![]() |
Cytat:
Tak nie było żadnej flagi " Ukochane miasto lwów" tylko flaga " Wilno - Lwów", o ktorej już pisałam w innm temacie. GW podchwyciło. Tak się rodzą legendy. Kłamstwo powtarzane odpowiednią ilość razy staje się prawdą :] Cytat:
Cytat:
Są na bieżąco :lol: |
Cytat:
Koncentrowanie się innej ekipie to tez element zycia kibicowskiego... po to się też przychodzi na mecze... dla rywalizacji, adrenaliny, czy poczucia odrębności... Dla tego mamy słabą frekwencje na meczach, bo za mało ludzi w Polsce to "czuje" Za słabą mamy lige, za cienką otoczke i piłkarzy, żeby klientów przyciągać na mecze... Ja mam nadzieje, że to nigdy nie nastąpi i że na mecze zawsze będa chodzic Troglodyci, dla ktorych piłka to element życia 24/7 a nie lans na stadionie, bo pilkarze dobrzy , a jak słabi to ich nie ma. Jeszcze raz. Na mecze maja chodzić kibice... choćby 13 tys na 30 tysieczniku... Nie banda lanserów którzy pojawili sie na Legii a Ruch po.......ili, bo już nie było medialnie |
Chyba zapomnieliscie obaj ze mowicie o meczu na ktorym stadion byl pelny.
|
Sprawa jest pewnie bardzo prosta: GW płacą za wierszówkę. Delegat pewnie ma procent o zasądzonych kar. Inaczej tego nie zrozumiem. W Wybiórczej chyba ich uczą: jak nie rozumieć tekstu, doszukiwać się wszędzie podstępu i jak pobić rekord w ilości hipokryzji płynącej z wersu. Nie ogarniam , jak można być takimi idiotami.
|
Żadne bluzgi nie mają nic wspólnego z frekwencją na stadionach , tylko jak już coś , to ten zupełnie oderwany od rzeczywistości świat trybun , wykreowany przez chorych ludzi z wyborczej i mediów podobnie podchodzących do tematu.
|
Na ostatnim meczu z Ruchem pozdrowienia dostał jeden GóWniany dziennikarzyna;p
|
A ja jestem pewny, że gdyby na polskich stadionach panował klimat taki jak na Livorno, cz St. Pauli to GW pisałaby o kibicach w takim stylu jak Korwin-Mikke ("dobrze, że mamy jeszcze taką młodzież)
|
Raindog Ty chyba jakos urwany z choinki jestes:) Dla ludzi ktorzy nie chodza na mecze nie licza sie bluzgi ale poziom sportowy. To wyniki dyktuja frekwencje i medialnosc a nie to czy leca k czy ch. Chyba ze masz tak wrazliwe ucho jak cieple kluchy z GoWna.
Szczerze nie znam nikogo ze swojego otoczenia ktory nie idzie na mecz bo tam bluzgi lataja ale znam wielu ktorzy nie ida bo nie beda tej miernoty ogladac. |
studio skoro juz zdecydowales sie uczestniczyc w tym forum to mam prosbe, nie wybieraj sobie do komentowania postow, ze tak to ujme, "wyjatkowych w swej tresci" tylko polemizuj z ludzmi ktorzy stanowia wiekszosc w kibicowskim swiecie. Inaczej wychodzi na to ze chce ci sie gadac tylko z niekumatymi bo tak jest latwiej.
|
Z ta wiekszoscia w miare sie zgadzam, wiec nie ma sensu pisac" tak zgadzam sie, masz racje" bo to post nic nie wnosi, wole polemizowac z tymi ktorzy:
a) nie maja racji b) nie maja racji c) nie maja racji d) sa zaklamani przez GoWno i nie maja racji:) |
Cytat:
O kibiców swoich trzeba dbać zwłaszcza młodych... Dlatego bardzo podoba mi się inicjatywa Belfasta. Jest to najlepsze co można zrobić dla ruchu kibicowskiego i mam nadzieje, że tego typu akcja będzie teraz tradycją!! BTW. Ty nie wyzywasz kogoś kogo nie znasz, tylko manifestujesz swoje poglądy... Tuska czy innych polityków też nie znasz a także masz o nich pewnie "jakieś zdanie" tak samo o wszystkim co cie otacza... Dla ludzi którzy nie czują tego sportu zawsze znajdzie się jakaś wymówka zeby nie isc na mecz i znam to z własnej autopsji i innych opowieści. Znam ludzi ktorzy tak mocno, zarzekali się ze na meczach jest niebezpiecznie, że cos tam... Jak zdołało sie przekonać ze tak nie jest, to słyszałem setki innych wymówek... Poprostu prawda jest taka, że jak bycie na stadionie ludzi nie kręci, to oni nie będą chocić, chocby tam nawet stewardessy roznosiły darmowe zarcie i piwo... |
Cytat:
Powiecie, że baba i dzieciak to kibice - pikniki. Ale frekwencję robią właśnie w dużej części takie pikniki i jeśli miałbym wybór - połowa stadionu pusta albo 50/50 fanatycznych i pikników - to wybieram to drugie rozwiązanie. Tak że nie ma co się przekonywać, że bluzgi nie mają wpływu na widownię - bo mają. Mniejszy lub większy. pozdrawiam |
Rozumiem ze w tv glos macie wylaczony, sciany konkretnie wygluszone a dziecko do szkoly chodzi z nausznikami? :) Z reszta ile tych przeklenstw pada na stadionie? Procz "k***" po zepsutej akcji?
Znalazles sobie wymowke by rodziny nie zabierac na mecz a nie konkretny powod:) |
Cytat:
Na to, że klną na ulicy wpływu nie mam. Nad tym co leci w tv mam pełną kontrolę. Podobnie nad tym, czy mały (3 l.) będzie chodził na mecz czy nie i czego się tam będzie uczył. I czy Ci się to podoba czy nie, ani ja (ani sporo moich znajomych) nie zabierze na mecz (szczególnie) małych dzieci, a przy okazji swoich żon czy dziewczyn (bo ktoś się dzieckiem musi zajmować ;). Taki jest fakt. Bynajmniej nie domagam się tutaj, żeby na stadionie było jak w operze i przeciwników witały oklaski. Nie mam zamiaru postulować zmian, bo wiem, że nic to nie da. Stwierdziłem tylko, że wulgaryzmy mają jakiś tam wpływ na liczbę widowni. pozdrawiam |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Jest jednak róznica pomiędzy przekleństami rzucanymi w wiatr prez pojkedyncze osoby a rzucaniem w kogoś bluzgów przez całą trybunę. Wiadmo że ludzie prezklinają i będą przeklinać ale niekoniecznie przez pół meczu, w zorganizowanej grupie i jeszcze wyzywając konkretne osoby kluby etc.
Ponadto jest róznica pomiedzy: "Wygramy wygramy wygramy... ku... pokonamy" a " Lidera mamy za ch... go nie oddamy". W drugim przypadku przeklinasz ale nikogo nie obrażasz. Jestesmy ludzmi to się szanujmy. Co więcej widomo że nikt nie wezmie dzieci na mecz gdzie "kibice" przez pół meczu zajmują sie obrażaniem innej drużyny bo tak się sami wychowali. Jest róznica jak dziecko raz czy dwa razy słyszy przekleństwo a jak słucha go naokrągło. jednak dzieci mają tendencję do nasladowania innych. I tu nie chodzi o jakąs traume dziecka tylko o wychowanie. Jak chcesz wychować dziecko które będzie bluzgało ci wdomu to zabieraj go na mecz a możesz liczyc na pozytywne efekty |
Cytat:
2.Jak ktoś nie potrafi wychowywać dzieci, czy mieć na nie wpływu, to nie zabieranie go na mecz nic nie pomoże... uwierz mi... To samo a nawet gorsze rzeczy usłyszy od kolegów w szkole na ulicy i w innych miejscach... Nie będe tutaj wykładał teorii nt wychowania dzieci, ale sami byliście dziećmi wiec wiecie jak to wygląda, nie oszukujcie się, że je uchronicie przed "złem tego świata". |
Ja to się dziwie że nasza cywilizacja jeszcze istnieje... Tyle lat przeklinania na stadionach, deprawacji dzieci, młodzieży i kobiet a jednak jakoś dajemy radę. Coś niesamowitego. :)
Czy polska piłka nie spotyka większych problemów niż bluzgający kibice? Czy kibice są w ogóle problemem polskiej piłki? Może powiedzmy to sobie wprost, kibic jest problemem, wysyłaj nam pieniądze na konto (w przypadku Wisły przynieś nam do strefy kibica) i przeklinaj w parku, na mecz nie przychodź, nie wymagaj za bardzo od zawodników, i nie miej pretensji że się ośmieszamy w europie. Jeśli ktoś pisze że nie bierze dziecka na Wisłę bo by się nasłuchało wulgaryzmów to ja nie wiem na co liczy? Że teletubiś poprowadzi doping? Są mecze gdzie się bluzga, są gdzie jest kultura. Ja nie wiem jakie można mieć zastrzeżenia np do meczu Wisła- Ruch. Co my przekleliśmy, raz, dwa, trzy? No bez jaj panowie, bo to już nawet śmieszne nie jest, a zachowujecie się jak nastolatki gdy widzą Bibera. |
Dziękuję wszystkim za cenne i jakże głębokie rady dotyczące wychowania, jeśli będę miał jakieś wątpliwości w tym zakresie - nie omieszkam zapytać ;)
Chciałem jednak zauważyć, że temat nie służy temu zagadnieniu - tylko temu czy coś może mieć wpływ na frekwencję czy też nie. I proponuję się na tym temacie skupić. Podsumowując. Bluzgi mają wpływ na pewną część kibiców. Czy jest to duża część? Nie wiem, aczkolwiek znam takie przypadki. Czy można coś zrobić żeby je wyelimnować? Nie sądzę. Czy bluzgi to kluczowa sprawa jeśli chodzi o liczebność kibiców? Na pewno nie. pozdrawiam |
Tylko zadaj sobie pytanie czy na tą część kibiców wpływ mają rzeczywiste bluzgi które można usłyszeć na meczu, czy może większy wpływ ma na frekwencję takie a nie inne pisanie o kibicach, o tym co się na meczach dzieje przez "opiniotwórcze media".
Według mnie bluzgi odstraszą max 30% kibiców okazjonalnych, takie a nie inne przedstawianie sytuacji całą resztę. Weźmiesz dziecko i żonę na mecz, będzie ok, klimat dajmy na to zgodowy, Wisła- Śląsk. Przyjdziesz do teściowej i od progu, a po co ich na mecz brałeś, przecież to bydło, a co babcia pomyśli, jaki wy przykład dajecie, młody ze szkoły czy przedszkola przyniesie ....a, albo .... i będzie że na meczu się nasłuchał... |
Tyle lat chodziłem na mecze, były przekleństwa i wyrosłem (tak mi się wydaje) na normalnego człowieka. Nie mam problemów z psychiką przez to, że raz na dwa tygodnie na Ł3 kibice trochę pobluzgali (w tym i ja).
Naprawdę, stadion jest takim miejscem, gdzie można się 'wyżyć', wykrzyczeć te emocje, które zbierają się w nas przez szkołę/pracę/rodzinę itp. Chowanie w sobie tych emocji, agresji nie jest dobre. Wystarczy spojrzeć na kibiców w Anglii- co z tego, że u siebie zachowują się niby normalnie, ale jak wyjadą gdzieś zagranicę, to wyłania się z nich bydło, dają upust swoim emocjom, które w Anglii są tłamszone. Nie róbmy ze stadionu teatru. Najpierw race, potem przepisy, że trzeba siadać na krzesełkach (na szczęście dało radę na większości obiektów załatwić stanie w młynach), następnie zakaz palenia a teraz bluzgi. Co będzie następne? Zakaz głośnego śpiewania? Będzie stał ochroniarz z przyrządem do pomiaru hałasu i gdy będzie ponad 100 decybeli, to zarządzą ciszę? Bo jak wiadomo dłuższe przebywanie w hałasie ponad 90 decybeli jest szkodliwe. A widząc co się dzieje, to jestem w stanie uwierzyć w takie chore coś. Czy niektórzy tego nie widzą, że kibice zamykani są w 'kraty'? Mają coraz mniej praw, przez co zabija się styl kibicowania. A co do frekwencji- to czemu mimo bluzgów na Ł3 z meczu na mecz przychodziło coraz więcej ludzi na mecze i coraz ciężej jest dostać bilet na spotkanie (pisze o nowym stadionie)? Przecież wg teorii niektórych, powinno iść to w drugą stronę, czyli frekwencja powinna spadać. Nie tu jest problem. Kiedyś siano panikę, że na trybunach było niebezpiecznie- bo awantury itp. Teraz takich praktycznie nie ma, stadion to bardzo bezpieczne miejsce. A taka gazietka nie ma się do czego przyczepić, to czepia się coraz większych pierdół. |
Cytat:
Nikt nie będzie chciał iść na mecz na którym bluzgają, kradną, biją, mordują, a w najlepszym przypadku oplują na oczach rodziny (a jeszcze nie tak dawno taki był wydźwięk sporej części artykułów). To kolejny kamyczek do ogródka, choć również nie najważniejszy. Dla mnie dobra frekwencja to przede wszystkim: - bardzo dobre wyniki drużyny i chęć uczestnictwa w widowisku, które będzie "Klasowe" i skończy się wysokim zwycięstwem nad przeciwnikiem, - ew. bardzo mocny i atrakcyjnie medialnie przeciwnik - dobrze dobrane ceny biletów - komfort stadionu i wytworzenie świadomości, że jest to "modne" miejsce - przekonanie o bezpieczeństwie własnym i rodziny Prawda jest taka, że zagorzały kibic przyjdzie zawsze (powiedzmy że na Wiśle niech to będzie strzelam 10 000 kibiców). Widz który swoją masą zrobi frekwencje i doprowadzi do tych 20-23 tys. musi mieć do tego odpowiednią zachętę. pozdrawiam |
Ja tylko wspolczuje tym dzieciom ktore na stadiony chodza bo ich tam rodzice zaciagaja. Pewnie taki dizeciak wyrosnie na niezlego zabijake, pewnie juz Ci 10 latkowie trzesa szkolami i ucza wszystkich bluznic.
Reasumujac, W przychodzeniu na mecze Polakom przeszkadza atmosfera zadym na stadionach z lat 90-tych, bluzgi na stadionach, zła pogoda, ceny biletów, poziom sportowy. Ale... No własnie jest pewne ale, ale jak przychodzi mecz z Legia czy inna Barcelona to nagle nikomu nie przeszkadza ze jest -5 stopni, ze moze padac, ze w sobote ponoc pracuje wiec nie zawsze moze byc na meczu, ze bilety sa w .... drogie, ze na stadionach jest niebezpiecznie, ze beda bluzgi jak to na meczu Wisła-Legia czy innych Lech-Legia, ze ten hit ligi to taki sam hit jak kazdy inny mecz ze słowa GW na ten jeden dzien staja sie mitem, ze z Barcelona bilety sa naprawde drogie a do tego termin meczu w srodku tyg jest zły, ze bilety u konikow sa 2 razy drozsze. Mamy spoleczenstwo (w wiekszosci) jebanych lanserow, ludzi sukcesu, nygusow. Warto byc na fajnym wydarzeniu, warto sie pokazac na Legii na Barcie bo to jest przeciez prestiz, do tego jeszcze sweet fotka z młyna i jestem cool do kolejnego meczu. Mamy w spoleczenstwie duzo pojebancow i z tym sie trzeba liczyc, teraz sie zyje wygodnie, nikt nie bedzie sie meczyl zeby co tydzien jechac na mecz bo i po co jak jest Canal+ Sport, nikt nie bedzie wydawal na karnet 190 zl bo to za drogo ale juz od konika kupic 3 razy bilet na Legie, Amice i Cracovie to czemu nie, i co tam ze wyjdzie 200 zł. To jest wlasnie glowny problem naszych stadionow ze mamy spoleczenstwo ciot ktore juz nie chce grac w pilke tylko woli posiedziec na naszej klasie i poplotkowac na czacie. Nikomu sie juz nie chce wysilac, poswiecic dla jakiejs idei. Mamy zbyt niskie temperamenty i nie potrafimy sie dobrze bawic. Jest nas 40 mln ale taka Grecja czy Serbia bija nas na glowe zywiolowoscia mlynow. Tam mieszka mniej ludzi ale potrafia w dobrych liczbach pokazac sie na stadionie a w mlynie bawi sie kazdy a nie tylko polowa młynu. I to jest wlasnie problem zapelnienia stadionow a nie szukanie sobie problemow zastepczych typu pogoda, renoma rywala, bluzgi, cena (ok tutaj wiadomo jaka jest sytuacja w Polsce ale patrzac na liczbe ludnosci w Polsce to 30 tys osob powinno byc tak zakochanych w klubie ze 30 tys publiki na meczu powinno sie zebrac). |
Cytat:
Więc to nie bluzgi są problemem, bo gdyby rzeczywiście były, to ludzie nie zabijaliby się o bilety na takie hitowe mecze. |
Wlasnie dochodzimy do najwiekszego paradoksu ze na meczach na ktorych sa bluzgi jest najwiecej kibicow:D
Wogole mi sie wydaje ze temat bluzgow to jakas podpucha GW i najlepiej zakonczmy ten temat bo to jakas parodia jest i nie chce mi sie wierzyc ze dyskutujemy na taki temat. |
Swoją nagonką jednak efekt osiągnęli. No cóż jako karnetowicz chyba sobie daruję ten mecz.
http://legia.net/wiadomosci,40577-le...zamknieta.html |
Cytat:
Cytat:
My też zapewne będziemy mieć zamknięta trybunę po derbach. |
Ja nie wiem czemu kluby daja tak sobie w twarz pluc tej komisji ligi. Kary z dupy wziete, raz za bluzgi placisz 3 tys, inny placi 10 tysiecy, jedni maja kare za race 5 tysiecy innym sie zamyka trybuny i daje kare 15 tys. To chyba wyglada tak. Kibice Legii zlamali przepisy w niedziele wiec zbiera sie Komisja Ligi i LOSUJE kare. Maja wypisanych na kartkach kilkanascie rodzajow kar i akurat teraz im sie wylosowalo zamkniecie trybuny i 15 tys zl kary.
I tak prawde mowiac te kary, to plucie nam w twarz pokazuje jak kluby maj fanatykow w dupie. Ok było przewinienie, rozumiem to ale te wszystkie kary sa tak z dupy wziete, zero logiki jest w przyznawaniu ich. Raz za bluzgi sa 3 tysiace, raz 5 czy 10 tys. Kluby powinny walczyc o swoich kibicow no ale w sumie to z pozytkiem dla klubow jak sie wytepi fanatyzm na stadionach to bedzie wiecej miejsca dla bogatych klientow, nie bedzie mlynow czyli sektorow na ktore sa najnizsze ceny a i wiecej sie zarobi na sprzedazy kielbasek. Niestety taka jest prawda PS Cytat:
|
W POZnaniu nie przerwano meczy bodajże.
Ale i tak trudno zrozumieć decyzje szanownej komisji (zsynchronizowany ukłon). Pewnie surowość kary jest proporcjonalna do kaca. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:50. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl