Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

skarabeus 13.07.2024 22:40

Jedna decyzja krolewskiego i w klubie nie ma wszystkich, ktorzy tworza patologiczne, toksyczne srodowisko pracy dla wszystkich.

jego klub, jego decyzje. Nie robi nic. Wiec akceptuje.
To jak z malzenstwem, w ktorym jedno z partnerow zdradza oporowo, a drugie o tym wie, ale nic z tym nie robi. Pretensje tylko do siebie moze miec, bo wszystko w rekach tej osoby.

Tu jest dokladnie to samo.

Drozd 13.07.2024 23:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1628930)
Jedna decyzja krolewskiego i w klubie nie ma wszystkich, ktorzy tworza patologiczne, toksyczne srodowisko pracy dla wszystkich.

jego klub, jego decyzje. Nie robi nic. Wiec akceptuje.
To jak z malzenstwem, w ktorym jedno z partnerow zdradza oporowo, a drugie o tym wie, ale nic z tym nie robi. Pretensje tylko do siebie moze miec, bo wszystko w rekach tej osoby.

Tu jest dokladnie to samo.

Wiesz, że poprzedni prezes podpisał umowę na catering z częstochowską firmą do 2027? Na 5 lat... Nie wiadomo jak jest w innych sprawach. Moment kiedy Królewski przejął władzę to moment kiedy skończyła się kasa, zostały tylko zobowiązania. Takie jak kontrakt Fazlagica. Trudno czyścić z pustą sakwą. Zwłaszcza kiedy stary układ cały czas podgryza. Miał być dramat po odejściu Orlenu, okazuje się, że nie jest najgorzej. Kazek Moskal to bardzo dobry ruch. On dobrze zna realia i jak dostanie czas to wyczyści, a trudniej wieszać na nim psy tak jak wieszano na Rude od pierwszych minut po jego zatrudnieniu.

skarabeus 13.07.2024 23:05

Tu nie chodzi o catering, ktory pojawia sie na stadionie kiedy jest mecz. Nie chodzi o trenera pierwszej druzyny ani pojedynczego zawodnika. Tylko o ludzi, ktorzy nie zarabiaja 60 tysiecy miesiecznie i maja co najwyzej 3 miesieczne okresy wypowiedzenia. Tu nie chodzi o pieniadze tylko o to, ze tak jak jest, jest dobrze. Ty tego nie widzisz, zaslepia cie ch(^uj wie co.

Drozd 13.07.2024 23:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1628932)
Tu nie chodzi o catering, ktory pojawia sie na stadionie kiedy jest mecz. Nie chodzi o trenera pierwszej druzyny ani pojedynczego zawodnika. Tylko o ludzi, ktorzy nie zarabiaja 60 tysiecy miesiecznie i maja co najwyzej 3 miesieczne okresy wypowiedzenia. Tu nie chodzi o pieniadze tylko o to, ze tak jak jest, jest dobrze. Ty tego nie widzisz, zaslepia cie ch(^uj wie co.

Rzeczywistość pokazuje, że tak jak jest nie jest dobrze i myślę że do Jara to dotarło, stad "każdy kolejny mecz to osobny projekt". Wtedy co tydzień można rozliczać i wyciągać konsekwencje. Może wreszcie personalne i pojawi się jakiś ślad odpowiedzialności za wykonywane zadania, a przez to motywacja do rozwoju.

Z Sapały dziennikarzyny już chcą bohatera robić bo raz prosto kopnął piłkę. Moskal szybko uspokoił napaleńców wyjaśniając że to od Sapały i jego zachowania zależy czy będzie grał. Jest wyraźny przekaz jasne wymagania, co tydzień. To zasadnicza zmiana, zobaczymy co przyniesie.

Jaroo1 14.07.2024 00:45

Zmiana jest jedynie w twoich urojeniach. Każdy kolejny mecz to osobny projekt xd no nie powiem, brzmi epicko, wręcz podniecająco. Prawie tak samo jak hard reset ale hard reset brzmiało dumniej!

Drozd 14.07.2024 09:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1628934)
Zmiana jest jedynie w twoich urojeniach. Każdy kolejny mecz to osobny projekt xd no nie powiem, brzmi epicko, wręcz podniecająco. Prawie tak samo jak hard reset ale hard reset brzmiało dumniej!

Jakaś tam jest, właśnie wygraliśmy pierwszy od 12 lat mecz w pucharach. Oczywiście wiem, że to żaden sukces i że sędzia nam pomagał, a tak w ogóle to fuks. :).

Jakie ty masz ostatnio ciężkie życie hejterku, ale nie przejmuj się ostatecznie w końcu przegramy i będziesz mógł lamentować ...

Witalis 14.07.2024 09:40

Obawiam się, że ten ostatni mecz świadczy absolutnie o niczym, a gdyby hasło "jeden mecz-jeden projekt" rozumieć po Twojemu, to co dwa tygodnie mielibyśmy nowego trenera. Wyżej pisałem, co myślę o Królewskim, więc nie będę się powtarzał.


Niemniej wydaje się, że jesteśmy na razie na Królewskiego skazani, więc dobrze by było gdybyś miał rację.

Drozd 14.07.2024 09:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628937)
Obawiam się, że ten ostatni mecz świadczy absolutnie o niczym, a gdyby hasło "jeden mecz-jeden projekt" rozumieć po Twojemu, to co dwa tygodnie mielibyśmy nowego trenera. Wyżej pisałem, co myślę o Królewskim, więc nie będę się powtarzał.


Niemniej wydaje się, że jesteśmy na razie na Królewskiego skazani, więc dobrze by było gdybyś miał rację.

A niby dlaczego trenera ? A może zawodnika jednego czy drugiego. Bo miał zrobić 10 sprintów w meczu a zrobił 3, miał przebiec 10 km a przebiegł 7. To jest rozliczanie co tydzień. Narzędzia do takich analiz mamy od dawna. Tylko nikt tego nie robił bo to psuje atmosferę. Mam nadzieję że skończy się dbanie o atmosferę kosztem wymagań. To jest pierwszy krok do normalności. A czy to tylko gadanie? wypowiedź trenera w temacie Sapały rokuje pozytywnie.


ps. Oczywiście gdybyśmy przegrali to też o niczym by nie świadczyło. ;)

Witalis 14.07.2024 10:22

Byłeś kiedyś w jakimś zespole? Sportowym, w pracy itd.? Takim prawdziwym? Wiesz, że tam się współpracuje, okazuje wsparcie, daje czas w trudnych momentach itd.?


Ja mam czasem wrażenie, że chcesz zamienić Wisłę w obóz koncentracyjny.

azor 14.07.2024 11:18

niestety mam wrażenie, że Drozd był raczej tym ostatnim którego się wybierało do drużyny ;)

Drozd 14.07.2024 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628943)
Byłeś kiedyś w jakimś zespole? Sportowym, w pracy itd.? Takim prawdziwym? Wiesz, że tam się współpracuje, okazuje wsparcie, daje czas w trudnych momentach itd.?


Ja mam czasem wrażenie, że chcesz zamienić Wisłę w obóz koncentracyjny.

A jak ktoś w takim zespole leży do góry jajami, kiedy inni pracują to jak długo może liczyć na wsparcie? Ile tego czasu z wywalonymi jajami musi dostać, żeby nie poczuł się jak w obozie koncentracyjnym?

Wsparcie to można okazać jak zrobi 10 sprintów, ale nic z tego nie wynika, jak zamiast 10 zrobi 3 to wsparcie spowoduje tylko to, że dalej będzie robił 3, a jak po pół roku ktoś będzie oczekiwał 10 to odczuje to jako obóz koncentracyjny.

Takim za przeproszeniem durnym gadaniem doszliśmy tu gdzie jesteśmy. Presja? Źle. Wymagania? Obóz koncentracyjny. A potem dziwota, że jedziemy do Głogowa i nie ma komu powalczyć o piłkę.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1628948)
niestety mam wrażenie, że Drozd był raczej tym ostatnim którego się wybierało do drużyny ;)

Małe sprostowanie, najczęściej wcale mnie nie wybierali. Bo najpierw były tiptopy, a potem to ja wybierałem ;)

Jaroo1 14.07.2024 11:56

Drozd to taki sam typ myśliciela i mądrali jak Zaskroniec. Tu coś sobie pomyśli, tu coś sobie wymyśli, tu powie że tak jest i już recepta na wszelkie problemy świata gotowa. Przecież wystarczyło na konferencji powiedzieć że teraz to skupiamy się na każdym meczu i już życie jest takie jakieś fajniejsze, już klub się robi profesjonalny heheh aby jak najdalej tacy ludzie od Wisły

Drozd 14.07.2024 12:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1628950)
Drozd to taki sam typ myśliciela i mądrali jak Zaskroniec. Tu coś sobie pomyśli, tu coś sobie wymyśli, tu powie że tak jest i już recepta na wszelkie problemy świata gotowa. Przecież wystarczyło na konferencji powiedzieć że teraz to skupiamy się na każdym meczu i już życie jest takie jakieś fajniejsze, już klub się robi profesjonalny heheh aby jak najdalej tacy ludzie od Wisły

Najpierw można sobie pomyśleć, mądrze albo głupio ma to niewielki wpływ na rzeczywistość. Potem coś powiedzieć, mądrze albo głupio i to już ma jakiś większy wpływ. Na koniec można coś zrobić mądrze albo głupio i dopiero to przynosi namacalne efekty.

Wypowiedź Królewskiego o zmianie filozofii oceniania funkcjonowania drużyny to dobra wypowiedź i już może wpłynąć na postawę poszczególnych zawodników, ale dopiero realne działanie czyli inne traktowanie tych co robią 10 sprintów i tych co robią 3, zrobi różnicę.

Natomiast tłumaczenie takich spraw etatowemu hejterkowi to klasyczny groch o ścianę. Wiedz, że mam tego świadomość :)

skarabeus 14.07.2024 14:28

Yyyy Medrzec XD

Witalis 14.07.2024 14:34

Droździe, zespołowość nie polega na tolerowaniu braku staranności czy wręcz miganiu się od pracy. Kim innym jest osoba z trudnościami, którą wspieramy, a kim innym jest bumelant, który podkopuje pracę nas wszystkich. Wtedy to on nie gra zespołowo.


Twoja filozofia jest jednak bardzo prosta: rozliczać z tygodnia na tydzień, jak nie będzie wyniku to wymiana drużyny (jakby to w ogóle miało być możliwe?). Zespół się buduje, czasami miesiącami.



Zresztą z omawianego wywiadu wcale nie wynika, że Królewski chce rozliczać z wyników każdego tygodnia niczym karykatura prezesa klubu, Janusz Wojciechowski. Przeciwnie "stawiamy na projekty długoterminowe":


Cytat:

Myślę, że cel na ten sezon jest znany i podkreślę go jeszcze raz. Absolutnie nie jest nim awans sam w sobie, o czym mówiłem na konferencji prasowej. Awans to nagroda za codzienną ciężką pracę. Drużyna i sztab muszą traktować każdy mecz tak jakby to był finał Pucharu Polski, czy inny ważny mecz. [...] Skupiajmy się więc na każdej kolejnej potyczce.Trener ma kontrakt na dwa lata, nie jest on uzależniony od awansu, więc zależy mi, żeby drużyna i sztab się rozwijały.

Przekładając na Twój język: oni nie muszą osiągać wyników, muszą się starać.




PS Chyba jednak z tymi sponsorami nie będzie 1:1...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Królewski
wydaje nam się, że będziemy w stanie ze strojów utrzymać ten sam budżet jak w poprzednim sezonie +/- 10-15%


Drozd 14.07.2024 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628956)
Droździe, zespołowość nie polega na tolerowaniu braku staranności czy wręcz miganiu się od pracy. Kim innym jest osoba z trudnościami, którą wspieramy, a kim innym jest bumelant, który podkopuje pracę nas wszystkich. Wtedy to on nie gra zespołowo.


Twoja filozofia jest jednak bardzo prosta: rozliczać z tygodnia na tydzień, jak nie będzie wyniku to wymiana drużyny (jakby to w ogóle miało być możliwe?). Zespół się buduje, czasami miesiącami.



Zresztą z omawianego wywiadu wcale nie wynika, że Królewski chce rozliczać z wyników każdego tygodnia niczym karykatura prezesa klubu, Janusz Wojciechowski. Przeciwnie "stawiamy na projekty długoterminowe":


Przekładając na Twój język: oni nie muszą osiągać wyników, muszą się starać.

PS Chyba jednak z tymi sponsorami nie będzie 1:1...

A o czym my rozmawiamy? Jak wygląda postawa naszych piłkarzy w ostatnich sezonach? To są osoby z trudnościami? No nie bardzo. Raczej to bumelanci, którzy potrafią się skoncentrować i walczyć raz na ruski rok. A w takim Głogowie wywalają jajca i tłumaczą, że nie wiedzą co się stało. Wtedy trzeba im pokazać na konkretach, który i jak zachowywał się na boisku. Tych trzymających poziom pochwalić, a leserów zjebać i wysłać do 3 ligi na trzy mecze. A nie jak dotychczas. "nie oceniajmy indywidualnie", "wszyscy wygrywamy wszyscy przegrywamy" i tym podobne brednie zamazujące obraz rzeczywistości.


Druga rzecz. To nie wyniki są decydujące tylko właśnie to czy się starają. Jeżeli doprowadzimy do sytuacji, że wszyscy będą się starać to wyniki będą takie jak w PP. Jeżeli zostanie po staremu, czyli zawsze trafi się 3,4 bumelantów to wyniki będą jak w lidze. Proste.


Długoterminowość polegana tym że jak masz w składzie 50% bumelantów to potrzeba czasu zanim się zmienią, albo odejdą z klubu. A ostatnie lata bardzo sprzyjały rozwojowi syndromu bumelanctwa. Odwrócenie tego trendu jest arcytrudne i wynika z inercji.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1628955)
Yyyy Medrzec XD

Nie przesadzaj. XD.

Witalis 14.07.2024 17:08

Ale skąd wiesz, że oni "nie starają się"?

Drozd 14.07.2024 17:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628959)
Ale skąd wiesz, że oni "nie starają się"?

Bo to widać gołym okiem, a jak ktoś nie widzi albo udaje, że nie widzi... to właśnie pokazują i dowodzą statystyki. Kto jak i ile biega, jak szybko, czy po stracie wraca sprintem czy spacerem. Oczywiście można się starać spacerując, ale to może grając w golfa...

Witalis 14.07.2024 17:59

Które statystyki? Dystans przebiegnięty w każdym spotkaniu, liczba sprintów? Bo chyba nie strzały czy liczba podań?



Czy masz takie zestawienie, porównujące Wisłę z pozostałymi drużynami? Mogą być zagregowane dane za sezon, mogą być za każdy mecz.


Wyjaśnij, proszę, które statystyki i podaj źródło, na którym opierasz swoje stanowisko.

doktor granat 14.07.2024 18:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1628950)
Drozd to taki sam typ myśliciela i mądrali jak Zaskroniec. Tu coś sobie pomyśli, tu coś sobie wymyśli, tu powie że tak jest i już recepta na wszelkie problemy świata gotowa. Przecież wystarczyło na konferencji powiedzieć że teraz to skupiamy się na każdym meczu i już życie jest takie jakieś fajniejsze, już klub się robi profesjonalny heheh aby jak najdalej tacy ludzie od Wisły

On regularnie, przekazuje i tłumaczy nam najnowsze złote myśli padalca. Może to zresztą same padalec pisze swoje bzdury pod tym nickiem.
W tym miejscu gdzie Ty masz opisany Twój hmm zakład(?) z drozdem on powinien mieć napisane user sponsorowany i wtedy byłoby jasno i uczciwie.

doktor granat 14.07.2024 18:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1628950)
Drozd to taki sam typ myśliciela i mądrali jak Zaskroniec. Tu coś sobie pomyśli, tu coś sobie wymyśli, tu powie że tak jest i już recepta na wszelkie problemy świata gotowa. Przecież wystarczyło na konferencji powiedzieć że teraz to skupiamy się na każdym meczu i już życie jest takie jakieś fajniejsze, już klub się robi profesjonalny heheh aby jak najdalej tacy ludzie od Wisły

On regularnie, przekazuje i tłumaczy nam najnowsze złote myśli padalca. Może to zresztą same padalec pisze swoje bzdury pod tym nickiem.
W tym miejscu gdzie Ty masz opisany Twój hmm zakład(?) z drozdem on powinien mieć napisane user sponsorowany i wtedy byłoby jasno i uczciwie.

Markus 14.07.2024 18:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628959)
Ale skąd wiesz, że oni "nie starają się"?

A ten dalej nie ogarnia, że sami to powiedzieli, po Głogowie i Rzeszowie :-D: "nie podjęliśmy rękawicy", "nie podjęliśmy walki", "nie wkładaliśmy nogi na 100%", "nie szliśmy do każdej piłki", "nie skakaliśmy do główek" itd.

Dla niego oznacza to, że starali się to robić, ale nie mogli, albo w ogóle to nieprawda, co oglądaliśmy na przykład w Głogowie, bo było inaczej. :evil: :rotfl:

Chcieli, starali się, ale czarodziej z Krainy Oz rzucił na nich czar sprawiający, że nie mogli wkładać nogi i skakać do główek. :rotfl: :lol:

Kto lub co zabraniało wtedy i w innych meczach jakiemukolwiek wiślakowi podjęcie walki i robienie powyższych rzeczy? Dlaczego część hiszpańskich zawodników jakoś zawsze mogła to robić, a część polskich nie?

Witalis 14.07.2024 18:08

Ale wiesz, że jeśli traktujesz kurtuazyjną wypowiedź po przegranym meczu na serio, to w tamtym meczu grali też Twoi Hiszpanie?

doktor granat 14.07.2024 18:19

Markus stary durniu, twoich tanich hiszpanów nikt o nic nie pytał więc oczywiście nie musieli opowiadać bajek o swoim zaangażowaniu kiedy wygrywała albo przegrywała całą drużyna. Tylko przybłęda z Kostaryki musiał coś mówić i był to co tydzień większy bełkot.
Ile miałeś z pobytu tych ratonów, enekich czy kaleki junki, że tak bredzisz bez przerwy?

Drozd 14.07.2024 19:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628967)
Ale wiesz, że jeśli traktujesz kurtuazyjną wypowiedź po przegranym meczu na serio, to w tamtym meczu grali też Twoi Hiszpanie?

Ale powiedz wprost, że nie potrzebnie się przyznają do bumelanctwa. Powinni mówić, że się starają nawet jak gołym okiem widać, że odstawiają nogę i spacerują zamiast biegać. Takimi "kurtuazyjnymi wypowiedziami" utrudniają robotę propagandzie rodzinnej atmosfery. :rotfl:

I nie pitol o Hiszpanach bo ich statystyki raczej bronią, patrz Carbo z ostatniego meczu. Kolejny niewygodny fakt? Źródła będziesz weryfikował? :)

Natomiast, które statystyki pokazują czy ktoś się stara czy opieprza i gra na alibi? Bardzo wiele i różnych, zależnie od pozycji. Pomocnik? Podania do przodu. Skrzydłowy? Dryblingi i wrzutki. Obrońcy? Wygrane pojedynki. Przebiegnięty dystans, tempo w jakim był pokonywany. Wszystko to pokazuje jak każdy był zaangażowany w grę, czy brał na siebie ciężar, czy pokazywał się do grania, czy może nic zespołowi nie dawał tylko bumelował bezproduktywnie. Dawniej można było się oburzać. Teraz wszystko jest czarno na białym. Najwyższy czas zacząć z tego korzystać.

Witalis 14.07.2024 19:38

Statystyka wygranych pojedynków pokazuje przede wszystkim skuteczność, a nie zaangażowanie. Jeśli zawodnik przez cały mecz nie będzie robił dosłownie nic poza jedną udaną kiwką, będzie miał 100% wygranych pojedynków.


Niezależnie od selekcji danych, czy możesz, proszę, pokazać mi, gdzie można takie statystyki z I ligi przejrzeć? Nasi zawodnicy między sobą, nasza drużyna vs inne drużyny. Za sezon, za mecze, cokolwiek. Ta przywołana przez Ciebie dotyczy jednego zawodnika w jednym meczu bez porównania reszty składu i przeciwnika.

Drozd 14.07.2024 19:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628962)
Czy masz takie zestawienie, porównujące Wisłę z pozostałymi drużynami? Mogą być zagregowane dane za sezon, mogą być za każdy mecz.

Wyjaśnij, proszę, które statystyki i podaj źródło, na którym opierasz swoje stanowisko.

Ty to piszesz na poważnie? :rotfl:

To chyba nie łapiesz o czym rozmawiamy. Jakie porównywanie Wisły z innymi drużynami? Tu chodzi o porównanie poszczególnych zawodników w Wiśle. G... mnie obchodzą inne drużyny.

Celem jest wykopanie ze składu bumelantów i pozorantów, żeby nie marnowali wysiłku zaangażowanej w grę reszty zespołu. Łapiesz? Czy dalej będziesz udawał... i pitolił coś o innych zespołach :)

Aaaa, moje stanowisko opieram na zrozumieniu, że piłka nożna to sport zespołowy i wystarczy że jeden element niedomaga żeby całość niedomagała. Dlatego trzeba takie elementy rozpoznawać i eliminować z zespołu. Jeszcze czegoś nie rozumiesz?

Drozd 14.07.2024 19:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628971)
Statystyka wygranych pojedynków pokazuje przede wszystkim skuteczność, a nie zaangażowanie. Jeśli zawodnik przez cały mecz nie będzie robił dosłownie nic poza jedną udaną kiwką, będzie miał 100% wygranych pojedynków.

Ale w statystyce widać, że to 100% to był 1 pojedynek, a kolega z zespołu ma 60% bo wygrał 6/10 pojedynków. To mi powie, który był bardziej zaangażowany, czy nie? Powie mi który się bardziej starał czy nie? Jak do tego dołożymy inne statystyki to będzie jasne, który walczy, a który się opieprza. I będzie można na forum drużyny zapytać dlaczego się opieprzałeś. Może w kolejnym meczu łatwiej mu będzie się nie opieprzać, niż potem się z tego tłumaczyć.


No i wyjaśnij mi o co Ci chodzi z tymi innymi drużynami :).

Witalis 14.07.2024 19:56

Dziękuję za wyjaśnienie. To podaj, proszę, te statystyki, gdzie porównani są (za sezon albo mecz po meczu) poszczególni piłkarze Wisły.

Witalis 14.07.2024 20:00

Myślałem, że uważasz, że w Wiśle była kultura niestarania się, więc byłem ciekaw, jak Wisła wypada na tle innych drużyn. Jeśli jednak Cię źle zrozumiałem, jeśli miałeś na myśli to, że Wisła przegrywa przez indywidualne nastawienie wybranych zawodników, to proszę o statystyki zawodników. Możliwie pełne, bo - jak widać - mamy różnicę zdań, co determinuje zaangażowanie w spotkanie.

Drozd 14.07.2024 20:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628975)
Dziękuję za wyjaśnienie. To podaj, proszę, te statystyki, gdzie porównani są (za sezon albo mecz po meczu) poszczególni piłkarze Wisły.

Ale rozumiesz, że nie ma potrzeby dzielić się takimi statystykami, niech sobie to będzie tajemnica szatni. Niech drużyna wie kto walczy, a kto się opieprza. Niech trener na tej podstawie podejmuje decyzje. Ale po każdym meczu, a nie na koniec sezonu... To jest zasadnicza zmiana mogąca przynieść wiele pozytywów. Koniec z hasłem "wszyscy wygrywamy, wszyscy przegrywamy"

Mam nadzieję :)

Witalis 14.07.2024 20:16

Wcześniej powoływałeś się na statystyki.
Cytat:

Bo to widać gołym okiem, a jak ktoś nie widzi albo udaje, że nie widzi... to właśnie pokazują i dowodzą statystyki. Kto jak i ile biega, jak szybko, czy po stracie wraca sprintem czy spacerem. Oczywiście można się starać spacerując, ale to może grając w golfa...
Cytat:

Natomiast, które statystyki pokazują czy ktoś się stara czy opieprza i gra na alibi? Bardzo wiele i różnych
Czyli jednak oceniasz na chłopski rozum albo gołe oko. Spoko, ale w takim razie zawsze można powiedzieć, że nie masz argumentów, że to brak zaangażowania przesądził o wynikach.

Drozd 14.07.2024 21:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1628979)
Wcześniej powoływałeś się na statystyki.


Czyli jednak oceniasz na chłopski rozum albo gołe oko. Spoko, ale w takim razie zawsze można powiedzieć, że nie masz argumentów, że to brak zaangażowania przesądził o wynikach.

Ja się nie powoływałem na statystyki tylko od dwóch stron Ci tłumaczę, że w statystykach dokładnie widać ilu i którzy zawodnicy się opieprzają. W jakich? W różnych, bo jest ich naprawdę sporo, od jakości i ilości biegania po podania i podskoki. Każdego z zawodników na osi czasu. Znając zmiany wyniku można wiedzieć wszystko.

A Ty już przerażony, że sugeruję, że przegrywaliśmy w lidze przez bumelanctwo zawodników. :) Oczywiście, że tak było, dlatego teraz postawiono na sprawdzanie, którzy najbardziej bumelują w czasie meczu :). Każdy mecz jako osobny projekt :). Oczywiście można przegrać mecz a w statystykach wyjdzie że bumelantów nie było. Wtedy można się zastanawiać nad innymi przyczynami. Ale klucz do poprawy gry to pozbyć się bumelantów, albo sprawić żeby przestali bumelować.

Markus 14.07.2024 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis
Ale wiesz, że jeśli traktujesz kurtuazyjną wypowiedź po przegranym meczu na serio, to w tamtym meczu grali też Twoi Hiszpanie?

Wypowiedź Urygi i Gogóła była przyznaniem się do olania meczu i całkowicie nieprofesjonalnego zachowania w jego trakcie, bez względu na to, czy będziesz ją sobie nazywać kurtuazyjną czy inaczej. Każde zacytowane słowo jest przyznaniem się do tego.

W tamtych meczach również grali Hiszpanie, ale nawet wtedy Alfaro i Carbo mieli znacznie lepsze statystyki wygranych pojedynków i przebiegniętych kilometrów niż pozostali zawodnicy (dane zebrane przy pomocy aplikacji FC Python, prezentowane wówczas przez niektórych np. na Twitterze).

Liczba wygranych pojedynków i udanych zagrań na danej pozycji, a także ilość przebiegniętych kilometrów zawsze pokazują również skalę zaangażowania piłkarza w mecz.

Dlaczego oni mogli biegać więcej i notować znacznie więcej udanych zagrań na danej pozycji niż pozostała część drużyny na czele z Urygą, Krzyżanowskim, Dudą czy Jarochem?

Dalej manipuluj i wypieraj to o czym pisze Drozd: skandaliczne podejście mentalne do wykonywanego zawodu, które cechowało ogromną część tego zespołu Wisły w przeciwieństwie do podejścia kilku Hiszpanów na czele z Rodado.

Witalis 14.07.2024 21:12

Wszystkiego dobrego!

Markus 14.07.2024 21:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat
twoich tanich hiszpanów nikt o nic nie pytał więc oczywiście nie musieli opowiadać bajek o swoim zaangażowaniu kiedy wygrywała albo przegrywała całą drużyna. Tylko przybłęda z Kostaryki musiał coś mówić i był to co tydzień większy bełkot.
Ile miałeś z pobytu tych ratonów, enekich czy kaleki junki, że tak bredzisz bez przerwy?

Stary ..... (gdybym był Jaroo odpowiedziałbym adekwatnym epitetem, ale się powstrzymam :>): ty poważnie sobie wyobrażasz, że gdyby ktoś zapytał Rodado czy Carbo dlaczego w danym meczu przegraliśmy, którykolwiek z nich powiedziałby: "bo nie skakałem/skakaliśmy do główek, nie wkładałem/wkładaliśmy nogi, nie podjąłem/podjęliśmy walki i nie biegałem/biegaliśmy?" :evil:

Ktokolwiek z nich w tamtym sezonie robił to tak regularnie jak Uryga, Krzyżanowski, Duda, Sapała itd.?

Pomyśl chwilę jaki jesteś karykaturalny idąc w tą stronę.:lol:

Wymień choć jeden mecz ligowy z minionego sezonu, w którym jakikolwiek polski zawodnik choć raz zagrał na poziomie zaangażowania porównywalnym z wysokim poziomem zaangażowania prezentowanym przez Carbo, Rodado i Alfaro w wielu meczach?

Czekam.

Zapytam po twojemu: ile masz od polskich menadżerów czy piłkarzy prowizji za robienie im w środowisku ochrony dla takiego zachowania i przekierowywanie odpowiedzialności za złe wyniki głównie na obcokrajowców? Ile dostajesz od polskich zawodników kasy, że tak bronisz ich nieprofesjonalnych zachowań?

Karherop 15.07.2024 07:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1628982)
W tamtych meczach również grali Hiszpanie, ale nawet wtedy Alfaro i Carbo mieli znacznie lepsze statystyki wygranych pojedynków i przebiegniętych kilometrów niż pozostali zawodnicy (dane zebrane przy pomocy aplikacji FC Python, prezentowane wówczas przez niektórych np. na Twitterze).

Liczba wygranych pojedynków i udanych zagrań na danej pozycji, a także ilość przebiegniętych kilometrów zawsze pokazują również skalę zaangażowania piłkarza w mecz.

Dlaczego oni mogli biegać więcej i notować znacznie więcej udanych zagrań na danej pozycji niż pozostała część drużyny na czele z Urygą, Krzyżanowskim, Dudą czy Jarochem?

Dalej manipuluj i wypieraj to o czym pisze Drozd: skandaliczne podejście mentalne do wykonywanego zawodu, które cechowało ogromną część tego zespołu Wisły w przeciwieństwie do podejścia kilku Hiszpanów na czele z Rodado.

Dopóki cytowanie takich danych nie będzie tendencyjne, dopóty nikt ich nie będzie traktował poważnie.

Poproszę o podanie danych zebranych z aplikacji FC Python choćby z meczu z Resovia i postawa Villara lub Alfaro z meczu z PBB (na wyjedzie). Gwarantuję że będą kompromitujące.

gpat 15.07.2024 21:03

Markus

Zapytam po twojemu: ile masz od hiszpańskich menadżerów czy piłkarzy prowizji za robienie im w środowisku ochrony dla takiego zachowania i przekierowywanie odpowiedzialności za dobre wyniki głównie na obcokrajowców? Ile dostajesz od hiszpańskich zawodników kasy, że tak bronisz ich zachowań?

Jaroo1 16.07.2024 09:08

Poziom manipulacji i chamstwa drozda i Markusa osiągnął już Himalaje chorób psychicznych.
Tu szybko ktoś powinien im pomóc bo jest co raz gorzej.

Markus 19.07.2024 19:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gpat (Post 1629041)
Markus

Zapytam po twojemu: ile masz od hiszpańskich menadżerów czy piłkarzy prowizji za robienie im w środowisku ochrony dla takiego zachowania i przekierowywanie odpowiedzialności za dobre wyniki głównie na obcokrajowców? Ile dostajesz od hiszpańskich zawodników kasy, że tak bronisz ich zachowań?

Niestety nikt nie płaci za pisanie oczywistości, że Hiszpanom nie trzeba w Polsce robić żadnej ochrony ani promocji, bo w większości przypadków sami doskonale bronią się swoją grą, będąc po prostu często wartością dodaną do swoich zespołów - co przypominam. Dziś nawet Villar pokazuje to w Jagiellonii. :-D

Przeważnie sprawdzają się w Polsce i są opłacalnym ruchem bynajmniej nie dlatego, że ja o tym piszę. Dlatego coraz więcej osób to widzi i coraz więcej klubów ich zatrudnia.

Ja nie chronię nieprofesjonalnego zachowania Hiszpanów takich jak Rodado czy Carbo, bo go nie ma. Ono istnieje tak jak Yeti jedynie w złośliwej wyobraźni niektórych. Dziwnym trafem jakoś większość Hiszpanów nigdy nie symulowała walki tak jak np. Sapała. :>

Natomiast tworzenie w środowisku kibicowskim dupochronu niektórym krajowym piłkarzom dla ich permanentnego olewactwa i braku profesjonalizmu, które są powszechnie znaną sprawą, wymaga już specjalnej akcji i naginania rzeczywistości. A także zacietrzewienia.:evil:

To nie ja uprawiam tu propagandę wbrew faktom, tłumaczącą skandaliczną postawę krajowych zawodników Wisły w wielu meczach, by zdjąć z ich barków odium odpowiedzialności za nią i przenieść głównie na obcokrajowców.:-D


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:31.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl