pracy, na wiosnę już by spokojnie mogli się jako tako dogadywać. Tu nawet nie chodzi o jakąś wielką atmosferę czy przyjaźnie ale oni muszą ze sobą o piłce gadać, przed meczem, po meczu , sami muszą sobie różne rzeczy wyjaśniać a jak z językiem albo zero albo jak to Garguła powiedział 'rozumiem ale z mówieniem słabo' - to potem to wychodzi na boisku. To nie może być tak że są zawodnicy którzy przez rok czy 2 słowa ze sobą nie zamienili |
Cytat:
|
i potem polskie gwiazdki są na meczach cieniem samego siebie bo na treningach są "zajechani" ;)
@1q2 - może lepiej niech zagraniczni uczą się polskiego... |
Cytat:
Zresztą tu nie chodzi pewnie tylko o 'naszych'.Całkiem możliwe że taki Chavez,Rios to też kiepściutko.Zresztą to jest dla dobra ich wszystkich, jak ktoś chce gdzieś wyjechać i nie siedzieć jak kołek w szatni to powinien sam się wziąć do roboty - Lepszej okazji jak angielskojęzyczny trener, mieć nie będzie. |
W Legii pod tym względem coś jest robione - o ile mi wiadomo, każdemu z grajków klub załatwił prywatnego nauczyciela. Taki to ma efekt, że wprawdzie Vrdoljak się nie do końca połapał na początku meczu z Chorzowem czy wybiera stronę czy piłkę, ale za to podobno obrzucił polskim mięchem w szatni nierobów aż miło ;)
Edit: mówię oczywiście o zagranicznych. Dopiero skojarzyłem, że u was odwrotna sytuacja jest - kiepsko u mnie z percepcją teraz, zajechany jestem po ćwiczeniach ;) |
Mam takie pytanie może ktos wie, które polskie kluby mają po dwa treningi dziennie, oprócz Wisły, która to powoli wprowadza ;)
|
W sumie w Lechu... tylko Chiuaua nie umie po polsku (no może Rudnevs też)
mimo iż reszta to generalnie 'uwajaj' i 'na la Polonia nie jedzies' ale dogadać sie czy udzielić wywiadu po polsku... nie mają już problemu |
Legia ma już od jakiegoś czasu, z tego co pamiętam za Urbana już były 2 treningi.
Co do innych drużyn to pewnie część też ma 2 treningi, tylko ciężko czegoś dowiedzieć się z ich stron internetowych. |
Cytat:
Wisła po dwa razy dziennie trenuje gdzieś tak od ... 6 lat. Mikrocykl treningowy tak wygląda, że masz 2 treningi jakieś 2/3 razy w tygodniu, zależy też od tego czy masz mecz co 3 dni czy co tydzień. Pza tym jeden dzień wolny w tygodniu/rozruch. To na prawdę żadna innowacja. Praktycznie wszystkie kluby tak trenują. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Nie wiem jak to jest z piłkarzami, ale jakoś dziwnym trafem w Polsce wszyscy narzekają na pracowników, tylko jak ci sami ludzie emigrują to za granicą nie mogą się ich nachwalić. Jacy pracowici, punktualni, sumienni etc. A przecież to ci sami ludzie - tylko mają innych szefów...
Podobnie może być w polskiej piłce. Coraz bardziej wydaje mi się, że problemem są kiepscy trenerzy, nie zawodnicy. Przecież w Warszawie źle grają wszyscy, nie tylko "leniwi Polacy", mający problemy z techniką. Moim zdaniem Legia ma obecnie co najmniej 5-6 bardzo dobrych jak na polską ligę piłkarzy: Choto, Astiza, Vrdoljaka, Manu i Chinyamę. Antolović pod okiem Dowhania też powinien zostać świetnym bramkarzem. Do tego kilku wyróżniających się, młodych i perspektywicznych kopaczy: Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Borysiuk i Rybus. Całkiem sporo, jak na tak marną ligę! Skorża dostał to, czego w Wiśle nie mógł się naprosić. Szeroką kadrę z silną konkurencją na każdej pozycji. Sprowadzono mu markowych kopaczy, a nie darmowych Afrykańczyków z przebitym przebiegiem. Czy kucharzy brazylijskich. Tymczasem Maciej wygląda jak dziecko we mgle, a nie jak trener mający na koncie 2 Mistrzostwa Polski. Miał za zadanie zbudować drużynę od podstaw. Wiadomo było, że na Łazienkowskiej drużyny nie ma, Urban i Białas zostawili zgliszcza. Miał jednak trochę czasu - Legia nie grając w europejskich pucharach, mogła się zgrywać w sparingach z niezłymi zachodnimi drużynami. Nikt nie oczekiwał cudów, na pewno nie od samego początku. Ale 3 porażki w 5 meczach, plus fartowny mecz z Pasami w którym Legia grała również bardzo źle - to sygnały alarmowe. W Wiśle Maciek nie miał może wszystkich wymarzonych transferów, miał za to prawdziwą drużynę. Niestety odnoszę wrażenie, że te 2 mistrzostwa zdobyli raczej Cleber, Kosowski, Zieńczuk i Brożek a nie trener Skorża. Moim zdaniem naprawdę dobry trener i z Pączusia potrafiłby zrobić przyzwoitego grajka. Bo chłopak ma technikę, przegląd pola i dobry strzał z dystansu. Tyle że jest faktycznie leniwy (w każdym razie nie należy do częstych użytkowników siłowni). Wydawało mi się, że taką robotę wykonał Skorża u nas, znajdując potencjał w Zieńczuku. Pytanie jednak, czy nie zrobił tego Kosowski, zapraszając Zienia na swoje cotygodniowe grille. Prawdziwą wartość Skorży poznamy w ciągu najbliższych kilku tygodni. Fajnie, jak na początku pracy zdobywa się efektowne trofeum, ogrywając Sevillę, a atmosferę buduje się jeżdżąc na quadach. Gorzej, jak trafia się do klubu z presją wyniku, w którym zawodnicy byli skłóceni jeszcze przed przyjściem trenera. Skorża - jeśli czegoś się uczył na swoich błędach - musi jakoś z tego kryzysu wybrnąć. Zadanie i tak ma dużo łatwiejsze, niż np. Urban. Doping jest - będzie w Lublinie, gdzie 3 punkty ze słabym Zagłębiem powinni wywalczyć, a na Amice będzie to poważny atut. Jak Skorża wygra te 2 spotkania, będzie po kryzysie. |
Cytat:
Przez "zrąbał atmosferę" rozumiem to, że nie wypracował odpowiednich stosunków ( szef - pracownicy ) z naszymi piłkarzami, co ostatecznie doprowadziło do tego, że Ci przestali go szanować. Co innego, gdy ochrzania Cię szef, a inaczej reagujesz, gdy robi to kumpel. Może faktycznie źle dobrałem słowa:-) W Legii Skorża wiedział na co się pisze, więc nie może mieć żadnych wymówek. Ba - sytuacja jest nawet lepsza niż można się było spodziewać, dzięki porozumieniu na linii klub - kibice. A tu mija pięć kolejek i nagle trzech piłkarzy trafia do rezerw, a pięciu dostaje kary. Nie wierzę, że po czymś takim piłkarze staną za trenerem. Do teraz nie potrafię zrozumieć, jak można było wydać tyle na transfery, a pożałować na przyzwoitego trenera który by to wszystko poukładał. |
Cytat:
Cytat:
"mój kolega ma brata, a jego żony przyjaciółka szwagra, który zna tutaj DJa" ? lol |
Cytat:
jaką znowu ustawę? Tego jeszcze brakowało żeby państwo się mieszało w zarobki piłkarzy. Tyle ktoś mu daje, to tyle bierze. Prawa rynku, przecież nie kradnie ani nic tylko dostaje tyle ile ma zapisane w umowie. |
Cytat:
1. Polska przeszła/przechodzi transformację gospodarczą/ustrojową 2. systemy zarządzania się zmieniają w czasie, (to nie jest tak że jest jeden) 3. do tego trzeba ocenić otoczenie, i robić zmiany na zasadzie ewolucji nie rewolucji a chodzi o to, że patrząc choćby na PZPN nie za bardzo chcą "zarządzający" wierzyć że trzeba i da się inaczej lepiej, albo te zmiany są zbyt powolne np motywowanie, rzecz dzisiaj bardzo ważna tu nie chodzi o to żeby dać więcej $, czy opieprzyć bądź pochwalić, ale także o wiel drobnych szczegółów i zastosowanie swego rodzaju mixu, wszystkiego co moze wpłynąc pozytywnie na efekt koncowy, wykorzystaiu tego w odpowiednim czasie i miejscu, uwzględnieniu indywidualizmu ale także wybraniu struktury najlepszej dla całości itd itd... (trochę to zawiłe ale tak własnie jest, nie ma reguł, wszytskko się zmienia i będzie zmieniać) nie widzę trenera polskiego który umiałby to ogarnąć na dłuższą metę (nadzieję daje Probierz, ciekaw jestem ile się utrzma) dlatego duże nadzieję pokładam w ... Maaskancie, po jego wypowiedziach widzę że to jest gośc z zupełnie innej bajki (inna sparawą jest jego warsztat typowo trenerski) nie chce mi sie pisac wiecej , jezeli nic a nic nie jest jasne to sorry, ale o wiele bardziej tego typu dyskusje wole w cztery oczy PS. diabeł tkwi w szczegółach, nasi jeszcze do tego nie doszli (w przeciwienstwie Maaskanta :-D) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Gdyby miał jakikolwiek posłuch, to nie leciałby z Małeckim do prasy, tylko sprawę załatwiłby sam. Zmusił Basałaja do działania, a ten pogroził Małemu palcem i go odesłał z powrotem. Skorża miał w Wiśle nieporównywalnie lepszą pozycję, a i tak mu się wszystko posypało. Cytat:
Na nic więcej Cię nie stać? Dlatego napisałem, że dla wyznawców to i tak będzie nie do zaakceptowania, co zresztą mało mnie obchodzi. Ja nie zbymak, po prostu takie sygnały do mnie dotarły... |
Cytat:
|
Cytat:
Salary cap nic nie da, na pewno znajdą jakieś obejście ( umowy o dzieło, kasa pod stołem, nagrody etc. ). Powstanie tylko kolejny martwy przepis. Dopóki prezesi i właściciele klubów sami nie zmądrzeją - nic się nie da zrobić. |
Cytat:
Tylko że to trzeba od podstawówki, do tego liga jak jest w USA np. na Ukrainie np. fustal młodzieżowy jest na bardzo wysokim poziomie, bo tam "szalenie ważny" jest on w ministerstwie edukacji. Szkoły średnie, wyższe maja tam mase rozgrywek, i sam byłem świadkiem jak pare lat temu przyjechali do naszegeo kraju, wygladając jak dzieci rumunów z obdartymi butami i rozjechali naszych wylakierowanych żelboi dość grubo. W siatkówke gramy nieźle, jest boom co nie ? Popatrzcie ile AZS`ów gra np. Na to idą pieniadze, i szkołe się skończy, nie zostanie się idiotą jak poniektórzy. U nas problem jest dośc duży i łatwo go rozwiązać nie będzie, ale ja chciałbym by u nas było tak jak w USA. A nie że szkoła średnia czy wyższa, sport tylko dla tych którzy naprawde chcą, bo reszta zwolnienia od lekarza na ból ucha poprzynosi bo po co kopać. E: Wczoraj Martin Jol po meczu z Realem powiedział, że : pomijając wynik, cieszy go to że w skladzie Ajaxu było 13 wychowanków ich szkółki... |
Salary Cap nie jest bezposrednio stworzony po to, zeby ograniczac zarobki hokeistów, a po to, zeby kluby były jak najbardziej wyrownane. Nie ma przypadku w tym, ze tam kazdy wygrywa z kazdym, a w playoffach grają co roku rozne druzyny. Klub moze zatrudnic kilka gwiazd, ale do nich dobrac tanszych zawodnikow, zeby nie przesadzic z pensjami. Oczywiscie, posrednio moze skłaniac to do obnizania pensji, ale gwiazdy i tak zarabiają miliony. W piłkarskich realiach cos takiego nigdy by nie zadziałało, są zbyt duze dysporpocje miedzy klubami ktorych nie da sie w zaden sposob przeskoczyc.
|
A jaki trener by to poukładał? Daj mi jakąś gwarancję, że zatrudnionoby jakiegoś średniej klasy specjalistę, który by to ogarnął? Ja nie widzę takiego trenera.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl