![]() |
Cytat:
Co do chodzenia ,"bo reszta chodzi" to prawda.Presja spoleczna i pietnowanie z tego powodu w naszym spoleczenstwie to norma. Wiadomo ze wychowanie dziecka nie ejst proste,ale chyba lepiej jest oprzec wychowanie na filozoficznej maksymie "Nie czyn drugiemu co tobie nie mile" i to powinno wystarczyc by na poszczegolnych przykladach i sytuacjach zyciowych ,dziecko moglo budowac w sobie moralnosc |
jezeli jest religia w szkole to dlaczego nie ma lekcjii na temat innych wyznan? katolicyzm w pl jest narzucony "odgornie"! urodziles sie w pl masz chrzest,komunie.... urodzil bys sie w rosjii mial bys innego boga i tak mozna wymieniac kraje i religie nie mozna nikomu narzucac wiary a czym jest religia w szkolach? a propo jeszcze mojego biezmowania nie zrobilem go w pl bo ksiadz mnie wyrzucil bo powiedzialem mu ze jest pijak i dziw karz i NIE KLAMALEM!!!
|
Cytat:
A to do komuni idzie sie dla zegarka czy laptopa? Moje dziecko samo zdecyduje czy chrzest jest mu potrzebny a jego wybor uszanuje nawet z moimi pogladami. Juz widze ta wojne z rodicami i tesciami ale sie nie poddam |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Zrozum abyś mógł uwierzyć, uwierz abyś mógł zrozumieć. Cytat:
Cytat:
|
Wiem, że sam narzekałem w poprzednim poście o tym że temat zejdzie na dyskusje o księżach, ale może tylko jedną małą myśl podrzucę która w Polskim kościele warta byłaby przynajmniej przemyślenia.
Chodzi mi mianowicie o wprowadzenie na wzór KK w Niemczech oficjalnego podatku na potrzeby Parafi, który odprowadzany jest od pensji każdego wierzącego(jeśli ktoś nie wierzy wystarczy ośwaidczenie), nie są to wielkie pieniądze odprowadzane za miesąc, wtedy każdy dostaje mniej więcej proporcjonalnie (co nie oznacza dużo) W dodatku nie ma "co łaska na tace" tylko ludzie wrzucają na cele charytatywne; Katolicy w niemczech chociaż nie jest ich procentowo tak dużo jak w Polsce, przeznaczają znacznie więcej (chyba najwięcej ze wszystkich zresztą) właśnie na takie akcje jak Caritas, Czerwony Krzyż itp.... Co myślicie o tym pomyśle?? |
Takie były czasy, ludzie byli ciemni. Ot co.
Skoro ludzie byli ciemno to może też myli się w sprawach wiary? (to co naucza KK teraz to Augustyn plus Tomasz) Kościół jako instytucja nigdy nie powiedziała że robiła źle , była mowa o niektórych ludziach. kosciół katolicki jest jedyny Chrytusowy i nie ma bata by błądził ( to jest wykładnia i nie ma odwołań) nie widziałęm by uderzył się w pierść nigdy, a tych którzy choć trochę chcieli - Mello, Musiał, Tishner dyskryminowano.. B16 co do gumek jasno się wyraził, jest możliwa dyspenza indywidulana chyba (np jak ktoś jest chory na aids i ma zgode biskupa) ale generalnie nasienie musi został złożone w kobiecie - inaczje to grzech (ta historia o kolesiu i jego corkach ze starego testamentu) Ewangelie chyba później niż niż 50 lat po smierci Jezusa, chyba coś około II wieku. Wiesz, niewiadomo czy to co było pisane w innych to brednie i sektowe bzdury, kościół je zniszczył i nie mamy wglądu do nich, więc na "zaufajcie KK " ja jakoś się nie opre. Wiarą wiarą ale jednak troche prawdy historycznej być powinno, nie można wszystkiego jak wymagja brać "ot tak".. w XIX wieku (gdzie indziej i dłuzej) kościół zakazywał masturbacji powołując się na opinie lekarzy o powodowaniu przez to ślepoty, bólach żołądka itd(nie pamietam wszystkich a nie chce wymyslać) Przez te wszyskie lata katowano nas takimi idiotyzmami i kazano wierzyć - "bo tak" skoro mówią takie rzeczy o codzinnych sprawach (nie myj włosów w niedziele) to dlaczego to co piszą na temat wiary jest prawdą? Wszystkie dogmaty kościelne, - przeistoczenie, sakramenty - ok, jest to dla ugruntowania wiary, tożsamosci katolika itd. ale nauczenie że jest to koniecznie, potrzebne, jedyne do zbawienia jest po prostu śmieszne.. Kosciół obrósl w niepotrzbeny kurz takich instytucji, prosta wiara zostałą zastąpiona olbrzymią regulacją prawna co wolno czego nie, chorymi zasadami określającymi każde puszczenie bąka, stosunek płuciowy, ubiór. wepchniecie łapsk do każdej dziedziny życia (łącznie z tym za kim mamy głosować - nie raz z historii było grożenie ekskomuniką za inny niż słuszny wg kk głos).. nawet zrzeszenie się w związakch robotniczych było potępione (dopiero rerum novarum spóznione o 40 lat - i wielki mi kurde "papiez robotnikow" to zrobił) ... irytuje mnie po prostu dopierdalanie się do każdej dziedziny życia, nie znajduje tego w NT a jest to po prostu nic innego jak chęć władzy i dominacji (słynne walki o prymat papieża nad władzą świecką w wiekach średnich).. skoro kościół to polityka (nawet jak przyjmiemy że od 100 lat to sie grubo zmieniło to generalnie wiadomo kto dostawał karydnałów, papieży i biskupów przez poprzednie lata - no poza drobnymi wyjątkami) to także wiara która głosi i naucznie nie opiera się wyłacznie na prawdach od Boga tylko jest ścisle powiązane z ideologią tej grupy. Nazim nauczał że on ma racje - Furer i zamknąc jape, Związek radzieki - to samo, kazdy system totalitarny zakazuje kwestionowania jego doktryn i propaguje się jako jedyny słuszny.. Podobnie dla mnie działa KK i dlatego nie uważam go za jakikolwiek autorytet (choć jest tam sporo osób który taki statuś jak najbardziej moga mieć) wybaczcie literówki.. padam na pysk........... - miłej dysputy teologicznej, fany temat się zrobił |
Rasta nie mają kościoła, mają spotkania przy ogniskach i palenie faji mówiąc językiem opisowym.
Uczęszczam więc :D |
Mówienie o Tomaszu z Akwinu, że był ciemny jest, lekko mówiąc, nie na miejscu.
|
Cytat:
Nie miałem na myśli jego nauczania. Chodziło mi o stwierdzenia o "liczenie ile diabłów wejdzie na główkę od igły" i tym podobne rzeczy, powszechne w ... wiekach ciemnych |
Cytat:
Stosunek Hitlera do Kościoła był jednoznaczny. Skłaniał się raczej w stronę przywrócenia prawdziwie germańskiej religii - taki neopogański kościół narodowy. Cytat:
|
Cytat:
A o ocenie z punktu widzenia dzisiejszego człowieka sam pisałem w temacie o koszulkach z cze. Nawiasem.. Św. Tomasza wybrałem sobie jako patrona przy bierzmowaniu :) |
Jestem ateistą, a kościół katolicki napawa mnie obrzydzeniem jako najbardziej zakłamana i obłudna instytucja egzystująca na tej planecie. Ciągle łaknąca władzy, pieniędzy i wpieprzająca się tam gdzie jej w ogóle nie potrzeba. To tak w dużym skrócie :D
|
Cytat:
dodałbym, że kościół należy opodatkować i rozliczać z tych samochodów, co to księża sobie kupują z pieniędzy z tacy i parkują potem pod plebanią... btw. Boga moim zdaniem nie ma - gdyby był, nie pozwoliłby na te wszystkie wojny, mordy ludności, głód na świecie, epidemie itd... Przykładowo, jest sobie małzeństwo X, rodzi im się dziecko...które umiera odrazu po urodzeniu... I tacy odchodzą z tego świata, nieświadomi niczego, dzieciątka które imienia jeszcze nie miały, a gwałciciele, seryjni mordercy żyją dalej... i czemu Wasz Bóg zabiera niczemu nie winne dziecko, a nie tego morderce ? ... |
Strasznie mnie wkurza to pouczanie jednych przez drugich, a w końcu jesli:
- wierzysz w Boga to ok, to Twoja sprawa i bez sensu jest do wiary przekonywać tych, którzy jej nie odczuwają, - nie wierzysz - to też Twoja sprawa i bez sensu jest toczyć wywody do osób wierzących udowadniając im jakim absurdem jest wiara. A już nabijanie się ateistów z osób wierzących jest szczytem prostactwa. A tak w ogóle dyskutowanie o religii, czyli sprawie dość intymnej na forum jest dla mnie dziwne. |
Cytat:
|
Jak ktoś czuje się zmuszany do ślubu kościelnego, czy ma rodzinę wpieprzającą się w życie intymne, to ma problem z rodziną a nie z Kościołem. Myślę, że sporo odejść od Kościoła jest wynikiem właśnie wypaczenia praktykowania religijności przez pokolenie starsze. W sporej mierze pewnie jest to związane z jego wykształceniem. Gdy jest tu przepaść między rodzicami a dzieckiem, to jest duże prawdopodobieństwo że córka czy syn odejdą od Kościoła. Gdy tej przepaści nie ma, to jest duża szansa że dzieci zachowają stosunek do wiary prezentowany przez rodziców. Pewnie duże znaczenie może mieć tutaj sposób prezentowania światopogądu - czy jest to rygor i restrykcyjność (odruchowo odrzucane), czy też głębsze przedstawienie nauczania Kościoła jako spójnej i sensownej filozofii życiowej będącej najlepszym z możliwych wyborów, a nie tylko bogobojnej obrzędowości. Wiadomym jest, że wierzący rodzic z wyższym wykształceniem, lub po prostu "obyty" w przekazywaniu wiedzy, ma w tym przypadku ułatwione zadanie nad rodzicem niewykształconym i zrobi to tak, by dzieciaka nie zrazić. Więc jeśli uczeń czy student jest całkiem zbuntowany przeciw rodzicom nie potrafiącym z nim rozmawiać, który swoje szanse i wartości wynosi zewsząd, tylko nie z domu, to raczej pożegna się z Kościołem. Choć to nie jest wina Kościoła o tyle o ile pokolenie rodziców nie potrafiło przyswoić jego nauki jako całości (bo i nie od wszystkich tego można oczekiwać, niestety). A i nie wszyscy duchowni są tacy jak np. Dominikanie. Oczywiście to samo może się dziać w przypadku rodziców wykształconycha niewierzących. Tutaj prawdopodobieństwo "odziedziczenia" niewiary też jest wysokie. Ale są i wyjątki http://tygodnik.onet.pl/1,24962,druk.html
To że część ludzi odchodzi od Kościoła jest po części winą jego masowości z czasów PRL gdy skupiał Polaków wokół walki z komuną, jako forma forma manifestacji patriotyzmu czy prośby o ratunek dla Polski. Prosili prawie wszyscy, stąd przeświadczenie o 95% katolików. Gdy przed narodem pojawiła się jako taka wolność, szanse ekonomiczne, wybory drogi życiowej o jakich w PRL ludzie mogli śnić, to okazuje się do czego większości tak naprawdę Kościół był potrzebny. Obecnie w życiu Kościoła uczestniczy 40% z tendencją spadkową. Choć i te 40% to jest grupa bardzo zróżnicowana. Bo są i mohery, są "regularsi" i łagiewniccy inteligenci (co za określenie...), ale także jest sporo młodzieży nie odrzucającej Koscioła i jego nauki ani nie identyfikującej się z jednymi i z drugimi. Przyszłość Kościoła na najbliższe dekady to prócz mszy św. - małe wspólnoty gdzie wszyscy się znają. Coś jak za pierwszych chrześcijan. Ograniczanie się tylko do masowego stania 45 min. w tygodniu na mszy nie ma przyszłości. Skoro nie ma ilości, to niech będzie jakość ;-) ================================================== ====== Cytat:
======== |
Chodze 2 razy w roku i mnie wystarcza.
|
Cytat:
|
Ktoś wyzej napisale o Kosciele, ze jawi mu sie niczym komuna: jest jedyną,słuszną drogą i za krytyke czeka cie chłosta(a raczej teraz to co najzywej połajanka). Albo wierzysz we wszytsko albo w nic....Teraz chyba wiadomo skąd takie a nie inne podejscie do Kosciola Katolickiego wielu Polakow.
A'propos nauki i Kosciola: wiecie gdzie bbylaby ludzkosc gdyby nauczanie ozstalo dalej w rekach "kaplanów"?? Bylaby tam gdzie jest ciemno! |
dzisiaj jechałem z kumplem po 23;00 przez miasto prawym pasem, lewym przed nami jechało auto marki Rover.
Z lewej przez skrzyżowanie jechał bus. Wjechał na lewy pas ( lewym jechał Rover ), Więc Rover zjechał na prawy, ale w tym samym czasie zrobił to bus.. Więc rover będą blisko busa odbił szybko jeszcze w lewo...zapieprzył o krawężnik, odbił się w prawo i przyje*ał tak mocno w słup , że auto postawiło pod jakimś kątem 45 stopni.... Dramatycznie to wyglądało...odrazu pod 112 i 999 dzwoniliśmy... jedna z pasażerek nieprzytomna...krwotok z nosa, leży nieprzytomna na chodniku...znieczulica ludzi...nikt się nie zatrzymał żeby pomóc....eRka jechała 15 minut..... tak myślę sobie teraz tak na spokojnie, że to mogłem być ja i mój kumpel... Przecież to my jechaliśmy lewym pasem, zjechaliśmy jak Rover nas dogonił.... Chyba Bóg jednak istnieje, bo ma mnie w swojej opiece ? |
Cytat:
sory za spłaszczanie tematu ale gdzie ja 'Boga' - w definicji podawanej przez wszystkie religie , nie widzę i nie wierze w niego, to nawet jeśli bym się mylił to on nie jest od tego by ingerować w Twoje życie/chronić Cie itp...miałeś po prostu farta albo co bardziej prawdopodobne nie miałeś niefarta. A co do podróżowania naszymi zajebistymi drogami to zazdroszczę kierowcą tirów oraz tym których stać na prawdziwą terenówkę - gwarantuje to większą skuteczność na drodze niż wszystkie modlitwy razem wzięte:> |
biały katol homofob obrzucany gównem słyszący coraz częściej inwektywy ze strony lewackiej jaki to kościół jest i jaka to religia jest
moje własne przemyślenia i podchodzenie do wiary zostawiam tylko osobom które ufam i są dla mnie bliskie dziekuje za uwage;) |
Cytat:
|
Dostuffca trafiles w sedno. Ja dokladnie tak to pamietam. KSiadz walczyl z nami przez pierwsze iles tam katechez, aby mlodzianie pojęli 3 osoby boskie , a na koniec powiedzial, ze najlepiej bedzie dla nas--przyszłych"komunistów" , abyśmy nauczyli się na pamięć i wtedy otrzymamy możliwość przystąpienia do komunii św. Bo jakoś nikt nie mogl zrozumiec jak Bog moze byc w trzech osobach i po co(!!!) mu 3 osoby jak i tak prawda wiary brzmi: JEST JEDEN BÓG.
Taka dygresja..Gdy moj pradziadek wyszedł z Oświęcimia po 5 latach(!!!!)obozu i następnie przeżyciu drogi śmierci na zachod jakie mu zafundowali nazisci po ewakuacji obozu to stwierdził: Boga nie ma, skoro dopuśćił do takiej zbrodni... |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
nie wiadomo jak Bóg patrzy na takie dzieci...pewien ksiądz mi kiedyś mówił, że inne jest spojrzenie Boga na ludzi którym nie dane było doświadczyć wiary...np. innowierców, czy mieszkańców regionów świata gdzie nauczanie o Bogu nie dotarło, niż na nas, którym ta wiara została w pewien sposób przedstawiona.Możliwe że te dzieci również doznają zbawienia. Cytat:
|
kilka lat temu szliśmy z kumplem z mocno zakrapianej imprezy.Postanowiliśmy sobie skrócic droge przez tory kolejowe w nieoznakowanym miejscu , po drodze coś mnie jednak tkneło żeby wejśc do całodobowego sklepu żeby sobie kupic jakaś wode mineralną na rano na kaca i karte do telefonu.Troche sie w tym sklepie zagadałem ze sprzedawczynią a w tym czasie mój kumpel nie mogac sie na mnie doczekac poszedł do domu sam przez te tory kolejowe.Rano sie dowiaduje że go pociąg rozjechał.On był katolikiem, głęboko wierzącym ja od lat do kościoła nie chodziłem.Wydaje mi sie że wiec że Bóg nie ingeruje w nasze przyziemskie sprawy.Wszytskim rządzi przypadek.
|
A. Mello miał taką przypowieść
Uczniowie spytali się mistrza - Mistrzu, czy jest Bóg - nie - odparł Mistrz AAA więc nie ma go? - też nie - powiedział mistz.. - zaraz zaraz - to jest czy go nie ma w koncu - spytali poddenerwowani uczniowe?? Mistrz odparł - nie ma pytania Wszysyc rozkminiają o Bogu a nie rozumieją drugiego człowieka - ja się mniej więcej tym kieruje w życiu, że i tak prawdy nie poznam, wieć nie mówie co chce Bóg, jaki jest i komu kibicuje Co do samego Anthonego Mello polecam jego ksiązki - rewelka, B16 uznał jego książki za obraze kościoła, za hanbe itd - polecam przeczytac bo kolo pisał rewelacyjnie |
Cytat:
Nie wierzę w Boga. Wierzę w ludzi. |
Ja osobiście wierzę w Boga, ale nie jestem wyznawcą żadnej religii.
|
Cytat:
może cały ten nasz zły Świat jest dla nas pewną próbą...i stanowi kontrast dla Nieba, które ma być nagrodą...ja to tak rozumuję. Nie wiem czy dobrze, czy źle, ale tak mi się wydaje. Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl