Cytat:
Pierwotnie napisane przez grogoriogreg
(Post 1663156)
Markusie, Twoja rozmowa z chatem gpt może być dla użytkowników dość zabawna, ale mam nadzieję, że przede wszystkim będzie refleksyjna dla Ciebie (jednak, czy da się zmienić mental u takiego starego dziada?)
|
Gregorio, naprawdę "stary dziad"? W zdaniu otwierającym wpis, który ma - wedle jego własnej deklaracji - piętnować "personalne wycieczki i przypisywanie intencji"? :lol:Twój krzemowy kolega chyba nie doczytał Twojego pierwszego akapitu, zanim napisał Ci następne piętnaście. Gdyby doczytał, kazałby Ci je usunąć, bo cała reszta sypie się od tej pierwszej linijki.:evil:
To już drugi raz z rzędu, kiedy "odpowiadasz" mi tekstem, którego nie napisałeś. Zamęczysz czatGPT swoją bezradnością i próbami zamienienia tego tematu w dyskusję na temat mojego stylu pisania, choć dotyczy on meczu ze Stalą Rzeszów, a także w wielu ostatnich postach "Bąbelków" i Kacpra Dudy. Już o waszych atakach na Wolfiego nie wspominam. :evil:
Zrobiłeś z tego tematu call center modelu językowego. Pisz dalej z asystą, jeżeli musisz, ale przynajmniej daruj sobie udawanie, że to Twoja diagnoza, a nie wynik promptu typu "wskaż manipulacje retoryczne we wpisie X".
Lista pięciu pytań retorycznych ma sprawiać wrażenie aktu oskarżenia, ale rozsypuje się od dotknięcia. "Nie da się obronić" - to nie hiperbola, to teza. Obalanie tez polega na pokazaniu kontrprzykładów, a nie na przyklejeniu im łacińskiej etykietki. *Drugi Zieliński" nie jest chochołem, tylko porównaniem, po które sięgnął niegdyś FraMat w odniesieniu do jego stylu gry, odwoływanie się do statystyk, które nie oddają pełnego obrazu gry podobnie jak powoływanie się przez niektórych na ogólnosezonowe statystyki, które same z siebie w żaden sposób nie czynią z niego jakościowego zawodnika - to nie ja zbudowałem tego stracha, ja go tylko zauważyłem. Wątek PESEL-u i *bąbelków" miał konkretne adresaty i konkretne wpisy w tle, do których Twój model nie ma dostępu, więc dla niego to musi wyglądać na uogólnienie. Dla każdego, kto czytał ten wątek wstecz - już raczej nie wygląda.
A teraz najciekawsze. Przez dwa posty pod rząd, w sumie kilka tysięcy znaków, nie napisałeś ani jednego wartościowego zdania o Dudzie. O Wiśle zresztą też. Zarzucasz mi, że "cały czas sprowadzam sprawę do tego, czy Duda jest jakościowy" - no tak, bo to jest temat tej dyskusji. Podobnie jak inne już wymienione. Wątek nazywa się "Stal Rzeszów - Wisła Kraków", nie "Analiza dyskursu Markusa". Więc proponuję ćwiczenie: napisz własnymi słowami, bez modelu, jak oceniasz w meczu ze Stalą:
a) jego pracę w destrukcji w pierwszej połowie i obsadę środka pola, gdy Stal wyprowadzała kontry,
b) tempo podania w sytuacjach, w których miał czas i przestrzeń, a wybierał kółeczko w bok,
c) zachowania podczas stałych fragmentów,
d) realny wpływ na konstrukcję gry ofensywnej, a nie tylko cyferki w rubryce *asysty" w kontekście całego sezonu.
Cztery konkrety. Cztery akapity Twoim językiem. Bez gwiazdek, bez "to dość wymowne", bez listy dziesięciu mechanizmów retorycznych. Jeśli to napiszesz - wracamy do dyskusji o piłce i chętnie się różnimy. Jeśli wkleisz mi trzecią z rzędu "fachową analizę" tego, jak źle sformułowałem powyższe pytania - to ja już naprawdę nie wiem, jak delikatniej zasugerować, że tę debatę od dawna prowadzisz nie Ty, tylko ktoś, kto nigdy nie widział, jak Duda wykonuje rzut rożny czy skacze do główek.:evil: