Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

szprotson 01.01.2014 20:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1343388)
Ale to też zależy ile zarabiasz, ja np. prowadząc firmę zawsze liczę się ze spóźnieniami w płatnościach od innych firm, wszak mam za co żyć i nie ma co kontaktu stały klient - my psuć finansami, jeżeli jest tylko wola zapłaty z drugiej strona i parotygodniowa obsuwa.

Podejrzewam, że piłkarze raczej nie należą do biednych i tak naprawdę opóźnieniach do 2-3 miesięcy nie powinny mieć aż takiego wpływu na ich formę, jeżeli oczywiście jest wola zapłaty.

Ja wiem, że różni są ludzie i zależy na kogo trafi, ale też aspekt finansowy nie był najważniejszym czynnikiem naszego zjazdu sportowego w tamtym sezonie. Był conajwyżej jednym z licznych.

Powiedz mi w takim razie, co Cie motywuje w pracy? Chęć pomocy ludzim czy moze zarobiony HAJS $$ ??

tez miałem kiedys taki punkt widzenia jak Ty, ale stary. Skoro dogadujesz sie z kims na 300 baniek to mu daj te 300 baniek. Jak Cie nie stać, to spierdalaj.
Nie interesuje mnie czy piłkarz jest biedny czy moze ma kilka baniek na koncie, jakie to ma znaczenie. Jesli ja jestem wlascicielem to płacę mu za grę w moim klubie i np. nie chciałbym by mi powiedział ze w tym miesiącu nie bedzie strzelał bramek bo i tak mamy dużo strzelonych.Ktoś warunki zaproponował ktoś zaakceptował a umowy sa po to by je dotrzymywać.

Płynnośc finansowa ma wielkie znaczenie, bo co innego motywuje ludzi niż hajs? Ktoś powie trofea, to w takim razie proponuje podetrzeć sobie dupe pucharem zobaczymy czy to takie łatwe...

Oczywiście wszystko co napisałem to pisałem ogólnie a nie odnosząc sie konkretnie do Naszego przypadku. My jestesmy troszke po.......onym klubem i u Nas wszystko musi być na opak.

Mati_ 01.01.2014 20:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1343378)
Pracujesz juz czy jeszcze sie uczysz?

Pracuje.
Tylko nie porównuj mnie proszę do piłkarza.

Przypuśćmy, że Genkow zarabiał 80 tys miesięcznie. Żył tak rozrzutnie, że mu brakowało do 10?
Oczywiście powinien otrzymać swoje wynagrodzenie i takowe otrzyma.

Ja jako młoda osoba też w siebie inwestuje, inwestuje w swoje CV, ale nie na takim poziomie. Dla Genkowa każdy mecz w Wiśle był szansą na jeszcze większe zarobki, na lepszy transfer.

arti 01.01.2014 21:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mati_ (Post 1343375)
Szanuje Kazia Moskala, bo to Wiślak z krwi i kości. Ale trzeba przyznać, że on to miał w porównaniu do ekipy Smudy pakę. Racja, że nie mógł tego do końca, bo go za szybko zwolniono.

Czy zaległości mają przełożenie na grę. Od zawsze sądzę, że nie. Pamiętajcie, że wychodząc na boisko zawodnik robi sobie reklamę na przyszłość. Genkow czy Iliev nie strzelali bramek, bo mieli zaległości? Każda bramka/każda asysta procentuje na przyszłość.

Oczywiście - moim zdaniem Genkov, Iliev, Jaliens, Pareiko (duża nerwowość i klopsy) itd. pozorowali grę na tyle żeby tylko nie spaść wiedząc, że kasy nie ma i nie będzie bo nikt nie wiąże z nimi żadnej przyszłości w Wiśle bo są starzy i drodzy (wywiady JB). Walczyć za kasę wpływającą nie wiadomo ile i kiedy i dać się np. połamać żeby po kontrakcie znaleźć się z kontuzją i na lodzie? Strategia dosyć samobójcza...
Mówimy tu w większości o mniej czy bardziej zgranych zagranicznych najemnikach, którzy pograli w przeszłości w lepszych ligach - Holandia, Anglia czy Rosja - widzieli jak klub powinien funkcjonować i przyjechali do nas wyłącznie po pieniądze, a nie promować się na przyszłość albo cieszyć się ogólnie fajniejszym standardem życia niż u siebie.
W tym kontekście ówczesna demoralizacja drużyny i bezradność Kazia czy Kuli (abstrahując już od Ich umiejętności trenerskich) ani trochę mnie nie dziwi.
Zgrana paka młodych, w miarę zżytych z kibicami i miastem, rzeczywiście promujących się w ten sposób chłopaków w Polonii czy od czasu do czasu np. w Ruchu to zupełnie inne historie.
Zwróć uwagę, że Baszczu, który w Wiśle walczył na 100% do końca kontraktu mimo, że wiedział że już Wisła Go nie chce i okupił to ciężką kontuzją, w Polonii zaraz jak sytuacja stała się jasna zwinął się.

Akurat Genkov to chyba nie otrzymał i już nie otrzyma zważywszy na to w jaki sposób się rozstaliśmy (czy np. ta sprawa jest już definitywnie zamknięta czy czeka gdzieś w sądzie?).
Postawmy kawę na ławę... podpisuję umowę na x kasy z klubem/pracodawca np. z Mołdawii czy zimnego rosyjskiego zadupia (=generalnie o niższy poziom życia), zostawiam dom, rodzinę, przyjaciół itp., a tam mi płacą kiedy i ile chcą...

szprotson 01.01.2014 21:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mati_ (Post 1343391)
Pracuje.
Tylko nie porównuj mnie proszę do piłkarza.

Przypuśćmy, że Genkow zarabiał 80 tys miesięcznie. Żył tak rozrzutnie, że mu brakowało do 10?
Oczywiście powinien otrzymać swoje wynagrodzenie i takowe otrzyma.

Ja jako młoda osoba też w siebie inwestuje, inwestuje w swoje CV, ale nie na takim poziomie. Dla Genkowa każdy mecz w Wiśle był szansą na jeszcze większe zarobki, na lepszy transfer.

oczywiście że Cie porównuje do piłkarza, ale tylko pod jednym względem. Utrzymujesz się sam czy ktoś utrzymuje Ciebie.Więc?

Ale odpowiem na Twoje pytanie. Tak Genkow 80 tysięcy przepierdalał w 2 dni. Co w związku z tym ? Jesteś jego osobistym księgowym by sie interesować na co i dlaczego wydawał pieniądze które ktoś mu zaoferował?
Kolegom też zaglądasz do portfela?

Piłkarza rozlicza się z tego co prezentuje sobą na boisku a nie jak wydaje swoje pieniądze.

rafkur 01.01.2014 22:17

Żaden normalny człowiek nie będzie tyrał jak wół wiedząc, że kasa nie wpływa na czas albo że za 3-5 miesięcy zostanie się wypierd.. z pracy. Piłkarze to tacy sami ludzie jak powiedzmy górnicy czy fliziarze. Co z tego, ze zarabiają więcej? Do dobrego każdy się przyczaja. Jak zaczynałem pracować po studiach to "kosiłem" pewnie z 1/6 tego co teraz. I co się zmieniło w moim podejściu do zarabianych pieniędzy? Nic. Różnica jest w tym na co wydaje pieniądze ale dalej ten sam procent pensji jest na życie, ten sam na przyjemności i ten sam na oszczędności. Zmieniły się tylko wartości. Gdybym nie dostał pensji na czas przez powiedzmy kolejny drugi miesiąc myślałbym tylko i wyłącznie o zmianie pracodawcy a nie o tym, że mam x na koncie i w sumie mogę sobie trochę poczekać nie obniżając standardu życia. To są tacy sami najemnicy jak pracownicy banku, szpitala czy zakładu utylizacji azbestu. Ten który zarabia powiedzmy 50 k miesięcznie różni się tylko tym od tego co zarabia 5 k że wydaje na powiedzmy buty czy koszule 10 x więcej bo go stać. Ktoś chce opłacić czynsz a ktoś chce kupić kolejne mieszkanie. Jego prawo bo ma taką a nie inną umowę o pracę. Ma prawo wydać swoją pensję w 10 minut po jej otrzymaniu. Zasada jest ciągle ta sama. Dodatkowo w ich przypadku mają dość ograniczony czas na zapewnienie sobie godnej emerytury.
W miłość i przywiązanie do klubu w przypadku piłkarzy przestałem wierzyć gdzieś gdzieś tak 14 lat temu jak skończyłem studia i zacząłem pracować. Ok, są takie przypadki ale tu już mówimy o emerytach grających bardziej dla przyjemności niż dla pieniędzy których mają już pod dostatkiem. Takie klasyczne powroty 35 latków do klubu w którym zaczynali karierę.

SharksiK 01.01.2014 23:38

No nie mogę się z tym w całości zgodzić.

Piłka nożna to wielka kasa, owszem ale nie zapominajmy że to też dyscyplina sportowa. Czyli piłkarze to sportowcy a nie pracownicy jak inni śmiertelnicy więc głównie powinni uprawiać tą dyscyplinę dla siebie i własnej przyjemności a nie dla pieniędzy.
Co to za wymówka że ktoś nie płaci albo jeśli przyjdzie mu grac za kilka miesięcy w innym klubie to nie będzie dawał z siebie maxa? Jeśli ktoś rozpatruje to w takich kategoriach to po prostu pomylił miejsca i robi debila sam z siebie.

Chłopaki w 3 lidze czy czwartej nie zarabiają na piłce. Potrafią codziennie ciezko pracować a popołudniu zasuwać jeszcze na treningi. Wątpię że maja takie dylematy, a pewnie sa bardziej zjebani i zmeczeni niz nasze ekstraklasowe panny.

Myślisz ze taki ultra mistrz Majewski, zapaśnicy, lekkoatleci czy nawet sama J.Kowalczyk myślą o kasie gdy ciężko trenują? Odpuszczają czy tracą zapał gdy jej nie ma albo jest śmiesznie mała?

No i są jeszcze kibice. Ludzie którzy bardzo czesto przeżywają zwycięstwa i porażki mocniej niż sami sportowcy. Maja miliony innych spraw a mimo wszystko przemierzają setki kilometrów by być i dopingować .
Nic nie oczekując w zamian...tylko godnej sportowej postawy

wolfy 02.01.2014 00:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1343388)
Podejrzewam, że piłkarze raczej nie należą do biednych i tak naprawdę przy opóźnieniach do 2-3 miesięcy nie powinny mieć aż takiego wpływu na ich formę, jeżeli oczywiście jest wola zapłaty. To nie tak, że zarabiasz 2000 z czego 1400-1800 wydajesz na życie i jak nie dostaniesz pensji na czas to nie masz co do gara włożyć.

Ja wiem, że różni są ludzie i zależy na kogo trafi, ale też aspekt finansowy nie był najważniejszym czynnikiem naszego zjazdu sportowego w tamtym sezonie. Był conajwyżej jednym z wielu.

Chyba że masz na przykład kredyt i płacisz wysokie odsetki. Albo - masz długi hazardowe u niewłaściwych ludzi. Wtedy może być naprawdę trudno żeby skupić się tylko na grze.
Taki Wahan Gevorgian pracował w kebabie mimo tylu lat grania w ekstraklasie. Gdzie te pieniądze? W kasynach, u "ludzi z miasta" u których się zapożyczał... Niestety, próba ekstrapolacji zarobków normalnego człowieka na chore pensje piłkarzy pomija jeden zasadniczy aspekt - psychologiczny. Większość zawodowych piłkarzy zaczyna zarabiać duże pieniądze bardzo wcześnie. Za wcześnie, żeby nauczyć się ich realnej wartości, a na takich frajerów czeka mnóstwo pułapek. Przeprowadzono kiedyś badania z których wynikło, że większość zwycięzców dużych pieniędzy na loterii bankrutuje w przeciągu kilku lat. Można chyba się domyślić dlaczego...

Poza tym istniej bardziej przyziemny aspekt: kiedy przestają płacić, to zaczynasz myśleć o zmianie pracodawcy, a co się z tym wiąże w przypadku piłkarza zawodowego - nie chcesz przypadkiem złapać jakiejś kontuzji.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mati_ (Post 1343375)
Genkow czy Iliev nie strzelali bramek, bo mieli zaległości? Każda bramka/każda asysta procentuje na przyszłość.

Procentuje, ale dla młodych zawodników. Taki Iliev już wtedy wiedział że to jego ostatni kontrakt, a Genkov był spalony w poważnych klubach po przygodach w Rosji. Dla tego ostatniego to może być ostatnia tak wysoka umowa.
Gdyby mogli strzelać nie wysilając się specjalnie ani nie narażając na kontuzję, to by pewnie strzelali, ale tak dobrzy to oni nie byli...

Jagul 02.01.2014 01:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1343398)
No nie mogę się z tym w całości zgodzić.
Piłka nożna to wielka kasa, owszem ale nie zapominajmy że to też dyscyplina sportowa. Czyli piłkarze to sportowcy a nie pracownicy jak inni śmiertelnicy więc głównie powinni uprawiać tą dyscyplinę dla siebie i własnej przyjemności a nie dla pieniędzy.

Chyba zapominasz, że w tym przypadku to jest również ich PRACA i bardzo często jedyne źródło utrzymania ("najlepsi piłkarze" mogą jeszcze liczyć na umowy sponsorskie). Ci ludzie nie potrafią w wielu przypadkach nic poza graniem w piłkę (chociaż połowa polskich piłkarzy nawet tego nie potrafi) i całe życie poświecili ku temu. Wiadomo, że na początku w młodości to była głównie pasja ale przecież każdy trenując marzył o zarabianiu sporej kasy. Dlatego uprawianie dyscypliny tylko dla siebie to możesz sobie wsadzić między bajki.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1343398)
Co to za wymówka że ktoś nie płaci albo jeśli przyjdzie mu grac za kilka miesięcy w innym klubie to nie będzie dawał z siebie maxa? Jeśli ktoś rozpatruje to w takich kategoriach to po prostu pomylił miejsca i robi debila sam z siebie.

A Twoim zdaniem tak nie jest? Przecież to jest w piłce nagminne. Proponuje zdjąć różowe okulary. Nie wiem czy pracujesz czy nie ale jakbyś przyszedł w dniu wypłaty do szefa, a on by Ci powiedział, że kasę wypłaci dopiero za miesiąc to nie wiem czy miałbyś taki zapał, aby następnego dnia lecieć do pracy.
A gra na maksa? Melikson grał na maksa przed odejściem? Nie. Czy Biton po tym jak się okazało, że Wisła go nie wykupi, grał na maksa? Nie. I tak można wymieniać dalej. Taka jest po prostu natura ludzka. Oczywiście, że trafiają się przypadki, że zawodnik do końca zachowuje profesjonalizm i chwała mu za to ale w obecnym świecie, gdzie nawet za grę w Reprezentacji Polski piłkarze dostają premie, to nie ma co się łudzić, że takie dobre przykłady to większość.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1343398)
Chłopaki w 3 lidze czy czwartej nie zarabiają na piłce. Potrafią codziennie ciezko pracować a popołudniu zasuwać jeszcze na treningi. Wątpię że maja takie dylematy, a pewnie sa bardziej zjebani i zmeczeni niz nasze ekstraklasowe panny.

I tutaj masz przykład gry dla przyjemności. PO PRACY, a nie w przypadku kiedy piłka to Twoja PRACA i wtedy masz co najwyżej przyjemną pracę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1343398)
Myślisz ze taki ultra mistrz Majewski, zapaśnicy, lekkoatleci czy nawet sama J.Kowalczyk myślą o kasie gdy ciężko trenują? Odpuszczają czy tracą zapał gdy jej nie ma albo jest śmiesznie mała?

Porównanie bez sensu. Tu reprezentują przede wszystkim Polskę i nie mają przynależności klubowych pod względem zarabiania w nich pieniędzy. Poza tym takie starty np. w diamentowej lidze to typowe trzepanie kasy. Na dodatek wymienione przez Ciebie sporty są niszowe, i gdyby nie takie pojedyncze przypadki, typu Małysz, Kowalczyk czy Majewski to nawet nikt by o takich dyscyplinach nie mówił.

Piłka nożna w obecnym świecie to jeden wielki BIZNES, w którym wszechobecny jest kult pieniądza.

Dodam tylko, że takie zaangażowanie podczas sytuacji, kiedy piłkarze nie dostają kasy, zależy również od podejścia klubu do sprawy. Nie wiem jak to było w Wiśle ale wydaje mi się, że stawianie piłkarza przed faktem dokonanym, bez uprzedniego poinformowania go o tym, że będą opóźnienia w wypłatach, to jest kompletne olewanie zawodników. Trudno się potem dziwić, że zawodnik olewa klub.

SharksiK 02.01.2014 05:48

Ogólnie mamy podobne zdanie. Ja tylko nie akceptuje takiego podejścia że pilkarz nie daje z siebie maxa bo ktos mu zalega wyplate czy ma blisko do konca kontraktu.

To oczywiste że każdy sportowiec chciał by sie utrzymywać tylko z dyscypliny ktorą uprawia a nie jeszcze robić w fabryce po nocach. Większość naszych sportowców żyje dzieki śmiesznym stypendiom które muszą wywalczyć i bronić dlatego nie znaja czegos takiego jak odpuszczanie czy olewanie. A byle patałach grajek ma kontrakt i czy stoi czy lezy to mu sie nalezy wiec mamy takie patologiczne zachowania.
Jak by kase mieli za mecze to by zapierdalali jak male samochodziki zeby grac w nastepnym spotkaniu. Powinni kase wywalczyć jak większość sportowców a nie miec gwarantowane przy takim podejściu jakie u nas ma piłkarz.

Taki Małysz Majewski czy Kowalczyk zarabiali/ja bo sa najlepsi i jesli tylko beda to kasa bedzie. Odpuszcza to straca wszystko. Juz nie wspominając ze ich kasa jest tak naprawdę smieszna i po opłaceniu sztabow ,materialow cotygodniowych wypadow po calym swiecie pewnie na waciki starcza.

Taki Robert Mateja skakał całe życie i pewnie maluchem teraz jezdzi. Tez pewnie trenował nie mniej niz Małysz i zawsze na maxa spięty zeby sie o kolejną bulę nieroztrzaskac. W Planicy to go z 40 belki puszczali gdy inni z 15 max jechali zeby chociaz martwym ciagiem za choinki doleciał to on i tak zawsze spoznil odbicie dostał ostro wiatr w plecy i o bule juz ledwo po wybiciu szurał końcówkami Polsportów . Zeby chociaż do 30 wejsc i zgarnąć kopertę to nawet telemarka na buli zaznaczał. Musiał walczyc o kase a nie bac sie.

Agata Wróbel vel kruszynka co 300kg w podrzucie trzaska robi w Londynie na Recyklingu. Nosi skipy na plecach, opony bez podnośnika zmienia czy szyny kolejowe montuje po 160kg. I dlaczego?
Bo nie jest w stanie sie z sportu utrzymać wiec daja maxa w robocie.

Jesli jeden czy drugi skamle bo sa problemy z kasą a nie daj boże olewa przez to mecze to zasługuja na kopa w dupe z klubu. I powiedziec wprost ...kasy nie ma bo jestescie takimi szmaciazami ze nawet byle frajer was niechce kupic. Jestescie zwyklym balastem ktory sie nigdy juz nie zwroci. WYP...

rafkur 02.01.2014 08:13

Sportowcy typu Kowalczyk, Majewski czy Małysz to są ludzie którzy ciężką pracą doszli do czegoś wspinając się powoli w drabince zarobków. Piłkarze zawodowi w mojej ocenie już od wielu lat nie są sportowcami a tylko pracownikami. Kolejna sprawa, w piłce lądują zazwyczaj raczej - starając się być delikatnym - średnio inteligentni chłopcy, którzy dodatkowo jak są przyzwoici na boisku zaczynają bardzo szybko zarabiać pieniądze o jakich wymieniona chociażby wcześniej Kowalczyk zaczęła myśleć po wygraniu Pucharu Świata. Przeskakują pewien etap i stąd się bierze problem. Taka Kowalczyk po 15 latach treningów, w zeszłym sezonie nie zarobiła pewnie połowę tego co taki powiedzmy wałkowany od kilku stron Małecki. No w porywach zarobiła tyle samo. Ile w jej przypadku trwało dochodzenie do takiej kasy a ile w przypadku piłkarza?
Sportowcy zarabiają tylko wtedy jak są najlepsi ( na Świecie a nie w Polsce), piłkarze jak menadżer załatwi im dobry kontrakt. Siatkarze, koszykarze itp wywodzą się przeważnie z druzyn akademickich gdzie trzeba jednak reprezentować jakis tam poziom intelektualny, piłkarze często mają skończona podstawówkę.

gypsy 02.01.2014 09:28

O Miśkiewicza kłócą się dwaj agenci sportowi - całość tutaj: http://wisla-krakow.przegladsportowy...174,1,727.html

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Przegląd Sportowy
Trwa zamieszanie wokół transferu bramkarza Wisły Kraków Michała Miśkiewicza. Robi się poważnie. Teraz do akcji zmuszeni są wkroczyć prawnicy...

Szkocki menedżer Paul Atkin zagiął parol na bramkarza Białej Gwiazdy. Od kilku dni kusi go różnymi propozycjami, pomijając Gianlukę Di Carlo - włoskiego agenta, z którym piłkarz ma podpisaną umowę. Di Carlo wypowiedział wojnę Szkotowi.

(...)

Stanowisko menedżera piłkarza, Gianluki Di Carlo:

Jako licencjonowany agent piłkarski, który reprezentuje Michała MIŚKIEWICZA na zasadzie wyłączności, jestem jedyną osobą, która mogłaby potwierdzić istnienie ewentualnych konkretnych ofert, o których Pan pisał, dotyczących mojego zawodnika.

Dla Michała MIŚKIEWICZA priorytetem jest odnowienie kontraktu z WISŁĄ KRAKÓW i ten fakt zgłosiłem formalnie miesiąc temu w Krakowie Prezesowi Wisły, Panu Jackowi BEDNARZOWI. Fakty są takie, że MIŚKIEWICZ chce pozostać w WIŚLE KRAKÓW.

Piłkarz wyszedł naprzeciw znanym problemom finansowym klubu, przedstawiając żądania finansowe na poziomie znacznie niższym, aniżeli mógłby aktualnie to uczynić. Obecnie oczekujemy na odpowiedź ze strony klubu w pierwszym tygodniu stycznia. MIŚKIEWICZ ma teraz kontrakt drugiego bramkarza, zaś postępy w jego umiejętnościach zawodowych są tak znaczne, że nie umknęły uwadze także obserwatorów zagranicznych.

Wydaje mi się zupełnie bezzasadnie, iż ilekroć wspomina się w niektórych polskich mediach o doświadczeniach włoskich zawodnika, traktuje się je jako rodzaj "wakacji-studiów". Takie podejście jest całkowicie powierzchowne. Gdyby Michał pozostał w klubie KMITA ZABIERZÓW i nie znalazł się w drużynie młodzieżowej AC MILAN oraz CHIEVO, gdzie trenerami bramkarzy byli znakomici profesjonaliści, tacy jak np. Claudio FILIPPI, aktualny trener bramkarzy JUVENTUSU, to Miśkiewicz nie mógłby rozwojach swych umiejętności w WIŚLE KRAKÓW, gdzie znalazł się dzięki intuicji Prezesa Jacka BEDNARZA (który w czasie kiedy Michał Miśkiewicz znalazł się w WIŚLE był również Dyrektorem Sportowym klubu), a zwłaszcza po objęciu funkcji trenera przez Franciszka SMUDĘ i pracy jego Sztabu Szkoleniowego ze względu na okazane zawodnikowi zaufanie, szkolenie w zakresie techniki bramkarskiej i poprawy umiejętności zawodowych.

W konkluzji chciałbym poinformować, odnośnie do bezpośrednich kontaktów z piłkarzem Michałem MIŚKIEWICZEM ze strony agenta piłkarzy z licencją szkocką, Paula ATKINA, iż stanowi to naruszenie norm FIFA, które zabraniają kontaktowania się z piłkarzem mającym ważną umowę z innym agentem; i w związku z tym upoważniłem moich Adwokatów do podjęcia formalnych kroków prawnych wobec kolegi Paula ATKINA.

Z wyrazami szacunku

Gianluca DI CARLO


wolfy 02.01.2014 12:08

A Stolarski nie wyklucza przejścia do Legii - patrz strona główna TWSD.
Ciekawe jak będzie wyglądał nasz skład w czerwcu tego roku. Na pewno inaczej...

silver03 02.01.2014 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1343418)
A Stolarski nie wyklucza przejścia do Legii - patrz strona główna TWSD.
Ciekawe jak będzie wyglądał nasz skład w czerwcu tego roku. Na pewno inaczej...

Te wspomniane 3 transfery z klubu to zapewne właśnie Stolarski, Mały i Bunoza.

63.5 Kg 02.01.2014 12:29

Szacunek dla Pawła ze nie bylby negatywnie nastawiony do transferu do Legiunii.

Wislak z krwi i kosci...szacunek...

Mati_ 02.01.2014 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez silver03 (Post 1343421)
Te wspomniane 3 transfery z klubu to zapewne właśnie Stolarski, Mały i Bunoza.

A Sarki?
Stolarski zapewne zostanie.

Lukasz 02.01.2014 12:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1343418)
A Stolarski nie wyklucza przejścia do Legii

Każdy chce zdobyć choć raz MP i się wybić, a przy okazji zarobić dobre pieniądze.
Generalnie będzie żenua jeśli przejdzie do L i 'warsiafka' zarobi na nim kilka baniek. Ogólnie z wywiadu wynika że Wisła jest dla Pawła zamkniętym rozdziałem.

GK:
http://www.gazetakrakowska.pl/artyku....html?cookie=1

szprotson 02.01.2014 12:50

a czemu niby będzie żenua?
taki Zlatan to grał w Interze, Milanie i Juve. On też jest żenua?

Piłkarz idzie tam gdzie ma lepszą wizje rozwoju itp itd. Zmieniając pracę idziesz z reguły do lepszej...

domin_czyzyny 02.01.2014 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1343426)
Każdy chce zdobyć choć raz MP i się wybić, a przy okazji zarobić dobre pieniądze.
Generalnie będzie żenua jeśli przejdzie do L i 'warsiafka' zarobi na nim kilka baniek. Ogólnie z wywiadu wynika że Wisła jest dla Pawła zamkniętym rozdziałem.

GK:
http://www.gazetakrakowska.pl/artyku....html?cookie=1

jeśli odejdzie do Legii to zamknie ten rozdział raz na zawsze...Jeśli odejdzie zagranicę na rozsądnych warunkach, nawet na takich jak ekwiwalent za wyszkolenie będzie mógł tutaj wrócić.

Jeśli jednak splami honor i odejdzie do "L" to znaczy, że On i Jego Ojciec to zwykła sprzedajna ....a. Prostytutka, która dla kasy zrobi wszystko, splami nawet honor własny i swojej rodziny.

Szprotson tyle, że piłka w swej tradycyjnej formie to nie tylko pieniądze, to także tradycja, honor i zasady.
W nowoczesnym futbolu owszem nie ma to znaczenia, bo tam liczy się tylko kasa, duże transfery i itp.: http://www.youtube.com/watch?v=wHZZZyZV6Mg

Piłkarz ma prawo wybrać wszystko co zechce, nawet przejśc z Wisły do Legii lub sracovii, ale my wtedy mamo prawo to nazwać po imieniu. Jeśli to zrobi to mam nadzieje, że zostanie jeszcze pół roku i nasłucha się o sobie i swoim ojcu wielu słów prawdy...

Lukasz 02.01.2014 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1343427)
a czemu niby będzie żenua?.

Żenua ze strony klubu.
W naszym interesie jest stanąć na głowie by nie dopuścić aby przeszedł do Legii. jeśli nie jesteśmy w stanie go przekonać by u nas został niech idzie do Juve. L wypada mu obrzydzić za wszelką cenę. Kontrakt podpisać choćby na rok. Powód zamknę w dwóch literach - PR.

Czyli wypadałoby uniknąć kwasu w postaci:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1343428)
Piłkarz ma prawo wybrać wszystko co zechce, nawet przejśc z Wisły do Legii lub sracovii, ale my wtedy mamo prawo to nazwać po imieniu. Jeśli to zrobi to mam nadzieje, że zostanie jeszcze pół roku i nasłucha się o sobie i swoim ojcu wielu słów prawdy...

a w zamian usłyszeć "Paweł jako nasz wychowanek może liczyć na specjalne traktowanie i specjalne względy, w tym także na wyjątkowe zarobki jak na nasze warunki. Dbamy o naszych wychowanków, o nasze diamenty.".

Edit:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1343428)
jeśli odejdzie do Legii to zamknie ten rozdział raz na zawsze...

Owszem, ale kto bogatemu zabroni.
Czy Lewandowski tęskni za Zniczem Pruszków/Lechem? Wątpię.

emjot 02.01.2014 13:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1343428)
jeśli odejdzie do Legii to zamknie ten rozdział raz na zawsze...Jeśli odejdzie zagranicę na rozsądnych warunkach, nawet na takich jak ekwiwalent za wyszkolenie będzie mógł tutaj wrócić.

Jeśli jednak splami honor i odejdzie do "L" to znaczy, że On i Jego Ojciec to zwykła sprzedajna ....a. Prostytutka, która dla kasy zrobi wszystko, splami nawet honor własny i swojej rodziny.

Szprotson tyle, że piłka w swej tradycyjnej formie to nie tylko pieniądze, to także tradycja, honor i zasady.
W nowoczesnym futbolu owszem nie ma to znaczenia, bo tam liczy się tylko kasa, duże transfery i itp.: http://www.youtube.com/watch?v=wHZZZyZV6Mg

Piłkarz ma prawo wybrać wszystko co zechce, nawet przejśc z Wisły do Legii lub sracovii, ale my wtedy mamo prawo to nazwać po imieniu. Jeśli to zrobi to mam nadzieje, że zostanie jeszcze pół roku i nasłucha się o sobie i swoim ojcu wielu słów prawdy...

Nie on pierwszy nie ostatni: vide Kusto, Marcin Jałocha.
Nie dramatyzuj, nie szarp odzienia bo Rejtanem chyba nie jesteś.

Patrząc na rozwój czy raczej "rozwój" Furmanów, Żyrów i innych im podobnych podpisanie kontraktu do L. to skazanie się na polską szarzyznę ligową i takiż rozwój (pomijam to że na jego pozycji prawego obrońcy jest Broź, Bereszyński i ewentualnie Rzeźniczak). Nie sądzę też żeby u nas rozwijał się jak jakiś turbokozak. Zwłaszcza u Franciszka.
Jedyna szansa to wyjazd za granicę. Co nie znaczy że tam na pewno osiągnie sukces.
Niemniej jednak ma tam przynajmniej szansę - i to tak ze dwa razy większą niż w polskiej lidze i przy polskich nawykach, trenerach, właścicielach itp. itd...

SharksiK 02.01.2014 13:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1343427)
a czemu niby będzie żenua?
taki Zlatan to grał w Interze, Milanie i Juve. On też jest żenua?

Piłkarz idzie tam gdzie ma lepszą wizje rozwoju itp itd. Zmieniając pracę idziesz z reguły do lepszej...

Tylko ze Zlatan nie byl wychowankiem zadnego z tych klubow wiec niemial zadnych zobowiazan.

I po huju lepsza droga rozwoju, z gowna do gowna? Przeciez i tak chodzi zeby z tego kraju s.......ic wiec jesli jest dobry to i tak wyjedzie.

Trzeba tez miec zasady w zyciu i nimi sie kierowac. Wtedy wiesz ze nikt nie nazwie Ciebie szmata bo i dlaczego?
Jesli wypniesz sie na wszystko co do tej pory byla dla ciebie wazne ? Jesli wypniesz sie na ludzi ktorzy wierzyli w Ciebie i poswiecili ci troszke wlasnego zdrowia, to kim jestes w ich oczach?
Zwykla ....a i strata czasu...i taka osoba jest doskonale tego swiadoma.

Lukasz 02.01.2014 13:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1343435)
... lepsza droga rozwoju, z gowna do gowna? ....

Choćby dlatego żeby w tym roku zaliczyć MP i pokazać się w europie. Krócej i pewniej się nie da, zarabiając przy okazji największe możliwe pieniądze. A poziom szkolenia nie gorszy.

Ogólnie życzyłbym sobie aby Paweł pozostał w Wiśle, trzymam kciuki, no ale .... jak ładnie napisał Rafkur:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1343405)
Piłkarze zawodowi (..) już od wielu lat nie są sportowcami a tylko pracownikami.

Niech się dalej rozwija poza granicami kraju jak już musi odejść. A jak nie to niech zostaje u nas i pracuje na solidny transfer podobnie jak pracowali Lewandowski czy Błaszczykowski.

speedfashion 02.01.2014 14:31

Ciężka schizofrenia zapanowała w nowym roku. Byli kiedyś w Wiśle obcokrajowcy, to domagano się młodych Polaków, którzy dadzą się pokroić za klub, grając za czapkę gruszek i pomarańczy. Przyszły lepsze czasy, kibice zyskali młodych Polaków, zaczęli tłumnie pojawiać się na R22 m. in. dla Radovica, Dwaliszwiliego itp.

Teraz znowu okazało się, że jeden z tych wychowanków (WYCHOWANKÓW!) nie wyklucza transferu do Legii, a można tu wyczytać porównania do Zlatana (szanujmy się, może i dobry piłkarz, ale komediant jakich mało) i inne treści o piłkarzach - pracownikach. Jasne, Wisła nie funkcjonuje ostatnio najlepiej, ale jej jutro zależy i od nas (kibiców), i od piłkarzy, którzy są TU i TERAZ. Jeśli mamy mieć takich wychowanków, to lepiej pojeździć po świecie i pozbierać zawodników ze wszystkich jego zakątków.

mistico 02.01.2014 14:36

weźcie pod uwagę, że jak odejdzie Bunoza, a nie przyjdzie nikt w jego miejsce, to równie dobrze Burliga może pójść na lewą stronę, a wtedy Stolarski wskoczy na prawą obronę.

cfa 02.01.2014 14:42

A wg mnie to zagranie które ma zmotywowac Pana Jacka znanego tu i tam jako Łysy ....j do wysilenia się z propozycja kontraktową dla Pawła.

silver03 02.01.2014 15:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1343443)
A wg mnie to zagranie które ma zmotywowac Pana Jacka znanego tu i tam jako Łysy ....j do wysilenia się z propozycja kontraktową dla Pawła.

Dorzuć się do kontraktu to Jackowi zadanie ułatwisz

szprotson 02.01.2014 15:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1343440)
Teraz znowu okazało się, że jeden z tych wychowanków (WYCHOWANKÓW!) nie wyklucza transferu do Legii, a można tu wyczytać porównania do Zlatana (szanujmy się, może i dobry piłkarz, ale komediant jakich mało).

Nie chcę wiedzieć kto wg. Ciebie jest dobrym piłkarzem skoro ten jest może i dobry.W moim porównaniu nie chodziło jednak o umiejętności Szweda tylko o kluby w których grał i w których go ...chcieli.

Wisła to My. wiesz co to znaczy? Ze odejdzie Brożek, odejdzie Małecki, odejdzie Stolarski a My dalej będziemy.
Jak Stolarski chce iść do Legii niech idzie. Chce do Cracovii - niech idzie jego wybór!

teksty o honorach i innych polecam włożyć między bajki jesli jeszcze tam nie leżą.

Drozd 02.01.2014 16:09

Warto sobie zadać pytanie dlaczego chce odchodzić. Wygrał już z Wisłą wszystko? Czy może uczy się na błędach Małeckiego i innych wychowanków których klub traktował jak wyrobników. Takie są skutki...

ABGwislakABG 02.01.2014 16:46

Pokazać w Europie? W przypadku Legii? Buahahahaha na TWSD Awards 2014 masz już 1 głos :)

TOMEK 11 02.01.2014 16:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1343449)
Warto sobie zadać pytanie dlaczego chce odchodzić. Wygrał już z Wisłą wszystko? Czy może uczy się na błędach Małeckiego i innych wychowanków których klub traktował jak wyrobników. Takie są skutki...

:rotfl::rotfl::rotfl:

typ od kilku lat co roku odwala coś grubego, a Ty chcesz z niego robić jeszcze ofiarę? :lol:


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:13.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl