Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Skorża byłym menedżerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=3085)

Proud 30.07.2009 20:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez element (Post 771202)
Na szczęscie ma w pamięci dużo lepsze mecze w wykonaniu Wisły w europejskich pucharach.


@ swoją drogą patrząc na pozostałe wynki w europejskich pucharach oznajmiam że nasza pechowa wpadka z Estończykami jest niczym w porównaniu z innymi wynikami. Chociaż tyle :-)


I poniekąd podzielam zdanie wyżej, zgarniać te MP póki można... lepsze to niż przejście Levadii i zatrzymanie się np. na Debreczynie. To tylko wynik i pieniądz który jest rzeczą nabytą, a tego

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/22354/wisla_...adosc_wyd.jpeg

nie odbierze nam nikt i na zawsze zagości w klubowym muzeum.

A przejdzie się przy okazji taką Levadię to też dobrze. Ale to nie priorytet.


I głowa do góry a nie załamywać się wynikami Legii czy "będziecie oglądać nasze plecy". Jeszcze powrócą piękne czasy w wykonaniu Wisły w Europie, a nawet lepsze.

tylko wiesz, element, abyśmy mogli przezywać takie chwile niestety potrzebne są nam pieniądze...bo bez tego ani rusz...a Puchary to doskonałe miejsce na zarobienie ogromniej jak na polskie warunki kasy, nawet zatrzymując się na Debreczynie w LM, wciąż pozostaje Liga Europejska.

WiślakMyślenice 30.07.2009 21:02

Hehehe, ciekawe jakimi. Kazimierski nadal będzie testował bramkarzy, o ile będą mu ich jeszcze dostarczać. Szkółka juniorów leży, scouting również. Nikt się nie interesuje młodymi. Nie ma nikogo, kto wziąłby się porządnie za przygotowanie fizyczne i mentalne piłkarzy. Cupiał nie wyłoży kasy na transfery, bo Wisła ma długi wobec TF.

Ktoś widzi jakieś plusy, poza nowym stadionem? ;P

Cytat:

I poniekąd podzielam zdanie wyżej, zgarniać te MP póki można... lepsze to niż przejście Levadii i zatrzymanie się np. na Debreczynie.
Przynajmniej byśmy grali w Lidze Europejskiej....

cassius31krakow 30.07.2009 21:08

"Piotr Jawor (GW): A sprawdzany niedawno Adis Nurković?

Jacek Kazimierski: - To też nie był odpowiedni kandydat. Zobaczymy, jak się rozwinie, ale nie wróżę mu wielkiej kariery'.

Zapisałem sobie link. Chętnie sprawdzę za kilka lat czy Pan JK miał rację.

Wojtas 30.07.2009 23:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 771247)
tylko wiesz, element, abyśmy mogli przezywać takie chwile niestety potrzebne są nam pieniądze...bo bez tego ani rusz...a Puchary to doskonałe miejsce na zarobienie ogromniej jak na polskie warunki kasy, nawet zatrzymując się na Debreczynie w LM, wciąż pozostaje Liga Europejska.



Odpadajac z Debreczynem tez chyba zegnalabysmy sie wogole z Pucharami??Albo sie myle??

W kazdym razie nic nam nie odbierze pieknych chwil 2 miesiace temu to fakt,ale niestety dlugo bedziemy tez pamietac wpadke sprzed poltora tygodnia

brylant17 30.07.2009 23:33

Wojtas Wisła grała by w III rundzie LE,odpadając w IV fazie LM byśmy grali w fazie grupowej LE.

wislak68 30.07.2009 23:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fond (Post 771183)
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,358...bramkarzy.html

Z tego fragmentu rozmowy z Kazimierskim wynika, iż niedługo zmiana w bramce :D

'W takim razie teraz koncentruje się Pan na jak najlepszym przygotowaniu Mariusza Pawełka.

- Nie można też zapominać o Filipie Kurto. To bardzo zdolny facet, przyszłość powinna należeć do niego. Teraz ma pewne miejsce w kadrze Wisły i niewykluczone, że wkrótce zostanie drugim bramkarzem. Cały czas się uczy, ale nie bałbym się go wystawić w meczu ligowym.'

A pan Jacek nie przestaje zaskakiwać. Pomyślał i znalazł winnego słabych występów Pawełka. Okazuje się winni jesteśmy .... my wszyscy bo bezpodstawnie najeżdżamy na Mariusza a on bidula się stresuje i przez to słabo broni.

Jeśli ktoś mi powie że jest to normalne że MS trzyma takiego bałwana to się z nim nie zgodzę. Dochodzę też do wniosku że w ramach ulżenia tej ciężkiej presji na Mariuszu można by przynajmmniej część stresu przerzucić na jego trenera skandując w trakcie meczu kilka chaseł na temat tego co kibice sądzą o trenerze JK. A nuż pomoże i Pawełek zrelaksuje się w bramce?

fanTS1906 31.07.2009 00:06

I co w tym dziwnego? A jak Ciebie w pracy ktos bez przerwy stresuje i krytykuje to tez splywa to po Tobie i nie ma zadnego wplywu na efekty tego co robisz? Pawelek zawsze byl znany ze slabej psychiki i teraz to szczegolnie widac. Nawet tak swietny bramkarz jak Boruc zaczal puszczac szmaty jak sie zaczela na niego nagonka i problemy osobiste.

wislak68 31.07.2009 00:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanTS1906 (Post 771348)
I co w tym dziwnego? A jak Ciebie w pracy ktos bez przerwy stresuje i krytykuje to tez splywa to po Tobie i nie ma zadnego wplywu na efekty tego co robisz? Pawelek zawsze byl znany ze slabej psychiki i teraz to szczegolnie widac. Nawet tak swietny bramkarz jak Boruc zaczal puszczac szmaty jak sie zaczela na niego nagonka i problemy osobiste.

Oj coś widzę że kolega nadawałby się na Jackowego asystenta. Ten sam sposób myślenie co nasz trener bramkarzy.

Pod rozwagę kolegi proponowałbym jednak rozumowanie alternatywne: Mariusz broni słabo nie dlatego że nie radzi sobie z krytyką ale krytyka pojawia się dlatego że Mariusz broni słabo.
Dodam jeszcze że rozumiałbym gdyby podobne argumenty w obronie Pawełka podnosił powiedzmy jego manager. Ale jeśli argumentuje w ten sposób jego trener (a więc ktoś bezpośrednio odpowiedzialny za formę bramkarza) to brzmi to trochę jak argumentacja powiedzmy inżyniera tłumaczącego zawalenie się budowanego przez niego mostu tym że w trakcie budowy przechodnie stresowali jego pracowników.

fanTS1906 31.07.2009 00:42

Nie wykluczam ze i Twoja wersja jest sluszna. Poprostu juz mnie to denerwuje ze wszyscy krytykuja JK bez opamietania bo ktos kiedys rzucil plotke ze Kazimierski jest bee i teraz co by nie powiedzial albo zrobil to kazdy na niego naskakuje. Skoro Skorza tak za nim obstaje to znaczy ze facet jednak nie jest takim beznadziejnym trenerem jak sie wszystkim ubzduralo. Zreszta to jest troche smieszne gadanie ze prawie 30-to letni Pawelek nagle broni zle bo ma slabego trenera. Co on mu takiego zlego robi ze ten nie moze stac skupiony na meczu i nie puszczac szmat?

wislak68 31.07.2009 00:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanTS1906 (Post 771353)
. Co on mu takiego zlego robi ze ten nie moze stac skupiony na meczu i nie puszczac szmat?

No właśnie chodzi chyba o to że JK nie robi nic (albo niewiele). A regres jest bardzo widoczny jeśli porównać go chociażby z okresem gdy trenował go Rumun.

fanTS1906 31.07.2009 00:58

Ja tam widzialem na treningu ze robi z nim standardowe cwiczenia na utrzymanie sprawnosci i formy a to co Pawelek mial sie nauczyc to juz sie nauczyl dawno. Wg mnie problem lezy gdzies indziej a gadanie ze Pawelek wypuszcza pilke z rak albo daje sie frajersko lobowac przez JK to tak jakby winic Skorże ze Cwielong nie trafia w bramke z 5 metrow. Moze JK nie jest jakims fachowcem najwyzszej klasy ktory z kazdego potrafi zrobic Casillasa ale jest normalnym trenerem jakich pelno w innych klubach. Jak gdzies bramkarz puszcza szmaty to nie zwalniaja zaraz trenera tylko kupuja kogos innego na bramke bo wiedza ze ten jest slaby i tyle.

Arapaho 31.07.2009 09:43

Problem w tym ze jak nie radzi sobie Pawełek za stresem to lepiej niech nie wychodzi na mecze o dużej randze bo będzie katastrofa.Na zachodzie niestety odporność psychiczna jest takim samym atutem (albo i większym) jak technika ,kondycja czy warunki fizyczne.

funkykoval 31.07.2009 09:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 771092)
Jedynym powodem, dla którego nie wywalili Skorży i całej reszty sztabu są oszczędności.Bo,że Skorża poleci to jest pewne.

Sorry Marszałek - o jakich oszczędnościach tutaj mowa, bo z tego co kojarzę, to Skorża zgodził się na rozwiązanie za porozumieniem stron bez wypłaty odszkodowania. Nowy treneiro nie brałby specjalnie więcej od starego - można przecież odgrzać Nawałkę czy dać szansę duetowi Moskal -Kulawik - czyli zrobić większe oszczędności, niż zachowując dotychczasowego trenera.

Może po prostu uznano, że warto spróbować dać mu szansę ???
Może Boss uznał, że ostatnie zamieszanie z trenreami dało mu sukces w postaci 8 miejsca

AYALA 31.07.2009 10:15

jak oglądałem skróty meczów Legii i Lecha to dochodze do wniosku że Skorża o 2 tygodnie spóźnił sie z formą. Kilka dni wcześniej Wisełka jak równy z równym grała z Lechem który wczoraj rozniósł Norwegów na wyjeździe 6-1.

skeba 31.07.2009 10:17

Cytat:

jak oglądałem skróty meczów Legii i Lecha to dochodze do wniosku że Skorża o 2 tygodnie spóźnił sie z formą. Kilka dni wcześniej Wisełka jak równy z równym grała z Lechem który wczoraj rozniósł Norwegów na wyjeździe 6-1.
To się okaże jutro, czy trafilismy z formą. Jutro koniecznie musi być zwycięstwo

kristos 31.07.2009 10:44

Ten sezon to bardzo ważna próba przed młodym trenerem Wisły.
Przegrał puchary ,ale dostał szanse rehabilitacji i jeśli ją wykorzysta jego akcję mogą skoczyć i to wysoko.
Wiadomo nie gramy na swoim stadionie i trener musi to brać pod uwagę ustawiając odpowiednio zespół.
Mam nadzieję ,że zawodnicy mając w pamięci blamaż pucharowy bedą odpowiednio zmobilizowani w walce o MP.
Szczególnie liczę na Piotrka Ćwielonga .

RAFi89 31.07.2009 11:05

Co do wypowiedzi pana Jacka że to niby przez kibiców Pawełek popełnia błędy. Tylko że to klub już w kolejnym oknie transferowym zapowiada że Wiśle potrzeba bramkarza i testuje kolejnych co raczej Pawełkowi nie pomaga. Bo skoro Pawełek taki świetny a Kurto może już grać w Ekstraklasie to po co szukać tego bramkarza?

Rob_Zombie 31.07.2009 11:16

Mnie dziwi jak po dwóch grubych latach (mimo strasznie wychudzonego składu) nagle po jednym dwumeczu tyle osób twierdzi że ze Skorżą nie mamy czego szukać, ani w europie ani nigdzie. Dla mnie to jest jakieś chore... Po prostu mieliśmy kupę niefartu:
- kontuzje dwóch kluczowych ofensywnych zawodników naszego zespołu (Garguła, Boguski) a co za tym idzie, tylko 12 zawodników do gry, a więc trener miał zero możliwości manewru
- termin meczu. Trafiliśmy na rywala który może i w słabej lidze, ale jest hegemonem, mają teraz środek sezonu i są w szczycie formy, my natomiast właśnie zakończyliśmy przygotowania do nowego sezonu. Trener musiał podjąć takie ryzyko, tzn. musiał przygotować zespół do całej rundy, Smuda już nam pokazał do czego prowadzi przygotowanie szczytu formy na sam początek rundy
- niespotykana indolencja strzelecka naszej drużyny - poprzeczki, słupki... no i Ćwielong

Prawdopodobnie gdyby Piotrek w całym dwumeczu choć raz kopnął prosto piłkę w obrębie pola karnego dzisiaj bylibyśmy po meczu z zespołem Dudu, ale zrozumcie że Skorża nie miał kogo wstawić za Ćwielonga, chyba że 17-letniego Leszczaka...

Mamy młodego, ambitnego trenera który ze wszystkich trenerów w Polsce zdecydowanie najlepiej rokuje na przyszłość, przez te 2 lata sporo zainwestowaliśmy w jego rozwój (szczególnie tą wpadką) i byłoby głupotą teraz go wypuszczać, bo tak jak na Danie, z naszej inwestycji w jego rozwój skorzystają inni.

I należy pamiętać o jeszcze jednym - Skorża przejął drużynę w rozsypce, po zajęciu 8 miejsca w lidze (nawet Cracovia była przed nami!!), gdyby nie on to prawdopodobnie dziś nie byłoby żadnego tematu, bo nie byłoby żadnych pucharów. Ani tych przed rokiem ani tych dzisiaj. Ani tym bardziej tytułów, które zostaną nam NA ZAWSZE.

WiślakMyślenice 31.07.2009 11:30

Cytat:

Mnie dziwi jak po dwóch grubych latach (mimo strasznie wychudzonego składu) nagle po jednym dwumeczu tyle osób twierdzi że ze Skorżą nie mamy czego szukać, ani w europie ani nigdzie.
1906% racji. Gadacie teraz na Skorżę, żę nie mamy z nim szans na podbój Europy, a jak jeszcze wczoraj czytałem ten temat po wygranej z Barceloną 1:0, to twierdziliście, że jest cudotwórcą, jak takim sqadem potrafi wygrać z Barceloną. Jak ktoś wcześniej tutaj dobrze napisał, że w trakcie meczu rozmawia z trenerami, wymienia się doświadczeniem, uczy się. Skorża jako trener jest jeszcze bardzo młody, ciągle uczy się na błędach. Po tym dwumeczu przynajmniej nie zlekceważymy już ŻADNEGO! przeciwnika.

flamengista 31.07.2009 13:10

Niefart to się ma, jak w losowaniu do eliminacji LM trafia się na Real albo Barcelonę. Niefart to był z Valerengą - gdy 11 drwali stało na własnej połowie przez 210 minut i kopało piłką w trybuny, by dotrwać do karnych które ćwiczyli.

Nie można nazwać niefartem przegranego dwumeczu ze słabiutkim zespołem z Estonii, gdzie:
- jest ok. 300 zawodowych piłkarzy (czyli tyle, ile u nas hokeistów);
- z tych 300 większość ma półzawodowe kontrakty, dorabia oprócz kopania piłki;
- mistrz kraju jedzie autobusem ponad 1000 km na mecz pucharowy.

Jeszcze gdybym widział w pierwszym meczu przygniatającą przewagę naszych, 10 słupków i poprzeczek, 20 zmarnowanych setek - to bym stwierdził, że faktycznie niebiosa były przeciwko nam.

Tymczasem w 56 minutach, które oglądałem (i tyle oglądała większość), Levadia była drużyną lepszą pod względem motorycznym, zaangażowania i realizowania założeń taktycznych.

Nie wiem z czego to wynikło, pewnie po części z naszego lekceważenia przeciwnika i po części z braku umiejętności naszych piłkarzy.

Natomiast nazywanie tego niefartem jest typowym myśleniem życzeniowym. Co więcej, oznacza założenie że kiedyś zła passa się odwróci. Tymczasem będzie dokładnie odwrotnie. Z tym trenerem i tymi piłkarzami jest bardzo duża szansa, że wtopa w pucharach się powtórzy. Nie dość, że piłkarze są tacy sami (słabi), to jeszcze zostali utwierdzeni w przekonaniu, że nic się nie stało.

funkykoval 31.07.2009 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 771554)
Z tym trenerem i tymi piłkarzami jest bardzo duża szansa, że wtopa w pucharach się powtórzy. Nie dość, że piłkarze są tacy sami (słabi), to jeszcze zostali utwierdzeni w przekonaniu, że nic się nie stało.

Flamen - chyba nie zostali utwierdzeni w przekonaniu, że nic sie nie stało - skoro zamrożono im wypłatę premii za mistrzostwo....

fanTS1906 31.07.2009 13:26

Ja widzialem caly mecz i wlasnie po tych 60 min obraz gry sie obrocil i to Wisla cisnela czego efektem byl gol w ostatniej minucie. Ale nie zmienia to faktu ze ogolnie ten mecz byl slaby i zawazyl na naszym opadnieciu. Ja jestem bardzo zadowolony ze Skorza zostal, wole zeby w Wisle gralo jak najwiecej polskich pilkarzy i byl polski trener a lepszego od Skorzy w naszym kraju nie ma.

Borinho 31.07.2009 13:34

Ja tam rok temu jak Barcelona przyjechała do nas do w życiu bym nie powiedział że oni za 10 miesięcy bedą śwętować potrójną koronę i najlepszy sezon w historii Klubu !!!!. Więc ten win był wielki z punktu widzenia statystyki ale trzeba pamiętać jak usposobiona była Barca tego dnia i że w 1 meczu było 4-0 !!!! i tam nie istnieliśmy.
Natomiast mój poziom zaufania do Skorży był wysoki do momentu meczu z Levadią . Akceptowałem jego współpracowników , nie rozumiałem czemu broni Pawełek ale ok wygrywają więc wyniki go broniły.
Szkoda tylko że moje rozważania dotyczące zeszłego roku się sprawdziły że bez porządnego bramkarza to my gówniane szanse mamy zaistnieć w Europie !!!. Z lepszym bramkarzem myśle że byśmy tą Levadie jednak przeszli nawet grając taki piach. Skorża powinien jako doświadczony szkoleniowiec zauważyć że nasz bramkarz to wzmocnienie drugiej drużyny i przedstawić na liście numer życzeń bramkarza za kasę !!!, tego mógł zarządać . Wkurzało mnie już to że oni nie docenili wszyscy Levadi Talin , oczywiście to są ogórki ale kiedyś mogłą im coś wyjść i tak się trafiło że życiowy wynik zrobili z nami !!!. Jest to tylko skutek zlekceważenia rywala przez cały sztabk szkoleniowy plus piłkarzy !!!. Takie tłumaczenia to sobie moze w klubie pokroju Odry Wodzisław robić Skorża cytuje ,, mieliśmy przygotowany szczyt formy na IV rundę ". Sorry ale druga runda trenerze Skorżo to był najważniejszy dwumecz bo dawał następne 4 mecze i duże szansę na gre przynajmniej w Lidze Europejskiej
Dla nas kibiców to jest tragedia że taką plamę zrobili . Zresztą ja takie wyniki jak ta porażka Wisły nazywam końcem Świata !!!! .... no niestety ale tak to widzę . Nie wiem co nas czeka dalej z trenerem Skorżą ale wielkich sukcesów już tu nie widzę . Każdy mecz będzie grał teraz pod presją ... Rozumiem że dostał szansę ale czarno to widzę

pan Dudi 31.07.2009 13:35

Nieważne, czy obraz gry się zmienił, czy nie, bo liczy się wynik. A ten był wprost przerażający. Co gorsza- widziałem co się działo w Tallinie z naszymi gwiazdami i niestety, ale muszę się zgodzić z ostatnim zdaniem Flamengisty. Piłkarze zamiast solidnego kopa w dupsko mieli pogrożone palcem, a trener, który jest tu chyba największym winowajcą doczekał się nawet skandowania swojego nazwiska w Lubinie. Czym sobie na to zasłużył pozostanie pewnie tajemnicą tych, co skandowali.

fanTS- nie pisz bzdur- tak bardzo chcesz polskich piłkarzy, a masz w awatarze Cantoro. Proszę Cię :lol:

Rob_Zombie 31.07.2009 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 771554)
Niefart to się ma, jak w losowaniu do eliminacji LM trafia się na Real albo Barcelonę. Niefart to był z Valerengą - gdy 11 drwali stało na własnej połowie przez 210 minut i kopało piłką w trybuny, by dotrwać do karnych które ćwiczyli.

Właśnie odwrotnie, z Valerengą graliśmy 2-3 miesiące po starcie ligi, a jak piszesz tamci jedyne co potrafili to stać we własnym polu karnym i wykopywać piłkę. Tam nie było mowy o niefarcie, tylko o brakach, czy to taktycznych czy to technicznych. Bo forma fizyczna była. A z Levadią graliśmy na pół miesiąca przed startem ligi, więc głupotą jest ocenianie tego meczu jako przeświadczającym o jakiś brakach naszego zespołu, bo graliśmy z zespołem który jest w trakcie sezonu.
I nie mam pojęcia co to:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 771554)
Nie można nazwać niefartem przegranego dwumeczu ze słabiutkim zespołem z Estonii, gdzie:
- jest ok. 300 zawodowych piłkarzy (czyli tyle, ile u nas hokeistów);
- z tych 300 większość ma półzawodowe kontrakty, dorabia oprócz kopania piłki;
- mistrz kraju jedzie autobusem ponad 1000 km na mecz pucharowy.

wnosi do dyskusji? Skoro Levadia rozjeżdża tam zespoły 5-7 do jaja na wyjeździe.

fanTS1906 31.07.2009 13:41

Panie Dudi po pierwsze Cantoro to Polak :D a po drugie to ze chce aby Wisla byla oparta na polskich zawodnikach nie oznacza ze nie akceptuje wogole zagranicznych.

Eustachy 31.07.2009 13:46

Ja mam jeszcze jedno spostrzezenie odnoscnie Skorzy oraz kleski z Levadia.

Otoz jak wiemy, Skorza nie szykowal formy pod Levadie, ale na nieco pozniejszy okres, czyli mniej wiecej poczatek ligi. Wielu mu na to przyklasnelo, twierdzac ze tak bylo najrozsadniej. Czy aby slusznie ?

Wg mnie nalezalo przygotowac jak najlepsza forme wlasnie na dwie pierwsze rundy eliminacyjne LM, wiedzac o tym, ze przechodzac rywali na tym etapie mamy co najmniej 3 banki euro i faze grupowa LE zagwarantowana !

Nigdzie nie jest powiedziane, ze rozlozenie obciazen fizycznych tak, aby forma przyszla o miesiac wczesniej, przesadza o ostatecznym niepowodzeniu w dalszej czesci sezonu. Ale nawet gdyby mialo to zakosztowac Wisle jednym czy dwoma slabszymi meczami w srodku rundy lub pod jej koniec, to powstaje pytranie - czy nie lepiej miec siedem lub w gorszym razie trzy miliony euro w kieszeni + faze grupowa jednego z europucharow, kosztem powiedzmy 3 lub 4 punktow straty do lidera na polmetku rozgrywek jak w poprzednnim sezonie ??

Moim zdaniem stategia przygotowan byla zupelnie bledna, co w konsekwencji doprowadzilo do blamazu i powaznych strat finansowych.

fanTS1906 31.07.2009 13:53

Ale co Wy tak z ta forma, mowicie jakby Wisla z Levadia nie istniala a przeciez stworzyla sobie multum sytuacji, w kazdym meczu miala po 2 poprzeczki i jesli cos zawinilo to tylko nieudolnosc strzelacka Brozka i Cwielonga potem z Lechem rowniez gralismy dobry mecz tylko po raz kolejny zawinila skutecznosc wiec ja nie widze zeby Wisla zostala tak zle przygotowana jak to ciagle powtarzacie. Zobaczymy jak bedzie jutro...

kristos 31.07.2009 13:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 771587)
Ja mam jeszcze jedno spostrzezenie odnoscnie Skorzy oraz kleski z Levadia.

Otoz jak wiemy, Skorza nie szykowal formy pod Levadie, ale na nieco pozniejszy okres, czyli mniej wiecej poczatek ligi.

Ciekawy jestem na którą godzinę w sobotę szykowany jest szczyt formy.
Byle nie póżniej niż na 15.

Eustachy 31.07.2009 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanTS1906 (Post 771594)
Ale co Wy tak z ta forma, mowicie jakby Wisla z Levadia nie istniala a przeciez stworzyla sobie multum sytuacji, w kazdym meczu miala po 2 poprzeczki i jesli cos zawinilo to tylko nieudolnosc strzelacka Brozka i Cwielonga potem z Lechem rowniez gralismy dobry mecz tylko po raz kolejny zawinila skutecznosc wiec ja nie widze zeby Wisla zostala tak zle przygotowana jak to ciagle powtarzacie. Zobaczymy jak bedzie jutro...

To ze skutecznosc, a raczej jej brak mial najwiekszy wplyw na porazke, nie ulega watpliwosci. Ale nie moge sie zgodzic, ze to byl jedyny powodow niepowodzenia, bo na to zlozylo sie wiele czynnikow.
Estonczycy w pierwszym spotkaniu slaniali sie na nogach, ale dopiero pod sam koniec meczu. Podejrzewam, ze gdyby Wisla zagrala w szybszym tempie od poczatku spotkania, to tamci zaczeliby sie slaniac na nogach duzo wczesniej, poniewaz w swojej lidze nie sa do czegos takiego przyzwyczajeni i wowczas o wiecej bramek byloby znacznie latwiej nawet takiemu Cwielongowi, bo jak ktos sadzi takie bledy jak obronca Levadii w 93 minucie, to nawet rasowy antystzelec ma szanse sie wykazac.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:10.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl