![]() |
nowe otwarcie
nowe rozwarcie i nowe budowanie :haha::haha: |
Cytat:
|
Cytat:
No może Beenhakker z tej listy mógłby ewentualnie usiąść przy jednym stole z Kloppem, reszta to przy nim pionki. |
Niestety kibicowi Wisły nigdy nie dogodzi, nawet gdyby tu przyszedł Guardiola, zawsze będzie jakieś ale...
|
Jeszcze jedno, bo zapomniałem.
Markusik mówi o dominacji holenderskiej. To tabela od czasów zatrudnienia Oresta Lenczyka w Śląsku do spóźnionego wywalenia Maaskanta z Wisły: 1. Śląsk 36 m, 73 pkt, 64:31. 2. Wisła 36 m, 66 pkt, 50:32. To dokładnie tabela od meczu Wisla-Śląsk-0:0 i debiutu Oresta. To ja już wolałbym duet Orest Lenczyk i Sebek Mila od kwartetu holenderskiego. Ten Śląsk z budżetem nieporównywalnie mniejszym osiągnął lepsze rezultaty. Czternaście bramek więcej i siedem punktów więcej. Taktyka Wisła była prosta: laga na Meliksona, a Pareiko ma cuda wyczyniać w bramce. W kolejnym sezonie kontuzja Meliksona i potem słabsza forma + wydarzenia pozasportowe. Szybki upadek holenderski. Niestety, Cupiał wtedy popełnił błąd. Należało od razu za wszelką cenę po jesieni 2011 r. zrobić porządek z tym szrotem w celu uratowania sezonu. Niestety, nie zrobiono tego. A potem pamiętamy. To był najgorszy czas w erze Cupiała, w rundzie jesiennej 2012 r. dwunaste miejsce z Jaliensem i spółką. Na szczęście, potem powrócili Brożkowie, Głowacki, Dudka, przyszedł Stilić i nastąpiła znaczna poprawa, choć nie na tyle, aby mówić o odbudowie Wisły. Era holenderska to oprócz rządów bandytów w latach 16-18 i projektu rodzinnego z Truskolas najgorszy czas we współczesnej erze Wisły w tym wieku. Straty po Holendrach były potężne i one spowodowały koniec Wielkiej Wisły. |
Cytat:
Nie twierdze ze trenerzy z w/w listy są jednostkami wybitnymi, ale to zupełnie wystarczające wzorce dla polskiego piłkarza który ma przekroj kilkunastu nazwisk z których może wyciągnąć to co najlepsze (a i tak uciekł mi choćby Kasperczak). Można sobie również z powodzeniem odgrzewać nazwiska piłkarzy którzy mieli karierę piłkarską pod batutą solidnych trenerów a sami nie nadawali się do zawody, z polskich możesz choćby wyciągnąć Bońka, Hajtę czy Świerczewskiego. Z zagranicznych masz cała plejadę nazwisk https://sport.tvp.pl/41020567/henry-...labsi-trenerzy . O wiele łatwiej o przykłady marnych piłkarzy (lub w ogóle gości nie znających "zapachu szatni") którzy osiągają sukcesy w trenerce i najbardziej "chłonne" w wiedzę lata 20-35 poświęcają na edukację, staże kursy, pracę jako asystenci/analitycy aniżeli bieganie i kopanie pilki. Taki trend widać co raz bardziej nie tylko w polskiej ale.i w europejskiej piłce |
Cytat:
Po pierwsze, to ten rzekomo wychwalany ( prze ulepionego z KAŁU ZYci osobnika) Cupiał zatrudnił ekipę z Holandii. Nikt go do tego nie zmuszał ! ( oczywiście zaraz doda że przymusiły go tego szarki oraz pisowskie łobuzy) Po drugie, ta ekipa zdobyła mistrzostwo Polski ( w dzisiejszych warunkach rzecz niewyobrażalna) Po trzecie, byla bliska awansu do LM, wiemy ile minut nam brakło na Cyprze. To, oprócz potyczek greckich, najbardziej spektakularne (mimo porażki) osiągnięcie w erze BC. Po czwarte, nieudany atak na LM spowodował wszystkie dalsze problemy. Pan Bogusław poszedł na całość, zainwestował w zespół środki , których nie miał a które miały się pojawić w związku z awansem do LM. Do tego doszły kłopoty w jego firmie i brak możliwości ( a może też już chęci) zasypania tego kolejną "pożyczką". Finalnie pojawił się potężny deficyt i brak kasy. To spowodowało że wszystko się posypało. Ale nie mylmy skutków z przyczynami! I jeszcze takie odklejenia że kiedyś to w Wiśle grali Szymkowiak, Żurawski, Kosowski itp. Tak, grali bo wtedy była taka sytuacja, że ze względów finansowych było to możliwe. Teraz zawodnicy tego typu , w wieku najdalej 20 lat wyjechaliby za Zachód. Bo tak jest teraz przepaść finansowa . I choćby nawet BC dawał dwa razy więcej to nic by nie wskórał. |
Cytat:
Koszt wykupu Żurawskiego z Lecha i później utrzymania go z pewnością kilkakrotnie przewyższał łączny koszt zatrudnienia wszystkich Hiszpanów przez Kiko pół roku temu, a może nawet i całego hiszpańskiego zaciągu z 2017 roku. W ogóle menadżer Madziara nieźle na Żurawskim zarobił, prawda? Byłby bardzo zadowolony gdyby Żurawski był w innej stajni i zarabiał na nim ktoś inny, na przykład jakiś Valckx czy Ramirez, hmm? :) Dzisiaj droga stawiania na polskich zawodników oznacza jedynie w Wiśle jeszcze więcej Wachowiaków, Biegańskich, Szywaczy, Talarów, Młyńskich i tak dalej. Jej sufit to stworzenie przy dużej dużej szczęścia w kilka lat takiej drużyny jak Ruchu czy Puszczy, która nic nie znaczy i która za chwilę znów będzie na poziomie pierwszej ligi, a może i jeszcze niżej. To droga do klęski. Dlatego takim rzecznikiem jej jest Koalik. Przerabialiśmy w zeszłym sezonie jesienią jak wspaniale sobie ci Polacy radzili i które miejsce finalnie Wisła wtedy zajęła. Ja nie mam problemu z polskimi zawodnikami, mam za to problem z udawaniem, że tacy polscy zawodnicy jak Szywacz mogą wnieść cokolwiek dobrego, a nie tylko pogrążyć klub. Teraz wątek menedżerski. Polscy managerowie w swojej stajni mają głównie polskich kopaczy, których poza Polską nikt nigdzie nie chce. Nigdzie nie napisałem, że wszyscy mają tylko Polaków. Ale nawet takie agencje jak BMG mają w swoim portfolio zawodników, których nie upchną nigdzie indziej. Nie jest w interesie żadnego menadżera czy żadnej agencji, aby w Polsce pojawiła się im nowa konkurencja i na przykład kolejne agencje, które mogą masowo dostarczać jeszcze lepszych piłkarsko i równie tanich w utrzymaniu zawodników powiedzmy z półwyspu iberyjskiego. Jakby się to sprawdziło i zaczęły z tego licznie korzystać polskie kluby, ograniczyłoby im to możliwość obsługiwania 90% Polaków takich jak w Ruchu czy Puszczy, którzy trafiliby na bezrobocie i którzy na żadnym etapie kariery nawet nie otarli się i nie otrą o solidny zachodni klub i zachodnie pieniądze, ponieważ mogą grać tylko w Polsce. Bo 90% polskich zawodników nikt w zachodnich ligach u siebie nie chce, nie licząc młodych do szkółek, o czym już napisałem. A ci wartościowi Polacy, są obecnie dla Wisły nieosiągalni i za drodzy. Podobnie wygląda sprawa z trenerami. Masowe zatrudnianie szkoleniowców z zagranicy eliminuje z polskiego rynku i lig gro takich fachowców jak Skowronek, Łaciak, Sobolewski, Tułacz, Ojrzyński i tak dalej. Odcina ich od pracy i pieniędzy, które mogą dostać tylko tutaj, bo nikt ich nigdzie indziej nie zatrudni. Sprawiałoby, że taki Sobolewski musiałby szybko pomyśleć o innym zawodzie. Jest to więc w ich interesie? Nie inaczej jest z polskimi piłkarzami. Gdyby kluby zaczęły masowo sprowadzać tanich i lepszych obcokrajowców np. z Hiszpanii, na bezrobocie trafiłoby jeszcze więcej takich Sapałów, Żyr, Niewiadomskich. Ci lepsi Polacy się przebiją, ale ich jest tylko kilka procent i skończyłoby im się sielankowanie i lajtowe treningi. Sprowadzanie Hiszpanów z niższych lig jest więc w interesie większości polskich zawodników czy nie? Teraz parytety: wprowadzanie ich eliminuje właśnie te "dynamiczne zmienne jak czas, wiek, forma, rozwój/spadek umiejętności". Bo wiadomo, że musi wówczas być dodatkowy Polak, a nie na przykład dodatkowy Hiszpan, bez względu na ów "czas, wiek, formę, rozwój/spadek umiejętności". Nie ma już znaczenia kto jest lepszy, kto może wnieść więcej, parytet zmusza do wyeliminowania Hiszpana tylko dlatego, że jest Hiszpanem. Sam się zaorałeś. Co do Valckxa - oczywiście, że pracował w innych warunkach i dlatego mógł stworzyć lepszy zespół niż kiedykolwiek mógł stworzyć Kiko. Zbudował drużynę która zdominowała ligę bezproblemowo wygrywając Mistrzostwo Polski i była o parę minut od Ligi Mistrzów. To mistrzostwo kończy dyskusję na temat tego czy była wówczas dominacja Wisły czy nie. Był to znakomity czas dla Wisły, szczególnie w porównaniu z tym, co stało się w ostatnich dwóch sezonach, do czego doprowadziło głównie zarządzanie klubem przez kibiców, a później legendy. |
Gadamy gadamy a i tak Soból będzie i będzie.
|
Cytat:
W tej drużynie ciągle jest kilku zawodników, którzy przy innym trenerze mogliby grać znacznie lepiej, co przełożyłoby się na wyniki. |
Cytat:
ale pamięć ci płata figle, bo tak mogło być w 1998 roku, a potem wiślacy byli uzupełnieniem nawet w reprezentacji Polski gdzie liderami byli piłkarze grający w zagranicznych klubach. potem zastępcy tych "dowolnych piłkarzy" byli jacy byli Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
przy obecnych przepisach kluby mają niemal całkowitą dowolność sprowadzania zawodników z UE, skoro jeszcze nikt nie gra 11 Hiszpanami, widać nie może tak być z pobudek, których niestety nawet nie starasz się rozumieć mamy do zrealizowania cel krótkoterminowy (awans), który sprzyja transferom starszych zawodników ad hoc z zagranicy, niech już będzie że z Hiszpanii, ale i ten długoterminowy (zbudowanie szkieletu drużyny, wyjście na prostą finansowy), który wymaga sprowadzania zawodników polskich, najlepiej młodych, gdzie mamy mocno związane ręce sytuacją finansową, organizacyjną, infrastrukturalną i szkoleniową w klubie. może być oczywiście też opcja pośrednia, czyli sprowadzanie Polaków-zadaniowców w stylu wyszydzanych przez ciebie piłkarzy Puszczy i Ruchu, ale na to nie stać już nas kompletnie, no i do tego trzeba byłoby się pozbyć raka w stylu bredzenia o "krakowskiej piłce" i przeprosić się z toporną grą |
Podziwiam waszą dyskusję o tym, czy Wisła opanowana jest przez menadżerów polskich czy hiszpańskich, tak jakby to miało jakieś znaczenie w klubie, w którym pionu sportowego de facto nie ma. Podobnie jak pionu szkoleniowego, medycznego, marketingowego, finansowego itd.
Nie wiem co jest trudnego w zrozumieniu, że jeśli nie będziemy mieć własnych profesjonalnych kadr, które będą w stanie ocenić przydatność proponowanego piłkarza, a następnie wkomponować go do zespołu, wytrenować i wykorzystać jego umiejętności sportowo czy marketingowo, przy okazji nie rujnując jego zdrowia w przypadku kontuzji, to nie ma większego znaczenia czy prowizja za jego sprowadzenie trafi do menedżera z Hiszpanii, Polski czy innej Słowacji. Tym bardziej, że było już tyle przykładów na to, że to my nie potrafimy wykorzystać potencjału piłkarzy, którzy grając w innych klubach pokazują, że umiejętności jednak mają, że nawet trafiając pół na pół z faktycznymi ogórkami powinniśmy już coś zbudować, a nie wymieniać kadrę co rundę. |
Cytat:
Cytat:
I gdzie napisałem, że jest jakiś układ który wpychał Gogóła do Wisły? Z pewnością jest za to wielu menadżerów i aktualnie obecnych na polskim rynku agencji, którzy nie chcieliby, aby polskie kluby masowo kontraktowały obcokrajowców spoza ich stajni, bo traciłyby na tym dochody. Cytat:
Od 11-stu Hiszpanów nie można klubu uzależniać, ale od 20-stu kilku Polaków już tak, bo to magicznie chroni zespół "od kaprysów i przestojów formy". Genialne. :rotfl: A Puszcza czy Ruch osiągnęły tylko tyle, że za chwilę znów wrócą do pierwszej ligi postępując tak jak w ostatnich latach. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Piszczek? Jestem na tak, tak, tak, tak :D hehe No to by się idealnie wpisywało w cyrk, który dzieje się w klubie od kilku lat.
Może, może akurat by to wypaliło ale raczej wpisuje się dokładnie w te standardy, które mamy, tzn gościu zagadka, pierwsza czy prawie pierwsza praca w trenerce w Wiśle, od razu rzucony na głęboką wodę i niech zrobi cuda. Do tego prawie jak z rodziny, prawie jak legenda Wisły, wiele w życiu widział, zna kogo potrzeba (szczególnie Kubę), więc na pewno byłby idealnym trenerem. Kolejną zaletą to obiektywizm i na pewno by się po jajkach nie lizak z JK i JB bo przecież .. nie no gdzie, na pewno nie wszedłby w to kółeczko wzajemnej adoracji, nie wierzę w to hehe Czas Sobola powoli się kończy i w sumie nie wiem czy to dobrze, czy raczej trzeba się nastawić na kolejną, jeszcze większą odsłonę cyrku |
Cytat:
ty dyskutujesz z rzeczami których ja nie napisałem, z kolei jak obalam twoje tezy, to odwracasz kota ogonem rzeczywiście marnujemy czas, żegnam |
Cytat:
|
Myślałem że gorzej niż za Wuja być nie może... A już zaczyna być. Wielkie nadzieje, hiszpański projekt, wpompowywanie kolejnej kasy, z którego nie ma efektów, rosnący dług.
Uważam, że szkodnikiem nr 1 jest Królewski. Sobol w normalnym klubie, że zdrowymi zasadami miałby lepsze wyniki. Układ stworzony w Wiśle sprawia że każdy piłkarz i trener szorują jajcami po dnie morza, gdy już ich ta chora ideologia wislacka przeżre. I teraz pytanie, czy nowy trener nie zostanie zepsuty jeszcze bardziej niz obecny? Czy to już jest takie stadium rozkładu klubu, że jak przyjdzie ktoś kolejny to wystartuje powiedzmy od zera czy z poziomu minus x? Załóżmy nawet, że przychodzi jakiś trenerski kot, jak na nasze obecne mozliwosci. Paradoksalnie może być jeszcze gorzej bo nie dogada się kompletnie z ta banda nierobów i jajcarzami z zarządu czy sztabu... |
Bez jaj - Sobolewski to kilka poziomow nizej niz Brzeczek. Bardzo liczylem ze Radek sie ogarnie, pojedzie na jakiss staze, kursy, bedzie mogl uczyc sie od najlepszych a tu zwyczajnie progresu 0
|
Raczej jest tak, że praca szybko weryfikuje czy ktoś się nadaje na trenera czy piłkarza. Albo masz to coś i widać to po efektach czy potencjale albo nie. Jak się jest kilka klas niżej, iskry w pracy czy grze nie widać, to ciężko oczekiwać, że to się odmieni bo ktoś ma marzenie być super trenerem czy piłkarzem.
Przy Sobolu to widać. Ba, przy Wuju, który tylko przez żart w wykonaniu Bońka był selekcjonerem, też to widać. |
Cytat:
|
No raczej to dla niego nie problem, ma full przegląd trenerów z całej Europy :D
|
Podsumowanie ak gra Wisla. W statystykach a nie wypocinach
https://weszlo.com/2023/08/21/wisla-...lewski-analiza |
Cytat:
Wyszło jak wyszło :help: |
Cytat:
To nawet dość zabawne że JK wprowadził człowieka jako element sztabu który może w decydującym momencie może przechylić szale do jego zwolnienia. |
Myśliwiec zrobił ze Stalą awans, Szwarga asystował Papszunowi i ten go później rekomendował, Szulczek zrobił świetną robotę w Wigrach zanim trafił do Warty. Prosiłbym o porównanie tego z trenerskimi osiągnięciami Piszczka zanim ktoś napiszę, że trzeba stawiać na młodych, bo przynosi to efekty.
Żeby była jasność być może Piszczek będzie dobrym trenerem.Tylko najpierw niech coś osiągnie choćby na szczeblu II/III ligi żeby taką tezę moc wysunąć. |
Cytat:
W efekcie na razie sam się "obaliłeś" pisząc o "solidnym poziomie polskiej piłki", oraz o tym, że Ruch czy Puszcza mają jakieś fundamenty czegokolwiek, bądź, że duża grupa Hiszpanów uzależnia od "krótkich kontraktów, skłania do kaprysów i przestojów formy", a duża grupa Polaków już nie. :rotfl: Tyle w temacie. A Sobolewski widzę dalej jest trenerem, Łaciak i spółka również gładko pobierają kasę za psucie zawodników, Królewski zamiast organizować konferencję na temat ich zwolnienia, organizuje kolejną pogaduszkę na Twitterze. Wspaniale po prostu. Tak, to jest ironia. |
Cytat:
Co do Myśliwca, kadencja w Stali to raz, a dwa że był w sztabie analityków w Legii za czasów LM i do tej pory jest tam ceniony, nawet ostatnio był na czymś w rodzaju stażu. Porównywanie go do Sobolewskiego jest nie na miejscu, tym bardziej że funkcjonował bez miana "legendy", "wybitnego reprezentanta" itd. |
Ale o czym w ogóle rozmowa? Sobolenko w wieku prawie 47 lat ma za sobą 2,5 roku pracy jako samodzielny trener.
|
Przy tym zaciągu hiszpanów trzeba postawić na trenera z Hiszpanii, ku rozpaczy KOALIKA.
Żadnych wynalazków typu Szulczek, Myśliwiec itp... Może się ktoś znajdzie w niższych ligach hiszpańskich z jakimś doświadczeniem? Kiko, szukaj. |
Szulczek wynalazkiem? A to ciekawe, w tym momencie na propozycję pracy w Wiśle to by się ewentualnie mógł roześmiać.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:56. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl