Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Kibicowanie na polskich stadionach (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4803)

Ela 09.03.2011 15:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1061978)
http://legionisci.com/news/41765_Del...szej_kary.html

Panowie ręce opadają flaga "ukochane miasto Lwów" nie związana z meczem...
masakra!! Co za debil!!

Poza tym ślepy.
Tak nie było żadnej flagi " Ukochane miasto lwów" tylko flaga " Wilno - Lwów", o ktorej już pisałam w innm temacie.
GW podchwyciło. Tak się rodzą legendy.
Kłamstwo powtarzane odpowiednią ilość razy staje się prawdą :]

Cytat:

Co Do GW... Jeśli wszystkie grupy i organizacje kibicowskie nie połączą sił, i wspólnie z klubami nie zawiążą jakiejs akcji przeciw tym po.......eńcom z GW to się wkońcu okaże, że faktycznie zakażą nam nawet spiewać, nie mówiac o oprawach flagach i staniu na meczu...

Jeszcze jest jedna sprawa: Byla kiedys taka akcja ostrzegawcza zwiazana z zamykaniem trybun za race, że kibice opuszczali młyn w 35 minucie do konca przerwy... Jeśli dalej chcą takie coś praktykować za pare petard i rac, to może wartoby do niej wrócić, i pokazać debilom, że jak chcą sobie zamykać trybuny, to niech to robią, tylko niech nie płaczą potem, jak zrobią się one puste. Dla mnie to jest debilizm...
Tekst a propos " połączenia sił " :

Cytat:

Bracia kibice z całej Polski! K...a, czytajcie i bijcie na alarm! To jest, k...a, skandal! Żeby, k...a, włoska, ped...a, k...a, policja skazywała prawdziwego kibica na trzy lata puchy! Pikniki pierd...e, k...a ich w d...ę wyjeb...a mać! Ja p...ę, k...a, jak w ogóle można, k...a, wpier...ć za kraty za coś takiego! To się, k...a w ch...u nie mieści! Ped...y jeb...e! Włoskie p...y! Za kilka rac, k...a! Przecież gdyby, k...a nie te race, to ta pierd...a piłka już by dawno w p...u poszła!
K...a, wszyscy na najbliższych meczach wywieszają, k...a, płachty :„Ivan, pozdrowienia do więzienia”. I nie ma, k...a, że się ktoś wyłamuje. I, k...a, śpiewamy na wszystkich stadionach! „Ivan, jesteśmy z Tobą!”, A jak, k...a, jakiś ch...j, k...a, nie będzie śpiewał, to mu, k...a, masowanie pier...o ryja zrobić! Niech, k...a, pikniki widzą, że, k...a, kibicowska brać, k...a, żyje.
K...a! Futbol to my!
http://ligoblog.blox.pl/2011/03/Ka-w...icja-jeba.html

Są na bieżąco :lol:

regan 09.03.2011 21:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1062286)
Nie wiem, czy istnieje wolna wola. Poza tym istnienie świadomości nie determinuje jej istnienia. Tak, czy inaczej odnoszę się do faktów, a faktem jest, że pewni ludzie nie zmienią swojego zachowania, skoro nie potrafią zrozumieć kilku zdań we własnym języku. Jak nie lubię wybiórczej, to jednak inaczej interpretuję pojawiające się ostatnio artykuły. To, że dziennikarzyna szuka sensacji to jedna sprawa. Nie znaczy to jednak, że w tym całym potoku słów nie ma poruszonych słusznych kwestii. A co jest słuszne? To, że kibic powinien wspierać własną drużynę, niż koncentrować się na drugiej. Faktem jest, że rzucanie łaciną na stadionie klubowi nie pomaga. Później się dziwić, że stadiony w Polsce nie są zapełnione. Pomijając już kwestię tego, że pewni ludzie wrzucają przywiązanie do klubu do składowej progowej w swym światopoglądzie, warto podkreślić to, iż im najzwyczajniej nie zależy na poziomie funkcjonowania klubu. Stanowi to coś w rodzaju "szerzenia wiary chrześcijańskiej mieczem", co samo w sobie jest działaniem sprzecznym.

Dziwne, że w innych krajach, bluzgi nie przeszkadzaja w przychodzeniu ludziom na mecz, tylko u nas. Dla mnie to zwykle .......enie i zaciemnianie prawdy o słabej frekwencji...
Koncentrowanie się innej ekipie to tez element zycia kibicowskiego... po to się też przychodzi na mecze... dla rywalizacji, adrenaliny, czy poczucia odrębności... Dla tego mamy słabą frekwencje na meczach, bo za mało ludzi w Polsce to "czuje" Za słabą mamy lige, za cienką otoczke i piłkarzy, żeby klientów przyciągać na mecze... Ja mam nadzieje, że to nigdy nie nastąpi i że na mecze zawsze będa chodzic Troglodyci, dla ktorych piłka to element życia 24/7 a nie lans na stadionie, bo pilkarze dobrzy , a jak słabi to ich nie ma.
Jeszcze raz. Na mecze maja chodzić kibice... choćby 13 tys na 30 tysieczniku... Nie banda lanserów którzy pojawili sie na Legii a Ruch po.......ili, bo już nie było medialnie

orzeu 09.03.2011 21:51

Chyba zapomnieliscie obaj ze mowicie o meczu na ktorym stadion byl pelny.

dj_ibutti 09.03.2011 22:02

Sprawa jest pewnie bardzo prosta: GW płacą za wierszówkę. Delegat pewnie ma procent o zasądzonych kar. Inaczej tego nie zrozumiem. W Wybiórczej chyba ich uczą: jak nie rozumieć tekstu, doszukiwać się wszędzie podstępu i jak pobić rekord w ilości hipokryzji płynącej z wersu. Nie ogarniam , jak można być takimi idiotami.

Mareq 09.03.2011 22:20

Żadne bluzgi nie mają nic wspólnego z frekwencją na stadionach , tylko jak już coś , to ten zupełnie oderwany od rzeczywistości świat trybun , wykreowany przez chorych ludzi z wyborczej i mediów podobnie podchodzących do tematu.

farciarz 10.03.2011 00:39

Na ostatnim meczu z Ruchem pozdrowienia dostał jeden GóWniany dziennikarzyna;p

SkMk 10.03.2011 08:34

A ja jestem pewny, że gdyby na polskich stadionach panował klimat taki jak na Livorno, cz St. Pauli to GW pisałaby o kibicach w takim stylu jak Korwin-Mikke ("dobrze, że mamy jeszcze taką młodzież)

studio 10.03.2011 12:11

Raindog Ty chyba jakos urwany z choinki jestes:) Dla ludzi ktorzy nie chodza na mecze nie licza sie bluzgi ale poziom sportowy. To wyniki dyktuja frekwencje i medialnosc a nie to czy leca k czy ch. Chyba ze masz tak wrazliwe ucho jak cieple kluchy z GoWna.

Szczerze nie znam nikogo ze swojego otoczenia ktory nie idzie na mecz bo tam bluzgi lataja ale znam wielu ktorzy nie ida bo nie beda tej miernoty ogladac.

orzeu 10.03.2011 12:23

studio skoro juz zdecydowales sie uczestniczyc w tym forum to mam prosbe, nie wybieraj sobie do komentowania postow, ze tak to ujme, "wyjatkowych w swej tresci" tylko polemizuj z ludzmi ktorzy stanowia wiekszosc w kibicowskim swiecie. Inaczej wychodzi na to ze chce ci sie gadac tylko z niekumatymi bo tak jest latwiej.

studio 10.03.2011 13:07

Z ta wiekszoscia w miare sie zgadzam, wiec nie ma sensu pisac" tak zgadzam sie, masz racje" bo to post nic nie wnosi, wole polemizowac z tymi ktorzy:

a) nie maja racji
b) nie maja racji
c) nie maja racji
d) sa zaklamani przez GoWno i nie maja racji:)

regan 10.03.2011 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1062333)
Ok, to Twoje zdanie. Tylko nie pisz nigdy, że zależy Ci na klubie. Przynajmniej Ty przyznałeś się, że głównie chodzi Ci o: "dla rywalizacji, adrenaliny, czy poczucia odrębności...". To, że największy przychód z biletów jest na trybunie dla pikników już Cię nie obchodzi.
Nie będę się wykłócał, bo dla mnie klub to rozrywka. Denerwuje mnie tylko to, że niektórzy się spinają, a są hipokrytami.

Do Mareq: tak, czy inaczej media mają pożywkę i wielu ludzi, którzy nie byli na meczu, ma przekonanie, że to nie widowisko, lecz zwykła zbiórka hołoty. Tacy ludzie są szczególnie ważni dla poprawnego funkcjonowania klubu, a jednak zraża się ich do kibicowania, zanim jeszcze zaczną.


BTW: Dla mnie bezsensowne jest wyzywanie kogoś kogo nie znam. Sama łacina mi nie przeszkadza - ot po prostu ktoś ma ze sobą problem.

Acha... to wynik piątkwoej frekwencji to moja wina... Jasne mi nie żależy... Twoi "klienci" dali dupy, bo mają Wisłe w dupie... Klub ma miec kibiców wiernych, bo jak będzie wyglądało to tak, że jak idziemy na mistrza po 5 mocnych wzmocnieniach, a ludziom "od sukcesu" dupy sie nie chce ruszyć na stadion, to ja sobie nie wyobrażam sezonu w którym drużynie nie będzie szło... Przykład (8 miejsce). Powiem jeszcze raz. Klub chcąc mieć dobtry PR, wysoką frekwencje musi sciagać na stadion tylko... KIBICÓW WISŁY!! Czy to będą pikniki czy kibice żywiołowi, mają to być kibice Wisły, a nie tak jak to ostatnio marketing sobie wymyślił, że naściąga jakiś brzydko mówiąc ludzi przypadku na Legie, pokaże ze fajnie i będą łudzić się, ze oni pokochają Wisłe... Nie widziałem tej "miłości" na Ruchu... Jasne, że nowych trzeba zajawiać, ale nie można robić takich rzeczy, ze stali karnetowcy nie mają np. zniżek na karnety. Stadion będzie duży, a w historii pamiętamy i to tej siegającej nawet kilka lat wstecz, że frekwecje na poziomie ok 20 tys mozemy zrobić bez problemu nawet na cienkim stadionie, tylko wystarczy troche z cenami zjechać. Ja już nie mówie o sprzedarzy internetowej, czy nowoczesnym stadionie, bo to dodatkowo kilka tysięcy ludzi więcej.

O kibiców swoich trzeba dbać zwłaszcza młodych... Dlatego bardzo podoba mi się inicjatywa Belfasta. Jest to najlepsze co można zrobić dla ruchu kibicowskiego i mam nadzieje, że tego typu akcja będzie teraz tradycją!!

BTW. Ty nie wyzywasz kogoś kogo nie znasz, tylko manifestujesz swoje poglądy... Tuska czy innych polityków też nie znasz a także masz o nich pewnie "jakieś zdanie" tak samo o wszystkim co cie otacza... Dla ludzi którzy nie czują tego sportu zawsze znajdzie się jakaś wymówka zeby nie isc na mecz i znam to z własnej autopsji i innych opowieści. Znam ludzi ktorzy tak mocno, zarzekali się ze na meczach jest niebezpiecznie, że cos tam... Jak zdołało sie przekonać ze tak nie jest, to słyszałem setki innych wymówek... Poprostu prawda jest taka, że jak bycie na stadionie ludzi nie kręci, to oni nie będą chocić, chocby tam nawet stewardessy roznosiły darmowe zarcie i piwo...

TeeS 10.03.2011 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez studio (Post 1062398)

Szczerze nie znam nikogo ze swojego otoczenia ktory nie idzie na mecz bo tam bluzgi lataja ale znam wielu ktorzy nie ida bo nie beda tej miernoty ogladac.

A ja znam i to sporo osób, które idą na mecz same, zamiast zabrać z sobą żonę i dziecko (między innymi ja się do tej grupy zaliczam).

Powiecie, że baba i dzieciak to kibice - pikniki. Ale frekwencję robią właśnie w dużej części takie pikniki i jeśli miałbym wybór - połowa stadionu pusta albo 50/50 fanatycznych i pikników - to wybieram to drugie rozwiązanie.

Tak że nie ma co się przekonywać, że bluzgi nie mają wpływu na widownię - bo mają. Mniejszy lub większy.

pozdrawiam

studio 10.03.2011 14:47

Rozumiem ze w tv glos macie wylaczony, sciany konkretnie wygluszone a dziecko do szkoly chodzi z nausznikami? :) Z reszta ile tych przeklenstw pada na stadionie? Procz "k***" po zepsutej akcji?

Znalazles sobie wymowke by rodziny nie zabierac na mecz a nie konkretny powod:)

TeeS 10.03.2011 15:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez studio (Post 1062491)
Rozumiem ze w tv glos macie wylaczony, sciany konkretnie wygluszone a dziecko do szkoly chodzi z nausznikami? :) Z reszta ile tych przeklenstw pada na stadionie? Procz "k***" po zepsutej akcji?

Znalazles sobie wymowke by rodziny nie zabierac na mecz a nie konkretny powod:)


Na to, że klną na ulicy wpływu nie mam. Nad tym co leci w tv mam pełną kontrolę. Podobnie nad tym, czy mały (3 l.) będzie chodził na mecz czy nie i czego się tam będzie uczył.
I czy Ci się to podoba czy nie, ani ja (ani sporo moich znajomych) nie zabierze na mecz (szczególnie) małych dzieci, a przy okazji swoich żon czy dziewczyn (bo ktoś się dzieckiem musi zajmować ;). Taki jest fakt.

Bynajmniej nie domagam się tutaj, żeby na stadionie było jak w operze i przeciwników witały oklaski. Nie mam zamiaru postulować zmian, bo wiem, że nic to nie da. Stwierdziłem tylko, że wulgaryzmy mają jakiś tam wpływ na liczbę widowni.

pozdrawiam

Odin 10.03.2011 15:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TeeS (Post 1062503)
Na to, że klną na ulicy wpływu nie mam. Nad tym co leci w tv mam pełną kontrolę. Podobnie nad tym, czy mały (3 l.) będzie chodził na mecz czy nie i czego się tam będzie uczył.
I czy Ci się to podoba czy nie, ani ja (ani sporo moich znajomych) nie zabierze na mecz (szczególnie) małych dzieci, a przy okazji swoich żon czy dziewczyn (bo ktoś się dzieckiem musi zajmować ;). Taki jest fakt.

Bynajmniej nie domagam się tutaj, żeby na stadionie było jak w operze i przeciwników witały oklaski. Nie mam zamiaru postulować zmian, bo wiem, że nic to nie da. Stwierdziłem tylko, że wulgaryzmy mają jakiś tam wpływ na liczbę widowni.

pozdrawiam

Proponuje nie wysyłać dziecka do szkoły

regan 10.03.2011 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TeeS (Post 1062477)
A ja znam i to sporo osób, które idą na mecz same, zamiast zabrać z sobą żonę i dziecko (między innymi ja się do tej grupy zaliczam).

Powiecie, że baba i dzieciak to kibice - pikniki. Ale frekwencję robią właśnie w dużej części takie pikniki i jeśli miałbym wybór - połowa stadionu pusta albo 50/50 fanatycznych i pikników - to wybieram to drugie rozwiązanie.

Tak że nie ma co się przekonywać, że bluzgi nie mają wpływu na widownię - bo mają. Mniejszy lub większy.

pozdrawiam

Dziwne, że na Legie (mecz który po derbach obfituje w najwiekszą ilość bluzgów) zainteresowanie biletami zawsze przekracza kilkakrotnie pojemność stadionu... Wtedy bluzgi wpływu nie mają? Pikniki wkładają sobie stopery do uszu, żeby nie słyszeć?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Odin (Post 1062512)
Proponuje nie wysyłać dziecka do szkoły

Najlepiej to niech zamknie rodzine w łazience... ależ nie... sąsiad robiacy awantury będzie bluzgał i tak usłyszą przez ściany... będzie trauma :-/

crazykaro 10.03.2011 15:51

Jest jednak róznica pomiędzy przekleństami rzucanymi w wiatr prez pojkedyncze osoby a rzucaniem w kogoś bluzgów przez całą trybunę. Wiadmo że ludzie prezklinają i będą przeklinać ale niekoniecznie przez pół meczu, w zorganizowanej grupie i jeszcze wyzywając konkretne osoby kluby etc.
Ponadto jest róznica pomiedzy: "Wygramy wygramy wygramy... ku... pokonamy" a " Lidera mamy za ch... go nie oddamy". W drugim przypadku przeklinasz ale nikogo nie obrażasz. Jestesmy ludzmi to się szanujmy. Co więcej widomo że nikt nie wezmie dzieci na mecz gdzie "kibice" przez pół meczu zajmują sie obrażaniem innej drużyny bo tak się sami wychowali. Jest róznica jak dziecko raz czy dwa razy słyszy przekleństwo a jak słucha go naokrągło. jednak dzieci mają tendencję do nasladowania innych. I tu nie chodzi o jakąs traume dziecka tylko o wychowanie. Jak chcesz wychować dziecko które będzie bluzgało ci wdomu to zabieraj go na mecz a możesz liczyc na pozytywne efekty

regan 10.03.2011 16:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro (Post 1062521)
Jest jednak róznica pomiędzy przekleństami rzucanymi w wiatr prez pojkedyncze osoby a rzucaniem w kogoś bluzgów przez całą trybunę. Wiadmo że ludzie prezklinają i będą przeklinać ale niekoniecznie przez pół meczu, w zorganizowanej grupie i jeszcze wyzywając konkretne osoby kluby etc.
Ponadto jest róznica pomiedzy: "Wygramy wygramy wygramy... ku... pokonamy" a " Lidera mamy za ch... go nie oddamy". W drugim przypadku przeklinasz ale nikogo nie obrażasz. Jestesmy ludzmi to się szanujmy. Co więcej widomo że nikt nie wezmie dzieci na mecz gdzie "kibice" przez pół meczu zajmują sie obrażaniem innej drużyny bo tak się sami wychowali. Jest róznica jak dziecko raz czy dwa razy słyszy przekleństwo a jak słucha go naokrągło. jednak dzieci mają tendencję do nasladowania innych. I tu nie chodzi o jakąs traume dziecka tylko o wychowanie. Jak chcesz wychować dziecko które będzie bluzgało ci wdomu to zabieraj go na mecz a możesz liczyc na pozytywne efekty

1.No właśnie. Oby nigdy u nas na R22 nie było sytuacji, że przez pół meczu będziemy wyzywać przeciwników. Do tej pory tego nie było i niech to nie nastąpi... Bluzgi bluzgami, ale kompleksy są jeszcze gorsze

2.Jak ktoś nie potrafi wychowywać dzieci, czy mieć na nie wpływu, to nie zabieranie go na mecz nic nie pomoże... uwierz mi... To samo a nawet gorsze rzeczy usłyszy od kolegów w szkole na ulicy i w innych miejscach... Nie będe tutaj wykładał teorii nt wychowania dzieci, ale sami byliście dziećmi wiec wiecie jak to wygląda, nie oszukujcie się, że je uchronicie przed "złem tego świata".

MatMario 10.03.2011 16:32

Ja to się dziwie że nasza cywilizacja jeszcze istnieje... Tyle lat przeklinania na stadionach, deprawacji dzieci, młodzieży i kobiet a jednak jakoś dajemy radę. Coś niesamowitego. :)

Czy polska piłka nie spotyka większych problemów niż bluzgający kibice? Czy kibice są w ogóle problemem polskiej piłki? Może powiedzmy to sobie wprost, kibic jest problemem, wysyłaj nam pieniądze na konto (w przypadku Wisły przynieś nam do strefy kibica) i przeklinaj w parku, na mecz nie przychodź, nie wymagaj za bardzo od zawodników, i nie miej pretensji że się ośmieszamy w europie.

Jeśli ktoś pisze że nie bierze dziecka na Wisłę bo by się nasłuchało wulgaryzmów to ja nie wiem na co liczy? Że teletubiś poprowadzi doping? Są mecze gdzie się bluzga, są gdzie jest kultura. Ja nie wiem jakie można mieć zastrzeżenia np do meczu Wisła- Ruch. Co my przekleliśmy, raz, dwa, trzy? No bez jaj panowie, bo to już nawet śmieszne nie jest, a zachowujecie się jak nastolatki gdy widzą Bibera.

TeeS 10.03.2011 16:48

Dziękuję wszystkim za cenne i jakże głębokie rady dotyczące wychowania, jeśli będę miał jakieś wątpliwości w tym zakresie - nie omieszkam zapytać ;)

Chciałem jednak zauważyć, że temat nie służy temu zagadnieniu - tylko temu czy coś może mieć wpływ na frekwencję czy też nie. I proponuję się na tym temacie skupić.

Podsumowując. Bluzgi mają wpływ na pewną część kibiców. Czy jest to duża część? Nie wiem, aczkolwiek znam takie przypadki. Czy można coś zrobić żeby je wyelimnować? Nie sądzę.
Czy bluzgi to kluczowa sprawa jeśli chodzi o liczebność kibiców? Na pewno nie.

pozdrawiam

MatMario 10.03.2011 16:57

Tylko zadaj sobie pytanie czy na tą część kibiców wpływ mają rzeczywiste bluzgi które można usłyszeć na meczu, czy może większy wpływ ma na frekwencję takie a nie inne pisanie o kibicach, o tym co się na meczach dzieje przez "opiniotwórcze media".

Według mnie bluzgi odstraszą max 30% kibiców okazjonalnych, takie a nie inne przedstawianie sytuacji całą resztę.

Weźmiesz dziecko i żonę na mecz, będzie ok, klimat dajmy na to zgodowy, Wisła- Śląsk. Przyjdziesz do teściowej i od progu, a po co ich na mecz brałeś, przecież to bydło, a co babcia pomyśli, jaki wy przykład dajecie, młody ze szkoły czy przedszkola przyniesie ....a, albo .... i będzie że na meczu się nasłuchał...

ToTylkoJa 10.03.2011 17:07

Tyle lat chodziłem na mecze, były przekleństwa i wyrosłem (tak mi się wydaje) na normalnego człowieka. Nie mam problemów z psychiką przez to, że raz na dwa tygodnie na Ł3 kibice trochę pobluzgali (w tym i ja).

Naprawdę, stadion jest takim miejscem, gdzie można się 'wyżyć', wykrzyczeć te emocje, które zbierają się w nas przez szkołę/pracę/rodzinę itp. Chowanie w sobie tych emocji, agresji nie jest dobre. Wystarczy spojrzeć na kibiców w Anglii- co z tego, że u siebie zachowują się niby normalnie, ale jak wyjadą gdzieś zagranicę, to wyłania się z nich bydło, dają upust swoim emocjom, które w Anglii są tłamszone.

Nie róbmy ze stadionu teatru. Najpierw race, potem przepisy, że trzeba siadać na krzesełkach (na szczęście dało radę na większości obiektów załatwić stanie w młynach), następnie zakaz palenia a teraz bluzgi. Co będzie następne? Zakaz głośnego śpiewania? Będzie stał ochroniarz z przyrządem do pomiaru hałasu i gdy będzie ponad 100 decybeli, to zarządzą ciszę? Bo jak wiadomo dłuższe przebywanie w hałasie ponad 90 decybeli jest szkodliwe. A widząc co się dzieje, to jestem w stanie uwierzyć w takie chore coś.

Czy niektórzy tego nie widzą, że kibice zamykani są w 'kraty'? Mają coraz mniej praw, przez co zabija się styl kibicowania.

A co do frekwencji- to czemu mimo bluzgów na Ł3 z meczu na mecz przychodziło coraz więcej ludzi na mecze i coraz ciężej jest dostać bilet na spotkanie (pisze o nowym stadionie)? Przecież wg teorii niektórych, powinno iść to w drugą stronę, czyli frekwencja powinna spadać. Nie tu jest problem. Kiedyś siano panikę, że na trybunach było niebezpiecznie- bo awantury itp. Teraz takich praktycznie nie ma, stadion to bardzo bezpieczne miejsce. A taka gazietka nie ma się do czego przyczepić, to czepia się coraz większych pierdół.

TeeS 10.03.2011 17:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1062555)
Tylko zadaj sobie pytanie czy na tą część kibiców wpływ mają rzeczywiste bluzgi które można usłyszeć na meczu, czy może większy wpływ ma na frekwencję takie a nie inne pisanie o kibicach, o tym co się na meczach dzieje przez "opiniotwórcze media".

Według mnie bluzgi odstraszą max 30% kibiców okazjonalnych, takie a nie inne przedstawianie sytuacji całą resztę.

Oczywiście nieprzychylne artykuły w mediach "działają" na potencjalną frekwencję i zniechęcają potencjalnych widzów.
Nikt nie będzie chciał iść na mecz na którym bluzgają, kradną, biją, mordują, a w najlepszym przypadku oplują na oczach rodziny (a jeszcze nie tak dawno taki był wydźwięk sporej części artykułów).

To kolejny kamyczek do ogródka, choć również nie najważniejszy.

Dla mnie dobra frekwencja to przede wszystkim:
- bardzo dobre wyniki drużyny i chęć uczestnictwa w widowisku, które będzie "Klasowe" i skończy się wysokim zwycięstwem nad przeciwnikiem,
- ew. bardzo mocny i atrakcyjnie medialnie przeciwnik
- dobrze dobrane ceny biletów
- komfort stadionu i wytworzenie świadomości, że jest to "modne" miejsce
- przekonanie o bezpieczeństwie własnym i rodziny

Prawda jest taka, że zagorzały kibic przyjdzie zawsze (powiedzmy że na Wiśle niech to będzie strzelam 10 000 kibiców). Widz który swoją masą zrobi frekwencje i doprowadzi do tych 20-23 tys. musi mieć do tego odpowiednią zachętę.

pozdrawiam

Jaroo1 10.03.2011 17:21

Ja tylko wspolczuje tym dzieciom ktore na stadiony chodza bo ich tam rodzice zaciagaja. Pewnie taki dizeciak wyrosnie na niezlego zabijake, pewnie juz Ci 10 latkowie trzesa szkolami i ucza wszystkich bluznic.

Reasumujac, W przychodzeniu na mecze Polakom przeszkadza atmosfera zadym na stadionach z lat 90-tych, bluzgi na stadionach, zła pogoda, ceny biletów, poziom sportowy. Ale...
No własnie jest pewne ale, ale jak przychodzi mecz z Legia czy inna Barcelona to nagle nikomu nie przeszkadza ze jest -5 stopni, ze moze padac, ze w sobote ponoc pracuje wiec nie zawsze moze byc na meczu, ze bilety sa w .... drogie, ze na stadionach jest niebezpiecznie, ze beda bluzgi jak to na meczu Wisła-Legia czy innych Lech-Legia, ze ten hit ligi to taki sam hit jak kazdy inny mecz ze słowa GW na ten jeden dzien staja sie mitem, ze z Barcelona bilety sa naprawde drogie a do tego termin meczu w srodku tyg jest zły, ze bilety u konikow sa 2 razy drozsze.
Mamy spoleczenstwo (w wiekszosci) jebanych lanserow, ludzi sukcesu, nygusow. Warto byc na fajnym wydarzeniu, warto sie pokazac na Legii na Barcie bo to jest przeciez prestiz, do tego jeszcze sweet fotka z młyna i jestem cool do kolejnego meczu. Mamy w spoleczenstwie duzo pojebancow i z tym sie trzeba liczyc, teraz sie zyje wygodnie, nikt nie bedzie sie meczyl zeby co tydzien jechac na mecz bo i po co jak jest Canal+ Sport, nikt nie bedzie wydawal na karnet 190 zl bo to za drogo ale juz od konika kupic 3 razy bilet na Legie, Amice i Cracovie to czemu nie, i co tam ze wyjdzie 200 zł.
To jest wlasnie glowny problem naszych stadionow ze mamy spoleczenstwo ciot ktore juz nie chce grac w pilke tylko woli posiedziec na naszej klasie i poplotkowac na czacie. Nikomu sie juz nie chce wysilac, poswiecic dla jakiejs idei. Mamy zbyt niskie temperamenty i nie potrafimy sie dobrze bawic. Jest nas 40 mln ale taka Grecja czy Serbia bija nas na glowe zywiolowoscia mlynow. Tam mieszka mniej ludzi ale potrafia w dobrych liczbach pokazac sie na stadionie a w mlynie bawi sie kazdy a nie tylko polowa młynu. I to jest wlasnie problem zapelnienia stadionow a nie szukanie sobie problemow zastepczych typu pogoda, renoma rywala, bluzgi, cena (ok tutaj wiadomo jaka jest sytuacja w Polsce ale patrzac na liczbe ludnosci w Polsce to 30 tys osob powinno byc tak zakochanych w klubie ze 30 tys publiki na meczu powinno sie zebrac).

ToTylkoJa 10.03.2011 17:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1062564)

Reasumujac, W przychodzeniu na mecze Polakom przeszkadza atmosfera zadym na stadionach z lat 90-tych, bluzgi na stadionach, zła pogoda, ceny biletów, poziom sportowy. Ale...
No własnie jest pewne ale, ale jak przychodzi mecz z Legia czy inna Barcelona to nagle nikomu nie przeszkadza ze jest -5 stopni, ze moze padac, ze w sobote ponoc pracuje wiec nie zawsze moze byc na meczu, ze bilety sa w .... drogie, ze na stadionach jest niebezpiecznie, ze beda bluzgi jak to na meczu Wisła-Legia czy innych Lech-Legia

i to jest najlepsza puenta. Bo jak wiadomo nie od dziś, na takich meczach jak Legia-Wisła, Legia-Lech, Wisła Lech czy derbach miasta JEST NAJWIĘCEJ BLUZGÓW (na pewno więcej niż na meczu z jakąś Odrą Wodzisław).
Więc to nie bluzgi są problemem, bo gdyby rzeczywiście były, to ludzie nie zabijaliby się o bilety na takie hitowe mecze.

studio 10.03.2011 17:52

Wlasnie dochodzimy do najwiekszego paradoksu ze na meczach na ktorych sa bluzgi jest najwiecej kibicow:D

Wogole mi sie wydaje ze temat bluzgow to jakas podpucha GW i najlepiej zakonczmy ten temat bo to jakas parodia jest i nie chce mi sie wierzyc ze dyskutujemy na taki temat.

emj10 10.03.2011 17:57

Swoją nagonką jednak efekt osiągnęli. No cóż jako karnetowicz chyba sobie daruję ten mecz.
http://legia.net/wiadomosci,40577-le...zamknieta.html

dynek.pl 10.03.2011 20:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1062583)
Swoją nagonką jednak efekt osiągnęli. No cóż jako karnetowicz chyba sobie daruję ten mecz.
http://legia.net/wiadomosci,40577-le...zamknieta.html

Cytat:

Biorąc pod uwagę konsekwencję orzeczenia Komisji Ligi faktyczna kara dla Legii to kilkaset tysięcy złotych. Takiego orzeczenia w historii naszej ligi jeszcze nie było. To pierwsze tego typu zdarzenie na naszym stadionie i nie rozumiemy surowości tej kary. W podobnych przypadkach inne kluby karane były jedynie karami finansowymi. Najwyższa z nich w tym sezonie wynosiła 30 tysięcy złotych.
Cała żyleta płacze - nie rozumiem tego tekstu - przeciez wiele klubów juz mialo zamykane trybuny, a poza tym można sie bylo tego spodziewać.
My też zapewne będziemy mieć zamknięta trybunę po derbach.

Jaroo1 10.03.2011 21:08

Ja nie wiem czemu kluby daja tak sobie w twarz pluc tej komisji ligi. Kary z dupy wziete, raz za bluzgi placisz 3 tys, inny placi 10 tysiecy, jedni maja kare za race 5 tysiecy innym sie zamyka trybuny i daje kare 15 tys. To chyba wyglada tak. Kibice Legii zlamali przepisy w niedziele wiec zbiera sie Komisja Ligi i LOSUJE kare. Maja wypisanych na kartkach kilkanascie rodzajow kar i akurat teraz im sie wylosowalo zamkniecie trybuny i 15 tys zl kary.
I tak prawde mowiac te kary, to plucie nam w twarz pokazuje jak kluby maj fanatykow w dupie. Ok było przewinienie, rozumiem to ale te wszystkie kary sa tak z dupy wziete, zero logiki jest w przyznawaniu ich. Raz za bluzgi sa 3 tysiace, raz 5 czy 10 tys. Kluby powinny walczyc o swoich kibicow no ale w sumie to z pozytkiem dla klubow jak sie wytepi fanatyzm na stadionach to bedzie wiecej miejsca dla bogatych klientow, nie bedzie mlynow czyli sektorow na ktore sa najnizsze ceny a i wiecej sie zarobi na sprzedazy kielbasek. Niestety taka jest prawda

PS
Cytat:

Cała żyleta płacze - nie rozumiem tego tekstu - przeciez wiele klubów juz mialo zamykane trybuny, a poza tym można sie bylo tego spodziewać.
A w Poznaniu po meczu z nami zapomnieli zamknac ;/ -tak apropo logiki przyznawania kar

murray 10.03.2011 21:16

W POZnaniu nie przerwano meczy bodajże.
Ale i tak trudno zrozumieć decyzje szanownej komisji (zsynchronizowany ukłon).
Pewnie surowość kary jest proporcjonalna do kaca.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:50.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl