Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Krakowskie Inwestycje (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=86)

wisluk 06.01.2009 11:44

jeszcze jednej opcji im brakuje
"nie chce otrzymac reszty"
ktora nieraz wynosi kilka groszy, ale automat nie ma wydac i nie dostaniesz biletu
ktos moze chciec zaplacic wiecej za taki bilet, a nie ma mozliwosci...

P.e.c.h 06.01.2009 11:59

Np na pętli na azorach się pojawił automat, trochę odrapany więc nie nówka ;)

spinnaker 06.01.2009 19:54

Szkoda tylko że teraz przy tych mrozach przeżywają seryjnie awarie... Ale tak to jeden z lepszych pomysłów.

vote-for-mikey 06.01.2009 20:17

ale powiem wam, że i tak wolę pójść do okienka zapłacić. Wyda resztę, kupię sobie taki jak chce, a stracę tyle, że postoje 3 minuty w kolejce. :)

Kocur 14.01.2009 12:21

Cytat:

Szkieletor na 102,5



Szkieletor urośnie do 102,5 metra. Wczoraj zapadł wreszcie długo oczekiwany kompromis w sprawie wysokości krakowskiego koszmarka. Inwestorzy chcieli nadbudować go do 110 metrów. Wojewódzki konserwator zabytków, Jan Janczykowski zgadzał się na 100 metrów. W końcu stanęło na 102,5 metra wysokości.



- Przed nami jeszcze droga daleka, ale mamy wreszcie wspólny punkt wyjścia - przyznaje Adam Mikuliński z Verity Development, współwłaściciel szkieletora. - Myśmy trochę opuścili, pan konserwator trochę podwyższył i pozostało przy 102,5 metra - kwituje. Teraz dokumenty trafią do krakowskiego wydziału architektury w celu uzyskania poprawionej wz-tki. - Można mówić o przełomie - ocenia Jan Janczykowski. - Dokumenty powinny trafić do wydziału najpóźniej w poniedziałek, ale to już nie jest zależne ode mnie - dodaje.
Obecny właściciel 1,5-hektarowej działki i wieżowca zapewnia, że zamieni obskurną budowlę w nowoczesny apartamentowiec i centrum handlowo - usługowe. Najwyższy czas, bo na dokończenie budowy szkieletora mieszkańcy Krakowa czekają ponad ćwierć wieku. W latach 70. planowano, że będzie to najwyższy biurowiec w Krakowie. Jego budowa stanęła jednak w 1979 r. W latach 90. właścicielem budynku został śląski przedsiębiorca, od którego w 2000 r. szkieletor przejęła za długi firma Węglozbyt. Katowickie przedsiębiorstwo długo szukało nabywcy wieży-straszydła; jeszcze w 2003 r. nie było chętnych, by wydać na nią w przetargu 24 mln zł. Dopiero w 2005 roku spółka TreiMorfa kupiła szkieletor wraz z działką za 30 mln złotych.


Krzysztof Sakowski - POLSKA Gazeta Krakowska
w końcu ...

dj_ibutti 14.01.2009 16:39

I przynajmniej bez jakiś udziwnień, tylko zwykły płaski dach :)

Miro 14.01.2009 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 657083)
I przynajmniej bez jakiś udziwnień, tylko zwykły płaski dach :)

No wlasnie nie :). Z tego co pisało w wybiórczej przeszła wersja z bardziej nowoczesnym zwieńczeniem.

dj_ibutti 14.01.2009 18:32

No to są gupki ;) Będzie bez zwieńczenia :D Informator tajny ;)

KamiK 14.01.2009 19:00

Szczerze mówiąć wolał bym coś na wzór błękitka (dużo szkła), a tu taki ciężki dla oka obiekt..

vote-for-mikey 14.01.2009 19:37

ma ktoś aktualny projekt?
bo ostatni który widziałem to 110m w stylu Chrysler building :)

medyk 22.01.2009 17:34

http://www.bryla.pl/bryla/1,85298,61...ki_miasta.html

nie krakowskie i nie inwestycje ale pasuje do tego tematu.

orzeu 22.01.2009 20:25

Od tego idioty od 'poltora metra' to wlasciciele poszkodowanych aut powinni domagac sie kasy za zniszczenia, i z odszkodowania splacic wlasne mandaty za zle parkowanie :lol:

Pablo84 01.02.2009 12:24

Kod:

http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/80814,nowoczesny-terminal-dla-pasazerow-z-balic,id,t.html
Cytat:

Władze miasta i województwa liczą na rozwój lotniska. Projektanta terminalu chcą wybrać w lutym.
Nowy terminal pasażerski w porcie lotniczym Kraków- Balice może kosztować 400 mln zł. Władze portu od 2,5 roku organizowały przetargi, ale nie mogły wybrać projektanta.

Teraz prezes portu Jan Pamuła liczy, że zrobi to w trybie przyspieszonym i w lutym poznamy projektanta obiektu. - Gdyby się udało to w trzy lata będziemy mieli rozbudowane lotnisko
- obiecuje Pamuła.

Inwestycje w porcie zaczęły się już w minionym roku. Powstaje tam siedmiopoziomowy parking, który ma kosztować 57 mln zł. W tym roku ma się rozpocząć także budowa hotelu, którego jedna część będzie czterogwiazdkowa, a druga dwugwiazdkowa. - Postawi go, a potem będzie nim zarządzać odrębna spółka, którą powołamy 4 lutego - zaznacza szef lotniska i cieszy się, że obiekt zwiększy pozalotniskowe przychody firmy.

Wiosną ruszą też prace przy rozbudowie płyty postojowej dla samolotów i budowa drogi kołowania. Największym wezwaniem będzie terminal za 400 mln zł. - Pozwoli na odprawianie od 7 do 9 mln pasażerów rocznie, w zależności od potrzeb i komfortu odpraw - mówi Piotr Pietrzak z portu.

Prezes Jan Pamuła informuje, że ma pomysł na finansowanie tego przedsięwzięcia, ale nie chce
go zdradzać.
400 mln zł - tyle ma kosztować najbardziej nowoczesny w Polsce terminal pasażerski
Tymczasem sytuację finansową portu przeanalizowali radni z komisji budżetu sejmiku wojewódzkiego. Uznali, że Balice stać na inwestycje i spore kredyty. - Tylko przez trzy kwartały port zarobił 111 mln zł - zaznacza Kazimierz Czekaj, przewodniczący komisji budżetu.

- Odliczając koszty i podatek spółka ma 45 mln czystego zysku, a za cały rok będzie tego z 60 mln zł - liczy szybko Czekaj.

Mimo to radni sejmiku z przedstawicielami miasta Krakowa chcą utworzyć program wsparcia rozwoju lotniska. Kazimierz Czekaj mówi o 30 mln dla przewoźnika, który chciałby stworzyć
w Balicach bazę. Miasto Kraków już rezerwuje 2 mln zł na ten fundusz.

- Przy porcie jesteśmy jak ubodzy krewni - przyznaje Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki. - Jednak zależy nam na promocji nowych połączeń i damy na to pieniądze
- zaznacza Leja.

Monika Piątkowska reprezentująca miasto i Radę Nadzorczą lotniska zaznacza, że wsparcie
od samorządów nie jest dla portu, ale dla przewoźników - linii lotniczych, które otworzą nowe połączenia.
Kod:

http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/81912,bulwary-maja-tetnic-zyciem,id,t.html
Cytat:

Od lat urzędnicy obiecują, że miasto w końcu odwróci się do Wisły. Wyliczają atrakcje, które zachęcą do korzystania z rzeki, a mają problem nawet z oświetleniem bulwarów - pisze Anna Agaciak.
Krakowianom marzą się tętniące życiem bulwary wiślane z koncertami, wystawami i plażą. Chętnie widzieliby tam liczne barki restauracyjne, nadwodne kawiarnie i tramwaje rzeczne.

Na razie jednak z obiecywanych przez włodarzy miasta atrakcji nici. Czy w 2009 roku nastąpi wreszcie przełom? Urzędnicy zaklinają się, że tak. Obiecują uruchomienie w końcu platformy balonowej, tramwaju wodnego, powstanie plaży z pływającym basenem i otwarcie kładki pieszo-rowerowej.

- Mamy już cztery przystanki tramwaju wodnego, więc wiosną po rozstrzygnięciu przetargu możemy się spodziewać nowej wodnej komunikacji - zapewnia Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Rozpoczętą już inwestycją jest kładka pieszo-rowerowa między Podgórzem a Kazimierzem. Budowa właśnie ruszyła, zaplanowano, że otwarcie przeprawy nastąpi najpóźniej jesienią.

Bartlewicz oświadcza, że ZIKiT chce zmodernizować oświetlenie bulwarów. Jeśli znajdą się na to pieniądze, w drugiej połowie roku będziemy mogli spacerować oświetlonymi promenadami. - Myślimy też o poprawieniu małej architektury (ławkach, koszach na śmieci, toaletach) oraz zieleni - mówi.

Zdaniem magistrackich urzędników, powinniśmy doczekać się także uruchomienia balonowej platformy widokowej. Balon nielot denerwuje i zadziwia mieszkańców od pół roku. Marek Kufel, współwłaściciel platformy, wyjaśnia, że to pionerski pomysł w Polsce. - Dopiero tworzone są przepisy, które regulują tego typu działalność, dlatego nadal nie latamy - tłumaczy. - Mamy informacje, że prace nad regulacjami skończą się w połowie lutego. Myślę, że w marcu będzie mógł nastąpić odbiór inwestycji. Umowę z miastem na działalność przy bulwarze Inflanckim mamy do końca roku 2009.

Kufel uważa obecną lokalizacje balonu za tymczasową. - Zamierzamy się przenieść na drugą stronę Wisły, może w okolice Centrum Mangha czy hotelu Forum. Mamy przychylność konserwatora zabytków. Analizujemy sprawy gruntów na drugim brzegu i możliwości ich wykupu lub dzierżawy
- dodaje Marek Kufel.

W tym roku na wysokości hotelu Forum ma powtać pierwsza plaża nad Wisłą, a wraz z nią pływający na rzece basen, klub muzyczny, kino letnie i punkty gastronomiczne. Tę atrakcję także obiecywano już w ubiegłoroczne wakacje. - Tym razem się uda, właśnie wydawane jest pozwolenie na budowę
- zapewnia Kinga Dudek z biura prasowego magistratu.

Tereny przylegające do Wisły ma ożywić wart 40 mln zł projekt "Turystyczny szlak żeglugi śródlądowej na rzece Wiśle w województwie małopolskim". Kraków walczy o dofinansowanie unijne na to przedsięwzięcie.

Dyskusja o tym, jak powinny wyglądać bulwary wiślane, zaowocowała rok temu konkursem achitektonicznym. Warunkiem stawianym jego uczestnikom było zachowanie po obu brzegach rzeki terenów zielonych, z możliwością wykorzystania ich na przedsięwzięcia kulturalne i rekreacyjne.
Co zaprojektowali architekci? M.in. port jachtowy, wiele kładek pieszo-rowerowych, osiedle na Dąbiu pocięte kanałami niczym Wenecja. Jurorzy nagród nie przyznali, wyróżnili trzy prace, które miały pomóc planistom w opracowaniu planu miejscowego dla bulwarów.

Magdalena Jaśkiewicz, dyrektor biura planowania przestrzennego, informuje, że propozycje architektów są analizowane. - Liczymy na to, że w maju będzie można wyłożyć projekt do publicznego wglądu - mówi.

Plan ma wskazać, gdzie przy bulwarach będą mogły działać barki restauracyjne, kawiarnie i plaże.
- Ten odcinek Wisły jest bardzo ważny dla miasta - przypomina dyrektor Jaśkiewicz. - Nie chcemy utracić jego walorów. Powinien być salonem, nie przewidujemy więc miejsca na barki mieszkalne ani pływające hotele. To tak jakby łóżka polowe wstawić do salonu.
Kod:

http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/81598,tramwaj-czeka-na-system,id,t.html
Cytat:

Sterownik ruchu nadal "uczy się miasta". Pokieruje szybką linią już od marca.
Do 31 marca powinien zostać włączony ostatni element obszarowego sterowania ruchem, który
ma zapewnić pierwszeństwo przejazdu przez skrzyżowania pojazdom komunikacji miejskiej.

- Czekamy jeszcze na włączenie sterowania w rejonie ulic pierwszej obwodnicy - informuje wiceprezydent Tadeusz Trzmiel po spotkaniu z przedstawicielem firmy Siemens, odpowiedzialnej
za organizację systemu.

Obszarowy system sterowania ruchem, który ma przyspieszyć przejazd komunikacją miejskią przez miasto nadal nie działa doskonale. Teoretycznie powinien być całkowicie gotowy w połowie stycznia, ale podłączenie jego kolejnych elementów ciągle się opóźnia.

Jednak nawet po ostatecznym uruchomieniu układu nie ma co liczyć, że korki od razu się zmniejszą, a tramwaje i autobusy pojadą szybciej przez miasto. - Przynajmniej kilka miesięcy musi minąć, aby system "nauczył się miasta" i zaczął działać jak należy - zastrzega Robert Jaworski z Siemensa.

Obecnie firma Siemens podpina do systemu skrzyżowania na trasie szybkiego tramwaju. - Na trasie tramwaju znajduje się 29 skrzyżowań. Podłączonych do układu czynnych i w pełni działających jest na razie 14 - wyjaśnia wiceprezydent Tadeusz Trzmiel. - Następne osiem skrzyżowań zostanie włączonych do systemu do 6 lutego - dodaje.

Wszystkie skrzyżowania na trasie szybkiej "pięćdziesiątki" powinny być gotowe do 28 lutego. Na tym nie zakończą się się jednak prace przy obszarowym systemie sterowania ruchem. Pozostanie uruchamianie systemu na wszystkich skrzyżowaniach dochodzących do trasy szybkiego tramwaju,
a potem uruchomienie go w rejonie pierwszej obwodnicy.

Krakowianie, którzy liczyli na szybkie rozładowanie ulicznych zatorów po uruchomieniu systemu zawiodą się. Poczekają co najmniej kilka miesięcy na usprawnienie komunikacji miejskiej.

Firma Siemens tłumaczy spóźnienia w testowaniu układu jego skomplikowaniem. - Łączenie wszystkich elementów systemu jest trudne - wyjaśnia Mirosław Salwach z Siemensa. - Musimy np.przystosować do niego prawie 200 tramwajów, a ponieważ są różnorodne, każdy wymaga odrębnej pracy - dodaje.

No i coś co mnie najbardziej urzekło. Wszyscy chcą mieć, byle nie u siebie .
Kod:

http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/82175,600-milionow-za-tak-dla-spalarni-odpadow-w-krakowie,id,t.html
Cytat:

Rośnie napięcie wokół inwestycji w Nowej Hucie. Przeciwnicy spalarni grożą jej zwolennikom.
Władze dzielnicy XVIII Nowa Huta w Krakowie wyraziły zgodę na budowę spalarni odpadów na swoim terenie - przy ul. Giedroycia lub na Kujawach. Ale nic za darmo.

W zamian za przychylną opinię w tej kwestii prezydent miasta ma zrealizować szereg inwestycji, które wynagrodzą mieszkańcom Nowej Huty sąsiedztwo zakładu utylizacji śmieci. Ich szacunkowy koszt
to łącznie prawie... 600 mln zł. To jednak nie przekonuje przeciwników inwestycji. W ostatnich dniach pod adresem radnych i mieszkańców padły groźby.

Jedna z zastraszonych radnych w ogóle nie pojawiła się na czwartkowym głosowaniu. Nie chce wypowiadać się na ten temat. Ustaliliśmy, że pod jej zakładem pracy pojawili się demonstranci.
- Podczas spotkań z mieszkańcami w emocjach padały mocne słowa - przynaje Józef Krężołek, radny dzielnicy XVIII.

Uchwałę mówiącą "tak" dla spalarni podjęto niemal jednogłośnie. Wcześniej odbyła się jednak burzliwa dyskusja między zwolennikami i przeciwnikami inwestycji. Nad przebiegiem rozmów czuwała grupa strażników miejskich.

- To szansa dla dzielnicy. Z budżetu Krakowa rocznie na Nową Hutę przeznacza się jakieś 5 proc. środków. Mam nadzieję, że to się zmieni już w tym roku - mówi Edward Porębski, przewodniczący rady dzielnicy XVIII. - Uchwała nie przesądza o tym, że spalarnia będzie u nas, ale inne dzielnice zazdroszą nam, że zabezpieczyliśmy swoje interesy - dodaje. Komitety protestujące przeciwko budowie spalarni zapowiedziały dalszą walkę.

Do 10 lutego prezydent ma powołać zespół zadaniowy, który do kwietnia będzie pracował nad ustaleniem harmonogramu wykonania inwestycji.

- Musimy określić zakres prac, co pozwoli nam dokładniej oszacować koszty - mówi Tadeusz Trzmiel, wiceprezydent. - Prace zostaną zrealizowane w latach 2010 - 2014. Najważniejsze z nich to modernizacja ulicy Igołomskiej oraz uzupełnienie sieci wodociągów i kanalizacji w tym rejonie.

Nie wszystkim jednak pomysł wpompowania w Nową Hutę ponad pół miliarda złotych się podoba.
- Za tę kwotę można wybudować 3 tys. mieszkań i np. całe osiedle spod spalarni przenieść na Wolę Justowską - zauważa radny Bogusław Kośmider (PO).

- Trzeba brać pod uwagę realia i możliwości miasta. Jeśli sama spalarnia będzie kosztować ok. 600 mln zł to rekompensaty powinny wynieść ok. 15 proc. tej kwoty - dodaje.
Kod:

http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/80540,turysci-kojarza-polske-z-krakowem,id,t.html

Cytat:

Mamy świetny wynik w raporcie o turystyce. Wyprzedziliśmy Warszawę, Gdańsk i... Wałęsę.
Z raportu Polskiej Organizacji Turystycznej wynika, że Kraków jest najczęściej kojarzony przez cudzoziemców ze słowem Polska.

Dostaliśmy 87 głosów. Sondaż został przeprowadziony wśród przedstawicieli branży turystycznej i dziennikarzy z 17 krajów świata.

Pozostawiliśmy daleko w tyle Warszawę (25 głosów), "Solidarność" (16 głosów), a nawet Lecha Wałęsę (16 głosów). Na pierwszym miejscu postawili nas Austriacy, Francuzi, czy Hiszpanie. Jedynie Belgom Polska kojarzy się najczęściej z Warszawą, a Japończycy postawili na Chopina.

Podobnie na pytanie: "które miejsce rekomendowałbyś jako warte odwiedzenia podczas podróży
do Polski?", uczestnicy ankiety bez wahania wskazywali Kraków. Dostaliśmy 684 głosy.
684 - tylu cudzoziemców (z grupy 885 osób) poleciło odwiedzić Kraków
Drugie miejsce zajęła Warszawa - 419 głosów. Następne w kolejce Trójmiasto zebrało 392 głosy.
- Mając przed sobą takie dane, pozostaje się tylko cieszyć - ocenia Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta ds. turystyki.

Jednak Bartłomiej Walas, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej przestrzega przed "hurraoptymizmem".

- Turyści stają się coraz bardziej wybredni. Wawel, Jan Paweł II czy muzeum Czartoryskich niedługo może nie być już magnesem przyciągającym turystów do Krakowa - mówi. - Coraz większą rolę zaczynają odgrywać masowe wydarzenia kulturalne czy turystyka biznesowa - podkreśla Walas.

Grażyna Leja zapewnia, że Kraków o tym nie zapomniał. - Potrzebujemy centrum kongresowego
z prawdziwego zdarzenia i już trwają prace nad jego budową - mówi. - Zaangażowaliśmy się również
w turystykę religijną, a w planach mamy także poszerzenie oferty o turystykę kulinarną - wylicza.

Z raportu POT wynika czarno na białym, że Kraków wśród wszystkich miast polskich ma największy potencjał. - Nie zamierzamy go zmarnować - zapewnia Leja.- Nie martwiłabym się także o atrakcyjność Krakowa pod kątem wydarzeń kulturalnych - dorzuca.

Wśrod czternastu wydarzeń kulturalnych Polski o zasięgu międzynarodowym, wymienionych przez POT w dokumencie znalazły się aż trzy imprezy z krakowskiego podwórka: Krakowski Festiwal Filmowy, Festiwal Kultury Żydowskiej oraz Sacrum Profanum.

Kocur 02.02.2009 23:54

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...drzwiami_.html

Cytat:

Na Górnym Śląsku od października w części autobusów kierowcy zajmują się kontrolą biletów. Dzięki takiemu systemowi ich sprzedaż wzrosła o 130 proc. Urzędnicy zastanawiają się, czy takie rozwiązanie sprawdzi się pod Wawelem.


Już widzę 100 osób pokazujących kartę kierowcy autobusu na dworcu albo kupujących bilet - oczywiście za odliczoną kwotę :rotfl:

medyk 03.02.2009 00:52

autor cierpi chyba na schizofrenie zwlaszcza po komentarzu tak wnioskuje.. czyli kolejka do wsiadania z bilecikiem w rece jest wzynacznikiem kultury podróżowania :lol: wsiadanie przednimi drzwiami wprowadzic od zaraz! a najlepiej na liniach nocnych głównie piątek i sobota!

kiju.ts 03.02.2009 20:52

Cytat:

Budowa hali w Czyżynach odłożona


Inwestycje Wniosek o przyznanie Krakowowi organizacji mistrzostw siatkarskich złożony został już kilka miesięcy temu. Wtedy magistrat oceniał, że będzie w stanie samodzielnie budować halę widowiskowo-sportową w Czyżynach, bez której o mistrzostwach nie ma co marzyć. Niestety, już w ostatnich dwóch miesiącach 2008 r. prognozy budżetowe wskazywały, że te zapowiedzi nie mają szans na spełnienie.

Miasto musiało bowiem zdecydować, czy wkłada własne pieniądze w halę sportową, czy też w centrum kongresowe przy rondzie Grunwaldzkim. W tabelkach budżetowych na rok 2009 znalazło się ostatecznie centrum kongresowe. Po pierwsze dlatego, że formalności dotyczące projektu i pozwoleń budowlanych były o wiele bardziej zaawansowane, a po drugie centrum kongresowe... będzie tańsze. Centrum ma bowiem kosztować około 250 mln zł, z czego ponad 30 proc. ma dołożyć Unia Europejska. Koszt hali jest zaś dziś wyceniany na blisko 400 mln zł.

Po raz kolejny więc plany budowy hali w Czyżynach znalazły się w tarapatach (miała już stać, ale umowa z wykonawcą została rozwiązana dwa lata temu).

- Nie ma co kryć, w budżecie nie ma na to pieniędzy i jeszcze kilka lat nie będzie, zwłaszcza biorąc pod uwagę gospodarczy kryzys. Kraków nie ma nawet pieniędzy na wkład własny, gdyby okazało się, że hala mogłaby dostać wsparcie unijne - mówi wiceprezydent Krakowa Tadeusz Trzmiel. - Dlatego już jesienią zaczęliśmy rozglądać się za innym sposobem finansowania. Zleciliśmy firmie konsultingowej rozpoznanie rynku budowlanego i będziemy szukali chętnego, który wybuduje halę za swoje pieniądze, ale potem będzie zarabiał na organizowanych w niej imprezach - wyjaśnia miejskie plany.

Teoretycznie jeszcze w tym miesiącu projekt hali ma dostać pozwolenie na budowę. Do czerwca ma zaś powstać projekt wykonawczy. Wtedy też magistrat chciałby podpisać umowę z potencjalnym wykonawcą. Oficjalne poszukiwania takiej firmy i pierwsze negocjacje z nią miasto zacznie w marcu. - W maju powinniśmy już wiedzieć, czy mamy chętnego. Na razie nie jestem w ogóle w stanie ocenić, jakie mamy na to szanse. Przyszłość rynku budowlanego jest zbyt niejasna - ocenia Trzmiel.

Prezydent wydaje się jednak przygotowany na niepowodzenie swoich planów, bo już teraz zapowiada, że prawnicy magistraccy szukają kolejnych możliwości finansowania budowy hali. - Tak jak powiedziałem, miasto na tę budowlę szybko pieniędzy mieć nie będzie. Musimy więc znaleźć taki sposób, by sfinansować to przedsięwzięcie środkami zewnętrznymi. Tylko tak mamy szansę na halę - przyznaje Trzmiel.

Za swoje pieniądze miasto sfinansowało jedynie przygotowanie projektów hali (wyda na to ok. 16 mln zł). Za swoje 60 mln zł ma też rozpocząć budowę nowej ul. Lema (połączy al. Pokoju z ul. Mogilską, między ul. Meissnera i Plazą), która jest niezbędna, by do planowanej hali dało się dojechać. Również ta inwestycja osiemnaście miesięcy temu zakończyła się niepowodzeniem. Wykonawca zerwał umowę z miastem, bo nie wykupiło ono na czas działek pod nową ulicę.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
szok, jak dal mnie to jedna z podstawowych potrzeb miasta

Kolumbus 04.02.2009 00:51

Tak będzie wyglądac nowy budynek Muzeum Lotnictwa:

http://bi.gazeta.pl/im/7/5082/z5082367X.jpg

Natomiast na chwilę obecną wygląda to tak:

http://www.muzeumlotnictwa.pl/gmach_...a/image_48.jpg

http://www.muzeumlotnictwa.pl/gmach_...a/image_47.jpg

dostuffca 04.02.2009 01:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kiju.ts (Post 668016)
szok, jak dal mnie to jedna z podstawowych potrzeb miasta

W ramach ciekawostki: hala w której rozgrywany był finał i półfinał MŚ w piłkę ręczną miała powstawać równolegle z tą czyżyńską. Pierwsze plany, pierwsze wizualizacje i pierwsze informacje nt. przetargów miały miejsce w tym samym czasie. Tyle tylko, że Chorwaci zdążyli ją postawić, a my nawet nie skosiliśmy chwastów.

Kocur 04.02.2009 10:55

http://www.krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/956309.html

Cytat:

17 polskich miast zabiega o prestiżowy tytuł. Krakowscy urzędnicy walczyć nie chcą.
jeszcze trochę takich rządów w naszym mieście jak teraz i przewiduję rewolucję wraz z wieszaniem prezydenta na Rynku Głownym ....

Pablo84 04.02.2009 15:02

Hala w Czyżynach na dobrej drodze

W artykule redaktora Bartosza Piłata „Bez dobrych widoków na halę” (Gazeta Wyborcza z dnia 3 lutego br.) znalazło się wiele nieścisłych i błędnych informacji na temat realizacji Hali widowisko-sportowej w Czyżynach. Po lekturze tekstu czytelnik może odnieść wrażenie, że ta ważna dla rozwoju Krakowa inwestycja jest zagrożona. Nic bardziej mylnego.

Nie jest zgodne z rzeczywistością stwierdzenie, że w momencie składania wniosku o przyznanie Krakowowi statusu organizatora mistrzostw świata w siatkówce w 2014 roku, „magistrat oceniał, że będzie w stanie samodzielnie budować halę widowiskowo-sportową w Czyżynach”. Przypominam, że powyższa aplikacja została złożona 11 września 2008 roku, a tymczasem Miasto, realizację hali w systemie finansowania pozabudżetowego planowało już od czasu rozwiązania umowy z Budimexem-Dromexem, a więc od jesieni 2007 roku. W marcu 2008 zorganizowane zostało przecież Forum Inwestorów z udziałem potencjalnych zainteresowanych koncesją na budowę obiektu. Od lipca 2008 trwa przygotowanie materiałów do zamówienia publicznego w trybie koncesji.

Nieprawdziwa jest też informacja, że „formalności dotyczące projektu i pozwoleń budowlanych (dla Centrum Kongresowego) są bardziej zaawansowane” niż w przypadku Hali w Czyżynach. Otóż jest akurat odwrotnie. Wniosek o pozwolenie na budowę Hali został złożony na początku br, natomiast projekt budowlany Centrum – podstawa do złożenia wniosku o pozwolenie na budowę - jest opracowywany i ma być gotowy w połowie roku 2009 roku.

Nieprecyzyjna jest też zawarta w artykule informacja, że „do czerwca ma powstać projekt wykonawczy (Hali). Wtedy też magistrat chciałby podpisać umowę z potencjalnym wykonawcą”. Przewiduje się, że podpisanie umowy z koncesjonariuszem lub wykonawcą na budowę hali nastąpi do końca 2009 roku.

Błędna jest też informacja o kwocie, jaką Miasto wyłoży na przygotowanie projektu Hali. Wartość umowy o wykonanie projektu na Halę i pełnienie nadzorów autorskich to około 12 mln zł, a nie 16 mln zł, jak pisze red. Piłat.

Niewłaściwa jest też kwota 250 mln złotych na realizację Centrum Kongresowego, jaką podaje redaktor Piłat. Szacowany koszt inwestycji Centrum Kongresowe na podstawie podpisanej w 2008 roku pre-umowy na dofinansowanie z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego wynosi 300 mln złotych.

tomko 04.02.2009 22:12

Ostatni żyjący autor projektu budynku Naczelnej Organizacji Technicznej, który stoi niedokończony przy rondzie Mogilskim, upomina się o swoje prawa do budynku. - To bezpodstawne roszczenia - odpowiadają właściciele wieży.

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...autorskie.html

Architektura - Posiadam prawa autorskie do tego budynku, pomimo że nie został on w pełni zrealizowany. Powstał projekt i to, co dziś widzimy, to częściowa realizacja idei zawartej właśnie w tym projekcie. Dlatego inwestor powinien porozumieć się ze mną - stwierdził w rozmowie z "Gazetą", którą opublikowaliśmy w "Tematach na Piątek" Krzysztof Leśnodorski (zobacz: Budowaliśmy krakowski Manhattan).

Co na to właściciel "szkieletora"? - Nie każdy wytwór pracy ludzkiej może być chroniony prawem autorskim. Muszą zostać spełnione co najmniej dwie przesłanki. Po pierwsze, kwestia indywidualności i oryginalności. Tymczasem to, co zostało zaprojektowane przez pana inżyniera Leśnodorskiego, którego bardzo szanuję, nie jest utworem, gdyż nie posiada żadnej z tych cech. Budynków z włoskimi typowymi ścianami osłonowymi, a z takich zaprojektowano "szkieletora", jest we Włoszech kilkadziesiąt - argumentuje stanowisko inwestora Henryk Gaertner, adwokat, współwłaściciel firmy GD&K Group.


- To jeszcze nie wszystko. Aby utwór mógł być chroniony, musi zostać ustalony w postaci, której mają dotyczyć prawa autorskie. Projekt NOT-u został ustalony tylko na papierze. A to, co powstało w postaci budynku, nie jest skończone. Nie można więc traktować tego w kategoriach utworu chronionego prawem autorskim. Pierwotna koncepcja zostanie zresztą w całości unicestwiona, co nie wymaga zgody autora i nie jest prawnie traktowane jako ingerencja w integralność utworu architektonicznego - puentuje Gaertner.

Projektant "szkieletora" podkreśla jednak: - Inwestor doskonale wie, co to są prawa autorskie. Architekt odpowiedzialny dzisiaj za przebudowę "szkieletora" zajmuje się przetwarzaniem czyjejś pracy, naruszając w ten sposób integralność przestrzenną idei. Uważam, że ta sprawa powinna zostać jakoś rozwiązana.

- Prawa osobiste w odróżnieniu od praw materialnych są oczywiście niezbywalne. Nie można ich ani sprzedać, ani kupić. Takie roszczenia autorskie zgodnie z prawem autorskim architektów utrzymują się przez 70 lat - komentuje Piotr Gajewski, architekt, prezes krakowskiego SARP, wykładowca przedmiotu etyka zawodu architekta na Politechnice Krakowskiej. - W tym wypadku Krzysztof Leśnodorski z pewnością jest właścicielem praw do tego budynku. Wszelkie konflikty w tej materii powinny więc zostać rozwiązane za pomocą pieniędzy. To najlepszy sposób, aby tego typu zobowiązania regulować. W innym razie nie można korzystać z czyjegoś utworu. Tym bardziej nie zawiadamiając o tym jego autora.

Podobnie uważa sam Leśnodorski. - Jestem jak najdalszy od wszczęcia działań, które mogłyby spowodować przyhamowanie tej inwestycji. Wręcz przeciwnie. Ale dalsze prace nad projektem powinny oprzeć się na jakiejś formie porozumienia ze mną - zaznacza. Jakiej? Tego jeszcze nie precyzuje.

Dziś pewne jest jedno: gdyby sprawa znalazła swój finał w sądzie, będzie to pierwszy w kraju proces o naruszenie praw autorskich do budynku.

W Berlinie to już było

Z kolei w Berlinie, gdzie mieści się główna siedziba pracowni prof. Hansa Kollhoffa (autora koncepcji dokończenia "szkieletora" przygotowanych na zlecenie GD&K), biuro inwestycyjne niemieckiej kolei zleciło wprowadzenie zmian w projekcie gmachu tamtejszego Dworca Głównego. Decyzję podjęto jednak bez porozumienia z twórcą projektu Meinhardem von Gerkanem z pracowni Gerkan, Marg und Partner. W rezultacie architekt zaskarżył ją w sądzie. I wygrał. W listopadzie 2006 roku w bezprecedensowym w Niemczech procesie o naruszenie praw autorskicharchitekta ku niezadowoleniu Deutsche Bahn przyznano rację Gerkanowi.


Fot.Tomasz Wiech / AG


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Kolumbus 05.02.2009 18:23

Nowe wizualizacje budowanego biurowca przy rondzie Polsadu

http://www.buma.com.pl/quattro/_phot...c/006_duze.jpg

http://www.buma.com.pl/quattro/_phot...c/007_duze.jpg

http://www.buma.com.pl/quattro/_phot...c/008_duze.jpg

Taki jest stan na prawie chwilę obecną:

http://www.buma.com.pl/quattro/_phot...9/017_duze.jpg

Nawiasem, ogromny gmach się zapowiada z tego.

vote-for-mikey 05.02.2009 18:33

bardzo sympatycznie, lubię taką architekturę :)

ma ktoś wizualizację szkieletora na 102,5 metra?

bimbam 24.02.2009 11:41

Rozumiem ze należy łatać dziury.... ale dziś panowie zmiażdzyli ...

http://i44.tinypic.com/2ijken4.jpg http://i40.tinypic.com/34yd3za.jpg

Na pytanie dlaczego nie usuną wody odpowiedzieli: my mamy tylko dziure załątać, a wodą byśmy sie zajęli jakbyśmy w wodociągach pracowali... Jestem ciekaw kiedy znow się pojawia w tym samym miejscu :/

Endrju 1906 17.03.2009 16:27

Coś temat zdycha ! A to moje ulubione zródło informacji o mieście.

Kocur 17.03.2009 16:46

Możemy porozmawiać o inwestycjach drogowych....

Cytat:

Dziury w drogach większe niż budżet

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...iz_budzet.html


:D

pff 17.03.2009 22:32

Taa...u mnie dzisiaj koło bloku łatali dziury...w czasie największego deszczu...Ciekawe ile wytrzyma..

Robert_wislak 17.03.2009 22:36

bimbam weź wykasuj te zdjęcia bo to siara przed Europą jest :D :/

Kocur 18.03.2009 18:34

Po części informacja inwestycyjna:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,tit...l?ticaid=17b13

Cytat:

Ponad pół tysiąca podpisów zebrali członkowie Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci" w Krakowie dla poparcia inicjatywy nadania jednej z krakowskich ulic imienia prof. Bronisława Geremka.

żeby nie wywoływać zbędnej dyskusji polecam większość komentarzy ;)

As 19.03.2009 00:20

Co do biletow sprzedawanych przez kierowce to wlasnie taki jest system w Dublinie i wedlug mnie sprawdza sie zajebiscie.
wiecej info tutaj
http://www.dublinbus.ie/en/Fares--Tickets/


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:34.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl