Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kiko Ramirez były trener Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9750)

MaLk 24.10.2017 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE
Nie wiem co się dzieje z tą drużyną w meczach o większą stawkę.

Brutalna prawda jest taka, że większość zawodników nie jest przyzwyczajona do gry w meczach o większą stawkę. Dlatego jak przyjdzie co do czego, to grają na alibi, na kogoś, kto może pociągnąć grę. Najczęściej na Carlitosa.

Jak się kogoś wyciąga z niższych lig albo z młodzieżówki, to trzeba się liczyć z tym, że w takich meczach, przy pełnych trybunach, może się czasem spalić.

Co do tych kilku, którzy pamiętają presję wyniku z czasów złotej ery Cupiała i są do niej przyzwyczajeni - nie licząc Głowackiego - często grają tak, jakby nie grając corocznie o mistrzostwo już nie odczuwali większej adrenaliny w takich meczach.

s1mone 24.10.2017 11:41

Snow : chyba jednak zły raport zlinkowałeś :D

FraMat 24.10.2017 12:07

Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

Pepinho 24.10.2017 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1485776)
Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

Pytanie czy z tej zgrai przebierańców da się stworzyć drużynę. Każdy myślący biorąc pod uwagę ile czasu Kiko pracuje w klubie zadałby sobie pytanie w jakim elemencie gry drużyna prowadzona przez niego poprawiła się w stosunku do poprzedniego okresu czasu. Odpowiedź musi być jedna w żadnym.
Bajdurzenie o czasie, zgrywaniu etc to gadka dla małych dzieci, masz talent, odpowiednie umiejętności będziesz grał dobrze nieważne gdzie, w jakiej drużynie a nasi stranierii mają wielkie problemy z prowadzeniem piłki, techniką użytkową etc.
Co można stworzyć z główna - większą kupę.

Ma_niek 24.10.2017 12:28

Nie wierze w zadne zgranie. Wiekszosc graczy ktora doszla w lato nie nadaje sie do kopania pilki. Plus stara gwardia ktora lepsza nie bedzie. Kiko trenuje juz tyle czasu a stylu kompletnie brak no i zadnej poprawy nie widac. Juz nie wspomne o naszych stalych fragmentach bo to juz jakas kompromitacja.Oczywiscie ja tu nie pisze zeby kogos zwalniac ale w zime chyba trzeba pewne sprawy przemyslec w klubie.

WISŁAZWE 24.10.2017 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1485776)
Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

Rozumiem.
Czyli mówiąc wprost- ''Proszę Państwa w najbliższej kolejce zagramy z Lechem, w tym meczu sobie trochę poeksperymentujemy i zobaczymy czy to coś da''

''Nie mamy czasu na treningach na eksperymenty, nie będziemy grali sparingów bo od testowania i szukania optymalnej dla nas opcji będą mecze ligowe, czyli jak eksperyment wypali to zdobędziemy jeszcze z 10 punktów w tym roku a jak nie to może 3-4''

Niestety wg mnie, jeżeli taka padaka utrzyma się do wiosny to na wiosnę przejmie nas inny trener. Zaraz się okaże po kolejnych porażkach, że trener stwierdzi że nie ma kim grać bo Małecki, Brożek i Boguski kontuzja a to byli ważni zawodnicy i nie ma ich kim zastąpić. To po jasną cholerę trzymamy na ławce i na trybunach Tibora, Kostala i innych? Oni na wstępie mają minusy mimo tego, że z Wisłą spędzili dłuższy czas niż Perez i Imaz.. Oni nie są Hiszpanami.

Perez nie grał dwa miesiące - żaden problem, pogra sobie u nas.
Tibor ćwiczył z nami od dawna - fajnie, ale nie będzie grał, bo Perez musi nadrobić zaległości. A Tibor się nie wraca.. To po jasny ch**j go sprowadzali? Melodia przyszłości? Jakiej przyszłości, jak gościu się w końcu wkurzy i odejdzie, bo nie będzie siedział na ławce..

Tak wygląda hierarchia w tej drużynie.

Gonzalez, Llonch, Carlitos - wypalili, okej w zimie ściągniemy jeszcze pięciu Hiszpanów!

MaLk 24.10.2017 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pepinho
Każdy myślący biorąc pod uwagę ile czasu Kiko pracuje w klubie zadałby sobie pytanie w jakim elemencie gry drużyna prowadzona przez niego poprawiła się w stosunku do poprzedniego okresu czasu. Odpowiedź musi być jedna w żadnym.

Problem polega na tym, że "każdy myślący" najpierw staje przed koniecznością wyboru adekwatnych okresów do porównywania i oceny czasu pracy Kiko.

Chodzi m.in. o rozstrzygnięcie tego, czy "czas pracy Kiko" oceniamy tutaj od stycznia tego roku czy, w związku z rewolucją w kadrze, od początku tego sezonu. Czy uwzględniamy to, że z dużą częścią nowych zawodników nie miał możliwości przepracowania okresu przygotowawczego, że z marszu wchodzili zawodnicy z dużymi zaległościami, że nawet w lipcu de facto pracował z inną kadrą niż we wrześniu.

W konsekwencji, "każdy myślący" zastanawia się czy jest sens porównywać pod kątem "poprawy gry" do tego, co było w takim np. kwietniu czy raczej do przełomu sierpnia i września.

Ocena będzie diametralnie różna w stosunku do odpowiedzi na to pytanie. W stosunku do kwietnia jako "poprzedniego okresu" poprawa jest żadna. W odniesieniu do przełomu sierpnia i września poprawa jest widoczna. Nie wiadomo jednak czy to będzie stała tendencja.

Dlatego ja bym się tak nie emocjonował, tylko spokojnie obserwował. I tak ten mityczny nowy trener (przy czym i tak nas nie stać na fachowca z górnej półki), nie licząc ewentualnie "efektu nowej miotły" nie byłby w stanie poskładać drużyny po swojemu wcześniej niż w przerwie zimowej...

LucjuszWielki 24.10.2017 12:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1485779)

Gonzalez, Llonch, Carlitos - wypalili, okej w zimie ściągniemy jeszcze pięciu Hiszpanów!

A Frank Velez?

swiety37 24.10.2017 12:47

^^^
Przez te nasze cholerne SFG jesteśmy na minusie: 1 bramka strzelona, 2 stracone.

A co do zawodników: Imaz robi spore postępy. W ostatnich dwóch meczach nie grał źle.
Za to u Pereza jest bardzo duży postęp: Nie miał żadnej straty po której było u nas groźnie, a i posłał ze dwie dobre piłki do przodu i był blisko strzelenia bramki. Ok, jego zaangażowanie w obronę jest na poziomie stilicia i nie widać by potrafił się sprintem podłączyć do ataku, ale za to swoim truchtaniem dawał cały czas możliwość grania do niego piłek. To napiszę jeszcze z wyprzedzeniem: nie jestem jego fanem i uważam, że nadal gra słabo - chciałem tylko zwrócić uwagę, że robi szybki postęp. A i tak uważam, że lepiej by na ŚPO radził sobie Wojtkowski.

MaLk 24.10.2017 12:56

@ swiety37

A najśmieszniejsze jest to, że te nasze SFG są w sumie bardzo ciekawe i powinny nam dać już kilka bramek. Ale w decydującym momencie zawsze jakiś Gonzalez czy inny Arsenić trafi z dwóch metrów w bramkarza, ustrzeli naszego zawodnika albo przeniesie piłkę nad poprzeczką ;)

Mam wrażenie, że z powodu frustracji, że tego typu sytuacje nam "nie wchodzą" zaczynamy już wymyślać cuda na kiju, stąd później jakieś głupie straty...

pepe72 24.10.2017 13:08

W czterech ciężkich meczach mamy na razie 1-1-1. Szkoda, że Carlitos nie strzelił. Ale nadal wyniki trenera bronią. Wydaje się, że nadal robimy wynik ponad stan, a na pewno idzie nam lepiej niż wychwalanemu tu przez niektórych Śląskowi.

Snow 24.10.2017 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1485774)
Snow : chyba jednak zły raport zlinkowałeś :D

Wielkie dzięki - poprawione.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ma_niek (Post 1485778)
Nie wierze w zadne zgranie. Wiekszosc graczy ktora doszla w lato nie nadaje sie do kopania pilki. Plus stara gwardia ktora lepsza nie bedzie. Kiko trenuje juz tyle czasu a stylu kompletnie brak no i zadnej poprawy nie widac. Juz nie wspomne o naszych stalych fragmentach bo to juz jakas kompromitacja.Oczywiscie ja tu nie pisze zeby kogos zwalniac ale w zime chyba trzeba pewne sprawy przemyslec w klubie.

Ja nie wierzę, że ktoś może nie widzieć postępu w stosunku np. do meczów z Koroną. Trzeba być naprawdę analfabetą pilkarskim. Nie wiem do czego nadają się niektórzy nasi nowi piłkarze, ale ty na pewno nie nadajesz się do komentowania. Dołączasz u mnie na czarną listę obok kolegi wyżej pepinho.

Konstruktywnej krytyce mówię tak, "januszowemu" .......olo bez pół konkretu mówię nie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez swiety37 (Post 1485784)
^^^
Przez te nasze cholerne SFG jesteśmy na minusie: 1 bramka strzelona, 2 stracone.

A co do zawodników: Imaz robi spore postępy. W ostatnich dwóch meczach nie grał źle.
Za to u Pereza jest bardzo duży postęp: Nie miał żadnej straty po której było u nas groźnie, a i posłał ze dwie dobre piłki do przodu i był blisko strzelenia bramki. Ok, jego zaangażowanie w obronę jest na poziomie stilicia i nie widać by potrafił się sprintem podłączyć do ataku, ale za to swoim truchtaniem dawał cały czas możliwość grania do niego piłek. To napiszę jeszcze z wyprzedzeniem: nie jestem jego fanem i uważam, że nadal gra słabo - chciałem tylko zwrócić uwagę, że robi szybki postęp. A i tak uważam, że lepiej by na ŚPO radził sobie Wojtkowski.

Sam myślę bardzo podobnie - może z wyjątkiem Wojtkowskiego. On ogólnie nadaje się na ofensywne skrzydło lub '10', dokładnie tak grał w reprezentacji U19 i był często najlepszy na boisku. Niestety mecz z Legią mu nie wyszedł. W ogóle tutaj jest odpowiedź dlaczego nie gra Tibor. On o miejsce w składzie rywalizuje z Kamilem, a nie Llonchem, Basha czy Perezem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1485785)
@ swiety37

A najśmieszniejsze jest to, że te nasze SFG są w sumie bardzo ciekawe i powinny nam dać już kilka bramek. Ale w decydującym momencie zawsze jakiś Gonzalez czy inny Arsenić trafi z dwóch metrów w bramkarza, ustrzeli naszego zawodnika albo przeniesie piłkę nad poprzeczką ;)

Mam wrażenie, że z powodu frustracji, że tego typu sytuacje nam "nie wchodzą" zaczynamy już wymyślać cuda na kiju, stąd później jakieś głupie straty...

Nasze SFG są przekombinowane. Często próbujemy wrzutki na długi słupek gdzie w środek pola karnego piłki próbuje zbijać Głowacki. I o ile to się jeszcze czasem udaje to najczęściej najszybciej do piłki doskakują obrońcy naszych przeciwników i albo wywalają piłkę na oslwp, albo po prostu blokują strzał.

Griszka30KR 24.10.2017 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1485776)
Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.

On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

No miałem Cie za mądrego chłopaka,ale większej bzdury nie słyszałem...

Eksperymentować to sobie można w sparingach,w meczach z teoretycznie słabszym rywalem,lub bez większego znaczenia (np.jak się nie chce grać w PP lub innych),w meczach wygranych przy 3:0 od 60 min,a nie w meczu z znienawidzonym rywalem, MP, u siebie.....

To trzeba było tak własnie zrobić(ustawić zasieki) ,jeżeli dałoby to zwyciestwo,bo liczą się punkty i satysfakcja pożądana od czterech lat.

To ile jeszcze mamy czekać,żeby zawodnicy mogli wymienić kilka skladnych podań w ofensywie,żeby były jakies schematy poza dzidą na Carlitosa?Przecież już jest prawie rok.

Snow 24.10.2017 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1485789)

To ile jeszcze mamy czekać,żeby zawodnicy mogli wymienić kilka skladnych podań w ofensywie,żeby były jakies schematy poza dzidą na Carlitosa?Przecież już jest prawie rok.

No tak od roku gramy dzidę na Carlitosa ;D Szczególnie w tamtym sezonie nastrzelal nam tych bramek :lol:

Zdradzę Ci sekret. Od 3 meczów praktycznie nie gramy "dzidy". Tak tylko wspominam bo chyba nie oglądałeś.

wiesniak842 24.10.2017 13:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1485776)
Zrozumcie, że Wisła cały czas eksperymentuje, Kiko zmienia zawodnikom pozycje i ustawienia.
Naszym celem, póki co, jest zrobienie z tej zbieraniny jakiejś drużyny.
Nastąpi to najwcześniej na wiosnę.
Do tego czasu będą i zwycięstwa i wp..ole.
Oczywiście, Kiko cieszy się ze zwycięstw i martwi porażkami, ale bardziej cieszy się z tego jak drużyna się układa i bardziej martwi jak kiepści wcześniejsze założenia.

Gdyby Kiko chciał wygrać ten mecz z Legią nie oglądając się na nic, ustawiłby zasieki na 25 metrze i liczył na kontry, na akcje Carlitosa i Brożka.
On wolał testować nowe ustawienia i atak pozycyjny, oraz nowe zadania poszczególnych piłkarzy licząc, że coś z przodu wpadnie.
To w przyszłości zaprocentuje.
Trzeba przełknąć gorycz porażki (pechowej) i patrzeć z optymizmem na to, co się buduje.

Rozumiem, ze po tym czasie beda same remisy, same zwyciestwa??? Kiko nie chcial wygrac meczu z Legia???? Framacie kochany, najdrozszy, zastanow sie czasem nad tym co piszesz prosze ja Ciebie.

funkykoval 24.10.2017 14:11

@Griszka30KR
Problem jest taki, że sparingi graliśmy tylko w czasie przerwy na reprezentacje (raz na miesiąc) więc nie ma o czym mówić. Ogrywanie kogoś z teoretycznie słabszym rywalem - Polska Ekstraklasa jest tak chu..jowa, że tutaj wynik robi się przede wszystkim zdobywając punkty na słabszych drużynach ..... 3:0 - różnicą 3 bramek wygraliśmy ostatnio w zeszłym sezonie z Pogonią, oraz z Arką i Lechią... więc ciężko znaleźć taki mecz i eksperymentuje w lidze....
Halilović za mecz z Koroną gdzie nie zagrał naprawdę nic jak dla mnie jest spalony - po Brleku było widać umiejętności, po Tiborze grającym od początku niestety nie....
Wobec kontuzji Brożka do składu wskoczy Ondraszek, a teraz pytanie co z Marko Kolarem ??? On wydawał sie ciekawszym wzmocnieniem niż Balanyuk w opcji ataku

Griszka30KR 24.10.2017 16:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Snow (Post 1485790)
No tak od roku gramy dzidę na Carlitosa ;D Szczególnie w tamtym sezonie nastrzelal nam tych bramek :lol:

Zdradzę Ci sekret. Od 3 meczów praktycznie nie gramy "dzidy". Tak tylko wspominam bo chyba nie oglądałeś.

Ja Tobie zdradzę,że od prawie roku nie widze,żadnej poprawy,jakiejś zmiany na lepsze i do tego tyczyło się sformułowanie""przecież już jest prawie rok."
Jeżeli chodzi o dzide ,to jedyny "wypracowany" schemat do tej pory,bo innych do teraz nie zauważyłem(a nie ,że tak było w ostatnim,czy ostanich trzech meczach)....

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1485795)
@Griszka30KR
Problem jest taki, że sparingi graliśmy tylko w czasie przerwy na reprezentacje (raz na miesiąc) więc nie ma o czym mówić.

Miał jeszcze przerwe zimową,letnią,wtedy też są sparingi i wiem ,że teraz są inni zawodnicy ,ale przynajmniej powinien byc jakis zarys co chce grac ,a do tej pory poza jednym....drużyna nie ma żadnego wypracowanego schematu,stylu.W wiekszości meczy gra jest dziełem przypadku.
Jeżeli chodzi o naszą ligę to sie zgadzam.

WioReXXX 24.10.2017 17:57

Ja tylko tak rzuce: spojrzcie prosze na tabele. Na pierwsze trzy zespoly i na ostatnie trzy.

I popatrzcie na to pod katem stazu trenerskiego - jak czesto w kazdym z tych 6 klubow zwlania sie trenera, ile daje sie czasu na budowe zespolu.

Dajcie Kiko czas, zaden klub nie przeszedl takiej rewolucji jak my w ciagu tego roku. Jest 13 kolejka a nam brakuje tylko okolo 20 pkt do pierwszej osemki.

Ochloncie, serio.

Matejas_ 24.10.2017 18:20

Ma być mistrz i LM!

Dariook 24.10.2017 19:03

A jak nie bedzie to wszyscy na zydownie !

ashkeczup 24.10.2017 19:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1485795)
Halilović za mecz z Koroną gdzie nie zagrał naprawdę nic jak dla mnie jest spalony - po Brleku było widać umiejętności, po Tiborze grającym od początku niestety nie....

Po Brleku przyjmującym piłki niczym Brożek teraz, tj. na 4 metry? Dobre masz oko, bo początki Brlek miał tragiczne.

Różnica między starą gwardią a 'wynalazkami' polega na tym, że oni zostali, aby zagwarantować jakość na teraz, a wynalazki mają mieć czas na odpalenie.

funkykoval 25.10.2017 09:40

Po Brleku widać było umiejętności i ciąg do gry do przodu - początki owszem miał słabe, ale wynikało to również z tego, że gra w polskiej ekstraklasie jest zdecydowanie bardziej siłowa niż w chorwackiej. Częste straty piłki Brleka wynikały nie z braku umiejętności tylko z przyzwyczajenia Petara, że ma dużo miejsca po przyjęciu piłki.
Tibor poza dobrym strzałem w derbach kiedy wszedł na boisko świeży i graliśmy w przewadze niczym się specjanlnie nie wyróżniał, a mecz z koroną był tym, gdzie mimo grania przez 90 minut w przewadze, Tibor grając cały mecz nie pokazał ani jednego zagrania, z którego moglibyśmy coś wyciągnąć.....

pawlozm 25.10.2017 10:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1485843)
Po Brleku widać było umiejętności i ciąg do gry do przodu - początki owszem miał słabe, ale wynikało to również z tego, że gra w polskiej ekstraklasie jest zdecydowanie bardziej siłowa niż w chorwackiej. Częste straty piłki Brleka wynikały nie z braku umiejętności tylko z przyzwyczajenia Petara, że ma dużo miejsca po przyjęciu piłki.
Tibor poza dobrym strzałem w derbach kiedy wszedł na boisko świeży i graliśmy w przewadze niczym się specjanlnie nie wyróżniał, a mecz z koroną był tym, gdzie mimo grania przez 90 minut w przewadze, Tibor grając cały mecz nie pokazał ani jednego zagrania, z którego moglibyśmy coś wyciągnąć.....

Po części się zgadzam, ale...
Weź pod uwagę taki fakt, że Petar mimo słabej gry na początku (a sam pamiętam co najmniej 3 takie mecze gdzie większość chciała go odstrzelić) zawsze w następnym meczu dostawał kolejną szansę (przynajmniej wejście z ławki).
Ja tutaj nie chcę bronić Tibra, ale piszę ogólnie w kontekście również Wojtkowskiego czy Kostala.
Teraz mamy tak szeroką kadre, że tacy zawodnicy zagrają 2 mecze a potem na 3 mecze poza 18.
Kostal wg mnie fajnie zagrał od początku ze Lechią, później w Gdyni wszedł z ławki i fakt nie wniósł nic, co skutkuje tym, że teraz jest mu ciężko wejść do 18. Bo są następni.
A jestem przekonany, że gdyby twardo postawić czy to na rozegraniu na Tibora bądź Wojtkowskiego, czy to na Kostala na skrzydło, to z każdym następnym meczem ich wartość by rosła.
A takich zawodników jest więcej, bo na pewno taki Imaz zaczyna pokazywać, że faktycznie grać potrafi tylko potrzebował zagrać 3,4 mecze w każdym. To samo pewnie będzie z Perezem(który póki co mnie denerwuje), z kolejnym meczem złapie rytm i prawdopodobnie zacznie fajnie grać.
A są jeszcze Balaniuk i Kolar, którzy też potrzebują minut.

Kamson 27.10.2017 21:27

Wisła zagrała właśnie absolutnie najgorsze 45 minut w swojej 111-letniej historii.

Dorzucę się na bilet do Hiszpanii dla pana WF-isty.

Revolver 27.10.2017 21:45

Tak zupełnie na poważnie, bez szydery i złośliwości, to ja za Kulawika widziałem więcej pomysłu na grę. O wiele więcej.

ricenb 27.10.2017 22:09

obojetnie kto przyjdzie bedzie to samo czas panowie sie odzwyczjic sukcesow pana cupilala

7 kotów 27.10.2017 22:14

Spokojnie. Niektóre drużyny odpalają dłużej.
Liczę na 12-15 pkt z pozostałych meczów w tym roku i spokojne przepracowanie zimy, z jedna może korektą.
Na wiosnę będziemy o wiele silniejsi.
Teraz najważniejszym jest trzymać dystans do czołówki.

Mixu 27.10.2017 22:15

Niech średnio grają przez 60 minut na mecz jak dzisiaj grali przez 30.

Niech nigdy już nie grają tak jak dzisiaj przez 60.

Czy mi się wydawało że Lech fizycznie był tak z dwa razy od nas lepiej wybiegany?

AntyMod 27.10.2017 22:19

1 raz skrytykuje Kiko , te zmiany byly tragiczne- nie dlatego ze wpuscil zawodnikow ktorzy nic nie wniesli w mecz , ale dlatgo ze zdjal 3 zawodnikow- ktorzy nawet na mega zmeczeniu potrafili utrzymac pilke przy sobie , a zostali zawodnicy typu Imaz czy perez , oczywiscie gdyby nie pch i nie az 4 minuty przedluzenia meczu ( sumie nuie wiem za co az 4) to bylaby oczywiscie inna gadka ) , po prostu lepsi nawet mega zmeczeni Carlitos , RB7 czy Wojtkowski ( ktoremu wyszedl mecz zycia) bo przynajmniej nie panikowaliby z kazdym kontaktem z pilka , wpuszczecie zawodnikow z lawki ktorych wpuscil Kiko to dla nich po prosttu krzywda - w takim wlasnie meczu - atmosferze i presji ,

Martinus 27.10.2017 22:27

Do zwolenników opcji Kiko out kilka uwag już na spokojnie po dzisiejszym meczu.
Chyba każdy remis wziąłby w ciemno i tu jak rozumiem do trenera pretensji nie ma. Chodzi o styl naszej gry.
Co do tego stylu pełna zgoda, gdyby mecz zakończył się wynikiem 5-1 można byłoby powiedzieć, że wynik jest sprawiedliwy. Ale przyjrzyjmy się teraz materiałowi ludzkiemu, który Ramirez miał.
Buchalik, Sadlok, Głowacki, Arsenic dobre lub bardzo dobre występy, nie ma się do czego przyczepić. Cywka powiedzmy, że ujdzie, zwłaszcza, że nie miał żadnego wsparcia. Do tego dochodzi świetny Basha, klasa Carlitosa i Wojtkowski, który dopóki miał siły dawał coś z przodu. Ale w obronie już 0. 8 zawodników. A dalej? Parodysta Perez, to był jeden z najgorszych występów jakie widziałem w wykonaniu piłkarza z Białą Gwiazdą na koszulce. I umówmy się, że gość lepszy nie będzie. Kompletnie bezproduktywny i prowokujący groźne straty Imaz i Boguski grający na swoim tradycyjnym, słabym poziomie. Zmiany? Katastrofa. W takim meczu od zawodników, którzy wchodzą w 65 czy 70 minucie oczekuję żeby biegali niczym Kipketer. A tu cała trójka na stojanowa. Halilovic jeszcze ma jakiś potencjał z przodu, Ze i Bałaniuk nie mają niczego.
Kogo mógł Ramirez dać? Może rzeczywiście Bartosza. A oprócz niego? Bartkowskiego, który nie grał od 1978?
Generalnie mamy szeroki skład, ale jakby się przyjrzeć bliżej to zagęszczenie szrotu jest bardzo duże. I nie jest to atak w stronę Junco. Jak się grzebie na śmietniku to wiadomo, że głównie się odpadki znajdzie. Chcę natomiast powiedzieć, że z tym ludzkim potencjałem mam sporo wątpliwości czy zmiana trenera coś tu pomoże. Bo grać bardziej odważnie oczywiście można. Tylko, że z takimi tuzami w drugiej linii dobrze się to nie skończy.

Fugiel 27.10.2017 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Revolver (Post 1486011)
Tak zupełnie na poważnie, bez szydery i złośliwości, to ja za Kulawika widziałem więcej pomysłu na grę. O wiele więcej.

Naprawde, nie wiem co o tym myslec. Poczatki Kiko byly naprawde niezle. Teraz jest tragedia. Smuda wydaje sie byc geniuszem taktyki przy KIko

brylant17 28.10.2017 06:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Revolver (Post 1486011)
Tak zupełnie na poważnie, bez szydery i złośliwości, to ja za Kulawika widziałem więcej pomysłu na grę. O wiele więcej.

:rotfl::rotfl: Może jeszcze Tadka Pawłowskiego ?

Arkadiusz.Czerepach 28.10.2017 08:48

krótko bo weekend rodzina wzywa

tylko wyjątkow dyletant lub osoba chora na głowe może po tym mecz mieć jakies słowa krytyki pod adresem trenera , różnica w potencjale ludzkim była wyraźna i końcówka meczu ujawniła tę prawdę

pomimo tego potrafiliśmy przez pierwsze ok 30 minut meczu kompletnie zdominować gre wyłącznie "stylem" "taktyką" "pomysłem na gre" zwał jak zwał

było wszystko czego wymagający ZNAWCA piłki mógłby się domagać , krótkie poadania, druyblingi , szybkie klepki , wyjścia po trójkącie, uliczki , sprawne przenoszenie akcji, wychodzeni na pozycje , wymiana pozycji , oglądałem to i aż mi się buzia cieszyła co powiedzą forumowi mędrcy

niestety końcówka meczu to już zmasowane ataka piłkarzy powiedzmy to sobie szczerze kilka klas lepszych od naszych (international level) , i w końcu nie wytrzymaliśmy naporu a i tak można powiedzieć że miał Lech troche szcześcia , przypominało mi to końcówke meczu w Nikozji

myśle że to wyzwoli w naszych sportową złość i ugramy teraz sporo punktów w meczach domowych

Snow 28.10.2017 09:48

Ścieżka zdrowia (4 ostatnie najcięższe w tej rundzie mecze) za nami. Pisałem, że cieszyłbym się z 6 pkt. Zdobyliśmy 5 i to w zupełnie innych miejscach niż myślałem ;)

Tutaj -> https://www.wislakrakow.com/forum/showthread.php?t=9842 napisałem:

Cytat:

Niektórzy twierdzą, że mieliśmy łatwy terminarz - w ogóle nie uwzględniając dysproporcji meczów na wyjeździe względem meczów u siebie.
Po przerwie reprezentacyjnej gramy wyjazd z Arką. Czyli terminarz po 8 pierwszych meczach będzie wyglądał tak - 5 meczów na wyjeździe i tylko 3 mecze u siebie. Trzeba to wziąć pod uwagę.
Wyrówna się to dopiero w 15 i 16 kolejce gdzie zagramy dwa mecze u siebie pod rząd (Sandecja & Pogoń) oraz 17 i 19 kolejce (Górnik & Wisła Płock).
Jeśli do 14 kolejki będziemy cały czas w czołówce - może być nieźle.

Teraz przychodzi prawdziwy test dla Kiko. Mecze z gatunku "trzeba wygrać".

Griszka30KR 28.10.2017 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1486097)
krótko bo weekend rodzina wzywa

tylko wyjątkow dyletant lub osoba chora na głowe może po tym mecz mieć jakies słowa krytyki pod adresem trenera , różnica w potencjale ludzkim była wyraźna i końcówka meczu ujawniła tę prawdę
h

To witaj w klubie ,bo tylko dyletant lub osoba chora na głowie może wsytawiać laurke trenerowi za ten mecz....

I żeby nie było, też uważam,że rola trenera w tym meczu była najmniejsza(obojętnie czy ktoś powie ,ze było tak dobrze,czy tak źle),głównie to potencjał Lecha i błędne złożenie przez Nich,że nas rozjada jak...,a potem w miare upływu czasu nerwówka,nasz fart i serducho co poniektórych do gry,nie mniej opieranie gry na dwójce Perez,Imaz,a potem wrzucanie do tego kotła Ze Manuela,to lekka przesada.

Charlie 28.10.2017 11:04

Skończyły się trudne mecze i pomimo ogólnie przeciętnej gry udało się w nich zdobyć 4 punkty (meczu z Jagą nie licze). Teraz czekają nas dwa spotkania które trzeba wygrać i jeśli tak się nie stanie to Ramirez nie będzie miał ŻADNEJ wymówki. Ogólnie 13-15 punktów w ostatnich 7 kolejkach sprawi, że zima powinna być w miarę spokojna. Wiosną powinno być lepiej (przy założeniu, że zostanie Carlitos), a jeśli nie będzie to trzeba bedzie się pożegnać z Kiko.

witeq 28.10.2017 12:42

Nie wchodziłem na forum od 3 lat, ale po wczorajszym meczu muszę coś napisać.

Nie widziałem takiej bezradności drużyny w meczu piłkarskim od lat. Nie było w drugiej połowie żadnej kontry, próby przytrzymania piłki, a nawet próby perfidnej gry na czas. Nikt się nie położył, nie miał skurczy - skoro taktyka była na "przetrzymanie" , to chyba byłoby to logiczne? Skoro trener widzi, że piłkarze nie mają umiejętności, to może chociaż cwaniactwa ich nauczy?

Na ekstrastats przeczytałem, że Wisła miała w tym sezonie 75 rzutów rożnych, po żadnym nie strzeliła gola. Skoro trener widzi, że mają słabe umiejętności, to może doszlifuje stałe fragmenty gry?

Ta drużyna ma siłę na 50 minut, potem nikt nie wychodzi do gry, a brak opcji rozegrania powoduje, że ten kto ma piłkę ma problem. Albo minie rywala, albo poda do tyłu. Ponieważ malo kto potrafi minąć rywala, podajemy do tyłu, a jak rywal siadzie pressingiem, kończy się laga do przodu i stratą. Skoro brak umiejętności, może trzeba się skupić na przygotowaniu kondycyjnym?

Cywka to parodia prawego obrońcy, gubi krycie, nie blokuje dośrodkowań, nie doskakuje agresywnie do rywala, tylko daje mu czas na decyzję. Perez w składzie to sabotaż, ten koleś zaliczył kilka groźnych strat, źle się ustawiał, nieprzydatny w rozegraniu. Imaz - kolejny do różańca. Uryga to przy nich byłby profesor.

Kolejny mecz wychodzimy w 8.

Czemu nie zostawił zmiany na 90 minutę, żeby ukraść czas? Co dał z ławki Ze Manuel ? Halilivic chociaż próbował wziąć na siebie ciężar gry, ale ma za małe doświadczenie.

Kiko musi pokazać, że widzi pewne rzeczy, i ma na to czas do końca rundy. Czas na skreślenie kilku nazwisk i próbowanie innych, czas na kilka goli że stałych fragmentów gry, czas na jakiekolwiek schematy rozegrania w ataku, czas na mentalne obudzenie piłkarzy: wywieranie presji na arbitrach, prowokowanie rywali. To obecnie też element gry w piłkę.

wiśnia 28.10.2017 12:56

Ludzie ale do kogo macie pretensję? mamy takich zawodników jakich mamy, lepszych nie będzie a jak się fartem pojawią to ich nie zatrzymamy. Nie stać nas, trzeba się z tym pogodzić, pogodzić z tym , że nie długo pożegnamy Sadloka i Carlosa. Co z tego, że rozmawiamy (na alibi chyba żeby nie było) każdy jest świadom Sadlok za 20-30 tysiaków nie podpisze nowego kontraktu.

For_FuN_ 28.10.2017 15:34

Czytam o genialnych 30 minutach, a zdaje się, że w tym czasie oddaliśmy 1 strzał, 1 celny strzał :).

Patryko 28.10.2017 16:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1486020)
Spokojnie. Niektóre drużyny odpalają dłużej.
Liczę na 12-15 pkt z pozostałych meczów w tym roku i spokojne przepracowanie zimy, z jedna może korektą.
Na wiosnę będziemy o wiele silniejsi.
Teraz najważniejszym jest trzymać dystans do czołówki.

Nie bierzesz pod uwagę możliwej straty podczas zimowego okienka Carlitosa i Sadloka (pół roku kontraktu)? Nawet nie chcę myśleć gdzie byśmy byli w tabeli, gdyby nie oni...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:22.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl