![]() |
Takie porównywanie nie ma sensu.. przede wszystkim mecze w ME w ogóle nie wzbudzają w piłkarzach żadnej presji, odpowiedzialności itp, stąd też nie przykładają się do gry. Dopiero mecze w pierwszej drużynie o stawkę mogą zweryfikować przydatność Chaveza do Wisły. Ja w niego wierzę!
|
Cytat:
Pytanie czy Maaskant w niego wierzy? Zobaczymy w najbliższych meczach:) |
Ale taki stoper w ME to powinien grać jak profesor. Nawet bez zbędnej ambicji. Choć ja osobiście Chaveza nie skreślam. :)
PS. jeeeeessst! Pysio powrócił :) Ja osobiście się stęskniłem. ;) |
Mała dygresja: wczoraj z nudów byłem na meczu... Pań. Druga liga uniwersytecka, USA. I co zobaczyłem? Dziewczyny grają na skromnym stadioniku, ale na równej jak stół murawie, za płotem piękne boisko treningowe.
Infrastruktura treningowa taka jak u nas wśród klubów ekstraklasy, jeśli nie lepsza. A przecież to zupełnie amatorski poziom, to są zwykłe studentki. I trenują w takich warunkach! Co gorsza, babeczki grały większość akcji na dwa kontakty. Przyjęcie - podanie. Również w biegu. Nie widziałem, by piłka im odskakiwała na dwa metry! Jasne, tempo akcji było zupełnie inne - ale podstawy techniki użytkowej opanowane. Większość ekstraklasowych piłkarzy tego nie potrafi... Do tego świetne przygotowanie taktyczne. Ciągłe wychodzenie na pozycje, ciągły ruch. Gra w trójkątach. Płynne przesuwanie formacji, pressing. Te zagrania były wyuczone na pamięć. No i przygotowanie fizyczne. Dziewczyny biegały cały czas. Przed meczem (rozgrzewka), w przerwie (odprawa trwała może 5 minut), potem rozgrzewka całej drużyny (rezerwowe + 11tka) przed drugą połową. Oczywiście też rozbieganie po meczu. Podkreślam - to się dzieje na poziomie amatorskim, w kraju gdzie soccer to dyscyplina egzotyczna (na meczu było góra 100 osób, dzień wcześniej na meczu uniwersyteckiej drużyny footballowej - 13 tys.). Zastanawiam się: w jakich warunkach u nas trenują juniorzy? Czego są uczeni? Bo efekty widzimy już na naszych boiskach. Typowym produktem polskiej piłki jest nasz Rafał Boguski, zawodnik swego czasu ocierający się o reprezentację, a nie umiejący przyjąć piłki. Lepszą technikę od Boguskiego miała niemal każda zawodniczka wczoraj. Przerażające... |
Cytat:
Boguski to w ogole przykład na patologię tej naszej ligi. Weźmy wszak pod uwagę, że on jeszcze kilka lat temu (w wieku gdzieś 16/17 lat) w piłkę grał totalnie amatorsko po innych zajęciach, pracował na roli, jeździł pracować na chleb do USA... Czyli de facto w okresie, gdzie w profesjonalnych ligach kształtuje się w klubach całe przyszłe umiejętności młodego piłkarza, których braku się potem nie nadrobi - bo przyjmowanie piłki, celne dośrodkawanie, gra z klepki to abecadło - ale abecadło, którego nie nauczy sie w pół roku, ale wymagające długiej i żmudnej pracy. U nas jednak wystarczyło, by Rafał wykazał się wielką ambicją (to mu trzeba oddać!) i stał się swego czasu jednym z najlepszych ligowców, reprezentantem. Mimo surowości technicznej, mimo mizernego warsztatu typowo piłkarskiego. U nas juz sama ambicja, szybkość to wystarczające atuty by być gwiazdą, umiejętnośc celnego dośrodkowania to już zbędny luksus. Stąd kariery takich jeźdźców bez głowy jak Boguski właśnie, Peszko, Małecki. O każdym z nich można powiedzieć sporo dobrego, na pewno jednak nie to, że piłka im zbyt nie przeszkadza. Albo Piechna - rozwoził wędliny, z czasem zaczął sobie kopać, doczłapał się do (Ekstra)klasy i został królem strzelców jeśli mnie pamięc nie myli :lol: Chęci jak widać u nas wystarczają... Co do meritum twojej wypowiedzi - mimo wszystko dalej będę się upierał, że u nas najwiekszym problemem nie jest brak infrastruktury, a "głowy" gwiazd. Uzasadniałem nie raz (w tym temacie także), nie chce mi się znowu rozpisywać :) |
W nawiązaniu do wypowiedzi flamengisty :
W USA rzeczywiście infrastruktura sportowa robi wrażenie- i nie mówię tutaj o wielkich obiektach sportowych, ale właśnie mnogości boisk dostępnych dla dzieciaków w wolnym czasie. U nas bardzo często przy szkołach nie ma przyzwoitego boiska na wf, są niby Orliki, ale to dopiero raczkuje. Kolejne kwestie to podejście do szkolenia młodzieży, finanse, know-how, kompetencje ludzi, którzy się tym zajmują. Tutaj dzielą nas od USA lata świetlne. Konsekwencje są takie-u nas piłka nożna to sport narodowy, w USA egzotyka raczej, ale w przypadku konfrontacji reprezentacji obu krajów na Biało- Czerwonych nie postawiłbym ani grosza. |
Cytat:
bo czy mamy czekać na ślepy los?, na kolejne pokolenie lepszych piłkarzy to po kiego budują całą bazę treningową na zachodzie? poza tym sam awans raz na jakiś czas to chyba nie szczyt marzeń? Boniek to są czasy odległe oczywiście co do reszty twojego posta się zgadzam |
Cytat:
Co nie zmienia faktu że tam infrasturtura sportowa i w ogóle profesjonalne podejście do sportu bije nas na głowe. Bo co z tego że będziemy mieć świetne boiska jak nie będzie miał kto trenować młodzieży a w profesjonalnym klubie przygotować fizycznie, ustawić taktycznie zepoł i zmotywować bądź utemperować piłkarza gdy ten zaczyna za bardzo "gwiazdorzyć" na boisku i olewa treningi itp. I wydaje mi się że to jest właśnie chyba zmorą polskich klubów. No bo tu chyba coś jest nie tak z klubami i trenerami, skoro po 60-70 minutach meczu zawodnicy nie mają już siły, zamiast grać "gwiazdorzą" na boisku i zachowują się jak święte krowy... Cytat:
po 2. Zgadzam się z tym co piszesz, ale dotyczy raczej tych 20-paro letnich piłkarzy, których na "gwiazdy" ukształtowały piśmiaki, kasa, brak dobrego trenera, reakcji klubu i po części też niektórych kibiców. No bo jak to jest, że w innych wyżej uplasowanych ligach mimo że zawodnicy zarabiają miliony i są gwiazdami nie osiadają na laurach? Proste - tam skoro nie zapieprzasz na treningu lądujesz na ławie bądź wylatujesz z drużyny (choćby na trybuny), co dla zawodnika oznacza spadek formy i mniejszą kasę. Jeśli gra dobrze to przechodzi do innego, lepszego kklubu bądź dostajesz większą kasę w obecnym. U nas piłkarze nie mają dobrych zamienników, więc i tak grają, zadawalają się tym co mają niechcąc się dalej rozwijać. Często zawodnik nie ma szans na grę za granicę a jeśli już to trafia na ławę, dlatego też lepiej mu grać w polskiej "ekstra"klasie, nie trenują ciężko a kasę jak na polskie warunki zarabiają świetną. Trenerzy nie mają przebicia by cokolwiek zdziałać a klub niewiele robi bo są "sukcesy" więc wszystko się zgadza. Dlatego, wracając do tematu obecnego sezonu to mam nadzieję, że Maaskant zbuduje solidną drużynę. Myślę, że zawodnicy będą musieli ciężej trenować, jeśli będą chcieli grać a też pyskowanie czy olewanie trenera raczej nie wchodzi w grę. Robert ma (mam nadzieję) poparcie klubu, więc takich jaj jak z Danem też nie będzie. Skoro będą więcej trenować, to w końcu kiedyś zaczną grać. A skoro zaczną grać to zwiększą się szansę na MP. Zresztą, w Polsce wszystko jest możliwe i może się okazać, że uda nam się wymęczyć zwycięstwo, nawet jeśli poziom gry zbytnio się nie podniesie. Wierzę, że MP jest w tym sezonie do zdobycia i duet Holendrów okaże się dla nas zbawienny :) |
Felipe,
ale te studentki przecież nie grają w piłkę 24 godziny na dobę. Podobnie jak kiedyś Boguski, pewnie też pracują by zarobić na studia (albo mieć $ na życie), uczą się etc. Soccer w ich życiu to fajne hobby, nic więcej. Mimo to ktoś ich nauczył piłkarskiego abecadła, o czym w Polsce junior może tylko pomarzyć. Ja myślę, że tu działa kilka czynników: a) świetna infrastruktura b) moda na sport - jeśli aspiruje się do elity, nie można sobie pozwolić na bycie otyłym c) chęć wyróżnienia się - niemal każdy student działa w jakiejś organizacji, lub należy do sekcji sportowej d) dobór sztabu szkoleniowego - akademicka drużyna ma 1 głównego trenera i 3 asystentów (w tym trenera bramkarzy). Wszyscy są normalnie zatrudnieni przez uczelnię na etat e) zainteresowanie ze strony kierownictwa (w tym wypadku uczelni). Jeden z dziekanów jest w zarządzie sekcji sportowej uczelni - chodzi na wszystkie mecze, oceniając pracę sztabu szkoleniowego i grę zawodniczek. Np. po meczu spytał nas, co sądzimy o grze zespołu, a uwagę o dobrym występie jednej z zawodniczek zapisał w specjalnym notesie. Podsumowując: tam jest system szkolenia, pieniądze na pensje dla trenerów, świetna infrastruktura i dobre zarządzanie. U nas nie ma prawie niczego. Trener pracuje z juniorami na pół etatu, dzieląc to z obowiązkami nauczyciela wf. Dobrze, jak ma czas na 2 treningi w tygodniu. O Sztabie szkoleniowym może pomarzyć, są problemy ze sprzętem, stan murawy fatalny, zawodnicy na ogół nie mają się gdzie przebrać. Nie ma pieniędzy nawet na obowiązkowe badania lekarskie. Sprawa jest wbrew pozorom prosta. Trzeba: a) Wymusić na PZPN oddanie większej części pieniędzy na szkolenie b) Opodatkować kluby - pewien % sumy transferowej też musi pójść na szkolenie młodzieży c) sponsor ekstraklasy też mógłby coś dorzucić Potrzebne są przede wszystkim pieniądze. Na trenerów, boiska, sprzęt - na wszystko. |
To jest jakiś sponsor ekstraklasy?
|
Niesamowity Cleo
Nie śledziłem losów transferu tego zawodnika Do Amici. Jeśli jednak to co piszą jest prawdą, to pyry mają rzeczywiście czego żałować. To są pieniądze jakie powinny wydawać czołowe nasze kluby. Tylko 1,3 mln euro, a tyle ważnych bramek. Zostanie pewnie sprzedany za trzykrotnie większą sumę. |
Trzykrotnie? On pójdzie za dychę, jak nie więcej. Suma 1,3 mln euro to wymysł mediów i działaczy Amiki.
|
Cytat:
|
A nie było tak, że Partizan średnio był zachwycony z Cleo? Wydaje mi się, że coś tam gdzieś było, więc jeżeli to prawda, to te 1,5 mln euro to wcale nie niewyobrażalna kwota... Oczywiście to wszystko przed LM, teraz to 3x to minimum...
|
Cytat:
|
"Cleo to piłkarz, który z powodzeniem mógłby zastąpić reprezentanta Polski i pomóc Lechowi w walce o awans do Ligi Mistrzów. Problem polega jednak na tym, że Partizan wcale nie chce za wszelką cenę pozbywać się swojego snajpera, który w tej chwili jest dla nich warty dwa miliony euro. W Belgradzie liczą, że na Cleo w przyszłości mogą zarobić znacznie więcej. Cena może więc okazać się zaporowa, bo na transfer Brazylijczyka Lech musiałby wydać połowę pieniędzy, jakie uzyskał ze sprzedaży Lewandowskiego do Borussii Dortmund. "
więc jednak chcieli 2mln ale myślę że i tak warto by było taką kasę dać bo jak widać po ostatnich meczach jego wartość wzrosła już pewnie 2krotnie... |
Polska liga znacznie trudniejsza od portugalskiej
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32284,t...wiadomosc.html |
Rzeczywiście nasza liga jest specficzna. Nie jest silna piłkarsko, a najlepsi są w niej tacy barbarzyńcy z mocnymi łokciami :)
A jeśli chodzi o to, że jest mało czasu na zagranie, to jest kwestia ustawienia zespołu, wychodzenia na pozycje, gry piłką. Tego u nas nie ma, a każdy zawodnik jest zdany na siebie, bo polski kopacz wychodzi z założenia "podałem i niech teraz martwią się inni". Przejście do PL i gra z takimi kołkami to musi być szok. Jakoś za Kasperczaka, gdy zjadaliśmy tę ligę wszyscy piłkarze mieli czasu aż nadto. A brało się to właśnie z dobrej gry piłką, przeciwnicy nie nadążali. |
Tylko gdzie ta brutalność i siła potem ma przełożenie w europejskich pucharach? Nie ma. Najwyraźniej tylko na własnym podwórku potrafimy być brutalami, a potem kiedy przyjeżdża jedenastu Arabów ch*j wie skąd to "rzeźnicy" już tacy ostrzy nie są.
|
Czytaliście zapis czatu z Grosikiem? ciekawi mnie to
Cytat:
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html |
Cytat:
Ostatnio po meczu Lichtenstein - Hiszpania trener gospodarzy powiedział, że jego piłkarze nie byli w stanie nawet sfaulować rywala :) Tak szybko operowali piłką. Jak widać techniką i umiejetnościami stricte piłkarskimi osiagnie się wiecej niż samą walką. U nas jest podobnie. W lidze typowa młócka, kopanina jak n osiedlu, tymczasem przyjeżdża nołnejm z Azerbejdżanu i się nie wdaje w przepychanki z jakimś Cleberem czy innym Choto tylko delikwenta wymija zagraniem z klepki z kolegą. Ale w polskiej myśli szkoleniowej kult "przepychania się" jest zupełnie powszechny. Od wiejskich ekip trampkarzy (kto zna klimaty ten potwierdzi - najroślejszego chłopaka wystawia się do ataku i dzida na niego, on tam użyje barów i coś się będzie dziać), na czołowych klubach (np Skorża i ten jego mti "wysokiego napastnika, co będzie zgrywał"), na kadrze skończywszy (taki Franek nie osiągnął w kadrze nic właśnie z racji uprzedzenia do jego wzrostu, nie ważne, że sam wprowadził niemal kadrę na Mundial w Niemczech swoimi zmianami). Efekt jest jaki jest. Dużo walki biegania, a goli jak na lekarstwo (bo tu już trzeba celnie kopnąć, a ta sztuka znaczną większość ligowóców przerasta). |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Grosicki gdziekolwiek bedzie gral za konkretne pieniadze tam zostanie i pewnie znowu mu sie zachce "zagrac" :)
Nigdy nie wierzylem i nie uwierze ze sie wyleczyl. Gra dobrze i w Jadze moze jeszcze sporo osiagnac, ale zagraniczny klub to bedzie dla niego koniec kariery. |
Yyy, a czy na Legie się przypadkiem nie wypiął?
|
Raczej go wywalono. Generalnie facet pewnie nadal ma problemy finansowe stad desperacja - Sybir czy cokolwiek za większą kasę.
|
Cytat:
Takie czarnowidztwo w jego kierunku bo nie gra w Legii? Jest zdolnym chłopakiem przerastającym umiejętnościami piłkarskimi polską ligę. - uważam całkiem odwrotnie niż Ty..Jaga może mu się w niedługim czasie znudzić, jak i strzelanie goli w polskim gównie ale gdy wyjedzie na zachód do porządnego klubu i tam wywalczy sobie pierwszą jedenastkę, stanie się ważny, doceniony to myślę że nie w głowie będzie mu latanie po kasynach nocą. Jak w życiu trzeba też zakładać czarny scenariusz.. taki w którym Grosicki po wyjeździe z polski siedzi na trybunach.. ale z wiekiem chłop myślę że zmądrzeje, już teraz widać że nie myśli jak nastolatek więc groźba powrotu do grania w kasynie jest "mniej prawdopodobna".. I jeszcze jedno Grosicki nie jest hazardzistą.. on tylko próbował grac.. hazardzista to jest ktoś kto przez 40 lat wynosi wszystkie pieniądze do kasyna. Owszem hazard jest poważna chorobą ( bo to jest choroba jak każda inna ) ale ZAleczalną a w przypadku Grosickiego nawet wyleczalną.. to media w dużej mierze wykreowały takiego "złego" Grosickiego. np wielu piłkarzy chodzi po meczach do różnych klubów i nikt o tym nie wie.. a jeśli media raz takiego delikwenta spotkają po 22 na mieście to od razu robi się z niego alkoholika.. Cytat:
Pozdrawiam Panowie..i chwilowo muszę spadać z komputera.. ale jak tylko wrócę chętnie poczytam waszą ripostę. |
Cytat:
Chlopak ma papiery na gre, ale tez ma problemy ze soba. Hazard,olewanie treningow,jazda bez prawka plus kilka innych spraw. W tym roku jest cisza ale watpie by czegos znowu nie przeskrobal. Grzesiek632 - Nie pier*** tylko stwierdzam fakty. Legia go sprzedala bo go nie chciala. Gdyby chciala to by go nie sprzedawali :) Widzisz glodny kawalek w fakcie sprzedazy zawodnika? Prosze Cie nie osmieszaj sie. Grosicki nie byl hazardzista :)? Czlowieku on mial takie dlugi ze go SCIGALI. To sie nazywa proba gry ? Wpierniczyl sie w dlugi i mial przez to przerypane ale on tylko probowal grac :D Na odwyk tez sie zdrowych wysyla co :D ? Czy to tak trudno zrozumiec? Gosciu ma problemy ze soba, jest po prostu bomba ktora nie wiesz kiedy wybuchnie. W Sionie go nie chcieli bo odwalal maniane i to konkretna, W Warszawie latal po kasynach, w Bialymstoku na dzien dzisiejszy nic nie zbroil ale nie wierze ze to koniec :) |
Cytat:
Odsyłam to wypowiedzi Magiery i Trzeciaka na temat jego długów u... wszystkich. |
Cytat:
Chłopak pozostał wrakiem, bo czegoś zabrakło w tym wszystkim. Może gdyby został w Legii, to by się wyprostował - bo tu już go znano, ktoś się tu nim zajmował. Zmiana klimatu mu nie pomogła, wręcz odwrotnie, po wyjeździe mógł pójść samopas i korzystał z tego. Może po prostu, mimo jego kapitalnego talentu, jednak nie ta kariera co trzeba. Przypomnę, że jazdę po pijaku zaliczał już poza Legią, przyłażenie po alkoholu na treningi też poza Legią. Trudno mi powiedzieć na ile media wykreowały "Złego Grosickiego", ale on bardzo im w tym pomógł. Nikt mu nie kazał jeździć po pijaku. Nikt mu nie kazał wk****ać całej Jagiellonii swoim zachowaniem. |
Cytat:
Owszem widzę głodny kawałek w tym co napisał 0 22.. jakby Grosicki był tak bardzo zdesperowany to by go nie było już w Polsce.. czemu nie zgodził się na wyjazd do Grecji? bo chyba nie sądzicie że grecy oferowali mniej pieniędzy (albo tyle samo) niż Grosicki zarabia obecnie w Jadze?:-) więc chyba coś nie tak z tą jego domniemaną desperacją finansową. Idąc po Twojemu: "nie ośmieszaj się" - ja się nie śmieje z faktu sprzedawania zawodnika tylko z dalszej części zacytowanego przeze mnie posta pana: 0 22 I będziecie teraz robić z niego takiego "demona" już do końca jego kariery? Chyba za wcześnie na twierdzenia: zagraniczny klub to będzie dla niego koniec kariery itp Jest wiele wiele przypadków w których piłkarz w młodym wieku odstawia różne głupie rzeczy a gdy dorośnie staje się wielkim - dobrym piłkarzem.. pierwszy przykład z brzegu związany nawet z Legią: Elton Brandao Dlatego apeluje o trochę trzeźwości w wypowiedziach. |
Cytat:
|
Cytat:
ludzie... a mogę prosić źródło tego że to Jaga zablokowała transfer? Tak z czystej ciekawości bo do tej pory żyje w innym przekonaniu. |
http://www.weszlo.com/news/5491
A teraz obśmiewaj wiarygodność :) P.S. Ja tego nie zrobię, bo jestem stałym czytelnikiem weszło i w transferach zanotowali góra dwie wtopy. Bezkonkurencyjni. |
pan Tadeusz z jamy: Kamilu jaki masz system gdy grasz w kasynie? Rzędy, numerki, mała seria, duża seria?
To jest genialne :D hahahaha |
Cytat:
:lol: No fakt ten post sprawił że uśmiech na mojej twarzy zagościł nie ukrywam :-) Jadnak zostaje przy "swojej" wersji. Nie trawię weszło/ i ich specyficznego poczucia humoru. Ale tak czy siak, kończąc tą dyskusję: chyba przyznasz mi rację że troszkę za wcześnie na skreślanie Grosickiego? Nawet jeśli tonie w długach, nie ma na sławetne na tym forum " pampersy", jest namiętnym hazardzistą to warto mu dać kolejną szanse.. bo piłkarzy z jego umiejętnościami w Polsce nie ma za wielu. Pozdrawiam jeszcze raz. Dobranoc. |
A czy ja go kiedykolwiek skreśliłem? Dla mnie to jeden z ciekawszych graczy ligowych, dlatego nawet się ciesze, że został.
'Ludzie...' :) P.S. ':lol:' vs. źródło. Ale to nie mój problem. Pozdrawiam |
No ja też uważam weszło za ściek, ale tak samo jak np. "Nie" uważam za ścierę, to jest to ściera o zaskakująco wysokiej wiarygodności, jeżeli chodzi o informacje w niej zawarte ;)
Problemy Grosickiego nie skończyły się po odejściu z Legii. Jeszcze na początku tego roku "się działo" z Grosickim. Nie wiem jak było ostatnio. Motyw z Arisem potwierdza, że gość, choć piłkarsko bardzo utalentowany, albo nadal ma bardzo głębokie problemy emocjonalne, albo ma osobowość taniej kanalii. |
W ostatnich dniach okienka transferowego, gdy Grosicki był już rzekomo jedną nogą w Arisie zacząłem pisać komentarz o wdzięcznym tytule "Wypożyczony z hazardu" (niestety, albo stety przyszła burza i lapek padł).
Generalnie mimo wiary w Grosika wynikało z niego, że chłopak jeszcze się nieotrząsnął po baletach w Szczecinie, hazardowo-rozrywkowym życiu w Warszawie, jeździe bez prawka w Szwajcarii, gdzie spóźnianiał się na treningi mimo że mieszkał na terenie klubu, a ostatecznie zarząd Sionu pozwolę sobie użyć mocniejszego słowa "wydymał" Grosickiego, który frajersko podpisał papier o tym że zrzeka się swoich zarobków. Później chłopak miał doła, bo wrócił do Szczecina bez kasy, a co za tym idzie mógł mieć jeszcze długi i pomocną dłoń wyciągnął do niego Probierz. Chłopak szansę wykorzystał i teraz powinien zadać sobie pytanie, co dalej zrobić ze swoją karierą. Czy będzie w stanie ogarnąć się i m.in. nauczyć się jakiegoś języka, aby wykorzystać swoją szansę za granicą, a nie siedziećna trybunach dostając kilkaset tysięcy euro za podgrzewanie siedzenia? To jest zasadnicz pytanie, bo niewątpliwe Grosicki talent ma, ale czy już z głową jest wszystko w porządku? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:45. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl