![]() |
Jedna decyzja krolewskiego i w klubie nie ma wszystkich, ktorzy tworza patologiczne, toksyczne srodowisko pracy dla wszystkich.
jego klub, jego decyzje. Nie robi nic. Wiec akceptuje. To jak z malzenstwem, w ktorym jedno z partnerow zdradza oporowo, a drugie o tym wie, ale nic z tym nie robi. Pretensje tylko do siebie moze miec, bo wszystko w rekach tej osoby. Tu jest dokladnie to samo. |
Cytat:
|
Tu nie chodzi o catering, ktory pojawia sie na stadionie kiedy jest mecz. Nie chodzi o trenera pierwszej druzyny ani pojedynczego zawodnika. Tylko o ludzi, ktorzy nie zarabiaja 60 tysiecy miesiecznie i maja co najwyzej 3 miesieczne okresy wypowiedzenia. Tu nie chodzi o pieniadze tylko o to, ze tak jak jest, jest dobrze. Ty tego nie widzisz, zaslepia cie ch(^uj wie co.
|
Cytat:
Z Sapały dziennikarzyny już chcą bohatera robić bo raz prosto kopnął piłkę. Moskal szybko uspokoił napaleńców wyjaśniając że to od Sapały i jego zachowania zależy czy będzie grał. Jest wyraźny przekaz jasne wymagania, co tydzień. To zasadnicza zmiana, zobaczymy co przyniesie. |
Zmiana jest jedynie w twoich urojeniach. Każdy kolejny mecz to osobny projekt xd no nie powiem, brzmi epicko, wręcz podniecająco. Prawie tak samo jak hard reset ale hard reset brzmiało dumniej!
|
Cytat:
Jakie ty masz ostatnio ciężkie życie hejterku, ale nie przejmuj się ostatecznie w końcu przegramy i będziesz mógł lamentować ... |
Obawiam się, że ten ostatni mecz świadczy absolutnie o niczym, a gdyby hasło "jeden mecz-jeden projekt" rozumieć po Twojemu, to co dwa tygodnie mielibyśmy nowego trenera. Wyżej pisałem, co myślę o Królewskim, więc nie będę się powtarzał.
Niemniej wydaje się, że jesteśmy na razie na Królewskiego skazani, więc dobrze by było gdybyś miał rację. |
Cytat:
ps. Oczywiście gdybyśmy przegrali to też o niczym by nie świadczyło. ;) |
Byłeś kiedyś w jakimś zespole? Sportowym, w pracy itd.? Takim prawdziwym? Wiesz, że tam się współpracuje, okazuje wsparcie, daje czas w trudnych momentach itd.?
Ja mam czasem wrażenie, że chcesz zamienić Wisłę w obóz koncentracyjny. |
niestety mam wrażenie, że Drozd był raczej tym ostatnim którego się wybierało do drużyny ;)
|
Cytat:
Wsparcie to można okazać jak zrobi 10 sprintów, ale nic z tego nie wynika, jak zamiast 10 zrobi 3 to wsparcie spowoduje tylko to, że dalej będzie robił 3, a jak po pół roku ktoś będzie oczekiwał 10 to odczuje to jako obóz koncentracyjny. Takim za przeproszeniem durnym gadaniem doszliśmy tu gdzie jesteśmy. Presja? Źle. Wymagania? Obóz koncentracyjny. A potem dziwota, że jedziemy do Głogowa i nie ma komu powalczyć o piłkę. Cytat:
|
Drozd to taki sam typ myśliciela i mądrali jak Zaskroniec. Tu coś sobie pomyśli, tu coś sobie wymyśli, tu powie że tak jest i już recepta na wszelkie problemy świata gotowa. Przecież wystarczyło na konferencji powiedzieć że teraz to skupiamy się na każdym meczu i już życie jest takie jakieś fajniejsze, już klub się robi profesjonalny heheh aby jak najdalej tacy ludzie od Wisły
|
Cytat:
Wypowiedź Królewskiego o zmianie filozofii oceniania funkcjonowania drużyny to dobra wypowiedź i już może wpłynąć na postawę poszczególnych zawodników, ale dopiero realne działanie czyli inne traktowanie tych co robią 10 sprintów i tych co robią 3, zrobi różnicę. Natomiast tłumaczenie takich spraw etatowemu hejterkowi to klasyczny groch o ścianę. Wiedz, że mam tego świadomość :) |
Yyyy Medrzec XD
|
Droździe, zespołowość nie polega na tolerowaniu braku staranności czy wręcz miganiu się od pracy. Kim innym jest osoba z trudnościami, którą wspieramy, a kim innym jest bumelant, który podkopuje pracę nas wszystkich. Wtedy to on nie gra zespołowo.
Twoja filozofia jest jednak bardzo prosta: rozliczać z tygodnia na tydzień, jak nie będzie wyniku to wymiana drużyny (jakby to w ogóle miało być możliwe?). Zespół się buduje, czasami miesiącami. Zresztą z omawianego wywiadu wcale nie wynika, że Królewski chce rozliczać z wyników każdego tygodnia niczym karykatura prezesa klubu, Janusz Wojciechowski. Przeciwnie "stawiamy na projekty długoterminowe": Cytat:
Przekładając na Twój język: oni nie muszą osiągać wyników, muszą się starać. PS Chyba jednak z tymi sponsorami nie będzie 1:1... Cytat:
|
Cytat:
Druga rzecz. To nie wyniki są decydujące tylko właśnie to czy się starają. Jeżeli doprowadzimy do sytuacji, że wszyscy będą się starać to wyniki będą takie jak w PP. Jeżeli zostanie po staremu, czyli zawsze trafi się 3,4 bumelantów to wyniki będą jak w lidze. Proste. Długoterminowość polegana tym że jak masz w składzie 50% bumelantów to potrzeba czasu zanim się zmienią, albo odejdą z klubu. A ostatnie lata bardzo sprzyjały rozwojowi syndromu bumelanctwa. Odwrócenie tego trendu jest arcytrudne i wynika z inercji. Cytat:
|
Ale skąd wiesz, że oni "nie starają się"?
|
Cytat:
|
Które statystyki? Dystans przebiegnięty w każdym spotkaniu, liczba sprintów? Bo chyba nie strzały czy liczba podań?
Czy masz takie zestawienie, porównujące Wisłę z pozostałymi drużynami? Mogą być zagregowane dane za sezon, mogą być za każdy mecz. Wyjaśnij, proszę, które statystyki i podaj źródło, na którym opierasz swoje stanowisko. |
Cytat:
W tym miejscu gdzie Ty masz opisany Twój hmm zakład(?) z drozdem on powinien mieć napisane user sponsorowany i wtedy byłoby jasno i uczciwie. |
Cytat:
W tym miejscu gdzie Ty masz opisany Twój hmm zakład(?) z drozdem on powinien mieć napisane user sponsorowany i wtedy byłoby jasno i uczciwie. |
Cytat:
Dla niego oznacza to, że starali się to robić, ale nie mogli, albo w ogóle to nieprawda, co oglądaliśmy na przykład w Głogowie, bo było inaczej. :evil: :rotfl: Chcieli, starali się, ale czarodziej z Krainy Oz rzucił na nich czar sprawiający, że nie mogli wkładać nogi i skakać do główek. :rotfl: :lol: Kto lub co zabraniało wtedy i w innych meczach jakiemukolwiek wiślakowi podjęcie walki i robienie powyższych rzeczy? Dlaczego część hiszpańskich zawodników jakoś zawsze mogła to robić, a część polskich nie? |
Ale wiesz, że jeśli traktujesz kurtuazyjną wypowiedź po przegranym meczu na serio, to w tamtym meczu grali też Twoi Hiszpanie?
|
Markus stary durniu, twoich tanich hiszpanów nikt o nic nie pytał więc oczywiście nie musieli opowiadać bajek o swoim zaangażowaniu kiedy wygrywała albo przegrywała całą drużyna. Tylko przybłęda z Kostaryki musiał coś mówić i był to co tydzień większy bełkot.
Ile miałeś z pobytu tych ratonów, enekich czy kaleki junki, że tak bredzisz bez przerwy? |
Cytat:
I nie pitol o Hiszpanach bo ich statystyki raczej bronią, patrz Carbo z ostatniego meczu. Kolejny niewygodny fakt? Źródła będziesz weryfikował? :) Natomiast, które statystyki pokazują czy ktoś się stara czy opieprza i gra na alibi? Bardzo wiele i różnych, zależnie od pozycji. Pomocnik? Podania do przodu. Skrzydłowy? Dryblingi i wrzutki. Obrońcy? Wygrane pojedynki. Przebiegnięty dystans, tempo w jakim był pokonywany. Wszystko to pokazuje jak każdy był zaangażowany w grę, czy brał na siebie ciężar, czy pokazywał się do grania, czy może nic zespołowi nie dawał tylko bumelował bezproduktywnie. Dawniej można było się oburzać. Teraz wszystko jest czarno na białym. Najwyższy czas zacząć z tego korzystać. |
Statystyka wygranych pojedynków pokazuje przede wszystkim skuteczność, a nie zaangażowanie. Jeśli zawodnik przez cały mecz nie będzie robił dosłownie nic poza jedną udaną kiwką, będzie miał 100% wygranych pojedynków.
Niezależnie od selekcji danych, czy możesz, proszę, pokazać mi, gdzie można takie statystyki z I ligi przejrzeć? Nasi zawodnicy między sobą, nasza drużyna vs inne drużyny. Za sezon, za mecze, cokolwiek. Ta przywołana przez Ciebie dotyczy jednego zawodnika w jednym meczu bez porównania reszty składu i przeciwnika. |
Cytat:
To chyba nie łapiesz o czym rozmawiamy. Jakie porównywanie Wisły z innymi drużynami? Tu chodzi o porównanie poszczególnych zawodników w Wiśle. G... mnie obchodzą inne drużyny. Celem jest wykopanie ze składu bumelantów i pozorantów, żeby nie marnowali wysiłku zaangażowanej w grę reszty zespołu. Łapiesz? Czy dalej będziesz udawał... i pitolił coś o innych zespołach :) Aaaa, moje stanowisko opieram na zrozumieniu, że piłka nożna to sport zespołowy i wystarczy że jeden element niedomaga żeby całość niedomagała. Dlatego trzeba takie elementy rozpoznawać i eliminować z zespołu. Jeszcze czegoś nie rozumiesz? |
Cytat:
No i wyjaśnij mi o co Ci chodzi z tymi innymi drużynami :). |
Dziękuję za wyjaśnienie. To podaj, proszę, te statystyki, gdzie porównani są (za sezon albo mecz po meczu) poszczególni piłkarze Wisły.
|
Myślałem, że uważasz, że w Wiśle była kultura niestarania się, więc byłem ciekaw, jak Wisła wypada na tle innych drużyn. Jeśli jednak Cię źle zrozumiałem, jeśli miałeś na myśli to, że Wisła przegrywa przez indywidualne nastawienie wybranych zawodników, to proszę o statystyki zawodników. Możliwie pełne, bo - jak widać - mamy różnicę zdań, co determinuje zaangażowanie w spotkanie.
|
Cytat:
Mam nadzieję :) |
Wcześniej powoływałeś się na statystyki.
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
A Ty już przerażony, że sugeruję, że przegrywaliśmy w lidze przez bumelanctwo zawodników. :) Oczywiście, że tak było, dlatego teraz postawiono na sprawdzanie, którzy najbardziej bumelują w czasie meczu :). Każdy mecz jako osobny projekt :). Oczywiście można przegrać mecz a w statystykach wyjdzie że bumelantów nie było. Wtedy można się zastanawiać nad innymi przyczynami. Ale klucz do poprawy gry to pozbyć się bumelantów, albo sprawić żeby przestali bumelować. |
Cytat:
W tamtych meczach również grali Hiszpanie, ale nawet wtedy Alfaro i Carbo mieli znacznie lepsze statystyki wygranych pojedynków i przebiegniętych kilometrów niż pozostali zawodnicy (dane zebrane przy pomocy aplikacji FC Python, prezentowane wówczas przez niektórych np. na Twitterze). Liczba wygranych pojedynków i udanych zagrań na danej pozycji, a także ilość przebiegniętych kilometrów zawsze pokazują również skalę zaangażowania piłkarza w mecz. Dlaczego oni mogli biegać więcej i notować znacznie więcej udanych zagrań na danej pozycji niż pozostała część drużyny na czele z Urygą, Krzyżanowskim, Dudą czy Jarochem? Dalej manipuluj i wypieraj to o czym pisze Drozd: skandaliczne podejście mentalne do wykonywanego zawodu, które cechowało ogromną część tego zespołu Wisły w przeciwieństwie do podejścia kilku Hiszpanów na czele z Rodado. |
Wszystkiego dobrego!
|
Cytat:
Ktokolwiek z nich w tamtym sezonie robił to tak regularnie jak Uryga, Krzyżanowski, Duda, Sapała itd.? Pomyśl chwilę jaki jesteś karykaturalny idąc w tą stronę.:lol: Wymień choć jeden mecz ligowy z minionego sezonu, w którym jakikolwiek polski zawodnik choć raz zagrał na poziomie zaangażowania porównywalnym z wysokim poziomem zaangażowania prezentowanym przez Carbo, Rodado i Alfaro w wielu meczach? Czekam. Zapytam po twojemu: ile masz od polskich menadżerów czy piłkarzy prowizji za robienie im w środowisku ochrony dla takiego zachowania i przekierowywanie odpowiedzialności za złe wyniki głównie na obcokrajowców? Ile dostajesz od polskich zawodników kasy, że tak bronisz ich nieprofesjonalnych zachowań? |
Cytat:
Poproszę o podanie danych zebranych z aplikacji FC Python choćby z meczu z Resovia i postawa Villara lub Alfaro z meczu z PBB (na wyjedzie). Gwarantuję że będą kompromitujące. |
Markus
Zapytam po twojemu: ile masz od hiszpańskich menadżerów czy piłkarzy prowizji za robienie im w środowisku ochrony dla takiego zachowania i przekierowywanie odpowiedzialności za dobre wyniki głównie na obcokrajowców? Ile dostajesz od hiszpańskich zawodników kasy, że tak bronisz ich zachowań? |
Poziom manipulacji i chamstwa drozda i Markusa osiągnął już Himalaje chorób psychicznych.
Tu szybko ktoś powinien im pomóc bo jest co raz gorzej. |
Cytat:
Przeważnie sprawdzają się w Polsce i są opłacalnym ruchem bynajmniej nie dlatego, że ja o tym piszę. Dlatego coraz więcej osób to widzi i coraz więcej klubów ich zatrudnia. Ja nie chronię nieprofesjonalnego zachowania Hiszpanów takich jak Rodado czy Carbo, bo go nie ma. Ono istnieje tak jak Yeti jedynie w złośliwej wyobraźni niektórych. Dziwnym trafem jakoś większość Hiszpanów nigdy nie symulowała walki tak jak np. Sapała. :> Natomiast tworzenie w środowisku kibicowskim dupochronu niektórym krajowym piłkarzom dla ich permanentnego olewactwa i braku profesjonalizmu, które są powszechnie znaną sprawą, wymaga już specjalnej akcji i naginania rzeczywistości. A także zacietrzewienia.:evil: To nie ja uprawiam tu propagandę wbrew faktom, tłumaczącą skandaliczną postawę krajowych zawodników Wisły w wielu meczach, by zdjąć z ich barków odium odpowiedzialności za nią i przenieść głównie na obcokrajowców.:-D |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:31. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl