Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

PabloTS 22.12.2013 13:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1342804)
Jak to co broni? Ano to że jest zarówno piłkarzem Wisły jak i jej kibicem a to bardzo rzadka kombinacja w dzisiejszym świecie.

Ja bym sobie życzył żeby każdy nasz piłkarz miał takiego jobla na punkcie klubu jak Małecki. Jeśli ty tego nie dostrzegasz to oznaczaq że z ciebie taki kibic jak z Małego L.Messi albo Rooney, do wyboru bo huj wie kogo cenisz bardziej za dobrze ułożoną stópkę.

A że nie pioszedł na spotkanie? I huj z tego...ja tez jak bym był na coś w....iony to bym nie poszedł i miał na to wyjebane co inni powiedzą. Mam tam jakieś parametry swojej dumy i jeśli uznam że kłade na coś lagę to to robię a nie idę do szefa prośić o wolne, co najwyżej dzwonie że mam 43 stopnie gorączki jednocześnie popijając piwko i uciszając rozbawione towarzystwo.

A co do twórczości słownej Małeckiego to sorki ale w czym widzisz problem? Czy jęsli nie wyraża sie zgodnie z twoimi upodobaniami to oznacza że wyraża się żle? Durnota do kwadratu.
Ma swoje kwiatki i ma swoje cytaciki ale za nic w świecie bym nie chciał żeby stał się pustą wydmuszką i bezpłciowym suflerem ... Od poprawności i ułożonych rozmówek to się kolego po prostu żygać chce! isic)

Ja osobiście preferuję proste .......nięcie niż słodkie pierdnięcie kolego. Jakoś juz tak mam że dażę większą sympatią i szacunkiem ludzi którzy może i nie zawsze mówią to co mi się podoba jednak wiem że walą prosto z mostu, jednocześnie wyzbywają się wszelkich nie domówień. Gardzę osobami które kraczą gdy wymaga tego sytuacja a jednocześnie dobierają słowa w myśl zasady "wilk syty i owca cała", wchodżąc głęboko w dupę, delikatnie oczywiście...

Będzie mi brakowało "kim ty ....a pedale jestes" , " Co ....a?!" "
a na kolejne wy.......enie gwiżdżącej i rozczarowanej niedzielnej klienteli, zwiedzonych posiadaczy wejściówek czy głodnych przydupasów którzy byli na stadionie tylko dlatego bo ktoś znajomy chodzi na Wisłę a innych kolegów po prostu nie ma...
możemy czekać lata świetlne...

Dla mnie jako kibica Wisły Kraków Małecki to nie tylko piłkarz ale i wierny kibic. Nie mnie oceniać czy jest lepszy czy gorszy bo sam święty nie jestem a co do samych umiejętności piłkarskich to powiem:
są w drużynie większe drewna i niedorozwoje taktyczne ale i znajdą się gracze którzy wnoszą do drużyny więcej, wiele więcej.
Szanuję go za to że jest swój chłop, dlatego jego plusy przysłaniają mi minusy. Na pierwszy plan wbija się brameczka z Górnikiem w Zabrzu gdzie po raz pierwszy zachwycił kibiców w Polsce...I mimo że kariera nie potoczyła się pewnie tak jak by każdy mu życzył to przy tej Wiśle był, jednocześnie stając sie jednym z najbardziej wyzywanych piłkarzy. Nie dlatego że robił kułeczka czy klnął jak szefc a dla tego że na każdym kroku podkreślał przywiązanie do Białej Gwiazdy czasami zapominając że ludzie patrzą, patrzą i czekają na jego potknięcie,

Powodzenia Patryk!

nie będę komentował twojego posta....bo w sumie nie ma co komentować.....
to jest twoje zdanie...ja mam zdecydowanie inne..moze przez to ze jestem duzo starszy od ciebie....mnie juz takie zachowania jak Patryka nie imponują i mam prawo sie z nimi nie zgadzać...może i jest równy chłop...niewiem nie znam go prywatnie i nie mam nic do niego jako człowieka...ale co innego podejście do wykonywanej pracy a co innego kibicowanie.....równiez tak jak ty życze mu powodzenia w innym klubie

serek.c2 22.12.2013 13:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez siara (Post 1342823)
W Klubie czy zakładzie pracy, etc. obowiązkiem jest dbanie o dobry wizerunek i solidne wykonywanie obowiązków.I dajmy już Patrykowi spokój. Ja do chłopaka nie mam żalu pretensji. Chcę tylko uzmysłowić, by nie robić z Niego idola, bohatera, wzoru. Tylko tyle.

A ktoś tu robi z niego bohatera czy stawia go za wzór? Mówimy teraz o konkretnej sprawie przejaskrawionej (celowo?) przez Smudę. Ja naprawdę nic złego w jego zachowaniu nie widzę (jeśli oczywiście prawdą jest, że powiadomił organizatorów o swojej nieobecności). Jak już pisałem - chłopak sporo za uszami ma, ale od wielu miesięcy swoim zachowaniem nie daje podstaw do krytyki jego pozasportowych poczynań.

TOMEK 11 22.12.2013 14:05

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...1e2f&_ticrsn=5

dać ze 100k euro kary za działania na szkodę klubu, wytransferować w zimowym okienku bez żalu i nie wracajmy już do tego pana..

PabloTS 22.12.2013 15:38

Dywersja i samobójstwo
(…) Były selekcjoner reprezentacji Polski w piątek pakował się ze stadionu przy Reymonta. - Wyprowadzamy się do Myślenic - powiedział nam.
Zapytaliśmy trenera o to, czy nie żałuje tego, jak potoczyły się losy Patryka Małeckiego.
- Oczywiście, że szkoda Patryka, ale nic nie mogliśmy zrobić. On miał i nadal ma największy wpływ na to, w jakim kierunku potoczy się jego kariera. Nigdy nie miałem do nikogo osobistej urazy. Zresztą nie tylko ja, ale nie znam żadnego trenera, który trzymałby na ławce lepszego zawodnika od tych, którzy są na boisku - podkreśla Smuda.
Zapytaliśmy szkoleniowca "Białej Gwiazdy" o to, czy próbował rozmawiać z niepokornym "Małym". - Niejeden raz. Cały czas mu powtarzałem co ma robić na treningach i podczas meczów. Gdy pakowałem się dzisiaj, spotkałem w klubie Arka Głowackiego i Łukasza Gargułę. Wspólnie zastanawialiśmy się nad Patrykiem. Chłopaki mieli rację mówiąc, że to problem natury mentalnej. Gdy wszedłem do tej szatni w czerwcu, od razu odniosłem wrażenie, że Patryk jest trochę z boku drużyny. On tak naprawdę nie był jej częścią i tak już pozostało - kręci głową Smuda.
Nikt Franzowi nie może zarzucić, że nie stawiał na "Małego". Gdy tylko Małecki wyglądał w lidze dobrze, Smuda powoływał go do reprezentacji Polski. Także na początku sezonu Patryk był graczem pierwszego wyboru w Wiśle. W pierwszych dziewięciu kolejkach - za wyjątkiem spotkania ze Śląskiem (wszedł w 46. min) - "Mały" grał od początku. Smuda widział jednak, że skrzydłowy nie realizuje założeń, zwłaszcza tych w defensywie, więc go odstawił od pierwszego składu.
Na dodatek Małecki popełnił nietakt, rezygnując ze wspólnej kolacji z drużyną i właścicielem Bogusławem Cupiałem, jaką zorganizowano po ostatnim meczu ligowym z Pogonią Szczecin.
- Teraz jeszcze Patryk ogłosił - bez względu na to, że ma z klubem kontrakt, że nie chce już z nami grać, odchodzi. Jak takiego zawodnika wpuścić do szatni nawet wtedy, gdy nie znajdzie się chętny na niego? Gdzie jak gdzie, ale w szatni nie może być bałaganu! - grzmi Smuda.
W ten sposób zanosi się na definitywny koniec przygody z Wisłą Kraków Patryka Małeckiego. To wielka strata dla obu stron. "Mały" próbował już niekrakowskiego chleba w Turcji i szybko się przekonał, że zalatuje cokolwiek zakalcem. Wiśle ciężko będzie za półdarmo znaleźć zawodnika o porównywalnym potencjale. Ale bardziej zdyscyplinowanego taktycznie może się udać.
Autor: Michał Białoński, Interia.pl

rafkur 22.12.2013 16:21

Przywiązanie do klubu w przypadku piłkarza powinno być eksponowane przede wszystkim na treningu i podczas meczu. Sobol czy Głowa pokazywali to nie raz, chociaż słów o dozgonnej miłości od nich nie słyszał nikt za wiele.
Nie ma sensu ta cała dyskusja. Merytorycznych wypowiedzi tu za wiele się nie pojawia. Podział jest tylko na tych "zakochanych" i tych "anty".

Bez względu na wszystko brutalna prawda jest taka, że im szybciej Patryk odejdzie tym lepiej dla klubu. Smutny to koniec ale niestety aktualnie nic dobrego z tego związku wywiązać się już nie może.

For_FuN_ 22.12.2013 16:54

Do niektórych nigdy nie dotrze, że przywiazanie do klubu prezentuje sie przede wszystkim na boisku...tzn. gra na pełnych obrotach przez 90 minut, gryzienie trawy, walka o kazda piłke i 0 "gwiazdorzenia"(łapki do kolegów, przeciwnikow, itd, o niewybrednych wypowiedziach nie wspomianajac). Nie mowie o zachowaniach pozaboiskowych, czyli szanowaniu swojego klubu, a nie pluciu na zasluzonych Wiślakow(Moskal) i nie pluciu na koszulke(odmawiajac wyjscia na boisko). Wywiady i inne wypowiedzi sa na ostatnim miejscu...

milosz 22.12.2013 18:59

Mnie w całej sprawie interesuje tu co innego, którym to "kolegom" powiedział o swojej absencji i dużo ważniejsze .. dlaczego o tym nie poinformowali Smudy .., dlaczego tak to mnie interesuje, bo być może Pana Patryka już wkrótce w Wiśle nie będzie (może tak, może nie, może na stałe, może tymczasowo), ale ..pozostali nadal tu będą, a coś takiego jak wzajemna komunikacja, atmosfera, wzajemne zaufanie, wspieranie się nawzajem, pozostaje jako ważny problem.., bo piłka nożna to gra zespołowa, a klimat w klubie często ma kluczowy wpływ na końcowe wyniki sportowe.

panowie 22.12.2013 22:07

Mam wrażenie, że już kiedyś podobną sytuację przerabialiśmy... A główny bohater wrócił po połowie roku już (ponoć) odmieniony. Na jak długo?

funkykoval 22.12.2013 22:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1342842)
. Sobol ...........pokazywali to nie raz, chociaż słów o dozgonnej miłości od nich nie słyszał nikt za wiele.

Czy Sobol tak bardzo kochał Wisłę, że zgodziłby się grać za tyle samo co w Górniku ???? Przypomnę, że za ostatni sezon miał ok 200 tys euro...............

NIe musisz odpowiadać mi - odpowiedz sobie. Pozdrawiam

s1mone 23.12.2013 00:47

Co do Małego :

1) Forma sportowa do bani.
2) Komunikatywność na linii trener - zawodnik zerowa.
3) Zachowanie w stosunku do kibiców - bez komentarza.

Dodam do tego, że w przypadku Małeckiego mam dziwnego czuja, że jego alibi jest wymyślone, bo Patryk jak zwykle po fakcie zdaje sobie sprawę z pewnych rzeczy. Nie pierwszy raz już.

Jeśli jacyś nasi piłkarze 'wiedzieli' o jego wizycie w sądzie - podejrzewam, że sam ich namówił, żeby za niego poświadczyli.

Szczerze, Mały, z obecnym poziomem sportowym, z charakterem tykającej bomby zegarowej, nie pracujący nad sobą tylko obrażony na cały świat jest w Wiśle najzwyczajniej w świecie zbędny.
Nie jest w stanie nam pomóc piłkarsko, a może rozpierdalać szatnię od środka.

Z resztą mój szacunek i sympatia do Małeckiego z roku na rok, z wybryku na wybryk topnieje w oczach.

Swoją drogą to jest chyba najbardziej spektakularny zjazd w poziomie gry i oczekiwań kibicowskich w historii klubu.
Nie rozumiem jak facet, który w wieku 20-23 lat był ostoją drużyny gra takie NIC w sile wieku, mimo tego, że nie zaliczył żadnej ostrzejszej kontuzji.
On ewidentnie ma coś z głową i bardzo bym się zdziwił jeśli byłby w stanie nam cokolwiek jeszcze dać.

rafkur 23.12.2013 08:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1342866)
Czy Sobol tak bardzo kochał Wisłę, że zgodziłby się grać za tyle samo co w Górniku ???? Przypomnę, że za ostatni sezon miał ok 200 tys euro...............

NIe musisz odpowiadać mi - odpowiedz sobie. Pozdrawiam

Ile dał Sobol Wiśle? Ile dał Małecki Wiśle?
NIe musisz odpowiadać mi - odpowiedz sobie. Pozdrawiam

sevenheaven 23.12.2013 13:37

nie mówiąć o tym, że Sobol cały czas jeździ na mecze Wisły i wspiera skwk :)

syryls 23.12.2013 16:57

http://www.polsatsport.pl/pilka-nozn...l#.UrhabtLuJv_
Nie chce go już w Wiśle, nie zmądrzał, nie potrafi przyznać się do błędu co rusz stara się wymijająco odpowiadać o swojej grze, .......ąc cały czas o swoim niesamowitym charakterze

silver03 23.12.2013 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez syryls (Post 1342917)
http://www.polsatsport.pl/pilka-nozn...l#.UrhabtLuJv_
Nie chce go już w Wiśle, nie zmądrzał, nie potrafi przyznać się do błędu co rusz stara się wymijająco odpowiadać o swojej grze, .......ąc cały czas o swoim niesamowitym charakterze

Z wywiadu widać, że chłopak ma "wywalone" dosłownie na trenera, też trochę na kolegów z drużyny, zresztą wyczytać można, że nie czuje się częścią tej drużyny. Za samo podejście do trenera (jakikolwiek by on nie był) można mu już podziękować. Zresztą poukładany zawodnik, gdy nie gra nie ma problemu zapytać trenera co jest nie tak, no ale jak widać lepiej siedzieć cicho i jątrzyć. Szkoda wielka, na początku jego kariery strasznie liczyłem na niego, a teraz lepiej będzie dla wszystkich jak opuści ten klub, za wysokie progi.

huberix 23.12.2013 19:29

''Pewnie, że mógłbym. nie chciałem tego mówić ani trenerom, ani innym osobom, bo to była moja osobista sprawa.''

Przecież podobno mówił kilku zawodnikom ? On już sam kompletnie nie wie co mówi.

serek.c2 23.12.2013 20:05

A ja myślę, że masz raczej problemy z czytaniem i rozumieniem przeczytanego tekstu...

FraMat 23.12.2013 20:52

z drugiej strony Małecki ma rację mówiac, że po Smudzie można się spodziewać wszystkiego

syryls 23.12.2013 20:53

Żaden zawodnik nie ma problemów ze Smudą, nawet Burliga się podporządkował i gra na 110%

Blaszczu16 23.12.2013 21:46

Boruc, Żewłakow, Peszko, żaden...

silver03 23.12.2013 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blaszczu16 (Post 1342936)
Boruc, Żewłakow, Peszko, żaden...

Dlatego Boruc siedzi na ławie a gra Misiek, Żewłak już w sumie stary, a Peszko zwiedzający komendy no cóż lepszy jest od niego Sarki...

Gwiaździsty 23.12.2013 22:25

Dodałbym jeszcze Sobolewskiego, którego Smuda wymiśkował z Wisły, bo nie lubi silnych osobowości, takich którzy są w stanie powiedzieć mu w twarz "ale człowieku pier...lisz".

PhantomRanger 23.12.2013 23:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blaszczu16 (Post 1342936)
Boruc, Żewłakow, Peszko, żaden...

Jakoś w Lechu Smuda potrafił się z nim dogadać. Po prostu Smuda ma swoje zasady, a oni najzwyczajniej w świecie je olali.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1342947)
Dodałbym jeszcze Sobolewskiego, którego Smuda wymiśkował z Wisły, bo nie lubi silnych osobowości, takich którzy są w stanie powiedzieć mu w twarz "ale człowieku pier...lisz".

Równie dobrze gdyby Sobolewski został to Chrapek nawet by murawy nie powąchał. Dajmy spokój już Sobolewskiemu bo co miał dać Wiśle to dał. Był ostoją Wisły przez długi czas lecz to już historia. Jednak nie jest bez skazy, bo też przyłożył rękę do zwolnienia Petrescu, bo "za ciężkie treningi" były wówczas.

huberix 24.12.2013 11:04

https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theater


Wisła już sławna w Haiti, za sprawą Donalda xDDDDD

SharksiK 24.12.2013 15:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez silver03 (Post 1342918)
Z wywiadu widać, że chłopak ma "wywalone" dosłownie na trenera, też trochę na kolegów z drużyny, zresztą wyczytać można, że nie czuje się częścią tej drużyny. Za samo podejście do trenera (jakikolwiek by on nie był) można mu już podziękować. Zresztą poukładany zawodnik, gdy nie gra nie ma problemu zapytać trenera co jest nie tak, no ale jak widać lepiej siedzieć cicho i jątrzyć. Szkoda wielka, na początku jego kariery strasznie liczyłem na niego, a teraz lepiej będzie dla wszystkich jak opuści ten klub, za wysokie progi.

A gdzieś ty takie bzdury wyczytał?

Z wywiadu widać że Małecki ma chyba sam tego już dość. Prawdę mówiąc, czytając podobne twojemu komentarze to się mu nie dziwię. Cokolwiek zrobi to żle i jeszcze te wnioski...wyssane z palca.

Poukładany zawodnik?
Przede wszystkim trzeba umieć podejść do zawodnika a nie wiecznie odwiniać go za to że jest trudny. To właśnie rola trenera by do kazdego zawodnika dotrzeć indywidualnie a nie nie rozmawiać od pół roku i .......ić publicznie kocopoły.

Tak, Patryk nie jest poukładany i może nawet nie jest dobrze wychowany, zresztą wie o tym pół Polski, żadna tajemnica. Ale to nie powód by wiecznie go kopać. Wręcz przeciwnie, trzeba mu pomóc w tym by stawał się normalny. Chęci on sam na to ma, tylko szkoda ze brakuje profesjonalisty który przełoży złość na umiejętnośći, które bezprzecznie posiada i notuje się nimi w czołówce polskiej ligi.

Szkoda chłopaka. Całe piłkarskie życie w Wiśle i może nie zawsze było profesjonalnie ale któż niepopełnia błędów? Tym bardziej że tak długo z nami jest więc to normalne że się tego troszkę nazbierało.
Ale też pełno było tych dobrych chwil , nie zapominajmy o tym. A z resztą pozwolę przypomnieć kolegom
http://www.youtube.com/watch?v=YtWrVOoB0xU
W końcu wychowanek...

gypsy 25.12.2013 15:30

Jacek Bednarz o Małeckim

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krakow.sport.pl
- Ma zgodę na transfer. Nie wyrzucam go, ale zadeklarował, że chce odejść i nie będziemy robili mu przeszkód. Powiedziałem mu wprost: jeśli nie jesteś tu szczęśliwy, to nie ma sensu cię dręczyć. Ale nie zakładam, że dojdzie do rozwiązania umowy. Istnieje przecież instytucja spowiedzi i magiczne słowo "przepraszam". Potrafi czynić cuda, gdy mówi się je z przekonaniem - mówi Bednarz w rozmowie z krakow.sport.pl.

Prezes Wisły nie ukrywa, że Małecki ma trudny charakter. - Patryk nie jest łatwym człowiekiem, ale nie uważam go za syna marnotrawnego. Szanuję jego prawo do wyboru. Jak odejście uczyni go szczęśliwym, to nie będziemy z niego robili męczennika - dodaje Bednarz.


Eraziel 26.12.2013 19:59

Franciszek Smuda: Zatrudniłem go, bo było mi żal

http://www.sport.pl/sport/1,65025,15...em_go__bo.html

darean 27.12.2013 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eraziel (Post 1343083)
Franciszek Smuda: Zatrudniłem go, bo było mi żal

http://www.sport.pl/sport/1,65025,15...em_go__bo.html

Czytałem to ale wydaje mi się że jako rezerwowy narazie może być nic za niego nie zapłaciliśmy i nie ma wysokiej pensji nie zaszkodzi nam tym bardziej że mam bardzo małą kadrę

nemox007 27.12.2013 11:51

Pastor Osman Chavez!

http://www.krakow.sport.pl/sport-kra...o_z_serca.html

wolfy 29.12.2013 18:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1342836)
Odzywa się ten, co porównywał Łobodzińskiego do kosza na śmieci i bidona...

Porównywałem go też do kołka. I parę innych porównań by się pewnie znalazło (pamięć już nie ta), bo był zwyczajnie marnym piłkarzem.

Tylko co to ma do tematu? Nie przypominam sobie, żebym atakował naszego byłego asa personalnie, za to jakim jest człowiekiem. Był za słaby na ówczesną Wisłę, do tego korupcyjna przeszłość...
Ale nikt nie robił na niego nagonki z byle powodu.

Sugerowanie, że to z zawiści, tudzież innych złych emocji się Łobodzińskiemu obrywało - cóż, litościwie tego nie skomentuję. Żurawski, Sobolewski, Szymkowiak czy Głowacki też super zarabiali, a jakoś po nich nie jechałem. Po wielu innych - nie kopiących się po czole - również.
Ogólnie, to chyba nie zrozumiałeś o czym dyskusja, ale czułeś przemożną potrzebę utarcia mi nosa. Wyszło jak zwykle...

********************************************

Patryk powinien odejść dla własnego dobra - najlepiej za granicę, bo tu z braku innych tematów dziennikarze będą mu dorabiali opinię "złego chłopca" przy każdej możliwej okazji.
Czy zasłużoną?

Pije, bije kolegów z drużyny, chodzi do burdeli? Połamał komuś nogę na boisku? Jest uzależniony od hazardu, ma długi "na mieście"? Może gra u bukmachera?
Nie.
To może chociaż jakiś skandal obyczajowy? Przeleciał żonę kolegi z szatni, ma chłopaka?
Eeee, nie.

Potrafiłbym wymienić kilkudziesięciu piłkarzy którzy mieli/mają poważne problemy. Takie, które zagrażają nie tylko ich karierze, ale normalnemu życiu. Również w obecnej Wiśle są tacy. Małecki do nich nie należy.
Wystarczy trener, który do niego dotrze (jak Skorża czy Maaskant) i chłopak znowu bedzie grał na ile potrafi. Tyle, że już raczej nie w Wiśle. Ale my akurat mamy kłopot bogactwa w ofensywie...

Cała ta "afera" tutaj, to banda żenujących frustratów udowadniających, że są lepszymi kibicami niż Małecki* i że oni się od razu na nim poznali. Przy okazji można mu zarzucić wszystko, od kłamstwa po choroby psychiczne (serio).
Z zewnątrz to historia jakich wiele - piłkarz nie dogaduje się z trenerem/szatnią i chce zmienić otoczenie.

Na zakończenie, w ramach dobicia was psychicznie: - jedno jest pewne. Gdziekolwiek odejdzie Patryk, dostanie lepsze pieniądze niż w Wiśle. Takie są realia finansowe, że u nas ma kontrakt juniorski i byle klubik z drugiej ligi rosyjskiej czy ukraińskiej go spokojnie przebije :D
Mam nadzieję, że boli.
__________________________________________________ ____________________
* kibicami może są lepszymi (nie wiem jak to ocenić), piłkarzami raczej nie

El'kabat 29.12.2013 19:07

Był też często zajebany jak kosz na śmieci...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:54.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl