Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

Daniel Alves 19.01.2010 09:19

170 tys Euro to w sumie wiele nie ryzykujemy. Jak się nie sprawdzi to odejdzie, a i tak na nikogo lepszego nas w tej chwili nie stać. Szczerze mówiąc chyba będzie bardziej przydatny niż Ćwielong. Przede wszystkim da możliwość wyboru.

Ciekawe by było jakby sie jeszcze udało Nurkovica wziąść.

KOMINEK 19.01.2010 09:20

Dla Costly`ego najważniejsze jest teraz znaleźć się w klubie gdzie będzie regularnie grał, bo to mu zapewni wyjazd na MŚ.

W Wiśle wcale tego pewien być nie może, bo jeśli Paweł się wyleczy (oby) Boguś będzie grał na wysokim poziomie, Mały schłodzi głowę to wcale tak dużo nie będzie miał okazji do grania, a przynajmniej będzie się musiał mocno napracować by mieć pewne miejsce w składzie a on tego raczej nie lubi.

Więc rodzi się pytanie czy jego miłość do Wisły to nie zagrywka pod zupełnie inny transfer i chęć wywarcia na kimś presji.

Daniel Alves 19.01.2010 09:23

Jeżeli Costly podpisze to ten drugi napadzior może zagrać na zupełnym luzie w sparingu:) Może coś akurat mu wyjdzie:)

zim zum 19.01.2010 09:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 843448)
to że Costlyemu nie poszło w Birmingham to nic dziwnego . A ilu zawodnikom z naszej ligi powiodło sie w Anglii poza Rasiakiem ? Mam na myśli zawodników z pola oczywiście.To są za wysokkie progi dla naszych ligowców

Saganowski troche tam pokopał.

Generalnie to nie rozumiem czemu nagle ktoś ubzdurał sobie Costlyego. Jeżeli faktycznie do nas przyjdzie to wg mnie wymienimy Ćwielonga na czarnego...Ćwielonga i jeszcze do tego dopłacimy.

koker 19.01.2010 09:25

Panowie sami widzicie ze kazda gazeta pisze cos innego, poczekajmy troche, pewnie na www.wisla.krakow.pl bedzie jakis newsu.

Pzdr

Daniel Alves 19.01.2010 09:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 843455)
Saganowski troche tam pokopał.

Generalnie to nie rozumiem czemu nagle ktoś ubzdurał sobie Costlyego. Jeżeli faktycznie do nas przyjdzie to wg mnie wymienimy Ćwielonga na czarnego...Ćwielonga i jeszcze do tego dopłacimy.

W sumie to ciężko zrobić transfer któy wywrze na nas wrażenie. Jakby kupili Rodinowa też by były narzekania, że taki że owaki, że w Niemczech się nie sprawdził, a do tego koleś kosztowałby 1mil Euro.

Ludzie dajcie na luz. Za 170tys Euro wiele nie ryzykujemy. A może będzie walił bramy jak w Ameryce?
Może i jest to klasa Ćwilelonga, ale:
1 ma zupełnie inne walory fizyczne
2 Ćwielonga już próbowaliśmy i raczej zbawicielem nie zostanie więc dajmy szanse innemu skoro tranzakcja pewnie wyjdzie mniej więcej na 0

Sopranos 19.01.2010 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 843453)
Dla Costly`ego najważniejsze jest teraz znaleźć się w klubie gdzie będzie regularnie grał, bo to mu zapewni wyjazd na MŚ.

W Wiśle wcale tego pewien być nie może, bo jeśli Paweł się wyleczy (oby) Boguś będzie grał na wysokim poziomie, Mały schłodzi głowę to wcale tak dużo nie będzie miał okazji do grania, a przynajmniej będzie się musiał mocno napracować by mieć pewne miejsce w składzie a on tego raczej nie lubi.

Więc rodzi się pytanie czy jego miłość do Wisły to nie zagrywka pod zupełnie inny transfer i chęć wywarcia na kimś presji.

Małecki raczej wróci w takim przypadku na prawe skrzydło i w ataku będzie grał okazjonalnie. Oczywiście Costly może trafić na ławkę, ale przecież on sam sobie zdaje sprawę z tego, że do jakiego klubu by nie przeszedł, to nikt nie da mu za darmo miejsca w składzie. Honduranin jest w Polsce już na tyle długo by wiedzieć, że Wisła to najlepszy polski klub, w którym siłą rzeczy musi być konkurencja. Pozytywny aspekt tej całej sytuacji jest taki, że Costly już na starcie dostanie potężnego kopa, bo o ile grę w Bełchatowie po powrocie z Birmingham mógł traktować półserio, to już mając w perspektywie mistrzostwa w RPA nie może sobie pozwolić na grę na pół gwizdka i siedzenie na ławce. A skorzysta na tym tylko Wisła, bo Costly ma predyspozycje do gry w Wiśle większe niż Ćwielong, za którym niektórzy już zdążyli uronić łzy.

zim zum 19.01.2010 09:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Daniel Alves (Post 843458)
W sumie to ciężko zrobić transfer któy wywrze na nas wrażenie. Jakby kupili Rodinowa też by były narzekania, że taki że owaki, że w Niemczech się nie sprawdził, a do tego koleś kosztowałby 1mil Euro.

Ludzie dajcie na luz. Za 170tys Euro wiele nie ryzykujemy. A może będzie walił bramy jak w Ameryce?
Może i jest to klasa Ćwilelonga, ale:
1 ma zupełnie inne walory fizyczne
2 Ćwielonga już próbowaliśmy i raczej zbawicielem nie zostanie więc dajmy szanse innemu skoro tranzakcja pewnie wyjdzie mniej więcej na 0

Wszystko ładnie. Tylko czemu nagle teraz ma zacząć strzelać, jeżeli w ostatnich latach w ogóle tego nie czynił? Gadanie, że grał słabo, bo to Bełchatów jest zupełnie bezsensowne. Po prostu staramy się o gościa, który jest mizernym napastnikiem. Wierzymy w cuda, że nagle zacznie ładować gola za golem, bo przyjdzie do Krakowa, bo są MŚ itp. itd , a za chwile będzie wielkie zdziwienie, że gość zdobywa 1,2 gole w rundzie.

Zupełnie nie rozumiem tego wszystkiego. Zamiast starać się wyszukiwać gości nieznanych, którzy mogą zaskoczyć pozytywnie i przynieść jakiś pożytek. To wiążemy się ludźmi, którzy aktualnej formy już nigdy nie podniosą, a na dzień dzisiejszy są średni.

rafalek 19.01.2010 09:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Luk4s (Post 843446)
ciekawe ciekawe czyżby nagły zwrot akcji z bramkarzami? artykuł z datą dziesiejszą więc może jest coś na rzeczy... http://tsw.com.pl/?dzial=news&id=5643
głównie chodzi o to :

Słuchajcie, ja piszę dla tej strony. Tak na prawdę nie wiemy kim jest ten cały Dede, który w poprzednim okienku transferowym wywołał burzę swoimi wpisami, teraz znów zaczyna. Poprzedni admin dodał go, tylko w tym sęk, że go nie ma na liście użytkowników. Nie da się go usunąć, ani zabrać uprawnień redaktora. Więc nie radzę brać do serca to co on pisze, bo znów potem będzie wielkie rozczarowanie i mówienie, że piszemy to po to, aby nabić sobie oglądalność

emjot 19.01.2010 09:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 843461)
Wszystko ładnie. Tylko czemu nagle teraz ma zacząć strzelać, jeżeli w ostatnich latach w ogóle tego nie czynił? Gadanie, że grał słabo, bo to Bełchatów jest zupełnie bezsensowne. Po prostu staramy się o gościa, który jest mizernym napastnikiem. Wierzymy w cuda, że nagle zacznie ładować gola za golem, bo przyjdzie do Krakowa, bo są MŚ itp. itd , a za chwile będzie wielkie zdziwienie, że gość zdobywa 1,2 gole w rundzie.

Zupełnie nie rozumiem tego wszystkiego. Zamiast starać się wyszukiwać gości nieznanych, którzy mogą zaskoczyć pozytywnie i przynieść jakiś pożytek. To wiążemy się ludźmi, którzy aktualnej formy już nigdy nie podniosą, a na dzień dzisiejszy są średni.

prawie trzy lata temu Ćwielong był tu witany prawie jak zbawiciel
podobnie jest teraz z Costlym, który podobnie jak Ć. jest przeciętnym kopaczem, w dodatku jeśli w ogóle się tu pojawi to jest znacznie od Ć. starszy, czyli bardziej rozwinąć się raczej już nie może... no a na dodatek jest strasznym leniem (tu się akurat wpisuje doskonale w konstelację naszych gwiozd


co do tego że nie wyszukujemy...
kurna a kto to ma robić: Edek z Csaplarem?? przecież to przekracza ich zdolności intelektualne, poznawcze i cholera wie jakie jeszcze...
zresztą skoro poza nimi nie mamy żadnych skautów (sorry jest jeszcze ponoć Junco) to z czym do ludzi (taka Sevilla wg. Steca ma ich .... 800). Możemy oprzeć się jedynie na dvd i braku nosa pana Skorży do wysokich napadalców :lol:

tomasz_19 19.01.2010 10:10

jestem ciekaw co się stało z tym tajemniczym bramkarzem, z którym też mieli prowadzic negocjacje... pewnie wszystko rozbiło się jak zwykle o pieniądze... mam nadzieję, że nie zostaniemy przez całą rundę rewanżową z dwoma asami w bramce w postaci "nieomylnego" Pawełka i wiecznie rezerwowego Juszczyka...

WiślakMyślenice 19.01.2010 10:25

Albo ten cały trzeci tajemniczy bramkarz to zwykła ściema, by były chociaż pozory, że coś robią, gdzieś szukają i że w ogóle im się chce coś zrobić. Skończy się na tym że zakontraktujemy Juszczyka a Mario znów okaże się wystarczająco dobry.....

KOMINEK 19.01.2010 10:55

Ponieważ widać że są ferie przypomina więc:
1) Mamy trzy tematy odnośnie transferów:

a) Polityka transferowa Wisły
b) Rynek transferowy wg. Mediów
c) Gdybym był bogaty – czyli transferowe s-f

Zacznę od ostatniego: Jedynym ograniczeniem w tym temacie jest to że jak sama nazwa wskazuje nie jest to samo fiction ale też jest tu science – czyli ma mieć to coś wspólnego z rzeczywistością – więc nie piszcie że może by Messiego kupić bo dobrze ostatnio gra.

W Rynku wg Mediów ma być krótka informacja czego dotyczy tekst (bez komentarzy) i link do tekstu
Żuraw wraca do Wisły www.weszlo.com . Zamieszczamy tu info tylko odnośnie Wisły

i Polityka Transferowa Wisły – tu komentujemy tylko fakty podane przez sprawdzalne źródło.
Wszelkie post pt. z dobrze poinformowanego , wiarygodnego acz zupełnie anonimowego źródła będą usuwane( jeśli muuuuuuuuusisz się czymś takim podzielić to pisz o tym w Gdybym był bogaty). Wywalane będą też posty zawierające info z http://www.transfermarkt.de

2) Za nie przestrzeganie tego regulaminu najpierw leci post, recydywa - tydzień odpoczynku, powtórna recydywa - do końca okresu transferowego

Sopranos 19.01.2010 11:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 843466)
prawie trzy lata temu Ćwielong był tu witany prawie jak zbawiciel

Raczysz chyba żartować. :) Ćwielong przychodził do nas za friko, bo przecież to było rozliczenie za wypożyczenia/transfery Sławomira Palucha i chyba Jacka Matyji do Ruchu. W każdym bądź razie Wisła za Ćwielonga z własnej kieszeni wtedy nie zapłaciła. Poza tym jak Ćwielong mógł być witany jak zbawiciel, skoro przychodząc do Wisły nie miał na koncie ani jednego meczu w ekstraklasie, a w poprzedzającym transfer sezonie strzelił dla Ruchu 9 bramek w 31 meczach 1 (wtedy jeszcze 2) ligi. Więc mógł być witany najwyżej jak talent, który miał się rozwinąć, bo miał wtedy 21 lat. Nie przesadzaj więc.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 843466)
podobnie jest teraz z Costlym, który podobnie jak Ć. jest przeciętnym kopaczem, w dodatku jeśli w ogóle się tu pojawi to jest znacznie od Ć. starszy

Mógłbyś się pokusić o trochę bardziej wyczerpujące porównanie. ;) Przede wszystkim Ć to piłkarz innego typu - w moich oczach bardziej skrzydłowy niż napastnik, Costly to odgrywający. Po drugie Costly zagra na MŚ w RPA i jego wartość w bardzo krótkim czasie może wzrosnąć parokrotnie - według mediów mamy zapłacić w granicach 150 - 200 tys euro za ten transfer, więc to nie będzie trudne. Ogólnie zasadnicza różnica pomiędzy nimi jest taka, że Costly gra w pierwszej reprezentacji, a Ćwielong, jeżeli tego zaszczytu w ogóle dostąpi, to będzie to wyjazd rekreacyjny typu tego do Tajlandii. Mówiąc krótko po prostu nigdy nie będzie pełnił w reprezentacji Polski takiej roli jaką Costly obecnie odgrywa dla Hondurasu. Ćwielong to nie jest typ piłkarza, który szybko się rozwija. Niedługo 24 urodziny, a w porównaniu do tego Ćwielonga, który przychodził do Wisły w 2007 roku niewiele się różni. Poza tym to, że Costly'emu w Bełchatowie się nie chciało nie znaczy, że nie będzie mu się chciało również u nas. Zwłaszcza w kontekście zbliżających się MŚ.

sieka 19.01.2010 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 843487)
Ponieważ widać że są ferie przypomina więc:
1) Mamy trzy tematy odnośnie transferów:

a) Polityka transferowa Wisły
b) Rynek transferowy wg. Mediów
c) Gdybym był bogaty – czyli transferowe s-f

Zacznę od ostatniego: Jedynym ograniczeniem w tym temacie jest to że jak sama nazwa wskazuje nie jest to samo fiction ale też jest tu science – czyli ma mieć to coś wspólnego z rzeczywistością – więc nie piszcie że może by Messiego kupić bo dobrze ostatnio gra.

W Rynku wg Mediów ma być krótka informacja czego dotyczy tekst (bez komentarzy) i link do tekstu
Żuraw wraca do Wisły www.weszlo.com . Zamieszczamy tu info tylko odnośnie Wisły

i Polityka Transferowa Wisły – tu komentujemy tylko fakty podane przez sprawdzalne źródło.
Wszelkie post pt. z dobrze poinformowanego , wiarygodnego acz zupełnie anonimowego źródła będą usuwane( jeśli muuuuuuuuusisz się czymś takim podzielić to pisz o tym w Gdybym był bogaty). Wywalane będą też posty zawierające info z http://www.transfermarkt.de

2) Za nie przestrzeganie tego regulaminu najpierw leci post, recydywa - tydzień odpoczynku, powtórna recydywa - do końca okresu transferowego

Jeśli jesteś taki konsekwentny to powinieneś wyrzucić z tego tematu 80 % postów. Dawno mnie tu nie było i jeśli do mnie pijesz to możesz mi dać bana dożywotniego. Naprawdę wbijam w to, bo widze, że muszę być tu mega zorientowany we wszystkim co się tutaj dzieje.

kucharz_77 19.01.2010 11:14

A ja myślę, że inwestycja w Costlego nam się zwróci. Kosztuje niewiele bo jeśli nawet 200 tys to nie jest dużo. Co zyskujemy: po pierwsze kase za występ na mistrzostwach świata które nam za niego zapłacą, po drugie a nóż się pokaże i będzie ktoś go chciał kupić, zawodnika który grał na mistrzostwach będzie można spokojnie opchnąć za min1 mln.
Więc jeśli jest tylko okazja to go brać, bo i tak nie mamy innego a taki wysoki to się przyda w walce o tytuł.

eye63 19.01.2010 11:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 843466)
prawie trzy lata temu Ćwielong był tu witany prawie jak zbawiciel
podobnie jest teraz z Costlym, który podobnie jak Ć. jest przeciętnym kopaczem, w dodatku jeśli w ogóle się tu pojawi to jest znacznie od Ć. starszy, czyli bardziej rozwinąć się raczej już nie może... no a na dodatek jest strasznym leniem (tu się akurat wpisuje doskonale w konstelację naszych gwiozd

Nie porównujmy Ćwielonga z Costlym. Wystarczy jedno pytanie - czy Ćwielonga ktoś chciał w Anglii - albo przynajmniej gdziekolwiek indziej na Zachodzie? lub inne - Czy Ćwielong gra i strzela bramki w reprezentacji?

Costly to jak na naszą ligę bardzo dobry piłkarz, tylko musi mu się chcieć. Kto oglądał choć jeden mecz Bełchatowa w tej rundzie i widział walczącego Costly'ego (a o dziwo zdarzało mu się), to widział, że techniką ten piłkarz przerastał wszystkich w Bełchatowie, mocne, dokładne podania po ziemi, dobra kontrola nad piłką - to jest po prostu jak na nasze ligowe warunki bardzo dobry napastnik.

Przy okazji dowiemy się też co o grze wie Maciej Skorża - bo to idealne ogniwo do jego "taktyki" o której tyle mówił. Jedyny problem, to niestety to, że Kraków to dużo bardziej rozrywkowe miasto od Bełchatowa i przydałaby się "silna trenerska ręka", a tego niestety u nas niewiele.

Snow 19.01.2010 11:33

Myk z Costly'm jest też taki, iż wystarczy, że kopnie kilka razy prosto piłkę w reprezentacji (w której spisuje się znakomicie) na Mistrzostwach Świata, a prawdopodobnie będziemy mogli go sprzedać za konkretną kasę.
A od Ćwielonga jest lepszy o jakieś dwie klasy, zarówno jak popatrzy się na grę jak i na statystyki. Nie wiem w ogóle skąd to porównanie.

KOMINEK 19.01.2010 11:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sieka (Post 843492)
Jeśli jesteś taki konsekwentny to powinieneś wyrzucić z tego tematu 80 % postów. Dawno mnie tu nie było i jeśli do mnie pijesz to możesz mi dać bana dożywotniego. Naprawdę wbijam w to, bo widze, że muszę być tu mega zorientowany we wszystkim co się tutaj dzieje.

To informacja dla wszystkich i nie czuj się wyróżniony.

kosaTS 19.01.2010 11:42

http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=22540

Niech odejdzie na wypożyczenie w przypadku jak mamy jeszcze Marcelo, Jopka, Głowe i Clebera.

it 19.01.2010 11:50

Na korzyść Costly`ego (a raczej finansów klubu) przemawia i to, że kluby dostaną od FIFA ekwiwalent za udział zawodnika na MŚ (1600 $ za każdy dzień łącznie ze zgrupowaniem), toteż za nasz ewentualny nowy nabytek wpadłoby do kasy klubu może i z 50 tys. $.
Czyli w istocie o tyle Costly byłby tańszy.

emjot 19.01.2010 12:04

[QUOTE=Sopranos;84349


Mógłbyś się pokusić o trochę bardziej wyczerpujące porównanie. ;) Przede wszystkim Ć to piłkarz innego typu - w moich oczach bardziej skrzydłowy niż napastnik, Costly to odgrywający. Po drugie Costly zagra na MŚ w RPA i jego wartość w bardzo krótkim czasie może wzrosnąć parokrotnie - według mediów mamy zapłacić w granicach 150 - 200 tys euro za ten transfer, więc to nie będzie trudne. Ogólnie zasadnicza różnica pomiędzy nimi jest taka, że Costly gra w pierwszej reprezentacji, a Ćwielong, jeżeli tego zaszczytu w ogóle dostąpi, to będzie to wyjazd rekreacyjny typu tego do Tajlandii. Mówiąc krótko po prostu nigdy nie będzie pełnił w reprezentacji Polski takiej roli jaką Costly obecnie odgrywa dla Hondurasu. Ćwielong to nie jest typ piłkarza, który szybko się rozwija. Niedługo 24 urodziny, a w porównaniu do tego Ćwielonga, który przychodził do Wisły w 2007 roku niewiele się różni. Poza tym to, że Costly'emu w Bełchatowie się nie chciało nie znaczy, że nie będzie mu się chciało również u nas. Zwłaszcza w kontekście zbliżających się MŚ.[/QUOTE]

a cóż to za wyszukana sofistyka :lol:
tam mu się nie chciało a tu mu się nagle zachce
:lol:
nie ma bola. Albo się jest leniem i leni się generalnie - za mniejsze (GKS B.), większe (Wisła na ten przykład, choć może nie ) pieniądze albo jest się pracusiem.
I nie ma przypadku w tym że przepadł w Anglii. Bo tam nie da się migać....
Costlemu w Krakowie będą przeszkadzać knajpy, puby, dyskoteki, laski... do wyboru do koloru
za pół roku zacznie ględzić że jest już zmęczony Krakowem (tak jak jest zmęczony Polską, co najmniej od 1,5 roku :lol: ) i chce wyjechać gdziekolwiek...

ps. co do porównania. Costly jest Ćwielongiem w tym sensie że z powodu permanentnego lenia wyżej nie podskoczy. Podobnie jak Ćwielong. Ale ten nie z powodu lenia a braku umiejętności.

MCX 19.01.2010 12:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kosaTS (Post 843506)
http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=22540

Niech odejdzie na wypożyczenie w przypadku jak mamy jeszcze Marcelo, Jopka, Głowe i Clebera.

Jeżeli go wypożyczymy to oznacza jedno - temat transferu Marcelo w tym okienku jest już nieaktualny.
Niech idzie do Piasta i się ogrywa, od samego patrzenia na Clebera i Marcelo umiejętności mu nie przybędzie.

el Nuero 19.01.2010 12:24

emjot - wszystko racja, tylko lepszy rydz niźli nic (i kolejna Levadia latem).
Do rzeczy - na piłkarzy, którzy JEDNOCZEŚNIE maja talent, strzelają bramki, nie są leniami i jeszcze nieźle się prowadzą - Wisły nie stać, bo kosztują wiele milionów. Czytałem ostatnio że David Villa Sanchez gdy był nastolatkiem, doznał kontuzji prawej nogi. Na treningach ćwiczył wtedy siłę i celność strzału z lewej do tego stopnia, że dziś jest piłkarzem obunożnym. Czy w Wiśle są piłkarze obunożni na odpowiednim poziomie? Boguski? Kirm? Nie wiem, na ile Brożek?

Dlatego będę się cieszył, jeśli klub zakontraktuje przynajmniej Costly'ego. Dla Honduranina samo przejście do innego klubu może być impulsem do cięższej pracy: albo gram, jadę na mistrzostwa, za jakiś czas mnie sprzedadzą do większego klubu, albo sp... wszystko z własnej woli. Same comiesięczne wypłaty powinny mu dopomóc w podjęciu decyzji. A puby czy inne knajpy? OK - czyżby w Londynie lub Manchesterze nie było rozrób z udziałem tamtejszych piłkarzy? Będzie Costly chciał grać - wspaniale, a jak będzie się dalej lenił, to nikt go na zachodzie nie zechce.

emjot 19.01.2010 12:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez el Nuero (Post 843530)
emjot - wszystko racja, tylko lepszy rydz niźli nic (i kolejna Levadia latem).
Do rzeczy - na piłkarzy, którzy JEDNOCZEŚNIE maja talent, strzelają bramki, nie są leniami i jeszcze nieźle się prowadzą - Wisły nie stać, bo kosztują wiele milionów. Czytałem ostatnio że David Villa Sanchez gdy był nastolatkiem, doznał kontuzji prawej nogi. Na treningach ćwiczył wtedy siłę i celność strzału z lewej do tego stopnia, że dziś jest piłkarzem obunożnym. Czy w Wiśle są piłkarze obunożni na odpowiednim poziomie? Boguski? Kirm? Nie wiem, na ile Brożek?

Dlatego będę się cieszył, jeśli klub zakontraktuje przynajmniej Costly'ego. Dla Honduranina samo przejście do innego klubu może być impulsem do cięższej pracy: albo gram, jadę na mistrzostwa, za jakiś czas mnie sprzedadzą do większego klubu, albo sp... wszystko z własnej woli. Same comiesięczne wypłaty powinny mu dopomóc w podjęciu decyzji. A puby czy inne knajpy? OK - czyżby w Londynie lub Manchesterze nie było rozrób z udziałem tamtejszych piłkarzy? Będzie Costly chciał grać - wspaniale, a jak będzie się dalej lenił, to nikt go na zachodzie nie zechce.

tak
i tu kolega trafił w sedno
co niestety pokazuje dramat naszego położenia
że kopacze na których nie powinniśmy nawet spojrzeć mają nas ratować ...
i de pana trenera

koyoot 19.01.2010 13:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 843502)
Przy okazji dowiemy się też co o grze wie Maciej Skorża - bo to idealne ogniwo do jego "taktyki" o której tyle mówił. Jedyny problem, to niestety to, że Kraków to dużo bardziej rozrywkowe miasto od Bełchatowa i przydałaby się "silna trenerska ręka", a tego niestety u nas niewiele.

Costly mieszkal w Lodzi a nie w Belchatowie. Tam tez jest duzo "rozrywek" i jakos z nimi nie mial kontaktu.

Hiroji Hanzo 19.01.2010 13:06

jaka polityka?
 
się pytam jaka polityka transferowa?chyba brak polityki transferowej!
jeżeli teraz podpisuje sie umowę z facetem z którym rok wcześniej nie przedłuża sie kontraktu a teraz bierze dlatego że jest wolnym zawodnikiem to to jest polityka transferowa?
Wychodzi na to że Cebanu jest dobry dla Mistrza Rosji a za słaby na drużyne Mistrza Polski!Kpina jakaś albo pożegnać się czas z pseudofachurami którzy przez pomyłkę w swoim cv w rubryce zawód wykonywany maja wpisane:trener bramkarzy!!!!!!!!
Mówiłem juz wiele razy że w Wiśle potrzebni są fachowcy pierwszej wody a w Polsce najlepszy trener bramkarzy to Dawidziuk.

Snow 19.01.2010 13:10

A skąd wam się wzięło, że Costly to jakiś imprezowicz, co najmniej niczym Grosicki?
Ja jakoś wcześniej o tym nie słyszałem.
To, że obijał się w Bełchatowie to fakt, ale czy nie wynikało to z ciągłego grania "o nic" ? - o przepraszam środek tabeli...
Jeśli w Wiśle będzie grać jak reprezentacji, będzie to bardzo duże wzmocnienie i to nie podlega wątpliwości.

tofik 19.01.2010 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 843534)
tak
i tu kolega trafił w sedno
co niestety pokazuje dramat naszego położenia
że kopacze na których nie powinniśmy nawet spojrzeć mają nas ratować ...
i de pana trenera

Znajdź mi reprezentanta kraju, napastnika za 200k euro.
I dlaczego nie powinniśmy patrzeć na tego typu graczy ? A na kogo ?
Przyznam, że nie bardzo rozumiem.

Sytuacja kadrowa jest beznadziejna. Trzeba wzmocnić rywalizację. Costly na pewno nie będzie odstawał poziomem od Brożka i Małeckiego. Niektórych elementów mogą się od niego uczyć.
W poprzedniej rundzie ręce opadały jak Paweł z kontuzją miotał się na boisku, a Skorża mógł tylko rozłożyć ręce, bo na ławce nikogo, kto mógłby wejść nie osłabiając składu.

Magic19 19.01.2010 13:13

Costly na bank sprawdziłby się w Wiślę, jak już ktoś wcześniej trafnie przyznał będzie musiał ostro zapierdzielać żeby grać w pierwszym składzie, a to przecież dla niego teraz priorytet. Nic nie tracimy, możemy tylko zyskać, kupimy go za "grosze" a za rok opylimy za conajmniej 2mln euro... interes warty uwagi. Nawet jeśli się nie sprawdzi w Wisełce to i tak za mniej niż 200tys. euro pewnie go nie sprzedamy więc nie ma co się zastanawiać. Już sprowadzenie Costlego + jakiegoś bramkarza (tylko nie Juszczyk!) i mamy dosyć udane zimowe transfery. Może jeszcze ktoś się dodatkowo trafi i będzie gitara.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl