![]() |
Cytat:
|
Pracownik jak widzi, ze szef idiota, parodysta i sabotazysta, to sam jakos specjalnie nie bedzie sie angazowac. Prost i oczywiste.
|
Cytat:
|
Cytat:
Po stracie środkowego pomocnika Dudy i przy wyniku remisowym Sobolewski nie decyduje się na zdjęcie napastnika tylko dalej próbuje gry ofensywnej, za co spotyka się z krytyką na forum. Przypominam nieśmiało że wcześniej był krytykowany za to, że przy w miarę dobrym wyniku nakazywał cofanie się do obrony, co najczęściej prowadziło do dojścia rywala do głosu i utraty prowadzenia/porażki. Tym razem krytykuje się go, że nie nakazał przejścia do defensywy, zmiany Rodado na Sapalę czy Bashę, wzmocnienia osłabionego środka Zrobił dokładnie to co zarzucano mu, że wcześniej nie robił. I co? Gucio. Dalej można go krytykować. Pomijam naszą fizyczność w tym meczu, ale zastanawiam się za co by go krytykowano, gdyby jednak przy tej koncepcji drużyna coś strzeliła. |
Cytat:
Po prostu z wielu powodów do krytyki artykułowanych na tym forum Ty wybrałeś sobie akurat ten, z którym najłatwiej było się zmierzyć, a który wcale nie był jakoś szczególnie powielany przez innych. |
Upieram się, że ostatnio to był jeden z głównych zarzutów wobec Sobolewskiego.
Może nie wszyscy tak myśleli, ale przewijało się to jako jeden z powodów krytyki trenera. |
Cytat:
|
Cytat:
Na wiosnę gramy większość na wyjeździe nie trzeba być Nostodamusem żeby wiedzieć jak to się skończy. A krytyka spada na cały sztab bo cały sztab odpowiada za to, że nie wiadomo co kto ma robić na boisku. Sobolewski swoim irracjonalnym zachowaniem typu 4 zmiany naraz w 70 minucie. Tylko potęguje atmosferę chaosu. |
FraMat
Twoj komentarz, ktory zapoczatkowal dyskusje, jest odbiciem poziomu inteligencji i rozumienia pilki noznej przez samego partacza na lawce trenerskiej. on, tak samo jak i ty, nie rozumiecie, ze kiedy gra sie 10 na 11 i znika zawodnik w srodku pola, to zeby miec szanse na pozytywny wynik (grajac w 10tke, pozytywny jest nawet remis) trzeba ta strefe boiska zabezpieczyc. Mogl to zrobic partacz na dwa sposoby. Zdjac Alfaro i w jego miejsce wprowadzic Sapale, albo zdjac Rodado i w jego miejsce wprowadzic Sapale. W pierwszej opcji gralibysmy na wysunietego napastnika, ktory przy odrobinie szczescia, przy dobrze przygotowanej druzynie do gry w 10tke cos by ustrzelil. W drugiej opcji gralibysmy trzema ofensywnie usposobionymi pomocnikami (Baena, Villar, Alfaro), ktorzy maja predyspozycje do wymiany pozycji, wchodzenia w strefe napastnika z glebi pola i to mogloby zaskoczyc rywala. Tak jak padla bramka dla nas. Ale wiesz czemu nie doszlo do zadnych zmian? Bo partacz uznal, ze wystarczy ofensywnego pomocnika cofnac na defensywnego i ten sobie poradzi :-) I to pokazuje, ze nie mamy zadnych schematow gry w 10tke wypracowanych. Gdyby wypracowane byly to najpozniej 3-4 minuty po czerwie bylyby zmiany (lub zmiana) i korekta ustawienia :-) koszulkowy pracuje w Krakowie jakies 2,5 roku. Pierwszym trenerem jest rok. Czy my potrafimy zagrac jakakolwiek akcje druzynowo? Nie bazujac tylko na indywidualnych umiejetnosciach pilkarzy? Ogladalem w ten weekend mecz Slaska z Ruchem. Druga bramka Slaska to pokaz tego, jak wyglada reka trenera odcisnieta na druzynie. Piekna, skladna, zespolowa akcja 4 czy 5 zawodnikow. U nas szczytem zespolowosci jest udzial dwoch zawodnikow. Czyli podajacy i odbiorca podania, ktory indywidualnym wodotryskiem strzela bramke. Ta bramka Slaska pokazuje, jak tam kazdy z zawodnikow wiedzial, gdzie ma biec, ze dostanie podanie, i co ma pozniej z pilka zrobic. To sie cwiczy na treningach, to sie pokazuje zawodnikom podczas sesji taktycznych. Bo najpierw zawodnik musi wiedziec co ma robic, a pozniej probowac to robic w odpowiednim czasie na boisku i to sie wypracowuje na treningu wlasnie. I czekaj, czekaj. Ile to Magiera jest trenerem? od konca minionej rundy? :-) mial jeden pelny cykl przygotowawczy? :-) Gdzie ta wroclawska zbieranina kopaczy byla pol roku temu? Prawie w 1 lidze. Gdzie jest dzisiaj? na 1 miejscu w ekstraklasie. To jest wlasnie reka trenera. Pana Trenera. Nieudacznicy beda potrzebowac lat i wsparcia forumowych klakierow, zeby moze w koncu zaliczyc taki progres wynikow. Ale tylko pod warunkiem, ze dostanie 15 zawodnikow ponad lige, w ktorej gra :-) bo 11 to za malo :-) sa przeciez kontuzje, kartki etc :-) |
Cytat:
Od obrony trenera są wyniki, a nie Pepe ani Karherop. Dla mnie może być na tym stanowisku nawet Dżepetto jak się będą wyniki zgadzac. |
Cytat:
Nie dziwię się. |
A co ma pisac? Przeciez tutaj nie da sie obronic paralityka. Lepiej wiec zamilknac :-)
|
Zamilknąć do następnych dwóch fartownie wygranych meczów żeby potem znowu przebijać się nieśmiało ze swoim"a nie mówiłem żeby dać czas bo przewaga czołówki odrobinkę stopniała"
Chwilowo mamy porobione.Momenty kiedy można było mniej boleśnie wymienić trenera przeleciały.Teraz zostajemy do zimy z Sobolewskim a jak szczęśliwie ogoli Łęczną w ostatniej kolejce to i początek rundy wiosennej zagramy pod jego pożal się Boże "wodzą". |
Cytat:
Cytat:
Znajdźcie post po barażach z Puszcza w którym twierdzę że Sobolewski to właściwy człowiek na stanowisku trenera Wisły, który powinien trenować nas do końca sezonu. Stawiam piwo na meczu o ile na nie chodzicie. Jedyne co znajdziecie to oczekiwania że nawet z Sobolewskim awans może się udać. Pomimo jego ułomności. A i to jest wynikiem bardziej słabosci rywali i samograja którego mu stworzył Kiko z JK. |
Jest kompromitacja i ja kto sie zmienia retoryka Karheropa. Jejuuu, choragowieka.
|
Zeszłoroczne mecze nie nauczyły naszego trenera nic. Tegoroczne mecze też nie. Porażająca jest bezradność kiedy nie idzie, nie ma żadnej chęci zmiany, żadnej chęci pomocy- dlaczego? Bo nasz trener nie ma pojęcia jak i co i kiedy zmieniać oraz jak pomóc. Mecz z PBB był do wygrania nawet w 10 na 11. Tylko przed każdym meczem trzeba mieć plan B a nawet plan C. My póki co mamy pół planu A i tyle. Ciężkie mecze dopiero przyjdą.............
|
Karherop,
ja nie mam nawet grama satysfakcji z porazek Wisly. Jesli jakakolwiek satysfakcje mam to z tego, ze doskonale wiem, co nas czeka. A czeka nas brak awansu z tym paralitykiem na lawce i narcyzem na stolku prezesa i wiekszosciowego wlasciciela. |
Cytat:
A pisanie że awans "może się udać" przy takiej przewadze finansowej i indywidualnych umiejętności piłkarzy, to jest właśnie filozofia która doprowadziła nas do rynsztoka w którym się taplamy. Tutaj każda strata punktów to powinien być armagedon, a jest po staremu ciepła rodzinna atmosfera. Dlatego jak ktoś wspomina o chodzeniu na mecze to mnie pusty śmiech ogarnia. Szkoda czasu tego syfu w telewizji oglądać, a co dopiero jeszcze za to płacić i marnować kilka godzin. |
Tu glownym problemem jest megaloman Królewski, ktory postanowił postawić na swoim i chocby sie paliło i waliło, to Sobola nie zmieni.
Dopóki ten hamulcowy będzie decydował, nie mamy szans na awans. |
Sobol Sobolem - a jak się ma sytuacją z wypłatami obecnie?
|
Pisalem jakies poltora miesiaca temu ze z koncem listopada zaczna sie problemy finansowe.
Juz byla/jest proba sprzedazy Krzyzanowskiego, po tym jak podpisal kontrakt :-) Nie gral w lidze, zeby nie zlapal kontuzji. Wystep na mundialu mlodziezowym jest dla klubu cenniejszy niz jego minuty w lidze, bo moze otworzyc droge do na prawde konkretnego transferu. Wiec jest poszukiwanie kasy, bo w normalnych warunkach chlopak powinien sie rozwijac, grac, a nie byc wypychanym z klubu zaraz po podpisaniu kontraktu (co zwiekszylo jego wartosc). I z powodu powyzsze nie zatrudniono, kiedy byla okazja, trenera. Paralityk powiedzial jasno, ze nie zrezygnuje z pracy, trzeba by bylo mu placic i komus, kto by po nim sprzatal, a klub na to kasy po prostu nie ma. |
Jakiekolwiek próby obrony tego trenerskiego imbecyla i jego niedorobionego sztabu to sabotaż.
|
Cytat:
Okazja była po kompromitacji z Puszczą, bo Sobolewskiemu kończył się kontrakt. Wtedy należało klub oczyścić z nieudaczników. Niestety Zaskroniec spod Gorlic omamiony legendarnością, magią, wartościami i wiślackim DNA dał temu pozorantowi kolejną szansę. Sobolewski jak widać, aż tak głupi nie jest i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest ograniczonym, słabym trenerem i po odejściu z Wisły zostanie skazany na max 2 ligę, więc stołka kurczowo się trzyma z nadzieją, że Hiszpanie coś wymyślą za niego i w ten sposób awansujemy, co da mu perspektywę pracy na jakimś poziomie - jak nie u nas to w innym klubie. Jest to decyzja jak najbardziej zrozumiała. Gość jest marny ale skorzystał z szansy jaką dał mu Zaskroniec i byłby głupcem jakby sam rezygnował z kasy jaką ma. Oczywiście w tym momencie zeszmacił całą swoją "legendę" ale to temat na zupełnie inną dyskusje. Reasumując to Królewski odpowiada za ten burdel, więc jak rozumiem sam teraz będzie zasypywać dziurę budżetową. |
Pelna zgoda. Z wyjatkiem jednego. Krolewski niczego nie zasypuje ze swojej kieszeni. Pozycza klubowi pieniadze, na dlugi, ktore sam generuje. Jak bedzie z klubu wychodzic to sie o te pieniadze upomni :-) Wiec finalnie to i tak klub jest platnikiem wszystkiego.
Czyli Ty, ja, kazdy z nas, kto Wisle wspiera. |
Oczywiście. Nieco uprościłem temat ale w sumie warto to na każdym kroku podkreślać.
Zgadzam się z tym pożyczaniem i tym, że pewnie czy później się o swoje upomni. |
Była sobie taka historia, w której Jan Paweł II postanowił wtrącić się w sprawy Wisły Kraków. Wszystko zaczęło się od momentu, gdy papież dowiedział się, że klub znajduje się w kryzysie i potrzebuje nowego trenera.
Pewnego dnia papież wraz z swoim asystentem księdzem Piotrem zostali zaproszeni na mecz Wisły Kraków przez samego Królewskiego, właściciela klubu. Jan Paweł II, jako wielki fan sportu, zdecydował się przyjąć zaproszenie. Podczas meczu papieżowi nie umknęły słabe wyniki gospodarzy i chaotyczna gra drużyny. Postanowił więc podjąć działanie i poprzez swoje wpływy postarać się polepszyć sytuację. Po meczu Jan Paweł II poprosił Królewskiego do prywatnej rozmowy. Usiadł wygodnie w fotelu i powiedział: "Pan Królewski, wydaje się, że sytuacja w Waszej drużynie stanowi zagrożenie dla sportu. A zawsze byłem zwolennikiem dobra i godnej rywalizacji. Mam więc jedno polecenie dla pana." Królewski zaczął trząść się ze strachu, nie wiedząc czego się spodziewać. "Panie Papieżu, tak oczywiście, proszę powiedzieć, co mam zrobić," odpowiedział z dezorientacją. "Otóż, panie Królewski, postanawiam, że od teraz na stanowisko trenera Wisły Kraków ma zostać zatrudniony Radosław Sobolewski," powiedział Jan Paweł II z pewnym uśmiechem. "Wierzę, że pan Sobolewski przyniesie drużynie powiew świeżości i wskrzesi jej sportowe umiejętności." Królewski był w szoku i nie mógł uwierzyć w to, co słyszy. Sobolewski był przecież nieznany na piłkarskiej scenie, nie miał żadnego doświadczenia trenerskiego, a teraz miał objąć stery drużyny Wisły Kraków? Było to wyraźnie surrealistyczne. Jednak przedsiębiorczy Królewski zrozumiał, że nie mógł odmówić zamysłom samego papieża. Postanowił więc podjąć próbę i skontaktował się z Sobolewskim. Sobol, będąc zaskoczonym, ale pełnym wiary, że papież musi mieć jakieś wyższe powody, zgodził się podjąć się nowego wyzwania. Zainwestował całą swoją energię w zrozumienie futbolu i sztuki trenerskiej. Niestety, wyniki były dalekie od oczekiwań. Drużyna Wisły Kraków zaczęła przegrywać mecze nawet z najbardziej nieznaczącymi przeciwnikami. Kibice byli oburzeni, a media szydziły z całej tej absurdu. Wkrótce Królewski został zmuszony do odwołania Sobolewskiego i zatrudnienia bardziej doświadczonego trenera. Papież nie widział żadnej winy we własnym wyborze i twierdził, że to drużyna Wisły była winna niepowodzeniom. Jan Paweł II potraktował całą sytuację jako żart, który tylko on mógł zrozumieć. Niezapomniane było dla niego wspomnienie, jak jego decyzja wzburzyła świat piłki nożnej i jak zaskoczeni byli wszyscy związani z Wisłą Kraków. //////////////////// Była sobie pewnego razu drużyna Wisły Kraków, którą prowadził legendarny piłkarz Radosław Sobolewski. Trener Sobolewski postanowił zaskoczyć wszystkich swoją tajemniczą decyzją â postanowił, że Wisła nie awansuje do Ekstraklasy. Wywołało to wielkie zamieszanie w całym klubie. W ostatnich kolejkach 1. ligi Wisła Kraków była blisko awansu â wystarczyło kilka zwycięstw, a cel zostałby osiągnięty. Jednakże, Sobolewski postanowił działać na własną rękę. Pierwszym krokiem było wprowadzenie na boisko drużyny składającej się w większości z aktorów amatorów z pobliskiego teatru. Wszystko zaczęło się od fatalnego planu treningowego. Sobolewski zamiast prowadzić normalne zajęcia wprowadził swoich zawodników w świat teatralny. Codziennie odbywały się próby aktorskie, a piłkarze musieli nauczyć się recytować monologi Szekspira zamiast trenować strzały na bramkę. Kiedy nadszedł dzień meczu, zawodnicy Wisły Kraków byli kompletnie nieprzygotowani. Napastnik nie wiedział, czy ma odskoczyć czy zrobić uderzenie, pomocnik przeklinał wierszami romantycznymi, a bramkarz grał na trąbce zamiast bronić bramki. Nic dziwnego, że przeciwnicy nie mogli powstrzymać się od śmiechu. Sobolewski z dumą obserwował swoją drużynę, która przegrywała niesamowite ilości bramek. Ale to jeszcze nie było wszystko â trener postanowił zaimplementować jeszcze bardziej absurdalne taktyki. Każdy z zawodników został wyposażony w gumową kaczkę, którą musiał trzymać się w trakcie meczu. Pobiegający po boisku z kaczkami zawodnicy nie wiedzieli, jak mają podać piłkę, a przeciwna drużyna ledwo powstrzymywała się od śmiechu. Kibice byli zszokowani i nie wiedzieli, czy mają płakać, czy śmiać się z tego, co widzą na boisku. Skandowali hasła: "Niech żyje Sobolewski, król absurdów!" Jednak piłkarze byli zrozpaczeni. Wiedzieli, że awans do Ekstraklasy to dla nich ogromna szansa, ale ich trener sabotuje ich z groteskowym uporem. W końcu nadszedł ostatni mecz sezonu i kibice z przykrością stwierdzili, że ich ulubieńcy nie będą mieć szansy awansować. Wisła przegrała ten mecz 10:0, a kiedy ostatni gwizdek zabrzmiał, trener Sobolewski wyszedł na środek boiska, uśmiechał się szeroko i wykrzykiwał: "To był najlepszy awans, którego nie było!" Na koniec sezonu Wisła Kraków zasłużenie zajęła ostatnie miejsce. Kibice byli zszokowani postawą swojego trenera, ale jednocześnie zostali na długo zapamiętani jako najsłynniejsza drużyna, której nie udało się awansować. Historia Radosława Sobolewskiego jako jednego z najbardziej kontrowersyjnych trenerów w historii polskiego futbolu była już napisana. |
Bierz pół.
|
I nie popijaj whisky wódką
|
Dośrodkowia Kraków.
|
Dzisiaj numerem jeden zdecydowanie dośrodkowania Szota. Co oni robią na treningach?:lol:
|
Znowu Sobol zmianami zabił mecz
Znowu żadnego pomysłu na akcje ofensywne Znowu żadnego zagrożenia z sfg Zaskoczeni? Dwóch Sobolewski z Królewskim, krakowska odpowiedz na czeskich "Sąsiadów" |
Trudno spodziewać się myślenia po człowieku, które dwa najważniejsze mecze w swojej karierze piłkarskiej położył niemalże identycznie.
Nawet nie łudźmy się, że będzie zmiana bo zatrudnia go równie bezrefleksyjny prawdziwek. |
Albo gramy w kratke i trwamy w 1 lidze albo zatrudniamy specjaliste i robimy awans.
Brakuje jaj zeby wyjebac tego taniego pozoranta. Nie potrafie juz ogladac jego Wisly bo kazdy mecz nawet z najwiekszymi gownami tej ligi mozemy tracic pkt |
Wcale taki tani nie jest. Grubo przeplacony.
|
1 Załącznik(ów)
Sobol i Zajac. Nawet maja czapki na zdjeciu xD
|
Sobolewski to dyletant, eks-piłkarz który nie powinien prowadzić zespołów na szczeblu centralnym.
|
Cytat:
wątpię by stać go było by pożyczyć kasę na nowego trenera i jeszcze żeby opłacać kontrakt "prawdziwego Wiślaka radosława s." |
To skoro nie ma pieniędzy, to może zróbmy roszadę - Jop do pierwszej, Sobolewski do rezerw. A że Jop nie ma wyników i doświadczenia? A Sobolewski ma? Jak się bawić to na całego :D
|
Cytat:
|
Radosław Sobolewski na konferencji dziś po meczu: JA JESTEM PROFESJONALISTĄ................................... . kurtyna
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:31. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl