Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   XV KOLEJKA] WISŁA Kraków - Sandecja Nowy Sącz, 4 Listopada, godz. 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9874)

obikenobi 04.11.2017 23:47

Nie do końca.
Gwizdało się każde.
Tylko jak po wszystkim Houston wykazał, że spalony był 10 cm, a to arbitrowi umknęło, to nie wyzywało się go od ślepego penisa.

MaLk 04.11.2017 23:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1486862)
W futbolu zawsze było tak, że 10 cm spalone o pół długości buta się nie gwiżdże. Dopiero te półmetrowe i metrowe.

Nie, w futbolu zawsze było tak, że (pomijając drukowanie meczów) gwiżdże się te spalone, które sędzia liniowy zauważył. Jak liniowy zauważył spalonego długości buta i był pewny, że spalony był, to go pokazywał i nikt nie twierdził, że niesłusznie.

Problem był z tym, co ludzkie oko jest w stanie wychwycić i co robić, jeśli liniowy miał wątpliwości. Od iluś tam lat była interpretacja, że w takiej sytuacji ma preferować grę ofensywną i nie gwizdać "na wszelki wypadek", tylko puścić i nikt nie będzie miał do niego o to pretensji. Tylko tyle i aż tyle.

W przypadku VAR działanie jest zerojedynkowe. Albo spalony był, albo go nie było. Jak sędziowie w VAR będą mieli wątpliwości (np. ze względu na ustawienie kamery), to też boiskowej decyzji nie zmienią.

EDIT
@Karherop
Ależ dopuszczam, w obydwu wcześniejszych postach przecież to właśnie napisałem. Że i Wisła zagrała bardzo dobrze, i Sandecja bardzo słabo, a nawet być może istnieje związek przyczynowy między jednym i drugim (gra się tak, jak przeciwnik pozwala - my Sandecji na niewiele dzisiaj pozwoliliśmy)

Dzimi 04.11.2017 23:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 1486864)
Nie w przypadku VAR. Tu nawet jak jest 1 cm ma zostać odgwizdany.

Przytoczę słowa kogoś innego - VAR miał wyeliminować ewidentne pomyłki sędziowskie (np. to że Legia strzela gola po tym jak piłka o metr wyszła poza linię końcową - jak kilka lat temu).
A, że VAR zamiast z ewidentnymi błędami walczy ze spalonymi o 5 cm, to nie jest ok. Tak samo jak nie jest ok, że o tym czy będzie użyty VAR czy nie decydują główni sędziowie. To co - są sędziami samego siebie?

Moim zdaniem aby zmniejszyć możliwość manipulacji za pomoc wybiórczego stosowania VAR (bo to nie jest ok, że sędzia główny sam decyduje czy sytuację zostawia czy ogląda) należy wprowadzić jedną zasadniczą zmianę. - o tym czy sędzia używa VAR decyduje nie sędzia, ale trenerzy drużyn. Każda drużyna może zażądać weryfikacji VAR 5 razy w ciągu jednej połowy - wnioskuje trener drużyny. Jak trener mówi - VAR, to jest weryfikacja VAR.

Czyli np Wisła strzela gol po którym sędziowie gwiżdżą spalony i nie uznają bramki - Kiko zgłasza analizę VAR.
Wisła strzela gola ze spalonego, gol uznany, trener drużyny przeciwnej zgłasza weryfikację VAR.

To byłaby zdrowa sytuacja. A w przypadku jeśli decyzja o użyciu VAR będzie nadal należeć do sędziów, zostawiamy im pole do manipulacji -nie będą weryfikować swoich oczywistych gigantycznych błędów, tylko te 5cm spalone.


EDIT: Proszę bardzo, nie może być dalej tak żeby sędziowie stosowali VAR lub nie stosowali VAR tylko według własnego widzimisię. Wtedy mogą np zespołowi A puszczać gole po ewidentnych spalonych nie weryfikując tego z użyciem VAR, a gdy zespół B strzeli gola z centymetrowego spalonego to zażądać VAR i anulowac gola. Trzeba sędziom zabrać decydowanie o użyciu VARu. Poniżej przykład do czego prowadzi wybiórcze używanie VARu przez sędziów:

https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ek...ie-var/cspgw0y

MaLk 05.11.2017 00:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1486867)
Przytoczę słowa kogoś innego - VAR miał wyeliminować ewidentne pomyłki sędziowskie (np. to że Legia strzela gola po tym jak piłka o metr wyszła poza linię końcową - jak kilka lat temu).

Po pierwsze, nikogo nie interesuje ideologia, tylko praktyka - co może być badane i na jakich zasadach się to odbywa w przypadku VAR.

Bramka ze spalonego podlega pod VAR. VAR może działać tylko w przypadku możliwości jednoznacznego w świetle przepisów stwierdzenia błędu sędziego. Uznanie bramki pomimo możliwości jednoznacznego stwierdzenia za pomocą VAR, że spalony był się pod to kwalifikuje. Koniec dyskusji.

JrQ- 05.11.2017 00:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1486858)
Liniowy źle ustawiony przy golu Imaza, nie dziwię się że puścił akcję.

Niezły mecz, ciekawa gra, widać było że jest pomysł. Chciałbym aby to był efekt jakiegoś progresu, nie tylko słabej dyspozycji Sandecji. Zobaczymy jak to będzie wyglądać na wiosnę. To będzie odpowiedź na pytanie o warsztat trenera.

Gość pracuje prawie rok, a Ty chcesz poznać warsztat trenera...:cenzura:
Idziemy do przodu, powoli transfery zaczynają się zgrywać.
Jeżeli będziemy co sezon sprzedawać jednego gracza za grubą kasę, to niedługo wyjdziemy na prostą.
Gdybyśmy mieli dalej Brleka, bylibyśmy liderem.

czaro 05.11.2017 00:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1486867)
Przytoczę słowa kogoś innego - VAR miał wyeliminować ewidentne pomyłki sędziowskie (np. to że Legia strzela gola po tym jak piłka o metr wyszła poza linię końcową - jak kilka lat temu).

A że VAR walczy ze spalonymi o 5 cm, to nie jest ok. Tak samo jak nie jest ok, że o tym czy będzie uzyty VAR czy nie decydują głowni sędziowie. To co - są sędziami samego siebie?

Moim zdaniem aby zmniejszyć możliwość manipulacji za pomoc wybiórczego stosowania VAR (bo to nie jest ok, że sędzia główny sam decyduje czy sytuację zostawia czy ogląda) należy wprowadzić jedną zasadniczą zmianę. - o tym czy sędzia używa VAR decyduje nie sędzia, ale trenerzy drużyn. Każda drużyna może zażądać weryfikacji VAR 5 razy w ciągu jednej połowy - wnioskuje trener drużyny. Jak trener mówi - VAR, to jest weryfikacja VAR.

Czyli np Wisła strzela gol po którym sędziowie gwiżdżą spalony i nie uznają bramki - Kiko zgłasza analizę VAR.
Wisła strzela gola ze spalonego, gol uznany, trener drużyny przeciwnej zgłasza weryfikację VAR.

To byłaby zdrowa sytuacja. A w przypadku jeśli decyzja o użyciu VAR będzie nadal należeć do sędziów, zostawiamy im pole do manipulacji -nie będą weryfikować swoich oczywistych gigantycznych błędów, tylko te 5cm spalone.

5 razy to zdecydowanie za dużo, gra byłaby przerywana 20 razy w meczu.

Ale pomysł świetny. Jest tak w futbolu amerykańskim w NFL i z powodzeniem to działa.

mitmichael 05.11.2017 00:04

W koncu wysokie zwyciestwo chociaz szkoda bo moglo byc znacznie wyzej.

wyar 05.11.2017 00:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1486860)
Tak, przez chwilę... a poza tym grała bardzo słabo.

Widzę, że Kolega postanowił na siłę mieć rację nie mając racji, ale cóż, niektórzy tak mają :D

Dla ułatwienia dodam, że słabo, bardzo słabo i wybitnie słabo nie wyczerpują niezwykle bogatej w języku polskim możliwości skalowania, jest jeszcze katastrofalnie słabo, tragicznie słabo etc. :D


Może się więc napij, bo sprawiasz wrażenie gościa na wku...e spowodowanym braku promili we krwi.

Nie mam pojęcia jaki masz interes w podważaniu tezy o tym, że Sandecja zagrała dzisiaj bardzo słabo, to naprawdę nie umniejsza bardzo dobrej (wybitnie dobrej czy jak to sobie sam określisz) gry Wisły dzisiaj. Sandecja dzisiaj, parafrazując Smudę, ch**a grała, a my ich opi***oliliśmy.

No chyba że chcesz za wszelką cenę wykorzystać ten jeden mecz jako potwierdzenie słuszności obrony Kiko, tylko że wtedy niczym nie będziesz się różnił od swoich adwersarzy, którzy za wszelką cenę wykorzystywali każdy gorszy mecz i każdą gorszą decyzję Kiko do tego, żeby udowodnić, że jest słaby. Dla mnie to śmieszne, jedna i druga postawa. Ocenia się długoterminowo i całościowo.

Tak,postanowilem miec racje nie majac racji,kombinuj dalej,juz teza blyskotliwa jak nie przymierzajac Smuda,ktorego cytujesz,jeszcze wiecej podobnych bon motow,a juz prawie obronisz zdanie o wybitnie slabej grze Sandecji...

Co do reszty -sorry, belkot o jakims podwazaniu a pozniej potwierdzaniu slusznosci obrony Kiko,a przeciez wystarczy poczytac PO JAKIM MECZU bronilem Kiko...

Masz zabawny problem z tym,ze ktos ocenia gre Sandecji CALOSCIOWO,by za chwile z gracja blondynki z dowcipow domagajac sie ocen dlugoterminowych i calosciowych... :rotfl:

Ale co tam fakty,juz kolega na orbicie wlasnych wyobrazen co to tez wyar napisal i w jakim celu,zamiast odwaznie pobronic tezy o ponoc wybitnie slabej grze Sandecji i odniesc to do czegos konkretnego.Choc ja pisalem TYLKO o falszywosci tezy o b. slabej (a raczej o wybitnie slabej) grze Sandecji,i kolega z poczatku wlasnie do tego sie odniosl,teze powtarzajac...

Wlasnie dlatego ja moge dopiero sie napic,a Ty powinienes jak najszybciej wytrzezwiec,a pozniej cos pisac.
Ponoc pomaga.

pepe72 05.11.2017 00:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez IncognitoTSW (Post 1486851)
Gość miał praktycznie 3 miesiące przerwy od gry, niesprawiedliwe jest ocenianie go po jednym meczu. Po takiej przerwie należy go ostrożnie doprowadzić do formy.

Ale ja byłem jednym z najczęściej pytających na forum o Ondraska. I zwłaszcza w kontekście "afery 1 listopada" pytanie było zasadne. I dziś była odpowiedź. Może jest i zdrowy ale przegrywa rywalizację.

MaLk 05.11.2017 00:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1486874)
Wlasnie dlatego ja moge dopiero sie napic,a Ty powinienes jak najszybciej wytrzezwiec,a pozniej cos pisac.
Ponoc pomaga.

Masz niewątpliwie rację.

Jeśli mam stwierdzić, że Sandecja nie zagrała dzisiaj bardzo słabo, potrzebuję się najpierw upić, następnie wytrzeźwieć, a potem coś napisać. Na kacu :D

No dobra, szkoda czasu. Za dużo lat siedzę "w internetach", żeby dać się wciągać w pyskówkę na zaproponowanym przez Ciebie poziomie. EOT.

pepe72 05.11.2017 00:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1486876)
Masz niewątpliwie rację.

Jeśli mam stwierdzić, że Sandecja nie zagrała dzisiaj bardzo słabo, potrzebuję się najpierw upić, następnie wytrzeźwieć, a potem coś napisać. Na kacu :D

No dobra, szkoda czasu. Za dużo lat siedzę "w internetach", żeby dać się wciągać w pyskówkę na zaproponowanym przez Ciebie poziomie. EOT.

Ale gra się tak jak przeciwnik pozwala. Próbowali pressingu i nie wyszło. Przed meczem Wisła była faworytem więc dziwne gdyby pozwoliła na więcej.

MaLk 05.11.2017 00:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1486877)
Ale gra się tak jak przeciwnik pozwala.

Tak, napisałem dokładnie to samo zdanie nawet dwa razy w tym samym wątku ;)

Inną sprawą jest uznawanie za "kontrowersyjnej" tezy o tym, że Sandecja zagrała bardzo słabo, a zupełnie inną stwierdzenie, że zagrała bardzo słabo ponieważ Wisła zagrała bardzo dobrze i na nic Sandecji nie pozwoliła. Ja się akurat zgadzam z tym ostatnim stwierdzeniem, chociaż pewności nigdy nie ma czy zależność była w jedną, czy w drugą stronę (pewnie i tak jedno i drugie w ramach samonapędzającego się mechanizmu).

W każdym razie o tym subtelnym odróżnieniu pomiędzy oceną jakości gry Sandecji a powodami tej kiepskiej jakości pisałem od początku, ale gość powyżej postanowił w związku z tym pobluzgać sobie na moją skromną osobę, bo jakże to tak, żeby ktoś śmiał z nim dyskutować na forum! :D Ech, internety...

BTW - pressing Sandecji działał jakieś 5 pierwszych minut spotkania i, oprócz kilku wybić na aut nie przyniósł kompletnie niczego konkretnego, bez problemu radził sobie z nim nawet tak słynący (na tym forum) z szybkości i zwrotności piłkarz jak Perez, a po dalszych 15 minutach tego pressingu posiadanie piłki było 71%-29% dla Wisły. Pressing im nie wyszedł, strzały im nie wyszły, obrona im nie wyszła, stałe fragmenty gry im nie wyszły, gra kombinacyjna im nie wyszła, nawet prowokowanie ostrymi faulami im nie wyszło. Ale absolutnie nie świadczy to o bardzo słabej grze Sandecji. Absolutnie ;)

wyar 05.11.2017 01:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1486878)
Tak, napisałem dokładnie to samo zdanie nawet dwa razy w tym samym wątku ;)

Inną sprawą jest uznawanie za "kontrowersyjnej" tezy o tym, że Sandecja zagrała bardzo słabo, a zupełnie inną stwierdzenie, że zagrała bardzo słabo ponieważ Wisła zagrała bardzo dobrze i na nic Sandecji nie pozwoliła. Ja się akurat zgadzam z tym ostatnim stwierdzeniem, chociaż pewności nigdy nie ma czy zależność była w jedną, czy w drugą stronę (pewnie i tak jedno i drugie w ramach samonapędzającego się mechanizmu).

W każdym razie o tym subtelnym odróżnieniu pomiędzy oceną jakości gry Sandecji a powodami tej kiepskiej jakości pisałem od początku, ale gość powyżej postanowił w związku z tym pobluzgać sobie na moją skromną osobę, bo jakże to tak, żeby ktoś śmiał z nim dyskutować na forum! :D Ech, internety...

BTW - pressing Sandecji działał jakieś 5 pierwszych minut spotkania i, oprócz kilku wybić na aut nie przyniósł kompletnie niczego konkretnego, bez problemu radził sobie z nim nawet tak słynący (na tym forum) z szybkości i zwrotności piłkarz jak Perez, a po dalszych 15 minutach tego pressingu posiadanie piłki było 71%-29% dla Wisły. Pressing im nie wyszedł, strzały im nie wyszły, obrona im nie wyszła, stałe fragmenty gry im nie wyszły, gra kombinacyjna im nie wyszła, nawet prowokowanie ostrymi faulami im nie wyszło. Ale absolutnie nie świadczy to o bardzo słabej grze Sandecji. Absolutnie ;)

To wlasnie klasyczny przyklad tego,ze nie wiesz,o czym piszesz.
Pobluzgac na Ciebie ? Tak ? A gdzie bluzgalem na Ciebie ?
Jakis JEDEN KONKRETNY PRZYKLAD ?
Czy moze dalej bedziesz powtarzal to dziecinne "Ech,Internety..." :rotfl:
juz prawie przekonales z pol forum pewnie :rotfl: (co mi wisi)

Wiem,ze urazona duma Ci nie pozwala na dyskusje,takze mozesz popatrywac obrazony z kata na to,co napisze.
Co do twojej oceny gry Sandecji,to jakas fatamorgana. Wysoki pressing Sandecji dzialal 5 minut,i przyniosl zagrozenie,ktore sprokurowal Buchalik,niewykorzystane przez pilkarza Sandecji. Grac takim pressingiem nie mozna przez 90 minut,i to oczywiste. Ze przestal dzialac dosc szybko (aczkolwiek Sandecja kilka razy go zakladala,nawet w 2 polowie) to zasluga Wisly - ani Ty ani ja z tym nie polemizujemy. Nikt tez nie napisal,ze wszystkie strzaly im wyszly,ale np. strzal Barana wyszedl,dobra obrona Buchalikowi tez.
Piszesz o posiadaniu pilki we fragmentach,to nonsens. Pisalem ze zawiodla skutecznosc (brak Koleva),co do obrony to 2 karne i bramka ze spalonego uznana,2 bramki ze spalonych nieuznane. W strzalach 16-16 (celne oczywiscie na korzysc Wisly).Stalych fragmentow wiecej. Prowokowanie faulami ? Gosciu,Ty nie wiesz co piszesz,fauli Wisla wiecej (18-13) zoltych kartek Wisla wiecej (4-2). To statystyki,ktore sa gorsze od tych,jakie mialo sporo klubow,ktore wywiozlo od nas lepszy rezultat (chocby Jagiellonia).
Wiesz na jakich statach grala Wisla w przegranym meczu z Korona ? Oddalismy 4 strzaly przez caly mecz... Legia,jak wywiozla zwyciestwo,oddala 2 celne strzaly,a miala 11 prob... Naprawde uwazasz,mimo faktow,ze Sandecja rozegrala tu jakis b. slaby mecz ? Nikt nie napisal,ze zagrala dobry czy b. dobry,ale wybitnie slaby ??? Zart...
Piszesz jakies ogolniki,pelne pieknych przymiotnikow,ale to pustoslowie. Na dodatek podparte wybitnie slaba znajomoscia pilki,sorry.

MaLk 05.11.2017 02:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1486879)
(...)

Elementy blablabla pomijam. Jak wspomniałem, w pyskówki się nie będę bawił.

Cytat:

W strzalach 16-16 (celne oczywiscie na korzysc Wisly).Stalych fragmentow wiecej. Prowokowanie faulami ? Gosciu,Ty nie wiesz co piszesz,fauli Wisla wiecej (18-13) zoltych kartek Wisla wiecej (4-2). To statystyki,ktore sa gorsze od tych,jakie mialo sporo klubow,ktore wywiozlo od nas lepszy rezultat (chocby Jagiellonia).
Wiesz na jakich statach grala Wisla w przegranym meczu z Korona ? Oddalismy 4 strzaly przez caly mecz... Legia,jak wywiozla zwyciestwo,oddala 2 celne strzaly,a miala 11 prob... Naprawde uwazasz,mimo faktow,ze Sandecja rozegrala tu jakis b. slaby mecz ? Nikt nie napisal,ze zagrala dobry czy b. dobry,ale wybitnie slaby ???
Ale mogę coś skrobnąć merytorycznie. Przyznaję bowiem bez bicia, że rozwala mnie argument "statystyczny" w połączeniu z zarzutem braku znajomości piłki. Liczba strzałów nie świadczy o jakości gry. Co więcej, często (acz nie zawsze) liczba strzałów, ale tych oddawanych z dystansu świadczyć może właśnie o tym, że dana drużyna właśnie grała słabo i tym próbowała nadrobić. Bo stałe fragmenty gry i strzały z dystansu zwykle są jedyną okazją dla słabszych drużyn, aby coś tam ugrać.

Do oceny czy gra była (i jak była) słaba, nie liczy się statystyka strzałów, tylko jakość tych strzałów. I to, czy były jakimiś niedolotami, anemicznymi "podaniami do bramkarza", strzałami rozpaczy czy czymś stwarzającym realne zagrożenie. That still counts only as one.

Kiedyś z Saragossą Kałużny walnął piękną bramkę. Oddaliśmy łącznie 9 strzałów, w tym 5 celnych. Niewątpliwie zagraliśmy wtedy lepiej niż Legia i Jagiellonia ostatnio z nami. Tylko czemu na boisku to wyglądało inaczej, skoro statystyka nie kłamie...?

Rzutów rożnych to nawet w meczu z Lechem mieliśmy więcej niż Sandecja z nami. Pojedynków wygranych tyle samo. Instat index poszczególnych graczy na podobnym poziomie.

Mogę wiec pójść na kompromis - Sandecja zagrała z nami równie dobrze, co my z Lechem w zeszłym tygodniu. Czyli absolutnie nie bardzo słabo. Tylko nie miała Carlitosa... Koleva.

----

Piłka nożna to nie są statystyki. A przynajmniej nie tak ograniczone do tej prymitywnej skali, jak pomeczowe podsumowanie na ekranie.

Piotr777 05.11.2017 02:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1486346)
Trochę za późno z tym meczowym, powinien być już wczoraj, ale i tak dobra robota.

Nie wygramy.

I kto jest debeściak, pytam? Brawo Ty.

Arkadiusz.Czerepach 05.11.2017 03:04

wygralismy 6:0 , brawo Kiko , brawo WSH !!!

wyar 05.11.2017 03:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1486881)
Elementy blablabla pomijam. Jak wspomniałem, w pyskówki się nie będę bawił.

Przypominam,kto wprowadzil ten element do gry :rotfl: Gry miedzy nami,oczywiscie :rotfl:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1486881)

Ale mogę coś skrobnąć merytorycznie. Przyznaję bowiem bez bicia, że rozwala mnie argument "statystyczny" w połączeniu z zarzutem braku znajomości piłki. Liczba strzałów nie świadczy o jakości gry. Co więcej, często (acz nie zawsze) liczba strzałów, ale tych oddawanych z dystansu świadczyć może właśnie o tym, że dana drużyna właśnie grała słabo i tym próbowała nadrobić. Bo stałe fragmenty gry i strzały z dystansu zwykle są jedyną okazją dla słabszych drużyn, aby coś tam ugrać.

Do oceny czy gra była (i jak była) słaba, nie liczy się statystyka strzałów, tylko jakość tych strzałów. I to, czy były jakimiś niedolotami, anemicznymi "podaniami do bramkarza", strzałami rozpaczy czy czymś stwarzającym realne zagrożenie. That still counts only as one.

Kiedyś z Saragossą Kałużny walnął piękną bramkę. Oddaliśmy łącznie 9 strzałów, w tym 5 celnych. Niewątpliwie zagraliśmy wtedy lepiej niż Legia i Jagiellonia ostatnio z nami. Tylko czemu na boisku to wyglądało inaczej, skoro statystyka nie kłamie...?

Rzutów rożnych to nawet w meczu z Lechem mieliśmy więcej niż Sandecja z nami. Pojedynków wygranych tyle samo. Instat index poszczególnych graczy na podobnym poziomie.

Mogę wiec pójść na kompromis - Sandecja zagrała z nami równie dobrze, co my z Lechem w zeszłym tygodniu. Czyli absolutnie nie bardzo słabo. Tylko nie miała Carlitosa... Koleva.

----

Piłka nożna to nie są statystyki. A przynajmniej nie tak ograniczone do tej prymitywnej skali, jak pomeczowe podsumowanie na ekranie.


To ciekawe,ze statystyki nie graja,MaLk. A jednak w oprzednich postach udowadniasz cos innego. Przyklad ? Rozpisujesz sie na temat posiadania pilki dla Wisly w pewnym czasokresie (15 min),jak rozumiem uwazajac to za pozytyw w grze. A wiec raz podac staty to jeden Kali byc dobry,innym razem podac jakies staty to drugi Kali byc zly ?

Nie MaLk,w logice,ktora bywa pomocna przy znaniu sie lub nieznaniu na pilce (pozniej wyjasnie,dlaczego uzylem tego argumentu),w tejze logice linearnosc bardzo pomaga. Innymi slowy zgadzam sie w pelni,kiedy piszesz o ocenie calosciowej czegos (uczenie nazwiemy to synteza),i pomijajac inne "bla bla bla",jak uprzejmie to nazwales,dobrze jednak,bysmy na czyms sie oparli. Dlatego jesli np. piszesz,ze liczba strzalow nie swiadczy o jakosci gry,to mi po prostu rece opadaja. Bo jesli celem pilki nie jest strzelanie bramek,to co jest ? I jak inaczej osiagnac ten cel,jak nie przez strzelanie na bramke? A wiec druzyna,ktora wyprowadza danego gracza poprzez swoja gre na pozycje umozliwiajaca strzal posiada jakas jakosc w grze czy nie ? A jesli robi to 16 razy w czasie meczu,podczas kiedy w innych meczach druzyny na porownywalnym poziomie robia to mniej lub wiele mniej razy,to czy jakosc jej gry jest "wybitnie slaba" ??? Nawet jesli przyjac ze byly to same strzaly z dystansu (nie byly),to czy te statystyki mowia,ze druzyna grala wybitnie slabo ? Ale zaraz,na pytanie,czy usilowala strzelic bramke odpowiadamy twierdzaco,a wiec mamy element gry,ktory druzyna probowala zrealizowac. Zgadzamy sie takze ze Wisla grala lepiej w kazdym elemencie,a jednak dopuscila do takiej liczby strzalow,kiedy byly mecze,gdzie tylu okazji przeciwnikom nie dala...

Tak,zgadza sie,masz racje,ze same statystyki nie powiedza calej prawdy,ale jednak jakas tam powiedza. Jest cale spektrum "szarosci" ktore mozna wyciagnac z czarno-bialych liczb. Trudno nie zgodzic sie z tym,ze w strzalach moze nie byc jakosci,trudno nie zgodzic sie z innymi rzeczami,ale statystyki nie klamia - druzyna,ktora gra wybitnie slabo tych statystyk miec po prostu nie bedzie,i tyle.

Nie mozesz swobodnie zonglowac statami,wypowiadajac kategoryczne sady w rodzaju "Sandecja grala ostro",skoro nic tego nie potwierdza,ani liczba zoltych kartek,ani fauli. Doszlibysmy wiec do absurdu,ignorujac staty takze i tutaj.

Teraz piszesz o stalych fragmentach - celowo pisalem wczesniej o tym,jak strzelala bramki Wisla. Odejmiemy pierwsza bramke ze spalonego - to byly jednak dwa stale fragmenty gry. A wiec stale fragmenty nie sa jedyna okazja (karny przed wykonaniem to przeciez bardzo dogodna,ale tylko sytuacja,nie bramka) dla slabych zespolow,to element gry,taki sam jak strzaly z dystansu. Wisla nie strzzelila wiec bramki "z gry",i nie oznacza to,ze byla dzisiaj slabsza,prawda ? Wiec oczywiscie i ja wiem,ze ocene gry druzyny sklada sie szereg czynnikow. Te mozna ujac statystycznie. I w pewnej perspektywie te liczby cos Ci powiedza o druzynie. Zwlaszcza,jesli uznasz,ze powtarzalnosc statystyk jednak cos mowi o rzeczywistosci,z ktorej te liczby wywodzimy. jesli bedzie inaczej,to uznasz,ze mozemy cos oceniac bez zadnego poparcia w faktach (czyli liczbach).

Sprawdz wiec sobie statystyki Sandecji w kilku ostatnich meczach i napisz mi,czy dalej uwazasz,ze Sandecja zagrala wybitnie slabo. Bo ja uwazam,ze absolutnie nie,patrzac na standardy tej ligi,a takze swoje mecze do tej pory.I ten punkt odniesienia byl,a takze to,co widzialem na boisku,w odniesieniu do wielu ligowych meczow,jakie widzialem w tym roku,takze Wisly,pozwala mi z cala stanowczoscia pisac,ze twierdzenie o wybitnie slabym meczu jest bzdurne.

Co do argumentu o znajomosci pilki - zobacz co napisales :
Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1486878)

BTW - pressing Sandecji działał jakieś 5 pierwszych minut spotkania i, oprócz kilku wybić na aut nie przyniósł kompletnie niczego konkretnego, bez problemu radził sobie z nim nawet tak słynący (na tym forum) z szybkości i zwrotności piłkarz jak Perez

Teraz napisz prosze,dlaczego szybkosc i zwrotnosc maja byc kluczowe przy wychodzeniu z pressingu. I jak sprawdziles szybkosc czy zwrotnosc (zwlaszcza zwrotnosc...) Pereza,ze je wyszydzasz. A moze wyszydzasz taka opinie z forum,to podaj prosze JEDEN POST,w ktorym to jest napisane. Tak w ramach statystyk,czy jest 1,na ktorym sie oparles,czy moze opierasz sie na wzietej z powietrza slynnej ocenie"jakosci" postow z forum.Bo nie uwierze,ze napisales to ot tak sobie...

Chetnie poczekam na odpowiedz.
Tymczasem.

Matejas_ 05.11.2017 07:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez obikenobi (Post 1486855)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1486858)
Liniowy źle ustawiony przy golu Imaza, nie dziwię się że puścił akcję.

Że o tym niby mowa?

kasiarz 05.11.2017 08:03

VAR
 
Rozjebaliście temat tym varem i sporami czy Wisła mocna czy sączący słabi.

A mnie zastanawia Arsenic przy stałych fragmentach w ataku. Oddał raptem 2 grozne strzały w rundzie a wywalczył 2 karnego .

Dariook 05.11.2017 08:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzimi (Post 1486867)
Przytoczę słowa kogoś innego - VAR miał wyeliminować ewidentne pomyłki sędziowskie (np. to że Legia strzela gola po tym jak piłka o metr wyszła poza linię końcową - jak kilka lat temu).
A, że VAR zamiast z ewidentnymi błędami walczy ze spalonymi o 5 cm, to nie jest ok. Tak samo jak nie jest ok, że o tym czy będzie użyty VAR czy nie decydują główni sędziowie. To co - są sędziami samego siebie?

Moim zdaniem aby zmniejszyć możliwość manipulacji za pomoc wybiórczego stosowania VAR (bo to nie jest ok, że sędzia główny sam decyduje czy sytuację zostawia czy ogląda) należy wprowadzić jedną zasadniczą zmianę. - o tym czy sędzia używa VAR decyduje nie sędzia, ale trenerzy drużyn. Każda drużyna może zażądać weryfikacji VAR 5 razy w ciągu jednej połowy - wnioskuje trener drużyny. Jak trener mówi - VAR, to jest weryfikacja VAR.

Czyli np Wisła strzela gol po którym sędziowie gwiżdżą spalony i nie uznają bramki - Kiko zgłasza analizę VAR.
Wisła strzela gola ze spalonego, gol uznany, trener drużyny przeciwnej zgłasza weryfikację VAR.

To byłaby zdrowa sytuacja. A w przypadku jeśli decyzja o użyciu VAR będzie nadal należeć do sędziów, zostawiamy im pole do manipulacji -nie będą weryfikować swoich oczywistych gigantycznych błędów, tylko te 5cm spalone.


EDIT: Proszę bardzo, nie może być dalej tak żeby sędziowie stosowali VAR lub nie stosowali VAR tylko według własnego widzimisię. Wtedy mogą np zespołowi A puszczać gole po ewidentnych spalonych nie weryfikując tego z użyciem VAR, a gdy zespół B strzeli gola z centymetrowego spalonego to zażądać VAR i anulowac gola. Trzeba sędziom zabrać decydowanie o użyciu VARu. Poniżej przykład do czego prowadzi wybiórcze używanie VARu przez sędziów:

https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ek...ie-var/cspgw0y

5x w ciagu polowy, jeden trener ?
Toz to ludzie do domu nie dojada bo w ciemno zakladam, ze VAR zostanie uzyty min. 20 razy podczas meczu :D

TIR_DO_SŁUBIC 05.11.2017 08:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piotr777 (Post 1486883)
I kto jest debeściak, pytam? Brawo Ty.

Bardzo się cieszę że wygraliśmy. Lepsza radość niż rozczarowanie. Ty z kolei niepotrzebnie mnie obrażałeś. Ale uznajmy, że zapominam.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1486870)
Gość pracuje prawie rok, a Ty chcesz poznać warsztat trenera...:cenzura:
Idziemy do przodu, powoli transfery zaczynają się zgrywać.
Jeżeli będziemy co sezon sprzedawać jednego gracza za grubą kasę, to niedługo wyjdziemy na prostą.
Gdybyśmy mieli dalej Brleka, bylibyśmy liderem.

O tym mówię. Pełne przygotowania z kompletnym składem. Zobaczymy, jak poukłada klocki.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Matejas_ (Post 1486886)
Że o tym niby mowa?

Tak. Liniowy źle ustawiony, nie miał szans zobaczyć pod tym kątem tak małego spalonego. Linię spalonego w tej sytuacji wyznacza piłka.

Ejdzbiol 05.11.2017 08:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kasiarz (Post 1486887)
Rozjebaliście temat tym varem i sporami czy Wisła mocna czy sączący słabi.

A mnie zastanawia Arsenic przy stałych fragmentach w ataku. Oddał raptem 2 grozne strzały w rundzie a wywalczył 2 karnego .


O to to dokładnie, Panowie burdel tu robicie tylko, mecz był dobry, var nie jest idealny i koniec tematu.

Właśnie powoli mam ten Arsenić rośnie na znaczeniu, w defensywie bardziej jak spoko, w ofensywie coś daje, naprawdę nie spodziewałam się. Te bezcenne noce Junco na coś się zdały.

Mało tego, ja myślę że my będziemy w pierwszej piątce z czystej kalkulacji kadrowej. Nam wypadli dziś Małecki, Gonzalez, Velez, Basha i Brozek, wszyscy w tym czy innym momencie pierwszy skład. Normalny zespół w Polsce w tym momencie się składa i prosi o oklep bez połowy składu, a my wychodzimy z ludźmi dotąd w głębokiej rezerwie jak Halilović czy Bartkowski i panowie grają takie zawody? Jasne, tylko Sandecja ale naprawdę trzeba docenić pracę nad kadrą zespołu w tym roku.

Adasss 05.11.2017 08:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1486888)
5x w ciagu polowy, jeden trener ?
Toz to ludzie do domu nie dojada bo w ciemno zakladam, ze VAR zostanie uzyty min. 20 razy podczas meczu :D

No bez przesady, że w każdym meczu, niektórzy to nawet tylu sytuacji w meczu nie mają, a co dopiero takich, w których jest choćby jakiś cień wątpliwości. :lol:
Ale mógłbym się założyć, że znaleźliby się trenerzy (i dałoby się wskazać takich już teraz ;) ), którzy zwykle już po góra 30 minutach mieliby wykorzystane wszystkie okazje :-p

Arkadiusz.Czerepach 05.11.2017 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ejdzbiol (Post 1486890)
O to to dokładnie, Panowie burdel tu robicie tylko, mecz był dobry, var nie jest idealny i koniec tematu.

Właśnie powoli mam ten Arsenić rośnie na znaczeniu, w defensywie bardziej jak spoko, w ofensywie coś daje, naprawdę nie spodziewałam się. Te bezcenne noce Junco na coś się zdały.

Mało tego, ja myślę że my będziemy w pierwszej piątce z czystej kalkulacji kadrowej. Nam wypadli dziś Małecki, Gonzalez, Velez, Basha i Brozek, wszyscy w tym czy innym momencie pierwszy skład. Normalny zespół w Polsce w tym momencie się składa i prosi o oklep bez połowy składu, a my wychodzimy z ludźmi dotąd w głębokiej rezerwie jak Halilović czy Bartkowski i panowie grają takie zawody? Jasne, tylko Sandecja ale naprawdę trzeba docenić pracę nad kadrą zespołu w tym roku.


od razu Ci mówie: mało kto tutaj to doceni :)

a np kolega Wyar który owszem docenia, pisze posty które podejrzewam każdy przy zdrowych zmysłach scrolluje, a szkoda bo to ważny głos w obronie trenera...

krzaq12 05.11.2017 10:27

W przypadku nieuznanej bramki Imaza, jeśli chcemy być tak mega dokładni, to zwróćcie uwagę na kolano ostatniego zawodnika Sandecji, które jest na równi ze stopą Imaza. Ta bramka wg mnie powinna zostać uznana.

Maciek17 05.11.2017 10:48

Moim skromnym zdaniem, pomimo słabego występu indywidualnego Ondraska walnie przyczynił się do wczorajszego zwycięstwa pod względem taktycznym. Widać ile swobody zyskuje Carlitos mając kogoś, kto przyjmie na siebie pierwszy napór ze strony rywala.

To samo Halilović, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że - pomimo pewnych mankamentów widocznych w grze Tibora - z Bashą nie wyglądałoby to tak dobrze. Halilović ogrywa dokładnie taką samą rolę, jak nie tak dawno Popović - jego zadaniem jest być zawsze dostępnym do zagrania mu piłki, tworzyć trójkąty, rozciągać swoimi ruchami linie przeciwnika. Bardzo dobrze uzupełniali się z Perezem, którego także chciałbym pochwalić.

Na tle przeciętnej Sandecji cała drużyna na plus. Bardzo wartościowe zmiany, zgodzę się z którymś z forumowiczów, że metodą Franza oceniając Kolar wygląda na ciekawego piłkarza. ;)

Czekam na test na tle silniejszego rywala.

P.S. Jak czytałem tutaj, że bez Bashy nas zjedzą w środku Baran i Trochim... nie no, nie da się powstrzymać od śmiechu. :D A Korzym i Dudzic byli bliscy podwojenia swojego dorobku w ekstraklasie, niestety, skończyli mecz bez bramki.

Karherop 05.11.2017 11:09

W tenisie powtórki video funkcjonują od dawna i o ile sie nie mylę, 2 razy na mecz zawodnik może żądać weryfikacji, jeśli ma racje to dalej mu zostają 2 szanse. To powinno w przyszłości tak funkcjonować. Kwestia jeszcze jest tego kto to video weryfikuje..

Inna sprawa to same spalone. Myślę że tutaj media mają duże pole do manipulacji, bo jeśli różnica wynosi tą przysłowiową "długość buta" to wystarczył ze operator zrobi stopklatke ulamek sekundy wcześniej i później i spalony jest lub go nie ma. A przepis o preferowaniu gry ofensywnej isnieje tylko na papierze..

Juz nawet nie wspomne o ekspertach którzy wyznacza linię niczym R33 :D

Wracając do meczu:
Arsenic od 10 kolejek gra w 1 składzie i na naszych oczacj rodzi nam się solidny zawodnik. Jestem ciekaw kto na wiosnę będzie gral przy takiej konkurencji: Ivan Glowa Velez czy Arsenic.

W obliczu tego jak dobrze radził sobie nasz środek pola warto postawić pytanie czy tak ofensywny środek nie jest naszą przyszłością? Pamiętamy derby i Veleza z Llonchem i poziom naszej kreatywności..

A co do Ondraska to Kiko z niego byl na tyle zadowolony że na pewno dostanie ze 2-3 szanse w pierwszym składzie, mimo dzisiaj wg mnie fatalnego wystepu. Poza absorbowaniem uwagi przypuszczam że zanotowal 80% strat a wygranych pojedynków glowkowych pewnie z 40%. A te ktore wygral lądowały ma aucie... Jak ktos ma dokladne statystyki niech zarzuci...

wolfu 05.11.2017 11:24

3-0 z Bartkowskim, Tiborem i Ondraskiem od początku? Dla mnie to jedno z największych zwycięstw sezonu :)

Matejas_ 05.11.2017 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1486902)
A co do Ondraska... przypuszczam że zanotowal 80% strat a wygranych pojedynków glowkowych pewnie z 40%. A te ktore wygral lądowały ma aucie... Jak ktos ma dokladne statystyki niech zarzuci...

Zanotował 11 strat, przy 10 Carlitosa. Co ciekawe Bartosz w 19 minut 5 strat.
INSTAT INDEX - najgorszy na boisku

regan 05.11.2017 11:35

Moje odczucia.
W koncu wpuscil Bartkowskiego i bardzo dobrze zrobił.
Tibor to bedzie dobry grajek. Widac postepy. Dawno nie bylo zawodnika ktory tak pracuje w srodkh pola od obroncow przez srodek pola do ostatniego podania. Potrafi minąć i fajnie dograć. Jak dla mnie powinien grac czesciej.
Zdenek - samo wystawienie go w 2 skladzie jak pol roku nie gral to nie porozumienie. Poza tym nie chce sie nad nim pastwić. Nie jest to zawodnik na gre kombinacyjną. Nie jest to zawodnik na Wisle.
Ten kudlaty nawet w koncu cos pokazał. Zobaczymy co dalej.
Batosz i Wojtkowski - Ci chlopcy musza czesciej grac! Nie mozna marnowac ich talentu sadzajac ich na ławce!


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:01.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl