Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [5. Kolejka] Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 29 sierpnia, 16:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=6217)

Alov 30.08.2009 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez element (Post 786795)
Co do Jirsaka to on jest wyróżniającym się typem na treningach, a w meczach o stawkę to całkowicie inny człowiek.

Mysle ze to bardziej chodzi o to ze on nie pasuje kompletnie do taktyki jaka teraz gramy czyli dwoch srodkowych pomocnikow budzacych respekt, ktorzy maja za zadanie zdominowac srodek. Zarówno Sobol, Diaz (zwlaszcza jak wyma..... tymi swoimi nogami :) ) jak i Mauro taki respekt maja i potrafia grac twardo nie dajac sie przy tym przestawiac. Jirsak w mojej opini nie ma i jedyna szansę na jego grę widzę w tym że jak zacznie grac Gargua to Skorza bedzie musial tak zmienic taktyke by bardziej wykorzystywac ofensywne walory jednego srodkowego pomocnika.

Jaroo1 30.08.2009 11:04

Cytat:

jeszcze tylko 25 zwycięstw w tym sezonie i będę mógł wybaczyć M. Skorży kompromitację europejską...

Jazda Jazda Biała Gwiazda!
To jeszcze sobie zmien swoj podpis z CHCEMY na CHCE bo kompromitujesz siebie i wku.. kibicow ktorzy jak pokazujemy na meczach sa zwolennikami trenera Macieja Skorży!

WISŁAZWE 30.08.2009 11:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 786781)
Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?

Jak dla mnie akurat ta zmiana była sensowna Cantoro jest defensywnie nastawiony, zapewne otrzymał zadanie żeby przytrzymać piłkę, pograć spokojnie i dowieźć zwycięstwo.
Takie jest moje zdanie.

Co do przebiegu meczu przez większość spotkania stwarzaliśmy sobie sytuację lecz w dalszym ciągu pod bramką brakuję zimnej krwi, powtórzyła się sytuacja z meczu z Ruchem, kiedy nie potrafimy dobić przeciwnika. Przez około 70 minut graliśmy pressingiem i nie daliśmy rozwinąć skrzydeł Jagiellonii, fakt strzelili fartowna bramkę i pod koniec meczu cisnęli ale to wyszliśmy z tego zwycięsko, uważam jednak że jakbyśmy zagrali z Legią lub innym mocniejszym rywalem mielibyśmy większe kłopoty w końcówce, dlatego mam nadzieję że przerwę na reprezentacje, trener wykorzysta przede wszystkim na popracowaniem nad koncentracją i poprawą skuteczności.
Ważne jest przede wszystkim to że po 5 kolejkach mamy komplet punktów, prowadzimy w tabeli i mamy pewien komfort psychiczny nad pozostałymi drużynami.

tofik 30.08.2009 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 786793)
Mecz slaby w naszym wykonaniu. Wisla wraca do tego co juz dobrze znamy - jako tako zagramy 25 minut i pozniej dostosujemy sie do przeciwnika bo i tak jestesmy najlepsi. 5 kolejek po wtopie ktora kladzie nam sezonchcialbym sie zapytac gdzie jest ta wielka forma ktora byla tak zapowiadana, ja sie pytam gdzie jest to zaangazowanie zawodnikow ktore maja pokazywac przez 90 minut? Nie ma bo i byc nie moze w kolejnym kolesiowskim gronie ktore zostalow stworzone w Wisle.
@element
Powiedz mi na co nam kolejne wielkie i nieocenione mistrzostwo Polski jesli za rok przegramy z UE Sant Julià.

P.s. Lazio Schalke Parma to byl JEDEN sezon od tamtego czasu sa tylko wtopy. Pozatym dla mnie wazna jest terazniejszosc a obecnie ja nie potrafie dojsc do siebie po Levadii.

Tak rzeczywiście jest. Ale to raczej wina ligi. Bo powiedz mi z ręką na sercu. Ile osób robi coś ponad to, czego się od nich wymaga ? W pracy, szkole, gdziekolwiek.
Od Wisły wymaga się 3 punktów. Wisła prowadzi 2:0, co zapewnia 3 punkty. Zawodnicy wychodzą więc z założenia, że plan wykonany i nie wypruwamy sobie żył po kolejną bramkę czy dwie.

Jakie to ma skutki w pucharach sam napisałeś. Drużyna nie jest przyzwyczajona do walki o wynik. Te w naszej OE przychodzą bezboleśnie. Skoro nie musi walczyć o wynik. Nie robi tego tydzień w tydzień w lidze, to jak nagle raz do roku ma wykrzesać z siebie 100%, a czasem 150% ?
Wszystko definiuje liga. Jak liga jest słaba, to słaby jest mistrz.

Przyjechała na mecz Jaga. Niby dobra drużyna, zbiera punkty. Pomyślałby kto, że będzie zacięty mecz. A oni nie pokazali zupełnie nic. Wystarczyły zalążki pressingui krycia na poziomie i nie potrafili zagrać sensownej akcji. Widocznie zdobywanie w naszej przaśnej lidze punktów nie jest równoznaczne z byciem dobrą drużyną.

speedfashion 30.08.2009 11:49

Oczywiście, że liga definiuje zespoły, ale czy w tym sezonie ponownie będzie tak, że w meczach na szczycie (z Legią i Lechem) znowu zdobędziemy 4 punkty na 4 potyczki?

Niesamowicie denerwujące jest to, że przy wyższym prowadzeniu nasi piłkarze są jak wypompowane baloniki.

Odnośnie gry w obronie, to uważam, że jest co najmniej dobrze. Jak wiadomo, zejście Głowy doprowadziło do nieporozumień, ale na litosć, Głowa i Marcelo grają ze sobą już naprawdę długo, więc nic dziwnego, ze Marcelo może mieć problemy z dostosowaniem się do Jopa, który wcale nie jest zły, ale brakuje mu gry. Boczni obrońcy zagrali bez rewelacji, po prostu na dobrym poziomie.
Pomoc to inna melodia, strasznie mierzi mnie gra Diaza, jest dobry w obronie, ale jak czasem zagra pilkę, to aż się płakać chce. Myślę, że czasem lepiej, aby zagrał do tyłu, może urodzi się coś innego niż aut dla przeciwnika. Sobol to jak zawsze klasa, nie ma co się rozwodzić. Co do skrzydłowych, to myślę, że Kirmowi przydałaby się bramka, a Łobo nie służą powołania przez Leo. Oczywiście nie uważam, że jest to zły piłkarz, tylko niekiedy albo gra bezmyślnie, albo jest to jakiś lęk przed odpowiedzialnością.
Małecki trochę jak Diaz, ale ciutkę lepiej, jest taki przebojowy i entuzjastyczny. No a nasza opoka - Paweł Brożek, jak dla mnie zbyt chimeryczny, jak patrzę zbliżenia na jego twarz, to wiecznie ma niezadowoloną minę i jakieś pretensje. Być może to jego nastawienie też się jakoś odbija na grze.

Niemniej jednak wolę takie zwycięstwo, niż piękny remis. Uważam, że mamy dobry skład i przy większym zaangażowaniu jesteśmy w stanie osiągnąć naprawdę wiele.

koyoot 30.08.2009 12:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 786789)
jeszcze tylko 25 zwycięstw w tym sezonie i będę mógł wybaczyć M. Skorży kompromitację europejską...

Jazda Jazda Biała Gwiazda!

A jak Skorzy zespol zremisuje jeden mecz a pozostale wygra to juz mu niewybaczysz?


NIestety ja ogladalem tlyko pierwsza polowe i powiem szczerze ze pierwsza polowa miala dwa oblicza. Pierwsze to byl totalny piach a drugi to naprawde dobra kombinacyjna gra, ostry pressing i zamykanie Jagi na wlasnej polowie. Ogolnie dla mnie wazne sa trzy punkty niewazne jak. Szkoda tylko tej straconej bramki i nerwowej koncowki, choc widac nie tylko Lech jest w Polsce specjalista od horrorow:P.

Agresywny. Widac ze nie umiesz dojsc do siebie po Levadii. Nic nie mam wiecej do dodania.

IncognitoTSW 30.08.2009 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 786781)
Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?

Widocznie nie wnosi do gry nic pożytecznego.

fanfan 30.08.2009 12:50

Widzę ,że niektórzy z Was mają poważny problem, ludzie wczoraj wygraliśmy mecz, czy to ważne że z Diazem w składzie a nie Jirsakiem? rafalek a Ty też jesteś w fatalnej formie jeśli chodzi o myślenie. Diaz narazie wygrywa rywalizację z Jirsakiem , jest waleczny, odwala czarną robotę , jest lepszy w grze pressingiem od Jirsaka , ma lepszą kondycję i zasuwa na boisku , to zupełnie inny typ piłkarza. A dlaczego za Diaza wchodzi Cantoro a nie Jirsak?Cantoro to doświadczony ograny piłkarz któy potrafi wprowadzić spokój i utrzymać piłkę a Jirsak to typowy ofensywny piłkarz. Wygrywaliśmy i była końcówka meczu więc trener miał osłabić defensywę i zaryzykować utratę bramki ? Bez jaj!Jeśli rafalek się nie znasz to się nie wypowiadaj bo się kompromitujesz!!!!! Pod koniec meczu pilnowaliśmy już przede wszystkim żeby nie stracić bramki i trener prawidłowo wzmocnił defensywę, ja zrobiłbym dokładnie tak samo.

AYALA 30.08.2009 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 786793)
Mecz slaby w naszym wykonaniu.

no ale przeciwnikiem była Jagiellonia która sie bardzo dobrze prezentuje w tym sezonie (3 wygrane i remis).
Nie można cudów wymagac żeby Wisła wszytsko wygrywała tak jak w Lubinie.

Pablo84 30.08.2009 13:02

Jaga w tym meczu nic nie grała.Sprawiała wrażenie, jakby się nas trochę przestraszyła- przecież po strzeleniu przez Brożka drugiej bramy, oni dalej bronili się cała 11 na własnej połowie!!
Mecz zwyczajnie był słaby w naszym wykonaniu, z wyjątkiem paru którkich fragmentów (piewsze 10 min drugiej polowy), pózniej było za dużo lekceważenia, i biegania od niechcenia.Za to ****a powinny być kary.
Kopacze zlekcewazyli Levadie, to niech teraz zapiedalają przez cały sezon po 90 min

DJ Hazel 30.08.2009 13:08

Wisła jak zwykle w tym sezonie szybko ugryzła przeciwnika po czym grała sennie zamiast dobić rywali.Jaga przy odrobinie szczęścia w końcówce mogła doprowadzić do wyrównania sądzę jednak że nieco się nas przestraszyli.Musimy popracować nad tym elementem gry bo z silniejszym rywalem mogłoby być różnie.Mimo wszystko cieszą 3 punkty a teraz wszyscy do Gdańska!!

Konrad. 30.08.2009 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 786869)
Za to ****a powinny być kary.

Według mnie powinny polecieć głowy po tym spotkaniu.... Mam dość tych piłkarzy, czemu los sprawił że kibicujemy takim miernotom?

Wg, mnie przy wyniku 2-0 nie powinni spuszczać z tonu... Ba! Powinny trzeszczeć kości, jakby grali finał LM! Nawet za cenę kontuzji i kartek (co kogo obchodzi, że potem w meczach z Legią będzie pauzować sześciu zawodników)...

pysio 30.08.2009 13:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 786877)
Według mnie powinny polecieć głowy po tym spotkaniu.... Mam dość tych piłkarzy, czemu los sprawił że kibicujemy takim miernotom?

Wg, mnie przy wyniku 2-0 nie powinni spuszczać z tonu... Ba! Powinny trzeszczeć kości, jakby grali finał LM! Nawet za cenę kontuzji i kartek (co kogo obchodzi, że potem w meczach z Legią będzie pauzować sześciu zawodników)...

święte słowa.. za brak zaangażowania w meczach powinny lecieć głowy!

Blaszczu16 30.08.2009 13:39

Konrad. raczej pisał tego posta z ironią. Po wygranym meczu mają głowy polecieć? Panowie, nie róbmy tragedi ze zdobytych poraz piąty z rzędu trzech punktów. Ja się cieszę że zdobywamy te punkty z regularnością szwajcarskiego zegarka, byle tak przez cały sezon panowie :)

Kamson 30.08.2009 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 786881)
święte słowa.. za brak zaangażowania w meczach powinny lecieć głowy!

Kolega chyba ironi nie wyczuł.

5 meczy - komplet punktów a większość postów to marudzenie...

Ogryzek 30.08.2009 13:51

Tak się zastanawiam co tu będzie na forum jak dajmy na to (tfu tfu) przegramy? Chyba niektórzy się popłaczą ze złości. Ludzie dajcie spokój z tym narzekaniem. Wszystko tylko w czarnych barwach, styl nie taki, zaangażowanie śwakie, no po prostu "krzywy makaron" w rosole i już płacz, jak dzieci. Mamy 15 punktów i na tle konkurencji wyglądamy dobrze. Mamy 3 co do wielkości budżet a mimo to gramy na razie najlepiej. Docencie to co jest. Co mają mówić kibice Górnika Zabrze, mieli grac w tym sezonie o MP a na razie to muszą awansować...

Jaroo1 30.08.2009 14:03

Ogryzek ale tez nie masz do konca racji. W lidze gramy swietnie, ogrywamy rywali jak chcemy ale wiadomo zawsze sie stawia wyzsze cele niz "tylko" zdobycie MP. Jak widac ta lige jest wygrac dosc latwo bo rywali mozna ograc w 30 minut a pozniej stopniowo obnizac loty, chodzi o to ze jak chcemy znowu sie nie skompromitowac z taka Levadia to zeby pilkarzyki pokazały troche wiecej ambicji. Zeby zagrali od poczatku do konca na niemal takim samym zaangazowaniu a nie po 2:0 spoczywaja na laurach :)
Oczywiscie nie wolno za bardzo krytykowac bo jest jak jest, jestesmy liderem jako JEDYNA druzyna mamy 5 zwyciestw!! Trzeba odroznic ze ktos po prostu sie nie napina i nie placze ze mamy 5 zwyciestw od kogos kto jest wiecznym malkonentem- patrz pysio- i mowi ze powinny glowy poleciec za to ze mamy 5 zwyciestw.

Eustachy 30.08.2009 14:03

Mimo ze polska liga z roku na rok jest coraz wiekszym dnem i w kolejnej edycji pucharow czeka nas prawdopodobnie kolejne upokorzenie z gruzinskim lub azerskim zespolem w pierwszej rundzie eliminacji, to niezaleznie od tego naszym pilkarzom nalezy sie szacunek za to, ze w dwoch poprzednich latach zrobili co w ich mocy, aby to Wisla byla najlepsza polska druzyna. Na chwile obecna ta sama grupka osob uszczuplona o kilka starych nazwisk, a uzupelniona paroma nowymi, robi co moze aby nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Nic tak nie buduje atmosfery i wiary w siebie jak kolejne zwyciestwa, a tych mamy juz 5 na koncie. Mysle ze taka passa zaczyna imponowac nie tylko kibicom, ale tez pilkarzom, u ktorych mobilizacja i chrapka na nastepne zwyciestwo powinnna byc tym wieksza, im dluzsza staje sie seria kolejnych zwyciestw.
Szkoda ze te zwyciestwa nie przychodza w lepszym stylu, roznica powiedzmy czterwech bramek, bo to by ewentualnie dawalo nadzieje na ugranie czegos w pucharach, ale poki z rehabilitacji do pelni dyspozycji nie powroca rekonwalescenci i dopoki nie nastapia miejmy nadzieje trafione roszady transferowe zapowiadane przez Skorze w kolejnym okienku, nalezy sie cieszyc z kazdej wygranej, chocby Wisla miala sie o nich doczolgiwac ostatkiem sil i umiejetnosci.

Jeszcze slowo nt krytyki, bo widze ze jak zwykle powracaja stare dobre kawalki o drugiej lidze i kibicach sukcesu :)
Mysle, ze juz czas najwyzszy, aby niektorzy w koncu zrozumielii, ze krytyczne recenzje nie powinny byc w prostej lini utozsamiane z malkontenctwem. Analiza meczowa z zalozenia polega na wyodrebnianiu i dobrych i zlych elementow wystepujacych w grze. Forumowy charakter "spaczony" :) badz sam trener, zawsze w dobrej wierze bedzie przykladal wieksza wage do mankamentow, pozytywy traktujac jako poprawnie wykonana robote, o ktorej pisze lub mowi sie mniej.
To ze gdzies po drodze zapomni dodac jak bardzo cieszy sie z 5-ciu zwyciestw i ze gdy przyjda porazki, on nie przestanie kibicowac Wisle, nie oznacza ze tak wlasnie bedzie :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek
Tak się zastanawiam co tu będzie na forum jak dajmy na to (tfu tfu) przegramy?

Jak to co, "kibic porazki" Ogryzek, nadal bedzie odmawial "kibicom sukcesu" mozliwosci do ponarzekania, nakazujac tym samym pelen bezkrytycyzm, czyli prawde mowiac nic sie nie zmieni :)

Ogryzek 30.08.2009 14:38

Eustachy, Jaroo1 trafiliście w sedno - krytycyzm (czyli rzetelna ocena "+" i "-" w grze) jest zawsze wskazana - ja piszę generalnie o marudzeniu. Jest źle bo jest źle, przysłowiowy krzywy makaron (powód do narzekania się zawsze znajdzie).
Cenie i lubię krytycyzm ale nie marudzenie:)

Eustachy 30.08.2009 15:02

Ogryzek nikt nie lubi przesadnego lub nieuzasadnionego marudzenia. Ale bezrefleksyjna blogosc i nastroje tozsame z wiecznie zywymi haslami "nic sie nie stalo itp.", to chyba rzecz gorsza.
Mam nadzieje, ze sie nie obraziles za okreslenie Cie kibcem porazki. To tylko reakcja na uzywany przez wielu slogan "kibice sukcesu", ktory jest wg mnie sprofanowany i bezsensowny, poniewaz wszyscy powinnismy byc zawsze kibcami sukcesu. Pytanie tylko co ma byc tym sukcesem. Jesli przyjdzie taki moment, ze budzet Wisly zostanie okrojony do jednej z najmniejszych kwot w E-klasie, to naturalnie ze sukcesem bedzie utrzymanie zespolu w lidze i wymagania wobec pilkarzy/trenera automatycznie spadna. Nie oznacza to jednak, iz nawet w takiej sytuacji nie bedzie mozna oczekiwac od zespolu eliminowania mankamentow, bo jesli ktos stale nie dazy do progresu, wowczas skzany jest na porazke. A progres potrzebny jest nam wszystkim jak tlen, bo juz nie tylko zespoly z innych krajow o zblizonych budzetach graja od nas lepiej, ale nawet druzyny o budzetach wielokrotnie mniejszych eliminuja nas na samym poczatku rozgrywek.
Cos tu jest chyba ewidentnie nie tak. I trudno mowic, aby to wszystko byla wina "skapca" Cupiala i jemu podobnych wlascicieli, czy tez PZPNu, bo korupcja itp. to nie jest zjawisko wystepujace wylacznie w Polsce.
W koncu pilkarze w Polsce zarabiaja coraz wiecej, miasta buduja stadiony, w zwiazku z czym zapewne wzrosna ceny biletow, praw transmisyjnych itd. Trudno aby w takich okolicznosciach wymagania szly w dol, a nie w gore. No chyba ze chcemy osiagnac dno absolutne, o ile to nie zostalo juz wlasnie osiagniete.

Rob_Zombie 30.08.2009 15:25

Mi się zdaje że niektórym się w dupach poprzewracało ostatnimi laty. Piszecie o jakiś wyimaginowanych 'wyższych celach' aniżeli wygranie ligi, ale macie chyba jakiś problem z realną oceną siły naszych zawodników. No ludzie, czy którykolwiek z naszych ofensywnych grajków, z Brożkiem na czele miałby jakiekolwiek szanse na miejsce w składzie tamtej kasperczakowej Wisły, której to udał się cały jeden sezon w pucharach!?
Brożek i Boguski? To w ogóle nie ta liga co tamten Żuraw, Kuźba czy Franek. Może Łobo jest porównywalny z Uche? Albo Kirm z Kosowskim? Już nie wspominając o Patryku 'strata' Małeckim...
Wbijcie sobie do głowy że mamy tak samo gównianych zawodników jak cała ta nasza liga. Dlatego ogranie wicelidera i passa 5 zwycięstw z rzędu jest ogromnym osiągnięciem. Skończyło się już rozjeżdżanie jakiś Lubinian po 7-1. Skończyło się posiadanie połowy reprezentacji w składzie. Skończyło. Trzeba spojrzeć realnie na nasze możliwości i cieszyć się z tego co jest.

Proud 30.08.2009 15:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rob_Zombie (Post 786913)
Mi się zdaje że niektórym się w dupach poprzewracało ostatnimi laty. Piszecie o jakiś wyimaginowanych 'wyższych celach' aniżeli wygranie ligi, ale macie chyba jakiś problem z realną oceną siły naszych zawodników. No ludzie, czy którykolwiek z naszych ofensywnych grajków, z Brożkiem na czele miałby jakiekolwiek szanse na miejsce w składzie tamtej Kasperczakowej Wisły, której to jeden sezon się udał w pucharach!?
Brożek i Boguski? To w ogóle nie ta liga co tamten Żuraw, Kuźba czy Franek. Może Łobo jest porównywalny z Uche? Albo Kirm z Kosowskim? Już nie wspominając o Patryku 'strata' Małeckim...
Wbijcie sobie do głowy że mamy tak samo gównianych zawodników jak cała ta nasza liga. Dlatego ogranie wicelidera i passa 5 zwycięstw z rzędu jest ogromnym osiągnięciem. Skończyło się już rozjeżdżanie jakiś Lubinian po 7-1. Skończyło się posiadanie połowy reprezentacji w składzie. Skończyło. Trzeba spojrzeć realnie na nasze możliwości i cieszyć się z tego co jest.

niestety, smutne, ale prawdziwe...

nie widzimy pogarszającego się poziomu naszej ligi, bo jesteśmy z nią na bieżaco...a proces ten następuje powoli...ale systematycznie.

Jaroo1 30.08.2009 15:39

Cytat:

Mi się zdaje że niektórym się w dupach poprzewracało ostatnimi laty. Piszecie o jakiś wyimaginowanych 'wyższych celach' aniżeli wygranie ligi, ale macie chyba jakiś problem z realną oceną siły naszych zawodników. No ludzie, czy którykolwiek z naszych ofensywnych grajków, z Brożkiem na czele miałby jakiekolwiek szanse na miejsce w składzie tamtej kasperczakowej Wisły, której to udał się cały jeden sezon w pucharach!?
Brożek i Boguski? To w ogóle nie ta liga co tamten Żuraw, Kuźba czy Franek. Może Łobo jest porównywalny z Uche? Albo Kirm z Kosowskim? Już nie wspominając o Patryku 'strata' Małeckim...
Wbijcie sobie do głowy że mamy tak samo gównianych zawodników jak cała ta nasza liga. Dlatego ogranie wicelidera i passa 5 zwycięstw z rzędu jest ogromnym osiągnięciem. Skończyło się już rozjeżdżanie jakiś Lubinian po 7-1. Skończyło się posiadanie połowy reprezentacji w składzie. Skończyło. Trzeba spojrzeć realnie na nasze możliwości i cieszyć się z tego co jest.
Nie zgodze sie do konca z tym. Ok jestesmy slabsi, ale czy Ci pilkarze ktorzy zarabiaja duuzo kasy nie powinni wygrac z Levadia, pozniej Debrecynem i Levskim? Niech chodzi o jakies triumfy w LM czy zdobywanie pucharu LE tylko o wygrywanie z takimi leszczami jak Levadia, Tbilisi i rowna walke z Debrecynami i reszta takich sredniaczkow z lig Rumunskich, Slowackich itp chyba na to powinno nas byc stac, najlepszy klub w 40 mln kraju...

Nergal 30.08.2009 15:43

Ale my jesteśmy narodem narzekaczy...cokolwiek się nie wydarzy to zawsze trzeba narzekać. Po Levadii każdy z Nas wziąłby 5 zwycięstw z rzędu w lidze bez względu na styl, no i mamy te 5 zwycięstw. Że nie zawsze 4-0? Trudno, mecz meczowi nie równy. Że nie zawsze ciśniemy tak jak w Lubinie? Szkoda, ale jak już przyciśniemy przez 20 minut to w tym czasie strzelamy 2 bramki i po zabawie. Że w Gdyni wygraliśmy tylko 1-0 po samobóju? Czas żeby szczęście zaczeło się do nas uśmiechać. Pewnie że mogłoby być lepiej i piękniej i efektowniej i bardziej skutecznie ale nie jest, jest za to 5 zwycięstw mam wrażenie bez większego wysiłku, nie pokazujących naszego potencjału. Taka już jest nasza piłka.

Ja jednak jestem niepoprawnym optymistą i wierzę, że w przyszłym roku wraz z nowym stadionem Wisła wejdzie w nowy dużo obfitszy w europejskie występy etap w swojej historii. Tymczasem cieszmy się z 9 zwycięstwa z rzędu w lidze.

Isfahan 30.08.2009 16:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 786924)
Nie zgodze sie do konca z tym. Ok jestesmy slabsi, ale czy Ci pilkarze ktorzy zarabiaja duuzo kasy nie powinni wygrac z Levadia, pozniej Debrecynem i Levskim? Niech chodzi o jakies triumfy w LM czy zdobywanie pucharu LE tylko o wygrywanie z takimi leszczami jak Levadia, Tbilisi i rowna walke z Debrecynami i reszta takich sredniaczkow z lig Rumunskich, Slowackich itp chyba na to powinno nas byc stac, najlepszy klub w 40 mln kraju...

Czy naprawdę niektórzy muszą w niemal każdym poście podkreślać, ile to zarabiają piłkarze? To chyba ich indywidualna sprawa. Dostają takie pieniądze, jakie sobie wynegocjowali i na jakie przystał klub. Ich sprawa. Żal wam dupki ściska, że nie zarabiacie tyle co oni?

Tak w ogóle to polskim klubom coraz trudniej będzie coś zwojować w Europie. Nieważne, że Wisła jest najlepsza w Polsce, skoro ta Polska nie jest silna piłkarsko. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak samo jedna Wisła nie sprawi, że staniemy się piłkarską potęgą. Owszem, w lidze może sobie ogrywać wszystkich, ale potrzebne jej są mecze z silnymi drużynami, a nie (bez obrazy) z takimi Arkami czy Zagłębiami Lubin. A takich drużyn w Polsce jest ze dwie, a to za mało.

Ja się cieszę z wygranych Wisły, chociaż może nie gra olśniewająco. Tylko zwycięstwa i MP dadzą piłkarzom możliwość zmazania plamy po Levadii. Może im się uda, może znowu nie, ale tylko mistrzostwo daje tą szansę. Na razie to czekam na szóstą wygraną w Gdańsku :-)

uzytkownik_forum 30.08.2009 16:43

Ja natomiast dolacze do stada marudzacych, bo wiem, ze maja racje. Oczywiscie komplecik budzi szacunek. Ogrywamy wszytskich bla bla bla. Tylko ze niestety to uczy MINIMALIZMU, a konkretnie juz nauczylo obecna Wisle minimalizmu. Na tle OE to wystarczy, bo po drugiej stronie sa jeszcze slabsi pilkarze, ktorzy tez do walki na smierc i zycie zazwyczaj sie nie pala. Gdy sie jednak zapala, to mamy taki mecz jak z Arka, gdzie NAJSLABSZA druzyna mobilizacja potrafila narzucic styl gry NAJLEPSZEJ druzynie niwelujac arsenal taktyczny i techniczny. I to wlasnie daje do myslenia. Potem wlasnie przychodzi taka przyslowiowa juz LEvadia, ktora nie zamierza sie podkladac przed Wielka I Niepokonana Wisla, i rezultaty znamy. Jakby Panowie w trykotach Wisly nauczyli sie, ze kazdy mecz mozna zagrac o niebo lepiej, gdy sie walczy, a nie czeka na wynika, to dzis moze bysmy mieli jeszcze jedna druzyne w pucharach. Kiedys odskakiwala Nam liga rosyjska, ukrainska, grecka czy turecka. potem nastal czas na Cypr, Rumunie. Obecnie jestesmy na etapie rozpaczliwej pogoni za ogonem Europy, gdzie walczymy w bark w bark z Lotwa czy Estonia. Widzac obecny spadek poziomu w Polsce nie chce wiedziec, ze za 5 lat mistrz Wysp Owczych bedzie sie cieszyl, ze trafia na Wisle, bo szanse sa 50 - 50.

Eustachy 30.08.2009 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Isfahan
Czy naprawdę niektórzy muszą w niemal każdym poście podkreślać, ile to zarabiają piłkarze? To chyba ich indywidualna sprawa. Dostają takie pieniądze, jakie sobie wynegocjowali i na jakie przystał klub. Ich sprawa. Żal wam dupki ściska, że nie zarabiacie tyle co oni?

Chlopie ja im nawet zycze, zeby zarabiali tyle co w dobrych zachodnioeuropejskich klubach, tylko niech pozniej udawadniaja, ze na te pieniadze zasluguja (niektorzy zasluguja) . Bo kazdy z nich zada podwyzki kiedy przychodzi do negocjacji kontraktowych i te podwyzki z reguly dostaja, gdyz zarobki w Polsce systematycznie wzrastaja, tylko jakos jakosc gry nie idzie z tym w parze, bo przyjezdzaja chlopaki z Levadii z pensjami nastokrotnie mniejszymi i zmiataja nas z pucharow. To wlasnie wtedy zal dupe sciska.

willow 30.08.2009 17:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafalek (Post 786781)
Ale ludzie! Jezeli w trakcie meczu, trener zmienia Diaza na Cantoro a nie na Jirsaka, to chyba jasne jest, że Czech jest w fatalnej formie. Jeżeli nie może wygryźć ze składu słabego Juniora, to co on swoją grą może prezentować?

Nie , to wcale nie jest jasne. Jasne dla mnie jest, że jak wchodzi Cantoro, to znaczy, że bronimy wyniku. I właśnie za takie podejście mam pretensje do Skorży, na długo przed Levadią. Z tym trenerem możemy zdobywać mistrzostwo Polski, ale ponad przeciętność się nie wzniesiemy.

cyke 30.08.2009 18:16

W moim odczuciu nie był to taki zły mecz jak chyba wiele osób to widzi. Naprawdę niezły jak na nasze warunki pressing. Dobry blok defensywny, atak pozycyjny i utrzymywanie się przy piłce na przyzwoitym poziome. Ja widzę postęp w porównaniu do poprzedniego sezonu i wydaje mi się, że w dużej mierze jest to spowodowane tym iż nasz trener wyciągnął jakieś wnioski z pucharowej klęski. Wydaje mi się też, że stara się zasiać ziarenko takiego hardwork tyle, że dopasowanego do naszych krajowych standardów. Wszyscy wiemy jak nasi piłkarze lubią ciężką prace i jak skończyli trenerzy którzy na siłę próbowali wpoić to rodzimym kopaczom. Zauważcie, że we wczorajszym meczu kłopoty zaczęły się po zejściu Głowy. Nie twierdzę też, że to co się później stało to wina Jopa [wg mnie to i tak jeden z lepszych piłkarzy na ławce]. Jednak z drugiej strony gdyby piłkarze dobili Jage wcześniej nie było by tak "dramatycznioe". Coś co bym zarzucił naszemu trenejro to na pewno zbyt asekuranckie zmiany, zbyt mało roszad i wiary w niektórych zawodników. No ale to tylko moje subiektywne odczucia.

Pablooo 30.08.2009 18:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 787008)
Chlopie ja im nawet zycze, zeby zarabiali tyle co w dobrych zachodnioeuropejskich klubach, tylko niech pozniej udawadniaja, ze na te pieniadze zasluguja (niektorzy zasluguja) . Bo kazdy z nich zada podwyzki kiedy przychodzi do negocjacji kontraktowych i te podwyzki z reguly dostaja, gdyz zarobki w Polsce systematycznie wzrastaja, tylko jakos jakosc gry nie i z tym w parze, bo przyjezdzaja chlopaki z Levadii z pensjami nastokrotnie mniejszymi i zmiataja nas z pucharow. To wlasnie wtedy zal dupe sciska.

Dokładnie. Właśnie o to "się rozchodzi".


Zastanawiam się, co za genialne rozwiązanie taktyczne stosowali wiślacy, wyprowadzając 3/4 ataków poprzez podanie Alvareza wzdłuż linii bocznej do Łobodzińskiego... I: albo przejdzie, albo nie przejdzie i jest aut i nie ma kontry.
To coś jak gol Sasina w derbach i sławna polska myśl szkoleniowa: "lepiej w takiej sytuacji oddać strzał Panu Bogu w okno, niż narazić się na kontrę". Paranoja.

Zacina się coś w Wiśle co jakiś czas, bo znowu było też pełno wymian piłki pomiędzy stoperami i... dłuuuuuuuuuga. Rewelacja :-)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:11.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl