![]() |
Co do Kazia Moskala to czemu nie , on grał z białą gwiazdą na piersi , wie czego jej potrzeba , co to jest ta rywalizacja na murawie, może umiałby właśnie tym językim piłkarskim dotrzec do niektórych zawodników,on wie co to jest rywalizacja na najwyższym szczebli rozgrywek w kraju, Maciek grał przez krótki czas w 3 lidze w Radomiaku, nie do końca wie jak to jest być piłkarzem zawodowym ,może nie do końca umie zmotywować zawodników. A ostatni mecz Moskal wygrał z Legią 3 : 1, lecz sądze , że nie ma szans na zatrudnienie.Ja np osobiście też wolałbym kogoś innego, na razie jeszcze dajmy szansę Skorży, to wciąż po za Smudą najlepszy polski szkoleniowiec
|
Trudno jest eliminować zachowania nieprofesjonalne skoro podstawy funkcjonowania klubu od początku są dalekie od standardów obowiązujących w europejskiej piłce – począwszy od zarządzania w klubie, a kończąc na polityce transferowej (de facto nieistniejącej).
Po wtóre jak można wymagać profesjonalizmu od zawodników, których wyniki wydolności są na poziomie ligi regionalnej w Niemczech – wszelkie wskaźniki wytrenowania naszych szanownych „gwiazd” są na bardzo niskim poziomie. Profesjonalizm zarezerwowany jest dla zawodowców a polska liga jest dla amatorów. Jeśli podstawowy zawodnik mistrza kraju Patryk Małecki oddał przed spotkaniem z Legią 60 strzałów z czego jedynie 14 było celnych to o czym my w ogóle mówimy – to nie jest już zwykły pech, brak szczęścia, nieskuteczność a brak umiejętności czysto piłkarskich na poziomie podstawowym. Żaden z zawodników obecnej Wisły może poza Marcelo nie zrobi kariery na zachodzie – talenty, których podobno u nas dostatek kończą zwykle z etykietą „wiecznych młodych wilczków”. Kolejnym aspektem jest osoba trenera, a ten w naszym wypadku nie wyciąga żadnych wniosków z kolejnych porażek – kiedy Wisła wygrała z mocnym zespołem spotkanie o stawkę, kiedy wygrała taki mecz grając dwoma defensywnymi pomocnikami?. Trener widząc, że gra się nam od dłuższego czasu nie klei, nie stara się niczego zmienić, choćby skrzydłowych – co stoi na przeszkodzie wystawienia na tej pozycji Małeckiego i Ćwielonga – Diaz może spokojnie grać na środku obrony u boku Marcelo, gdzie najlepiej się do tej pory spisywał (tak gra w reprezentacji), w ataku można dać szansę Leszczakowi, który chyba jedyny wśród młodych w naszym klubie ma pojęcie o dryblingu – zagrajmy wreszcie odważnie a nie z pampersami na tyłku – Jirsak i tak jest lepszy od Cantoro i Diaza w środku pola (jedyny w tej chwili dysponuje dobrym podaniem, stałymi fragmentami) – bzdury piszą Ci którzy uważają że gra Czech słabo to nie jego wina że trener nie potrafi z jego usług w pełni skorzystać – a jednocześnie na siłę chce zrobić z Małeckiego egzekutora – niekonsekwencja naszego trenera mnie osobiście przeraża, jak to że w istotnym dla układu tabeli meczu wystawił Piotrka Brożka po kontuzji. Można tak mnożyć błędy trenerskie Skorży ale jaki to ma sens skoro to tylko polska cieni zna futbolowa nic więcej. Ilu w kadrze mamy zawodników umiejących dryblować, wygrywających pojedynki 1 na 1 –ego. Z takim podejściem szykują się kolejne porażki choćby z Ruchem, którą można zakładać w ciemno – skoro nic a nic w naszej grze się nie zmienia. Czy nie nadszedł czas by Gargule dać zagrać przynajmniej 45 minut w spotkaniu ligowym, na co oni czekają. |
Cytat:
Cytat:
W tym roku gra cofnietego napastnika bo Boguski jest kontuzjowany,a Ćwielong po prostu słabszy. No ale to oczywiście wina Skorży.... Cytat:
Cytat:
Nie powinienem w ogóle wdawać się takie dyskusje, bo to bez sensu, ale nudzi mi się w to niedielne popołudnie, więc chwilowo uległem słabości :) |
Cytat:
mało jest klub ów, które z mniejszym od nas budżetem grają z powodzeniem w Europie?! To Ty nie wiesz, o czym piszesz... |
Kiedyś też uważałem, że Skorża to najlepszy polski trener... ale bez przesady za słowami muszą iść czyny. W naszej lidze jest kilku trenerów, którzy mogą stworzyć lepszą ekipę niż Skorża. Gadanie, że jest inaczej jest śmieszne bo dostajemy lanie już tradycyjnie od Lecha i Legii oraz gramy słabo... nie mówiąc już o porażce w Europie, która pokazała "wysokie" miejsce Skorży w rankingu najlepszych trenerów.
Duet Janasów już byłby lepszy - i nie jestem pewny czy Wisła by gładko wygrała w obecnej formie z Widzewem... ;/ i jeszcze jedna kwestia - czy wystawianie nagle, bo przedtem Cantoro często grzał ławe, Argentyńczyka nie jest przypadkiem "menadżerką"; w grudniu będzie hitowy transfer Skorży "Mauro Cantoro zostaje w Wiśle..."? [no tak kontucja Sobola... ale mimo wszystko Jirsak się lepiej prezentuje od Mauro] |
Cytat:
|
A jeśli już porównujemy pod względem ofensywnym defensywnego Mauro Cantoro i Tomasza "źle ustawianego przez Skorżę kreatora gry" Jirsaka to przywołam małą statystykę
Dwa pierwsze sezony Mauro w lidze polskiej : 33 mecze - 3 bramki Dwa pierwsze sezony Tomasa w lidze polskiej : 44 mecze - 2 bramki. A ktoś powie, że Tomas jest bardziej waleczny niż Mauro w defensywie? ;] |
Cytat:
A skąd wziąłeś te statystyki to po pierwsze, a dwa w ilu Tomas grał w tym czasie od pierwszej minuty. To że Skorża nie lubi Czecha wiadomo nie od dziś. Problem w tym że to jedyny piłkarz potrafiący zagrać prostopadłe, celne podanie, czego za Boga nie umieją Cantoro i Diaz. A tak na marginesie ilość strat Juniora ostatnimi czasy powinna dać do myślenia a nic się widać w tej materii nie zmienia. |
Po pierwsze - z 90minut.pl czyli najpoważniejszych statystyków w tej chwili w sieci.
po drugie - nie chce mi się liczyć. Jakby grał dobrze i wytrzymywał kondycyjnie 90 minut to by go nie ściągał trener z boiska, nieprawdaż? Cantoro to defensywny pomocnik, Diaz też - nawet obrońca. Nic dziwnego, że lepiej im wychodzi przerywanie kontrataków i ataków przeciwnika oraz blokowanie i zastawianie się niż prostopadle podania i kreowanie gry. A Jirsak ? Wierzyłem w niego ale już przestałem. Maksymalnie przepłacony człowiek. |
Dwa pierwsze sezony w lidze polskiej Mauro grał jako napastnik baranie :lol:
|
Uważam, że od lat największym mankamentem Wisły jest minimalizm i nonszalancja. Doświadczyło to wielu trenerów i piłkarzy Wisły. Trener, który podejmuje się próby zerwania z tą tragiczną manierą Wisły, jest z niej usuwany przez piłkarzy. Dlatego Wisła w pucharach zalicza kompromitacje, gdyż piłkarze nie są nauczeni gry przez 90 minut na pełnych obrotach. W lidze w roku Wisła gra najwyżej kilka meczów z pełnym zaangażowaniem i determinacją a resztę przechodzi obok, zadawalając się minimalnym zwycięstwem i nerwowymi końcówkami takich meczów.
Wadą Wisły obecnej, jest brak skutecznej ofensywy, wynikający z nadmiernej statyczności ataku pozycyjnego i kompletnego braku zaskoczenia przeciwnika błyskawicznym kontratakiem. Nie ma ruchu bez piłki i szukania wolnej pozycji boiskowej tzw. urywania się przeciwnikowi. Do tego jest potrzebne szybsze tempo rozgrywania piłki i nadążania za tym tempem kilku piłkarzy ofenswnych jednocześnie, gdy którkolwiek z nich otrzymuje piłkę do przodu, aby ten z piłką nie był osamotniony i musiał czekać na resztę. Druga sprawa to żenujące wręcz braki z dokładnością w przyjmowaniu i podawaniu czy strzelaniu piłką. Brak ruchu i dokładności to największy grzech Wisły. Nikt nie wymaga wirtuozerii w grze piłką ale nikt nie powinien akceptować całkowitego zaniku w panowaniu nad piłką. No a brak ruchu to już skaza pierworodna dla obiboków i wynika całkowicie z winy trenera, że toleruje takie zachowania. Warto brać przykład z profesjonalisty Marcelo, młodego piłkarza, który dba o swój rozwój nie tylko pod okiem trenera i dlatego na boisku ma siły zasuwać od bramki do bramki z determinacją nakazującą mu być skutecznym tak w obronie, jak i w ataku, gdzie jego zdecydowanie i umiejętności pozwalają mu na skuteczną grę w obu formacjach, zaś w ataku jego celem jest oddawanie strzałów, najlepiej celnych i skutecznych a nie ich unikanie, jak w przypadku wszystkich naszych piłkarzy ofensywnych. Polecałem wzorzec Marcelo trenerowi i piłkarzom, tuż po jego przybyciu do Wisły, ale do nikogo jego profesjonalna postawa nie dotarła. Dzisiaj Marcelo jest wyróżniajacym się piłkarzem całej ligi a nie tylko Wisły a polscy piłkarze Wisły szargają swoje nazwiska, borykając się ze stabilnością formy, podczas gdy Marcelo ma ją prawie zawsze na bardzo wysokim poziomie, który wzrasta z rundy na rundę. Gdyby wszyscy byli profesjonalistami, jak Marcelo, Wisła dzisiaj grałaby w grupie LM. Gdyby trener żądał od wszystkich postawy identycznej , jaką pokazuje naocznie Marcelo, w Wiśle nie byłoby obiboków i niechlujów oraz kolejnych kompromitacji w meczach dla Wisły szczególnie istotnych, gdyż wszystkie mecze takowymi by były. Oto moje wnioski dla trenera i piłkarzy, które chciałbym, aby wisiały nie tylko w Wiślackiej szatni, ale trwale zafunkcjonowały w psychice i mentalnosci naszych piłkarzy i trenerów. Minimalizm i nonszalancja = kunktatorstwo i niechlujstwo = brak profesjonalizmu i honoru Każdy może przegrać, ale przegrać bez walki, to już nie każdy, zwłaszcza profesjonalista a Wiśle to się zdarza bardzo często ostatnio. Panowie Wiślaccy piłkarze polscy i trenerzy, najwyższy czas wydorośleć i dążyć do PROFESJONALIZMU, aby HONOR Wisły, jej kapitan nie musiał ratować eskapadami przez okno, ale na boisku. Macie przykład nawet u swoich klubowych partnerów zagranicznych i dołączcie do nich natychmiast, zanim zmiecie Was w otchłań niebytu piłkarskiego, nadchodzący do Polski, wiatr profesjonalnych zmian. Oby z Waszym udziałem, czego sobie i Wam życzę. Wisła to wielkie wyzwanie i nie ma w niej miejsca dla ludzi plujących kibicom Wisły w twarz i niegodnych podania im ręki |
Mam pytanie do wszystkich tych co piszą że Skorża to dobry trener. W dzisiejszym Meczu Ruch rozjechał Jagielonię 5:2 ( przy naszym wymęczonym 2:1 ale ja nie o tym ). Dwie bramki dla Ruchu strzelił Andrzej Niedzielan. Powiedzcie mi wszyscy gorliwi obrońcy jak to jest że u nas zawodnik jest kompletnie bez formy i gra jak w B-kalsie a pod wodzą innego trenera nagle okazuje się że potrafi strzelać bramki i stanowić o sile ofensywnej zespołu? ( zdobył 6 bramek i wyprzedził obu naszych napadziorów ).
Co to Jirsaka to założę się że sytuacja była by identyczna jak z Niedzielanem i po przejściu do innego klubu nagle okazałoby się że to świetny rozgrywający. W ostatnich meczach można zobaczyć co najmniej kilka(naście) bardzo dobrych podań Jirsaka ( zarówno tych "ostatnich" jak i "kluczowych" ) i tylko kompletna indolencja naszej ofensywy powoduje że figurują tylko jako podania celne. A potem niektórym wydaje się że Tomas biega po boisku bez celu. |
Cytat:
|
Co do Andrzeja to powiem tyle - Skorża chyba nigdy nie chciał dać mu prawdziwej szansy po kontuzji. I teraz niech żałuje...
|
Własnie z roboty wróciłem,i ''odwiedził'' mnie Pan Skorza,pracuje na stacji BP :) Bardzo pozytywne wrazenie robi,miły i sympatyczny człowiek :) Mam nadzieje,że jad najdłuzej bedzie pracował z naszą Wisłką
|
Cytat:
Jeśli ktoś już płacze że nie "testujemy" nowych ustawień na puchary to właśnie z Jagą - gdybyśmy grali jak Ruch albo Jaga dzisiaj z dobrym zespołem pewnie przegralibyśmy 2-6. Takiej przestrzeni nie dała nam nawet "badziewna" Levadia jaką Ruchowi dała Jaga i Ruch Jadze.... |
Musze do tego się ustosunkowac, mo Markus ma 100% racji ale nie pisze o wszystkim
Cytat:
Skorża jest swietnym trenerem. Skorża ustawia bardzo dobrze druzynę Niestety czego Markus nie dodał: Skorża nie ma wykonawców do taktyki, która jako jedyna moze przynieść sukcesy nie tylko w Polsce ale w Europie. Zaangażowanie nawet Mourinho nic nie da z tymi grajkami Dlaczego? Bedzie dalej... Cytat:
Bład w rozumowaniu Markusa znajduje sie w tym miejscu, gdzie kolega Markus wierzy, ze można wymusic na dziś zmiany w mentalności polskich piłkarzy. Nie można. I to wiąze sie z tym, co wyżej. Skorża nie ma wykonawców do swoich pomysłow na styl Wisły, bo polscy kopacze w swej większości nie mają mentalności piłkarzy, albo ich umiejętności. Cytat:
Polska mentalność nie doprowadzi Łobodzińskich, Ćwielongów, ba... Brożków do wyeliminowania tych błędów, które streszczają się w pojęciach: nonszalancji, minimalizmu, gry na albi Cytat:
Tego samego potrzebuje na dziś Skorża: potrzebuje wsparcia klubu w dostosowaniu składu do celow i obranego stylu gry w Wiśle. Drużyna na dzisiaj musi byc budowana wokół Marcelo, Alvareza, Kirma (w dalszym planie: Diaza, Jirsaka, Sobola i Głowy). W składzie moga zmieścic sie jeszcze Małecki (pod warunkiem zaangażowania się w cięzką pracę) i mam nadzieję, że Garguła z Boguskim (ale to na razie zgadywanki). Reszta nie jest w stanie zmienić swojej mentalności i nawet Skorża jako trener nie jest w stanie tego zmienić. W tym kontekście nie mogę zgodzic sie z tym co napisał morgens Cytat:
Nie nauczy ich przede wszystkim wykorzystywania tego, czego ćwiczą na treningach. Nie nauczy ich chęci i zaangażowania. Nie nauczy ich ambicji i maksymalizmu. Wbrew moim narzekaniom (przy każdym prawie meczu Wisły w tym sezonie) na styl gry Wisły, widzę, co robi Skorża. Widzę zmiane stylu (niestety w powijakach, bo wykonawcom... się nie chce). Skorża robi dobrą robotę - uczy wiślaków piłki nowoczesnej, wdraża i wpaja styl jakim grają dziś najlepsi w Europie. Niestety wygląda to żałosnie w przypadku amatorów jakimi jest wiekszośc naszych piłkarzy. Dlatego ciekaw jestem co tak naprawdę Skorża ustalił z nadprezesem w sparwie nowego stylu zarządzania imenedżerki. Mam nadzieję, że Skorża razem z Cupiałem mają pomysł na rozpoczęcie od zimy gruntownej rewolucji w Wisle w perpsektywie gry na nowym stadionie od lata. Takiej rewolucji, która przyczyni się do tego, ze zamiast kopaczy chowających się na boisku, uciekających od zaangażowania, nie wychodzacych na pozycję, nie szukających gry, minimalistycznych i nonszalanckich, popełniajacych amatorskie, zaściankowe błędy, spędzajacyh po treningach i meczach czas w Cieniu czy Franticu zamiast na słowni czy na boisku, że zamiast tych kopaczy będziemy mieli w składzie, może nie gwiazdy (na te nas nie stać) ale solidnych piłkarzy z zagranicy, ktorzy jak w ekipie Dana ćwiczą po treningach, nie włóczą się po knajpach,itd. Kiedyś wkleiłem w temacie "Byli piłkarze...." tekst z prasy rumuńskiej o tym jak pracuje się w Unirii, jak piłakrze zostają po treningach, jak po meczu zamiast do knajpy udają się na odnowę boilogiczną, jak uczestnicza w zajęciach przez cały dzień, nawet piłkarze kontuzjowani. Dlatego Markusie, mamy dobrego trenera, dajmy mu tylko dobry materiał/ Mam tez nadzieję, że pobyt Cupiała na stadionie podczas meczu z Legią pomógł mu w uświadomieniu, że już nie zmiana trenera jak w przypadku Dana, ale zmiana kilku słabych ogniw w drużynie i pozostawienie w tym wolnej ręki trenerowi menedżerowi, może podnieśc grę Wisły na wyższy poziom. Bo ostatni mecz przegraliśmy w głowach, w nieumiejętnosci przeniesienia tego, czego uczymy się na treningach , na sytuacje na boisku podczas meczu. Jak napisałem w temacie pomeczowym, głownym grzechem Wisły było to, co kiedyś Kasper podsumowywał: "Wszyscy stoją i czekaja nie wiadomo na co..." Nie stali tylko Marcelo, Kirm i Alvarez.... a to za mało Cytat:
proste... napisałem wyżej. W Ruchu cała drużyna gra, zawodnicy pokzaują się do gry a nie chowają za przeciwnikeim. W takiej sytuacji, kiedy są jakieś minimalne umiejętnosci, zdobywa się bramki. Dopóki wiślacy będą uciekali od pilki i zaangożowania to nic się nie zmieni. Bedziemy pokonywali ogórków i przegrywali ze średniakami. Oczywiście, Jirsak w innym klubie będzie świetnym rozgrywającym ale nie dlatego, ze tam będzie inny trener, lecz tylko wtedy gdy będzie grał z kolegami, ktorzy będa pokazywali się do gry a nie chowali jak w meczu z Legią Brożek, Lobo, Ćwielong, Cantoro, nawet Diaz... To nie wina ternera. Pewnej mentalnosci się nie przeskoczy. |
Cytat:
W slabszym klubie mozna sie odbudowac chyoc by przez to ze sie ma luz psychiczny i jest sie gwiazda a nie zmiennikiem. Co Skorza mial go wstawiac do skladu tylko po to zeby sie ogrywal i odzyskal forme czy wstawiajac innych zdobyc mistrzostwo?- niepotrzebe skreslic |
Z tym co napisał FraMat można się zgodzić. Napewno w klubie nic się nie zmieni jeśli nie zmieni się podejście Cupiała. Według mnie problemem w zwolnieniu Petrescu nie było tylko to że straciliśmy człowieka który mógł coś zmienić ale dano zawodnikom do zrozumienia że oni mogą robić co chcą. Więc jeśli teraz nastąpiła by zmiana trenera na byle jakiego to pewnie poza chwilowym impulsem dalej oglądalibyśmy to samo.
Skorża napewno się stara i robi co może, ideałem nie jest ale takich nie ma. Natomiast troche więcej odwagi by się przydało. Bo jaki sens jest ciągłe dawanie szans Łobo po co ściągano Jopa czy nie lepiej było zostawić w składzie Mączyńskiego i Kowalskiego i dawać im szanse wraz z Burligą. Umiejętności może nie największe ale chłopaki by powalczyły zwiększyły rywalizacje a może by się okazało że coś mogą dać zespołowi. Bo czym by się różniło bieganie Łobo po boisku od biegana Burligi który zresztą w meczu z Bytovią na tle zespołu wyglądał nie najgorzej. Z jednej strony mamy wąską kadrę i trudno o rywalizację z drugiej strony trener nie zrobił nic aby w jakiś sposób ją zwiększyć. Bo nie trudno odnieść wrażenie że taki Brożek chodźby leżał na murawie to i tak byłby nietykalny. Na lepszego trenera niż Skorża raczej nas nie stać dlatego mimo wszystko bym go zostawił. Wielkiej rewolucji raczej też nie będzie bo kadra i tak jest wąska, odejdzie Cantoro, Łobo to nikt za darmo nie weźmie. Za Brożka pewnie nikt w tym momencie sensownych pieniędzy nie da. Może ktoś by wziął Ćwielonga. Jeśli jednak do zdrowia wrócą kontuzjowani zawodnicy Singlar, Głowa, Sobol i Boguski, okres przygotowawczy przpracował by Guła i do tego udało się sprowadzić 2 może 3 zawodników no to jako tako by ta kadra wyglądała i można by było mówić o jakiejś rywalizacji. |
Jeśli ja miałbym się do czegoś przyczepić to najbardziej uderza mnie to że trener Skorża nie potrafi ryzykować.
Ostatnie mecze z Lechem i z Legią przegrane w stosunku 1:0. Dla mnie powinna w tych meczach w końcowych 10-15 minutach iść ostra wymiana 1:1 albo 2:0. To samo tyczy się meczu z Tottehamem. Ryzyko podjęte za późno. Chyba każdy z nas ogląda premiership i widzi jak tam drużyny ryzykują albo 2:0 albo remis. |
Cytat:
|
Uważam że Maciej Skorża ma za duże wory pod oczami.
|
Moim zdaniem Wisła i Skorża popełniła dwa zasadnicze błędy: pierwszy dla mnie mega błąd to pozbycie się Marka Zieńczuka. Jak wszyscy pamiętają Zieniu w Wiśle miał jeden znakomity sezon,a po za tym w każdym sezonie miał dużo asyst, w miarę dokładne dośrodkowanie oraz moim zdaniem tego czego nie ma Krim czyli mocny strzał. Kolejnym błędem było pozbycie się Baszcza. Mimo tego,że miał czy ma nie wiem dokładnie kontuzje na pewno by się przydał. Pablo Alvarez nie jest słabym piłkarzem,ale Baszczu pamiętajmy również m.in z Barceloną zagrał na środku obrony. Kolejnym wielkim błędem jest postawa Macieja Skorży wobec Leszczaka czy Ćwielonga. Co ma sobie myśleć taki młody Leszczak gdy widzi Brożka na boisku? Niestety w naszej drużynie widać są ''święte krowy'' co by się nie działo to Paweł musi grać...Lepiej by mi się oglądało walczącego Leszczaka, niż stojącego i nie robiącego nic po za darciem mordy na innych piłkarzy- Brożka. A dlaczego Skorża nie ma jaj? Jak by je miał to potrafił by zjebać Brożka raz,drugi posadzić na ławce.
|
Cytat:
|
Polecam to jeszcze raz trenerowi Skorży i polskim piłkarzom Wisły, aby zrozumieli istotę profesjonalizmu piłkarskiego i albo do niego się wreszcie zastosowali, albo odeszli z Wisły, jako jej niegodni pracownicy bez ambicji i honoru i nie niszczyli szansy na europejski rozwój naszego klubu.
Cytat:
Cytat:
Tak Marcelo, jak i Petrescu mówią to samo o polskich piłkarzach Wisły Kraków. To nie jest przypadek. Te słowa są świętą prawdą i są jedynymi przyczynami miernoty gry Wisły Kraków. Polscy piłkarze Wisły Kraków są hamulcem w rozwoju klubu i ponieważ nie dociera do nich ta przykra prawda o nich a sam trener nie wyciąga wniosków z tej przykrej prawdy i toleruje dziadostwo w grze polskich piłkarzy w Wiśle, polegające na braku profesjonalizmu i zaangażowania tak na boisku, jak i treningach w klubie oraz poza nim, to pan Cupiał powinien natychmiast wyciagnąć wnioski z tych niechlubnych praktyk piłkarzy oraz trenera i jak najszybciej postarać się wymienić tych piłkarzy oraz trenera na profesjonalistów, jeśli naprawdę zależy mu na sukcesie Wisły, tak sportowym, jak i finansowym. Podobnie i kibice, nigdy więcej nie powinni tolerować dziadostwa polskich piłkarzy Wisły na boisku. Może w Polsce znajdą się piłkarze profesjonalni, tacy którzy będą postępować jak Marcelo czy Cleber i nie będzie konieczności posiadania w Wiśle wyłącznie profesjonalnych piłkarzy zagranicznych.. A trener będzie bezwzględnie egzekwował taką postawę od wszystkich piłkarzy, a nie łaskawie wydawał zgodę takiemu Marcelo na profesjonalne treningi indywidualne, jednocześnie tolerując dziadostwo polskich piłkarzy Wisły. Tak postępuje trener Szatałow w Polonii Bytom i z klubem o najniższym budżecie w kraju, walczy o puchary, nie dając się pokonać Wiśle Kraków z największym budżetem w kraju ( podobnie Petrescu z Unireą ). Tak postępują wszyscy trenerzy profesjonalni w klubach zagranicznych i dlatego polscy piłkarze nie mają w tych kubach szans na zaistnienie w poważnej piłce europejskiej. Uważam, że tacy piłkarze w Wiśle także nie powinni grać. Trenerze Skorża - Cleber i Marcelo sami dbają o swoją dietę w pożywieniu a pana włoski dietetyk nie zda egzaminu, jeśli piłkarze w domu lub na całonocnych imprezach, będą pić alkohol, palić papierosy i zajadać hamburgery a nikt nie będzie z tego wyciągał w stosunku do nich stosownych kar i wniosków lub przynajmniej badał ich od strony wydolnosci i kondycji. Podobnie ma się rzecz z wypadami integracyjnymi na go-carty itp, jeśli jednocześnie nie będzie pan egzekwował od wszystkich jednakowo, 90- minutowego zaangażowania i jakości gry na boisku. Go-carty nie mogą być jedyną metodą zabiegania o profesjonalną grę i zaangażowanie, bo wtedy stają się bezsilną profanacją metod trenerskich. Trzeba także twardą ręką egzekwować na codzień pełne zaangażowanie nie tylko w treningi ale przede wszystkim w mecze. Każdy może przegrać, ale przegrać bez walki, to już nie każdy, zwłaszcza profesjonalista a Wiśle to się zdarza bardzo często w meczach dla klubu istotnych. Panowie Wiślaccy piłkarze polscy i trenerzy, najwyższy czas wydorośleć i dążyć do PROFESJONALIZMU, aby HONOR Wisły, jej kapitan nie musiał ratować eskapadami przez okno, ale na boisku. Macie przykład nawet u swoich klubowych partnerów zagranicznych i dołączcie do nich natychmiast, zanim zmiecie Was w otchłań niebytu piłkarskiego, nadchodzący do Polski, wiatr profesjonalnych zmian. Oby z Waszym udziałem, czego sobie i Wam życzę. Wisła to wielkie wyzwanie i nie ma w niej miejsca dla ludzi plujących kibicom Wisły w twarz i niegodnych podania im ręki Minimalizm i nonszalancja = kunktatorstwo i niechlujstwo = brak profesjonalizmu i honoru |
To niech się postawi ,a nie ciągle tylko przytakuje mówiąc ''Tak Panie Prezesie może Pan sprzedać pięciu piłkarzy, a ja bez wzmocnień zdobędę mistrza''
A ile tych goli Brożek zdobył w tym sezonie? Asystent teraz się znalazł super naprawdę tylko nam potrzeba goli Brożka,a nie jego asyst. Nie potrafi zjebać bo widać,że się go boi. Ile razy na boisku Brożek machał rękami, nie podbiegnie do piłki nie powalczy odezwał się wtedy Skorża coś? Stoi panienka nie ruszy się musi mieć piłkę do nogi,a skuteczny rzeczywiście jest przezajebiście co pokazał w meczu z Legią marnując kolejną 100%. Paweł może nie trafić parę razy wtedy nikt nic nie powie bo się go po prostu boją .Ja dziękuje mu za te gole co strzelił trzeba było go sprzedać do tego Fulham,ale on głupi nie jest i wie,że w takiej lidze jak angielska by sobie nie poradził,bo tam trzeba zapierdzielać .Teraz wszystko jest jak na tacy widać tzn słychać głosy trenerów co i jak mówią.Słyszałeś coś w stylu Paweł żyjemy? P.S: Decyzja o tym,żeby Brożek był kapitanem dla mnie jest skandaliczna, widać jak kapitan jest ''zaangażowany'' to i cały zespół bierze przykład. |
Cytat:
|
element, tu są przecież sami eksperci, którzy wiedzą, co się dzieje w szatni lepiej od samych piłkarzy i trenera ;-)
Myślę, że trenera Skorżę trzeba natychmiast zwolnić, bo naprawdę to jego wina, że Wisła nie jest jeszcze mistrzem w tym sezonie i że nie gra wśród słabych na poziomie Barcelony. No bo przecież to takie proste, żeby taki poziom osiągnąć, grając z różnymi Piastami, Poloniami i Zagłębiami :-p |
Również jestem (byłem?) wielkim zwolennikiem Pana Skorży, po porażce z Levadią praktycznie przez cały czas miałem otwartą stronę tą lub oficjalną i miałem nadzieję że go nie zwolnią. Bardzo mnie ucieszyło jak się okazało że zostaje, jednak ostatnio tracę do niego przekonanie.. Myślę że Pan Cupiał powinien pozwolić mu wypełnić kontrakt a dopiero po sezonie, ew. pod koniec (25 kolejka minimum) zaproponować przedłużenie. Jeśli Wisła zacznie grać ładną i co najważniejsze skuteczną piłkę to jestem jak najbardziej za tym aby został w Wiśle nawet na kolejne 3 lata. Jednak jeśli Wisła nadal będzie wygrywać ze słabiakami 1 czy 2 bramkami zupełnie bez walki i przegra i z Lechem i Legią rewanże to jestem zdania że na Wisłę ten trener nie do końca się nadaje. Nawet jeśli zdobylibyśmy Mistrzostwo Polski. Bo jeśli z Legia i Lechem sobie nie radzimy to i znowu przytrafi się taka Levadia i znowu odpadniemy.. Jeśli będą wzmocnienia w zimę to myślę że styl gry się zmieni, Brożek albo odejdzie albo dostanie kogoś ciekawego do rywalizacji o pierwszy skład. Ja myślę że dajmy temu Skorży jeszcze poprowadzić w spokoju przynajmniej te 8 kolejek wiosennych, jeśli nic się nie zmieni to coś trzeba będzie zrobić, nawet jeśli będzie przewaga w tabeli nad Legią i Lechem, bo w Europie nic nie osiągniemy taką grą. A może to wina przede wszystkim piłkarzy? po części napewno ale trener jest od głowy również. Odemnie ma 1906% poparcia JESZCZE. Powodzenia Panie Macieju
|
Cytat:
Chyba każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie? Przypomnę jest to forum dyskusyjne. |
Jak już uzbieram te 0,5 mld i kupie Wisłę, to każe zamknąć to forum! :)
edit: wiem, że wyszłoby taniej niż 500mln, ale coś "na zapas" musi być ;) |
Cytat:
Po pierwsze piłkarze pod jego wodzą w pierwszym okresie przeważnie się rozwijają, ale docierają do pewnego ounktu i dalej jest przestój. Paweł Brożek poczynił wielki postęp przez pierwszy sezon pod wodzą Skorży, ale w drugim sezonie jeżeli poprawił się, to minimalnie. Po kontuzji to już nie jest ten sam piłkarz, a w obecnym sezonie jest to wręcz piłkarz wtapiający się w ligową szarzyznę. Piotr Brożek odżył po przeniesieniu na lewą obronę, systematycznie się rozwijał, zaliczył świetne występy w pucharach w zeszłym sezonie, po czym przyszła kontuzja( mieliśmy taki wyjazdowy maraton zeszłej jesieni- Tottenham, Lechia II, Jagiellonia) i zawodnik zatrzymał się w rozwoju. Nadal sporadycznie wykorzystuje swój potencjał w ofensywie( olbrzymi potencjał ten chłopak gdyby się przykładał do gry i w każdym meczu dawał z siebie setkę, to grałby w Premiership, Serie A albo Primera Division). Popełnia karygodne błędy w podejściu do gry( "sędziowanie" przy bramce Radovica, wcześniej w sytuacji Peszki w meczu z Lechem- pierwsze minuty gry). Patryk Małecki- chłopak ma bezdyskusyjnie talent, nie boi się brać na siebie ciężaru gry, podejmować się trudnych zagrań. Ale wyraźnie, i to bardzo, brakuje warsztatu- tutaj rolą trenera jest zapędzić go do pracy nad rzemiosłem. Musi poprawić te powtarzalne elementy swojej gry- przyjęcie, podanie, dośrodkowanie strzał. Chłop dużo widzi, mądrze biega, szybko biega, ale jak przychodzi do kopania piłki to bywa bardzo różnie. Junior Diaz miał szczytowy okres w zeszłym sezonie. Nie dość, że grał dobrze do tyłu i skutecznie udzielał się w ofensywie, to jeszcze przestał popełniać błędy. I od tamtej chwili jest równia pochyła. Coraz więcej błędów, olbrzymia ilość strat, dziwne zachowania, bardzo ostre zagrania. W dodatku wciąż jego atuty pozostaja niewykorzystane( drybling, przebojowość, dośrodkowanie). I można tak dalej z zawodnikami typu Jirsak, Boguski, Ćwielong. Nasi piłkarze mają niewykorzystany potencjał. Oczywiście, że w dużej mierze wina leży po stronie braku profesjonalności piłkarzy, ale z drugiej strony zadaniem trenera jest wydobywanie z piłkarzy umiejętności, a z tym w ostatnim okresie jest po prostu słabo. Druga kwestia to nasza taktyka. Ja patrząc na naszą grę nie jestem już w stanie stwierdzić co jest pomysłem trenera, a co "pomysłem" piłkarzy. Jedynym powtarzalnym elementem w naszej grze są dzidy do przodu, które trenerowi raczej chwały by nie przyniosły. Z drugiej strony składnym akcjom naszej drużyny brakuje jakiejkolwiek powtarzalności. Jeśli popatrzymy na Ruch, czy na Polonię Bytom, Jagiellonię- tam widać pewne powielane schematy gry. U nas są pojedyncze akcje. Jeśli pomysłem trenera są dzidy do przodu, to jest to taktyka trenera jest po prostu słaba. natomiast jeśli piłkarze dzidy grają z własnej inicjatywy, a te nieliczne akcje to pomysły trenera to oznacza, że trener w najmniejszym stopniu nie panuje nad tym, co dzieje się na boisku. I tutaj dochodzimy do prostego wyboru trener albo piłkarze. Tylko, że trener w wypowiedziach mówi o dwóch trzech nowych twarzach, a dwie-trzy nowe twarze nie rozwiążą naszych problemów. Klub musi się nauczyć zarządzania kapitałem- tj. piłkarzami. Kiedy my ostatni raz pozbyliśmy się zbędnego już zawodnika sprzedając go? W tej chwili sprzedałbym Ćwielonga, Łobodzińskiego, Diaza jakby się dalo to i Jopa a w ich miejsce świeża krew. Ci piłkarze po prostu nie spełniają pokladanych w nich nadziei i kolejne sezony mogą tylk utrudnić ich sprzedaż. Ale Skorża jest chyba za miękki na takie ruchy. |
Szkoda tylko ze 99% wpisów w tym temacie jest pisane zaraz po jakims przegranym meczu zeby wywalic trenera..nastepnie po passie powiedzmy 3-4 zwyciestw Ci sami narzekacze wysuwają Skorze na piedestał i generalnie stawiają go za wzór..dajcie sobie spokój :) Fakty sa taakie jakie są i nikt Was słuchac nie będzie bo za miesiac jak Wisła bedzie miała komplet zwyciestw w 3-4 kolejkach zmienicie zdanie o 360 stopni..tak juz jest na 94 stronach w tym temacie..moze czas wyciągnąc wnioski.
|
Cytat:
Widzę że jesteś dobrze poinformowany co się dzieje na kwadracie u Cupiała. I zrozum że Skorża mógłby się nawet i zesrać na dywanie u Cupiała, a jego to nie ruszy. Cytat:
Cytat:
Jak coś naprawiasz w domu i nie dajesz z tym rady to z pewnością jesteś spokojny. Jak kupujesz 0,7 która Ci się tuż przed wejściem do domu rozbija o schody to z pewnością nie rzucasz grabiami na lewo i prawo. Jak czytasz relację live z meczu Wisły z Legią i po chwili Legia strzela gola to z pewnością idziesz zrobić herbaty z mięty i medytujesz. Jak grałeś bądz grasz ważny mecz o skrzynkę browarów z kolegami i w ostatniej minucie meczu nie zdobywasz gola który dałby Tobie i ekipie zwycięstwo pudłując z 3 metrów to z pewnością stoisz nieruchomo nie z powodu wpadki jaką zaliczyłeś a laski która Cie wyczaiła a której powiedziałeś że poszedłeś na imieniny cioci. Naturalna reakcja człowieka. Nie robota zaprogramowanego na spokój nawet po przegraniu 10 mln w kasynie. Cytat:
Wiem że głupie porównanie ale sęk w tym że nie mozesz oczekiwać od piłkarza (włącznie z najlepszym napasnitkiem w historii) żeby wykorzystywał każdą setkę. I nawet w przeciągu kilku meczów. Bo tacy piłkarze nigdy nie istnieli i istnieć nie będą. Poza tym nie mamy doczynienia z czymś takim jak Dawidowski tylko Pawłem Brożkiem który swoje zrobił dla Wisły i jakiś rozsądek w kometarzach spróbujmy zachować. Cytat:
Cytat:
@ Cytat:
|
Cytat:
po drugie krytykuję styl Wisły też po wygranych meczach |
Cytat:
Jeśli jesteś w stanie odpowiedzieć wyłącznie na tą część mojej wypowiedzi daruj sobie pisanie kolejnego posta. Nie, nie uważam, że Łobodziński był wtedy ligowym wymiataczem. Każdy z minimum ćwiartką sprawnego mózgu byłby w stanie wywnioskować to z cytowanego przez ciebie posta, w którym nawet nie próbuję bronić formy Łobodzińskiego, wymieniam go jako zawodnika, któremu należy się ława i podkreślam, że nie ląduje na niej tylko dlatego, że ma słabych konkurentów. Rzecz w tym, że by udowodnić, iż Łobodziński był forowany musiałbyś wykazać, że był wtedy wyraźnie słabszy od Małeckiego. Naturalnie nawet nie próbujesz togo zrobić, bo wiesz tak dobrze jak ja, że nie ma ku temu żadnych przesłanek. Na początku poprzedniego sezonu obaj byli kiepscy i Skorża na przemian stawiał to na jednego, to na drugiego. Gdy Mały zaskoczył zajął należne mu miejsce na boisku i o żadnym uprzywilejowaniu Łobodzińskiego nie było mowy. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Dobra element ja wiem swoje Ty wiesz swoje :-) Ważne,że obaj chcemy tego samego czyli dobra Wisły :D
|
Element takim nie przetłumaczysz nic:) dla nich po porazke trener jest do wywalenia,bo szukają sensacji ,czegos nowego..
|
Idąc tokiem rozumowania co po niektórych to biorąc na przykład sytuacje Małeckiego z Legią, powinno to wyglądać tak piłka odbija się od Muchy a w tym momencie Skorża powinien krzyknąć Patryk przyłóż tylko nogę i nie popisuj się, albo w sytuacji gdzie pada bramka dla Legii Mariusz nie wychodź bo Marcelo wybije piłkę.
Pytania w stylu czemu Skorża nie ma jaj są tu chyba nie na miejscu ponieważ nikt z nas w szatni w przerwie nie siedzi i nie wie jak wyglądają rozmowy trenera z kopaczami. Parę razy przecież sami piłkarze mówili po meczu że w przerwie było gorąco w szatni, więc to chyba też świadczy na korzyść trenera że jednak potrafi krzyknąć. A zmiana trenera nic nie zmieni, bo jak wielu mówi żaden trener nie zmieni MENTALNOŚCI polskich zawodników. Pokazał przykład Petrescu aplikował mocne treningi to poszli się poskarżyć bo musieli ostro trenować i nie było czasu na przyjemności... Niestety dopóki sami piłkarze nie zmienią podejścia z AMATORSKIEGO NA PROFESJONALNY to g.... będziemy znaczyć na arenie międzynarodowej. Zatrudnienie samego Fergusona czy innego nic nie da, większość jednak twierdzi że lepiej zwolnic trenera niż wymienić zawodników a to i tak nic nie zmieni i tak w koło Macieju. Przykład Marcelo mówi sam za siebie jeżeli SAM zawodnik z nie przymuszonej woli zostaje po treningach i trenuje biega a polscy zawodnicy szybciutko jadą do domu po treningu bo wieczorkiem trzeba wyjść na miasto... |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:49. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl