Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Peter Hyballa trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10351)

Karherop 26.12.2020 12:38

Co do ogółu zgoda. Natomiast z tym niszczeniem to trzeba być wstrzemięźliwym. Patrząc choćby na Runjaicia z Pogoni. Z Hyballa to dobrzy kumple, razem się uczyli trenerki, a czy Pogoń niszczy ta śmieszna ligę? No nie. Gra po prostu jest w miarę poukładana i na pewno na miarę potencjału zawodników, może nawet trochę więcej.

Od Wisły oczekiwałbym podobnych wyników jak obecna Pogoń, ale czy czegoś więcej? Z taką kadra wyżej nie podskoczymy i tego się będę trzymał. I nie chodzi tylko o napastnika, choć to pozycja mocno newralgiczna, bo często może niszczyć dokonania zespołu. Eidać na przykładzie Beqiraja, mniej Forbsa, bo chociaż w większości setki sobie sam wypracował..

Drozd 26.12.2020 13:09

Z Napastnikiem chodzi o to, że jak nie strzela jednej czy drugiej setki, nie ważne czy sam ją wypracował, to reszcie podcina skrzydła. Dokładnie tak samo, choć w mniejszym stopniu, jak babol wpuszczony przez bramkarza. Dlatego jest ważne żeby napastnik był w miarę skuteczny. Forbs w Legią jest w równym stopniu odpowiedzialny za porażkę co Chuca. Gdyby chociaż jedną wepchnął pewnie byśmy wygrali. I w tym sensie mówię o zapotrzebowaniu na skutecznego strzelca. Jeżeli ci co są złapią skuteczność jak kiedyś Ondrasek, który też długo ją łapał, to kto jest lepszy od nas? Pogoń? Raków? Górnik? Lech? Legia? Z każdym możemy powalczyć i wygrać. Ostatnie trzy mecze tego dowiodły. Co nie znaczy, że musimy wygrać, to jest sport...

silver03 26.12.2020 18:18

Jakbyśmy tak punktowali jak Pogoń to naprawdę byłoby zaje.biście ;)

https://i.ibb.co/QNSnvdz/hmm.png

Tantal 27.12.2020 13:10

No dokładnie, właśnie Pogoń gra dobrze. Przed nią tylko świetnie poukładany Raków i Legia z hajsami większymi niż liga (nawet jak nie ma wielkiego sponsora to samo bycie w stolicy daje mega dużo).

Taka może być i nasz pozycja, nasza kadra o żadnym mistrzostwie myśleć nie pozwala, ale trener z dobrym warsztatem powinien nam dać miejsce w czołówce. Przy jakimś ekstremalnym farcie można w ten sposób wygrać nawet jakiś sezon, jak kiedyś zdarzało się Śląskowi czy Zagłebiu. To w końcu tylko sport.

Ogryzek 27.12.2020 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tantal (Post 1559994)
No dokładnie, właśnie Pogoń gra dobrze. Przed nią tylko świetnie poukładany Raków i Legia z hajsami większymi niż liga (nawet jak nie ma wielkiego sponsora to samo bycie w stolicy daje mega dużo).

Taka może być i nasz pozycja, nasza kadra o żadnym mistrzostwie myśleć nie pozwala, ale trener z dobrym warsztatem powinien nam dać miejsce w czołówce. Przy jakimś ekstremalnym farcie można w ten sposób wygrać nawet jakiś sezon, jak kiedyś zdarzało się Śląskowi czy Zagłebiu. To w końcu tylko sport.

Albo Piastowi niedawno. Jakbyśmy grali jak Pogoń i byli w miejscu Pogoni to już bylibyśmy na prostej :)

Karherop 28.12.2020 11:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1559998)
Albo Piastowi niedawno. Jakbyśmy grali jak Pogoń i byli w miejscu Pogoni to już bylibyśmy na prostej :)

Tym trudniej wskazać jeden powód dlaczego tam nie jesteśmy. W 2 kolejce w Szczecinie to Pogoń mogła byc szczęśliwa z remisu z nami. A jak dalej potoczyły się wyniki wszyscy wiemy.

skarabeus 28.12.2020 12:32

Chcialem napisac ze tym jednym powodem jest strach gry do przodu. Ale potem mi doszlo, ze to wynikalo z brakow taktycznych parodysty, brakow w przygotowaniu druzyny etc :D

Tantal 28.12.2020 18:03

No i to powinno zniknąć. Ciekawie jak poziom gry będzie wyglądał. Mam duże nadzieje, że paru zawodników da się odbudować, przede wszystkim Żukowa, pewnie i Sadloka. Beqiraj to raczej mission impossible. Ale kto wie - przy odpowiednim treningu może przestanie być wolniejszy od wszystkich na boisku i pokaże to za co go powołują do reprezentacji...


Liczę na naprawdę dobre mecze w końcówce sezonu a w przyszłym, do ch..., zagrajmy wreszcie o coś więcej niż utrzymanie.

Drozd 30.12.2020 17:43

O to właśnie chodzi "zagrajmy o coś więcej niż utrzymanie"... Tylko dlaczego dopiero w przyszłym sezonie.

Takie podejście jest właśnie tym jedynym powodem dla którego jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Kiedy w Szczecinie jak frajerzy straciliśmy dwa punkty to ówczesny trener zamiast kląć złorzeczyć obiecywać gryzienie trawy w kolejnym meczu to był zadowolony z wywalczonego punktu. Co tu więcej tłumaczyć wystarczy zerknąć w tabelę gdzie jest Pogoń z którą powinniśmy wygrać na ich boisku, a gdzie my.

Jeżeli będziemy się uważać za szmaciarzy, których na nic nie stać to tacy właśnie będziemy. Skowronek przyszedł z zadaniem utrzymania i był święcie przekonany, że w kolejnym sezonie zadanie jest takie samo, połowa forum nie oczekiwała niczego więcej, "raz zagramy lepiej raz gorzej, raz wygramy trzy razy przegramy, trzeba się przyzwyczaić, to już nie era Cupiała" i tym podobne brednie były wypisywane. Potem tłumaczenie tych bredni robieniem z naszych aktualnych piłkarzy pół inwalidów, nazywanie ich szrotem itd. A skoro tak to co jest winny biedny trener przecież " z g... bata nie ukręcisz" i kółko się zamykało. Nic nie gramy, winnych nie ma, trzeba sponsora który jak sypnie miedziakami to nagle drużyna się obudzi jak śpiąca królewna i będą żyli długo i szczęśliwie. Baju baju...

Mam nadzieję, że te trzy mecze uświadomiły większości, że kluczem jest wola. Trzeba po prostu chcieć, a wtedy można przenosić góry zamiast wiecznie biadolić...

robert777 01.01.2021 11:01

Tak jest. Koniec z minimalizmem

WiateritoTSW 01.01.2021 13:39

Czas przestać się patrzeć za siebie, okres Skowronka najlepiej zapomnieć, poza paroma dosłownie wyjątkami.

Miejmy nadzieję, że trener Hyballa sprawi, że ten rok będzie lepszy niż poprzedni, wyzwania sporego nie ma, bo ostatnie mecze pokazały że nie brak nam jakości, a odpowiedniego podejścia, mentalu.

Zobaczymy jakie okienko się nam szykuje, bez pochopnych ocen, bo niektórzy z Beqiraja robili drugiego Genkova, a jak wyszło widzimy. No chyba, że po nowym roku odpali, ale nie sądzę żeby był priorytetowym napadziorem na ten moment, zwłaszcza jeśli ktoś mógłby przypełznąć. Walczyć, trenować, na sparingach próbować wszystkiego co się da, żeby w lidze punktować, Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim i mam nadzieję, że po meczu z Piastem będziemy wyżej w tabeli

czaro 18.01.2021 23:23

My tu gadu gadu, a pod trenerem od kilku godzin stołek gorący ;)

krysztal 19.01.2021 10:17

Mam nadzieję że nikomu przez myśl nie przejdą jaies wygłupy.Ale całkiem prawdopodobne jest że Brzęczek będzie jakimś doradcą Kuby i oby to była taka nieformalna forma doradztwa.Broń nas Boże przed trenerem Brzęczkiem i Brzęczkiem dyrektorem

Karherop 19.01.2021 10:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1560370)
My tu gadu gadu, a pod trenerem od kilku godzin stołek gorący ;)

Narzekamy na dziennikarzy a sami robimy insynuacje. (Wiem że post był ironia)

Na razie to Brzęczek musi sobie solidnie odpocząć od piłki. Nie spodziewam się aby w przeciągu 2-3 miesięcy gdzieś wylądował.

I nie wiem czy Kuba będzie chciał upchnąć wuja dla sztuki w Wiśle. Pożyjemy zobaczymy.

czaro 19.01.2021 11:12

Tak, to był dowcip.

I tak, zgadzam się, myślę, że jeśli trafi do Wisły to właśnie tą drogą: będzie odpoczywał, ale pomagał Kubie i tak się zapamięta w tym pomaganiu, że zostanie nieformalnym dyrektorem. Nieformalnym, żeby nie brać odpowiedzialności i nie być zwalnianym oraz móc zostać trenerem, kiedy zajdzie potrzeba. Ale kto wie, może od razu zrobią go członkiem zarządu (z de facto funkcją dyrektora sportowego) i już sobie tak będą razem działać. Brzęczek nic nie musi.

robert777 19.01.2021 19:37

Ja bym Wuja nie przekreślał. Bądź co bądź ale ponad dwa lata był trenerem reprezentacji. Kapitanem reprezentacji był, z niejednego pieca chleba jadł. Jakby chciał młodym pomóc to czemu nie. Przez wielu wyśmiewany niekiedy wyszydzany, myślę ze niesłusznie. Podobnie jak było z Waldkiem kingiem, jechali po nim jak był selekcjonerem a potem spokojnie sobie pracował i z gownianej drużyny jaką był Piast zrobił mistrza

FraMat 19.01.2021 20:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez robert777 (Post 1560390)
Ja bym Wuja nie przekreślał. Bądź co bądź ale ponad dwa lata był trenerem reprezentacji. Kapitanem reprezentacji był, z niejednego pieca chleba jadł. Jakby chciał młodym pomóc to czemu nie. Przez wielu wyśmiewany niekiedy wyszydzany, myślę ze niesłusznie. Podobnie jak było z Waldkiem kingiem, jechali po nim jak był selekcjonerem a potem spokojnie sobie pracował i z gownianej drużyny jaką był Piast zrobił mistrza

Bo na czym innym polega praca trenera, który jest z drużyną codziennie i przez tygodnie, miesiące uczy kopaczy współdziałania w mniej lub bardziej określonej taktyce, a czym innym jest praca selekcjonera, który wyselekcjonowanych piłkarzy ustawia do gry w reprezentacji mając na to przed każdym meczem najwyżej kilka dni.
To, że smutny waldek z każdej drużyny, którą prowadził przez dłuższy czas umiał zrobić dobrze działającą na naszym ligowym podwórku maszynkę nie oznacza (i wszyscy to wiedzieli), że będzie umiał - mając możliwość spotkania raz na kilka tygodni- zrobić z najlepszych piłkarzy coś więcej niż pozory takiej maszynki.

azor 20.01.2021 07:55

z czysto wizerunkowego punktu widzenia - wlasciciel, ktory jest pilkarzem, dyrektor, ktory jest bratem wlasciciela /pilkarza, trener, który jest wujkiem wlasciciela/pilkarza i dyrektora - no juz troche za duzo tego :)

dziki 20.01.2021 11:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1560396)
z czysto wizerunkowego punktu widzenia - wlasciciel, ktory jest pilkarzem, dyrektor, ktory jest bratem wlasciciela /pilkarza, trener, który jest wujkiem wlasciciela/pilkarza i dyrektora - no juz troche za duzo tego :)

Meh. Jeśli tylko klub - jako organizacja - będzie wychodził na prostą, a drużyna zacznie osiągać normalne wyniki, to mógłby nawet w klubie być zatrudniony każdy członek rodziny Błaszczykowskich.

Nepotyzm w takiej formie nie jest jakoś szczególnie przeszkadzający, zważywszy na fakt,.że mówimy o jednym z najlepszych graczy w historii polskiej piłki, jego bracie który najwyraźniej nieźle sobie radzi w gabinetach i jego wujku, który sam był jednym z lepszych polskich piłkarzy lat dziewięćdziesiątych.

Tak długo, jak długo nie ma utrzymywania na siłę z jawną szkodą dla spółki, moim zdaniem nie ma w tym problemu.

Inna kwestia jest taka, że mam wrażenie,.że ludzie nie doceniają Brzęczka. To, że mu nie wyszło w reprzentacji nie znaczy, że ten nagle siądzie na wygodnym foteliku w Wiśle i będzie odcinał kupony za łatwą kasę. Albo próbował podkopywać dołki pod kimś. IMO będzie chciał udowodnić, że jest lepszy niż fama, którą teraz ma i wróci na stołek trenerski w pierwszej lidze / Ekstraklasie w najbliższych tygodniach / miesiącach.

azor 20.01.2021 13:04

Nepotyzm, który jest efektywny to nic złego. Kuba i jako piłkarz i jako legenda, którą stał się po ratowaniu klubu to kwestia niepodważalna - postawić pomnik, nazwać trybunę jego imieniem, 16 zastrzec i oddać inne możliwe honory. Kuba jako zarządca klubu - to narazie niestety tylko i wyłącznie wabik marketingowy. "Brat Kuby" i jego praca - ciężko ją ocenić, ale ciężko też optymistycznie zakładać, że to genialny samouk zarządzania. Pewnie to dość niepoprawne politycznie, ale ogarnianie burdelu po "najwierniejszych" to jednak zasługa przedewszystkim Obidzińskiego, Jażdzyńskiego, a nawet Leśnodorskiego w jakimś wymiarze.

Na teraz dorzucanie do tego Brzęczka - który umówmy sie, nie przez to że Rudy go kopnął w tyłek, jest trenerem bardzo przeciętnym, byłoby troche niesmaczne,

azor 27.01.2021 14:09

z przymrużeniem oka oczywiście: czyżby Hyballa musiał się bać?

https://www.sport.pl/pilka/7,65037,2...l#s=SMT_Link_6


btw: dobrze wiedzieć, że Kołaczyk też jest "w rodzinie"

Hermond 27.01.2021 15:20

Kuba jest właścicielem klubu. Nie wiem czy Wy to ogarniacie. Nepotyzm nie istnieje w firmie której jest się.właścicielem. Jak któryś z Was ma firmę to dyrektorem czy vice zrobi własnego syna a nie nieznajomego kolesia z ulicy. Nepotyzm jest wówczas gdy się zatrudnia rodzinę i znajomków w nieswojej firmie. Większość firm nie ma żadnych ideologicznych fanów. Po prostu jest firma deweloperska i jej właścicielowi chodzi o to aby on i jego dzieci miały wygodne i dostatnie życie. Nie obchodzi go to aby jego Januszex budował najlepsze domy na świecie i zarządzał nim najlepszy prezes. Chce aby to on się.na Januszexie bogacił a potem jego dzieci czy rodzina. Jego syn też tak traktuje ten ich Jenuszex i woli sam się.bogacić niż bogacić Jana Nowaka a w przeciwieństwie do Nowaka nie będzie sam siebie okradał.
Kuba jako jeden z udziałowców może sobie zatrudniać każdego, nawet nastolatka bez szkoły na prezesa o ile zaakceptuje to Królewski i Jażdżyński. Jak jego nastolatek nawali to koszty poniosą głównie oni. To oni stracą miliony. To kretyn z TVNu taką.narrację wprowadził bo Wisły nie lubi a sam niczego nie stworzył.
Każdy rodzinny biznes tak wygląda. Czy to w Niemczech, w Polsce czy Japonii. Dlaczego Jadczak nie nagabuje Filipiaka, że syna zatrudnia? To już nie jest nepotyzm? Dlaczego prezesem w firmach Kulczyka jest jego syn? Czy to on okazał się.najlepszy na rozmowach kwalifikacyjnych? Czy przedstawił najlepszą wizję.rozwoju Kulczyk Investments?
Dlaczego Dawid jest lepszy od Obidzińskiego? Bo Obidzińskiemu zależy na własnym majątku i na dobru własnych dzieci. A Dawidowi zależy na dobru własnej rodziny. Póki co dobro i bogactwo rodziny B. jest tożsame z dobrem Wisły.
Firmy rodzinne mają przewagę. Nie pozbywajmy się.jej bo tylko dzięki temu możemy skrócić dystans do zachodu.
Barceloną.rządzą najlepsi fachowcy. I skutki są takie, że każdy z nich kręcił wałki przez co klub jest na skraju bankructwa. Czy właściciel podpisałby umowę kupna tak skonstruowaną, że klub przepłaci dwukrotnie ale sam przytuli coś.pod spodem? Sam by siebie okradał? Czy właściciel zadłużyłby się.ponad miarę.aby klub w czasie jego kadencji zdobył trofeum (a najwyżej później zbankrutuje).
Simens przegrywał konkurencję z Optimusem bo był okradany przez własnych, najlepszych ba rynku, specjalistów. Od prezesa po montera każdy patrzy własnego dobra. W rodzinnej firmie jest inaczej.

dziki 27.01.2021 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hermond (Post 1560698)
Kuba jest właścicielem klubu. Nie wiem czy Wy to ogarniacie. Nepotyzm nie istnieje w firmie której jest się.właścicielem. Jak któryś z Was ma firmę to dyrektorem czy vice zrobi własnego syna a nie nieznajomego kolesia z ulicy. Nepotyzm jest wówczas gdy się zatrudnia rodzinę i znajomków w nieswojej firmie. Większość firm nie ma żadnych ideologicznych fanów. Po prostu jest firma deweloperska i jej właścicielowi chodzi o to aby on i jego dzieci miały wygodne i dostatnie życie. Nie obchodzi go to aby jego Januszex budował najlepsze domy na świecie i zarządzał nim najlepszy prezes. Chce aby to on się.na Januszexie bogacił a potem jego dzieci czy rodzina. Jego syn też tak traktuje ten ich Jenuszex i woli sam się.bogacić niż bogacić Jana Nowaka a w przeciwieństwie do Nowaka nie będzie sam siebie okradał.
Kuba jako jeden z udziałowców może sobie zatrudniać każdego, nawet nastolatka bez szkoły na prezesa o ile zaakceptuje to Królewski i Jażdżyński. Jak jego nastolatek nawali to koszty poniosą głównie oni. To oni stracą miliony. To kretyn z TVNu taką.narrację wprowadził bo Wisły nie lubi a sam niczego nie stworzył.
Każdy rodzinny biznes tak wygląda. Czy to w Niemczech, w Polsce czy Japonii. Dlaczego Jadczak nie nagabuje Filipiaka, że syna zatrudnia? To już nie jest nepotyzm? Dlaczego prezesem w firmach Kulczyka jest jego syn? Czy to on okazał się.najlepszy na rozmowach kwalifikacyjnych? Czy przedstawił najlepszą wizję.rozwoju Kulczyk Investments?
Dlaczego Dawid jest lepszy od Obidzińskiego? Bo Obidzińskiemu zależy na własnym majątku i na dobru własnych dzieci. A Dawidowi zależy na dobru własnej rodziny. Póki co dobro i bogactwo rodziny B. jest tożsame z dobrem Wisły.
Firmy rodzinne mają przewagę. Nie pozbywajmy się.jej bo tylko dzięki temu możemy skrócić dystans do zachodu.
Barceloną.rządzą najlepsi fachowcy. I skutki są takie, że każdy z nich kręcił wałki przez co klub jest na skraju bankructwa. Czy właściciel podpisałby umowę kupna tak skonstruowaną, że klub przepłaci dwukrotnie ale sam przytuli coś.pod spodem? Sam by siebie okradał? Czy właściciel zadłużyłby się.ponad miarę.aby klub w czasie jego kadencji zdobył trofeum (a najwyżej później zbankrutuje).
Simens przegrywał konkurencję z Optimusem bo był okradany przez własnych, najlepszych ba rynku, specjalistów. Od prezesa po montera każdy patrzy własnego dobra. W rodzinnej firmie jest inaczej.

Jedna uwaga - o ile zgadzam się.z Tobą w meritum, o tyle nepotyzm nie jest tylko zjawiskiem występującym w firmach zewnętrznych/nierodzinnych. Rodzinny nepotyzm też jest formą nepotyzmu.

czaro 27.01.2021 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hermond (Post 1560698)
Firmy rodzinne mają przewagę. Nie pozbywajmy się.jej bo tylko dzięki temu możemy skrócić dystans do zachodu.
Barceloną.rządzą najlepsi fachowcy. I skutki są takie, że każdy z nich kręcił wałki przez co klub jest na skraju bankructwa.

Powiem więcej, należałoby wprowadzić państwo stanowe oparte na primogeniturze i dziedziczeniu wszelkich tytułów. Od głowy państwa i parlamentarzystów, po nauczycieli. Wtedy zaczniemy zwiększać dystans do Zachodu, ale w drugą stronę - wyprzedzając ich na każdym polu.

Zwłaszcza piłkarskim. Już sobie wyobrażam dzieci Błaszczykowskiego, grające w pierwszym składzie. Cantoro chyba też ma syna piłkarza? Młody Kuźba i Cleber też są pod ręką. Bartek Iwan. No, parę osób się znajdzie i mamy LM.

dziki 27.01.2021 16:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1560701)
Powiem więcej, należałoby wprowadzić państwo stanowe oparte na primogeniturze i dziedziczeniu wszelkich tytułów. Od głowy państwa i parlamentarzystów, po nauczycieli. Wtedy zaczniemy zwiększać dystans do Zachodu, ale w drugą stronę - wyprzedzając ich na każdym polu.

Zwłaszcza piłkarskim. Już sobie wyobrażam dzieci Błaszczykowskiego, grające w pierwszym składzie. Cantoro chyba też ma syna piłkarza? Młody Kuźba i Cleber też są pod ręką. Bartek Iwan. No, parę osób się znajdzie i mamy LM.

Myślę, że między wierszami nie jest to zły wpis. Firma rodzinna, albo firma zarządzana przez rodzinę, nie musi stawiać pełnej kapitalizacji ponad rentowność i zapewnienie przyszłości członków rodziny. To wcale nie oznacza nieefektywności. Wisła jako klub oparty na zasadach 'Wiślackości', z poukładanym organizacyjnie tyłem, wcale nie brzmi jak scenariusz rodem z firmy Wiesławix z Rudawy ;-)

WHITE*STAR 27.01.2021 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziki (Post 1560703)
Myślę, że między wierszami nie jest to zły wpis. Firma rodzinna, albo firma zarządzana przez rodzinę, nie musi stawiać pełnej kapitalizacji ponad rentowność i zapewnienie przyszłości członków rodziny. To wcale nie oznacza nieefektywności. Wisła jako klub oparty na zasadach 'Wiślackości', z poukładanym organizacyjnie tyłem, wcale nie brzmi jak scenariusz rodem z firmy Wiesławix z Rudawy ;-)

Otóż to. "Wiślackość" ponad kompetencje jest tym czego nam potrzeba. Właścicielem klubu mogłoby być np. towarzystwo kontrolowane przez kibiców. Prezesem adwokat jednego z nich, a wice-prezesem zaufany człowiek herszta kibiców. Brzmi super! Nawet jak będziemy mieć jakieś kłopoty to nie dopuszczajmy żadnych (tfu!) powiązanych z Legią warszawiaków do klubu. Wiadomo, że taki to na pewno kret.

A tak na serio - nawet sharksi nie byli tak durni jak powyższy wpis i na dyrektora sportowego wzięli kogoś ogarniętego (Junco), by im tę kurę znoszącą złote jaja wykarmił.

MaLk 27.01.2021 17:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziki (Post 1560703)
Myślę, że między wierszami nie jest to zły wpis. Firma rodzinna, albo firma zarządzana przez rodzinę, nie musi stawiać pełnej kapitalizacji ponad rentowność i zapewnienie przyszłości członków rodziny. To wcale nie oznacza nieefektywności. Wisła jako klub oparty na zasadach 'Wiślackości', z poukładanym organizacyjnie tyłem, wcale nie brzmi jak scenariusz rodem z firmy Wiesławix z Rudawy ;-)

Nie ma rozwiązań idealnych. Ani firmy rodzinne, ani zarządzanie menedżerskie nie są złe bądź dobre same w sobie. Na pewno z badań wynika, że te rodzinne są bardziej nastawione na budowanie długoterminowe i stabilność, co w naszej sytuacji nie powinno szczególnie martwić. Pewna doza nepotyzmu jest tu naturalna i powiązana z tym charakterem

Ale oczywiście krążący po mediach "zarzut" dotyczący specyficznej roli Kuby w klubie jest raczej chęcią przyczepienia się na siłę niż jakimś merytorycznym zarzutem.

dziki 27.01.2021 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WHITE*STAR (Post 1560704)
Otóż to. "Wiślackość" ponad kompetencje jest tym czego nam potrzeba. Właścicielem klubu mogłoby być np. towarzystwo kontrolowane przez kibiców. Prezesem adwokat jednego z nich, a wice-prezesem zaufany człowiek herszta kibiców. Brzmi super! Nawet jak będziemy mieć jakieś kłopoty to nie dopuszczajmy żadnych (tfu!) powiązanych z Legią warszawiaków do klubu. Wiadomo, że taki to na pewno kret.

A tak na serio - nawet sharksi nie byli tak durni jak powyższy wpis i na dyrektora sportowego wzięli kogoś ogarniętego (Junco), by im tę kurę znoszącą złote jaja wykarmił.

Chyba nie do końca jednak zrozumiałeś ten wpis :)

W podobny sposób funkcjonuje na przykład Borussia Dortmund. Większość ekipy zarządzającej to ludzie, którzy są kibicami Borussi i od lat deklarują się jako tacy. Zarówo Reinhard Rauball jak i Watzke, Lunow, nie wspominając już o Zorcu i ekipe zarządzającej futbolem, to wszyscy ludzie, którzy są z Borussią związani od wielu, wielu lat. Zorc spędził tam całą karierę, cała reszta ekipy to kibice, którzy na Borussie chadzali jako dzieciaki.

I teraz porównaj sobie BVB z przykładowym United. Ten drugi jest zarządzany przez profesjonalny zespół menadżerski, który został zatrudniony w celu zwiększenia kapitalizacji spółki. Zero przywiązania do klubu i zrozumienia dla sportu. Od dziesięciu lat nie udało im się nic osiągnąc w kraju, dopiero zatrudnienie starej ekipy pozwala myśleć, że mają szansę wybić się z przeciętności.

Borussia to znakomity przykład ekipy, która jest efektywna, ale na pierwszym miejscu stawia wartości bliskie Dortmundowi. Po raz kolejny, to nie oznacza nieefektywności w zarządzaniu. Każda z osób, która zasiada we władzach spółki, jest nie tyle profesjonalistą, co raczej ekspertem w skali krajowej lub europejskiej w swojej dziedzinie.

I tak widzę tą 'Wiślackość'. Oparcie się.na profesjonalnym zarządzaniu. Docenienie ludzi związanych z Wisłą, nawet jeżeli teoretycznie podpada to pod koncept nepotyzmu czy 'firmy rodzinnej'. Przykładowo ja nie widzę żadnego zagrożenia w tym, żeby Brzęczek czy Bartek Iwan mieliby coś w naszych strukturach znaczyć.

Bliżej?

Hermond 27.01.2021 18:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WHITE*STAR (Post 1560704)
Otóż to. "Wiślackość" ponad kompetencje jest tym czego nam potrzeba. Właścicielem klubu mogłoby być np. towarzystwo kontrolowane przez kibiców. Prezesem adwokat jednego z nich, a wice-prezesem zaufany człowiek herszta kibiców. Brzmi super! Nawet jak będziemy mieć jakieś kłopoty to nie dopuszczajmy żadnych (tfu!) powiązanych z Legią warszawiaków do klubu. Wiadomo, że taki to na pewno kret.

A tak na serio - nawet sharksi nie byli tak durni jak powyższy wpis i na dyrektora sportowego wzięli kogoś ogarniętego (Junco), by im tę kurę znoszącą złote jaja wykarmił.

Dlaczego Wiślacy okradali klub? Bo nie byli jego właścicielami. Czy jak Ty masz firmę to będziesz się.okradał? Miłość do pieniędzy jest większa od miłości do klubu. Czy to w Wiśle czy w Barcelonie. Czy Obi nie zażądał niezłego procentu ze sprzedaży akcji? Dlaczego Kuba czy Jaro też nie zażądali? Dlaczego Tomek nie zabrał części kasy z emisji? Jest gorszym menadżerem od Obiego? Dużo, dużo lepszym i bardziej uznanym. Jednak jaki sens jest z przekładaniem forsy z kieszeni do kieszeni? Ważne dla niego aby marka Wisły rosła bo to jego pieniądze.
Jeden Warszawiak, Leśny dobrze zarządzał Legią. Co z tego miał? Furę.siana. Był współwłaścicielem Legii. Dlaczego Legia buduje bazę? Bo się.właściciel nie zwolni za to, że nie ma sukcesu. Prezes spółki akcyjnej kupiłby zawodników aby mieć sukces teraz. W jego okresie rozliczeniowym. Będziecie mieli własne firmy to zrozumiecie dlaczego dyrektorem robicie syna a nie obcego kolesia.

WHITE*STAR 27.01.2021 18:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziki (Post 1560707)
Chyba nie do końca jednak zrozumiałeś ten wpis :)

W podobny sposób funkcjonuje na przykład Borussia Dortmund. Większość ekipy zarządzającej to ludzie, którzy są kibicami Borussi i od lat deklarują się jako tacy. Zarówo Reinhard Rauball jak i Watzke, Lunow, nie wspominając już o Zorcu i ekipe zarządzającej futbolem, to wszyscy ludzie, którzy są z Borussią związani od wielu, wielu lat. Zorc spędził tam całą karierę, cała reszta ekipy to kibice, którzy na Borussie chadzali jako dzieciaki.

I teraz porównaj sobie BVB z przykładowym United. Ten drugi jest zarządzany przez profesjonalny zespół menadżerski, który został zatrudniony w celu zwiększenia kapitalizacji spółki. Zero przywiązania do klubu i zrozumienia dla sportu. Od dziesięciu lat nie udało im się nic osiągnąc w kraju, dopiero zatrudnienie starej ekipy pozwala myśleć, że mają szansę wybić się z przeciętności.

Borussia to znakomity przykład ekipy, która jest efektywna, ale na pierwszym miejscu stawia wartości bliskie Dortmundowi. Po raz kolejny, to nie oznacza nieefektywności w zarządzaniu. Każda z osób, która zasiada we władzach spółki, jest nie tyle profesjonalistą, co raczej ekspertem w skali krajowej lub europejskiej w swojej dziedzinie.

I tak widzę tą 'Wiślackość'. Oparcie się.na profesjonalnym zarządzaniu. Docenienie ludzi związanych z Wisłą, nawet jeżeli teoretycznie podpada to pod koncept nepotyzmu czy 'firmy rodzinnej'. Przykładowo ja nie widzę żadnego zagrożenia w tym, żeby Brzęczek czy Bartek Iwan mieliby coś w naszych strukturach znaczyć.

Bliżej?

Rozumiem, ale w ogóle się z tym nie zgadzam. Każdy powinien mieć bardzo głęboko gdzieś, czy prezes klubu jest byłym juniorem klubu czy też jego rodzina była z klubem jakoś związana. Nie powinno mieć to dla nikogo najmniejszego znaczenia. Klub piłkarski to nie organizacja towarzyska. Właśnie przez to, że u nas jest jak to pisał Zarzeczny: lizanie się po f... i przedłużanie kontraktów na podstawie relacji towarzyskich (Wasilewski rok temu czy Boguski, który w tym sezonie Ekstraklasy zagrał zawrotne 45 minut) wszystkiego się odechciewa.

Piszesz o docenieniu ludzi związanych z Wisłą - doceniałem ich, gdy grali w tym klubie. Za bieganie za piłką i kopanie jej z punktu A do punktu B piłkarze w odpowiednim czasie otrzymywali kontrakty i niemałe pieniądze. Nie mamy wobec nich żadnego długu wdzięczności.

Nie wiem czy wiesz, ale w juniorach Wisły grał były właściciel Legii Mariusz Walter i co z tego? Najefektywniejszym prezesem w Polskiej piłce XXI wieku był Bogusław Leśnodorski, prawnik, niezwiązany wcześniej z piłką. Teraz super robotę robi Michał Świerczewski w Rakowie, właściciel X-KOM.pl. Też wcześniej niezwiązany z piłką czy Rakowem.

dziki 27.01.2021 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WHITE*STAR (Post 1560709)
Rozumiem, ale w ogóle się z tym nie zgadzam. Każdy powinien mieć bardzo głęboko gdzieś, czy prezes klubu jest byłym juniorem klubu czy też jego rodzina była z klubem jakoś związana. Nie powinno mieć to dla nikogo najmniejszego znaczenia. Klub piłkarski to nie organizacja towarzyska. Właśnie przez to, że u nas jest jak to pisał Zarzeczny: lizanie się po f... i przedłużanie kontraktów na podstawie relacji towarzyskich (Wasilewski rok temu czy Boguski, który w tym sezonie Ekstraklasy zagrał zawrotne 45 minut) wszystkiego się odechciewa.

Piszesz o docenieniu ludzi związanych z Wisłą - doceniałem ich, gdy grali w tym klubie. Za bieganie za piłką i kopanie jej z punktu A do punktu B piłkarze w odpowiednim czasie otrzymywali kontrakty i niemałe pieniądze. Nie mamy wobec nich żadnego długu wdzięczności.

Nie wiem czy wiesz, ale w juniorach Wisły grał były właściciel Legii Mariusz Walter i co z tego? Najefektywniejszym prezesem w Polskiej piłce XXI wieku był Bogusław Leśnodorski, prawnik, niezwiązany wcześniej z piłką. Teraz super robotę robi Michał Świerczewski w Rakowie, właściciel X-KOM.pl. Też wcześniej niezwiązany z piłką czy Rakowem.

Nie zgadzamy się w w podstawowym asumpcie:
ja zakładam, że grono ludzi powiązanych z klubem może mieć umiejętności i głowę do tego, żeby klub funkcjonował dobrze, a jednocześnie, żeby zarządzający nie rozglądali się za lepszymi ofertami na stole, bo robią to z pewnymi emocjami w głowie.
Ty z kolei zakładasz, że ta druga opcja jest niemożliwa albo nieefektywna.

I dobrze, nie zgadzamy się. Dodam jeszcze tylko, że wizja przeze mnie zarysowana to sytuacja idealna, niekoniecznie zawsze możliwa. Ale mając już Tomka u sterów, Kubę wspierającego i kilku byłych graczy w otoczeniu, dlaczego taka wizja miałaby nie być dobra? Przecież to nie oznacza zatrudniania byle kogo w byle jakiej roli, ale w miarę możliwości wybór ludzi związanych z klubem.

W Barcelonie dokładnie tak samo to funkcjonuje.

MaLk 27.01.2021 20:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WHITE*STAR (Post 1560709)
Każdy powinien mieć bardzo głęboko gdzieś, czy prezes klubu jest byłym juniorem klubu czy też jego rodzina była z klubem jakoś związana. Nie powinno mieć to dla nikogo najmniejszego znaczenia.

Ależ oczywiście, że powinno mieć znaczenie, choć oczywiście jako jedno z ocenianych kryteriów rekrutacyjnych i nie kosztem rezygnacji z aspektów merytorycznych. Osoby, które przez klub przeszły, podobnie jak osoby, które w "normalnej" firmie zaliczały kolejne stopnie drabinki stanowisk, są niezwykle cenne ze względu na znajomość "kultury organizacyjnej", wysoko lojalne i mniej skłonne do tego, żeby z dnia na dzień odejść tylko dlatego, że dostały lepszą ofertę od konkurencji.

Nie chodzi o tworzenie "przechowalni", ale o rozsądne zarządzanie kapitałem ludzkim.

Cytat:

Najefektywniejszym prezesem w Polskiej piłce XXI wieku był Bogusław Leśnodorski, prawnik, niezwiązany wcześniej z piłką.
Pomijając już, że nie zgadzam się z tą oceną, bo ta efektywność Leśnego to przez 1/3 kadencji korzystanie z zaplecza ITI, a przez kolejne 2/3 nieustanne balansowanie na krawędzi finansowania długiem, które nie rąbnęło tylko dlatego, że Legii zdarzyło się historycznie szczęśliwe losowanie na drabince LM, to...
...taki Mioduski, niezwiązany wcześniej z piłką prawnik z papierami do zarządzania teoretycznie o dwie klasy lepszymi od Leśnego na tę chwilę jest podręcznikowym przykładem nieefektywnego prezesowania w polskiej piłce.

Nie ma złotej reguły. Historia gospodarcza zna tyle przykładów na menedżerów, którzy rozwalili firmy, że na pewno nie jest tak, że cokolwiek gwarantują.

Cytat:

Teraz super robotę robi Michał Świerczewski w Rakowie, właściciel X-KOM.pl. Też wcześniej niezwiązany z piłką czy Rakowem.
Z ciekawości - jak oceniasz robotę Filipiaka i Tabisza (wcześniej niezwiązanych z piłką) w Cracovii?

xanti1906 27.01.2021 22:01

To o czym rozmawiacie, to trochę tak jak obsadzanie z automatu byłych piłkarzy w roli skautów. Doceniam fakt, że klub pamięta i w jakiś sposób zapewnia zasłużonym piłkarzom jakiś start po zakończeniu grania, ale oni nie zawsze się do tego nadają lub nie bardzo garną.
Niewiele mówi się na przykład o Głowackim w kontekście jego pracy. Zasłużony na boisku, w felernych czasach był już w gabinetach, po zmianie rządzących został. Efekty? Obowiązki?

MaLk 27.01.2021 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez xanti1906 (Post 1560722)
To o czym rozmawiacie, to trochę tak jak obsadzanie z automatu byłych piłkarzy w roli skautów.

Z automatu nikogo nie powinno się obsadzać na żadnym stanowisku, najpierw należałoby jakoś ocenić czy w ogóle mają predyspozycje. Nawet w firmach rodzinnych ;)

czaro 27.01.2021 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1560723)
Z automatu nikogo nie powinno się obsadzać na żadnym stanowisku, najpierw należałoby jakoś ocenić czy w ogóle mają predyspozycje. Nawet w firmach rodzinnych ;)

Ano.

10 znaków.

WHITE*STAR 28.01.2021 00:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziki (Post 1560710)
Nie zgadzamy się w w podstawowym asumpcie:
ja zakładam, że grono ludzi powiązanych z klubem może mieć umiejętności i głowę do tego, żeby klub funkcjonował dobrze, a jednocześnie, żeby zarządzający nie rozglądali się za lepszymi ofertami na stole, bo robią to z pewnymi emocjami w głowie.
Ty z kolei zakładasz, że ta druga opcja jest niemożliwa albo nieefektywna.

I dobrze, nie zgadzamy się. Dodam jeszcze tylko, że wizja przeze mnie zarysowana to sytuacja idealna, niekoniecznie zawsze możliwa. Ale mając już Tomka u sterów, Kubę wspierającego i kilku byłych graczy w otoczeniu, dlaczego taka wizja miałaby nie być dobra? Przecież to nie oznacza zatrudniania byle kogo w byle jakiej roli, ale w miarę możliwości wybór ludzi związanych z klubem.

W Barcelonie dokładnie tak samo to funkcjonuje.

Barcelona akurat jest przykładem klubu funkcjonującego źle. Polecam wygooglowanie sobie tego co u nich obecnie słychać.

Ja także nie stwierdzam, że każdy były piłkarz musi być na straconej pozycji. Ba doświadczenie piłkarskie w roli np. trenera czy skauta może być bardzo pomocne. Jednak to w jakim klubie grał wcześniej zawodnik jest dla mnie równie ważne jak to czy jest blondynem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1560717)
Ależ oczywiście, że powinno mieć znaczenie, choć oczywiście jako jedno z ocenianych kryteriów rekrutacyjnych i nie kosztem rezygnacji z aspektów merytorycznych. Osoby, które przez klub przeszły, podobnie jak osoby, które w "normalnej" firmie zaliczały kolejne stopnie drabinki stanowisk, są niezwykle cenne ze względu na znajomość "kultury organizacyjnej", wysoko lojalne i mniej skłonne do tego, żeby z dnia na dzień odejść tylko dlatego, że dostały lepszą ofertę od konkurencji.

Nie chodzi o tworzenie "przechowalni", ale o rozsądne zarządzanie kapitałem ludzkim.


Pomijając już, że nie zgadzam się z tą oceną, bo ta efektywność Leśnego to przez 1/3 kadencji korzystanie z zaplecza ITI, a przez kolejne 2/3 nieustanne balansowanie na krawędzi finansowania długiem, które nie rąbnęło tylko dlatego, że Legii zdarzyło się historycznie szczęśliwe losowanie na drabince LM, to...
...taki Mioduski, niezwiązany wcześniej z piłką prawnik z papierami do zarządzania teoretycznie o dwie klasy lepszymi od Leśnego na tę chwilę jest podręcznikowym przykładem nieefektywnego prezesowania w polskiej piłce.

Nie ma złotej reguły. Historia gospodarcza zna tyle przykładów na menedżerów, którzy rozwalili firmy, że na pewno nie jest tak, że cokolwiek gwarantują.


Z ciekawości - jak oceniasz robotę Filipiaka i Tabisza (wcześniej niezwiązanych z piłką) w Cracovii?

Piszesz "nie kosztem rezygnacji z aspektów merytorycznych", ale jednak musi być kosztem, bo gdy spróbujesz przełożyć kryterium oceny kandydata na skalę punktową, np. z max 100 punktów do zdobycia to skądś te punkty będziesz musiał zabrać, by przydzielić te ekstra za przynależność klubową. Zawsze ekstra punkty gdzieś muszą zmniejszyć wagę innych punktów.

Co do lojalności pracowników związanych z klubem to oczywiście masz rację. Przykłady Łukasza Surmy, Adama Kokoszki, Pawła Stolarskiego, Krystiana Bielika czy Bartka Bereszyńskiego, którego ojciec był także zawodnikiem Lecha tylko dowodzą Twojej tezy.
Wyrażając się prościej: podchodźmy proszę do każdego człowieka indywidualnie, bez szufladkowania na ex-wiślak, ex-legionista itd. To znacznie poprawi jakość oceny.

Co do Leśnego - zarzucasz mu fart czy jak? Gość zrobił w Legii najlepszy wynik sportowy i finansowy ze wszystkich polskich klubów XXI w. Liczby, które go bronią są tak mocne, że nie ma o czym dyskutować. Piszesz o fartownym losowaniu, a zapominasz, że rok wcześniej odpadli z Celtikiem mimo wygranej w dwumeczu 6-1. Oni sobie ten awans solidnie wypracowali, także wysokim współczynnikiem UEFA grając wcześniej rokrocznie dobrze w europejskich pucharach.

Co do braku zasady do wyników ludzi związanych/niezwiązanych z piłką to właśnie cały czas to chcę przekazać, że robienie klubu "rodzinnego" z jakimkolwiek ekstra punktowaniem byłych piłkarzy, dzieci piłkarzy, blondynów czy prawników nie ma sensu.

Arkadiusz.Czerepach 28.01.2021 07:52

ale nie dogadacie sie jak bedziecie na swoje racje patrzeć zero-jedynkowo , bo świat taki nie jest ;)

np jak masz syna debila , a pod ręką menago 10/10 to bierzesz menago , nawet będąc fanem nep... wróc - firm rodzinnych

jak masz syna 6/10 , a w szufladzie CV od ludzi maks 8/10 , to jednak zaufasz rodzinie

raczej tak to wyglada

Karherop 28.01.2021 10:15

Kolega wyżej postawił Leśnego za wzór, a to przecież u niego Żewłakow trafił od razu z boiska na dyrektorski stołek.

Idąc pewnym tokiem rozumowania najlepszym dyrektorem byłby obecnej sprawdzilby się w bojach Zdzisław Kapka, a na stanowisku prezesa Zdzisław Kręcina. Oboje doświadczeni, z obyciem, bez koneksji z zarządem.

Ktoś wyżej przyczepił się Głowackiego... Wrzucono go na dyrektorski stołek, wręcz ubłagano żeby się tego podjął. Z miłości do Wisły znowu się poświęcił. Pewnie gdyby nie jego powrót to Stolarczyk nie zgodziłby się na pracę w Wiśle.

Dzisiaj z tylniego siedzenia szuka dla Wisły talentów, a że to praca zespołowa to nigdy nie poznamy kto jest jego "pomysłem". Tym bardziej że wywiadów już nie udziela.

PS. Jest jednym z ojców przenosin Piotra Starzyńskiego do Wisły.

Hermond 28.01.2021 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1560730)
ale nie dogadacie sie jak bedziecie na swoje racje patrzeć zero-jedynkowo , bo świat taki nie jest ;)

np jak masz syna debila , a pod ręką menago 10/10 to bierzesz menago , nawet będąc fanem nep... wróc - firm rodzinnych

jak masz syna 6/10 , a w szufladzie CV od ludzi maks 8/10 , to jednak zaufasz rodzinie

raczej tak to wyglada

kiedyś ten debil i tak będzie właścicielem. Możliwie wcześnie, w kontrolowany sposób trzeba mu dać możliwość nauki zarządzania. Pewnie przez parę lat asystowałby i podglądał dobrego menadżera albo zarządzał czymś bardzo małym.

Arkadiusz.Czerepach 28.01.2021 10:28

no to faktycznie FHU Januszex
no ale firmy ktore czeka bankructwo tez sie skads biorą


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl