Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

emj10 17.04.2014 16:01

Serwisów IV RP, czy spieprzajdziadu nie znacie? ;)

Afer jest tam do wyboru do koloru od afery gruntowej z Lepperem, afery rozporkowej z Łyźwińskim, afery COS-u z Lipcem, a kończąc na taśmach Rydzyka, czy zniszczonych laptopach od Ziobry.

Jaroo1 17.04.2014 17:34

Cytat:

Dzialania w sprawie Blidy byly przede wszystkim nieprofesjonalne a skoro sama Blida strzelila sobie w leb to chyba sam przyznasz, ze czegos zabraklo.
No, zabrakło mądrości. Trzeba było ją po cichu uwalić jak Leppera, Petelickiego czy innych i by był spokój. Beka z takich cieci jak ty co wielkie halo robią o Blidę a jak masowo "popełniają samobójstwa" np ludzie związani ze Smoleńskiem to zero cienia podejrzeń z twojej strony, że coś tu nie gra.

Pablo84 17.04.2014 17:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1358366)
Serwisów IV RP, czy spieprzajdziadu nie znacie? ;)

Afer jest tam do wyboru do koloru od afery gruntowej z Lepperem, afery rozporkowej z Łyźwińskim, afery COS-u z Lipcem, a kończąc na taśmach Rydzyka, czy zniszczonych laptopach od Ziobry.

Jak możesz podaj tu linka do której z tych stron.

Kocur 17.04.2014 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1358350)
Ktos kiedys zrobil liste dot afer i dzialan korupcyjnych za rzadow PiSu i PO...wyszlo ze srednio rocznie mieli po mniej wiecej tyle samo...


bzdura i kłamstwo bo udowodnionych afer za PISu było rocznie kilkukrotnie mniej - pomijając fakt afery 100 złotowe i miliardowe za rudego

kuba.j.g. 18.04.2014 01:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1358373)
Jak możesz podaj tu linka do której z tych stron.

wystarczy w googla wpisac...wysil sie odrobine. Rzeczywiscie jest tam tego na peczki noale trzeba chciec.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1358364)
Czego zabrakło? Na złodzieju czapka gore. Nieprofesjonalne? A niby dlaczego?

Zrobiono to słabo? Cóż za poziom konkretu... :).

To do kogo zarzut? Lepper wiedział jak było...



Zależy. Gdyby w ślad za tamtym apelem poszło adekwatne zachowanie do dzisiaj, można by wiązać z jego ugrupowaniem nadzieję. Czy tak się stało, nie mam pewnoś

Nieprofesjonalne. Dlaczego? Ano dlatego ze cel palnał sbie w łeb! Wystarczy. Cel zywy cenniejszy...

A zrobiono dobrze? Skoro cały kontrwywiad wojskowy przestał praktycznie istniec, a z tego powodu mielismy kupe problemów choćby w Afganistanie to mało? A ze po upublicznieniu raportu, w którym, o zgrozo, pojawiły sie personalia!!! agentów WSI i z kilkunastoma z nich działajacych na wschód od granicy polski wywiad stracił kontakt to mało? Sam sobie zadaj pytanie co mogło sie stac z naszymi agentami działajacymi na Białorusi czy w Rosji po upublicznieniu ich personaliów Ptico? Gdzie jest aneks do raportu ja sie pytam? Czy likwidator miał cos do ukrycia? tteraz wiadoma konstrukcja retoryczna. Nauczyłem sie od was:
Macierewicz jest najprawdopodbniej agentem ruskiego FSB. Upublicznienie personaliów zlecił mu Jarosław Kaczynski, który, najprawdopodobniej jest wysoko postawionym oficerem rosyjskiego wywiadu. Niezalezne źródła twierdzą, że Jarosława widziano w 1987 roku w Moskwie w okolicach mauzoleum Lenina, jak rozmawiał z meżczyzną w czarnym skórzanym płaszczu przez około 4 minuty i 23 sekundy, po czym obaj wymieniłi uscisk dłoni...najprawdopodobniej w tym właśnie momencie doszło do przekazania infomracji wywiadowczej. Ów informator spotykał sie w tym samym miejscu z Jarosławem przez kolejne 128 miesiecy, regularnie. Jarosław zawsze był ubrany w te same buty i w ten sam płaszcz.
NIE!!! Nie podam źródeł tych tajemnych informacji bo to ścisle tajne...ale poniewaz jestem cholernie obrotny (hehehe) doszedłem do nich wykozystujac znajomości w piekarni na Mazowszu...tam pracuje jeden kierowca, którego kolega jest młynarzem a jego brat mieszka we Władywostoku. Ten z kolei w tym Władywostoku poznał panienke, której alfons zna kolesia co na rikszach po Placu Czerwonym jezdzi i ten własnie pedałujący (nie mylic z pedałem bo to katolik był widział Jarosława jak na dłoni, jak sie wymieniał informacjami) ...zresza każdy myslacy człowiek w Polsce o tym doskonale wie jak to było (hehehe) tylko zmanipulowane przez TVN durnie wierza, ze Jarosław ukradł Ksiezyc a tak naprawde Jarosław to nasz Adolf, nasz Stalin, który zastał Polske drewniana a zostawił murowana!!! wrecz betonową!!!
CWOKI!

Posługujac sie podbna logiką, broniac sie zaciekle, nie moge nie spytać, czy Tusk kierował Chlebowskim i kupował zegarki przystojniaczkowi?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1358388)
bzdura i kłamstwo bo udowodnionych afer za PISu było rocznie kilkukrotnie mniej - pomijając fakt afery 100 złotowe i miliardowe za rudego


Pomijajac liczebnosć afer czy ktoś kto ukradł 100 zł za PiSu jest mniejszym złodziejem niz ten kto ukradł 1oo zł za Po?

Kocur 18.04.2014 05:32

Nie o to chodzi - ale o skalę. Jak koledzy wyżej napisali przykładowo - ktoś rozdmuchał "aferę" na której państwo straciło kilkanaście złotych. Jest różnica między aferą na której kraj traci przykładowo 100 mln.

Pablo84 18.04.2014 06:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1358399)
wystarczy w googla wpisac...wysil sie odrobine. Rzeczywiscie jest tam tego na peczki noale trzeba chciec.

Ale ja bym chciał, byście wkleili link do strony, na które się powołujecie- po jednym przykładzie emj , po jednym kuba j.g

AYALA 18.04.2014 07:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1358401)
Pomijajac liczebnosć afer czy ktoś kto ukradł 100 zł za PiSu jest mniejszym złodziejem niz ten kto ukradł 1oo zł za Po?

nie żadne 100 zł tylko dorsz za 8 zł był za PiS-u czyli.. mega afera która wyśledziła Pitera.

Najważniejsze żeby Mucha zwróciła z własnej kieszeni te 6 milionów za koncert Madonny.

emj10 18.04.2014 09:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1358403)
Ale ja bym chciał, byście wkleili link do strony, na które się powołujecie- po jednym przykładzie emj , po jednym kuba j.g

Oj naprawdę trzeba ułatwiać zadanie do granic możliwości? ;)

Mniej śmiesznie:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Afera

Śmiesznie:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/in...le=Odnowiciele

Jaroo1 18.04.2014 09:20

https://www.youtube.com/watch?v=X8_PfyWYwsI

Drozd 18.04.2014 09:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1358412)
Oj naprawdę trzeba ułatwiać zadanie do granic możliwości? ;)

Mniej śmiesznie:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Afera

Śmiesznie:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/in...le=Odnowiciele

To sołtysie zapodałaś niepodważalne źródła :rotfl:

Efekt drgawek lemingów w amoku. :) Faktycznie boki zrywać ...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1358400)
Nieprofesjonalne. Dlaczego? Ano dlatego ze cel palnał sbie w łeb! Wystarczy. Cel zywy cenniejszy...

A zrobiono dobrze? Skoro cały kontrwywiad wojskowy przestał praktycznie istniec, a z tego powodu mielismy kupe problemów choćby w Afganistanie to mało? A ze po upublicznieniu raportu, w którym, o zgrozo, pojawiły sie personalia!!! agentów WSI i z kilkunastoma z nich działajacych na wschód od granicy polski wywiad stracił kontakt to mało? Sam sobie zadaj pytanie co mogło sie stac z naszymi agentami działajacymi na Białorusi czy w Rosji po upublicznieniu ich personaliów Ptico? Gdzie jest aneks do raportu ja sie pytam? Czy likwidator miał cos do ukrycia? tteraz wiadoma konstrukcja retoryczna. Nauczyłem sie od was:
Macierewicz jest najprawdopodbniej agentem ruskiego FSB. Upublicznienie personaliów zlecił mu Jarosław Kaczynski, który, najprawdopodobniej jest wysoko postawionym oficerem rosyjskiego wywiadu. Niezalezne źródła twierdzą, że Jarosława widziano w 1987 roku w Moskwie w okolicach mauzoleum Lenina, jak rozmawiał z meżczyzną w czarnym skórzanym płaszczu przez około 4 minuty i 23 sekundy, po czym obaj wymieniłi uscisk dłoni...najprawdopodobniej w tym właśnie momencie doszło do przekazania infomracji wywiadowczej. Ów informator spotykał sie w tym samym miejscu z Jarosławem przez kolejne 128 miesiecy, regularnie. Jarosław zawsze był ubrany w te same buty i w ten sam płaszcz.
NIE!!! Nie podam źródeł tych tajemnych informacji bo to ścisle tajne...ale poniewaz jestem cholernie obrotny (hehehe) doszedłem do nich wykozystujac znajomości w piekarni na Mazowszu...tam pracuje jeden kierowca, którego kolega jest młynarzem a jego brat mieszka we Władywostoku. Ten z kolei w tym Władywostoku poznał panienke, której alfons zna kolesia co na rikszach po Placu Czerwonym jezdzi i ten własnie pedałujący (nie mylic z pedałem bo to katolik był widział Jarosława jak na dłoni, jak sie wymieniał informacjami) ...zresza każdy myslacy człowiek w Polsce o tym doskonale wie jak to było (hehehe) tylko zmanipulowane przez TVN durnie wierza, ze Jarosław ukradł Ksiezyc a tak naprawde Jarosław to nasz Adolf, nasz Stalin, który zastał Polske drewniana a zostawił murowana!!! wrecz betonową!!!
CWOKI!

Posługujac sie podbna logiką, broniac sie zaciekle, nie moge nie spytać, czy Tusk kierował Chlebowskim i kupował zegarki przystojniaczkowi?

E tam cenniejszy...

Lepszy brak kontrwywiadu niż sprzedajny kontrwywiad...

Tusk jak dostał informację o Chlebowskim, to zamiast sprawę wyjaśniać zaczął ją zamiatać. Jak zwykle... A lemingi zadowolone.

uposledzony_ale_kumaty 18.04.2014 13:49

Przyszły mąż stanu!
http://maciejzurawski.mobile.natemat...y-sie-na-swiat

:)

Arapaho 18.04.2014 14:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1358412)
Oj naprawdę trzeba ułatwiać zadanie do granic możliwości? ;)

Mniej śmiesznie:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Afera

Śmiesznie:
http://spieprzajdziadu.com/muzeum/in...le=Odnowiciele

emj10 - nie spodziewałem się po Tobie że taki żałosny podasz przykład. Wystarczy to przeczytac i 3/4 to urzednicy niezwiazani z PiS-em , a niektóre zarzuty kuriozalne - wiele nie z lat rzadow PIS-u albo z lat 90 tych, albo o .......y, albo bez wyroków,albo insynuacje .Podam tylko kilka z brzegu przykładów bo szkoda na to czasu :
- Jacek Ciechanowski - zarzuty z lat 90 tych , wyrok z roku 2000.
-Krzysztof Gerbszt - jest podejrzany - gdzie wyrok?
- Tomasz Szawłowski -w listopadzie 2002 r. odszedł ze stanowiska dyrektora warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich w atmosferze skandalu: wyrzucił go w pierwszym dniu swojego urzędowania prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Powodem był nienależyty nadzór nad umową z WaParkiem i na tym tle podejrzenia o korupcję.
-Marek Płusa, działacz PiS, na początku lutego 2006 mianowany na szefa oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kielcach.09.02.2006 – zdecydował się podać do dymisji.
-Anna Kalata, od 20.06.2006 minister pracy i polityki społecznej – w połowie maja w sklepie spożywczym pani minister w Ożarowie (dopiero co przepisanym na córkę z powodu kariery politycznej p. minister, która ma w nim obecnie 10% udziałów) zatrudnił się na miesiąc reporter "Faktu". Wszystko oczywiście było ze złamaniem prawa: nie dostał obiecanego etatu, a umowę zlecenie, nominalnie pracował 4 godz. dziennie, a faktycznie nawet do 10 (za 50 nadgodzin nikt mu nie zapłacił), nie miał badań ani książeczki sanepidu, o "niespodziewanej" kontroli sanepidu szefostwo sklepu było dokładnie poinformowane, wykonywał prace na wysokości bez przeszkolenia i zabezpieczeń itp.


Bez jaj młodzieżówka PO już nie miała co wyciągać.....

emj10 18.04.2014 14:36

Przecież to nie ja o to pytałem tylko podałem Pablo84 linka, bo nie chciało mu się szukać. Stare stronki, popularne w 2007 roku przed wyborami.

W druga stronę też powstawały serwisy typu HGW-watch, dla której zbierałem materiały przez moment ;)

Pablo84 18.04.2014 18:21

Ale ja ciągle niestety nie widzę tych jakiś oszołamiających afer. Poproszę czarno na białym o jakie te afery chodzi.
Poproszę o podobną listę smaczków jak np tutaj:
http://markd.pl/afery-po-0-748-i-kadencja-rzadow/
http://markd.pl/afery-po-cz-1-ii-kadencji-7491499/
http://markd.pl/afery-po-ii-kadencja...-1500-do-1799/

emj10 18.04.2014 19:46

Właśnie miałem wcześniej wrzucić Arapaho do porównania te linki o PO, ale nie miałem możliwości edycji. Zobacz ile z tych "afer" spełnia kryteria jego zarzutów, czyli brak powiązania z partią, bądź posłami konkretnej partii oraz ma datę wcześniejszą (przed 2007 rokiem) ;)

Ja znam lepiej tylko afery pisowskie z mojego terenu i wokół nich będę prowadził kampanię samorządową za kilka miesięcy, więc na tym poprzestanę.

Pablo84 18.04.2014 20:35

No to wychdzi, że niestety jestem wtórnym analfabetą, bo ja widzę tutaj praktycznie same powiązane z partią

Drozd 18.04.2014 20:38

Dobrze, że się wreszcie przyznajesz propagandzisto :). Jednak sukcesu nie wróżę ... lemingi wymierają.

Bronex 18.04.2014 20:57

Nie widzicie platformianych afer i złodziejstwa bo media nie działają w waszym interesie tylko złodziejskich postkomunistycznych klik ,które doją tych ludzi pozbawionych wiedzy i niezorganizowanych. Fundamentem demokracji są wolne media ,które kontrolują władzę sądowniczą , wykonawczą i ustawodawczą w interesie przeciętnego człowieka. No ale jak już w mediach mainstreamowych nie ma informacji tylko same komentarze. 24 godziny na dobę ludziom cisną kit kogo kochać a kogo nienawidzić to potem takie qrwa efekty są. Parada Oszustów to beneficjent tego systemu.

emj10 18.04.2014 21:41

Znowu od godziny posta nie można dodać?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1358446)
No to wychdzi, że niestety jestem wtórnym analfabetą, bo ja widzę tutaj praktycznie same powiązane z partią

No widzisz, a ja odwrotnie i też wydaje mi się, że nie jestem wtórnym analfabetą.

Najlepsza jest ta afera. Pewnie też jestem w nią zamieszany skoro skorzystałem kilkadziesiąt razy z "aferalnego stadionu" :D
Cytat:

49.
Waltz – ofiarowanie ITI 500 mln publicznych pieniędzy na stadion Legii
Naprawdę polecam przejrzeć obie listy, zarówno te dotyczące PiS, jak również PO i proponuję podzielić tą liczbę afer przez 10, bo od większości tych cytatów koń by się uśmiał, dlatego napisałem, że ten dłuższy link należy do kategorii "śmiesznych". Bzdur jest na nich masę od stadion dla ITI po zmianę granic polsko-niemieckich, na które nie reaguje Tusk :D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1358448)
Dobrze, że się wreszcie przyznajesz propagandzisto :). Jednak sukcesu nie wróżę ... lemingi wymierają.

Do czego niby mam się przyznawać? Do tego, że działałam od blisko dekady w samorządzie? :D

Przecież o tym pisałem x razy, tak samo jak pisałem, że trzeba wyplenić z powiatu POPiS, który siedzi od 4 lat i wydaje nieswoje pieniądze na partyjnych gagatków w stylu Sasina, czy żony Błaszczaka.

Drozd 19.04.2014 07:51

Do tego ze od ponad dekady jesteś partyjnym propagandzistą. Teraz już jasne stają się twoje sprzeczne z logiką wywody. Może na wsi ktoś wierzy w te farmazony ale raczej ta głupsza mniejszość. Tutaj jedynie się kompromitujesz.

A genetyczną pisofobię, którą jak każdy leming prezentujesz w każdym momencie, wyjaśniają czerwone korzenie z których najprawdopodobniej wyrosłeś. Uważaj bo skończysz jak Cyba :).

ps. Jeżeli nie kumasz na czym polega afera z przekazaniem publicznych pieniędzy prywatnej spółce, która w dodatku od lat kadzi POwcom to wszelkie dyskusje nie mają sensu. Z betonem tylko buldożerem....

emj10 19.04.2014 08:43

W szczególności jestem czerwonym aferałem zwalczającym lewaków z PiS i PO, którzy zawiązali 4 lata temu nieformalną koalicję w moim rodzinnym mieście ;)

Niestety Drozd nie zrozumiesz czegoś co nie jest gloryfikowaniem socjalizmu, który masz we krwi podobnie jak ta twoja partia o nazwie PiS. Śmieszna jest zresztą ta awersja do ludzi, którzy walczą z łapówkarstwem, klientelizmem i nepotyzmem, który reprezentuje u nas PiS, a dokładnie ludzie w regionie związani z Sasinem i Błaszczakiem. Właśnie świeżo rozpadła się pisowska koalicja w gminie po legalnej łapówce "1 mln zł dla burmistrza" za załatwienie odpowiednich wpisów w planach miejscowych oraz po rezygnacji pisowskiego przewodniczącego rady miejskiej po ustawionym przetargu na ekrany reklamowe dla firmy jego żony. Credo z pewnego artykułu powyborczego wiecznie żywe: "Wołomin - kiedyś miasto mafii, dziś PiS"

Ciekawe jest to, że my jako jedyne liberalne ugrupowanie w powiecie możemy iść do tych wyborów razem z rydzykowcami którzy odsunęli się od lokalnego PiS-u, moherami-sierotami po LPR oraz dwoma skrajnie prawicowymi partyjkami, a wszystko to oczywiście razem przeciwko tej socjalnej hołocie pisowskiej z wchłoniętymi w 90% strukturami PO.

Za mały masz rozumek Drozd by to pojąć, ale w końcu nie jest to twoje zadania, bo tobie podobni mają jedynie szczekać i co kilka lat iść do wyborów, aby zakreślić krzyżyk w odpowiednim miejscu :D

kerim1906 19.04.2014 11:43

chłopie Święta są a Ty się kompromitujesz, co Ty robisz na wiślackim forum? elkowiec, do tego propagandzista walczący w terenie z PIS, dołącz do Żurawskiego i przenieś się do lisiego portalu "na temat"

emj10 19.04.2014 12:21

Jedni świętują, a drudzy pracują ;)

Drozd 19.04.2014 13:15

Pracuj, pracuj świętował będziesz 22 lipca :rotfl:

emj10 19.04.2014 14:27

Oczywiście pisałem o tym, że pracuje młodzieżówka PO, czyli Drozd i jego alter ego. Ja odpoczywam u rodziny i kopię w piłę z kumplami z trzepaka ;)

Drozd 19.04.2014 14:34

Oczywiście ... :rotfl:

emj10 19.04.2014 16:59

Oczywiście, dyżur skończony o 16 czy przedłużyło się dzisiaj? ;)

ToTylkoJa 19.04.2014 17:37

Obaj macie nasrane w bani.

uposledzony_ale_kumaty 19.04.2014 19:16

Świąteczny Salonik Polityczny Ziemkiewicza
https://www.youtube.com/watch?v=spTtBZ9-ZVY

emj10 20.04.2014 10:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 1358482)
Obaj macie nasrane w bani.

Nie wiem na jakiej podstawie wysnułeś to krzywdzące mnie stwierdzenie przyrównujące mnie do pokemona Drozda i jego alter ego? ;)

Jaroo1 20.04.2014 22:02

http://www.narodowcy.net/polska/9532...dla-urzednikow

Cytat:

W czasie kampanii wyborczej różne ugrupowania chcą przekonać jak największe grupy wyborców do głosowania na siebie. Twój Ruch szuka wśród Ślązaków, mniejszości seksualnych i „wykluczonych”. Platforma mówi, że zapewni nam bezpieczeństwo i upublicznia anonimy z groźbami. PiS teraz szuka swojego elektoratu wśród urzędników. Posłanka Beata Mazurek chce, by biurokraci zarabiali jeszcze więcej.


Mazurek w interpelacji poselskiej skierowanej do MPiPS zaproponowała, by najmniejsza płaca dla pracowników zatrudnionych w urzędach gmin, starostwach powiatowych i urzędach marszałkowskich odpowiadała wyłącznie płacy zasadniczej.
Najwyższa podwyżka kwoty minimalnej wyniosłaby 580 zł, najniższa - 80 zł. Resort odpowiedział, że podobne opinie są przedmiotem „wnikliwych analiz”.
„Minimalne wynagrodzenie nie może stanowić zbioru różnych dodatków pracowniczych. Powinno odpowiadać pojęciu wynagrodzenia zasadniczego (...). Zaś obok tego wynagrodzenia powinny być wypłacane dodatki stażowe, nagrody, premie i inne uposażenia pracownicze" - stwierdziła Mazurek.
Ministerstwo Pracy uznało jej propozycję za "daleko idącą" i "oznaczającą istotną zmianę dotychczasowego charakteru tego wynagrodzenia".

uposledzony_ale_kumaty 22.04.2014 14:13

Cytat:

Paweł Szala: Znajdujemy się w Warszawie. W związku z tym ciężko nie zapytać o ostatnie wydarzenia na Placu Zbawiciela. Kolejne zresztą. Jak Pan odnosi się do tej nieszczęsnej tęczy oraz postawy ruchu narodowego?

R.A.Z.: Każdy kto walczy z tym paskudztwem, z jakiejkolwiek pozycji to czyni, może liczyć na moje poparcie. Różne rzeczy można widzieć w tej tęczy, ja w niej widzę przede wszystkim mega przekręt. Za ową instalację zapłacił Instytut Adama Mickiewicza zajmujący się promocją polskiej kultury w świecie. Co wystawienie tęczy w Brukseli z odpustowych kwiatków miało wspólnego z promowaniem Polski? Gdy taką śliczną kompozycję za ponad 100 k złotych zrobiono, to instytut wpadł na pomysł, żeby obdarować tym W-wę. Oczywiście nie za darmo. Ustawiono to jednak jako instalację tymczasową. Tymczasowość polega na tym, że miasto jedynie wynajmuje tę konstrukcję za niebagatelną sumę kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Nawet, gdy była spalona my za nią płaciliśmy!

Do tego dorobiono jeszcze całą ideologiczną stronę, w której cwaniacy twierdzą, że tęcza ma symbolizować Biblię, Bóg wie co jeszcze, ale i tak wiadomo, że tęcza dzisiaj symbolizuje środowiska homoseksualne. To jest wojna ideologiczna – taki symbol ma w W-wie stać i to na Placu Zbawiciela, żeby on nie był Placem Zbawiciela, tylko placem parad równości i wtykania sobie pawich piór czy kwiatków w zadek. Bo my jesteśmy krajem, który próbuje uczynić się kulturową kolonią Zachodu, który to wypełnia puste miejsce po Związku Radzieckim, czyli metropolii narzucającej nam jedyną słuszną ideologię. Ja jak byłem młody, to byłem z każdej strony walony po głowie determinizmem i hasłami mówiącymi, że kapitalizm już umarł i wszystkie kraje idą ku socjalizmowi. A w 89’ okazało się, że jednak umarł socjalizm. A teraz jestem walony determinizmem, że na całym świecie legalizuje się małżeństwa homoseksualne, zabrania religii, cały świat idzie w kierunku raju lewicowego, w związku z czym działania władzy mogą być jedynie słuszne, a ci co im się nie poddają są obskurantami. Jestem w sprawie tęczy zdecydowanie obskurantem i nie życzę sobie, żeby to tam stało dodatkowo za moje pieniądze.

PS: A propos Narodowców. Jak ocenia Pan ich struktury, stan zorganizowania, funkcjonowanie, wyniki sondażowe ? Jest Pan doradcą RN, więc zadam także inne pytanie – czemu tylko doradcą? Wiele osób widziało w Panu przywódcę, mentora, który może ich poprowadzić. Dzisiaj temu ruchowi zdecydowanie brakuje twarzy wodza.

Ja nie chcę być politykiem, co powtarzałem kilkukrotnie. Nie wykluczam jednak tego, że być może kiedyś dojdzie do takiej sytuacji i trzeba będzie się zaangażować jakoś bezpośrednio w działalność polityczną, ale uznałbym to za swoją klęskę życiową.

Co do RN – organizacyjnie chłopcy są bardzo sprawni, co widać chociażby po Marszu Niepodległości i rejestracji do wyborów. Jednak moim zdaniem decyzja o starcie RN to była zła decyzja. Przez to ruch, który powinien iść dalej jako ruch kulturowy przebudowujący Polskę postawił się na pozycji jakiegoś tam PJN, jakiegoś KNP – kolejnej małej partyjki walczącej o parę procent. Ich problemem jest też ich wizerunek zadymiarzy kreowany przez media. W ogóle nie wiem, co wyrośnie z tego ruchu… Nie uważam, żeby wzorce ugrupowań narodowo-radykalnych lat 30. były dobre do dzisiejszej sytuacji. Raczej te wzorce starej, profesorskiej endecji byłyby lepsze, acz wiem, że temperament młodych ludzi prowadzi w inne strony. Tu ważniejsza byłaby praca organiczna u podstaw, a oni chcą od razu zdobywać, zmieniać, zwyciężać. Patrzę na to z pewną życzliwością, patrzę też z pewną obawą… W Polsce każda grupa polityczna jest narażona na penetrację służb specjalnych czy agentury rosyjskie. Innym problemem są ciągnący w kierunku narodowców antysemici, którzy wpływają negatywnie na wizerunek całego ruchu, gdyż dzisiaj antysemityzm niczego nie rozwiązuje. Dzisiaj problemem nie są 3 miliony Żydów, a rządy sitwy.

Michał Muszalik: Chciałbym zapytać o ostatnie wybory na Węgrzech. Fidesz Viktora Orbana zdobył 46% głosów, co pozwala mu rządzić samodzielnie. Z drugiej strony, wybory te są także dużym sukcesem radykalnego Jobbiku, który osiągnął ponad 20%. O jakich tendencjach zachodzących na Węgrzech – a może także w Europie Środkowo-Wschodniej – świadczą według Pana takie wyniki? Czy polski Ruch Narodowy jest w dalszej perspektywie zdolny do przeszczepienia tego sukcesu na nasz grunt?

Wydaje mi się, że sytuacja tamtejszych narodowców jest bardzo odmienna, ponieważ w czasie II wojny światowej my byliśmy jedynym krajem tego regionu, który walczył z Niemcami, a nie po stronie Niemiec. Dla Węgrów, dla Bałtów sytuacja jest nieco inna- dla nich Hitler nie jest takim strasznym facetem, jak jest dla nas wszystkich. W związku z tym czasami pojawiają się wypowiedzi czy tendencje, których można potem bardzo łatwo użyć na zasadzie: „Tak, ci polscy narodowcy współpracują z Jobbikiem, czy narodowcami litewskimi, ukraińskimi- czyli to są wszystko ruchy neonazistowskie”!

Z kolei Fidesz trudno równać z PiSem na przykład. To jest raczej taka Platforma Obywatelska w sposobie komunikacji i działania. Orban znalazł wyjście z sytuacji, z której w Polsce Kaczyński nie znalazł. Nie wiem, czym to tłumaczyć, być może jest to większa spoistość narodowa Węgrów, może jest to to, że nie mieli oni u siebie takiej opozycji, jaka występowała w PRLu, w związku z czym tamtejsi cwaniacy nie mieli z kim zawrzeć dealu o przekazanie władzy. Węgrom wręcz na dobre wychodzi, że nie mieli u siebie Wałęsy, Michnika, Geremka i tego typu ludzi.

Na czym ta niezwykłość Orbana polega? Na tym, że wobec niego stosowano dokładnie tę samą socjotechnikę, jaką się stosuje wobec prawicy w Polsce, czyli że: zmieniamy metropolię na taką, która jest sympatyczna (bo kiedyś byliśmy podbici przez Moskwę, a Moskwa nam nie imponowała), a teraz tą metropolią staje się Europa, głównie Niemcy. To Dmowski zauważył, że dla Polaków Niemcy są niebezpieczniejsi, bo Polak nie chce zostać Rosjaninem, a jeśli nawet nim zostaje dla jakiegoś zysku, to nie uważa tego za awans, natomiast Niemcy nam imponują i germanizacja w Polsce jest zawsze o wiele skuteczniejsza od rusyfikacji. Więc teraz mamy metropolię, która nam imponuje, która kojarzy nam się nie tylko z powszechnym dobrobytem (co ma swoje znaczenie), ale też kojarzy nam się ona z mądrością- że tam po prostu siedzą biali ludzie, a my jesteśmy „głupie Murzyny”. Władza Platformy Obywatelskiej, jak również władza dusz Gazety Wyborczej wiąże się z tym, że oni ustawili się jako pas transmisyjny między tym lepszym światem a nami, „głupimi Murzynami”, których trzeba ucywilizować. Ucywilizowanie to wiąże się z tym, że dostaniemy pieniądze na drogi, powstaną supermarkety, o czym przeciętny człowiek marzy. Mordercza socjotechnika polega na twierdzeniu, że prawica w tym procesie przeszkadza, że ona mówiąc o jakiejś dumie narodowej powoduje, że dostaniemy mniej pieniędzy. To jest jasno omówione w spotach wyborczych Tuska: głosujcie na mnie, bo ja wam wyżebrzę trzysta miliardów. A tego Kaczora tam nie lubią, będzie się stawiał, coś tam plótł, że z Polską się trzeba liczyć czy coś takiego i nie dadzą nam.

P.Sz. Kaczyński powiedział, że załatwi czterysta.

No ale nie był w tym wiarygodny, bo Polacy widzą, że Tusk jest tam poklepywany po ramieniu, a Kaczyński nielubiany. To była zresztą jedna z tych dźwigni którą załatwiono wówczas jeszcze obu Kaczyńskich w wyborach roku 2007. Pielgrzymki ludzi, którzy tam przybywali w stylu Wałęsy, Geremka, którzy stale udzielali wywiadów w stylu: tu jest faszyzm, tu jest kompromitacja, tu Europa powinna zakazać, interweniować nie służyła oczywiście temu, żeby zmienić spojrzenie Europy na nas, którą mało co obchodziła sytuacja w Polsce, ale temu, żeby to reimportować do Polski i pokazać: patrzcie, jak się z nas w Europie śmieją. To się dla Polaków okazało szalenie ważne, żeby mieć taką władzę, która będzie dobrze postrzegana na Zachodzie.

Węgrzy natomiast pokazali, że mają głęboko gdzieś, jak ich władza jest postrzegana na Zachodzie, oni chcą mieć władzę, która będzie realizowała ich węgierskie interesy.

Dopóki więc Polacy nie mają tej świadomości, dopóki myślą, że to wygląda tak, jak media przedstawiają- czyli że to fajnie być w Europie, tu nas wszyscy lubią i chcą nas w Europie po to, by nas karmić, a nie po to, by nas doić- to rzeczywiście niewiele się da zrobić w kwestii powtórzenia tego sukcesu, jaki Orban odniósł na Węgrzech.

M.M. Jako Górnoślązak chciałbym zadać pytanie bliskie mojemu regionowi. Jak się Pan zapatruje na próby utworzenia autonomii śląskiej i czy uważa Pan, że Ruch Autonomii Śląska jest w stanie kiedykolwiek stać się taką siłą, by wpływać na losy chociażby regionu, jakim jest Górny Śląsk?

Zapatruję się jako na rzecz bardzo niebezpieczną, bo to jest ewidentnie takie rozkruszanie państwa polskiego w tej chwili. Obserwowałem taki proces w Luksemburgu, który jest w takim zawieszeniu między Francją a Niemcami, ale zdominowany przez kulturę francuską. Niemniej od lat kilkunastu jest wyciągany z orbity francuskiej, i to nie w ten sposób, że pieniądze, które tam przychodzą, idą na germanizację Luksemburga, tylko na luksemburgizm Luksemburga. Tam się za ciężkie pieniądze- to jest kompletny idiotyzm- odtwarza język luksemburski.

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że pieniądze dawane tu na krzewienie jakiejś regionalnej tożsamości są pieniędzmi podejrzanymi, dawanymi w intencji niedobrej, żeby coś rozkruszyć, ponieważ mam wrażenie, że to nie jest to, co byłoby godne pochwały w wykonaniu pana Gorzelika (który, o ile wiem, jest takim samym Ślązakiem jak ja, tyle że on jest z Kielc, a ja z Mazowsza), mianowicie nie jest to tworzenie tożsamości polskiego Śląska. To nie jest ruch, który się odwołuje do Korfantego.

Natomiast ustawianie śląskości jako czegoś w opozycji do polskości to jest rzecz bardzo niebezpieczne, bo jak za tym idą jakieś zupełnie horrendalne rzeczy, czyli obóz w Łambinowicach staje się obozem polskim dla Ślązaków, zbrodnia w kopalni „Wujek” staje się zbrodnią polską na Ślązakach, to to zaczyna śmierdzieć.

Jest tam oczywiście sporo zdroworozsądkowych haseł dotyczących tego, że pieniądze powinny być wydawane na miejscu, a nie transferowane do Warszawy i gdyby o to chodziło – o decentralizację państwa, to dobrze. Tylko mam wrażenie, że to hasło wykorzystywane jest instrumentalnie, ponieważ mało kto na Śląsku chce słuchać o tym, że jest on od wieków prześladowany przez Polaków (czego dowodem ma być obóz Łambinowicach i kopalnia „Wujek”), natomiast wielu ludzi chętnie słucha o tym, że Śląsk zarabia duże pieniądze, które są transferowane do Warszawy i tam przez Warszawiaków marnowane albo rozdawane jakimś regionom typu Podkarpacie. Nawiasem mówiąc, w Warszawie chętnie się słucha o tym, że my do tych wszystkich deficytowych kopalń dopłacamy, a Śląsk doi całą Polskę i gdybyśmy tego nie musieli utrzymywać- to by było lepiej.

Ale tak działa socjalizm zawsze, wszędzie, w każdym kraju. W Jugosławii wojna przez to wybuchła, bo Serbowie są przekonani, że przez 40 lat utrzymywali resztę tamtych leni, a Chorwaci, Bośniacy i inni przekonani są, że przez 40 lat Serbowie doili ich i okradali. Ja całe dzieciństwo słyszałem, że bieda jest dlatego, że wszystko do Sowietów jedzie, natomiast jak spotkałem się z Rosjanami, to się dowiedziałem, że wszyscy oni wierzyli święcie, że u nich jest bieda, bo utrzymują Polskę, Czechosłowację, NRD i tak dalej. Dlatego centralizacja państwa połączona z socjalizmem jest zawsze rzeczą bardzo niebezpieczną, i to tworzy glebę, na której tacy dla mnie „podejrzani ludzie” typu pan Gorzelik mogą wyrastać i funkcjonować.

Tak więc w takiej części rozsądnym byłoby nadanie autonomii gospodarczej nie tylko Śląskowi, ale wszystkim regionom, bo to rzeczywiście byłoby usprawnienie państwa.

M.M. To w takim razie może zapytam inaczej. Czy budowa tożsamości takiego Ślązaka, związanego ze swoim regionem- oczywiście świadomego faktu, że żyli tu Niemcy, rzecz jasna Żydzi, Czesi, autochtoni- ale związanego z obecnym państwem polskim byłaby korzystna dla rozwoju całego kraju?

Myślę, że tak, ponieważ tożsamość lokalna jest czymś, co ludzi wiąże. Natomiast uważam, że krok za daleko jest popełniany tam, gdzie ktoś mówi, że śląskość, narodowość śląska to jest coś w opozycji do narodowości polskiej. To mówienie: „Nie jestem Niemiec, nie jestem Polak, tylko Ślązak”. No to jest coś tak horrendalnego jak próba tworzenia narodowości mazowieckiej, krakowskiej, wielkopolskiej. Zwłaszcza, że na tym można budować różne nadużycia.

M.M. Teraz chciałbym zapytać o coś innego. O przemianach z roku 1989 wśród młodych ludzi wiedza jest statystycznie niewielka. Młodzież kojarzy głównie Lecha Wałęsę skaczącego przez mur, stan wojenny, i zwycięski okrągły stół poprzedzający upadek muru berlińskiego. Co robić, by zwiększyć i zmienić tę świadomość o rzeczywistości, która- jak wiemy- nie była taka czarno-biała?

Wie Pan, ja mam wrażenie, że siła młodości polega też na tym, że młody człowiek w którymś momencie swojego życia zaczyna testować, czy to, co mu mówią, jest prawdą. Pewnie bardziej zaczyna testować, jak coś mu przestaje w świecie pasować. No bo dopóki miska pełna, kawał łańcucha w drzwiach i kariera się dobrze układa, to skłonność do refleksji nad wiedzą o świecie jest niewielka. Ja pamiętam, że mój bunt przeciwko PRLowi zawsze zaczynał się od odkrycia kłamstwa. Czegokolwiek nas nie uczono, to jakkolwiek człowiek to poskrobał i się zastanowił, zawsze stwierdzał, że coś tu nie gra.

Mnie się wydaje, że jak młody człowiek słyszy takie rzeczy i w którymś momencie widzi, że właściwie tego płotu, który Wałęsa przeskakiwał, to nigdzie nie ma i nikt nie jest w stanie go pokazać – zaczyna węszyć. Jeżeli Bronisław Geremek był takim wspaniałym człowiekiem- dlaczego nie ma jego biografii? Jeżeli strajk sierpniowy był takim wydarzeniem, jak nam mówią, to dlaczego nie ma żadnej monografii tego wydarzenia?

Po doświadczeniach z książką o Wałęsie historycy się boją po prostu pisać, ponieważ nagle okaże się, że nie było płotu, że jednak była jakaś motorówka, która Wałęsę dowiozła, że była Walentynowicz, że nie było pani Krzywonos. Jest wielu działaczy, którzy brali udział w tym strajku, którzy siedzą obecnie w USA. Ich wspomnienia ukazują się i są zupełnie sprzeczne z oficjalną wersją. Na razie jednak propaganda przechodzi nad tym do porządku dziennego.

I takich spraw jest bardzo dużo. Mam wrażenie, że znowu żyjemy w takim samym kłamstwie, w jakim ja się wychowałem w PRLu, to znaczy czegokolwiek człowiek nie tknie i nie zacznie się temu przyglądać- to nagle się okazuje, że nic się się kupy nie trzyma. Mamy świętych, typu np. nieżyjący już Bronisław Geremek, którego biografia wygląda tak, jakby urodził się i już był rok 1977 – a wcześniej go nie ma. Nawet w biografii Jacka Kuronia (który napisał kilka tomów autobiografii) autorstwa Fryszke, to ja się śmiałem, że z całego różańca tylko tajemnica chwalebna się obroniła. To znaczy napisał książkę o pewnym wybranym punkcie życia Jacka Kuronia. A sam Kuroń nigdy niczego nie ukrywał- on pisze o swoim zaangażowaniu w czasach stalinowskich i z jakich powodów to robił. Ale okazało się, że nie można w książce historycznej pójść tropem tego, co sam Kuroń o sobie napisał, no bo się napisze nie tylko o Kuroniu, ale o tym wszystkim- jak to działało, jakie były układy. A tego dzisiaj nie wolno napisać. Historyk stał się zawodem dużego niebezpieczeństwa.

Więc myślę, że w dobie internetu rodzi się w człowieku jakaś ciekawość, to ona musi się nieuchronnie skończyć dostrzeżeniem faktu, że od początku do końca jest on okłamywany. To sprawia, że akceptacja wizii świata przedstawianej oficjalnie i obraza na tych, którzy ją kontestują- to jest poziom tych, którzy w ogóle nie myślą oraz tych, którzy myśleć zaczynają. No nie można chyba uwierzyć, że Wałęsa przez szereg lat wygrywał w totolotka i dzięki temu dobrze prosperował- chyba, że się straci szacunek do siebie.

Nie mam jasnej odpowiedzi, jak sprawić, żeby ludzie zaczęli myśleć. Moim zdaniem ludzie zaczynają myśleć sami z siebie, trzeba tylko na ten moment czekać i docierać do nich z prawdą- a to nie jest takie trudne, bo dzisiaj prawdę jest znacznie trudniej zakopać niż dawniej.

PS: Wielokrotnie mówił Pan, że nasza obecna władza jest bezczelna i czuje się bezkarna, traktuje ludzi jak bydło potrafiąc spalić bez zająknięcia milion podpisów. Ostatnio doszła nas informacja, że na czas wyborów zawieszony będzie, cieszący się niemałą popularnością, program telewizyjny Młodzież Kontra, w którym Pan niegdyś występował. Czy to również forma samoobrony obecnego systemu?

Tak, faktycznie raz mi się udało tam wystąpić, ale żebym tam mógł wystąpić, to musiałem wystąpić wspólnie z p. Senyszyn. Nie mogę powiedzieć akurat, żeby to była osoba na tle której obawiam się występować, bo to akurat było korzystne dla mojego występu. (śmiech) Okazało się, że MK było zbyt niepokorne. Problem polega na tym, że faktycznie dzisiejsza władza opiera się na swego rodzaju inercji, ona mi przypomina takie powiedzenie magnata telewizyjnego, który mówi, że pogarda dla widza przynosi wzrost oglądalności, ale nie można z nią przesadzić. Problemem jest to, że słowo pisane dociera dzisiaj do około miliona ludzi w Polsce. Portale, treści internetowe również do około miliona osób. A wybory wygrywa się mając 5-6 milionów głosów. Wynika z tego, że nawet gdyby wszyscy ludzie czytający mieli zdecydowaną wiedzę, to władza i tak może liczyć na ludzi, których główną rozrywką pozostają „X-Factor” czy „Taniec z Gwiazdami”. Sprawą decydującą o przyszłości Polski i Europy jest to czy władzy uda się utrzymać ludzi w stanie takiego prymitywnego plebsu, którym się zarządza za pomocą środków elektronicznych.

Dzisiejszy Zachód stara się rozbić wspólnotę, co nieco przypomina socjalizm, ale robi to o wiele inteligentniej. Jednak gdy kończy się poczucie dobrobytu, zaczyna się poszukiwanie jakiejś oddolnej samoorganizacji. Problem powrotu barbarzyństwa to jest właśnie problem, który sprzyja elitom, magnatom, koncernom, biurokracji, które tym wszystkim rządzą. Stąd promocja homoseksualizmu! Bo homoseksualista jest z punktu widzenia tego systemu idealnym obywatelem, gdyż nie ma więzów rodzinnych, żyje jako indywidualna cząstka elementarna, więc tak naprawdę nawet heteroseksualiści powinni żyć tak, jak homoseksualiści, bo wtedy będzie świat cząstek elementarnych jak to Houellebecq nazwał i władza dysponująca mediami, pieniędzmi zarządza tym dowolnie. Jak to mówił tow. Szmaciak „Trzeba doić, strzyc to bydło, a kiedy padnie zrobić mydło”. Jedyną odpowiedzią na to jest wspólnota, by ludzie przestali być plebsem, a stali się znów demosem.

PS: Jeżeli jesteśmy przy temacie mediów – czy jest Pan w stanie wyjaśnić fenomen Mariusza Maxa Kolonko? Jego materiały youtube’owe nagrywane w klitce za oceanem mają większą publiczność niż niektóre dzienniki telewizyjne, a są to liczby od kilkuset tysięcy do nawet 1.5 miliona na filmik. Co takiego jest w MMK?

MMK łamie pewne stereotypy ponadto – jego nawijki trwają po 20-parę minut na przykład. Myślę, że zadziałało prawo podaży i popytu. Pytanie z czego ten popyt na kogoś takiego wynikał. Moim zdaniem to jest zdrowy objaw pokazujący, że jednomyślność mediów elektronicznych dla coraz większej grupy ludzi zaczyna być podejrzana i szukają kogoś, kto jest inny. No na pewno pomaga MMK to, że ma specyficzny sposób mówienia czy styl, ale to by nic nie dało bez treści, która tu faktycznie jest alternatywna wobec głównego przekazu medialnego. Dzisiaj metodą na sukces jest być wyrazistym, być alternatywnym, choć tu też można przesadzić, czego dowodem Korwin-Mikke i myślę, że tu mechanizm jest zbliżony, gdyż jedno jest pewne – jest to facet (JKM), który mówi z pewnością coś innego niż wszyscy pozostali.

PS: Może dlatego, że on może sobie na coś takiego pozwolić? Elektorat, który zbudował liczy się z taką retoryką, z jego agresywną polityką, czego nie można powiedzieć o pozostałych partiach. Dzięki temu może być dosadniejszy, wyrazistszy.

Jak na razie był on zawsze bardziej popularny jako sławny ekscentryk, a mniej jako człowiek, którego ludzie by widzieli jako prezydenta, premiera. Są jednak takie postacie na świecie.
2. część wywiadu: http://prawomocni.org/2014/04/22/to-...iewiczem-cz-2/

Pablo84 22.04.2014 14:26

Znam jedną osobę, która jest naprawde bardzo zapatrzona w Korwina. Osoba ta chce zlikwidować buspasy, bo "dlaczego bogatsi (w domyśle ci, co mają auto) mają stać w korku, a taksówki lub autobusy mają sobie jechać. WSZYSCY MAJĄ BYĆ RÓWNI!!".....
Myślałem, że ta osoba robi sobie jaja, ale mówiła jak najbardziej serio....

Drozd 22.04.2014 14:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kamikaze (Post 1358559)
Kaczyński gra w to samo co Tusk: bratanica dostaje wulgarne sms-y

INFO: WCz. Jarosław Kaczyński, prezes PiS, powiedział, że pogróżki wobec rodziny premiera Tuska traktuje poważnie. Jednocześnie ujawnił, że jego bratanica również dostaje tego typu SMS-y - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".- Bez wątpienia groźby wobec córki premiera należy traktować poważnie i jeśli jest taka potrzeba, powinna być ona objęta ochroną - stwierdził p. Kaczyński. - Moja bratanica dostaje tyle wulgarnych SMS-ów, że nie ma sensu prowadzić żadnej licytacji - podkreślił prezes PiS.



źródło:http://korwin-mikke.pl/polska/zobacz...rne_smsy/93382
http://wiadomosci.dziennik.pl/polity...rne-sms-y.html

Faktycznie to samo ...

Nic dziwnego, że tyle w Polsce durnych lemingów. Czytać nie potrafisz? Czy nie kumasz co czytasz...

emj10 22.04.2014 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1358563)
Znam jedną osobę, która jest naprawde bardzo zapatrzona w Korwina. Osoba ta chce zlikwidować buspasy, bo "dlaczego bogatsi (w domyśle ci, co mają auto) mają stać w korku, a taksówki lub autobusy mają sobie jechać. WSZYSCY MAJĄ BYĆ RÓWNI!!".....
Myślałem, że ta osoba robi sobie jaja, ale mówiła jak najbardziej serio....

Buspasy same się zlikwidują za kilka lat choćby w Warszawie, gdy zostanie ukończona druga linia metra. Już teraz przygotowują się do ograniczenia ruchu komunikacji miejskiej na buspasach skoro te trasy będą pokrywały się z centralnym odcinkiem drugiej linii. Od lewackiego pomysłu odchodzą niektóre zachodnie miasta, w których zrozumieli, że nie sztuka zakorkować główne arterie przez zabranie po jednym pasie w każdym kierunku, a sztuką jest zrównoważyć interesy wszystkich uczestników ruchu.

Pablo84 22.04.2014 16:35

Wychodzi na to, że trzeba budować linie metra na głównych arteriach komunikacyjnych miast. Mam jedynie lekkie obawy, że ten pomysł jest troszeczkę nierealny :D
Jak dla mnie bardzo mądre promowanie jest komunikacji miejskie oraz bus pasówj a odrealnione "róbta co chceta", bo:
http://lovekrakow.pl/images/gallery/..._870_1160..jpg
Ludzie niestety są za bardzo wygodni. Ciekawe co by było gdyby do Londyskiego City ludzie dojeżdzali autami :lol:

Urbaniści już bardzo dawno zauważyli, że liczba aut rośnie wprost proporcjonalnie do zwiększecznia ilości i jakości dróg.

emj10 22.04.2014 18:46

Niestety ludzie bardzo powoli przekonują się do pewnych rozwiązań, ale widzę szanse na to, że za jakiś czas skończy się moda na poronione buspasy i ścieżki rowerowe, które zalewają polskie miasta niszcząc układ drogowy oraz wpływając właśnie negatywnie na układ urbanistyczny, gdyż chodniki poodcinane ścieżkami rowerowymi i buspasy, które są wydzielone wewnątrz ulic sprawiają, że osoby korzystające z transportu publicznego odcięte są od tkanki miejskiej i często gęsto spędzają większość czasu w przejściach podziemnych, które prowadzą z jednego przystanku na buspasie do drugiego przystanku na innym buspasie. Chora i patologiczna sytuacja, którą należy zmienić i widać, że zaczynają się w Warszawie zmiany w dobrym kierunku, chociażby planowana likwidacja Ronda Dmowskiego i przejścia naziemne na skrzyżowaniu Aleje Jerozolimskie-Marszałkowska.

Na szczęście w kilku miastach poszli po rozum do głowy i ogranicza się tam ruch autobusów i trolejbusów, które są najgorszymi środkami transportu miejskiego przegrywającymi wszelkie porównania od strony ekologicznej i ekonomicznej zastępując je metrem, szybką koleją miejską oraz tramwajami, w tym cichymi i ekologicznymi na "zielonych szynach", które przeżywają renesans w Europie.

Dlatego musimy czerpać z dobrych wzorców i przykładem takiego londyńskiego City i Canary Wharf trzeba inwestować w SKM, czyli odmianę ichniejszej sieci DLR, która jest świetnym uzupełnieniem sieci metra w tamtym rejonie i zdecydowanie dominuje nad innymi środkami lokomocji miejskiej. Natomiast trzeba uważać, dlatego że nie wszystko co w Londynie, Paryżu, czy Berlinie jest godne naśladowania, gdyż przykładowy wężyk double-decker ciągnący się zwykle z Victorii przez Oxford Street w kierunku Oxford Circus budzi raczej uśmiech politowania niż stanowi wzór do naśladowania ;)

http://cdn.ltstatic.com/2009/Decembe...04_942long.jpg

sambo 22.04.2014 19:58

emjocie - Hamburg, Warszawa, czy Wołomin to nie Kraków. Przyjedź tu pobądź z miesiąc to zobaczysz.

W tym mieście buduje się rozrywki dla alfonsów i kurestwa w postaci teatru variete a nie linie metra czy linie tramwajowe

emj10 22.04.2014 20:13

Rozumiem, że nie wszędzie jest różowo, ale jeśli w niemieckim odpowiedniku Krakowa, a mianowicie Dreźnie poradzono sobie z komunikacją miejską bez metra to w Krakowie też można sobie poradzić tylko potrzeba do tego dobrego gospodarza i kogoś z pomyślunkiem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:39.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl