Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Orson 07.10.2010 22:15

taaa... ponoć na poczatku poprzedniej rundy najlepsze VO2max mieli Marcelo (nic dziwnego) oraz... Cleber i Pawełek, a to zakrawa na żart że 35latek i bramkarz są lepiej wytrenowani niż młodsi i grający w polu, dlatego też z rezerwą podchodze do tej informacji, chociaż nie zdziwiłoby mnie to aż tak bardzo a'propos ich wyczynow...

wolfy 07.10.2010 23:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Orson (Post 992026)
taaa... ponoć na poczatku poprzedniej rundy najlepsze VO2max mieli Marcelo (nic dziwnego) oraz... Cleber i Pawełek, a to zakrawa na żart że 35latek i bramkarz są lepiej wytrenowani niż młodsi i grający w polu, dlatego też z rezerwą podchodze do tej informacji, chociaż nie zdziwiłoby mnie to aż tak bardzo a'propos ich wyczynow...

Akurat Cleber miał najlepsze parametry odkąd tutaj przyszedł, do czasu pojawienia się Marcelo. Tak więc temat stary, a pytanie dlaczego trzydziestoparoletni zawodnik miał lepszą wydolność niż jego nawet i kilkanaście lat młodsi koledzy pozostaje otwarte.

Co do podatności na urazy, to wielu byłych piłkarzy zwraca uwagę na katorżnicze treningi na początku kariery które sprawiły, że później przy mocniejszych obciążeniach nasi szybciej łapią kontuzje. Podejrzewam, że bieganie po pastwiskach i średniowieczne metody treningowe za młodu zostawiają ślad.

Pisałem już zresztą o tej "selekcji naturalnej" zawodników w niższych ligach. W cywilizowanych krajach robi się ją już na poziomie szkółek piłkarskich, u nas chłopak musi sobie rozpieprzyć kolano żeby się okazało, że do wyczynowego sportu się nie nadaje.

wislak68 08.10.2010 00:39

Panowie Orson i willow: bardzo dziekuję za fachowe informacje. To bardzo miłe że wpis który w założeniu miał być takim "miękkim żartem" spowodował wymiane tak fachowych postów. Okazuje się ze z poziomem forum nie jest tak źle jak zwykło się mówić.
Ze swej strony dodam że ja osobiście pozostanę przy swoim stanowisku że wszystkie te "fizjologiczne bajery" to w duzym stopniu ściema. Zajmowałem się (i dalej zajmuje się ale już bardziej rekreacyjnie) zupełnie innym sportem ale z coraz większym rozbawieniem obserwuję jak w cyklu mniej więcej pięcioletnim zmienia się: metodyka treningu, regeneracji, diety itp. Śmieszne jest to że to co pięć lat temu było passe nagle okazuje się być trendy tylko po to aby za pięć lat zmienić się rolami. Moim zdaniem prawda jest taka że tak naprawdę o fizjologii sportu wiemy cały czas bardzo niewiele a to co rozwija się bujnie to "fizjologia koksowania".

pcpc 08.10.2010 07:47

Jak Makant powoduje że nasi bedą współpracować fajna zabawa
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...wiadomosc.html
lub
http://naszsport.iq24.pl/default.asp...86535&nr_str=1

Colin 08.10.2010 07:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 991922)
Dziękuję za komentarz. Oficjałkami kierować się nie chcę i Tobie też nie radzę. To co dały treningi będziemy oceniać nie na podstawie opinii RM i Paljicia ale na podstwie tego co chłopaki pokażą już niedługo w Zabrzu. Osobiście myślę sobie że jeśli treningi były by faktycznie tak wyczerpujące to w wolnym czasie nie wybierałbym się na spacer w góry, wspinanie po linach czy bawienie się w wojnę tylko leżał bym brzuchem do góry i zbierał siły na następny trening.

Takie wyjście w góry i w ogóle cały ten obóz mają w dużej mierze stworzyć zespół od strony mentalnej, bo póki co zespołu, monolitu nie ma. Są zawodnicy wielu narodowości od niedawna ze sobą i to jest czas na wspólne zintegrowanie (co jest b. ważne) co daje potem efekty na boisku.

Markus 08.10.2010 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 992043)
Podejrzewam, że bieganie po pastwiskach i średniowieczne metody treningowe za młodu zostawiają ślad.

Wytłumaczenie tego "fenomenu" jest znacznie prostsze, prozaiczne. Zawiera się w słowach Palica, że polski piłkarz w ogóle nie wie, co to prawdziwy trening i wysiłek hartujący organizm. Dlatego wydolnościowo jest słabiutki i znacznie bardziej podatny na urazy niż porządnie wytrenowany obcokrajowiec.

Snucie opowieści o katorżniczej eksploatacji w młodości jest tylko wygodnym alibi i starannie kultywowanym przez środowisko piłkarskie tłumaczeniem własnej postawy. Przecież oficjalnie musi istnieć jakieś wyjaśnienie, a żaden piłkarz nie powie, że jest mizerny fizycznie i mało wybiegany z powodu własnego lenistwa oraz treningów po kilkanaście minut dziennie, zaprawionych grą "na stojąco" przez większą część meczów o stawkę oraz bezwzględnym zwalnianiem wszystkich trenerów, którzy mają kaprys zmuszać go do cięższej pracy. Nie martw się, polski piłkarz potrafi o swój komfort pracy zadbać. A że i kadra szkoleniowa w Polsce jest faktycznie mierna, to o zwalanie całej winy za ów stan rzeczy na trenerów łatwo i wszyscy to kupują nie dopatrując się już odpowiedzialności samych najbardziej zainteresowanych.

flamengista 09.10.2010 07:14

Nie jestem fizjologiem, ale na chłopski rozum:

skoro ja w wakacje byłem w stanie biegać rano przez godzinę, a wieczorem pływać na basenie 1,5 godziny, następnego dnia ten "wyczyn" powtarzając (i tak przez miesiąc) to ośmielę się zaryzykować tezę, że....

... zawodowy piłkarz, który trenuje od co najmniej kilkunastu lat, jest w stanie spokojnie wytrzymać 2 razy po 2,5 godziny treningu dziennie. Co więcej, sądzę że tylko wyjdzie to mu na zdrowie.

U naszych piłkarzy są więc w zasadzie niezwykłe wręcz rezerwy, problem w tym jak wydobyć ich z chronicznego lenistwa i olewnictwa.

Jedyna sensowna rada dla Maaskanta i Cupiała: wynająć na treningi 10 osiłków z batami, skandujących monotonnie dwa słowa: k...a, z...lać! i smagających tymi batami opornych.

AYALA 09.10.2010 10:30

Maaskant jak większośc Holendrów dba o zdrowie, do pracy jeździ rowerem.

http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Ob...6324504012.jpg

polska.mysl.szkoleniowa 09.10.2010 15:22

He he już mu dużo czasu na rower nie zostało, za tydzień zima : )

willow 09.10.2010 17:43

I nawet rower ma taki... holenderski :)
Stara klasyczna Amsterdamka :)

bonawentura 09.10.2010 18:15

No wiesz, nie wiem jak wyglądają Rumuni, czy mają oni jakąkolwiek technikę, czy taktykę, ale Petrescu tam z jakiejś wsi zrobił dobry zespół grający w Lidze Mistrzów, a poza tym widać że pod koniec meczów nasi grajkowie ruszają się jak muchy w smole, więc intensywniejsze treningi pod wodzą Maaskanta im nie zaszkodzą. Mecz wpierw trzeba wybiegać - tak w sumie mówił Petrescu i jest w tym trochę prawdy.

JrQ- 09.10.2010 18:17

moze i nie, ale zawsze lepiej miec sile biegac i moc cos zrobic nawet bedac drewnianym, niz byc drewnianym i jeszcze nie miec sil biegac :]

polska.mysl.szkoleniowa 09.10.2010 18:17

Jest to spowodowane wszystkim. Ale w pucharze uefa mogliby pomykać, gdyby tylko chciało się chłopcom biegać.

dj_ibutti 09.10.2010 18:19

W Holandii się zimą nie przejmują i też na rowerach jeżdżą. ;)

1q2 09.10.2010 18:26

Widzę że zaczynacie tworzyć jakieś mity.Są 2 tygodnie przerwy więc trochę trochę intensywniej przez chwile potrenują i tyle.

bonawentura 09.10.2010 18:43

No ja jako kibic wymagałbym tego od naszych kopaczy. Przecież jako kibice, którzy płacą pieniądze chodząc na mecz też wymagają od zawodników, zarówno zwycięstw jak i efektownej gry, więc zacznijmy zarówno od trenera jak i piłkarzy(od nich to przede wszystkim) by zaczęli trenować mocniej i by ich treningi zaczęły przynosić efekty.

willow 09.10.2010 21:20

Pytanie podstawowe, czy im się nie chciało biegać, czy nie mogli? Bo to znacząca różnica.
A co do pytania kacpergawlo: Jak masz wytrzymałość i siłę, to i inne rzeczy przychodzą dużo łatwiej, np. trzymanie taktyki.

polska.mysl.szkoleniowa 09.10.2010 22:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 992407)
Widzę że zaczynacie tworzyć jakieś mity.Są 2 tygodnie przerwy więc trochę trochę intensywniej przez chwile potrenują i tyle.


Mnie zdziwiło to, że wrócili na mecz charytatywny do Krakowa (nie można było tego przełożyć albo na dzień przed wyjazdem do Zakopanego, albo na dzień po przyjeździe?). Powinni byli zostać w tych górach i zrobić solidny obóz kondycyjny.

Ew. pojechać w inne miejsce, bo to może się źle kojarzyć po tym, co odwalono w lecie.

Arked 09.10.2010 22:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez polska.mysl.szkoleniowa (Post 992531)
Mnie zdziwiło to, że wrócili na mecz charytatywny do Krakowa (nie można było tego przełożyć albo na dzień przed wyjazdem do Zakopanego, albo na dzień po przyjeździe?). Powinni byli zostać w tych górach i zrobić solidny obóz kondycyjny.

Ew. pojechać w inne miejsce, bo to może się źle kojarzyć po tym, co odwalono w lecie.

Solidny obóz kondycyjny w środku rundy? Poważnie? Widze, że niektórzy tutaj chętnie dowaliliby naszym piłkarzom jakieś ekstramalne treningi, a efekt tego byłby taki, że z Górnikiem człapaliby po boisku. 2 tygodnie to o wiele za mało, żeby wykonać ciężkie treningi i odpowiednio się po nich zregenerować.

Maaskant powinien teraz pracować przede wszystkim nad taktyką i grą zespołową (i to chyba robi). To w taki sposób może poprawić znacząco grę Wisły w tym momencie. Bo myślę, że fizycznie nie odstajemy teraz od żadnego klubu Ekstraklasy. Jeśli nasi będą szybko i dużo biegać oraz gryźć trawę ale będą to robić bez ładu i składu to na naszą grę dalej nie będzie się dało patrzeć.

marek2a 09.10.2010 23:17

Hard work to nie same zwycięstwa już teraz.To na dzisiaj remisy i brzydka gra.
Wróćmy na moment do historii,aby spojrzeć z dystansu na dzień dzisiejszy:
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35800,3609379.html
Mam cichą nadzieję,że po przeczytaniu tego artykułu inaczej spojrzymy na dzisiejszą grę Wisełki i cierpliwość będzie naszą zaletą

1q2 09.10.2010 23:22

No, jakaś tygodniowa masakra to raczej nie teraz;)
Jak dla mnie fajnie tą przerwę wykorzystano , trochę potu, trochę zabawy, trochę chłopaki sobie pooglądały bo co by o Zakopcu nie mówić, to urokliwe miejsce;)

Fajnie by to jakoś się przełożyło już na ten następny tydzień.Ja generalnie mam pełne zaufanie do trenera i na pierwsze efekty mogę spokojnie poczekać do wiosny, tyle że patrząc choćby na to forum które jest jakimś tam wyznacznikiem nastrojów, to jak 'jutro' nie będzie efektu to i trener do wiosny nie doczeka.
Niektórzy już chcą wywalać, niektórzy wspaniałomyślnie dają czas do Zabrza a tu najbardziej działające mecze na psyche , dopiero przed nami.

Jeszcze nas Amika ogra, parchy w swoim markecie i jatka się zacznie okrutna

ps , jeśli jeszcze chodzi o te rozpalone głowy to ja dokładnie pamiętam co było za 'pierwszego' Kasperczaka...dogranie rundy nieciekawe, początek następnego sezonu kiepski(jak na tą ekipę co mieliśmy).Pamiętam że po tym jak nas Odra ograła a był to tragiczny mecz, założyłem chyba pierwszy temat w życiu.Coś w stylu 'Czy Kasperczak musi odejść' i byłem zdecydowanie za tym bo to już było kilkanaście meczów, okres przygotowawczy a gra często aż zęby bolały.Akurat tak się zdarzyło że ta wtopa z Odrą była ostatnim tak paskudnym wydarzeniem do czasu Valerengi a co było pomiędzy to każdy pamięta.Też myślę że każdy widzi różnice - wtedy żegnało się słabych i dokupywało rokujących - dziś żegna się tych co są coś warci a bierze się totalne niewiadome.

Ja jestem zdania że ten sezon to powinien być poligon doświadczalny , uda się coś ugrać - świetnie, nie uda - trudno

Wojtas 09.10.2010 23:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 992538)

Jeszcze nas Amika ogra, parchy w swoim markecie i jatka się zacznie okrutna

ps , jeśli jeszcze chodzi o te rozpalone głowy to ja dokładnie pamiętam co było za 'pierwszego' Kasperczaka...dogranie rundy nieciekawe, początek następnego sezonu kiepski(jak na tą ekipę co mieliśmy).Pamiętam że po tym jak nas Odra ograła a był to tragiczny mecz, założyłem chyba pierwszy temat w życiu.Coś w stylu 'Czy Kasperczak musi odejść' i byłem zdecydowanie za tym bo to już było kilkanaście meczów, okres przygotowawczy a gra często aż zęby bolały.Akurat tak się zdarzyło że ta wtopa z Odrą była ostatnim tak paskudnym wydarzeniem do czasu Valerengi a co było pomiędzy to każdy pamięta.Też myślę że każdy widzi różnice - wtedy żegnało się słabych i dokupywało rokujących - dziś żegna się tych co są coś warci a bierze się totalne niewiadome.

Ja jestem zdania że ten sezon to powinien być poligon doświadczalny , uda się coś ugrać - świetnie, nie uda - trudno



No wlasnie,wystarczy wtopic z Legia,Amika i nie daj Boze pejsami a glowa Maaskanta znajdzie sie pod toporem.

traktowac sezon jako poligon ..tak ale sam wiesz ze nam kibicom ew wtopy z w/w druzynami po raz drugi ciezko bedzie przetrawic.

Mimo wszytsko mam zaufanie do trenra i do wiosny na wynik poczekac moge :)

marek2a 09.10.2010 23:42

I jeszcze coś na deser
http://www.sport.pl/sport/1,65025,3623001.html
zły wynik w Zabrzu też przyjmę z pokorą, chociaż marze o zwycięstwie

flamengista 10.10.2010 20:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 992388)
Tylko takie luźne pytanie, czy naprawdę myślicie, że Wisła nieistnieje w Europie jest spowodowane tylko tym, że oni nie mają kondycji? Czy braki techniczne i taktyczne nadrobili by tylko fizycznością? Mi się wydaje, że nie.

Tak.

Do tej pory wszystkie incydentalne sukcesy naszych klubów w Europie - Wisły, Groclinu i Amiki - spowodowane były:
- zlekceważeniem polskich klubów przez przeciwnika (Saragossa, Manchester City, Juventus);
- zabieganiem przeciwnika (Parma, Schalke, Austria Wiedeń).

Odpowiednia kondycja i ambicja zawodników to warunek konieczny, choć oczywiście niewystarczający do sukcesów w europejskich pucharach. Polską ligę, jak dobrze wiemy można wygrać mając kulawego króla strzelców (Legia&Svitlica) oraz ruszającego się jak mucha w smole skrzydłowego, który akurat ma sezon konia (Wisła&Zieńczuk). Na Europę to jednak nie wystarcza - nawet na Karabach i Levadię.

Dlatego od Maaskanta oczekuję tego samego, co od Dana Petrescu.

Hard work!

PS. żebym nie został źle zrozumiany: ja nie oczekuję, żeby Maaskant w 2 tygodnie przerwy zrobił z nich cyborgów. 2 tygodnie to zdecydowanie za mało, by poprawić kondycję. Ale w przerwie zimowej powinien być krew, pot i łzy.

JrQ- 13.10.2010 17:30

Maaskant na głównej (oficjalnej) :D

gigant 17.10.2010 15:53

Panie trenerze bardzo ładny ma pan ten garnitur,zastanawia mnie tylko czy ma pan jakieś inne?

Dagobert 17.10.2010 18:17

niestety mam wrazenie ze gra jednym napastnikiem bo nie czarujmy sie ze gramy trzema nie sprawdza sie
musimy wrocic do 442

westersyl 17.10.2010 18:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 994889)
Panie trenerze bardzo ładny ma pan ten garnitur,zastanawia mnie tylko czy ma pan jakieś inne?

Sorry ale co cie kur jego garnitur obchodzi ?

Baala 17.10.2010 18:31

Z charakteru Engel ze sposobu gry Liczka.

wonski_eNHa 17.10.2010 18:34

Powolutku i do przodu. Nie ma stresu. Trzeba zbudować drużynę a nie przebierać w koszulki Barcelony i wmawiać, że jest świetnie. Na razie trener robi co może, źle nie jest. Kilka wzmocnień w zimie, ciężka praca na treningach i może w końcu Cupiałowi uda się zbudować prawdziwy twór piłkarski (drużyna, klub, stadion, zaplecze).


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl