Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   DERBY KRAKOWA! 28 września, godz. 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9351)

wiesniak84 29.09.2014 10:47

Kuerwa nie daja rady z presja:D To jest wlasnie problem polskiej pilki, ze z takich pajacow biegajacych za pilka robi sie .... wie kogo. Raz na tydzien grac bo wiecej to zmeczeni, presja psychiczna, ciezkie zycie... Ja jebie i jeszcze taka kase na tym trzepia .... ciezkie zycie po strokroc, Co tacy gornicy maja powiedziec o presji i fizycznej pracy. Wymiekam. Pilkarz - najciezszy zawod swiata na to wychodzi:D

domin_czyzyny 29.09.2014 10:49

I w tym jest sedno sprawy. Nie mamy skrzydeł, gramy środkiem. Wszyscy wiedzą jak z nami grać. Smuda zbytnio nie analizuje przeciwnika, tylko skupia się na swojej drużynie.

Ps. Nie chce zwalniać Smudy.

fialo 29.09.2014 10:59

Minęło już kilkanaście godzin, a kac tylko większy, i to niekoniecznie z powodu wypitego wczoraj na smutno alkoholu. Zaznaczam, że jeżeli ktoś jest fanem tych wkładów (z małymi wyjątkami - Głowa, Sadlok - tyle bo Paweł Brożek ostatnio jest gorzej niż słaby w dodatku snuje się po boisku zamiast walczyć) i naszego taktycznego magika na ławce rezerwowych niech sobie odpuści dalszą lekturę. Bo miło nie będzie.

Skórokopy przegrały z najsłabszą żydownią w historii derbów po ich awansie. Z żydownią, która miała jednego (!) piłkarza covillo, reszta to totalni parodyści, nie umiejący stworzyć nic, nic kompletnie. NIe umieli wymienić kilku podać, rozegrać jakiejkolwiek akcji, jedynie co robili w przeciwienstwie do ludzi którzy jakimś cudem noszą koszulki z Białą Gwiazdą to jeździli na tych swoich żydowskich dupach, a nasi na chodzonego miliard podań do tylu, co szła kontra to została zatrzymywana podaniem do tyłu. Stosunek wkładów do derbów najlepiej obrazuje obrazek ze zmianą panienki Boguskiej, która nie jest tu od dziś i powinna wiedzieć czym są DERBY, i zamiast iść sobie spacerkiem do zmiany powinien ZAPIERDALAĆ, bo czas się kończy, a nawet remis z judovią to dla nas porażka. Taki właśnie stosunek do tego świętego meczu mają ci goście. Dla nich to jest kolejny mecz. Tak jak ich pożal się boże ustawiacz (bo nie trener) Smuda - "trudno, przegraliśmy". Niech powie to samo tym wszystkim chłopakom na osiedlach, tym ludziom w pracy, szkole którym uśmiechnięte żydy (w najlepszym przypadku) rzucają szydercze uwagi i którzy będą przez najbliższe pół roku bredzić jak to oni rządzą w tym mieście. Przegrywając z najsłabszą drużyną w naszej ekstraklasie wkłady dały im doskonały do tego powód. Przegrać z czymś takim. Niebywałe.

Kilka cenzurek dla zawodników, nad węgrem nie będę się znęcał, bo chłop zagrał najlepiej ze wszystkich, co niby powinni kumać o co chodzi w derbach, a wyglądał jakby tylko jemu zależało. Popełnił banalny błąd, ale róg to nie rzut karny, choć mistrzowie kartoniady na trybunach świetowali go jak karnego, bo to ich w sumie jedyna okazja w meczu byla.

Jankowski - naczelny parodysta. Kabareciarz. Paralityk. Zawodnik bez żadnego atutu. Wojciech Łobodziński z najgorszych meczów to przy nim wirtuoz. Śmiem twierdzić, pomimo całej mojej niechęci do Lukasza G., że G. to 5 poziomów wyżej niż ten klaun. Najlepsza scenka, idzie w coś co miało w założeniu wyglądać jak drybling z jakimś żydem, głowa w jajach do chorągiewki i 2s później faul. Beznadziejny to mało powiedziane. Tragiczny. Dokładnie taki sam jak w Ruchu gdzie nie bezpodstawnie siedzial na ławce. Oczywiście wielcy eksperci przed jego przyjściem mówili mi jaki to dobry piłkarz przyszedl do Wisły. Mam nadzieję, że sytuacja z "dobrym piłkarzem" już wyjaśniona. Wracaj do swojej ulubionej Warszawy, jeździj dalej z Legionistami na wyjazdy. Wróć. Oddaj abonament na grę i wypierdalaj.

Rafał Boguska - Umie kiwać? Nie. Umie przyjmować? Walczy? nie. Strzela bramki? Raz na rok. Charakter? Bądźmy poważni. Ktoś wymieni jakąś jego mocną stronę? Czas się pożegnać.

Święty Semir Stilić Król Futbolu z Bałkan - od 2 meczy zaginiony. Ktoś widział go na boisku? Żeby chociaż biegal, a tu wszystko w jednym tempie. To jest piłka z lat 70, a nie obecna gdzie fizyczność i ciągła zmiana tempa są na porządku dziennym. Stale fragmenty prosto do ichniejszego bramkarza. Jak nie chcesz tu grać to nie graj (vide jego ostatnie wypowiedzi o przedluzeniu kontraktu), a nie rób łaski. Kolejny, który przeszedł obok meczu.

Wilde Donald Guerrier WDG77 - powiem krótko. Niech ten umysłowy pantofelek wypierdala jak najdalej stąd. Niech weźmie swojego psa Maxa77 pod pachę pakuje się w jakieś czółno i wypier.dala na Haiti. Polecam powtórkę i zachowanie przy bramce. Komedia. Inna sprawą jest kto mądry kazał temu debilowi kryc ich jedynego piłkarza. Zagadka. Jak Cię jeszcze raz spotkam z jakąś kur.wą w Franticu najebanego w sztok nie będzie tak przyjemnie. Pakuj mandżur, czółno i do Haiti.

Pawła Brożka oszczędzę, tylko przez sentyment z lat poprzednich.

Wreszcie. Gwóźdź programu. Ustawiacz Franciszek Smuda.

Nawet nie wiem od czego zacząć. Wyobrażacie sobie taką sytuację, że Jose Mourinho mówi na konferencji, że nie wie jak gra przeciwnik? Że nie zna tego i tego piłkarza rywala? Że jego piłakarze "wiedzą jak grać bo są doświadczeni". Franiu budź się ! To nie rok 1976 tylko 2014, piłka nożna to teraz ciągła analiza przeciwnika, dobór taktyki pod niego, godziny analiz, opracowane schematy, a nie zasada jak z mojego WFu lata temu: "chłopaki macie piłkę grajcie sobie". Prze.......iłeś koncertowo tydzień. Legią, najłatwiejsza droga do pucharów, wreszcie święty dla nas mecz. Masz swoich ulubieńców Jankowskiego, Boguskiego, są nie do ruszenia. Franiu czy Ty ....a jesteś ślepy? Nie widzisz że Jankowski na 10 meczów nie zagrał żadnego dobrego? Że masz takiego Stępińskiego na ławce, co jak wejdzie to zawsze coś pokaże, a już na pewno powalczy! Franiu powtarzam Ci - to nie rok 1979 Twój nos już nie daje rady. To 2014, a współczesna piłka nożna uciekła ci już dawno temu.

Wstyd.

Gwiaździsty 29.09.2014 11:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1378678)
Może nasi za bardzo chcieli w obu meczach?

:lol:

Cytat:

Może problemem jest to, że zupełnie nie radzą sobie z presją, a nie przygotowanie fizyczne?
Faktycznie, przecież to dopiero juniorzy.

Cytat:

A może drużyny z ekstraklasy już doskonale wiedzą jak z nami grać?
Tu się zgadzam, wiedzą, ze wystarczy trochę więcej biegać.

Dive Pirate 29.09.2014 11:19

Sytuacja ze zmianą Boguskiego znamienna, gdy zobaczyłem że gramy na remis to wymiękłem.

szprotson 29.09.2014 11:21

ja powiem tak

gratulacje dla trenera Podolinskiego za to jak jego miernoty podeszły do meczu i za ustawienie taktyczne które wraz z agresywnym pressingiem zabrało nam pomysłu na grę już od początku spotkania.

p.s Porażka wina Smudy, z racji tego ze ma wyjebane na analize przeciwnika. Taktykiem jest ....a na poziomie ślepej kury bez nogi.
Szkoda Guzmicza - cały mecz super a tu nagle urywka i s.......one derby...

Arked 29.09.2014 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manhunt
3 ważne mecze przegraliśmy.
Jak można być w dołku fizycznym po 10 kolejkach spoko rozumiem w grudniu bo sezon dał się we znaki ,ale ....a we wrześniu już ledwie człapią po boisku ? Ktoś za to powinien beknąć. Co oni chcieli przechodzić ten mecz Teraz wychodzi jak Smuda potrafi przygotować fizycznie zespół.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1378675)
Jeśli po 10 meczach w sezonie, piłkarze nie mają już siły na grę, to wybacz, ale to są jakieś jaja piłkarskie. Wyraźnie widać, że piłkarze stracili sens gry i chęć wygrywania, bo Wisła nagle zaprzestała nawet strzelać na bramkę przeciwników. Większość piłkarzy gra zachowawczo i na alibi albo wręcz unika gry i odpowiedzialności za tą grę, poza Głowackim, który zawsze ma i siłę i chęć i umiejętnosci do gry i zaprzecza tym wszystkim Rafala... z drużyny i ich wielbicielom. Dla mnie to sabotaż Wisły ze strony piłkarzy. Nic nie jest w stanie usprawiedliwić takiej padliny u tych pozorantów piłkarskich. Mają najlepszą w kraju bazę treningową oraz uregulowane wreszcie zaległości płacowe, czego im jeszcze potrzeba, żeby choć chcieć wygrać derby ??.

Nie pisałem że nie mają sił na grę czy słaniają się na nogach. Forma fizyczna jest zawsze sinusoidą i utrzymanie jej na równym i wysokim poziomie nawet przez jedną rundę jest trudne i rzadko spotykane. Do tego dochodzą kontuzje (nawet mało poważane) czy choroby, które mogą mieć negatywny wpływ na formę poszczególnych zawodników (np. kluczowego dla nas Stilica). Czasami wystarczy niewielki spadek formy, żeby utrzymanie dotychczasowego tempa gry, pressingu, asekuracji, ciągłego wychodzenia na pozycje było niemożliwe lub na dużo niższym poziomie. I myślę, że to właśnie obserwujemy. Żadnego sabotażu tu nie ma, jaki by to miało sens?

Drugą sprawą jest oczywiście nasza przewidywalna do bólu taktyka. Nie mamy, żadnych innych wariantów gry niż gra kombinacyjna środkiem pola i to zaczyna się na nas mścić. Nie bierze się to znikąd bo zwyczajnie nie mamy kompetentnych skrzydłowych.

!!IRIVER!! 29.09.2014 11:45

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te kolejne 5 meczy nie zapowiada się łatwiej niż ostatnie dwa. Poza Koroną, która też wreszcie się przełamała, gramy z samymi solidnymi jak na nasze warunki drużynami. Przekroczyliśmy półmetek gier jesiennych, a patrząc na ostatni wyraźny spadek formy doczłapanie do 30-33 punktów po 19 meczach będzie wynikiem, który przyjmę z zadowoleniem. Nadzieja - słowo klucz - jest taka, że to co się stało ostatnio choć przykre dla kibica, okaże się być zjawiskiem chwilowym, a nie trwałą tendencją jak wiosną tego roku.

ABGwislakABG 29.09.2014 11:49

Tak. Katarek złapał Semirek i już zapomniał jak się gra w piłkę. Pilkarzyk miesiaca. :D To, ze w a,b,c klasie Ci to przeszkadza w grze,.slabiej sie.czujesz itd. Jeszcze zrozumiem. Ale nie w najwyzszej klasie rozgrywkowej W KRAJU. Z gościem, który sam uważa, ze powinien zostac powołany na najbliższy mecz swojej REPREZENTACJI. Może Dolce Gabbana 77 (swoją drogą wielkie brawa dla autora zwrotu) cos ugotowal dla calej ekipy i masowa grypka zoladkowa? Zaglaszczcie ich. Smialo. Tylko nie miej pretensji do tych, ktorzy przestali na gowno mowic papu.

Rob_Zombie 29.09.2014 11:51

Po sfrajerzeniu się z Lechem (i to takim jawnym, nieskrywanym i wręcz pożądanym sfrajerzeniu się, ze Smudowym uśmiechem na ustach) teraz przyszedł czas na sfrajerzenie się z Cracovią...

Aż mnie ku'wica chwyta jak myślę o dwóch ostatnich meczach. Wydaję mi się że takie kretyńskie stawianie sprawy -czyli jedziemy by przegrać (bo przecież nie zagramy 3 meczów w ciągu tygodnia raz w rundzie, bo byśmy się zaj*bali po ch*j) odbija się czkawką w podświadomości piłkarzy i skutkuje na dłużej. To pobłażanie tak pod względem rzekomego zmęczenia jak i odpuszczania meczów zostaje w piłkarzach, a mnie osobiście SIĘ W PALE NIE MIEŚCI! Już nie mówiąc o tym że częstszego grania te ofermy zwyczajnie POTRZEBUJĄ! Tu właśnie reszta świata nam najbardziej odjechała, na poziomie kondycji - Borussia w swoim najlepszym sezonie grała na 3, nieporównywalnie trudniejszych i bardziej wymagających frontach żelazną jedenastką, a i tak potrafili przeciwnika zabiegać. Atletiko w zeszłym sezonie też dawało radę, tylko nasi to cipki, a Smuda im jeszcze to wpaja i utrwala "taaak, jesteście cipkami, nie dacie rady", później jeszcze z uśmiechem na ustach wywiad dla telewizji przed/po odpuszczonym meczu "moi piłkarze to cipki, nie są w stanie sprostać zagraniu meczu w środku tygodnia".
I uważam że właśnie dlatego przegraliśmy z Cracovią. W zawodowym sporcie nie ma półśrodków, tutaj albo jesteś facetem z jajami i grasz na poważnie, dajesz z siebie wszystko, również zdrowie, albo wybierasz drogę mydłka-frajera i już nim zostajesz. Smuda niestety wybrał to drugie. Szkoda.

Przydałyby się naszym przemęczonym piłkarzykom jakieś audiencje u prawdziwych sportowców, pokroju Justyny Kowalczyk, żeby choć liznęli co oznacza ciężka praca.
Wybaczcie że ten post jest trochę bez ładu i składu, ale aż mnie rop*ierdala od środka jak o tym myślę. W czasie kiedy jest ogólnopolska akcja 'nie pisz dzieciom zwolnienia z wfu' nasi, niby zawodowi sportsmeni właśnie takie zwolnienia dostali...

Co do Smudy jeszcze napiszę kilka słów - zawsze miałem do niego szacunek, uważałem że to świetny trener na słabe i przeciętne zespoły, ale już zdecydowanie za krótki na te dobre. Potrafi zbudować podstawy dobrej piłki w każdym, najbardziej nawet rozbitym zespole, ale później się gubi. Kiedy trzeba wejść na wyższy poziom, kiedy z zespołu który zbiera dobre recenzje trzeba stworzyć zespół który 'wygrywa' to Smuda wymięka. I u nas tylko to potwierdza. Wielu uważa że to on zbudował podwaliny tej wielkiej Wisły Kaperczaka, i uważam że jest w tym dużo prawdy. Ale sam Smuda nigdy by ze swoich 'podwalin' nie zrobił takiej drużyny, tutaj już potrzeba było fachowca. Dlatego liczę że teraz historia się powtórzy i wraz z końcem kontraktu Smudy skończy się też masz kryzys finansowy, a następny trener lepiej dopasuje te w sumie dobre klocki które zostawi mu Smuda, i znów Wisła będzie mistrzowska... ach marzenia...

mee 29.09.2014 11:57

Niestety jak zobaczyłem 2 def. to pomyślałem - będzie piach. Po meczu z Legia Smuda się wystraszył środka bo nie funkcjonował, tyle że Cracovia to nie Legia. Niestety jak nie gramy krótko po ziemi to od razu widać jacy jesteśmy słabi. Stilić to nie jest typ walczaka jak nie ma miejsca to musi mieć blisko z kimś zagrać piłkę, Brożek odcięty, Guła na ławce i... koniec finezji. Taka jest prawda. Ten tydzień będzie się nam odbijał czkawką bo reszta drużyn DOKŁADNIE zobaczyła co wystarczy zrobić żeby nas unieszkodliwić. Niewiele. Nacisnąć Stilica i odciąć go od Brożka. Tyle. W takich meczach wychodzi brak alternatyw (Jankowski to nie Chrapek) w związku z tym nie ma żywcem z kim tej piłki poklepać. Guły w tej konfiguracji po prostu NIE MOŻNA posadzić na ławce, bo to trzeci i ostatni zawodnik w tej drużynie który potrafi z CZUCIEM zagrać trudną piłkę. Przy tej mizerii w ofensywie naszych przeciwników należało już w przerwie zdjąć 1 def. i grać swoje. Niestety, przegraliśmy ten mecz taktycznie. Graliśmy coś czego nie umiemy i nie lubimy. Szczerze mówiąc po takiej grze to remis czy porażka nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

szprotson 29.09.2014 12:14

jedyne co mnie zastanawia to dlaczego przy roznym Uryga krył Covilo który wygrał chyba wszystkie głowki w derbach?

darotsok73 29.09.2014 12:31

Wisełka nie gra nic już od czasów Maaskantowego mistrzostwa. Z małymi przerwami ,z małymi zrywami. Przeciętność. Szarzyzna. temat do wałkowania w nieskończoność.

Nasze wysokie miejsce w tabeli jest tylko odzwierciedleniem jak słaby poziom ma nasza zesraklasa i ile w tym wszystkim przypadku i półamatorki.

Nasza super techniczna pomoc z skrzydłąmi nie jest w stanie podać jednej piłki bramkowej z słabym murarskim przeciwnikiem. Wystarczy z nami ostro siłowo powalczyć i jest.. to co wczoraj czy przed tygodniem.
Brozio pomijając fakt ze nie miał z czego coś ukopać to zwyczajnie jest bez formy. Dla mnie bezwzględnie łąwka. Dawać Stępińskiego i Zająca.

Stilić ,jak zwykle ,przebłyski ,świetna technika ale dwa razy mu ktoś na plecy skoczy i już jest " ałłła i nie bawię się. ".
Z Gużmika :D będą ludzie ,ma pojęcie. Mecz sportowo mniej niż przeciętny ,ale krakowskich derbach to ostatnio standart.
W tym roku korona szybciej nam spadła i ciężka praca przed kopaczami.
Generalnie wstyd i zimna woda na łby co poniektórym.
Na osiedlu Wacki geby cieszą jakby "miszcza" zdobyły. BOLI.

Ps. kolejny raz nasi kopacze przegrywają mnóstwo piłek i kiwek jeden na jeden a nawet dwa i trzy na jeden. Ostrożność? cykor? czy brak ambicji?.

mee 29.09.2014 12:47

Niestety jeden na jeden to tylko Stilić w tej drużynie. Reszta musi mieć ścianę, która CELNIE odda a to już jest spore wyzwanie. Przy takiej obronie Cracovii to może jeszcze ze dwa razy udałoby się Sarkiemu na boku uciec do liniii. Zmiana na DG77 bezsensowna, Stępiński powinien wejść wcześniej Za Jankesa, Boguś na defensywnego, Sarki i Guła za 2 def. to MOŻE udałby się coś ugrać. Bronic nie było czego bo Cracovia tak słaba to nie była już b. dawno...

domin_czyzyny 29.09.2014 12:50

Dzisiejszy trening powinien zakończyć sie rozmową kibiców z każdym piłkarzem, a Dolce Gabana77 powinien dostać zakaz wychodzenia na tzw. "miasto".

Klub pisze, że gramy dalej. Tyle tylko, że tak grać dalej nie możemy!!! Bo zaraz będziemy w II części tabeli.

Lukasz 29.09.2014 12:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 1378696)
Ostrożność? cykor? czy brak ambicji?.

Ani to ani to. Moim zdaniem zwyczajny brak celu. Za Maaskanta wszyscy wiedzieli ze graja o mistrza/LM, że każdy punkt jest ważny. My o nic nie gramy co było wiadomo od początku sezony. PP odpuszczony, pieniądze ledwo spływają na konta, WDG77 'gotuje obiady' bo to czy zagra czy nie ma głeboko w d..... Więc jak nam mecz wychodzi to świetnie, jak nie - myslami jesteśmy w szatni. A potem przychodzi zdumienie jak w meczu z Legia czy C - komuś 'sprawiedliwy' wynik 'nie leży' i dopina swego.

!!IRIVER!! 29.09.2014 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1378701)
Ani to ani to. Moim zdaniem zwyczajny brak celu. Za Maaskanta wszyscy wiedzieli ze graja o mistrza/LM, że każdy punkt jest ważny. My o nic nie gramy co było wiadomo od początku sezony. PP odpuszczony, pieniądze ledwo spływają na konta, WDG77 'gotuje obiady' bo to czy zagra czy nie ma głeboko w d..... Więc jak nam mecz wychodzi to świetnie, jak nie - myslami jesteśmy w szatni. A potem przychodzi zdumienie jak w meczu z Legia czy C - komuś 'sprawiedliwy' wynik 'nie leży' i dopina swego.

Może i to racja. Bo faktycznie u nas głośno się mówi o celach minimalistycznych, czyli wejściu do ósemki, a to byłoby CHYBA realne nawet z tymi, co siedzą na ławie. Muszą się władze klubu zastanowić co z tym zrobić, z Cupiałem na czele, bo do niczego to nie doprowadzi. Można sobie też powtarzać "Nie ma sianka, nie ma granka.", ale ile lat tak można? Leci już czwarty sezon od mistrzostwa za Maaskanta, a u nas taka ciągła przepychanka. Coś tam zatrybi, wygramy parę meczów w lepszym stylu to i nastroje lepsze i wiara wraca. Przyjdzie słabszy czas to siejemy - włącznie ze mną - czarne wizje. W....iająca jest po prostu ta stagnacja. I chyba trzeba wreszcie odważnej decyzji w klubie - albo wóz albo przewóz.

adam_09 29.09.2014 13:26

Wrócili kibice na stadion i zaczęła się pyta. Zaczęła bo w końcu gwiazdeczki zdały sobie sprawę, że skończyły się asekuracyjne mecze w których jak wyjdzie to wyjdzie i jest plus. Teraz trzeba walczyć, starać się i zapierdalać bo tego wymagają kibice. A na to nasze gwiazdeczki nie są przygotowane. Na takich co to agresją starają się wywalczyć piłkę i zneutralizować przeciwnika to nawet w A-klasie są sposoby. Jak masz technikę i chce Ci się grać to nie ma ch.ja żeby Ci pasterz jeden z drugim zrobił krzywdę. Bo oni zapierdal.ją a Ty grasz w piłkę. Tyle tylko, że my zamiast grać to zaczęliśmy uprawiać jakieś k.urwa zapasy i siłowe sporty zamiast zgnoić starozakonnych w pierwszych 15 minutach i robić wyliczankę jak w CLJ. K.rwa skandal !

ociec Ciemka 29.09.2014 13:56

A mnie się wydaje, że Smuda w przerwie reprezentacyjnej dołożył do pieca, bo chciał "przygotować" zespół na mecz z Legią i Cracovią. Jak często u niego, przesadził. W meczu z Zawiszą już graliśmy kiepsko - ale przeciwnik był jeszcze gorszy, po 60 min. zaczęły ich skurcze łapać i wygraliśmy.
W meczu z Legią nie wygrywaliśmy przebitek, walki fizycznej, sprintów. Nie było depnięcia i startu do piłki. Gdy Smuda to zobaczył wysłał do Poznania rezerwy licząc, że się kilku podstawowych zawodników odbuduje na derby. Ale się przeliczył, no i grali jak zawodnicy (W siatce mówią: gracze - grają, zawodnicy - zawodzą).

Smuda jest jaki jest i nic go już nie zmieni. Z Lechem, który miał mocny skład nie udało mu się zdobyć mistrzostwa, bo ciągle były jakieś wahania formy. Działanie na nosa zwykle się tak kończy. Raz trafi z formą a raz nie. To i tak nieźle, bo przy Kulawiku i Probierzu trafiania z formą właściwie nie było.

kot 29.09.2014 14:04

Jeszcze raz podkreślę, że z tymi piłkarzami nie ma szans na gre o jakiekolwiek cele poza bezpiecznym środkiem tabeli.

Klub przy restrukturyzacji Cupiała w wydaniu Bednarza, ogłosił drastyczną redukcję budżetu i zażądał od piłkarzy redukcji wynagrodzeń. Celem Wisły z mistrza w 2011, nagle stało się utrzymanie w 2012,2013 i 2014 roku. Dochodzi do absurdu transferowego z rumuńskim studentem a do Wisły trafiają jedynie piłkarze darmowi i z odzysku. Po oświadczeniach Bednarza, że Wisły nie stać na bieżące wypłaty oraz zaległości, żaden sponsor nawet nie pomyślał o Wiśle a gdy Bednarz urządził polityczną zadymę z kibicami, Wisła zagrożona była spadkiem ligowym, nie tylko z uwagi na coroczne kłopoty z licencją gry na kolejny rok.

Wydawało się, że destrukcja klubu osiągnęła pułap krytyczny. Piłkarze pokroju Sarki nagle urastali do rangi transferów udanych, choć w rzeczywistości nie można ich porównać nawet do tak nieudanych piłkarzy Wisły, jak Łobodziński. Starszy DG strzelił w ubiegłym sezonie 7 bramek, jako pomocnik, ale obecnie trudno dobrze rokować, bo zachowanie tego piłkarza odbiega od normy a i forma już nie ta. Obraz degeneracji poziomu sportowego Wisły, dopełniły transfery byłych piłkarzy Ruchu Chorzów, okrzyczanych rewelacją transferową Wisły i to niby nie tylko, że znowu wpadli za darmo. A przecież są to piłkarze,po których na pewno w przeciętnym Ruchu Chorzów nikt nie płacze, z uwagi choćby na charaktery a nie tylko umiejętności. Wydawałoby się, że usunięcie Piotra Brożka, zdjętego z bramy przed klubem i zastąpienie go Sadlokiem, powołanym od razu do reprezentacji, to strzał w 10. A ja widzę tu zaklinanie rzeczywistości. Bo nawet tragiczny ostatnio Piotrek nie dał się tak kręcić w obronie a dośrodkowania w pole karne rywali miał dokładniejsze. Cała ta promocja tych Chorzowiaków, jest dla mnie szokująca wręcz, gdyż oni swoim poziomem, właśnie sprowadzają Wisłę do poziomu Ruchu Chorzów. Garguła czy Boguski nie podnieśli swojego poziomu piłkarskiego a obecnie stanowią podstawowy skład, co obrazuje skalę degrengolady naszego klubu. Kiedyś jak młody Błaszczykowski dostawał szansę w Wiśle, to pokazywał że rokuje na przyszłość. Nawet taki Małecki, jak zadebiutował, to cokolwiek pokazał, a obecni młodzi nie są w stanie zagwarantować sobie miejsca w składzie, nie mając żadnej, ale to żadnej konkurencji w drużynie. Pojawienie się Guzmicsa, natychmiast zaowocowało roszadami w składzie, a nawet w ustawieniach taktycznych,co obrazuje desperacje Smudy w oczekiwaniu na prawdziwe transfery, choć sam Guzmics też był za darmo a farfocel jaki mu się przydarzył z Pasami, nie był jego pierwszym farfoclem. Oby ostatnim.

Wisła ma póki co 2 piłkarzy na poziomie, są to odchodzący Głowacki i Stilic, bo Brożek z jego przerwami formy, pasuje najwyżej na rezerwowego napastnika. Nie wiem ile prawdy jest w tych spodziewanych zimą " cegłach szamotowych" w zapowiedziach Smudy i nie wiem co one oznaczają, ale należy się spodziewać raczej kolejnych darmowych piłkarzy a tym samym, ja nie oczekuje póki co realnych wzmocnień klubu, pod wyższe cele niż spokojne utrzymanie w środku tabeli. Parę klubów z wyższymi od Wisły budżetami, raczej zacznie gwarantować sobie miejsca pucharowe, realną polityką sportową i Cupiał ze Smudą muszą zapomnieć, że znowu udowodnią, że za darmo nadal można w Polsce wszystko osiągnąć i to na zawołanie. Ja liczę na nowego prezesa od Stycznia i pojawienie się kasy od sponsorów oraz na kibiców, którzy mimo tylu upokorzeń, będą murem z Wisłą a ich obecność stadionowa, także przyczyni się do stopniowego odbudowywania siły Wisły. Do tej pory, rok po roku mielismy tylko gorszych piłkarzy, choć wszyscy oczekiwali lepszych. Może nowy prezes i nowe rozdanie Cupiała, przyniesie wreszcie napływ lepszych piłkarzy, bo chyba poniżej poziomu obecnej kadry Wisły, czeka nasz klub już tylko prawdziwa walka o utrzymanie.

Lukasz 29.09.2014 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1378708)
Jeszcze raz podkreślę, że z tymi piłkarzami nie ma szans na gre o jakiekolwiek cele poza bezpiecznym środkiem tabeli.

Ale my o nic więcej nie gramy. Nie mamy funduszy nawet na głupi PP co dopiero na resztę.... Ostani tydzień sprowadza nas na ziemie - przegrywamy wszystko gdzie poprzeczka wisi wysoko a przeciwnik mocno chce wygrać.

OT:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1378704)
Wrócili kibice na stadion i zaczęła się pyta. Zaczęła bo w końcu gwiazdeczki zdały sobie sprawę, że skończyły się asekuracyjne mecze w których jak wyjdzie to wyjdzie i jest plus.

Właśnie chyba odwrotnie - Janusze są bardziej wymagającym 'klientem' jeśli chodzi o wynik. Wtedy trzeba było dobrze grać zeby Janusz przyszedł, teraz czy sie stoi czy sie lezy 10k jest. No niestety.... Moze i sie łatwiej gra przy dopingu ale presja na wynik jest zdecydowanie mniejsza (poza dwoma meczami w sezonie).

Adenalix 29.09.2014 14:42

Węgier G
"Gumiś" jest bez klubu i przygotowań a swietnie wyglądał fizycznie na tle naszych piłkarzy. Dokładnie tak samo jak przyszedł Guerrier z ligi haitańskiej zanim się dostał w łapy "polskiej mysli szkjoleniowej". Można się więc spodziewać wyrównania poziomu przez węgra bynajmniej nie do góry.

PiVoSH92 29.09.2014 14:52

Szybkościowo to Gumiś bliżej do Głowy niż Sadloka czy Burligi, ale mimo wszystko miał siły na cały mecz.

kerim1906 29.09.2014 14:55

sędzia jak to mówią dyskretnie sprzyjał przeciwnikowi , każda piłka stykowa dla żydów, dwie kluczowe akcje widział jak na dłoni , (czerwień dla bośniaka i zagarniecie ręką przez marciniaka na 17 -ym metrze , ) i co / i nic? , nie trzeba spalonego czy karnego , wystarczy dyskretnie sędziować , a najlepsze jest uznanie bramki w 92 minucie, ani on ani boczny nie mieli zielonego pojęcia czy był gol , ja sam nie wiem czy był?

ABGwislakABG 29.09.2014 15:00

Byl. Sprawdzali to w studio. Juz nie macie sie czego czepiac.

domin_czyzyny 29.09.2014 15:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Adenalix (Post 1378713)
Węgier G
"Gumiś" jest bez klubu i przygotowań a swietnie wyglądał fizycznie na tle naszych piłkarzy. Dokładnie tak samo jak przyszedł Guerrier z ligi haitańskiej zanim się dostał w łapy "polskiej mysli szkjoleniowej". Można się więc spodziewać wyrównania poziomu przez węgra bynajmniej nie do góry.

DG77 bardziej zaszkodziły balety (i konsumpcja trunków) we Franticu, niż treningi u Smudy.

Wk...wienie cały czas rośnie na tych patałachów. Oni nie zasługują na podanie ręki...oni nie wypełnili słów Reymana, że czasem i przegrac przychodzi, ale my jako kibice mamy PRAWO OCZEKIWAĆ, ŻE BĘDĄ ZAPIERDALAĆ, JEŹDZIĆ NA DUPIE, NIE ODSTAWIAĆ NÓG, ZDYCHAĆ I RZYGAĆ Z PRZEMĘCZENIA, BĘDĄ WALCZYĆ NA CAŁEGO!

luczyk 29.09.2014 15:32

Ja z kolei zgadzam sie z teza kiedyś wypowiedzianą przez bodajże Stanowskiego, ze w naszej lidze jest kompletna amatorka i mityczne posługiwanie sie forma, świeżością itp. Nikt nie wie dlaczego jest ta mityczna forma i nikt nie wie dlaczego jej nagle nie ma. Piłkarze maja takie umiejętności jakie maja stad czasami żre a czasami nie.

silver03 29.09.2014 15:46

Derby zaj.e.ba.ł głównie Smuda. Zamiast grać swoje piłką, klepą itd. To graliśmy to co chciała craxa, czyli siłowo, kopanina, przepychanki itd. Wszystko funkcjonowało ładnie oprócz ofensywy, bo Stilić został skasowany w środku i brakowało (o dziwo) Garguły, żeby zdjąć z niego obstawę. Tak było jeb.a.nie, że Smuda nie dostosowuje taktyki do rywala... to teraz widać, że w PL nie warto, trzeba było grać swoje.

dynek.pl 29.09.2014 16:28

Naprawde wierzycie, ze z Gargula na boisku zamiast Dudki opanowalibysmy srodek pola i zdominowali Craxe ?
To jest zawsze mecz walki, szczegolnie w ich Kauflandzie - nie pamietam zadnego dobrego naszego meczu tam
od ich pierwszego powrotu. Rok temu byla taka sama chujnia, jak Boukhari strzelal w 90 minucie podobnie.
Sklady sie zmieniaja, a zawsze to wyglada jak kopanina podwórkowa.

KOALIK 29.09.2014 16:33

Minęło już wiele godzin po meczu i nie ma żadnych reakcji.

Z jednej strony Wisła ma duże problemy finansowe, a mimo to Smuda ma bardzo wysoki kontrakt. W to, że Smuda nie otrzymuje wypłat nie wierzę. Skoro ma wysoki kontrakt należy wymagać czegoś więcej niż od Kulawika, Moskala, itp. Jakie są fakty? Mimo początkowej udanej pracy (jesień 2013 r.), drużyna w tym roku nie poprawiła jakości, zaliczyła bardzo słabą rundę wiosenną, był zawalony zimowy okres przygotowawczy, piłkarze grali poniżej swoich umiejętności.

Mówienie, że Wisła nie ma kim grać mnie śmieszy, bo ma kilku zawodników, których praktycznie każdy trener ligowy w Polsce ich by chciał (oczywiście, jeśli byliby przygotowani), a cała reszta mimo wszystko nie zaniża poziomu, bo naszymi rywalami są drużyny Śląska, Górnika, Podbeskidzia, Jagiellonii, a więc kluby mające też swoje problemy, a przede wszystkim mają mniejszy potencjał sportowy, więc od tej drużyny, którą mamy dzisiaj należy wymagać zakończenia sezonu na miejscach 2-4 i to obowiązkowo, bo kto od Wisły ma lepszy i szerszy skład? Tylko Legia, a Lech ma tylko ciut lepszy, więc to nie jest zauważalna różnica, aby mówić, że Lech jakoś góruje nad Wisłą.

Ważnym problemem tej sytuacji są bardzo wysokie zarobki Smudy - temat praktycznie przemilczany. Jedynie czytałem o tym w wywiadzie z Piotrem Wawro. Z jednej strony Smuda non stop mówi, że jest źle, itp., a zarabia bardzo dużo. W tym widać sprzeczność. Skoro zarabia kilka razy więcej od Kulawika i od reszty trenerów ligowych (za wyjątkiem Legii i być może Lecha od czasów Skorży), to czego należy wymagać? Walki o utrzymanie? Nie, tylko walki o podium. Tylko dziwnym jest dla mnie, że część kibiców za słuszne uważa bajeczki Smudy w których jest mistrzem, a dla niego jest to wygodne, bo nie ma wobec niego oczekiwań, może przegrać pięć meczy z rzędu (sytuacja w tamtym sezonie), a nadal jego pozycja jest niezagrożona.

Przez kilka miesięcy trwania wydawania bojkotu wydawało mi się, że w dniu w którym odejdzie Bednarz, odejdzie też Smuda. Choć zdaje sobie sprawę, że jego wywalenie będzie bardzo trudne i tutaj dochodzimy do kolejnej dziwnej rzeczy - czy podpisanie ze Smudą kontraktu na trzy lata jest dobre dla Wisły? Teraz, gdyby chcieć go zwolnić należy zapłacić ponad milion odszkodowania, bo Smuda raczej na pewno z pieniędzy nie zrezygnuje. Tutaj znowu dochodzimy do pytania, czy Wisła w takiej sytuacji finansowej może podpisać kontrakt ze Smudą na trzy lata przy zarobkach 60 tys. zł na miesiąc i przy jednoczesnym braku celów do osiągnięcia.

Bardzo szkodliwą rzeczą z perspektywy czasu była akcja przed tamtym sezonem, że Wisła ma walczyć o utrzymanie, bo na podstawie tamtych bzdur dzisiaj Smuda praktycznie bezkarnie może opowiadać swoje bajeczki, że celem dzisiaj jest utrzymanie się w lidze. Utrzymanie w lidze mając Głowackiego, Brożka, Stilicia, Dudkę, Sadloka, Gargułę, itp.?

W otoczeniu Smudy, głównie przez jego zachowanie wytworzyła się jakaś dziwna moda deprecjonowania jakości obecnej Wisły i to też spowodowało wczorajszy wynik.

Co takiego Smuda osiągnął przez kilkanaście miesięcy, aby można dalej twierdzić, że jest niezbędny? Oczywiście można pisać, że Śląsk, Górnik, Ruch, Podbeskidzie, itp. mają lepszy potencjał sportowy, ale dla mnie to zwykłe zakłamywanie rzeczywistości i jedna wielka bzdura.

Pisanie o tym, że Smuda robi coś więcej niż robiliby inni na jego miejscu jest kolejną bzdurą, bo kluby o dużo mniejszym potencjale są wyżej niż Wisła lub na tym samym poziomie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:22.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl