![]() |
Nie wiem po co publikujecie wypowiedzi takich gości ? nie zebym mial cos przeciw ale sie zastanawiam.
|
|
Cytat:
|
Ciąg dalszy Ustaw o charakterze totalitaryzującym. Dalszy ciąg socjalistycznej dyktatury. Została przegłosowana kolejna Ustawa ale nic się nie stało Polacy, nic się nie stało potulne BARANY. " - pacjenci i obywatele traca jakiekolwiek prawa
, nie mogą decydowac ani o stosowanej wobec nich procedurze medycznej, ani nic nie znaczy ich sprzeciw, a co najwyżej bedzie skutkował zainfekowaniem szczepionka na siłę, - lekarz, urzednik i słuzba medyczna bedzie mogła stosować przymus bezpośredni zarezerwowany dotychczas jedynie dla policji" http://hansklos.blogspot.com/2012/07...rte-twoje.html |
Im gorzej, tym lepiej. Kiedys to wszystko .......nie i znowu ludzie wyjda na ulice. To takie jedyne pocieszenie, ktore mi przychodzi na mysl. Takie jest po prostu nasze zycie, taki jest swiat. Moga cie gnoic ale po jakims okresie czasu nastepuje bunt, zmiana pokolenia. Nie chodzi tylko o polityke i historie, nawet w kibicowaniu. Kiedys w Lodzi był tylko ŁKS a nagle wyrosl im u boku Widzew. Takze nie ma co cykac jak nie my o nasze dzieci sie obudza. Szkopul tkwi w tym zeby nowa szanse wykrozystac godnie i tu juz mam obawy. Zawsze ci co rzadza i kreuja rzeczywistosc ukladaja ten "nowy swiat" pod siebie. Tak jak nas oddano sowietom po 1945r, tak jak po 89r dalej panuje w Polsce postkomuna. Takze jedyny problem to wykorzystac czas buntu. Z drugiej strony moze zawsze musi byc tak, ze zwyciezy "zlo", bo na przykladzie obecnej Polski, skoro ludzie godza sie na takie zycie jak jest nam fundowane po 89 roku i jeszcze nie nastapil czas buntu to moze takie zycie odpowiada wiekszosci (90%? 95%?) spoleczenstwa. A jak nastapi przebudzenie to nie z czystej checi tylko dla swoich interesow (tak jak rpzy okraglym stole wielcy opozycjonisci z Michnikiem i Walesa na czele zawalczylo tylko o wlasne losy a nie losy calej solidarnosci). Tak wiec skoro zycie takie pasuje az tylu ludziom to chyba te 5-10% ludzi nie jest w stanie stworzyc czegos dobrego i normalnego
|
Mamy przecież demokrację, a w niej liczy się to, aby koryto i szklanka większości były pełne. Co mają ich obchodzić jakieś mniejszości, wykluczeni, odrzuceni, albo tacy, którym nie podoba się rzeczywistość, w której żyją?
|
Totez mowie czy te 5-10% ludzi ma przelozenie na calosc. Chociaz jak rozmawiam z ludzmi to chyba wszystkich cos w tym Kraju w....ia (brak pracy, niskie pensje, nieporadni politycy, panstwo policyjne, biurokracja, głupie prawo,wysokie podatki i ceny), ogolnie chyba wiekszosc uwaza, ze ich zycie nie jest godne, musza poswiecic sie pracy przez wiekszosc zycia zeby jako tako egzystowac albo balansowac na granicy biedy. Tylko nie ma nich wiary, jakiejs iskry i nadziei, ze wystarczyloby zawalczyc o lepsze. Takze moze zle sie wyrazilem w powyzszym poscie, powiedzmy ze 5% ludzi zalezy zeby cos zmienic, a przynajmniej 50% (mysle ze wiecej ale dajmy na to ze co drugi Polak jest zadowolony z sytuacji w Kraju) chcialoby zeby bylo lepiej ale boja sie/nie chce im sie/nie maja nadziei na zmiany.
Nie odnosisz takiego wrażenia? |
Wydaje mi się, że wyczerpał się w Polsce pierwiastek, który sprawiał, że przez lata znacząca część społeczeństwa (mówię głównie o latach 80-tych) była w stanie poświęcić wiele (włącznie ze swoją karierą i stabilizacją finansową) dla wyższych celów jakimi było życie w suwerennym i wolnym kraju. Połowicznie się to udało, gdyż ten semi suwerenny kraj dostaliśmy, a dodatkowo wraz z dobrobytem, który w trakcie ostatniego dwudziestolecia uśpił znaczącą część społeczeństwa, która weszła teraz w fazę "grillowania" staliśmy się niebywale bierni pod względem aktywności społecznej i politycznej.
Zatem dochodzę do takiego wniosku, że na zryw społeczny wielu milionów ludzi nie ma szans z prostego powodu. Bodźcem, który mógłby być punktem zapalnym do zaistnienia buntu społecznego na przykładzie tego co dzieje się czy to w Grecji, czy w Hiszpanii jest wspólny problem: pozapolityczny i pozazwiązkowy. Protesty nie wg. klucza partyjnego, zakładowego, kibicowskiego, czy wąskiej grupy zainteresowanych wyłącznie mogą wyłącznie osiągnąć skutek, bo nie są w żaden sposób sztucznie zaaranżowane. Dopiero jak yappisy/lemingi z Wilanowa poczują, że pali im się grunt pod nogami to może dojść do takiego buntu. Na to jednak potrzeba lat, a patrząc na to, że sporo jest do nadgonienia do UE-15 pod względem dobrobytu to będą to długie lata. Problemy tych, którzy nie mają chwilowo potrzeby protestować świetnie zostały ujęte tutaj: http://spoleczenstwo.newsweek.pl/mia...94493,1,1.html |
Cytat:
|
W przyczynach buntu lat 70-tych i 80-tych też nie doszukiwałbym się takich wartości tj. Polska i Bóg, a raczej świadomości historyczno-patriotycznej, która niekoniecznie miała nad sobą szyld "Bóg, Honor, Ojczyzna", gdyż skanalizowano wśród protestujących zarówno lewaków, jak i prawaków, ateistów i katolików, a także materialistów oraz idealistów. Można nawet powiedzieć, że lewicowa i socjalna wrażliwość była dominująca wśród ideologów, czy to mających korzenie w KOR, czy innych ciałach doradczych dla protestujących. Natomiast katalizatorem do realnego wyjścia na ulice w dużej mierze było niezadowolenie społeczne oraz sytuacja ekonomiczna końca okresu urzędowania Gierka oraz czasów postgierkowskich.
To właśnie była siła tego czego nie da się sztucznie wywołać w obecnym momencie, gdzie ani ramie w ramię nie pójdą ze sobą palikociarze oraz rydzykowcy, ani nawet nie ma szans na to, aby na Ziobro poszedł ramię w ramię z Kaczyńskim. Zatem można uznać, że przy braku przesłanek wskazujących na tego typu obrót spraw można powiedzieć, że zarówno postkomuna, jak i obecnie rządzący długo będą jeszcze żyli w spokoju, a marszyków w stylu rydzykowego nikt nie będzie brał na poważnie skoro Warszawa, gdzie antykaczyńskie poglądy stanowią 70%+ delikatnie mówiąc nie jest pozytywnie nastawiona do tego wydarzenia. |
Arapaho wszystkie protesty spoleczne za komuny powstaly z przyczyn ekonomicznych. A to jakies ulgi zabrali, a to kartek na mieso za malo itp.
Z kolei do tego co piszecie o protestach dzisiaj dodalbym jeszcze jeden istotny powod, zycie w Polsce jest na tyle drogie i pol spoleczenstwa siedzi na kredytach co uniemozliwia wyjscie na ulice i miesieczne siedzenie pod namiotem jak w Madrycie. Pulapka bez wyjscia, ludzie pracuja za marne grosze ale nie rzuca roboty bo nie stac ich na szukanie lepszej pracy przez dwa miesiace. Malo kto dzis w Polsce moze sobie pozwolic na rezygnacje z pracy i zycie powiedzmy przez 3 miesiace w poszukiwaniu nowej pracy albo zwyczajnie bimbajac sobie czy podrozujac. |
Nie powiedziałbym, że mało osób może sobie bimbać, ale osoby bimbające nie zasilą raczej grona protestujących. Naprawdę mam tylu znajomych (głównie znajome), które przed 30-chą raczej pracą nie skalają się, a walizek z wylotu na wylot nie nadążają przepakowywać.
Teraz rozmawiałem ze znajomą, która wróciła po 3 latach z Elche do Polski i twierdzi, że jeśli chodzi o protesty w Hiszpanii to jest grupa radykałów, która protestuje od wielu miesięcy w Madrycie, a tak to dojeżdżają co jakiś czas "zmiany" z reszty kraju. |
Cytat:
Cytat:
Można nawet odwrocić sytuacje sprzed 100 lat - obecnie takze jest podział glównie wśród młodych i są niewątpliwie ludzie mający w sercach Polskę jak i ci którzy mogliby mieszkać nawet w Zimbabwe byle kasa spływala czy będa kochać naszych braci ze wschodu . Ale obie grupy łączy to że nie umieją działać w dużej społeczności i nie czują nawet takiej potrzeby. Właśnie tak sa zaprogramowani. p.s. nie wiem czemu wystrzeliłeś z współpracą palikociarzy z rydzykowcami - tu idee są od siebie odległe o lata świetlne- ale pozostałe kombinacje PIS/PJN/PR/UPR/NP/SP i setki malych grupek od ONR zaczynając po Małopolskich Patriotów (pozdro Hamas :) ) mają jakiś punkt wspólny kwestia hardcorowo trudnego wypracowania linii wspóldziałania.Na dziś to niemożliwe ale jak ma być inaczej - lepiej i zgodnie z interesem narodowym to może nie w 100% ale większosc musi się dogadać - wcześniej czy później |
Dobrze, że tą kombinację "PIS/PJN/PR/UPR/NP/SP" wrzuciłeś w zlepku, gdyż dobrze wtedy widać, że jest to PiS i kanapy. Kanapy, które nie mają reprezentacji w parlamencie, ale także nie są w żaden sposób zakorzenione w społeczeństwie. Kto poza kilkoma działaczami PJN na województwo wie o istnieniu kogoś takiego w swoim regionie np. w Braniewie. Taką samą mamy sytuację z UPR, czyli młodziakami-studencikami, którzy wyłącznie w okresie dojrzewania emocjonują się JKM i jego poglądami, a jak trochę dorosną to się tylko śmieją z tego okresu w swoim życiu. Oni nie stanowią żadnej siły w regionach, gdyż doskonale widać to po szczegółowych wynikach UPR, który tylko w większych ośrodkach studenckich ma wyniki widocznie powyżej 1%. W Polsce B i C ta kanapa zupełnie nie istnieje.
Palikota uważam w pewnym sensie za spadkobiercę Michnika, któremu do końca nie wyszło zbudowanie wolnościowego i laickiego społeczeństwa ze swoim kościołem oraz z ideologią "róbta co chceta", którą doskonale zaszczepił jego kumpel Owsiak. Zatem nic dziwnego, że lewicę postępową, którą chciałby być Palikot jako reprezentant kolorowych i wykluczonych pracujących na barze w Starbucksie próbuję skojarzyć z rydzykowcami, gdyż zarówno jedni i drudzy chcą zmiany systemu, a że każdy chce robić to na swój sposób to nie ma to żadnego znaczenia. Tak samo było pod koniec lat 80-tych kiedy wygrała idea iście liberalnego państwa ze słabą rozczłonkowaną władzą. |
Arapaho nie wiem czemu polaczyles te dwie sprawy o ktorych pisalem, nie ma miedzy nimi zwiazku. Pierwsza byla sprostowaniem historycznym, druga moja obserwacja czasow obecnych i nie ma miedzy nimi zwiazku.
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Powiem więcej - z racji zawodu wiem jak ludzie żyją. I żadne pieprzenie o zielonej wyspie nie pomoże - ludzie w większości żyją źle. Pod koniec miesiąca pozyczają na przysłowiowy chleb, mimo,że pracują. I to jest paranoja - pracujesz i nie stać cię na podstawę. na Zachodzie podstawa to nie tylko pożywienie,ale też ubrania, wypady na weekendy, meczy czy kino. U nas trzeci świat i tyle. Nie zazdroszczę tym, którzy maja kredyty na 30 czy 40 lat, miesiąc bez dochodu i zaczyna się spirala dlugu. |
kiedyś towarzysz Gomułka powiedział że "raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy".Myśle że podobna maksyma przyświeca ekipie ryżego
|
Bardzo ładnie szczekają dzisiaj platformerskie pieski. Szkoda tylko, że mają taką krótką pamięć i zapomnieli jak sami organizowali różne śmieszne marsze w "obronie demokracji". Ile ich tam wtedy było? 10, 15 tys?
|
Wczoraj z ciekawości włączyłem "szkło kontaktowe.Prowadzący o dziwo nie atakował opozycji a zwyczajnie wpowiadał się na temat ostatnich dni.Oberwało się lekko parti rządzącej, to zadzwonił zaraz jakiś stary dziad zbulwersowany, że Miecugow jest przeciwko PO. Ten zaczał się tylko śmiać i zaraz pana wyłączyli.
Nie sądziłem, że dożyje takich czasów, by komulkolwiek z TVNu zarzucali, że jest przeciwko PO :lol: |
Ankieta na interia.pl dotycząca dzisiejszego marszu, pytanie czy popierasz hasła marszu "Obudź się Polsko"?
Tak 39%, Nie 61% przy ponoć 28714 głosach. O dziwo ja zagłosować nie mogę, choć wcześniej nie brałem w tejże ankiecie udziału. Czyż nie ciekawe? Sam Marsz w moim odczuciu jest wielkim sukcesem organizatorów, już dawno nikomu w Polsce nie udało się zmobilizować i zgromadzić takiej potężnej ilości osób. Już nie mogę się doczekać na 11 XI i Marsz Niepodległości. |
A'propos sondy na Interii tez nie moglem zaglosowac. A wczesniej jej nie widzialem :-) Tak jak by ktos podlozyl od razu wyniki.
Btw Czy kros zna przyblizone liczby uczestnikow marszu? |
Wg. Bolka dzisiejsza demonstracja jest ......antydemokratyczna :)
|
Powiem Wam szczerzę, że jestem w szoku...
Dzis w związku z tym, że miałem trochę nauki, to włączyłem sobie tvn24 do wypełniania ćwiczeń, z trochę szyderczym nastawieniem, w jaki sposób to wszystko przedstawią i w zasadzie, nie mam się do czego przyczepić...Oprócz tego w głównych faktach w miare sensownie wszystko przedstawione, chociaz jedna szpileczka była, z kolei to co się działo w TVP było ....a obrzydliwe. |
^^^Media też nie w ciemię bite- już raz płoneły im samochody.Teraz marsz za marszem.11 XI będzie rekord frekwencji
|
Arapaho- tylko trzeba szczerze przyznać, że Marsz 11.11 nie przyciągnie takich tłumów (200 tys. osób było spokojnie) jak Marsz "Obudź się Polsko" dlatego rekord według mnie padł wczoraj i długo nie zostanie pobty ...
Ale myślę, że na tegorocznym Marszu Niepodległości przyjdzie więcej ludzi niż rok temu co tak będzie cieszyć :-) |
|
Cytat:
|
zła kandydatura Glińskiego. Jaikeś szanse miałby tylko specjalista z ekonomii. A tak to będzie tylko żyrandol, który będzie głosem partii będącej z tyłu.
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl