Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Albert Rudé trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10963)

emjot 24.05.2024 06:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1624624)
Perspektywa gry w europejskich pucharach jest fantastyczna dla klubu, bardzo ekscytująca. Ale jak państwo wiecie, podstawowym celem tego projektu jest awans do ekstraklasy. Nie będę się poddawał, będę wierzył, że możemy ten sezon zakończyć pozytywnie. Będę w to wierzył tak jak wierzyłem w 99 minucie finału Pucharu Polski.


A.Rude


To tak w kwestii jaki cel był wyznaczony....

zaraz wpadnie tu w. i zacznie ci pokrętnie tłumaczyć, że wyrwałeś słowa z kontekstu, a klub nigdy nie miał w planach awansu :rotfl:

Arkadiusz.Czerepach 24.05.2024 08:15

nastepnego trenera W. bedzie hejtował róbcie screeny

Jagul 24.05.2024 08:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1624633)
nastepnego trenera W. bedzie hejtował róbcie screeny

To jest jakiś system naprzemienny??

FraMat 24.05.2024 08:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop
Fajny trener, tylko wyników nie ma i musi się jeszcze duzo uczyć. Szkoda że na Wiśle. I szkoda że na Wiśle w takim a nie innym położeniu

Abstrahując że nie wierzę w baraże a co dopiero w awans, to chciałbym powiedzieć w niedzielę ok 17... "Przynajmniej ma szczęście"

On ma w ogóle szczęście, że został zatrudniony w Wiśle.
Czy Wisła ma w tym przypadku szczęście?

Szczerze wątpię.

s1mone 24.05.2024 08:35

wolfy niestety choruje na chorobę umyślaną.

Jak sobie coś umyśli, upierdzieli w tym swoim móżdżku to nie ma bata na zmianę zdania.

Wystarczy, że napisze gdzieś, że ktoś jest dobry to będzie go bronił do usranej i dorabiał sobie fakty pod tezę.

Trener może przegrać wszystko co się da, wyjść na murawę i postawić klocka w kółku podczas meczu, a i tak będzie super fachowcem, bo wolfy za wczasu tak napisał na forumach :D


Powinniśmy zmienić przysłowie na 'tylko wolfy zdania nie zmienia' :D

KOALIK 24.05.2024 08:51

Wolf po prostu ma to co Trójca Święta (co widać cały czas u Jarka w ostatnim czasie) czy aktywiści sociosów.

Poczucie nieomylności za rzekomo wielkie zasługi.

W rzeczywistości jest jak jest.

Największa kompromitacja w historii Wisły od dwóch lat i jest cały czas coraz większa.

Jaroo1 24.05.2024 10:02

Przecież po takich ludziach jak wolfy, lesiupw, markus i drozd to widać, że zacietrzewione jednostki, które bronią syfu do upadłego. Jakieś w tym interesy muszą mieć albo po prostu takie charaktery chore.

Na przykładzie Rude widać jak się zachowali. Dopóki nie było meczów do weryfikacji trenera to pisali PRZEMĄDRE elaboraty o zajebistości Rude, a jak ten zaczął się ośmieszać wynikami to zaczęli stosować takie fikołki intelektualne, że nawet ktoś będący debilem z IQ 40 by się wstydził za umieszczanie czegoś takiego w sieci.

I niestety takie osoby są najgorsze bo bronią chorych układów w Wiśle czy innych klubach. To jest jeden do jednego podejście Zaskrońca, gdzie używał słów "moi ludzie", "dopóki ja tu robię to on będzie trenerem", forumowi eksperci robią tak samo. A później jak się coś zesra i np. trener odchodzi to zero analizy, rozliczeń itp.

Witalis 24.05.2024 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy
Pisanie że awans jest najważniejszy to kłamstwo


Hahaha Przestań się kompromitować.

Watts 24.05.2024 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1624586)
Pisanie że awans jest najważniejszy to kłamstwo

https://media.tenor.com/blB5V1mh4cEA...ech-bubble.gif

Karherop 24.05.2024 13:51

Królewski: awans jest najważniejszy
Rude: awans jest najważniejszy
Piłkarze: awans jest najważniejszy
Forumowicze TWSD: awans jest najważniejszy
Wolfy: kłamstwem jest pisanie że awans jest najważniejszy

Kto z kogo robi idiote?

Jaroo1 24.05.2024 14:03

Awans nie jest najważniejszy, punktów mamy mniej niż miał Sobol, wygrywamy niżej niż za Sobola, nie mamy serii wygranych jak za Sobola.
Kurła, to po co odchodził Sobol skoro osiągał wszystkie cele z Wisła. Pytanie dlaczego wtedy algorytm bronił Sobola ale wolfy go krytykował, pytanie dlaczego teraz algorytm nie broni(?) Rudego ale wolfy go broni hahaha

Mi się wydaje, że wolfy i spółka mogli zostać ukąszeni przez Zaskrońca i jakiś magiczny jad im wstrzyknął, mimo, że Zaskrońce niby jadowite nie sa.

Cytat:

Królewski: awans jest najważniejszy
Rude: awans jest najważniejszy
Piłkarze: awans jest najważniejszy
Forumowicze TWSD: awans jest najważniejszy
Wolfy: awans nie jest najważniejszy
Rude - uczę się ligi
FraMat - Rude musi uczyć się ligi
Forum TWSD - Rude musi uczyć się ligi
Markus: Rude nie musi uczyć się ligi

hahaha

KOALIK 25.05.2024 00:18

Wg Markusika masowe sprowadzanie szrotu zagranicznego to najlepsza metoda na budowę drużyny.

W teorii wszystko jest, a w praktyce...

Tak jak kiedyś.

Najbogatsza Wisła w historii jesienią 2011 r. kompromitowała się w Ekstraklasie, gwiazdy Valckxa sprowadzone za ciężkie pieniądze miały duże problemy z regularnym wygrywaniem w lidze, a tamten zespół pogrążył amator z Holandii van der Biezen.

Taki chichot historii.

W zeszłym sezonie to była Puszcza, która pokazała gwiazdom z Hiszpanii miejsce w szeregu, a teraz inne zespoły, a baraży może nie być.

wolfy 25.05.2024 07:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1624658)
Królewski: awans jest najważniejszy
Rude: awans jest najważniejszy
Piłkarze: awans jest najważniejszy
Forumowicze TWSD: awans jest najważniejszy
Wolfy: kłamstwem jest pisanie że awans jest najważniejszy

Kto z kogo robi idiote?

A jednak działania w klubie pokazują co innego, tak jak napisałem. Jeżeli awans byłby najważniejszy to wszystko musiałoby być mu podporządkowane. A nie było. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem co napisałem, ale mogę prościej:

- Krzyżanowski nie powinien grać, maksymalnie ogony
- Puchar Polski powinien był być odpuszczony, bo nie namy kadry
- zamiast Olejarki powiniem przyjść doświadczony boczny obrońca
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana itp itd.

Czyny, nie słowa.

Wielokrotnie przed sezonem pisałeś bzdury o tabunach młodych takentów które muszą dostawać minuty w pierwszej drużynie, a ja pisałem że nie bo awans jest najważniejszy. Jak widać myliłem się. Ważniejsze było liczenie na to że Krzyżanowski nauczy się bronić, no bo ile razy pod rząd może nie wrócić do obrony? Skończyło się na 7-miu straconych punktach. Mogło być 8, ale Niepsuj nie trafił sam na sam po tym gdy nasz megatalent odprowadził go wzrokiem.
Teraz połowa tych punktów załatwiłaby sprawę.

No ale awans jest najważniejszy :lol: Tylko taki wywalczony naszymi młodymi chłopakami.

To kto z kogo robi idiotę?

@MaLk - są też cytaty z Królewskiego (a to on decyduje) o AI w zarządzaniu klubem, że to wielkie laboratorium, o tym że nawet jak trener będzie wygrywał ale bez stylu to go zwolni (sparafrazowane przez Sobolewskiego jako "nie sztuką jest wygrać byle jak" po kolejnej porażce czy tam remisie). Jest dużo cytatów z Królewskiego.

Podobnie piłkarze opowiadający że "awans jest najważniejszy, ale puchar to ich marzenie" po olaniu kolejnego meczu w sezonie. Ja nie zauważyłem w meczu z Chrobrym żeby awans był najważniejszy. Nie widziałem żeby Sobczak wykonując karnego z Sosnowcem podchodził do niego jako kroku do najważniejszego celu w sezonie. Krzyżanowski bardziej dbał żeby mu się fryzura nie popsuła niż o odebranie piłki. Można tak długo. Są wyjątki, nie mam wątpliwości że Duda, Carbo, Alfaro, Baena i Rodado dawali z siebie wszystko żeby awansować, ale generalnie to graliśmy jakby awans był już zaklepany.

Z kibicami też jest ciekawa sprawa, są tutaj tacy którzy graliby połową składu rezerw bo to super młode talenty i TRZEBA je ogrywać, w temacie o Pucharze Polski pultali się od początku Ci dla których "to tylko kilka meczy więcej". Też chyba awans nie był dla nich najważniejszy..

Paradoksalnie, co dla Rude jest najważniejsze ma najmniejsze znaczenie. Jak mu piłkarze mecz odpuszczają bo za chwilę ich wymarzony mecz w pucharze to ma ograniczone pole manewru, zwłaszcza jak właściciel zrobił już tour medialne z okazji przejścia kolejnej rundy. Ale wygranie PP i to jeszcze pierwszoligowcem to bardzo solidny wpis w CV, podczas gdy awans robi trzech trenerów rocznie i większość z nich traci pracę jeszcze w następnej rundzie...

Wiesz dlaczego jedyne miarodajne sondaże są anonimowe? Bo twarzą w twarz większość powie to co myśli że powinno się powiedzieć. Zapytany czego powinno być więcej w telewizji powie że kultury wysokiej, a nie kabaretów, teleturniejów i oper mydlanych.

Napisanie czy powiedzenie że awans jest najważniejszy nic nie kosztuje. Ba, nie można powiedzieć inaczej. Tyle że to u nas puste deklaracje.
Awans jest najważniejszy, ale puchar to marzenie :>

krysztal 25.05.2024 08:49

Wolfy przecież dla Ciebie ,Markusa czy Drozda wyniki i miejsce Wisły to sprawa drugorzędna.Najważniejsze dla was jest żeby mieć racje,żeby wyszło na wasze.Tylko ostrożnie,karku sobie nie skręćcie przy tych fikołkach...

FraMat 25.05.2024 08:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1624676)
A jednak działania w klubie pokazują co innego, tak jak napisałem. Jeżeli awans byłby najważniejszy to wszystko musiałoby być mu podporządkowane. A nie było. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem co napisałem, ale mogę prościej:

- Krzyżanowski nie powinien grać, maksymalnie ogony
- Puchar Polski powinien był być odpuszczony, bo nie namy kadry
- zamiast Olejarki powiniem przyjść doświadczony boczny obrońca
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana itp itd.

Sprowadzasz wszystko do absurdu.

- Krzyżanowski powinien grać, ale w taktyce bez wahadłowych
- Puchar Polski nie musiał być odpuszczony, bo to żaden brak kadry tylko brak zaangażowania w ligowa młóckę
- w którym momencie zamiast Olejarki powinien przyjść doświadczony boczny obrońca? Po, czy przed przyjściem Rude?
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana? a może o wiele prostsza? Bez analitycznych dupereli, tylko ustawienie autobusu i kontry? Inni w ten sposób sobie poradzili?

wolfy 25.05.2024 09:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1624679)
Sprowadzasz wszystko do absurdu.

- Krzyżanowski powinien grać, ale w taktyce bez wahadłowych
- Puchar Polski nie musiał być odpuszczony, bo to żaden brak kadry tylko brak zaangażowania w ligowa młóckę
- w którym momencie zamiast Olejarki powinien przyjść doświadczony boczny obrońca? Po, czy przed przyjściem Rude?
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana? a może o wiele prostsza? Bez analitycznych dupereli, tylko ustawienie autobusu i kontry? Inni w ten sposób sobie poradzili?

Bzdury.
- Krzyżanowski zawala bez względu na taktykę, to samo było u Sobolewskiego. Na tym zresztą polega to mityczne "ogrywanie" młodych, że popełniają błędy na których teoretycznie powinni się uczyć, ale różnie bywa... Dlatego zajmują się tym zwykle drużyny środka tabeli, nie takie z celem sportowym, albo takie z naprawdę świetnym szkoleniem, które realnie mają kogo ogrywać i mogą nimi rotować mając kilku w szerokiej kadrze.
- kpisz sobie. Te kontuzje obrońców (zwłaszcza Jarocha) na pewno nie miały nic wspólnego z dodatkowymi meczami, z czego dwa po stokilkadziesiąt minut :> Z Chrobrym sami piłkarze przyznali że myślami byli gdzie indziej...
- kiedy miał przyjść obrońca zamiast Olejarki? Pewnie w okienku kiedy ściągaliśmy Olejarkę, myślę. Tak na logikę.
- taktyka powinna być bardziej wyrachowana, bez bzdur o krakowskiej piłce. A skład dobrany pod nią. I tu Cię zaskoczę - bardzo możliwe że wtedy trenerem nadal byłby Sobolewski, ale ustawiający drużynę tak jak potrafi, bez konieczności nabijania pustych statystyk posiadania piłki i "groźnych ataków". Ale Sobolewski mający grać jak Wisła Kasperczaka z materiałem jaki posiadamy - naprawdę, nietrudno było przewidzieć efekty...

Strasznie to marne co napisałeś FraMat, strasznie marne. Bo wychodzi że wszystko było zajebiście, tylko Rude zawalił taktyką. Super analiza, Królewski się pewnie pod nią podpisze.
Ale moim zdaniem było inaczej, awans wcale nie był najważniejszy. Zabrakło skupienia się na celu nadrzędnym, identycznie jak w sezonie spadkowym gdzie próbowaliśmy:
- grać krakowską piłkę ze słowackim trenerem
- ogrywać tabuny młodych i wygrać PJS
- awansować do pucharów
- grać w Pucharze Polski
- zarobić na sprzedaży kluczowych piłkarzy w połowie rundy
- zainwestować część pieniędzy w prospekty takie jak Colley i Fazlagić.

A przecież przez ostatnie dwa sezony walczyliśmy o utrzymanie niemal do końca!

Spoiler - nie udało się osiągnąć żadnego z celów :> Teraz przynajmniej mamy Puchar Polski i europejskie puchary o których wielu tak marzyło. Osobiście nie rozumiem co nam da jak nasi frajerzy poza Sosnowcem czy Głogowem zostaną ośmieszeni jeszcze na zakaukaziu, ale co kto lubi...

FraMat 25.05.2024 09:51

W zasadzie to wycofuję się częściowo z tego, co napisałem.

Przyznaję, że dałem się wpuścić w maliny przez manipulację wolfy'ego i odpowiedziałem na coś, o czym wolfy chciał w ostateczności rozmawiać, czyli na bzdury, przy pominięciu istoty sprawy.

To, że wolfy uważa iż działania w klubie pokazują co innego, aniżeli cel, jakim w klubie był awans do ekstraklasy nie oznacza, że tak naprawdę cel był inny.

To po prostu oznacza, że w tym sezonie klubem zarządzano fatalnie, nawet jeśli weźmie się pod uwagę ograniczony budżet (i tak sporo wyższy od budżetów klubów, z którymi Wiśle przyszło rywalizować).

- Popełniono poważne błędy personalne zmieniając trenera pod koniec rundy jesiennej, gdy należało to zrobić wcześniej.
- Popełniono poważne błędy personalne sprowadzając trenera, co do którego łudzono się, że ogarnie I ligę, a po czasie okazało się, że pod koniec rundy ten zrozumiał, że musi tej ligi się nauczyć.
- Popełniono poważne błędy personalne stawiając na zawodników, którzy nigdy nie powinni byli pojawić się w Wiśle, a mianowicie: Roman, Brejgu, Satrustegui, Raton i ... wisienka na torcie Omrani.
Nie pozbyto się przy okazji takich ananasów jak Basha, Sapała, Junca...

Podsumowując: celem zarządu, trenera i być może nawet piłkarzy był awans do Ekstraklasy.
Jednak na drodze (chyba juz na 99.99%) stanęły: brak umiejętności zarządzania, słabi trenerzy, nieudana polityka transferowa (częściowo rozgrzeszona przez ograniczenia budżetowe i posiadanie na liście płac zawodników zbędnych a drogich).

Błędy nie oznaczają, że klub nie stawiał sobie, trenerowi i zawodnikom awansu, jako celu.

Jaroo1 25.05.2024 10:00

Nie no Rude top. Gorsze wyniki od Sobola ale nie zawalił nic heheh

wolfy 25.05.2024 10:02

@FraMat - ależ awans celem był. Tyle że nie najważniejszym, poza sferą deklaracji. A podnoszę to ponieważ męczy mnie już hipokryzja na tym forum i w mediach.

Jutro gramy mecz ostatniej szansy i to niekoniecznie, bo zależymy od innych wyników. Podejdziemy do niego łatając naszą i tak gównianą obronę juniorami. Tak jakbyśmy mieli jednak za wąską kadrę na grę na dwóch frontach. W następnym sezonie gramy na trzech...

No ale awans jest najważniejszy!

MaLk 25.05.2024 10:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1624685)
@FraMat - ależ awans celem był. Tyle że nie najważniejszym, poza sferą deklaracji.

Zawsze był najważniejszy. Dla wszystkich, z Królewskim na czele. A to, że tenże Królewski nie potrafił dostosować środków do tego celu, to zupełnie inna bajka, z której teraz usiłujesz wyprowadzić jakieś wnioski, myląc skutki i przyczyny.

Patryko 25.05.2024 11:01

Jakim cudem awans miał nie być najważniejszy?????? Wiąże się z tym największy zastrzyk gotówki, lepsza liga, możliwość ściągnięcia lepszych kopaczy, lepsze kontrakty reklamowe.

Problemem było u nas rozcieńczenie możliwości na dwa fronty. Wszyscy widzieli, że w kilku spotkaniach I ligi, nadchodzący mecz pucharowy powodował wyjebkę kopaczy na ligową młóckę. Dlatego w wątku pucharowym rok temu postulowałem odpuszczenie pucharu w pierwszym możliwym meczu i skupienie się tylko i wyłącznie na lidze.

Witalis 25.05.2024 11:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy
A jednak działania w klubie pokazują co innego, tak jak napisałem. Jeżeli awans byłby najważniejszy to wszystko musiałoby być mu podporządkowane. A nie było. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem co napisałem, ale mogę prościej:

- Krzyżanowski nie powinien grać, maksymalnie ogony
- Puchar Polski powinien był być odpuszczony, bo nie namy kadry
- zamiast Olejarki powiniem przyjść doświadczony boczny obrońca
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana itp itd.

Czyny, nie słowa.


Czekaj, czekaj, czy ty właśnie stwierdziłeś, że w klubie nie zrobili wszystkiego, żeby Wisła awansowała i z tego wyprowadzasz wniosek, że celem Wisły nie był awans? Może i jesteś analitykiem, ale miernym.

Biorąc pod uwagę presję finansową oraz presję kibiców, znacznie bardziej prawdopodobne jest, że w klubie nie zrobiono wszystkiego, żeby awansować, ponieważ osoby zarządzające klubem nie potrafią lepiej albo nie dołożyły staranności.

Największym błędem wydaje się wybór trenera, który potrzebuje czasu i miejsca, żeby zorientować się w lidze i samemu rozwinąć, popracować z zawodnikami.

Na pewno jednak nikt w klubie nie zakładał, że drużyna będzie punktować tak słabo. Z perspektywy zimy awans przez baraże był celem realnym i był celem. Brak realizacji tego celu obciąża w pierwszym rzędzie trenera, a w drugim Królewskiego i Kiko.

Witalis 25.05.2024 11:06

Nie ma sensu tego dalej ciągnąć, rozmawiacie z głupcem przekonanym o swojej mądrości.

Ogryzek 25.05.2024 11:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1624691)
Czekaj, czekaj, czy ty właśnie stwierdziłeś, że w klubie nie zrobili wszystkiego, żeby Wisła awansowała i z tego wyprowadzasz wniosek, że celem Wisły nie był awans? Może i jesteś analitykiem, ale miernym.

Biorąc pod uwagę presję finansową oraz presję kibiców, znacznie bardziej prawdopodobne jest, że w klubie nie zrobiono wszystkiego, żeby awansować, ponieważ osoby zarządzające klubem nie potrafią lepiej albo nie dołożyły staranności.

Największym błędem wydaje się wybór trenera, który potrzebuje czasu i miejsca, żeby zorientować się w lidze i samemu rozwinąć, popracować z zawodnikami.

Na pewno jednak nikt w klubie nie zakładał, że drużyna będzie punktować tak słabo. Z perspektywy zimy awans przez baraże był celem realnym i był celem. Brak realizacji tego celu obciąża w pierwszym rzędzie trenera, a w drugim Królewskiego i Kiko.

wolfy nie jest miernym/dobrym analitykiem a kimś kto uważa ze jak przyzna się do błedu/pomyłki to straci "twarz" i jego cały wizerunek runie. Całe jego poczucie wartosci jako narcyza jest zbudowane na tym że jest wyjatkowy/nieomylny - czyli lepszy niz inni. Przyznając że po prostu "pisze głupoty" (co zrobiłby normalny człowiek) zniszczyłby swoje poczucie wartości. Stąd szamoce się i walczy jak za przeproszeniem "gówno w przereblu"... osmieszając sie coraz bardziej przez zaprzeczanie oczywistościom. Tak go boli przyznanie przed samym soba ze jest zwyczajnym człowiekiem, przecietnym - jak wiekszość z nas.

To forum jest niezwykłe - "kaznodzieja" Marcus - który jest kompletnie impregnowany na argumenty logiczne kolegów (kolega Malik, Gorlice i paru innych) a tu do tego kolejny "Napoleon" co to pozjadał wszystkie rozumy - wolfy :D

btw
Szkoda ze nie studiowałem psychologi/psychiatri

Jaroo1 25.05.2024 11:48

Pomijając głupoty wypisywane przez wolfyego to wydaje mi się że Zaskrońca pokonała własną pycha, być może uważał że skupi się bardziej na PP a w lidze i tak wylądujemy na bank w top 6 i awansujemy przez baraże. Myślę że taki miał plan, może nie od początku sezonu ale gdzieś w trakcie, im bliżej byliśmy finału PP a im dalej miejsc 1-2 w lidze.

Witalis 25.05.2024 11:57

Ja myślę, że on utwierdza się w przekonaniu, że jest lepszy, skoro on nazywa was "debilami" itp., a wy jego w odpowiedzi "narcyzem".

wierność83 25.05.2024 12:14

Wolfy wcale nie musi być w błędzie... Rzecz w tym, że awans nie musiał być rzeczywiście najważniejszym celem, co nie znaczy że nim nie był w ogóle.
Strategicznie ważniejszym celem mogło być np. zatrudnienie trenera "z komputera", aby uwiarygodnić cały projekt na Wisłę inwestycyjnie. Mało kto pamięta, ale Królewski przyznał to w rozmowie u Kołtonia - cała ta analityka i wejście w nią zostało zrobione po to, aby dać Wiśle szanse inwestycyjne. I to się dzieje w tle (nie pytajcie o szczegóły, nie znam żadnych).
Innymi słowy w perspektywie długoletniej, brak maksymalizacji szans Wisły na awans tu i teraz np. w postaci zatrudnienia trenera, który zna ligę, awansował już itp., mógł być postawiony wyżej od pokazania na zewnątrz, że rzeczywiście na maxa Wisła idzie w to o czym mówi. Bo po prostu to drugie, w dłuższej perspektywie, się bardziej klubowi opłaci.

Ogryzek 25.05.2024 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1624698)
Ja myślę, że on utwierdza się w przekonaniu, że jest lepszy, skoro on nazywa was "debilami" itp., a wy jego w odpowiedzi "narcyzem".

Obrażanie innych to tylko 1 z elementów obrony swojego ego. Ale i on wie że paradoksalnie im więcej innych obraża i umniejsza im, tym bardziej wychodzi jego słabość intelektualna.

Ogryzek 25.05.2024 12:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1624699)
Wolfy wcale nie musi być w błędzie... Rzecz w tym, że awans nie musiał być rzeczywiście najważniejszym celem, co nie znaczy że nim nie był w ogóle.
Strategicznie ważniejszym celem mogło być np. zatrudnienie trenera "z komputera", aby uwiarygodnić cały projekt na Wisłę inwestycyjnie. Mało kto pamięta, ale Królewski przyznał to w rozmowie u Kołtonia - cała ta analityka i wejście w nią zostało zrobione po to, aby dać Wiśle szanse inwestycyjne. I to się dzieje w tle (nie pytajcie o szczegóły, nie znam żadnych).
Innymi słowy w perspektywie długoletniej, brak maksymalizacji szans Wisły na awans tu i teraz np. w postaci zatrudnienia trenera, który zna ligę, awansował już itp., mógł być postawiony wyżej od pokazania na zewnątrz, że rzeczywiście na maxa Wisła idzie w to o czym mówi. Bo po prostu to drugie, w dłuższej perspektywie, się bardziej klubowi opłaci.

Co się bardziej opłaci? Nie awansować i zebrać u socios o drobne bo brakuje na rachunki i nie dotrwamy do końca rundy? Mógłbyś jasniej to wyjaśnić? Jaka może być ta długa perspektywa jak ty z chwilowek żyjesz i poza kibicami nie masz nic jako aktywo?

Witalis 25.05.2024 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83
Wolfy wcale nie musi być w błędzie... Rzecz w tym, że awans nie musiał być rzeczywiście najważniejszym celem, co nie znaczy że nim nie był w ogóle.
Strategicznie ważniejszym celem mogło być np. zatrudnienie trenera "z komputera", aby uwiarygodnić cały projekt na Wisłę inwestycyjnie. Mało kto pamięta, ale Królewski przyznał to w rozmowie u Kołtonia - cała ta analityka i wejście w nią zostało zrobione po to, aby dać Wiśle szanse inwestycyjne. I to się dzieje w tle (nie pytajcie o szczegóły, nie znam żadnych).
Innymi słowy w perspektywie długoletniej, brak maksymalizacji szans Wisły na awans tu i teraz np. w postaci zatrudnienia trenera, który zna ligę, awansował już itp., mógł być postawiony wyżej od pokazania na zewnątrz, że rzeczywiście na maxa Wisła idzie w to o czym mówi. Bo po prostu to drugie, w dłuższej perspektywie, się bardziej klubowi opłaci.

Przecież trener z komputera to tylko zabieg pr-owy. Ten trener nawet nie jest z komputera.

Królewski nie ma dużej wizji klubu, poza tym, że albo będzie to jego klub albo dużo zarobi na jego sprzedaży. A najbardziej uwiarygodniłby się, gdyby awansował.
Pomijając już fakt, że Królewskiego nie stać na utrzymanie Wisły kolejny rok w I lidze.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:51.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl