![]() |
Cytat:
Pytam bo dobrze by było wiedzieć jaką postawę powinni zając postronni obserwatorzy. |
Jak dla mnie to Gombrowicz i Sienkiewicz sa nie do porownania.Gdyby zyli teraz to pierwszy bylby uwazany za bardzo dobrego komercyjnego pisarza, drugi za nisze.To tak jakby probowac porownac np.Spielberga do Cohenow.
Tyle ze zyli w innych czasach, do tego kazdy z osobna w zupelnie innych. A co do promowania jednych kosztem drugich...hmm...na szczescie pamietam czasy licealne, by wiedziec ze zdecydowana wiekszosc ksiazki ma gleboko....ale to bardzo gleboko w dupie.Dobra literatura zawsze sie obroni - czy bedzie tzw lektura szkolna czy nie - Ci ktorych slowo pisane nie obrzydza i tak do tego dotra. Wiecie dobrze jak wygla czytanie 'na sile' - konczy sie streszeniem, sciaga a za rok to czlowiek w ogole nie pamieta ze cokolwiek bylo.Dlatego tak jak podchodzilem z duzym dystansem do Giertycha , tak i teraz nie rusza to mnie. A tak na marginesie to panu 'hunterowi' przydalo by sie ostrzezenie - chyba ze 'czerwona holote' kazdy bedzie mogl bez przeszkod sobie odmienic wedle uznania.Bo o LSD mu chyba nie chodzilo;> ps. taki testowy powrot z mojej strony.O powodach pisac nie bede bo obudze jeszcze 'niedzwiedzia':> wislak68 - politykom z obu stron barykady by sie to podobalo.Ja jednak nie chcial bym by to tak mialo byc odbierane. Cytat:
|
Cytat:
1q2 - możemy sobie opowiadać, że młodzież czytać nie lubi, nie chce etc., ale ma to zerowy związek z kanonem lektur szkolnych. Chyba, że postulujesz całkowite zniesienie języka polskiego, ewentualnie - oparcie się na "Wiedźminie" i "Harrym Potterze". Moderowanie zostaw nam - K_2 nie był banowany za "katoli", więc za "czerwoną hołotę" też nikt nie poleci. Ja osobiście użyłbym określenia "czerwone stado baranów" - bo przecież tamta szopka z dyskusją o edukacji niczego wspólnego nie miała. Te demonstracje pod ministerstwem lewackich młodzieżówek i członków ZNP, ta cała medialna hucpa - trudno mówić tu o rozumności. |
Właśnie Medalik.
Moze byś pociągnął temat bo coś innego mówisz niż obecny i poprzedni papież. Nie rozumiem do konca również dlaczego Jezus nie mógłby być Chińczykiem, Polakiem czy Niemcem skoro żył na Ziemi, w konkretnym miejscu i był człowiekiem? (zakładając oczywiście, że żyłby w innym miejscu) |
Cholera, jak tak czytam i slucham o tej reformie, o Sienkiewiczu, Gombrowiczu itd, to sobie mysle ze najlepiej byloby wprowadzic model z Harrego Pottera. ;)
W kazdej szkole po cztery "domy" i juz. Odpowiednio po dwa liberalne i konserwatywne- w tym jeden radykalny a drugi centrujacy. Klotni nie bedzie wcale mniej- ale beda one mialy jakas sensowna podstawe. ;) W tym, wydawaloby sie glupim, pomysle jest jedno racjonalne ziarenko. Powtorze frazes, ktory mimo ze oklepany i sluszny, nadal nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia i jej nowymi wykwitami: o profilu nauczania powinni decydowac rodzice, a nie jakies tam panstwo czy nauczyciele. Czy to jest takie niedorzeczne? Ano w Wielkiej Brytanii nadal funkcjonuje stara os podzialu Eaton-Oxford i wszyscy doskonale wiedza kto jest lewakiem, kto konserwa, gdzie poslac dzieci do szkoly i co z tej szkoly wyniknie. U nas nie wynika nic, bo wiekszosc "rodzicow" ledwie potrafi sie podpisac. Ale tę mniejszosc trafia regularny szlag gdy sie slyszy, majac poglady i tradycje narodowo-katolickie, ze dzieciakom podtykaja jakichs ćpunow czy lewakow. A innych trafia identyczny szlag, bo ich dziecko nie idzie w zadna nowoczesnosc tylko jak nie Bogurodzica to Sienkiewicz (staram sie pominac swoje poglady i pisac "po rowno"). A pomijajac kwestie swiatopogladowe- panie i panowie!- nie mamy sie czym ekscytowac. To zadna tajemnica, ze dzisiejsza edukacja to nic wiecej jak tylko maszynka do produkcji pracownikow najemnych. A ze polski pracownik jest coraz drozszy a globalizacja postepuje- niebawem wiele zagranicznych firm zwinie sie z tego najweselszego baraku (dokladnie pierwszego dnia gdy poczynione inwestycje sie zwroca!). Poleca przecinac wstegi w fabrykach i biurach w Azji a my sobie tu zostaniemy z naszymi Sienkiewiczami i Gombrowiczami. Bez ludzi wolnych, myslacych, potrafiacych zyc w kapitalizmie samodzielnie- bez dojnego cycka "pracodawcy", ze tak obrzydliwie dodam, nadgryzionego przez etos zwiazkow zawodowych i sprawiedliwosci spolecznych. Nie wierze w zadne spiski antyklerykalne czy klerykalne. Byc moze poszczegolne kontrowersje dt. lektur czy programow to po prostu zwykle ludzkie pomylki. Bo moim zdaniem to nie jest najwazniejsze. Polskie reformy edukacji maja na celu zrobienie tego, co jest juz od dawna patentem na zachodzie: waska, ale szczegolowa specjalizacja. Problem w tym, ze spoznilismy sie o jakies 30 lat, bo teraz - jak juz zdazylem napisac- gospodarka sie raczej zwija. Nie bedzie takich eksplozji miejsc pracy jakie mialy miejsce lata temu na zachodzie. Lopatologicznie piszac, gdy bylo w USA i Europie cholernie bogato (a i jeszcze z kazdym rokiem bogactwo roslo) to wielu bylo stac na zatrudnianie doslownie jednego czlowieka od jednego klawisza na klawiaturze czy tam innego guzika. Teraz tendencja jest spadkowa i to wlasnie zwiekszenie zakresu obowiazkow na danym stanowisku bedzie sie liczyc- my natomiast smialo wchodzimy w "europejskie standardy specjalizacji". Kurde to jak lot do gwiazd obserwowanych z Ziemi (mam nadzieje ,ze ta nasza edukacja nie upadla az tak nisko zebym musial tlumaczyc gdzie teraz sa te gwiazdy, co je na niebie widzimy...). |
wolfy - a to przepraszam.Nie zapamietalem zadnej manify pod sejmem i mowiac wprost - zupelnie o co innego mi chodzilo.Moj blad.
Co do lektur...przemawia przezemnie moze skrajny racjonalizm ale to tylko dla tego zeby nie robic z tego jakiejs afery bo rzeczywistosc jest niestety pod tym wzgledem tragiczna(niezaleznie co bedzie w grafiku ).Ale oczywiscie jestem za przeczytaniem calej trylogii - ktora jest pewnie nie mniej pasjonujaca niz Harry Poter(w sensie akcji - gdzie oczywiscie HP ani nie czytalem ani nie ogladalem:) - a daje nam chocby namiastke naszej historii. |
Cytat:
|
Hmmm, no tak. Ja absolutnie nie pisalem o wrzuceniu Pottera do lektur szkolnych- jesli odniosles takie wrazenie, to proponuje przeczytac jeszcze raz (albo w ogole pierwszy raz) moj post. ;)
Ale w sumie nie byloby to takie zle. Dac dzieciom jakas popularna i lekka ksiazke zeby w ogole polubily czytanie, nauczyly sie identyfikowac z postaciami, etc. Bez tego wykucie na pamiec Trylogii nie da bladego pojecia o historii. Poza tym moje lekcje polskiego przypominaja mi te terakotowa armie z Chin. Z tym, ze zamiast terakoty jest brąz. Nijak nie mozna sie wdawac w polemike z Wielkim Autorem. Jesli jakies Dziela sie komus nie podobaja- to jest gowniarzem zaslugujacym na ocene niedostateczna. ;) i tak dalej... Dopiero pozniej, gdy czlowiek starszy a szkola i lektury sa mala mgielka wspomnien mozna sobie pozwolic na perwersje odbrazawiania Wielkich Nazwisk ergo dowiadywania sie prawdy. Ale czy to wystarczy? Czlowiek dopiero musi isc na studia (i miec duze szczescie zeby trafic na odpowiednich wykladowcow) aby sie dowiedziec, ze pod Grunwaldem to naprawde walczyli rycerze- a wiesniacy sobie siedzieli na drzewach i nikt ich nie mial prawa zdzielic mieczem przez leb. Dopiero wtedy dowiedzialem sie co to byl feudalizm, sprawiedliwosc arytmetyczna, wasalizm itd. A przeciez bez takiej podstawowej wiedzy wszystkie te historyczne epickie dziela mozna o kant plecow potluc, bo sa taka sama fantastyka jak Pottery czy inne Wiedzminy (z tym, ze cholernie nudna). |
Cytat:
A poza tym to zgodzę się z tym, że reforma lektur i nie żadnego znczenia, bo w liceum i tak mało ludzi je czyta. Poza tym, to rodzice powinni ustalać program, a nie państwo, jak już ktoś wspomniał. |
chore to jest w ogóle to, że jakiś minister ustala zbiór lektur, to szkoła powinna decydować o lekturach a rodzice o tym gdzie posłać swoje pociechy, podobnie sprawa powinna się mieć z przedmiotami tzn które przedmioty i ile godzin lekcyjnych na każdy z osobna
no z resztą niech do MEN dorwie się dajmy na to stalinistka Senyszynowa, można się domyślać jakie będą obowiązywać lektury oraz jakie nowe "przedmioty" zostaną wprowadzone(nauka o gejach, podstawy tolerancji, europeistyka - nauka o instytucjach unijnych) |
Cytat:
|
Cytat:
Co i tak nie zmienia faktu, że "Quo vadis" jest dziełem rozpoznawanym na całym świecie i zaliczanym w poczet klasyki literatury światowej. Ani trylogia, ani "Krzyżacy" podobnego statusu nigdy nie uzyskały, z oczywistych przyczyn. Cytat:
Myślę, ze dla obu w kanonie lektur szkolnych znajdzie się miejsce, to chyba próba zmiany tego stanu rzeczy wywołała całą awanturę. Poza tym stwierdzenie, że literatury na poziomie Sienkiewicza jest "w cholerę" odrobinę mnie zaskakuje. A fragment o Kmicicu jest mocno deprecjonujący, Sienkiewicz nie był fantastą. |
Cytat:
Natomiast opinia powyżej w swojej hmm... prostocie jest jak dla mnie zdumiewająca. Pojęciem formy Gombrowicza interesować się można najwyzej do klasy maturalnej. Jeśli ktoś dorasta i widzi w tym coś innego niż bełkot mitomana to świadczy to tylko o nim samym. Uwiebiam literaturę nazwijmy to "nierealistyczną" ale po prostu wstyd jest porównywać np: Bułhakowa, Kafke czy chociażby Marqueza z Gombrowiczem. Jeśli już ktoś chciałby na siłę znaleźć w literaturze polskojęzycznej coś co przynajmniej w jakimś stopniu mogłoby się porownać z osiagnięciami pisarzy wspommnianych powyżej to zostalby nam chyba tylko polski Żyd: Schultz. Z całym szacunkiem G próbował być oryginalny ale nie starczało ani talentu ani wizji ani determinacji czy odwagi. Natomiast jeśli chodzi o Sienkiewicza to moim zdaniem chyba nikt po nim nie potrafił w polskiej literaturze pisać tak ciekawie. Pomimo tego że trylogię czy Krzyżaków przeczytałam już chyba ze dwadziesci razy to za każdym razem gdy zaczynam czytać to po raz kolejny nie mogę oderwać się od ksiażki. Sienkiewicz z pewnością nie był geniuszem (na miare Bułhakowa, Kafki czy Marqueza) ale bardzo, bardzo dobrym pisarzem był. I konkludując: bez problemu mogę wyobrazić sobie Sienkiewicza piszącego książki w "stylu" Gombrowicza (wystarczyłoby zwykłe zmanierowanie czy może nawet poczucie humoru). Nijak nie mogę wyobrazić sobie Gombrowicza "piszącego Sienkiewiczem". |
No bo dla klasycznej papugi onetowskiej to jest tak
nobel dla kapusia - to rzecz święta nobel dla Sienkiewicza - to plowciny Gombrowicza |
A znowu tutaj jest trochę na odwrót. Żyd lewak dostanie Nobla, to ta nagroda zostanie wyśmiana i wszyscy napiszą, że ją dostał dlatego, że jest lewakiem, a nie że dobrze pisze. Ale jak ktoś tutaj lekko zaatakuje Sienkiewicza, to od razu "Panie! Wara od naszej świętości! To przecież noblista."
Wislak68: Nie odniosę się już do Twojej kwestii, bo to byłaby już typowa rozmowa o gustach, co kto bardziej woli, a o gustach nie nie dyskutuje. Tak, czy tak nie ma się o co kłócić. I żeby się to wszystko miało w jakiś sposób związek z polityką, to trzeba powiedzieć, że chory jest system,w któym minister edukacji ustala co uczniowie mają czytać. Powinno to być ustalane przez szkołę przy konsultacjach z rodzicami. Podobnie z resztą powinno być z całym szkolnym programem. Koniec polemiki z mojej strony. |
Cytat:
|
Nie jestem specjalistą z tej dziedziny, dlatego nie rozpiszę Ci tutaj jakiegoś mojego szczegółowego planu reformy, który rozwiałby wszystkie Twoje wątpliwości jak ma wyglądać system edukacji. Uważam po prostu, że rodzice powinni mieć większy wpływ na to czego uczy się w szkołach. Jeśli uważają, że języki obce bardziej przydadzą się ich dzieciom w dzisiejszym świecie niż biologia albo język polski, to powinni mieć możliwość zmniejszenia wymiaru godzin tych przedmiotów na rzecz języków obcych. Obecnie czegoś takiego nie ma, a szkoda.
|
Cytat:
|
To proste. Gdyby rodzice mieli wpływ na kształt programu, to mogliby zdecydować że nie chcą, aby ich dzieci uczyły się biologii, bo lepiej, żeby ten czas poświęciły na naukę niemieckiego/rosyjskiego/francuskiego. I to się nazywa wolność, stan całkowicie odmienny od tego, któy mamy teraz, gdy ministrem edukacji może zostać np. pani Senyszyn, która nakaże Twojemu dziecku chodzić na lekcje tolerancji.
Poza tym program państwowy powinien istnieć i najprawdopodobniej większość rodziców by się do niego dostosowała, bo zwyczajnie się nie przejmują takimi sprawami, ale mniejszosć, któa traktuje edukację swoich dzieci poważniej, powinna mieć na nią większy wpływ niż obecnie. |
Mógł być ministrem J.Wiatr lub " brunatny" Giertych to widocznie każdy może nim zostać....taki kraj.
Ważne żeby szkoła uczyła dzieci logicznego myślenia a nie tępych formułek lub nie istotnych dla nikogo "zasad egzystencji pierwotniaka" czy innych bzdetów. Tyle tylko że w tym układzie 30% nauczycieli nie miałoby co robić. Efekty obecnego systemu są takie że 10 letnie dzieci mają kręgosłupy jak wielbłądy a "obywatel po 12 latach "kształcenia" nie rozumie instrukcji obsługi pralki i nie potrafi wypełnić prostego formularza. |
Nie zgodzę się z Tobą, takie "luźne" podejście do edukacji przyniesie znaczne szkody w poziomie wykształcenia. Nie mniej jednak, rację masz pod pewnymi względami rację. Poza pewnym minimum wiadomości, które powinien przyswoić każdy (zarówno z języka obcego jak i biologii na przykład), musi istnieć jakaś możliwość profilowania wiedzy i o ile się nie mylę na poziomie liceum taka możliwość jest.
Wydaje mi się, że wpływ rodziców na edukację powinien sprowadzać się najpierw do wyboru szkoły a następnie do tak zwanego uczestnictwa w życiu szkoły, czyli przynajmniej uczęszczania na wywiadówki. Dlaczego uważasz że akurat rodzice będą wiedzieć co danemu dziecku w życiu się przyda? Osobiście wydaje mi się że tak możliwość sprowadzać się będzie jedynie do projekcji niespełnionych ambicji rodziców na dzieci (bo mamusia chciała zostać lekarzem ale się nie udało i uczy biologii w podstawówce to zmusza córkę do rycia na pamięć łacińskich nazw jakiegoś robactwa, a dziewczyna interesuje się wyłącznie chorałami gregoriańskimi na ten przykład) Chciałbym jeszcze dodać, że podobnie jak Tobie, obecny model szkolnictwa w Polsce nie podoba mi się (i to nie chodzi nawet o tego Sienkiewicza czy Gombrowicza) bo jak napisał ktoś na poprzedniej stronie produkuje on w większości ludzi którzy będą nadawać się do pracy przy taśmie produkcyjnej, ale Twoje propozycje tego stanu rzeczy raczej nie poprawią. PS Jeszcze co do przykładu Pani Senyszyn to jest on średnio trafiony, bo pomijając całą "egzotykę" z nią związaną to mam wrażenie że nie byłaby gorszym ministrem edukacji niż obecnie panująca Pani Hall, ale to tylko taka dygresja pzdr @gregorius Weź pod uwagę, że tylko państwo ma instrumenty żeby badać rynek pracy i niejako predykcyjnie kształtować strukturę systemu oświaty, wolność którą Ty proponujesz to powrót do Średniowiecza i systemu cechowego. Choć z drugiej strony jakoś nie jestem do końca przekonany, że nasi rządzący realizują jakąkolwiek politykę edukacyjną bądź długoterminową politykę pracy. Co do wspomnianej przez Ciebie fleksybilności programów edukacyjnych poza jakimś tam minimum to pełna zgoda (zresztą na tym mniej więcej polegają profile w liceach) Co do tego, że szkoła nie uczy logicznego myślenia - pełna zgoda. Mało tego, mam wrażenie że ta szkoła sprzed reformy w 1998 barziej go uczyła niż obecna |
Cytat:
Post długi ale moich opinii nie dało się krócej wyrazić... |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
darotsok73: nazywanie Giertycha brunatnym to skrajna ignorancja. |
mb_1906
Ignorancja? Dla czego? Przyznaję , nazwałem go brunatnym trochę prowokacyjnie, ale znamy Romana , jego tatusia , ich zaplecze i poglądy. Prawda "pięciu piw " nas wyzwoli ,nieprawdaż?. Z faktami się nie dyskutuje. A jego kompetencje na fotel wicepremiera, ministra edukacji to już najlepiej recenzują polskie kabarety. |
Cytat:
Pomiedzy Twoim oryginalnym postulatem a propozycją zawartą w drugim poście istnieje przepasć! Zdaję sobie sprawę że to tylko forum piłkarskie ale proszę Cię na przysłość zastanów się za nim zaproponujesz jakieś rewolucyjne rozwiązanie bo czasami nieprzemyślany post moze wzbudzić w innych czytelnikach tylko zażenowanie. |
Cytat:
Tutaj się zgadzam. W szkole na matematyce powinni uczyć jak się Vat dodaje i odejmuje, ile zużyje paneli na pokrycie pokoju o x wymiarach, na bilogii powinni uczyć podstawowej anatomicznej budowy czlowieka na fizyce powinny byc doswiadczenia i eksperymenty w formie zabawy.A Rada Rodziców powinna wybierać dyrektora i mieć wpływ na zatrudnionych nauczycieli. Dać możliwość prywatyzacji szkół wtedy by sie zobaczyło jak edukacja państwowa stoi na ,,wysokim,, poziomie. |
qazwsx123:
Na przykładzie szkolnictwa wyższego możesz sobie porównać na jak "wysokim" poziomie stoi szkolnictwo prywatne. Poza tym poziom kształcenia zależy nie tylko od jakości kadry nauczycielskiej ale też jakości młodzieży jaka do danej szkoły trafia (elitarne liceum w większości przypadków kształcić będzie najzdolniejszą młodzież). Wydaje mi się że jak już dyskutujemy nad jakimiś sposobami poprawy jakości kształcenia to powinniśmy mieć na uwadze wyrównywanie szans edukacyjnych a nie jak w Twoim przypadku, na nierówności tych pogłębianie. Nie wiem czy słusznie ale mam wrażenie że ilekroć w tym temacie dotknięte zostaną sprawy edukacji to głos zabierają młodzi ludzie, którzy w tej edukacji uczestniczą jeszcze i pozbawieni są nieco dystansu. Wydaje mi się, że akcent w dyskusji położony jest bardziej na tzw komfort zdobywania wiedzy (i nie mam nic przeciwko) oraz animozje na linii uczniowie - grono pedagogiczne, a niekoniecznie brane jest pod uwagę, że ludzie chodzą do szkoły nie dla przyjemności czy w celach towarzyskich tylko po to żeby się jak najwięcej nauczyć, mieć możliwość zdobycia lepszej pracy i w konsekwencji życia na wyższym poziomie @szczebrzeszcz Myślę że wiesz że chodzi mi raczej o ogólną tendencję a nie o pojedyncze przypadki takiej czy innej szkoły. Ja osobiście nie jestem miłośnikiem prywatnego szkolnictwa wyższego w formie jaką ono obecnie przedstawia, bo pomimo wypaczeń w skostniałych uczelniach państwowych to można pokusić się o stwierdzenie że kształcą one lepiej. Ale ja to mogę sobie być miłośnikiem albo niemiłośnikiem a Pani minister szkolnictwa wyższego B. Kudrycka jest rektorem dużej prywatnej uczelni i jej opinie i interesy mają większą siłę przebicia niż zdanie takiego czy innego użytkownika forum piłkarskiego. PS Ta ostatnia uwaga jest w ogóle nie na temat (mam tego pełną świadomość) ale obecna sytuacja mnie najzwyczajniej w...rwia i nie mogłem się powstrzymać. |
Cytat:
zarówno prywatne jak i państwowe muszą przestrzegac pewnych reguł, więc to obu typów dotyczy... patrząc na przykład wyższej szkoły koźmińskiego z Wawy to dziś jest prtzez niektórych stawiana razem z "ekonomicznymi" jakby nie było postęp sporu zważywszy na kilkanaście lat istnienia :-) PS. nie zebym sie z tobą nie zgdzał w pozostałych kwestaich, to tak dla równowagi piszę :-) |
wislak68: W sumie racja, w pierwszym poście na temat edukacji nie zważyłem słów i zagalopowałem się, mój błąd.
darotsok73: Znamy poglądy Gertycha. On i jego ojciec utożsamia się z nacjonalizmem. Ty natomiast nazywając go "brunatnym" utożsamiasz go z nazizmem (niemieckim narodowym socjalizmem). Nie widzisz różnicy między polskim nacjonalizmem a nazizmem? Odnośnie 5 piw, to poczytaj sobie o Salucie rzymskim http://www.upr.szczecin.pl/index.php...id=53&Itemid=2 , bo wydaje mi się, że utożsamiasz go tylko z Heil Hitler z powodu niewiedzy. I jeszcze masz taką ciekawostkę http://tinypic.com/view.php?pic=6cq6k8z |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
i kto by miał je wyrównywać i za czyje pieniądze, co do nierówności to one istnieją i będą istnieć, ludzie nie są tak samo inteligentni jak również nie każdy ma ponad 2m wzrostu(nie każdy może pograć w kosza w zawodowej drużynie), to też mamy "równać" ?? Cytat:
ps. Jeśli chodzi o uczelnie wyższe państwowe to również uważam, że są one miejscem, w którym obecnie kształci się najlepiej ale wynika to głównie z tego, że Minister edukacji nie bardzo może na te uczelnie "wejść" ze swoimi pomysłami, jest tego kilka przyczyn(mniejsza jakie) ale efekt jest taki, że poziom kształcenia jest tam nadal wysoki. http://wiadomosci.onet.pl/1895301,11,item.html - w sumie to w końcu jasno zostanie przedstawione komu służy ten parlament, inna sprawa czy to w ogóle zgodne z prawem aby obok flagi Polskiej państwowej wisiała flaga niepaństwowa, czy ktoś może wie ?? |
mb-1906
Nazwałem Giertycha "brunatnym" bo skoro jego "matecznik" ,skrajnie prawicowa młodzież, młodzi politycy jego partii radośnie sobie "heilują" ,używając wszelkich możliwych (i w większości zakazanych) symboli nacjonalistycznych lub w prost nazwijmy faszystowskich to chyba nie kojarzy się to z normalnością. ? Jak jego i jego " partię" postrzega społeczeństwo ,odpowiedź dały wybory i kabarety. A o tatusiu Giertychu, ksenofobie i jego teoriach ewolucyjnych to już nawet kabarety nie chciały opowiadać. Tylko jak taki "anty -" do całego świata , to po co poszedł do tego znienawidzonego UE-parlamentu? nawracać czy Polskę ośmieszać? |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie jestem fanem Giertycha, ani seniora ani juniora, ale nie rozumiem czemu miałby nie zasiadać w europarlamencie?? Wiesz można pójść krok dalej i na przykład zakazać zasiadania w europarlamencie każdemu o "niepoprawnych poglądach". Dodam, że niedoszły mędrzec UE niejaki Lech Wałęsa zawsze przekonywał Nas Polaków do pluralizmu no więc w czym problem?? UE daje możliwość dostania się do europarlamentu przeciwnikom, to przeciwnicy to wykorzystują. |
Cytat:
Pierwszy raz widzisz flagę unijna obok poslkiej , że się tak nagle obudziłeś ? Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
mb-1906
Tak ,oczywiście , a Hitler chciał tylko europę zjednoczyć..... wierzysz w to co piszesz czy tylko żartujesz? |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Darotsok, to że salut rzymski byl powszechnie używany przed wojną nawet wśród sportowców, a harcerze polscy miewali w lilijkach swastyki to jest rzeczą wiadomą każdemu interesującemu się choć trochę historią. Jest mi daleko do MW i nie wnikam w to co maja w glowach jej poszczegolni czlonkowie, ale... Skoro jako organizacja odwoluja sie do jakichs przedwojennych polskich tradycji, to pomyśl, czy tu chodzi o wychwalanie trzeciej rzeszy, czy o coś innego? Bo jesli cale przypisywanie MW rzekomego itleryzmu wywodzi sie z tego gestu, to wypada napisać tylko jedno: Hitler też się czasem uśmiechał do dzieci. Więc każdy kto się uśmiecha do dzieci, jest podejrzany o hitleryzm. Wlasnie taka niewiedza a często pewnie niechęć do bycia postrzeganym jako obrońca hitleryzmu czy wykonawców holocaustu sprawia że ludzie "na wszelki wypadek" stają po tej drugiej stronie, co jest napewno latwiejsze i wygodniejsze niż pojęcie prawdy i jej bronienie. No i stąd się bierze przypinanie latek antysemityzmu czy wlasnie "brunatności". Tak na wszelki wypadek. |
Pomimo że dyskusja nieco zmieniła tory to chciałbym się jeszcze raz odnieść do poprzedniego wątku
i odpowiedzieć cpc na jego zastrzeżenia: Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie chodziło mi w żadnym wypadku o to żeby Twoje poglądy postponować, odniosłem się jedynie do Twoich uwag, ponieważ uważam tą dyskusję za mniej jałową niż wariacje na temat salutu rzymskiego. |
http://www.youtube.com/watch?v=ZOisVC8GoiA&e
Dla miłośników geopolityki :) Ciekawa analiza , szczególnie w kontekście operacji ,,Atlanta'' . http://pl.wikipedia.org/wiki/Rimland |
Wtf - odniose się później do Twojego postu, pzdr
http://wiadomosci.onet.pl/1897554,11,item.html Cytat:
Mareq coś dla Ciebie http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/2/...tej_Polsk.html wiem, że nie zawsze tak jest, ale ileż to już razy to prawo zostało w Polsce złamane :-) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl