Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [13. Kolejka] Odra Wodzisław - Wisła Kraków środa, 12.11.2008 godz. 19:15 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5046)

Eustachy 13.11.2008 13:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snakes
4.Brawo dla Zienia,forma ,słaba ,ale te centry to znak firmowy ,dzięki niemu wczoraj wyrwalismy 3 punkty

No wlasnie. Zieniu w przeciwienstwie do...juz nie bede pisal kogo, posiada czysto pilkarskie atuty, mimo swoich wad. Nawet w tak slabej formie, wnosi cokolwiek na boisko. Mozna powiedziec, ze wczoraj praktycznie przesadzil o wygraniu nam meczu i chwala mu za to.
Widac jednak, ze forma w jakiej sie znajduje jest naprawde marna. Marek przede wszystkim, bardzo slabo prezentuje sie pod wzgledem fizycznym. Porusza sie niemal tak samo wolno jak Lobo i wyglada jak po przejsciu jakiejs bardzo ciezkiej choroby. Jest to o tyle zaskakujace, ze przeciez nie mial w ostatnim czasie najmniejszej kontuzji i normalnie przepracowal caly okres przygotowawczy.
Mam nadzieje, ze mimo slabej formy, w najblizszych meczach da z siebie jeszcze wiecej, bo zespol w tej chwili bardzo potrzebuje takich dokladnych podan jak te wczorajsze, a i strzal ma przeciez calkiem niezly.
Wspanialych rajdow i dryblingow nikt przeciez od niego juz nie wymaga, bo to nie ten typ pilkarza.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snakes
Piotr Brożek,który był katastrofalny z ŁKS'em ,a wczoraj Odra miała jedyne 2 sytuacje po jego indywidualnych błedach(3 minuta i pozniej jak Rygel lobowal Pawełka ,na szczescie przelobowal tez bramke).

Gdyby siegnac pamiecia glebiej, to nie wiem czy znalazlby sie choc jeden poprawny mecz w wykonaniu Piotra w roli pomocnika. Z cala pewnoscia, w zdecydowanej wiekszoscii byly to wystepy bardzo slabe lub wrecz katastrofalne.
Mam nadzieje, ze tak jak w przypadku kilku innych pilkarzy, Skorza nie bedzie potrzebowal kolejnych dwudziestu spotkan, zeby to sobie wreszcie uswiadomic.

staszek2309 13.11.2008 13:27

Czytając forum po meczach z ŁKS-em i Odrą nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość piszących toleruje Wisłę tylko wtedy kiedy wygrywa po 5-0, albo i więcej... Strata punktów, choćby z ŁKS, Górnikiem, czy Craxą, nie może wchodzić w rachubę... Fajnie byłoby teraz liderem i mieć kilka punktów przewagi nad resztą stawki, ale... Taki sezon jak poprzedni zdarza się rzadko... Bardzo rzadko...
Wiele zarzucacie Wiśle za ostatnie mecze, no bo i faktycznie nie wszystko w tych meczach wychodziło tak jak powinno... Ale gra zarówno w meczu z ŁKS, jak i Odrą nie była wcale zła... Byłoby źle, a nawet tragicznie, jeśli Wisła nie tworzyłaby żadnych sytuacji bramkowych... Ale tych nie brakowało... W obu meczach było po kilka nieziemskich okazji bramkowych... A że nie wpadało... Niestety, to nie jest wina trenera... Jego rola kończy się w momencie, kiedy zawodnicy wychodzą na boisko...
Jeszcze niedawno pisaliście o Pawle jako o zbawcy, supermenie, rewelacyjnym zawodniku, a teraz... Po dwóch słabszych meczach piszecie, że wrócił stary Brożek... Nieskuteczny, sfrustrowany, itd... Cóż... Nawet Brozio nie ma prawa do słabszego meczu, bo od razu staje się patałachem... Gdyby nie strzelił jeszcze bramki z Odrą, pewnie pisalibyście o nim jak o Zieńczuku....
Drażni mnie, kiedy na forum popada się ze skrajności w skrajność...

Arturo Qr2nów 13.11.2008 13:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JohnnyH (Post 628353)
Powiem tak, jeśli kluczowy zawodnik nie jest w formie to trzeba dać mu szansę tą formę odnaleźć. Jeśli jest to zawodnik klasowy (Zienia za takiego w polskich realiach uważam) który w dodatku walnął w poprzednim sezonie 16 bramek i miał najwięcej asyst w lidze to grając nim w składzie jest szansa że do takiej formy dojdzie. Wyciąganie dobrego zawodnika (bez formy) i zastępowanie go piłkarzem kompletnie nie nadającym się na tą pozycję nie jest dla mnie przemyślanym działaniem tylko dużym błędem. Z Łobo sytuacja jest inna...ten gość nie powinien grać w podstawie od początku tego sezonu po tym co wyrabiał w poprzedniej rundzie. Pokaż mi człowieka na tym forum który zakładał że Łobo będzie stanowił o sile drużyny w tym sezonie, większość ludzi modliło sie żeby przynajmniej grał na przyzwoitym poziomie.

Pozwolę sobie się wtrącić. Spójrz na to z tej strony, ileż można dawać szans takiemu zawodnikowi? Co gorsza zawodnik, w którym pokładano nadzieje zawala mecze. Dla mnie poprzedni sezon Zieńczuka jest absolutną zagadką. Z pewnością jest jego sezonem życia. W dodatku walnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa i zaliczyłbym go do "wielkiej trójki" obok Kosowskiego i Brożka. Mimo wszystko poprzednie jego sezony w Wiśle nie niosły przesłanek, że będzie kimś takim jak w 07/08. Z kolei właśnie sezon 2007/2008 napawał nadzieją, że wyrósł nam doświadczony i dobrze grający skrzydłowy. Początek sezonu jednak zweryfikował nasze nadzieje. Czy gra po odsunięciu Zieńczuka się pogorszyła? Nie. Wręcz przeciwnie. Wczoraj Marek wszedł na boisko i zaliczył asystę. Jednak czy jest sens obwieszczać powrót dawnego Zienia? Pamiętajmy, że wszedł gdy Odra grała w 10 taktyką obrony Częstochowy, a sami Wodzisławianie oddychali już rękawami. Miał mnóstwo miejsca i jego rola ograniczała się do przyjęcia piłki i jej wrzucenia. Swoją drogą pamiętacie może kiwkę samego siebie przez Marka? No cóż każdemu się może zdarzyć. Mogę się zgodzić co do faktu, że Pietia nie nadaje się na tę pozycję. Ale Zieńczuk oprócz dobrych wrzutek (których w tym sezonie było za jego sprawą jak na lekarstwo), które wykonuje gra strasznie wolno i pasywnie.

Arked 13.11.2008 14:12

Na forum niewiele osób zakładało, ze Łobodziński będzie liderem drużyny. Liczył na to klub, o czym świadczy wysoka gaża zawodnika. Co do Zieńczuka to nigdy nie byłem jego wrogiem i nie krytykowałem go na forum ale uważam, że jego czas w Wiśle dobiegł końca. Jest zbyt chimeryczny by można było na nim opierać dużynę. Inaczej sprawa ma się co do Głowackiego. Gdyby to ode mnie zależało to nie grałby on już w Wiśle. Jest niezłym obrońcą ale niemiennie zawodzi w najważniejszych momentach. Jeśli obecne tendencja się utrzma to Głowa za dużo sobie nie pogra. I dobrze.

Pozytywnym skutkiem rotacji jest dowiedzenie, że w obecnym składzie personalnym ta drużyna nie może grać znacząco lepiej, w żadnej konfiguracji.

JohnnyH 13.11.2008 14:23

Arturo Qr2nów

Widzisz Arturo ja wcale nie robie z Zienia super zawodnika. Wg. mnie jest to bardzo przyzwoity piłkarz jak na polskie warunki i może poza jednym sezonem gdzie w czoło kopali się absolutnie wszyscy (no może poza Błaszczem ale On to zupełnie inna liga) Marek grał bardzo równo. Dawał te kilkanaście asyst i dokładał 8 bramek. Pokaż mi drugiego tak regularnego skrzydłowego w polskiej lidze. Fakt poprzedni sezon to była pełna kosmonautyka w Jego wykonaniu, chyba sam Zieniu był w ciężkim szoku i można się było spodziewać obniżki formy po takim sezonie. W moim mniemaniu jest to nadal jeden z najlepszych skrzydłowych w polskiej lidze tylko tak jak napisał Eustachy jego motoryka w tej rundzie jest na poziomie Łobodzińskiego (czyli absolutna rozpacz) i to jest zastanawiające. Dlaczego tak jest tego nie wie nikt oprócz samego Marka. Wszyscy znamy jego wady, średnia jak na skrzydłowego szybkość, kiepskie przyspieszenie, bardzo marny drybling. Jednak w porównaniu z całą resztą ligowych skrzydłowych jego atuty czyli myślenie na boisku, dobre dośrodkowanie, przyzwoity strzał robią jednak różnicę. W czym Piotrek Brożek jest lepszy od Zienia?? Wg. mnie pod każdym względem jest po prostu gorszy.

Wiesz, historie że Skorża nie powinien mu dzisiaj dawać szansy bo kiedyś był wielką nadzieją i nie sprostał wymaganiom nie mają większego sensu. Dorównanie poziomem Kamilowi Kosowskiemu z najlepszych czasów było niemożliwe a takie właśnie stawiali przed nim wymagania kibice. Zieniu swój poziom piłkarski ma tylko trzeba mu pomóc go osiągnąć a nie sadzać na ławie bo tam na pewno do formy nie dojdzie. Tymczasem przez takie decyzje cierpi gra całej drużyny, bo wolę kulawego Zienia na lewej pomocy niż Piotrka Brożka na tej samej pozycji.

staszek2309

Wiesz czym się wygrywa tytuły?? Równą grą w całym sezonie i wygrywaniem meczy z wszystkimi ogórami. Taka jest prawda. Co z tego że Legia pare razy na stłukła na Łazienkowskiej skoro to my śpiewaliśmy pod Adasiem rok w rok.

Pozdrawiam

arti 13.11.2008 14:28

[quote=Arturo Qr2nów;628363]Pozwolę sobie się wtrącić. Spójrz na to z tej strony, ileż można dawać szans takiemu zawodnikowi? Co gorsza zawodnik, w którym pokładano nadzieje zawala mecze. Dla mnie poprzedni sezon Zieńczuka jest absolutną zagadką. Z pewnością jest jego sezonem życia. W dodatku walnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa i zaliczyłbym go do "wielkiej trójki" obok Kosowskiego i Brożka. quote]

Ja Ci rozwiążę tą zagadkę.odp. Kosowski+ w mniejszym stopniu Paulista. MZ strzelił 12 z 16 goli jesienią (tzn. w 2007). Wiosną już tak różowo nie było - 12 czy13meczów/4gole, ale wciąż ofensywa rozkładała się na większą ilość graczy=więcej miejsca dla Marka.
Marek jak ma miejsce i czas to wrzuci/strzeli, natomiast gry Wisły to On nigdy nie ciągnął i już nie pociągnie. Jak kupimy w zimie dobrego grajka na prawe skrzydlo i do ataku to Zieniu będzie miał znów miejsce i czas dla siebie i będą asysty i gole, jak nie kupimy - to będzie nadal marność, amen - takie moje zdanie.

HEDu 13.11.2008 14:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez staszek2309 (Post 628361)
Czytając forum po meczach z ŁKS-em i Odrą nie mogę oprzeć się wrażeniu, że większość piszących toleruje Wisłę tylko wtedy kiedy wygrywa po 5-0, albo i więcej... Strata punktów, choćby z ŁKS, Górnikiem, czy Craxą, nie może wchodzić w rachubę... Fajnie byłoby teraz liderem i mieć kilka punktów przewagi nad resztą stawki, ale... Taki sezon jak poprzedni zdarza się rzadko... Bardzo rzadko...
Wiele zarzucacie Wiśle za ostatnie mecze, no bo i faktycznie nie wszystko w tych meczach wychodziło tak jak powinno... Ale gra zarówno w meczu z ŁKS, jak i Odrą nie była wcale zła... Byłoby źle, a nawet tragicznie, jeśli Wisła nie tworzyłaby żadnych sytuacji bramkowych... Ale tych nie brakowało... W obu meczach było po kilka nieziemskich okazji bramkowych... A że nie wpadało... Niestety, to nie jest wina trenera... Jego rola kończy się w momencie, kiedy zawodnicy wychodzą na boisko...
Jeszcze niedawno pisaliście o Pawle jako o zbawcy, supermenie, rewelacyjnym zawodniku, a teraz... Po dwóch słabszych meczach piszecie, że wrócił stary Brożek... Nieskuteczny, sfrustrowany, itd... Cóż... Nawet Brozio nie ma prawa do słabszego meczu, bo od razu staje się patałachem... Gdyby nie strzelił jeszcze bramki z Odrą, pewnie pisalibyście o nim jak o Zieńczuku....
Drażni mnie, kiedy na forum popada się ze skrajności w skrajność...

no przestan, przeciez kazdy widział co to znaczy skutecznosc w wykonaniu wisły z ŁKSem i Odrą, czy moze musisz zalozyc sobie okulary ? Gra nie była zla, na zero z tyłu, duzo akcji, choc czasami bywały przestoje, ale to sie zdarza kazdemu, nikt nie mowi ze jest tragicznie ale ... po pierwsze zremisowac z ŁKSem mając tak wielką przewage to jest blamaż, strzelić gole dopiero w doliczonym czasie gry z Odrą grającą w "10" to takze było dosyc drastyczne, tyle szans mieć ... gdyby nie to, pewnie byłoby 0-0, i tak jak pamietamy 2 lata temu, mielismy bodajze 16 remisow w lidze i 8 miejsce, czemu ? skutecznosc, dlatego boimy sie tego co było wtedy, zespol musi wygrywac, strzelac bramy zeby byc na topie a po to Wisła Kraków istnieje, ok, zdarzyłoby sie raz, dwa zremisowac, ok nic sie nie stało, ale do tego doszły porażki z Lechem (nastepny blamaz) i z Legia (szczescie ? powiem tak, NIESKUTECZNOSC ktora od tamtego meczu dalej mamy i cierpimy przez nia), juz nie wspominajac o Tottenhamie gdzie gryzło nas to samo, ba, nawet pierwszy mecz z Beitarem taki był. Potrzebujemy zawodnikow skutecznych, taki Sobol mimo ze fajny gosc, pracuje dla druzyny, odbiera piłki, nie powinien w ogole oddawac strzalów, jesli jest nawet w sytuacji sam na sam to lepiej niech odda piłke bo sam i tak nie strzeli, a czy w wieku 32 lat mozna posłać go na trening strzelecki i to pomoze ? Chyba nie. Jest wiele takich piłkarzy, a taki Brozek sie do nich znowu upadabnia, przyzwyczail nas do czegos innego, wiec psioczymy, fajnie ze strzelił, moze sie przelamie.

Jeszcze wracajac do meczu z Odra, strzeliliby 1 gola w 1 połowie, drugiego w drugiej i byłoby spoko, a teraz jest tak jak jest bo za długo sie to ciagnie (gra na zero z przodu), mozna wczesniej zakonczyc ten mecz. Skorża nic nie może zrobić, bo taktyka jest ok, przeważamy, stwarzamy sytuacje ale on nie odpowiada za strzelanie goli, to juz tylko zawodnicy moga zrobic i tu zaden trener z nich by tego nie wyciagnal. Przyda sie kazdemu trening strzelecki, szczegolnie tym młodym, niech maja go powyzej uszu bo nie zniose siedzenia na przeciwniku 90 minut przy stanie 0-0 :o nie daj Boze 0-1.

1q2 13.11.2008 14:34

Prawda ze Zieniu jest zakladnikiem gry reszty zespolu.Sam z siebie to on niewiele moze ale jak inni graja dobrze to i on ma wiecej miejsca, co potrafi czasami wykorzystac.
Dla mnie na ten sezon - wariant wchodzenia z lawki ,na podmeczona obrone rywala jest calkiem sensowny.

JohnnyH 13.11.2008 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 628375)
Na forum niewiele osób zakładało, ze Łobodziński będzie liderem drużyny. Liczył na to klub, o czym świadczy wysoka gaża zawodnika. Co do Zieńczuka to nigdy nie byłem jego wrogiem i nie krytykowałem go na forum ale uważam, że jego czas w Wiśle dobiegł końca. Jest zbyt chimeryczny by można było na nim opierać dużynę. Inaczej sprawa ma się co do Głowackiego. Gdyby to ode mnie zależało to nie grałby on już w Wiśle. Jest niezłym obrońcą ale niemiennie zawodzi w najważniejszych momentach. Jeśli obecne tendencja się utrzma to Głowa za dużo sobie nie pogra. I dobrze.

Pozytywnym skutkiem rotacji jest dowiedzenie, że w obecnym składzie personalnym ta drużyna nie może grać znacząco lepiej, w żadnej konfiguracji.

Arked pozwól przypomnę Ci jeden sezon. 2006/2007, 8 miejsce w lidze.

Przejrzyj posty po zakończeniu tamtego sezonu. Wtedy ludzie chcieli wywalać praktycznie cały skład może oprócz Pawełka i Clebera. Wszyscy, absolutnie wszyscy byli do dupy. Gadki w stylu, nie chce im się, wypalili się itd. Przyszedł trener który przez 1,5 rundy nie bawił się składem tylko zgrał drużynę i jechał tą samą 11 przez całą rundę jesienną (wtedy właśnie zrobiliśmy mistrza). I to jest właśnie pozytywny skutek braku zbyt dużej rotacji!! I takie są fakty.

Pawełek - Baszcz - Głowa (Dudka) - Cleber (Kokoszka) - Brozio (Dudka) - Kosa - Sobol(Dudka) - Mauro(Jirsak) - Zieniu - Boguski - Brożek

To był skład w którym zrobiliśmy mistrza i waliliśmy po ryjach wszystkich jak popadnie. Przyjrzyj się obecnemu, zobacz czym się różnią a może zauważysz że oprócz Kosy i Dudki (który i tak grał przeciętnie) mamy w klubie tą samą ekipę co wówczas. Brakuje jednego kluczowego zawodnika i pojawiła się jedna łamaga. Jak dla mnie wystarczy znaleźć zastępstwo za łamagę (opcja pojawiła się już na początku sezonu a łamaga mimo to grał w pierwszej 11 przez dobrych kilka meczów) i wymienić Cantoro na Diaza lub na Jirsaka w zależności od przeciwnika.

Pozdrawiam

EDIT: Łamagi nie wpuszczać na boisko !!!!

1q2 13.11.2008 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JohnnyH (Post 628389)

EDIT: Łamagi nie wpuszczać na boisko !!!!

hehe, z tym to bedzie niemaly problem - wtopili na niego calkiem przyzwoita kase i co tu teraz zrobic?Przyznac sie do bledu i placic przez kolejne lata gruba kase za nic?oddac? ,tylko komu...Jakby nie patrzec to Bednarz ze Skorza maja ciezki orzech do zgryzienia.

Eustachy 13.11.2008 14:51

Problem, o ktorym pisze HEDu, nie bierze sie wylacznie stad, ze poza Brozkiem nie mamy zadnego napastnika, ktory potrafilby umiescic pilke w siatce.
Problem polega rowniez na tym, ze nasza druga linia praktycznie nie zdobywa bramek, a dobrze wiemy, ze w zespole majacym zamiar odnosic sukcesy, pomocnicy tez musza dolozyc od siebie tych kilka trafien w sezonie. Nawet defensywny pomocnik powinien cos czasem kropnac, zwlaszcza jesli dany zespol gra piatka w pomocy.
W poprzednim sezonie Zienczuk z Paulista wspomogli Brozka dwudziestoma kilkoma golami i to dalo efekt.
Teraz tego bramkowego kapitalu brakuje nam nieslychanie i az strach pomyslec, co by sie z nami dzialo, gdyby kontuzja wyeliminowala Brozka na dluzej.

HEDu 13.11.2008 15:04

Dokładnie. Tyle ze teraz nie dosc ze brakuje Kosy (a za takiego piłkarza, o tym charakterze, sile ofensywnej, nawet dałbym mu kapitana - nie płaci sie mniej niz kilka mln euro) i Zienczuk nie ten sam.

Zabrano nam drugiego napastnika (Paulista, ktory grywał na pomocy takze, wiec mimo ze mamy zastępce za niego - Boguskiego, to na skrzydle i tak by sie przydał, razem kilkanascie asyst napewno by uzyskali).

Siła ofensywna wg mnie mniejsza o grube procenty, nie tylko ofensywna ... siła zespołu, zgrania, przysłowiowego pazura.

Gdybysmy mieli ten sam skład co na runde jesienna poprzedniego sezonu, Zienczuk miałby tą samą forme i zakładam ze inni takze, to co by nam wystarczyło ? Moze 1-2 zakupy, a moze i bez tego w UEFA bysmy radzili sobie lepiej niz Lech, bo Barcy pewnie i tka nie udałoby nam sie wyeliminowac, ale kto wie ?

Eustachy 13.11.2008 15:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 628395)
hehe, z tym to bedzie niemaly problem - wtopili na niego calkiem przyzwoita kase i co tu teraz zrobic?Przyznac sie do bledu i placic przez kolejne lata gruba kase za nic?oddac? ,tylko komu...Jakby nie patrzec to Bednarz ze Skorza maja ciezki orzech do zgryzienia.

Taka to juz dziedzinia, ze raz zyskujesz, a raz tracisz. Tak bylo, jest i bedzie. Moze czasem lepiej troche stracic, by zyskac wiecej. No bo czy lepszym rozwiazaniem jest skazywanie sie na ciagly marazm i chaos ?

Klubom typu Manchester Utd. takze czasem nie wychodza transfery liczone w dziesiatkach milionow euro i tacy to dopiero maja problem, a jednak z reguly szybko decyduja sie wymienic wadliwa wersje kopacza, na klasowego pilkarza :P

Dean 13.11.2008 15:08

Kto poda linka na skrót meczu Wisła-Odra?

FraMat 13.11.2008 15:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JohnnyH (Post 628347)
Była opcja żeby skasować mistrza już na jesieni.....no ale skoro traci się punkty z drużynami zagrożonymi spadkiem to ma się problem.

Pozdrawiam

Jest jedno ale...
gdybyśmy, jak to ładnie ująłeś, "skasowali mistrza już na jesieni" jakie argumenty miałby Maciej Skorża co do konieczności wzmocnienia składu?(w kontekscie ewentualnych Pucharów?) Że nie wygrywamy z każdym różnicą 5 czy 6 goli?
Wygląda tak jakby treneiro balansował świadomie na granicy pomiędzy zwycięstwami a .. wymęczonym zwycięstwami i remisami. A jednoczesnie rotacja składem jest ostatecznym testem na przydatność konkretnych piłkarzy.
To tyle z teki science-fiction, chociaż kto wie?
:-p

JohnnyH 13.11.2008 15:13

Eustachy

Zgadzam się, więc skoro w tamtym roku się dało to dlaczego teraz się nie da?? Chodzi o organizację gry i wypracowanie pewnych schematów. Jak niektórzy przypomną sobie jedyną bramkę jaką Wisła strzeliła Lechowi w Krakowie to będą wiedzieć o co biega. Kilka podań na szybkości z klepy i sito. Niestety takie zagrania powinny być normą a nie są. Nie da się jednak nauczyć zawodników z pomocy grać tak jak zagrali wtedy gdy co chwila mają obok siebie innych partnerów. Ponadto znaczenia ma też to że niektórzy zawodnicy muszą wiedzieć jak się zachowywać na boisku. Że Zieńczuk potrafi zamykać akcję to wiemy wszyscy. Musi sie tego nauczyć jeszcze Mały i będzie dobrze. Warunki wg. mnie są dwa. Po pierwsze primo: Linia pomocy Zieniu - Sobol - Jirsak (Diaz) - Mały musi zagrać ze sobą kilka meczy i zgrać się z Bogusiem i Brożkiem. Po drugie primo ultimo: Łobo gra na Playstation na ławce przez cały mecz. Odłożyć zabawki i pobiegać może jak będziemy wygrywać z kimś 4-0 w 80 minucie. I jeszcze jedna rzecz. Jak już są robione zmiany to jeśli to nie jest konieczne to niech skrzydłowy wchodzi za skrzydłowego obrońca za obrońce a pomocnik za pomocnika. Nie tak jak do tej pory że Niedzielan często wchodził na skrzydło a Jirsak i Mały w ciągu 10 minut zmieniają pozycję dwukrotnie.

1q2

Jeśli Panowie mają instynkt samozachowawczy to powinni się przyznać do błędu. Prędzej wypieprzy ich Cupiał za kiepskie wyniki niż za przepłaconego Chomątka.

EDIT: Framat, trudno mi jest pojąć że nasz trener zdecydowałby się na taki ruch znając temperament Bogusia Cupiała i inteligencję naszego trenera. Ale zapewne znajdą się tacy którzy polecą w ten deseń ;)

Pozdrawiam

impreza 13.11.2008 15:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dean (Post 628408)
Kto poda linka na skrót meczu Wisła-Odra?

http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...rot_meczu.html

1q2 13.11.2008 15:28

Eustachy i JohnnyH

jasne ze jedynym racjonalnym wyjsciem jest przyznanie sie do bledu i proba pozbycia sie go za wszelka cene ,tylko zauwazmy ze mamy doczyniena z naszym klubem i tu przewidziec przyszlosc - czy beda dalej brnac w to czy nie - nie sposob.

Pozostaje tez problem, kto go wezmie - domyslam sie ze po pierwsze to nasi by chcieli jakies pieniadze , a po drugie Lobo ma cholernie wysoki kontrakt, i trudno przypuszczac, by dobrowolnie zgodzil sie na jego obnizenie.

No i najgorszy aspekt tej sprawy, czyli wtopienie sporej kasy - kasy naszego wlasciciela:>A on tego nie lubi.
Gdzie jasne jest ze nie zawsze sie wygrywa a wydaje sie ze z nawiazka straty za operacje pt Lobo w Wisle, 'pokryje' Marcelo.

Ja mimo wszystko typuje ze wygra wariant trzymania go przynajmniej do wiosny

Framat - no teoria zabojcza:)
Ja jednak mysle ze Skorza robi wszystko by gra wygladala jak najlepiej - jemu na prawde cholernie zalezy na pracy i zwojowaniu czegos z nami , i narazie wyglada na to ze jest nie do tkniecia. - Kibice sa za nim , prasa go nie krytykuje, on tez swoje zale trzyma raczej w ukryciu , wiec powodow do zwolnienia nie ma.

Eustachy 13.11.2008 15:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JohnnyH
Zgadzam się, więc skoro w tamtym roku się dało to dlaczego teraz się nie da??

Ja podalem powod w postaci braku pilkarzy i tego, ze nie doczekalismy sie ich godnych nastepcow.
Paulisty juz z nami nie ma, a takze jakby nie patrzyc, Zienia z poprzepdniego sezonu rowniez juz jakby "nie ma" :-P
Do tego jak sam wczesniej przyznales, gra zauwazalnie siadla juz zaraz po odejsciu Kosy.

Na temat taktyki i zwiazanych z tym ewentualnych bledow Skorzy, jakby nie bylo - ciezko mi jest sie wypowiadac. Tym niemniej awizowana przez ciebie linia pomocy, wydaje sie jedynym slusznym rozwiazaniem. Rowniez co do wytycznych odnosnie Lobodzinskiego nie mam najmniejszych zastrzezen :p

JohnnyH 13.11.2008 15:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 628420)
Eustachy i JohnnyH

jasne ze jedynym racjonalnym wyjsciem jest przyznanie sie do bledu i proba pozbycia sie go za wszelka cene ,tylko zauwazmy ze mamy doczyniena z naszym klubem i tu przewidziec przyszlosc - czy beda dalej brnac w to czy nie - nie sposob.

Pozostaje tez problem, kto go wezmie - domyslam sie ze po pierwsze to nasi by chcieli jakies pieniadze , a po drugie Lobo ma cholernie wysoki kontrakt, i trudno przypuszczac, by dobrowolnie zgodzil sie na jego obnizenie.

No i najgorszy aspekt tej sprawy, czyli wtopienie sporej kasy - kasy naszego wlasciciela:>A on tego nie lubi.
Gdzie jasne jest ze nie zawsze sie wygrywa a wydaje sie ze z nawiazka straty za operacje pt Lobo w Wisle, 'pokryje' Marcelo.

Ja mimo wszystko typuje ze wygra wariant trzymania go przynajmniej do wiosny

Mam nadzieję że Łobo ma kontrakt motywacyjny, a skoro tak (po to chyba są one w ogóle wprowadzane) to jak gra pyte z groszkiem to siedzi na ławie i nie kosi pieniądza i nie ma jaguara. Obawiam się że ze sprzedażą Łoba będzie tak jak ze sprzedażą Dawidowskiego. Ciężko znaleźć kupca na takiego gościa. Może jakiś dobry producent telewizyjny skręciłby jakieś DVD na które nabrałby się jakiś zagraniczny klub. Myślę że do ligi Izraelskiej wzieli by go w ciemno, zwłaszcza po zobaczeniu na filmie asysty z Beitarem.

Co do tego co zrobi Cupiał to myślę że prędzej czy później dojdą do niego słuchy że ma mocno przeinwestowanego zawodnika w klubie. Wtedy zapewne rzuci okiem w tablę i jeśli nie wyniki to nic duetu Skorża/Bednaż nie obroni. Dlatego też mam nadzieję że Pan Maciek się opamięta i odpuści sobie Łoba raz na zawsze....no chyba że zacznie pokazywać niesamowite rzeczy na treningach i w meczach pucharu śmietnika.

EDIT: Eustachy - Utrata Kosy to rzeczywiście bardzo duże osłabienie, co do Paulisty to mam mieszane odczucia. Czasem potrafił zachwycić a czasem kompletnie znikał. Teraz mamy Małego i coś czuję że chłopak jeszcze nieźle nawywija na tej prawej stronie.

Pozdrawiam

Eustachy 13.11.2008 15:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JohnnyH
EDIT: Eustachy - Utrata Kosy to rzeczywiście bardzo duże osłabienie, co do Paulisty to mam mieszane odczucia. Czasem potrafił zachwycić a czasem kompletnie znikał. Teraz mamy Małego i coś czuję że chłopak jeszcze nieźle nawywija na tej prawej stronie.

Johnny, jasne ze Paulista nie byl wielkim pilkarzem. Gdy jednak spojzysz na niego przez pryzmat suchych statystyk (6 goli + kilka asyst - nie pomne ile dokladnie), od razu widac ze nie byl bez wkladu jesli chodzi o zdobycie tytulu. Nalezy przy tym pamietac, ze bardzo czesto pelnil role rezerwowego, bo nasz nowy superskrzydlowy musial grac niezaleznie od tego co prezentowal na boisku.
Jasiek mial tez taka ceche, ze nawet pomimo wielu niedokladnosci i niedociagniec, niejednokrotnie potrafil rozruszac gre, czego nie da sie powiedziec o gosciu, ktory nagle wskoczyl w jego miejsce i dopiero niedawno ustapil pola Maleckiemu.

Szczerze mowiac, Maly przypomina mi Jaska w sporej mierze. Poki co wiecej wiatru niz efektow, ale mimo wszystko ma okreslone atuty. Powinien jednak poprawic wiele elementow, a w szczegolnosci strzal, by miec skutecznosc chocby na poziomie takiego Paulisty. Jedno jest dla mnie pewne - snajpera z niego to juz raczej nie bedzie, mimo iz kariere rozpoczynal wlasnie w ataku.

JrQ- 13.11.2008 15:59

"Taki sezon jak poprzedni zdarza się rzadko... Bardzo rzadko..."
Chyba zartujesz, zwykle Wisła wygrywała z cieniakami jak Craxa, Zabrze i inne, a teraz tracimy z nimi pkt.
Zapominasz o sezonach kiedy konczylismy jesien z 12 punktami przewagi podajze za czasow Kasperczaka...

teraz tez by tak bylo, bo reszta jest slaba, ale my sie dostosowywujemy....

HEDu 13.11.2008 16:16

Paulista ? Gwarant około 7 asyst na sezon wcale nie grając w 1 składzie, no i do tego jeszcze z 5 goli. Dla scisłosci.

Estovic 13.11.2008 17:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 628273)
Ja obecnosc tego pilkarza w skladzie odbieram jako gwalt na Wisle, swoista niegodziwosc, na ktora nigdy nie powinno byc akceptacji. Ten gosc nie wnosi do zespolu praktycznie niczego. Ta jedna asysta jaka zaliczyl, nie zmienia tego obrazu. Powiem wiecej, gdyby moj piedziesiecioletni sasiad z wielkim brzuchem od piwa, zaliczyl na murawie tyle minut co Lobo i co jakis czas posylal w pole karne wrzutki na slepo, kto wie czy nie mialby tych asyst wiecej. W koncu cos by musiallo spasc pod nogi nieco lepszych od niego i pewnie jakis gol by z tego padl.

Skorza juz raz doprowadzil do tego, ze Lobo nieslusznie gral w pierwszym skladzie kosztem Paulisty i efekt tego byl dobrze znany. Gdy tylko Jasiek wchodzil z lawki, najczesciej potrafil rozruszac gre i nierzadko dokladal gola badz asyste. Same tylko statystyki wskazuja na to, ze Lobo tak nie potrafi(l), a mimo to gra(l).
Teraz tez Malecki stracil przez niego wieksza czesc rundy i kto wie czy gdyby nie coraz wieksze oburzenie wystepami Lobo, do dzisi nie siedzialby na trybunach, a zima dostal wypad na wypozyczenie do jakiegos Sosnowca.

Panie Skorza moze czas najwyzszy przyznac sie do tego, ze kilka transferow wam sie z Bednarzem wybitnie nie udalo. Inaczej nie wiem co pan trener zamierza osiagnac, jesli podobne postepowanie ma miec miejsce w przyszlosci. W meczach ze slabszymi zespolami, takie numery jeszcze najczesciej uchodza plazem i ci najslabsi slizgaja sie jakos na plecach tych lepszych, ale ktoregos dnia ponownie przyjedzie do nas Lech czy inna Legia, a w starciu z takim rywalem, gdzie o losach meczu czesto decyduja detale, kazdy slaby punkt i niedociagniecie zostaja bezlitosnie wykorzystane, o czym przekonalismy sie niedawno.

Łobo od kilku tygodni grzeje ławę więc ta rozkminka w temacie o meczu z Odrą to jakiś matrix.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JohnnyH (Post 628347)
Reasumując. Od oglądania ostatnich meczów Naszej Drużyny bolą oczy. Przez ciągłe poszukiwania optymalnego składu lub jak kto woli przez ciągłą rotację w składzie straciliśmy już punkty z takimi kozackimi drużynami jak Koszerni Kraków, ŁKS, Górnik Zabrze że o blamażu z Lechem na własnym boisku nie wspomnę. Ktoś może powiedzieć że jesteśmy viceliderem i że nie ma co płakać. A ja powiem że jest bo gdyby nie te remisy mielibyśmy teraz 33 punkty i 9 punktów przewagi nad Lechem i Legią.......coś wam to przypomina?? Bo mnie Mistrzostwo Polski 2007/2008. Była opcja żeby skasować mistrza już na jesieni.....no ale skoro traci się punkty z drużynami zagrożonymi spadkiem to ma się problem.

Pozdrawiam

Poza meczem z ŁKS-em w żadnym z tych meczów nie było dużej rotacji. Skorża stosuje rotację dopiero od killku spotkań i dobrze bo Łobo, Głowa, Cantoro i Zieńczuk muszą poczuć, że mają konkurentów w składzie. Przy lepszej skuteczności mecze z ŁKS-em i Odrą wygralibyśmy trzy, cztery do zera.

Jednego czego tej drużynie brakuje do spokojnej obrony MP to drugi dobry napastnik, który wykorzystywałby te setki, które stwarzamy w każdym meczu.

Eustachy 13.11.2008 17:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Estovic
Łobo od kilku tygodni grzeje ławę więc ta rozkminka w temacie o meczu z Odrą to jakiś matrix.

I jest to o kilka tygodni za pozno niestety. Poza tym przeciez pisalem, ze jak dla mnie jego obecnosc na bosiku obojetnie w jakim wymiarze czasowym jest nieporozumieniem i nie ma wiekszego znaczenia czy zaczyna mecz na lawie, wiec moze nie tworz matrixu tam gdzie go nie ma. A to, ze w kazdym topicu zwykle odbiega sie nieco od sedna tematu (nawiazanie do przeszlosci), badz znacznie poszerza jego kontekst, to jest norma. Czasami po prostu inaczej nie daloby sie rzetelnie podyskutowac.

yoda79 14.11.2008 08:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez HEDu (Post 628440)
Paulista ? Gwarant około 7 asyst na sezon wcale nie grając w 1 składzie, no i do tego jeszcze z 5 goli. Dla scisłosci.

Asysty i gole w mało ważnych meczach (no może poza meczem z Lechem) tyle Ci powiem.

spirit 14.11.2008 08:43

Np. w takich meczach jak z Górnikiem Zabrze czy ŁKS?

yoda79 14.11.2008 09:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez spirit (Post 628775)
Np. w takich meczach jak z Górnikiem Zabrze czy ŁKS?

Np. z ŁKS. A z tego co pamiętam Górnik byłby rozjechany przez Wisłe i bez pierwszej bramki Jaśka, nasza przewaga była wtedy miażdżąca.

spirit 14.11.2008 09:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yoda79 (Post 628780)
Np. z ŁKS. A z tego co pamiętam Górnik byłby rozjechany przez Wisłe i bez pierwszej bramki Jaśka, nasza przewaga była wtedy miażdżąca.

Tak zwane bla, bla, bla. Paulista był przydatny, właśnie w takich meczach, gdy rywal nie był z najwyższej półki Paulista grał nieźle, mając duży wkład w zwycięstwa, gdzie rywale mu za bardzo nie przeszkadzali i nad którymi górował techniką i szybkością. Właśnie w takich meczach, przynajmniej jako zmiennik był (i byłby dalej) bardzo przydatny. Jako jeden z niewielu miał zdecydowane inklinacje do gry ofensywnej. Takich zawodników nam właśnie w chwili obecnej brakuje. Brożek, Boguski, raczkujący Małecki - trochę mało.
I żeby nie było, jakoś wybitnie za Jaśkiem nie tęsknie, po prostu brakuje nam graczy usposobionych ofensywnie, którzy w naszej w lidze właśnie między innymi (a może przede wszystkim) z przeciętniakami prowadziliby nas do zwycięstwa. Graczy na miarę podboju Europy się nie ma co spodziewać, ale takich Jaśków powinniśmy mieć ze dwóch.

FraMat 14.11.2008 10:09

przypominam, że ŁKS i Odra ostatnio też byli przez Wisłę rozjechani - brakowalo tylko pierwszej bramki

yoda79 14.11.2008 10:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez spirit (Post 628789)
Tak zwane bla, bla, bla. Paulista był przydatny, właśnie w takich meczach, gdy rywal nie był z najwyższej półki Paulista grał nieźle, mając duży wkład w zwycięstwa, gdzie rywale mu za bardzo nie przeszkadzali i nad którymi górował techniką i szybkością. Właśnie w takich meczach, przynajmniej jako zmiennik był (i byłby dalej) bardzo przydatny. Jako jeden z niewielu miał zdecydowane inklinacje do gry ofensywnej. Takich zawodników nam właśnie w chwili obecnej brakuje. Brożek, Boguski, raczkujący Małecki - trochę mało.
I żeby nie było, jakoś wybitnie za Jaśkiem nie tęsknie, po prostu brakuje nam graczy usposobionych ofensywnie, którzy w naszej w lidze właśnie między innymi (a może przede wszystkim) z przeciętniakami prowadziliby nas do zwycięstwa. Graczy na miarę podboju Europy się nie ma co spodziewać, ale takich Jaśków powinniśmy mieć ze dwóch.

Tyle,że idąc tym tokiem rozumowania powinniśmy być średniakiem. Ale fakt faktem - z przodu przy mizerii naszych skrzydłowych i słabszej formy Boguskiego nie ma za bardzo kto "rozbujać" gry.
FRAMAT - nie porównuj nawet dyspozycji Wisły sprzed roku a teraz. Jakość jest zupełnie inna i zdania nie zmienię - Z Paulistą czy bez Górnik nie miał wtedy najmniejszych szans.

Eustachy 14.11.2008 11:43

Nie piszcie, ze Paulista strzelal gole tylko w meczach ze sredniakami, bo przeciez :

- dwa gole z Lechem
- gol na Lazienkowskiej
- gol z Legia na Reymonta
- gol z Belchatowem bedacym wowczas liderem ligi
- dwa gole z Groclinem, choc oba oba nie zustaly mu uznane, gdyz jednego sprzatnal Brozek tuz sprzed linii, a drugi zostal zapisany jako samoboj
- bardzo wazny gol z Basel, moze z Tottenhamem tez by mu sie udalo ?

A teraz pytanie, ile goli w tym sezonie, chocby w meczach ze slabiakami strzelili ludzie, ktorzy mieli go zastapic - Niedzielan (w ataku) i Lobodzinski (na skrzydle) ? :D


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:29.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl