Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa 2009/2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5997)

Konrad. 17.10.2009 17:27

Kij z wynikami Legii, najważniejsze że Odra przegrała i w końcu po tej kolejce zajmie należne jej spadkowe miejsce. Awansuje w tym roku Górnik i mam nadzieję Pogoń i za rok liga znowu będzie ciekawsza...

flamengista 17.10.2009 17:32

Powiem szczerze, że poziom polskiej ligi może doprowadzić postronnego kibica do depresji.

Prowadzi nasza Wisła, która w 9 meczach zgromadziła 25 punktów. I to jest jedyny kandydat do MP, który gra na w miarę normalnym poziomie. Ale pamiętajmy, że dostaliśmy w d. od mistrza Estonii, więc postawa w lidze to niewielka pociecha.

Tym bardziej, że po 1/3 sezonu w tabeli gonią nas jedynie Ruch Chorzów i Polonia Bytom - kluby, które organizacyjnie i sportowo nie stać na walkę o MP. Owszem, należy pochwalić ambicję chłopaków i pracę trenerów, ale oni nie mają kadry na to, by do końca sezonu grać na takim poziomie i dalej zgarniać punkty. Posypią się kartki, kontuzje no i przyjdzie dół formy. Docelowo mogą być w pierwszej piątce, ale na pewno nie na 1 miejscu...

Natomiast nasi dwaj główni rywale - mizeria. Amika gra z nami o życie, czyli podtrzymanie już i tak niemal iluzorycznych szans na mistrzostwo. Straszyć nas będą jednym zdrowym napastnikiem, bo więcej nie mają.

Tymczasem Legia, korzystając z tego że dwóch głównych rywali spotyka się w bezpośrednim starciu powinna spokojnie wywieźć z Gliwic 3 punkty. Wywozi 1 punkcik, dzięki błyskotliwemu Iwańskiemu. Temu samemu, który w meczu reprezentacji z Czechami był najsłabszy na boisku. Miałem lepsze mniemanie o Legii, nawet mimo tego że trenuje ją Urban.

Wygląda na to, że nikomu poza Wisłą na mistrzostwie nie zależy, albo są zwyczajnie za słabi. A pamiętajmy, że Wisła gra cały sezon na wyjeździe.

Już nawet nie o poziom ligi chodzi, a o zwykłe emocje. Po poprzednim sezonie, gdzie jednak sporo się działo mamy sezon po prostu nudny. Niby fajnie, że Wisła ma sporą przewagę. Ale jak tak dalej pójdzie, to zapewnimy sobie MP na 8 kolejek przed końcem sezonu. I oczywiście zagramy piknikowo do końca, co przełoży się na kolejną wpadkę w europejskich pucharach.

kot 17.10.2009 17:45

Konrad

Właśnie o to chodzi, że należy podważyć te reguły z 1951 roku, jako sprzeczne z zasadami FIFA i UEFA oraz przeczące zdrowemu rozsądkowi. Nie może tak być aby jakiś klub jednym meczem zgarniał dwa tytuły a drugi NIC. Wtedy nie mogliśmy tych reguł podważyć , ale teraz już tak. Zdobywca ligii w 1951 nie zyskał zupełnie nic, bo takich tytułów jak zdobywca ligi nie ma na całym świecie oraz w Polsce. Wisła nie moze pozostać z niczym za ten rok a tak właśnie jest. Jeśli Hitler by prowadził w okupowanej Polsce rozgrywki piłkarskie, to też mmusielibyśmy uznawać te reguły ? Raczej byśmy je po odzyskaniu wolności podważyli i tak właśnie musimy podważyć narzucone nam, sprzeczne reguły z zasadami FIFA i UEFA przez totalitarny ZSRR

Zobacz, że Wisła za 1951 rok, nie może sobie do statystyk wbić ani tytułu MP ani wicemistrza a tylko poinformować , że wygrała ligę : http://www.wisla.krakow.pl/pl/klub/sukcesy/ ( Zauważ, ze za 1951 rok nie podajemy w statystykach ani mistrzostwa ani wicemistrzostwa Polski ). Czyli, że Legia zajmując wtedy 3 miejsce, może chwalić się za ten rok, że była na podium ekstraklasy a Wisła nie. Ruch zajął wtedy w lidze 6 miejsce, ale do statystyk podaje MP wraz z punktacją za to mistrzostwo czyli za pierwsze miejsce. To jakiś żart i abstrakcja. Inne kluby w statystykach zgarniają zaszczyty za udział w ówczesnej lidze a Wisła NIE. Czyli kto był wicemistrzem Polski ? Górnik Radlin ?.

mastahkillah 17.10.2009 17:46

Cytat:

Ale jak tak dalej pójdzie, to zapewnimy sobie MP na 8 kolejek przed końcem sezonu. I oczywiście zagramy piknikowo do końca, co przełoży się na kolejną wpadkę w europejskich pucharach.

i własnie tego się obawiam..

Proud 17.10.2009 17:55

Ostatnio walczyliśmy do końca i wiadomo jak się to skończyło.
Trzeba cisnąć i wygrywać przynajmniej lige...skoro na Europe jesteśmy za słabi.

Musimy gonić Górnika i Ruch.

Markus 17.10.2009 17:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mastahkillah (Post 804651)
i własnie tego się obawiam..

Problem jakości występu w europejskich pucharach nie leży w tym, jak szybko Wisła MP zdobędzie. Przypomnę, że poprzedni tytuł zdobyliśmy nie na 8 kolejek do końca, ale dopiero w ostatniej (do końca Lech miał teoretyczne szanse). A następnie zaliczyliśmy Lewadię. Nie hołdujmy tego typu dziwnemu myśleniu, rodzącemu jedynie nieistniejące i źle pojmowane zależności.

mr_kwolf 17.10.2009 17:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 804647)
I oczywiście zagramy piknikowo do końca, co przełoży się na kolejną wpadkę w europejskich pucharach.

Bzdura, akurat jak zdobyliśmy bardzo szybko mistrza to w pucharach jako tako zagraliśmy. A wtedy jak biliśmy się do końca o mistrza to się ośmieszyliśmy więc nie wiem jak możesz sądzić że szybkie zdobycie mistrza powoduje kompromitacje w pucharach.

Ogryzek 17.10.2009 17:59

Markus

Dokładnie tak jest jak piszesz:)
Jest możliwość to i w 20 kolejce zdobyć MP!

PS
A tak w ogóle to nie dzielmy skóry na niedźwiedziu

Markus 17.10.2009 18:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez element (Post 804627)
Jeszcze dodać należy że to miejsce które zajmuje Legii to przede wszystkim sprawka Muchy.
Oni bez tego chłopa mieliby duży problem z zajęciem środka tabeli.

Głównym problemem Legii jest beznadziejny trener (Urban to jeszcze gorszy coach niż Boniek czy Majewski), fatalny dyrektor sportowy, bezmyślny właściciel (ITI), brak pieniędzy i jeszcze gorsza od naszej polityka sportowo-finansowa. Ta mieszanka nie może dawać wyników lepszych, niż te, które obserwujemy obecnie.

Konrad. 17.10.2009 18:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 804650)
Konrad

Właśnie o to chodzi, ze należy podważyć te reguły z 1951 roku, jako sprzeczne z zasadami FIFA i UEFA oraz przeczące zdrowemu rozsądkowi. Nie może tak być aby jakiś klub jednym meczem zgarniał dwa tytuły a drugi NIC. Wtedy nie mogliśmy tych reguł podważyć , ale teraz już tak. Zdobywca ligii w 1951 nie zyskał zupełnie nic, bo takich tytułów jak zdobywca ligi nie ma na całym świecie oraz w Polsce. Wisła nie moze pozostać z niczym za ten rok a tak właśnie jest. Jeśli Hitler by prowadził w okupowanej Polsce rozgrywki piłkarskie, to też mmusielibyśmy uznawać te reguły ? Raczej byśmy je po odzyskaniu wolności podważyli i tak właśnie musimy podważyć narzucone nam, sprzeczne reguły z zasadami FIFA i UEFA przez totalitarny ZSRR

Zobacz, że Wisła za 1951 rok, nie może sobie do statystyk wbić ani tytułu MP ani wicemistrza a tylko poinformować , że wygrała ligę : http://www.wisla.krakow.pl/pl/klub/sukcesy/ ( Zauważ, ze za 1951 rok nie podajemy w statystykach ani mistrzostwa ani wicemistrzostwa Polski ). Czyli, że Legia zajmując wtedy 3 miejsce, może chwalić się za ten rok, że była na podium ekstraklasy a Wisła nie. To jakiś żart i abstrakcja. Inne kluby w statystykach zgarniają zaszczyty za udział w ówczesnej lidze a Wisła NIE. Czyli kto był wicemistrzem Polski ? Górnik Radzionków ?.

Pozostaje jedna rzecz: co zrobić z piłkarzami Ruchu?

Co powiesz działaczom odbierając im wywalczony uczciwie (o ile to było możliwe za komuny...) tytuł?

Przecież zasady były jasne, wiedzieli że o tytule będzie decydować wiosna, wiec wszystko pod ten jeden mecz ustawiali. W lidze eksperymentowali ze składem, taktyką, w meczach ze słabeuszami oszczędzali gwiazdy... Kluczowe transfery zrobili w zimie, szczyt formy fizycznej przygotowali dokładnie na mecz finałowy... [przynajmniej tak by twierdzili]

I coś byś im powiedział? Że to było głupie i bezsensowne? Może i tak, ale takie wtedy były zasady. Może Ruch miałby inne wyniki gdyby wiedział, że o mistrzostwie będzie decydowac liga?

harthausen 17.10.2009 18:08

dajcie chłopy spokój z tym nieprzyznanym mistrzem z 51 roku. Reguły były jakie były, nie ma co trupa z szafy wyciągać po pół wieku bo na pewno będzie śmierdział. Wałkowanie tej sprawy ośmieszy nas tylko tak jak tych legijnych płaczków o odebrany kupiony tytuł 93.
Wystarczy w statystykach pisać, że liga wygrana, tylko przepisy były krzywdzące. Tak jak do tej pory. Wystarczy.
Jeszcze niejeden tytuł Wisełka zdobędzie, którego żaden przekręt nie zabierze.

Nic, trzeba jutro wygrać. Prawdziwi, a nie malowani rywale solidarnie wygrali, Ruch i Bytom coraz bliżej.

Konrad. 17.10.2009 18:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 804646)
Kij z wynikami Legii, najważniejsze że Odra przegrała i w końcu po tej kolejce zajmie należne jej spadkowe miejsce. Awansuje w tym roku Górnik i mam nadzieję Pogoń i za rok liga znowu będzie ciekawsza...

:shock:

Bym zapeszył:

Polonia Warszawa 2-1 Odra Wodzisław Śląski
Michał Chałbiński 2, Milan Nikolić 69 - Marcin Wodecki 88
W 90. minucie Jacek Kowalczyk (Odra Wodzisław Śląski) nie wykorzystał rzutu karnego.

kot 17.10.2009 18:28

Konrad

Nie obchodzi mnie co o tym będą myśleli kibice czy piłkarze Ruchu. Jeszcze raz powtarzam. Liczy się prawo i zasady UEFA i FIFA a nie komunistycznego PZPN, działającego wbrew tym zasadom, pod wpływem totalitarnego ZSRR w ramach chorych reguł, których wtedy nikt nie mógł zaskarżyć. Wisłę okradziono w imię chorych, komunistycznych reguł, które trzeba unieważnić w ramach przywrócenia złamanych wtedy Zasad UEFA i FIFY. Wisła nie może nie zyskiwać nic w skutek tych chorych reguł. Nie po to kiedyś zakładano nasz najstarszy w Polsce klub ani PZPN aby tolerować chore zasady narzucane z zewnątrz a nie z UEFA czy FIFA. Są w sporcie możliwości , że mistrzostwem dzielą się dwaj sportowcy po równi, ale raczej nie w piłce. Dlatego Ruch powinien pozostać z PP ( czyli wcale nie z takim niczym, jak pozostała Wisła ). A więc nie porównuj sytuacji tych dwóch klubów, bo póki co Ruch zgarnął dwa tytuły a Wisła NIC. Jak mu zostanie PP to nie jest tak źle, jak ty to opisujesz. Litowanie się nad Ruchem jest nie na miejscu, bo to Wisła ma NIC a Ruch dwa tytuły w jednym.

Ps. harthausen

To, że dzięki Cupiałowi mistrzostwa nam kapią, jak manna z nieba, nie jest uzasadnieniem lekceważenia interesu Wisły.

Donki 17.10.2009 18:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 804666)
:shock:

Bym zapeszył:

Polonia Warszawa 2-1 Odra Wodzisław Śląski
Michał Chałbiński 2, Milan Nikolić 69 - Marcin Wodecki 88
W 90. minucie Jacek Kowalczyk (Odra Wodzisław Śląski) nie wykorzystał rzutu karnego.

Karnego którego nie było ewidentnie. Sędzia stał pięc metrów od tego i karnego podyktował :lol:
Jak dla Mnie to on już nie powinien sędziować w Ekstraklasie

harthausen 17.10.2009 18:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 804670)

To, że dzięki Cupiałowi mistrzostwa nam kapią, jak manna z nieba, nie jest uzasadnieniem lekceważenia interesu Wisły.

Może masz rację. Ale po mojemu grzebanie się w sprawach z przed prawie 60 lat przypomina mi trochę działalność takiego jednego z Craxy, Artura F. co to przekopuje wszelkie dostępne zbiory z BJ byle tylko trafić na notkę, że ktoś, kogo później z Cracovią kojarzyli kopał piłę na Mlaskotów już w 1904 roku (jeśli wtedy wtedy w tamtych okolicach jakiekolwiek podwórka były).
No można, czemu nie.

Podejdżmy do tego pragmatycznie: po pierwsze jakiś przepis z tego roku, że tak będzie liga honorowana.
Jeśli był - doooopa zbita, mogła Wisełka tę samą taktykę przyjąć co Ruch, nikt nie bronił.
Jeśli przepis był po - no lepszego argumentu, że nasza Wisła nie była beneficjentem komuny (jak taki jeden klub ze stolicy) tylko ofiarą wymarzyć sobie nie można :).
Pytanie, czy warto to młócić ?

Krissu 17.10.2009 18:45

A propos Odry:

http://www.sport.pl/pilka/1,70995,71...to_slono_.html

To ja się pytam:
Jakim cudem ten klub dostał licencję?

kot 17.10.2009 19:08

harthausen

Nie trzeba nic młócić. Wystarczy oddać sprawę prawnikom i czekać na wynik, który rozstrzygnie się w ciszy gabinetów prawniczych czy to w PZPN lub UEFA/FIFA czy to w sądach. A czy warto ? Na tak postawione pytanie powinni odpowiedzieć właśnie prawnicy, czy są szanse na wygraną tej sprawy. No bo dla klubu czy kibiców Wisły, odpowiedź powinna być chyba tylko jedna. W/g mnie warto jak cholera i jeśli to tylko są choćby najmniejsze szanse, to trzeba dla dobra Wisły zrobić wszystko co tylko jest możliwe.

harthausen 17.10.2009 19:23

^^^ mądry pomysł, przyłączam się. Niech jeszcze będzie wcześniej ustalone, że ustalenie tych prawników , jakiekolwiek by one nie były będą respektowane bez zastrzeżeń przez oba kluby. Żeby nie było komisji po komisji, jedno orzeczenie przeciw drugiemu. Żeby się nie zaczęła ośmieszająca wojenka dwóch zasłużonych klubów, o rzecz, na którą obecne zarządy nie mają żadnego wpływu.

Arked 17.10.2009 22:19

kot,

Przed sezonem 1951 wszyscy doskonale wiedzieli że liga jest o pietruszkę. Ruch przyłożył się do pucharu i uczciwie go wygrał. Przepisy FIFA i UEFA nie mają tu nic do rzeczy.Regulamin był jasny i czytelny dla wszystkich zainteresowanych i z punktu prawnego nie ma tu żadnych wątpliwości. Mistrzem został Ruch, a piłkarze i działacze Wisły mu tego mistrzostwa pogratulowali i nikt wtedy nie zgłaszał pretensji. Piłkarze Wisły grającym w tamtym meczu wspominali zresztą, że nikt nie miał pretensji o to mistrzostwo do Ruchu uznając, że zostało ono rozstrzygnięte w uczciwej sportowej walce. Po co nam mistrzostwo przy zielonym stoliku? Nie bawmy się w Kolejorza (1993).

flamengista 17.10.2009 23:03

Chodzi o prostą rzecz. Mistrzostwo danego kraju zdobywa mistrz ligi, nie zdobywca pucharu. Taka organizacja rozgrywek była sprzeczna z przepisami FIFA i UEFA, więc albo należy anulować wyniki ligi z 1951 roku, albo przywrócić właściwy stan prawny. W tym przypadku - MP dla Wisły, puchar dla Ruchu.

Jasne, spór to tylko historyczny i pewnie nic się nie zmieni, ale jednak coś tu jest nie tak.

Moim zdaniem to po prostu mistrza w 1951 roku nie było - i takie jest prawdopodobnie stanowisko UEFA w tej sprawie.

Wojtas 17.10.2009 23:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 804647)

Już nawet nie o poziom ligi chodzi, a o zwykłe emocje. Po poprzednim sezonie, gdzie jednak sporo się działo mamy sezon po prostu nudny. Niby fajnie, że Wisła ma sporą przewagę. Ale jak tak dalej pójdzie, to zapewnimy sobie MP na 8 kolejek przed końcem sezonu. I oczywiście zagramy piknikowo do końca, co przełoży się na kolejną wpadkę w europejskich pucharach.







Ja majac dzis wiecej czasu zdecydowalem ze obejrze wsztystkie mecze na Orange

teraz zaluje decyzji...

naprawde lepiej do kina isc,albo z psem niz ogladac to w calosci.jak jakas stacja zmontuje skroty to to jeszce jakosc wyglada ,natomiast jak przyjdzie ogladnac cale 90 minu to ciezko wysiedziec..

bez skaldu i ladu ,techniki praktycznie nie ma ,taktyki tez nie widac,a oni podobno trenuja z soba dzien w dzien ....


Niby mamay ta przewage ale aki piszesz tak "bezemocjonalnie" ten sezon przebiega.

Co z tego ze nawet jesli bysmy zdobyli to MP ,to znowu zleje nas kolejna Levadia,bo kto w Polsce podneisie poprzeczke wyzej niz Mistrz Estonii..

z jednej strony ciesze sie ze mamy przewage itdz drugiej naprawde to smutne ze poziom tej ligi tak polecial na łeb na szyje,a na razie wygrywamy i nie tracimy bramek bo jeden z drugim nie potrafia strzelic na bramke z 3 metrow ...Levadia by strzleila...

kot 17.10.2009 23:55

Arked

Właściwie flamengista już Ci odpisał. Taka organizacja rozgrywek była sprzeczna z przepisami FIFA oraz UEFA i dlatego tak ZSRR, jak i Polska w kolejnym roku powróciły do prawidłowej formuły rozgrywek. W tej sprawie FIFA/UEFA już dawno temu zabrała głos i dlatego szybko przywrócono rozgrywki w zgodzie z przepisami FIFA/UEFA. Wystarczy się tylko na to dawne ich stanowisko powołać. Regulamin PZPN polskich rozgrywek w 1951 roku na który się powołujesz, był sprzeczny z zasadami FIFA/UEFA i nie ma tu znaczenia, czy uczestnicy tego regulaminu zgadzali się na niego, czy nie ( wtedy w Polsce wyboru nie było ani możliwości protestu ). Tak jak napisał flamengista, albo FIFA/UEFA przywraca mistrzostwo Wiśle a Ruch zostaje z PP, albo unieważnia te rozgrywki w całości, bo w statystykach, każdy podaje swoje sukcesy z tamtego roku inaczej. Wynikła z tego wyłącznie totalna abstrakcja, z której Wisła statystycznie nie ma NIC, oprócz kuriozalnego w świecie wpisu o "zdobywcy ligi". W jednym meczu, którychkolwiek rozgrywek, nikt nie może zdobyć Mistrza kraju i Pucharu kraju jednocześnie. Wisła i tak nie ma nic do stracenia, upominajac się o to mistrzostwo i nie porównuj tutaj sprawy z 1993 roku, bo to ewidentnie inna sprawa. Tu nie chodzi o oszustwa paru klubów piłkarskich, ale o złamanie zasad FIFA/UEFA w całości przez PZPN. Wisła już dawno powinna uwzględniać w statystykach i sukcesach klubowych, 13 tytułów mistrzowskich, zdobytych zgodnie z zasadami i przepisami FIFA i UEFA, tym bardziej jeśli Ruch uwzględnia tytuł z tamtego roku, zdobyty niezgodnie z tymi przepisami. To nie jest kwestia zielonego stolika czy moralności, lecz prawnej abstrakcji rozgrywek z tamtego roku. Pozostałe rozgrywki w całym okresie komunistycznym można uznawać, mimo totalitaryzmu komuny, gdyż przynajmniej odbywały się one zgodnie z fundamentalnymi przepisami FIFA i UEFA. Mistrzostwo kraju zawsze zdobywał i zdobywa nadal, zwycięzca najwyższej ligi danego kraju a nie jakiegokolwiek pucharu czy superpucharu.

Ps. Krissu - mógłbyś rozwinąć swoją myśl z FortArtem ? Robienie faszysty z Reymana nie było artystycznym odniesieniem się do historii ale pasiastą prowokacją. Co to ma wspólnego z dyskutowanym tutaj problemem ? Jak Niebieski chwali się tutaj, między innymi tytułem z 1951, to otrzymuje rzetelną odpowiedź w tej sprawie, która nie jest raczej prowokacją historyczną.

Krissu 18.10.2009 00:32

Widzę, że FortArt włamał się na konta niektórych użytkowników....
Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 804776)
Ps. Krissu - mógłbyś rozwinąć swoją myśl z FortArtem ? Robienie faszysty z Reymana nie było artystycznym odniesieniem się do historii ale pasiastą prowokacją. Co to ma wspólnego z dyskutowanym tutaj problemem ? Jak Niebieski chwali się tutaj, między innymi tytułem z 1951, to otrzymuje rzetelną odpowiedź w tej sprawie, która nie jest raczej prowokacją historyczną.

Mógłbym..
Dyskusja na temat "niedobrzy komuniści zabrali nam mistrzostwo pomimo, że wygraliśmy ligę i przyznali na nieuczciwych zasadach Ruchowi. Trzeba to zgłosić! Niech zrobią porządek!" przypomina mi retorykę Naczelnego Błazna Zawsze Dziewicy Krakowii.

wolfy 18.10.2009 01:25

Jak wam jeszcze starczy czasu, to spróbowalibyście Lwów odzyskać.
Taka drobna sugestia.

Proud 18.10.2009 09:24

ludzie dajcie sobie spokój...

zasady przed sezonem były znane, fakt że bzdurne...ale zawsze takie same dla wszystkich.

pozostawmy to tak jak jest.

Ruch - 14
Wisła -12

mam nadzieję że za 2 lata będzie po równo :))

DysoN 18.10.2009 09:40

Ja mam jednak nieco mieszane uczucia co do porazek Legii i Lecha. Wiadomo ze dobrze dla naszej pozcji w tabeli bo kazda wpadka, jak wczoraj Legii (choc czy to naprawde wpadka? Po prostu graja slabo), przybliza nas do kolejnego mistrzostwa to brak presji sportowej, na 100%, niewazne co by pilkarze i trenerze mowili o mobilizacji, odbije sie na obrazie gry i zaangazowaniu. A ten brak presji odbije sie znow w pucharach gdzie nie bedzie zadnych usprawiedliwien ani "musimy wyciagnac wnioski z tej porazki", bo bedzie juz po wszystkim.
Dla dobra Wisly, a takze calej ligi lepiej by bylo by nasza sila wynikala z ciagle wzrastajacego poziomu sportowego druzyny i rywali a nie z ich slabosci, bo to daje zludne wyobrazenie o naszej sile.

Obawiam sie ze jesli dzis wygramy we Wronkach to moze sie zaczac olewanie w nastepnych meczach. Na nasza korzysc przemawia moim zdaniem bardzo dobre ulozenie druzyny przez Skorze, mamy chyba idealna mieszanke graczy w podstawowej jedenastce pod wzgledem wieku. Druzyna nie jest za stara zeby zjadala ja rutyna i nie za mloda by nie mial kto gry poukladac. Paru starszych wyjadaczy z duzym doswiadczeniem jak Sobol czy Glowa, paru srednio doswiadczonych a jeszcze nie tak starych, jak Brozki czy Boguski, oraz mlode glodne wilki jak Mały i Pepe.

gigant 18.10.2009 09:50

Dlaczego nikt nie poinformował amikowych parobków, że bojkot frekwencji dotyczył tylko reprezentacji na Śląskim a nie swojego klubu?

Proud 18.10.2009 09:53

takie coś znalazłem na jednej ze stron Lecha

Cytat:

Piotr Reiss wydał swoją autobiografię

W czwartek odbyła się oficjalna premiera książki Piotra Reissa "Spowiedź piłkarza cz.1". Napastnik Warty Poznań najpierw spotkał się z dziennikarzami, a potem z kibicami, gdzie podpisywał swoją autobiografię. "Rejsik" opowiada o swojej karierze, w której głównie związany był z Lechem Poznań.



Piotr Reiss z zamiarem wydania książki nosił się od dawna. Początkowo brakowało mu jednak czasu i dopiero nieprzyjemne okoliczności sprawiły, że mógł poświęcić się pisaniu. W lutym został zatrzymany przez policję i otrzymał zarzuty o charakterze korupcyjnym, przez co został zawieszony w prawach zawodnika przez zarząd Lecha Poznań. O tej sytuacji również znajdują się opowieści, ale z powodu tajności śledztwa, tylko niektóre informacje mogły zostać ujawnione. To właśnie ten rozdział pisało mu się najtrudniej. Więcej szczegółów znajdzie się w drugiej części, którą "Rejsik" zamierza wydać po zakończeniu ewentualnego procesu i jego kariery. - We Wrocławiu spędziłem ponad 20 godzin i ciężko wracało się do tych chwil. Z wiadomych względów nie mogę odnieść się do otrzymanych zarzutów. Wiąże mnie tajemnica śledztwa, dlatego o wszystkich szczegółach poinformuje w drugiej części mojej autobiografii - mówi Piotr Reiss.

Co skłoniło byłego zawodnika Kolejorza do napisania autobiografii? - Spędziłem w Lechu sporo czasu i jestem winny kibicom opowiedzieć o ostatnich kilkunastu latach. Chciałem napisać coś o sobie, aby dzieci zapamiętały mnie jako Piotra Reissa, który był wieloletnim piłkarzem Lecha i strzelił ponad sto goli, a nie jako postać zaprezentowaną w mediach, czyli Piotra R. z zasłoniętymi oczami i wyprowadzanego przez policję w kajdankach - tłumaczy. Komunikacja z kibicami była głównym powodem wydania książki. Po ostatnich wydarzeniach ten kontakt był nieco utrudniony. - W książce pojawia się wiele informacji, których wcześniej kibicom nie przekazywałem. Chciałbym odciągnąć młodzież od komputerów i pokazać, że futbol to piękna pasja, mimo wielu przeszkód, które można spotkać. Mam nadzieję, że ta książka zmobilizuje młodzież do marzeń o zostaniu zawodowym piłkarzem - dodaje Reiss.

Pisanie książki to dla 37-letniego zawodnika nowość. Jak przyznaje nie czytał zbyt wielu książek o gwiazdach piłki nożnej. Zaciekawiła go jedynie autobiografia Mirosława Okońskiego. - Przeczytałem jedynie biografię Mirosława Okońskiego, bo to był mój idol z boiska. Na nikim się nie wzorowałem i chciałem, żeby ta książka była "ode mnie" - kontynuuje. Początkowo Reiss nagrywał zawartość książki, potem przelewał to na papier z czego wyszło aż 700 kartek A4 notatek. Z tego trzeba było wybrać najciekawsze fragmenty i dać do korekty. Duży wkład przy wydaniu książki miał Jan Rędzioch, znany poznański dziennikarz i historyk sportu. Trzystu stronicowa biografia ukazała się nakładem 5000 sztuk, ale wkrótce powinien on zostać zwiększony z powodu dużego zainteresowania. Koszt autobiografii Reissa to 29,90zł (cena sugerowana).

- Nie chcę, żeby to było traktowanie komercyjnie. Chcę przede wszystkim trafić do kibiców - mówi "Reksio", który podjął decyzję, że część z zysków przeznaczy na cele charytatywne. - Początkowo chciałem przekazać na aukcję medal, który niedawno otrzymałem z rąk wiceprezesa Lecha, Arkadiusza Kasprzaka, jednak po prośbie zarządu trafi on do muzeum Lecha, które ma niedługo powstać na nowym stadionie - zakończył obecny piłkarz Warty Poznań.

W czwartek Piotr Reiss rozpoczął promocję książki. Najpierw spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej, a potem w jednej z księgarni podpisywał autobiografię. Kibice zjawili się w sporej liczbie i prosili o autografy. Nie zabrakło czasu na luźne rozmowy. W najbliższym czasie Reissa będzie można spotkać w większych miastach Wielkopolski.
ciekawe czy wątki korupcyjne też będą. :D

Maciuś 18.10.2009 10:15

Ogladacie Cafe Futbol? Alez ten Greń jest dwulicowy.

Ar222 18.10.2009 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 804788)
Jak wam jeszcze starczy czasu, to spróbowalibyście Lwów odzyskać.
Taka drobna sugestia.

A śmiej się, Legii z Wilnem prawie się udało :-p

Trupa z szafy chyba faktycznie nie ma co wyciągać. I tak nic z tym nie zdziałamy, a tylko się ośmieszymy.

A co do naszej ligi, to pewnie i tak Legia z Lechem zaskoczą w zimie na tyle by wejść na podium, natomiast Odra znajdzie się jedno miejsce ponad strefą spadkową. Constans - na Środkowym wschodzie bez zmian :)

harthausen 18.10.2009 11:17

cały ten występ pana Grenia to nic innego jak rozpoczęcie kampanii wyborczej na nowego prezesa PZPN, w której to roli widzi oczywiście siebie.
W najważniejszej sprawie (kto finansował taką kampanię Lacie) walił frazesy, byle nie odpowiedzieć.
Jeszcze niejeden cwaniula się pokaże na fali odnowy, duża nagroda dla siebie i swoich na mecie czeka by w tej walce jakiekolwiek zasady były przestrzegane.

Kibicom zostaje tylko bojkot PZPN i ich sponsorów, tylko to może dać jakiś efekt. Na pozostałe rzeczy nie mamy wpływu.

mcovalski 18.10.2009 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 804822)
takie coś znalazłem na jednej ze stron Lecha



ciekawe czy wątki korupcyjne też będą. :D

nie będą ponieważ postępowanie prokuratorskie jest w toku.Wyda drugą część gdzie będzie opisany wątek korupcji.

kot 18.10.2009 13:36

Krissu

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krissu
Mógłbym..
Dyskusja na temat "niedobrzy komuniści zabrali nam mistrzostwo pomimo, że wygraliśmy ligę i przyznali na nieuczciwych zasadach Ruchowi. Trzeba to zgłosić! Niech zrobią porządek!" przypomina mi retorykę Naczelnego Błazna Zawsze Dziewicy Krakow

No i co z tego wynika, że coś Ci się ubzdurało w głowie ? Punkt widzenia nie jest równoznaczny z punktem odniesienia. Taka retoryka jest pasiasta i to jest Twój punkt odniesienia. Tak, jak nawet Ruch czy komuniści nie są moim punktem odniesienia, przypisywanym mi przez Ciebie w konwencji tej samej retoryki. Moim punktem odniesienia jest dawno temu wydany przez FIFA werdykt w sprawie tamtych sprzecznych regulacji. Można udawać, że go nie było, ale i można go ujawnić, powołując się na niego. Zależy to od naszej woli a nie tylko mentalności ?

Pan Jotka 18.10.2009 13:48

Wlasnie zaczyna się mecz Zagłebie-Jaga. Komentator stwierdzil, ze ladny stadion sie robi w Lubinie.Moze ja cos przeoczylem albo sie nie znam, ale jak bylem na Superpucharze to stadion si erobil.A tera zwidze e 3 msce mijaja i stadion dalej sie robi, Ile mozna wykanczac jedna trybune?

wiertar 18.10.2009 14:09

niewiem, ale patrząc na nasze D to bardzo dlugo...

wolfy 18.10.2009 15:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ar222 (Post 804848)
A śmiej się, Legii z Wilnem prawie się udało :-p

Ale oni nie robili tego:
a) na trzeźwo
b) przez internet.

Poza tym Litwa nie ma żadnych sensownych sił zbrojnych, żeby ich zakasować wystarczy zwykła organizacja paramilitarna w stylu "Kibice Legii on Tour":>

Krissu 18.10.2009 15:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 804912)
Krissu
No i co z tego wynika, że coś Ci się ubzdurało w głowie ? Punkt widzenia nie jest równoznaczny z punktem odniesienia. Taka retoryka także jest pasiasta i to jest Twój punkt odniesienia.Tak samo Ruch czy komuniści nie są moim punktem odniesienia. Jest nim dawno temu wydany przez FIFA werdykt w sprawie tych regulacji. Można udawać, że go nie było, ale i można go ujawnić. Zależy co kto chce ?

Ech...

Mówisz, że sposób wyłonienia mistrza był niezgody z FIFA i UEFA.

ZSRR też należało do FIFA, czy to znaczy, że mają unieważnić wszystkie mistrzostwa? To może idźmy jeszcze dalej - skoro unieważniamy mistrzostwo z 1951 roku, to może unieważnijmy te z lat 1921 - 1926? Przecież wtedy też nie grano systemem ligowym. A taki istniał, bo grano nim w Anglii już pod koniec XIX wieku. Zastanawia mnie czy nie unieważnić też rozgrywek w sezonie 2001/02. Przecież te grupy całe to na bank nie jest zgodne z wytycznymi FIFA.

To może jeszcze unieważnimy wszystkie dotychczasowe mistrzostwa niektórych krajów Ameryki Południowej? Przecież np. taka Argentyna czy inna Kolumbia mają co roku dwóch mistrzów. Otwarcia i zamknięcia. Myślisz, że to jest zgodne z regulacjami FIFA?

Swoją drogą, pokaż mi ten werdykt FIFA, bo sam nie mogę znaleźć. Nawet jeśli tak jest, to jest jeden zasadniczy problem: prawo nie działa wstecz.

A UEFA w 1951 roku jeszcze nie istniała.

Wszystkie kluby wiedziały, kto zostanie mistrzem w roku 1951. To, że zasady zostały narzucone siłą, nie ma żadnego znaczenia.

killzone 18.10.2009 15:31

Jedyna piosenka która mi przychodzi przez mysl po wczorajszym "widowisku" w Gliwicach to...

Nigdy nie spadnie hej Legia nigdy nie spadnie :lol:

Jedyne co bylo godne uwagi to kiełba, ktora byla o wiele wiecej warta niz ta zgraja rozkaprszyonych panien biegajacych w białych koszulkach... tak mnie naszlo ze oni mieliby problem na paraolimpiadzie wyjsc z grupy :lol: :lol:

PS: Jestem ciekaw czym dzisiaj w nocy rzucali po oknach w Warszawie :rotfl:

PS2: Szkoda ze nie przejebali :(

DysoN 18.10.2009 15:42

Skonczyl sie przed chwila, calkiem przyzwoity choc bezbramkowy mecz ZL z Jaga.
Chcialbym tu zwrocic uwage na mlodego bramkarza Jagiellonii: Grzegorza Sandomierskiego. Moze warto by sie nim zainteresowac. Dobre interwencje, swietny refleks, nie puscil nic od prau meczow. Pawelek ostatnio naprawde dobrze broni ale dyby myslec o nastepcy to Grzegorz to chyba potencjalny cel transferowy.

kot 18.10.2009 15:51

Krissu

Nie sprowadzaj dyskusji do absurdu. Tylko wtedy była reakcja FIFA, gdy ktokolwiek będąc jej członkiem, ustalone zasady łamał, na różnych jej etapach rozwoju od 1904 roku. Po reakcji FIFA w 1952 roku, Polska przywróciła poprzednie zasady rozgrywek i wybacz, ale ja nie posiadam w tej chwili, tego stanowiska FIFA. Ważne jest, jakie warunki FIFA ustaliła z Polską a nie z Argentyną. Miętta, pamiętający te czasy z autopsji, pytając PZPN na początku lat 90-tych w tej sprawie, nie był chyba mentalnym FotArtem, któremu możesz ubliżać, jak i całej ówczesnej Wiśle ? To, że w komunie umówili się wtedy wszyscy, włącznie z Wiślakami, nie znaczy, że zrobili to demokratycznie i musimy to akceptować. Dlatego tak nieważna umowa ma znaczenie, nie tylko z powodu złamania zasad FIFA. Napisałem, że jeśli prawnicy sprawę uznają za nieaktualną i bez szans, to nie ma sensu jej uruchamiać. Ale niech to wyjaśnią oni a nie kibice, zwłaszcza Ci, którym Pasy przesłaniają świat. Dyskusji by nie było, gdyby nie pewien Niebieski, który tutaj używając " gównianych" epitetów pod adresem Wisły, szczycił się miedzy innymi tytułami z 1951 roku. Harthausen dobrze zauważył, że sprawa ta obrazuje, kto tak naprawdę, był benificjentem układów w PZPN.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl