![]() |
Były na tym forum już ostre odloty, ten mecz powinien zadziałać trzeźwiąco.
|
Cytat:
I tak, nie spodziewałem się aż takiego bagna/gnoju.jak to co widzieliśmy w Niepołomicach. No nic, 7 wygranych w 8 meczach. Jeszcze 8 potyczek i przynajmniej straty się znacząco nie powiększyły do rywali po tej kolejce. |
Wydawało się że może ten awans pójść gładko, wręcz może się skończyć kilkupunktową przewagą nad wszystkimi, ewentualnie nad 3cim miejscem, a okaże się tak jak to w sporcie, niepewność i walka do końca bo wiadomo, że póki idzie to można wymyslać, że będzie passa 15 wygranych pod rząd, ale raczej co któryś mecz coś się zatnie (nawet będąc w sztosie) i przeważnie tak się kończy, że można być czegokolwiek pewnym 1 czy 2 kolejki przed końcem.
My byśmy ten awans zrobili w cuglach gdyby nie pierwsza część sezonu. Teraz trzeba było gonić i mało prawdopodobne było to, że co mecz będą 3 punkty. Zobaczymy co dalej, mam nadzieję, że znowu wpadnie kilka wygranych szybko. |
W piątek ze Stalą Rzeszów muszą być3 punkty , bo jak się to zatnie to będzie nieciekawie...
|
Awans "gładko" to nie jest w naszym stylu. Tu musi być dramatycznie, z emocjami do ostatniego meczu.
Nic poza 3 punktami nie zostało w Niepołomicach stracone. Co więcej, czołówka tracąc punkty daje i nam oddech, że w pozostałych 8 spotkaniach nie musimy wszystkiego wygrać by awansować. Grunt że dalej wszystko w swoich rękach. |
Cytat:
Było wywalić Brzeczka po spadku, to może inaczej by to wyglądało. Ba, jego w ogóle nie trzeba było zatrudniać, no ale teraz to się łatwo mówi. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Dlatego zmian jest mało/lub i są w późnych fazach meczu (80 min+). Nikt myślę że nie ukrywa że kadra jest dość słaba jakościowo o czym świadcza choćby minuty Ondraska który rok nie grał w piłkę. Pewnie jakby boisko było w lepszym stanie to i Kuba byłby w kadrze
Mamy dobrze przygotowana fizycznie żelazna 11, ale w takich meczach jak ten z Puszcza aż prosiło się zrobić nawet taktyczne zmiany jak np od początku Żyro i Basha. Na pewno niczym nie zaskoczyliśmy Puszczy, wiec nie pomogliśmy sobie w wyrwaniu korzystnego wyniku. W temacie właściwego wątku, śmiem twierdzić że jeśli ŁKS w najbliższych 2 meczach wywalczy 6 pkt (czyli na wyjazdach z TBB i Łeczna) to będzie można ich już koronować na 1 miejscu w lidze. Na 7 meczów do końca mając do nas 9 pkt to już nie jest do odrobienia. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie na tą chwilę nie mamy już wszystkiego w swoich rękach.Straciliśmy kontrole nad Puszczą właśnie.Miejmy nadzieję że tylko do jutrzejszego wieczora a nie na dłużej.Teraz dobry wynik dla nas w zaległym meczu to remis albo zwycięstwo TBB i wtedy odzyskamy kontrolę. Przed startem rundy też nie mieliśmy wszystkiego w swoich rękach.Nawet ta seria która zakończyła się w sobotę w Niepołomicach nie musiała dać tak dobrego wyniku w tabeli gdyby nie cienkie punktowanie Chrobrego czy Puszczy i przeciętne Arki. |
Cytat:
Natomiast jeśli dzisiaj ŁKS wygra z Łęczną o wygraniu ligi można już chyba zapomnieć |
Cytat:
|
kiedy oni wogle maja ten zalegly mecz ?
|
Cytat:
TBB - Puszcza odrabiają zaległy mecz 12.04. i tu zgadzam się że remis byłby wynikiem idealnym. Puszcza gra tak fatalnie na wyjazdach że mówienie że ja straciliśmy z zasięgu jest czysto teoretycznie. |
Cytat:
Wygraliśmy 7 razy pod rząd = rzuciłem monetą i 7 razy była reszka, na pewno kolejne 9 razy wypadnie reszka... Takie oto myślenie prezentujesz. Normalne jest, że w końcu porażka RACZEJ musiała przyjsć i myślenie, ze serii będzie trwała wiecznie, a wszyscy będą jeszcze dodatkowo tracić punkty jest bez sensu nawet w wątku statystycznym. Bo własnie statystycznie PARADOKSALNIE wszystkie przed tą kolejką w swoich rękach nie mieliśmy. No chyba, ze dalej wolisz żyć w przekonaniu, że jeśli odrobiliśmy z 10 miejsca na 3 miejsce, mieliśmy serię 7 wygranych z rzędu to wystarczy jeszcze wygrać tylko 7-8 meczów, najlepiej to 7 kolejnych pod rząd i jest to wielce możliwe więc wszystko od nas zależy... Zgodnie z teorią niby miałeś racje ale też zgodnie z teorią i praktyką to nie miałeś racji, bo liczenie na to, ze ustanowimy rekord wygranych np 13 pod rząd było po prostu niepoważne. Można powiedzieć, że za szybko wychyliłeś się ze stwierdzeniem, że jeśli wygramy xxx to wszystko w naszych rękach i niestety dla nas akurat w tym momencie to wyszło jak przejebaliśmy i szybko zostało to zweryfikowane przez los. Równie dobrze teraz możemy napisać, ze wszystko w naszych rękach, I chociaż nie zgadza się to matematycznie z sytuacją w tabeli to skoro i tak liczyliśmy na praktycznie wygrywanie każdego meczu, to ta porażka "pomaga" nam w przerwaniu budowania "niemożliwej" serii i teraz znowu bardziej prawdopodobne staje się wygranie 7 razy pod rząd niż wygrywanie 14 razy pod rząd... W związku z tym mimo że matematycznie to się nie zgadza, to sytuacja nam się nie zmieniła bo jeśli i tak mamy wygrać tyle meczów co myślałeś, to na 99.9% Ruch i Nieciecza potracą punkty więc i tak skończymy nad nimi. Śmieszne to jest, że zrobiłeś takie zajebiste fikołki intelektualne,ze po jednym meczu już wszystko nie jest w naszych rękach, po jednej porażce już nie pasują Twoje założenia. To na co Ty liczyłeś? Na wygranie 16 meczów pod rząd? Bo chyba tylko wtedy wszystko by było w naszych rękach, bo równie dobrze Ruch i Nieciecza mogą/mogli wygrywać wszystko więc tylko punktowanie równo z nimi + pokonane ich w meczach z nimi czyli odrobienie do nich oczek mogło dać nam pewność, ze wszystko w naszych rękach. Przepraszam, że ja do statystyki używam też logiki... Ty widzisz jeden krok do przodu, patrzysz prosto, że jak w kalkulatorze się wyliczyło to tak może być. Ja troche bardziej logicznie się staram patrzeć, że nawet pewnie jak przegramy w piątek, a później byśmy wygrali wszystko do końca, to jest duża szansa na 2 miejsce bo tamci potraca jeszcze więcej. No ale wiadomo, że łatwiej jest na kalkulatorze dodać 8 meczów x 3 pkt i wyjdzie że wyścigniemy wszystkich, a po pierwszym meczu powiedzieć, że teraz już nie w naszych rękach wszystko... JAK BĘDZIEMY PUNKTOWAĆ JAK POJEBANI TO NADAL WSZSYTKO W NASZCYH REKACH. Proste |
Cytat:
|
To co przeszkadza mówić, ze nadal wszystko w naszych rękach? Skoro celujemy w bardzo czeste punktowanie to siłą rzeczy rywale bedą przegrywać bo będą punktować normalnie.
Także z tego punktu widzenia ta porażka oraz matematyczne wyliczenia nic nie zmieniają w myśleniu, że wszystko w naszych rękach. Skoro napisałeś tak wtedy, to musiałeś zakładać, że będziemy praktycznie wszystko wygrywać, bo inaczej to stwierdzenie nie miałoby sensu, bo przecież Ruch czy Nieciecza mogli wygrywać wszystko, a więc my musieliśmy i tak by lepsi od nich. Margines błędu mamy mały z powodu wyników na jesieni. Jakieś porażki były w te 15 meczów wkalkulowane więc teoretycznie jedno potknięcie niewiele w naszej sytuacji zmieniło. Nadal trzeba wygrać te 12 czy 13 na 15 meczów. A skoro tyle musimy wygrać, obstawiamy, że tyle wygramy to nadal wszystko w naszych rękach bo raczej Ruch czy TBB potracą coś. A że to się nie zgadza z obecną sytuacją w tabeli to już trudno. Jak i tak mieliśmy wygrać prawie wszystko i zrobimy to, to mimo straty o Ruchu i TBB teraz i tak wszystko w naszych rękach :D Weryfikacja tak jak napisałeś, odbywa się i będzie praktycznie do końca odbywać się co kolejkę. |
Cytat:
|
To ja nie wiem na jakiej podstawie kolejkę temu napisałeś, że wszystko jest w naszych rękach.
Skoro wtedy nie zakładałeś, ze wszystko/prawie wszystko wygramy, a napisałeś, że jest wszystko w naszych rękach - a jakby TBB i Ruch wygrali wszystko to przecież by nas wyprzedzili... A teraz mówisz, ze moje pisanie, ze Ruch i TBB potracą punkty nie jest pewne na 100%... To ja nie wiem, mówisz, ze wszystko w naszych rękach ale zakładasz, ze TBB i Ruch mogą nie potracić pkt a my pewnie nie wygramy wszystkiego... Czyli tak samo prawdziwe było to Twoje "wszystko w naszych rękach" jak teraz to moje pisanie, że nadal "wszystko w naszych rękach". Kręcimy się w kółko. Ja już daję spokój. Tylko chciałem zaznaczyć, ze wtedy nie było tak kolorowo jak pisałeś i mówienie, ze TBB się już w sumie możemy nie przejmować, tak samo teraz nie jest po tej porażce wiele inaczej niż przed tą porażką (w sytuacji gdy przyjmujemy, że będziemy dużo wygrywać)... |
tak daj spokoj , bo macie różne założenia więc sie nigdy nie dogadacie
|
Cytat:
|
Cytat:
Statystyka w tym sporcie przede wszystkim sugeruje, że praktycznie niemożliwe jest wygrywanie cięgiem wszystkiego, nawet jeśli jest się w pozycji PSG w Ligue 1, więc ręce na kołdrę i liczymy każdy punkt w każdym meczu w każdej kolejce, bo o ile umiem zinterpretować te liczby widniejące przy klubach w tabeli, to my musimy odrabiać stratę do Ruchu, a potencjalnie także do Niecieczy (lub, mniej prawdopodobne, Puszczy). (edit) Aha, jeśli już jesteśmy przy statystyce - parę lat temu robiłem sobie analizę, ówcześnie na gruncie ekstraklasy, dotyczącą wpływu na wynik grania jako gospodarz. Wyniki były zgodne z oczekiwaniami, tj. faktycznie niezależnie od tego, jak silną jesteś drużyną, zwycięstwo łatwiej przychodzi gospodarzowi. Konkretnie jest to średnio ok. 10 pp. więcej wygranych gospodarzy niż gości na próbkach sezonowych. Inaczej rzecz ujmując, statystycznie większe szanse na wygraną w meczu z Ruchem, pomijając już sprawę klepiska w Gliwicach, będzie miał jednak Ruch, nie my. |
kiedy zalegly mecz puszczy ??
|
Jutro 18:00
|
Cytat:
Na teraz nawet walka o wygranie ligi jest jeszcze aktualna bo 78 minucie Łęczna wygrywa z ŁKS-em.Ze złych wiadomości to Łęczną mamy na wyjeżdzie w ostatniej kolejce. |
Cytat:
Statystycznie nasza sytuacja się nie zmieniła - w kontekście walki o bezpośredni awans ciągle każdy nasz kolejny mecz jest meczem o życie, a prawdopodobieństwo samych wygranych do końca sezonu mimo wszystko niskie. Prawdopodobieństwo wtopienia w co najmniej jednym meczu bezpośrednim też nijak nie jest małe (przypomnę, że w naszej sytuacji wtopą na tę chwilę będzie też remis), a zgubienia punktów w jakimkolwiek innym meczu cokolwiek znaczące. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Mecz bezpośredni i punkty na styku to tyle samo korzyści co zagrożeń. Osobiście wolę mieć przewagę punktowa i nie grać na ostrzu noża.
Dzisiaj nie spodziewam się innego wyniku niż gładkie 3-0 dla BBT, chociaż optymalny dla nas byłby remis. ŁKS urwał fartem punkt w Łecznej, ale to tylko potwierdza że nie są tacy mocni, jak niektórzy ich uważają. |
Cytat:
|
To ja nie wiem krysztal jak Ty to rozkminiasz. Skoro mówisz, ze możemy przegrać, a wczesniej twierdzisz, że niepowiedziane, że rywale coś przegrają. Skoro uważasz, ze przy dwóch porażkach możemy awansować to uważasz też, że rywale będą przegrywać jeszcze więcej = wszystko w naszych rękach :D
Prawda jest jedna, wszystko się układa pod nas, tak jak wtedy gdy spadliśmy z eklapy. I tylko od nas zależy czy swoją normę zawyżymy, wygramy tam z 6 czy 7 meczów na 8 = zdobędziemy więcej niż inni, bo inni jak pokazują mecze Puszczy, TBB, Ruchu, ŁKSu regularnie tracą punkty, i to o dziwo bardzo dużo punktów tracą. I wątpię aby nagle złapali formę na 6-7 wygranych w 8 meczach = awansujemy. Musimy jedynie znowu wykręcić wysoką średnią punktową w tych 8 meczac. A jeśli będziemy tracić to się zrobi wyścig paralityków i tak jak mówisz, można przegrać więcej ale to będzie stąpanie po cienkim lodzie i do samego końca liczenie każdego pkt, a może i mała tabela, może gole... Bardziej stoję przy opcji, że do końca będzie nerwowo, bo tak dużo straciliśmy na jesieni, że mamy problem i też ciężko będzie z górną połową tabeli powtórzyć praktycznie od nowa serię 7 (może być i 6) wygranych. |
powtarzam: .......icie strasznie !
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
no to TBB wygrało z puszczą i nas przeskoczyli
to dla nas statystycznie lepiej , czy gorzej ? |
Lepiej bo ich możemy pyknąć u siebie, a wieprzy już nie moglibyśmy ;).
|
Cytat:
Z perspektywy podejścia "mamy teraz nad sobą dwie drużyny a nie jedną, względem których musimy zdobyć więcej punktów do końca sezonu łącznie" - gorzej. Statystycznie łatwiej wywalić się na dwóch meczach z bezpośrednim rywalem niż na jednym ;) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:07. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl